In vitro z komórką dawczyni
-
WIADOMOŚĆ
-
U mnie schodzilo wcześniej, gdzieś koło 5-6 dnia.Baylee wrote:Niestety też podwyższa sztucznie betę i schodzi dopiero po 10 dniach:( więc testy wcześniej chyba nie mają sensu
Normalnie bym robiła już po 5-6 dniach i powtarzała żeby wzrost sprawdzić
Baylee lubi tę wiadomość
-
Elka198321 wrote:Ranę spryskuj oktaniseptem lub są takie waciki z alko będzie się ładnie goić. 1 cesarka z synem bardzo źle zniosłam,podobnie jak ty przy 2 z córą było dużo lepiej..
Cycunie masuj jeśli bolą a dzidzia niechce jeść to odciągaj mleko do odczucia ulgi..
Ja od narodzin syna a było to listopad 2023 nieprzespalam nocy ,da się żyć w pewnym momencie organizm kobiety się przyzwyczaja do wszystkiego. Jakbyś potrzebowała rady lub miała jakieś pytania służę pomocą....
witaj:) na razie funkcjonujemy z mężem w trybie ZOMBIE, kilka dni był , póki nie doszłam do siebie po cesarce, na zmianę wstawaliśmy, dzisiaj wrócił do pracy i chyba się cieszył, że idzie:D he he.. Ogólnie radzę sobie, tylko, że wizytę u pediatry mamy dopiero za kilka dni, a mam już sporo pytań. Mały ma problem z gazami i oddawaniem stolca, wczoraj używałam już termofora z pestkami wiśni, ale to szybko ostyga., i taka bezradność.. bo placzę i nie wiadomo co robić. masaże, kołysanki, chodzenie po mieszkaniu, oklady, cuda wianki, . szczególnie wieczorem jak mu się nagromadzi, karmię piersią ale i mlekiem Mm, bo nie mam za dużo tego pokarmu, albo się to rozkręci jeszcze albo nie wiem.. mały raz je z piersi, drugi raz grymasi.., uczymy się siebie.. ale nie jest to proste.. laktatora też mam, i jakieś cudowne proszki wspierające laktacje..
położna kazała nam zapisywać kupki, siku, ile je e.t.c dzisiaj już w nocy odpuściłam te notatki, bo wolę się malym zająć niż ciągle siedzieć w notatniku.. jutro ma przyjść.. też mnie te wizyty stresują, ale korzystamy bo może się czegoś dowiemy jeszcze, zważy go jutro, to zobaczymy ile przybrał.. bo już przybrał jak wyszliśmy ze szpitala, co mnie cieszy..
tak czy siak, jest to ciekawa przygoda, za którą jestem wdzięczna... patrzę na niego i nie czuję nie wyspania, nawet jak mnie mąż zmieniał to nie chciało mi się spać.. i tak włącza się tryb czujność..
martwiłam się też samym połogiem czy wszystko jest dobrze u mnie, bo krwawiłam ponad tydzień po CC a potem cisza.. a wcześniej słyszałam, że to trwa wiele tygodnii, i zaczęłam się zastanawiać. ale nie mam gorączki, ani innych oznak, że jest coś nie halo, więc sądzę, że jest ok wszystko.. jedynie co doskwiera to suchość w pochwie, ale zakupiłam różne żele.. do tego celu.. z hiauloronem ikwasem mlekowym.. intuicyjnie bo nie konsultowałam to z nikim i mi przeszło.. i zastanawiam się też kiedy isć z tą blizną do tego fizjoterapeuty uro ginekologicznego.. bo położna zaleciła, wcześniej też to gdzieś czytałamWiadomość wyedytowana przez autora: 4 stycznia, 15:21
-
Malgorzatek ja też po cc krwawiłam bardzo krótko ok tygodnia i wszystko było ok. Do fizjoterapeuty poszłam 6 tygodni po porodzie. Wdrożyłam masaże blizny, plastry sutricon i ćwiczenia mięśni brzucha zalecone przez fizjo. Tak jak Ty karmię piersią (głównie w nocy) i mm. Póki co laktacja jest ok, chcociaz laktatorem nie odciągam za wiele.
małgorzatek lubi tę wiadomość
❌3 procedury na własnych komórkach: 7 blastocyst, jedna ciąża poroniona w 8tc przez krwiaka, jedna ciąża biochemiczna, 5 razy beta nie drgnęła.
❎Badania immunologiczne
Kir AA
Zalecenia: encorton, accrofil, heparyna
❌Reprofit KD - 4 transfery blastocyst beta nie drgnęła
✅ KD program rządowy - 1 blastocysta po PGTa, włączone immunoglobiny, ciąża 💪🏼 -
@glodia, @ małgorzatek chciałam podpytać o ten wlew z osocza. Czy to byl zwykły wlew czy ostrzykiwanie osoczem endometrium? Proponują mi to w Czechach, twierdzą, że oni to robią inaczej niz PL, właśnie wstrzykują w endo, a w Polsce tylko "wlewają" do macicy. Jak u Was było? Gdzie robiłyście i w którym dc/ile przed transferem?glodia wrote:Ja miałam wlew, pomogło, mi tłumaczyli, że osocze nie pogrubia endo, ale ładnie spulchnia i tak u mnie było.
-
u nas dzisiaj zaplodnienie komórek
mam nadzieje, ze nie wyjdzie sytuacja, ze nie bedzie zarodkow:/
progesteron 600 mg wydaje mi sie taki minimum więc zwiększe do 8002017-endometrioza
2018-POF/POI
2018-decycja o KD , uzyskane 3 zarodki
2019-udany drugi criotransfer 3 dniowego zarodka z KD invimed ( intralipid, encorton, neoparin, acard, estrofem, luteina, progesterone besins)
porod w 38 t, ciąża zagrożona ( krwiak, skrócona szyjka)
2025-decyzja o KD invicta, kwalifikacja do refundacji z MZ -
Baylee trzymam kciuki! 🙂
Ja czekam na miesiączkę i rozpoczynam cykl transferowy 🙏
Pytanko: czy po transferze chodziłyście do pracy, czy byłyście na L4? Ja pracuję w korpo, jednak mam często sporo stresu, np. dziś jest taki kosmiczny dzień i pomyślałam sobie, że jakbym była w tym momencie po transferze, to bałabym się, że to zaszkodzi implantacji.
Baylee, Asssia lubią tę wiadomość
-
Trzymam kciuki 🤞 Też bym dołożyła proga, 600 to dość mało. Ja to ładny progesteron mam tylko na prolutexie niestety.Baylee wrote:u nas dzisiaj zaplodnienie komórek
mam nadzieje, ze nie wyjdzie sytuacja, ze nie bedzie zarodkow:/
progesteron 600 mg wydaje mi sie taki minimum więc zwiększe do 800
Baylee lubi tę wiadomość
-
Ja też w korpo i nigdy nie brałam L4. Ale to indywidualna sprawa, zawsze możesz poprosić o zwolnienie, jeśli tak będziesz się czuła bardziej bezpiecznie. Tylko siedzenie w domu bez roboty, z samymi myślami i zapasem testów, też nie jest łatwe 😉Janis wrote:Baylee trzymam kciuki! 🙂
Ja czekam na miesiączkę i rozpoczynam cykl transferowy 🙏
Pytanko: czy po transferze chodziłyście do pracy, czy byłyście na L4? Ja pracuję w korpo, jednak mam często sporo stresu, np. dziś jest taki kosmiczny dzień i pomyślałam sobie, że jakbym była w tym momencie po transferze, to bałabym się, że to zaszkodzi implantacji. -
Ja byłam przekonana, że jadę na wstrzyknięcie osocza, a był to tylko wlew. Kilka dni przed transferem, nie pamiętam już dokładnie. Jeśli Czechy robią ostrzykiwanie, to super, szłabym w to!Cara wrote:@glodia, @ małgorzatek chciałam podpytać o ten wlew z osocza. Czy to byl zwykły wlew czy ostrzykiwanie osoczem endometrium? Proponują mi to w Czechach, twierdzą, że oni to robią inaczej niz PL, właśnie wstrzykują w endo, a w Polsce tylko "wlewają" do macicy. Jak u Was było? Gdzie robiłyście i w którym dc/ile przed transferem?
Ja jestem ogólnie fanką osocza, robiłam kilka razy na twarz i włosy i zawsze efekty były widoczne, rosło mi dużo nowych włosów.Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia, 15:57
Cara lubi tę wiadomość
-
Na twarz jeszcze się nie zdecydowałam, za bardzo boję sie igieł 😅 Ja z kolei odwrotnie, myślałam że robią taki zwykły wlew osocza do macicy, a dziś się dowiedziałam o nastrzykiwaniu i zbladłamglodia wrote:Ja byłam przekonana, że jadę na wstrzyknięcie osocza, a był to tylko wlew. Kilka dni przed transferem, nie pamiętam już dokładnie. Jeśli Czechy robią ostrzykiwanie, to super, szłabym w to!
Ja jestem ogólnie fanką osocza, robiłam kilka razy na twarz i włosy i zawsze efekty były widoczne, rosło mi dużo nowych włosów.
-
Janis wrote:Baylee trzymam kciuki! 🙂
Ja czekam na miesiączkę i rozpoczynam cykl transferowy 🙏
Pytanko: czy po transferze chodziłyście do pracy, czy byłyście na L4? Ja pracuję w korpo, jednak mam często sporo stresu, np. dziś jest taki kosmiczny dzień i pomyślałam sobie, że jakbym była w tym momencie po transferze, to bałabym się, że to zaszkodzi implantacji.
Hej! Ja po transferze byłam dwa tygodnie na l4 aż do 5 weryfikacji. Potem na kilka dni wróciłam pozamykać sprawy i poszłam na l4. W pracy zmienił się prezes i zrobiła się bardzo ciężka atmosfera, wolałam sobie oszczędzić stresów. Cała firma jak na wojnie. Totalny sajgon.
Dziś byłam robić wyniki: morfologia i krzywa cukrzycowa. Krzywa wygląda dobrze 71/96/86. Morfologia taka średnia, ale czekam na opinię lekarza. Po krzywej miałam taki zjazd cukru na 50, że aż mnie trzęsło. Szybko zjadlam coś słodkiego i bułkę i zaraz mi się podniósł. Ogólnie mamy się dobrze, fasolka bryka i w dzień i w nocy, tylko te jelita nie dają żyć.
Baylee, Angelles lubią tę wiadomość
Ona 43
tarczyca zdrowa,
brak endometriozy,
kariotyp prawidłowy
brak chorób przewlekłych
homocysteina w normie
On 44
cukrzyca II typu - avamina, amaryl
kariotyp prawidłowy
morfologia 3%
całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
ruchliwość 63%
fragmentacja 85,81% prawidłowych
05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe
histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków
IVF 02.2025 start procedury z KD
AMH 01.2025 0.96 ng/ml
6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
transfer nr 2 - 4.08 -
Dziewczyny mam pytanie i proszę o zrozumienie
Jak wiecie jestem na wypowiedzeniu
Mój szef jest bardzo w porządku wobec mnie, wiele razy szedł mi na rękę a wypowiedzenie dostałam dlatego że firma ( mała kilkuosobowa) nie zarabia od dawna i generuje straty
Nie mam więc żalu do niego i nie chciałabym go wpędzać w koszty i zmuszać go niejako do płacenia no pensji jeśli mam nadzieję transfer się uda
Chciałabym iść na l4 w miarę szybko,nie z lenistwa tylko właściwie ze zwykłej lojalności
Zusu nie obciążam raczej za bardzo
pracuje od 2009 roku na etacie a jedyne zwolnienie lekarskie długie miałam w 2019 w ciąży i faktycznie byłam na zwolnieniu praktyczne całą ciążę ( fatalne samopoczucie, ciąża zagrożona, problemy od 6 tyg o stany depresyjne)
Jestem teraz starsza o 7 lat,ciąża z in vitro i zastanawiam się czy nie będzie problemu ze zwolnieniem od pozytywnej bety.Moze nie pierwszej bo to przesada ale od 3 np.
Wątpię też żebym w tej ciąży będąc sporo starsza czuła się świetnie i nie miała żadnych dokuczliwych objawów.
Jak myślicie z tym L4 ? Czy lekarze są przychylni? Zastanawiam się żeby iść znowu do tej samej ginekolog co wtedy,ona wręcz zachęcała mnie do siedzenia w domu i niepracowania2017-endometrioza
2018-POF/POI
2018-decycja o KD , uzyskane 3 zarodki
2019-udany drugi criotransfer 3 dniowego zarodka z KD invimed ( intralipid, encorton, neoparin, acard, estrofem, luteina, progesterone besins)
porod w 38 t, ciąża zagrożona ( krwiak, skrócona szyjka)
2025-decyzja o KD invicta, kwalifikacja do refundacji z MZ -
Baylee możesz iść i to żaden problem żeby
Lekarz ci wystawił L 4 nawet i ten z kliniki
Ja dzisiaj jadę na USG bo boję się że coś jest nie tak bo dwa dni nie miałam żadnych
Objawów i boję się powtórki
Proszę trzymajcie mocno kciuki
Baylee, Angelles lubią tę wiadomość
1 IVF - 5 🥚- 2 zarodki / 29.07.2024 ET 2 zarodków ❌
2 IVF -3 🥚- 1 zarodek /26.09.2024 ET 1 zarodek trzydniowy ❌
3 IVF długi protokół - 4 🥚 - 2 zarodki
Jeden zdegenerował
22.02.2025 ET 4.1.2
7dpt beta 52,8 9dpt beta 149 11dpt beta 410 13dpt beta 1205
07.04 poronienie 7/9 tc 💔
4 IVF czerwiec 2025 długi protokół - 3🥚-1 zarodek nie przetrwał . Brak transferu
5 IVF KD ❄️❄️❄️❄️❄️
18.12 FET 4.1.2
7dpt ⏸️
9dpt 164
11 dpt 460
AMH 10.23 -0,65
06.24 -0,47
05.25 - 0,44
On
10.2023 azzospermia ( po odblokowaniu wszystkie wyniki wróciły do normy poza fragmentacją 30%) -
Baylee wrote:Dziewczyny mam pytanie i proszę o zrozumienie
Jak wiecie jestem na wypowiedzeniu
Mój szef jest bardzo w porządku wobec mnie, wiele razy szedł mi na rękę a wypowiedzenie dostałam dlatego że firma ( mała kilkuosobowa) nie zarabia od dawna i generuje straty
Nie mam więc żalu do niego i nie chciałabym go wpędzać w koszty i zmuszać go niejako do płacenia no pensji jeśli mam nadzieję transfer się uda
Chciałabym iść na l4 w miarę szybko,nie z lenistwa tylko właściwie ze zwykłej lojalności
Zusu nie obciążam raczej za bardzo
pracuje od 2009 roku na etacie a jedyne zwolnienie lekarskie długie miałam w 2019 w ciąży i faktycznie byłam na zwolnieniu praktyczne całą ciążę ( fatalne samopoczucie, ciąża zagrożona, problemy od 6 tyg o stany depresyjne)
Jestem teraz starsza o 7 lat,ciąża z in vitro i zastanawiam się czy nie będzie problemu ze zwolnieniem od pozytywnej bety.Moze nie pierwszej bo to przesada ale od 3 np.
Wątpię też żebym w tej ciąży będąc sporo starsza czuła się świetnie i nie miała żadnych dokuczliwych objawów.
Jak myślicie z tym L4 ? Czy lekarze są przychylni? Zastanawiam się żeby iść znowu do tej samej ginekolog co wtedy,ona wręcz zachęcała mnie do siedzenia w domu i niepracowania
Ja praktycznie od transferu jestem na l4. Może niecały tydzień byłam w pracy i to na zdalnej. Mój lekarz nie robi problemu z l4. Też rzadko korzystalam ze zwolnienia i w pracy dość się narobiłam za siebie i innych, więc bez żadnych wyrzutów sumienia poszłam, a i nie chciałam żeby przez stresy w pracy coś się stało. Poza tym początki bardzo źle znosiłam i l4 było mi bardzo na rękę.
Baylee, Angelles lubią tę wiadomość
Ona 43
tarczyca zdrowa,
brak endometriozy,
kariotyp prawidłowy
brak chorób przewlekłych
homocysteina w normie
On 44
cukrzyca II typu - avamina, amaryl
kariotyp prawidłowy
morfologia 3%
całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
ruchliwość 63%
fragmentacja 85,81% prawidłowych
05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe
histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków
IVF 02.2025 start procedury z KD
AMH 01.2025 0.96 ng/ml
6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
transfer nr 2 - 4.08 -
KarolinaKika wrote:Baylee możesz iść i to żaden problem żeby
Lekarz ci wystawił L 4 nawet i ten z kliniki
Ja dzisiaj jadę na USG bo boję się że coś jest nie tak bo dwa dni nie miałam żadnych
Objawów i boję się powtórki
Proszę trzymajcie mocno kciuki
Trzymam kciuki.
Pociesze Cię że mialam identycznie,nasilone objawy i nagle 3-5 dni po krwotoku zniknęły mdłości i wszystko, przerażona pojechałam na USG i było wszystko ok
Daj koniecznie znać2017-endometrioza
2018-POF/POI
2018-decycja o KD , uzyskane 3 zarodki
2019-udany drugi criotransfer 3 dniowego zarodka z KD invimed ( intralipid, encorton, neoparin, acard, estrofem, luteina, progesterone besins)
porod w 38 t, ciąża zagrożona ( krwiak, skrócona szyjka)
2025-decyzja o KD invicta, kwalifikacja do refundacji z MZ -
Jest pęcherzyk ciążowy w macicy gs 0,77 cm
Sprzęt lekarza kiepski i nie widać było więcej ale uspokoiłam się bo narazie wygląda to tak jak powinno
Kolejne USG 12.01 w klinice
Baylee, basiaO., jabk0va, glodia, Janis, Angelles, Mary27, Asssia, Giosiek, Raija86 lubią tę wiadomość
1 IVF - 5 🥚- 2 zarodki / 29.07.2024 ET 2 zarodków ❌
2 IVF -3 🥚- 1 zarodek /26.09.2024 ET 1 zarodek trzydniowy ❌
3 IVF długi protokół - 4 🥚 - 2 zarodki
Jeden zdegenerował
22.02.2025 ET 4.1.2
7dpt beta 52,8 9dpt beta 149 11dpt beta 410 13dpt beta 1205
07.04 poronienie 7/9 tc 💔
4 IVF czerwiec 2025 długi protokół - 3🥚-1 zarodek nie przetrwał . Brak transferu
5 IVF KD ❄️❄️❄️❄️❄️
18.12 FET 4.1.2
7dpt ⏸️
9dpt 164
11 dpt 460
AMH 10.23 -0,65
06.24 -0,47
05.25 - 0,44
On
10.2023 azzospermia ( po odblokowaniu wszystkie wyniki wróciły do normy poza fragmentacją 30%) -
to może trochę boleć, ale pewnie dostaniesz znieczulenie. Trzymam kciuki!Cara wrote:Na twarz jeszcze się nie zdecydowałam, za bardzo boję sie igieł 😅 Ja z kolei odwrotnie, myślałam że robią taki zwykły wlew osocza do macicy, a dziś się dowiedziałam o nastrzykiwaniu i zbladłam

Cara lubi tę wiadomość
-
Ja też typowe korpo. Ciągle w biegu. Dodatkowo zarządzam grupa ludzi ale nigdy L4 nie brałam. Mam wrażenie że dzięki pracy jakoś przechodzę przez te wszystkie burze związane z niepłodnością. Po prostu nie mam czasu myśleć dużo nad tym. Przez ostatnie podejścia tak ogarnialam sobie grafik, żeby wiadomo za bardzo się nie przemęczać ale też nie siedzieć w domu bo mam wrażenie że źle mi to działa na psychikę. Czasami myślę że wszystko co mogłam to zrobiłam chyba teraz po prostu czekam na ostatnie podejście.Janis wrote:Baylee trzymam kciuki! 🙂
Ja czekam na miesiączkę i rozpoczynam cykl transferowy 🙏
Pytanko: czy po transferze chodziłyście do pracy, czy byłyście na L4? Ja pracuję w korpo, jednak mam często sporo stresu, np. dziś jest taki kosmiczny dzień i pomyślałam sobie, że jakbym była w tym momencie po transferze, to bałabym się, że to zaszkodzi implantacji.♀️♂️ obydwoje po 38
On - zdrowy
Ona: AMH (1.26-2.2023, 1.08-5.2023,O.26- 1.2024)
Allo:28.3
Cross:35.9
CMT:9%
przeciwciała: ujemne
V Leiden: ujemny
Czynnik II (protrombiny) brak mutacji
Czynnik VR2: brak mutacji
MTHFR: układ heterozygotyczny
Zespół łamliwego chromosomu X: brak
KirBxzdel2DL5,2DS1,2DS5,
Obydwoje HLA-C: C2C2
Pod opieką kliniki od 2023
3 próby na swoich komórkach, KRAKOVI
1)jedna blas,chora po PGT
2)nic nie dotrwało do5dob, Zoladex
3) mini stymu - no answer
DECYZJA KD (25l), INVICTA
6 kom, 4 blastocysty( 511,522,523), PGT: 3 ok
1 transfer: 11.2024 - beta 0
Atosiban na moją prośbę:
2 transfer: 03.2025- beta 0
Histeroskopia- stan zapalny endo(10 dni Metronidazol, Macmirror, Unidox)
3 tran: 06.2025, 8 t.c 💔
znowu:10 dni Metronidazol, Macmirror, Unidox
NOWA DAWCZYNI-25l
6 kom, 4 blas(2x:511,2x:522)
Po PGT: 2 ok (511 i 522)
Encorton, Accofil, Clexane,No spa,Prolutex
15.10 transfer 511
15 dpt: cb💔
Immunoglobuliny-ostatnia nadzieja🍀 -
Ja w ramach pakietu medycznego z pracy odwiedziłam wielu lekarzy w ciągu ostatnich lat. Mam jednego, głównego prowadzącego ale wiadomo jak jest: ciągle bety, wymazy, hormony w konkretnych dniach cyklu, USG więc łapałam terminy, które mieli wolne. Takim sposobem widziała mnie chyba polowa ginekologów z mojego miasta🫣 i powiem Ci, że mam bardzo pozytywne wrażenia. Oni są zainteresowani takim dziwolągiem jak ja. Pytają o to biorstwo, podpytuja o in vitro. Teraz musiałam na przykład powtórzyć wymazy i lekarka i której już kilka razy byłam wypytywała o leki do 5 in vitro. Teraz będę miała rekordowa ilosc. Miałam wrażenie, że chciała sobie notatki porobić. Z jednej strony to nawet i zabawne jest z drugiej pokazuje przez co przechodzimy i ile wiemy. Przy pierwszym udanym transferze, lekarz od razu proponował mi L4. Co prawda ja nie chciałam bo czułam się bardzo dobrze aż do poronienia w 8 TC. Ty patrz tylko na siebie i na to czego Ty potrzebujesz. Jak lekarz nie będzie chciał dać Ci zwolnienia zawsze możesz iść do innego. Często na forach dotyczących danego miasta kobiety piszą którzy lekarze nie robią problemów. Myślę, że większość po zapoznaniu się z Naszymi historiami bez problemu da zwolnienie.Baylee wrote:Dziewczyny mam pytanie i proszę o zrozumienie
Jak wiecie jestem na wypowiedzeniu
Mój szef jest bardzo w porządku wobec mnie, wiele razy szedł mi na rękę a wypowiedzenie dostałam dlatego że firma ( mała kilkuosobowa) nie zarabia od dawna i generuje straty
Nie mam więc żalu do niego i nie chciałabym go wpędzać w koszty i zmuszać go niejako do płacenia no pensji jeśli mam nadzieję transfer się uda
Chciałabym iść na l4 w miarę szybko,nie z lenistwa tylko właściwie ze zwykłej lojalności
Zusu nie obciążam raczej za bardzo
pracuje od 2009 roku na etacie a jedyne zwolnienie lekarskie długie miałam w 2019 w ciąży i faktycznie byłam na zwolnieniu praktyczne całą ciążę ( fatalne samopoczucie, ciąża zagrożona, problemy od 6 tyg o stany depresyjne)
Jestem teraz starsza o 7 lat,ciąża z in vitro i zastanawiam się czy nie będzie problemu ze zwolnieniem od pozytywnej bety.Moze nie pierwszej bo to przesada ale od 3 np.
Wątpię też żebym w tej ciąży będąc sporo starsza czuła się świetnie i nie miała żadnych dokuczliwych objawów.
Jak myślicie z tym L4 ? Czy lekarze są przychylni? Zastanawiam się żeby iść znowu do tej samej ginekolog co wtedy,ona wręcz zachęcała mnie do siedzenia w domu i niepracowania
Ja w ostateczności położyłbym na biurku mój segregator z wynikami, który już się nie domyka 😂
Baylee lubi tę wiadomość
♀️♂️ obydwoje po 38
On - zdrowy
Ona: AMH (1.26-2.2023, 1.08-5.2023,O.26- 1.2024)
Allo:28.3
Cross:35.9
CMT:9%
przeciwciała: ujemne
V Leiden: ujemny
Czynnik II (protrombiny) brak mutacji
Czynnik VR2: brak mutacji
MTHFR: układ heterozygotyczny
Zespół łamliwego chromosomu X: brak
KirBxzdel2DL5,2DS1,2DS5,
Obydwoje HLA-C: C2C2
Pod opieką kliniki od 2023
3 próby na swoich komórkach, KRAKOVI
1)jedna blas,chora po PGT
2)nic nie dotrwało do5dob, Zoladex
3) mini stymu - no answer
DECYZJA KD (25l), INVICTA
6 kom, 4 blastocysty( 511,522,523), PGT: 3 ok
1 transfer: 11.2024 - beta 0
Atosiban na moją prośbę:
2 transfer: 03.2025- beta 0
Histeroskopia- stan zapalny endo(10 dni Metronidazol, Macmirror, Unidox)
3 tran: 06.2025, 8 t.c 💔
znowu:10 dni Metronidazol, Macmirror, Unidox
NOWA DAWCZYNI-25l
6 kom, 4 blas(2x:511,2x:522)
Po PGT: 2 ok (511 i 522)
Encorton, Accofil, Clexane,No spa,Prolutex
15.10 transfer 511
15 dpt: cb💔
Immunoglobuliny-ostatnia nadzieja🍀 -
Janis wrote:Baylee trzymam kciuki! 🙂
Ja czekam na miesiączkę i rozpoczynam cykl transferowy 🙏
Pytanko: czy po transferze chodziłyście do pracy, czy byłyście na L4? Ja pracuję w korpo, jednak mam często sporo stresu, np. dziś jest taki kosmiczny dzień i pomyślałam sobie, że jakbym była w tym momencie po transferze, to bałabym się, że to zaszkodzi implantacji.
Po pierwszym transferze (jedynym na własnych komórkach) byłam na l4, ale nie pamiętam ile. Później przy AZ nie brałam i przy udanym AK też nie, ale wtedy też miałam taki kosmiczny czas, że rwalam sobie włosy z głowy i zdarzało się, że łzy mi płynęły przez pracę.
Też pracuje w korpo, nie lubię swojej pracy, jest mega stresująca i byłam zła, że nie zostałam w domu, bo praca nie jest warta tego, żeby zaprzepaścić swoje marzenia.
Szczęście w nieszczęściu, że w 6 tygodniu ciąży, krwiak dał o sobie znać silnym krwawieniem, trafiłam do szpitala i tyle mnie w pracy widzieli 🙂 (oprócz krótkich odwiedzin, żeby zabrać swoje graty).
Teraz zbliża się powrót i skręca mnie w zoladku na samą myśl o tym 😮.
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH



