In vitro z komórką dawczyni
-
WIADOMOŚĆ
-
Niby powyżej 20. Mnie szprycowali konkretnie bo Cyclogest 3x1 średnio na mnie działał a po Prolutexie 2x1 dobijalam do 130. Usłyszałam na to: sky is the limit🤪Olamonola wrote:Tymczasem moja klinika w Czechach uważa że ten prog jest bardzo dobry

haha, ja juz nie wiem
Jak w POlsce lekarze kazali Wam trzymać proga po sztucznym cyklu?
Olamonola lubi tę wiadomość
♀️♂️ obydwoje po 39
On-zdrowy
Ona: AMH(O.26-1.2024)
Allo:28,Cros:35,CMT:9
przeciwc,VLeiden,
CzynnikII(protromb),VR2: -
MTHFR: układ heterozyg.
Zesp.łam. chrom. X: -
KirBxzdel2DL5,2DS1,2DS5,
Obydwoje HLA-C: C2C2
od 2023 3 próby na swoich kom. KRAKOVI- brak zar.
DECYZJAKD 25l,INVICTA
6kom,4 last(511,522,523), PGT: 3 ok
1tr:11.24-beta0,Atosiban
2 transfer: 03.2025- beta 0
Histeroskopia- stan zapalny endo(10dni antyb)
3 tran: 06.25, 8 t.c 💔
10 dni antyb.
NEWdawcz-25l,6kom, 4blas(511,522)PoPGT: 2ok
Encorton,Accofil, Clexane,Nospa,Prolutex
15.10(4 tran)511:cb💔
12.01- 5transfer(Accofil, Encorton,Prolutex, Cyclogest,Estrofem, IVIG,Prograf, NoSpa,Acard
ostatnia nadzieja ivig🍀
9.01-Flebogamma,
24dpt jest❤️
6.02,5.03wlew Privigen
13.03 połówkowe ok🩵

-
Angelles wrote:Niby powyżej 20. Mnie szprycowali konkretnie bo Cyclogest 3x1 średnio na mnie działał a po Prolutexie 2x1 dobijalam do 130. Usłyszałam na to: sky is the limit🤪
hej, dzięki za to. miałam jakies obawy że za dużo proga moze być, ale to niemozliwe
Ja mam różne zapasy i na razie dołożę dopochwowo a Ago bede trzymać w zanadrzu.
Co by sie nie kłuć bez sensu.
MalenaMi lubi tę wiadomość
45l
Ja : AMH 0,75
hormony ok, endometrium ok, adenomioza naprzedniej ścianie, mało objawowa.
Immunologia nieznana.
45 On: wszystko ok
Kariotyp OK
V 2024 7 tydz biochem naturals
XII 2024 15 tydz, t21, terminacja naturals
2025 czekam na cud
2026 Cuda się nie dzieją, działamy
26 styczeń czekamy na KD w WCLN
10.04.2026 Prague Fertility center
Dawczyni 23 lata, potwierdzona płodność.
12.04 7 rozwijających się zarodeczków
16.04 6 dotarło do blastocysty i poszło do PGTA
11.05 6 zdrowych zarodków po PGTa
22.05 pierwszy tranfer
26.05 7,9 BHCG prog 22,8
29.05 82 bHCG prog 15
2.06 523 Bhcg prog 19
5.06 1805 Bhcg prog 22
11.06 14700 bhcg prog 20
21dpt jest 🫀 -
Po konsultacji z lekarzem uzgodnilam, że będę robić tylko 1 zastrzyk. Na takiej dawce ( 1xProlutex, 3xCyclogest) dobijalam do 60 i dopiero po 12 tygodniu zaczęłam z tego schodzić przy czym sprawdzałam poziom proga co 2 tygodnie. Dopiero po 16 tygodniu przestałam brać. Nigdy nie miałam obaw, że za duży bo w klinice twierdzili, że super i oby tak dalej. Bardziej obawiałam się spadku po odstawieniu ale łożysko ładnie zadziałało.Olamonola wrote:hej, dzięki za to. miałam jakies obawy że za dużo proga moze być, ale to niemozliwe

Ja mam różne zapasy i na razie dołożę dopochwowo a Ago bede trzymać w zanadrzu.
Co by sie nie kłuć bez sensu.
Olamonola lubi tę wiadomość
♀️♂️ obydwoje po 39
On-zdrowy
Ona: AMH(O.26-1.2024)
Allo:28,Cros:35,CMT:9
przeciwc,VLeiden,
CzynnikII(protromb),VR2: -
MTHFR: układ heterozyg.
Zesp.łam. chrom. X: -
KirBxzdel2DL5,2DS1,2DS5,
Obydwoje HLA-C: C2C2
od 2023 3 próby na swoich kom. KRAKOVI- brak zar.
DECYZJAKD 25l,INVICTA
6kom,4 last(511,522,523), PGT: 3 ok
1tr:11.24-beta0,Atosiban
2 transfer: 03.2025- beta 0
Histeroskopia- stan zapalny endo(10dni antyb)
3 tran: 06.25, 8 t.c 💔
10 dni antyb.
NEWdawcz-25l,6kom, 4blas(511,522)PoPGT: 2ok
Encorton,Accofil, Clexane,Nospa,Prolutex
15.10(4 tran)511:cb💔
12.01- 5transfer(Accofil, Encorton,Prolutex, Cyclogest,Estrofem, IVIG,Prograf, NoSpa,Acard
ostatnia nadzieja ivig🍀
9.01-Flebogamma,
24dpt jest❤️
6.02,5.03wlew Privigen
13.03 połówkowe ok🩵

-
Cześć Dziewczyny, jestem na tym forum nowicujszką....jestem tutaj na chwilę obecną chyba po to, aby sobie popisać z osobami w tym temacie, bo póki co nie jestem gotowa, a może nawet nigdy nie będę, aby porozmawiać o tym z moimi bliskimi
otrzymałam już profil dawczyni, który zaakeptowaliśmy z mężem i czekamy na umówienie kolejnej wizyty.....czuję w żołądku stres, ale taki ten z motylkami....bardzo się ucieszyłam na tą informację, chociaz wiadomo w głowie teraz pełno myśli....zastanawiam się i może podzielicie się w miarę aktualnymi doświadczeniami i samopoczuciem, jakie Wam towarzyszyły w momencie wyboru/zaakceptowania dawczyni i jak to wyglądało dalej
Olamonola, MalenaMi lubią tę wiadomość
-
Cześćć, Ja dostałam moją " w biegu", dosłownie kilka dni po tym jak wysłałam formularz.Ale nie jestem typowym przypadkiem. Moja dawczyni ma inny fenotyp niż ja. Ja jestem mieszanką genów z takim fenotypem. Ważniejsze dla mnie niż tro żeby miała moją grupę krwi było to że wiedziałam że tak jak ja kocha zwierzęta i muzykę.
Myślę że moje podejście może się brać z tego że 2 lata studiowałam genetykę. Rozumiem jak działa przypadkowy rozstrzrał genów i jak one się mieszają. Dlatego wogóle się tym nie przejmuję, i nie wszystkim o tym mówię w rodzinie
Mam teściową lekarza ( ona rozumie) , i sporo nowotworów w rodzinie po mojej stronie np gen ciężkiego autyzmu. Myślę że w moim przypadku to dziecko będzie zwyczajnie bez moich genów zdrowsze, i ma szanse (nikłe, co prawda) nie mieć ADHD. a ja i mój partner mamy.
Te kilkaset komórek będzie się odżywiało moją krwią i rosło we mnie, moje biologiczne dzieci też w sumie są całkiem genetycznie dla mnie obce. *bez wchodzenia w szczegóły - w procesie mejozy geny wymieniają się swoimi " cechami" to jak się wymienią, i jak ta cecha będzie się przejawiać fenotypowo zależy od tak wielu czynników, że naprawdę nie ma co wnikać -loteria plus kilka zmiennych
Dostałam jajeczka o połowę młodsze ode mnie od dziewczyny która myślę że jest po prostu fajna i ma potwierdzoną płodność, resztę historii znajdziesz w mojej stopce. Embriolodzy powiedzieli, że rzadko tak jest jak u nas. Ja spodziewałam się dwóch blastocyst. Mamy jeszcze 5 zamrożonych, a 6 zaczęła już tydzień produkować Bhcg
Myśę że to może dlatego bo zaufałam całkiem intuicji i nie poszłam standardowo do kliniki blisko granicy, miałam wcześniej 5(!) rozmów w innych miejscach. Pojechałam do Pragi. Ta klinika w której jestem jest naprawdę spoko 
EnKa, MalenaMi, Raija86, Trinity_Nea lubią tę wiadomość
45l
Ja : AMH 0,75
hormony ok, endometrium ok, adenomioza naprzedniej ścianie, mało objawowa.
Immunologia nieznana.
45 On: wszystko ok
Kariotyp OK
V 2024 7 tydz biochem naturals
XII 2024 15 tydz, t21, terminacja naturals
2025 czekam na cud
2026 Cuda się nie dzieją, działamy
26 styczeń czekamy na KD w WCLN
10.04.2026 Prague Fertility center
Dawczyni 23 lata, potwierdzona płodność.
12.04 7 rozwijających się zarodeczków
16.04 6 dotarło do blastocysty i poszło do PGTA
11.05 6 zdrowych zarodków po PGTa
22.05 pierwszy tranfer
26.05 7,9 BHCG prog 22,8
29.05 82 bHCG prog 15
2.06 523 Bhcg prog 19
5.06 1805 Bhcg prog 22
11.06 14700 bhcg prog 20
21dpt jest 🫀 -
Dziękuję Ci bardzo za wyczerpująca odpowiedź
ja nie ukrywam, że mam bardziej strach przed niepowodzeniem…..bo już tyle przeszliśmy. zresztą jak czytam forum…wiele z Nas. Ja przeszłam „trochę” klinik, ale w PL i wierzę, że w obecnej będzie ten szczęśliwy „final” 
MalenaMi lubi tę wiadomość
-
Brzoza wrote:Dziewczyny,
Ku przestrodze - pilnujcie dokładnie całej papierologii w klinice, szczególnie przy KD I w sytuacji gdy nie jesteście malzenstwem- u mnie bocian nie zażądał świstka z USC aktualnego, przed transferem, a ważność starego wygasła- i teraz tatuś moze mi się wykpic z ojcostwa. Niestety ale dura lex set lex czy jak to tam było. Nie wpadłam na to że to może być problem, w ciąży tez nie sądziłam że muszę go ciągnąć do urzędu bo cały czas się mną zajmował, zakupy robił, do lekarza woził itp. Ale ma nowa kobitę, która robi wszystko żeby mu uniemożliwić kontakt z córką, a on głupi robi wszystko co ona chce. I teraz przez niedopatrzenie kliniki mogę nie uzyskać potwierdzenia ojcostwa, a co za tym idzie alimentów itd. Oczywiście zależy co sąd zrobi, ale jak przeczytałam odpowiedź na mój pozew to mnie krew zalała. I prawnik mnie uprzedza że mogę przegrać. I na nic pokrewieństwo jego, przepisy mówią jasno - musi być potwierdzenie z USC do transferu z dawstwa komorki jak para nie jest małżeństwem...dlaczego ja mam same kłody pod nogi? To jest jakiś koszmarny sen...
W przypadku KD, jeśli on jest dawcą materiału męskiego, można przeprowadzić ustalenie ojcostwa. Przecież badania potwierdza, że jest ojcem. Nie jest to przyjemna sytuacja, ale skoro tak wyszło… powodzenia 🤞🏼 Trzymam kciuki!!! -
Właśnie to nie ma znaczenia, przepisy mówią że musi być świstek z USC, jak go nie ma = nie ma ojcostwa. Na to się powołuje jego prawnik, a mój twierdzi że niestety ale ma szansę wygrać. Jak się trafi sędzia konserwatysta, przeciwnik in vitro, to pozamiatane... próbowaliśmy z nim rozmawiać, i ja i znajomi, jego najbliższy przyjaciel, co on wyprawia, żeby to zatrzymał bo będzie tragedia - nie, bo nie.MalenaMi wrote:W przypadku KD, jeśli on jest dawcą materiału męskiego, można przeprowadzić ustalenie ojcostwa. Przecież badania potwierdza, że jest ojcem. Nie jest to przyjemna sytuacja, ale skoro tak wyszło… powodzenia 🤞🏼 Trzymam kciuki!!!
Martuśka87 lubi tę wiadomość
44 l/ 55 l
wzjg
AMH 09.22 - 0,7
I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
II transfer - beta 0
II INV - 0 zarodków
decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️
styczeń 2026 - CC, córcia na świecie ❤️❤️❤️ -
Dziewczyny, które miały obstawę immunologiczną - u kogo się leczyłyście gdy udało Wam się zajść w ciążę ? Planuje się zapisać do dr Jarosz. Z doktorem Pasnikiem ciężko się komunikować, dr Wilczyński - transfer mi się udał, ale kolejny już nie, a w sumie nic nie zmienił….widzialam że wiele z Was korzysta z dr Jarosz. Podzielcie się proszę
Ona: AMH 11.2020 0,37, 02.2021 FSH 28
niedoczynność tarczycy - Euthyrox
11.2020 Kriobank
11.20 I procedura transfer 2-dniowych 2 fasolek, 10dpt
02.21 II procedura - 4 pęcherzyki puste.
03.21 III procedura nieudana.
05.21 - histeroskopia. Cd138 12,8/10mm2, cd56 8000/10mm tarivid + metronidazol 10 dni
07.21-biopsja kontrolna - cd138 1/10mm. Wynik poprawny według 2 immunologów + kliniki.
Kir AA
transfer 2.04, beta 6dpt - 13.8, 8dpt - 56.54, 10dpt - 91.9 -
Ja najpierw byłam u Paśnika, ale tak jak piszesz słabo z kontaktem, więc przeszłam do dr Jarosz i jestem bardzo zadowolona, wczoraj akurat miałam teleporadę. Kontakt mailowy na bieżąco, więc polecam.Stokrotka23 wrote:Dziewczyny, które miały obstawę immunologiczną - u kogo się leczyłyście gdy udało Wam się zajść w ciążę ? Planuje się zapisać do dr Jarosz. Z doktorem Pasnikiem ciężko się komunikować, dr Wilczyński - transfer mi się udał, ale kolejny już nie, a w sumie nic nie zmienił….widzialam że wiele z Was korzysta z dr Jarosz. Podzielcie się proszę

Stokrotka23 lubi tę wiadomość
11.2021 - starania naturalne
09.2022 - 1. ciąża 💔 8t 6d
05.2023 - 2. ciąża 💔 9t 2d
11.2023 - 3. cb 💔 4t 4d
05.2022 - HyCoSy - jajowody drożne
✅genetyka: kariotypy, CFTR, mutacja w genie protrombiny, zespół antyfosfolipidowy, hormony
✅AMH - 2,65
✅nasienie + fragmentacja DNA
✅HLA-C męski C1/C1
✅allo MLR - 44,7%
✅test IMK - NK 12%
✅ cytokiny
❌cross match - 29%
❌KIR AA (HLA-C - C1/C2)- brak kirów implant.
1️⃣ IVF
• 19.08.2024 -11x🥚
• 2x ❄️ 5.2.2 -1 zdrowy ❄️ pgt-a
16.11 transfer ❄️❌
2️⃣ IVF
• 7.01.2025 -12x🥚
• 2x❄️❄️ - pgt-a oba chore
3️⃣ IVF
• 9.05.2025 -9x🥚- 1x❄️ - pgt-a chory
4️⃣ IVF
• 14.06.2025 -7x🥚- 0x❄️
5️⃣ IVF - KD
• 4.2026 - 6x❄️ (3 pgt-a i 2❄️❄️ zdrowe)
•18.05 transfer 5.1.1
Beta:
5 dpt - 22
7 dpt - 112
10 dpt - 470 -
Brzoza wrote:Właśnie to nie ma znaczenia, przepisy mówią że musi być świstek z USC, jak go nie ma = nie ma ojcostwa. Na to się powołuje jego prawnik, a mój twierdzi że niestety ale ma szansę wygrać. Jak się trafi sędzia konserwatysta, przeciwnik in vitro, to pozamiatane... próbowaliśmy z nim rozmawiać, i ja i znajomi, jego najbliższy przyjaciel, co on wyprawia, żeby to zatrzymał bo będzie tragedia - nie, bo nie.
Ten świstek z USC to uznanie poczętego. Można to załatwić w trakcie ciąży, głównie po to, żeby ojciec mógł po porodzie sam zarejestrować dziecko w USC bez konieczności wożenia matki dziecka, albo po urodzeniu, ale wtedy muszą oboje wstawić się w USC.. on uznaje, ona potwierdza że jest ojcem. Natomiast w przypadku, kiedy po urodzeniu on chce się najnormalniej w świecie wypiąć dupskiem 🤷🏼♀️ matką zakłada sprawę o ustalenie ojcostwa. Inaczej byłoby, gdyby on oddał swój materiał do banku, a kobieta zaadoptowala by go. Ale w tym przypadku on podpisał ŚWIADOMIE dokumenty w klinice, że adoptuje razem z Tobą KD.
Trinity_Nea lubi tę wiadomość
-
Ja wiedziałam, że czas leci szybko a niestety próby na moich komórkach miały fatalny finał. Z wszystkich trzech podejść uzyskałam tylko jeden zarodek, który po badaniach okazało się podwójnie chory genetycznie. To było pierwsze podejście - najlepsze ze wszystkich - bo przy późniejszych uzyskaliśmy całe nic. Trzecie podejście tzw mini stymulacja na moją prośbę ( chciałam spróbować, żeby z czystym sumieniem podejść do KD) zostało przerwane bo mój organizm nie zareagował. Myślę, że dobrze, że nie zwlekaliśmy z myślą o KD bo jak się okazało z tym też łatwo nie poszło 🙄 i udał się dopiero 5 transfer. Dawczynię dobraliśmy fenotypowo do mnie - to szczupła blondynka- prawie 15 lat młodsza😂 . Nikt z Naszych rodzin nie wie o in vitro a o czymś takim jak KD to już na pewno. Nie będziemy ich raczej dokształcać. P.s podobieństwo do mnie już widzą na zdjęciach z USG 🤣 ogólnie cieszy mnie to i bawi. Napisz co u Was jest problemem, jak wygląda Wasza historia? Z czym się mierzycie? No i witaj na forum😊EnKa wrote:Cześć Dziewczyny, jestem na tym forum nowicujszką....jestem tutaj na chwilę obecną chyba po to, aby sobie popisać z osobami w tym temacie, bo póki co nie jestem gotowa, a może nawet nigdy nie będę, aby porozmawiać o tym z moimi bliskimi
otrzymałam już profil dawczyni, który zaakeptowaliśmy z mężem i czekamy na umówienie kolejnej wizyty.....czuję w żołądku stres, ale taki ten z motylkami....bardzo się ucieszyłam na tą informację, chociaz wiadomo w głowie teraz pełno myśli....zastanawiam się i może podzielicie się w miarę aktualnymi doświadczeniami i samopoczuciem, jakie Wam towarzyszyły w momencie wyboru/zaakceptowania dawczyni i jak to wyglądało dalej 
Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 czerwca, 19:20
Raija86, MalenaMi, Olamonola lubią tę wiadomość
♀️♂️ obydwoje po 39
On-zdrowy
Ona: AMH(O.26-1.2024)
Allo:28,Cros:35,CMT:9
przeciwc,VLeiden,
CzynnikII(protromb),VR2: -
MTHFR: układ heterozyg.
Zesp.łam. chrom. X: -
KirBxzdel2DL5,2DS1,2DS5,
Obydwoje HLA-C: C2C2
od 2023 3 próby na swoich kom. KRAKOVI- brak zar.
DECYZJAKD 25l,INVICTA
6kom,4 last(511,522,523), PGT: 3 ok
1tr:11.24-beta0,Atosiban
2 transfer: 03.2025- beta 0
Histeroskopia- stan zapalny endo(10dni antyb)
3 tran: 06.25, 8 t.c 💔
10 dni antyb.
NEWdawcz-25l,6kom, 4blas(511,522)PoPGT: 2ok
Encorton,Accofil, Clexane,Nospa,Prolutex
15.10(4 tran)511:cb💔
12.01- 5transfer(Accofil, Encorton,Prolutex, Cyclogest,Estrofem, IVIG,Prograf, NoSpa,Acard
ostatnia nadzieja ivig🍀
9.01-Flebogamma,
24dpt jest❤️
6.02,5.03wlew Privigen
13.03 połówkowe ok🩵

-
Nie, chodzi o dok.w którym potwierdzamy że to my będziemy rodzicami dziecka urodzonego z dawstwa. On jest ważny kilkanaście miesięcy. I tak, założyłam sprawę o ustalenie ojcostwa, i na mój pozew jego adwokat odpowiedział w ten właśnie sposób, że ten dok był już nieważny, więc nie ma ojcostwa. To tak w skrócie. A, i że nie miał świadomości co podpisuje w klinice buahaha 🤣MalenaMi wrote:Ten świstek z USC to uznanie poczętego. Można to załatwić w trakcie ciąży, głównie po to, żeby ojciec mógł po porodzie sam zarejestrować dziecko w USC bez konieczności wożenia matki dziecka, albo po urodzeniu, ale wtedy muszą oboje wstawić się w USC.. on uznaje, ona potwierdza że jest ojcem. Natomiast w przypadku, kiedy po urodzeniu on chce się najnormalniej w świecie wypiąć dupskiem 🤷🏼♀️ matką zakłada sprawę o ustalenie ojcostwa. Inaczej byłoby, gdyby on oddał swój materiał do banku, a kobieta zaadoptowala by go. Ale w tym przypadku on podpisał ŚWIADOMIE dokumenty w klinice, że adoptuje razem z Tobą KD.
Młoda od kilku dni przekręcą się sama na brzuch 😁 na początku był wrzask , ona nie lubi na brzuchu leżeć bo duża główka jej ciąży, i zawsze się wścieka, a tu bach - ciało samo się przekręca 😂 ale było niezadowolenie, cały dzień. A już kolejnego dnia - fik na brzuch , i ok, niech już będzie 🙂
MalenaMi, Trinity_Nea lubią tę wiadomość
44 l/ 55 l
wzjg
AMH 09.22 - 0,7
I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
II transfer - beta 0
II INV - 0 zarodków
decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️
styczeń 2026 - CC, córcia na świecie ❤️❤️❤️ -
Życzę Ci żeby sprawa o ustalenie ojcostwa poszła po Twojej myśli, jego adwokat po prostu łapie się czego tylko może. On jest ojcem i jeśli dojdzie do badań genetycznych, to się nie wywinie.Brzoza wrote:Nie, chodzi o dok.w którym potwierdzamy że to my będziemy rodzicami dziecka urodzonego z dawstwa. On jest ważny kilkanaście miesięcy. I tak, założyłam sprawę o ustalenie ojcostwa, i na mój pozew jego adwokat odpowiedział w ten właśnie sposób, że ten dok był już nieważny, więc nie ma ojcostwa. To tak w skrócie. A, i że nie miał świadomości co podpisuje w klinice buahaha 🤣
Młoda od kilku dni przekręcą się sama na brzuch 😁 na początku był wrzask , ona nie lubi na brzuchu leżeć bo duża główka jej ciąży, i zawsze się wścieka, a tu bach - ciało samo się przekręca 😂 ale było niezadowolenie, cały dzień. A już kolejnego dnia - fik na brzuch , i ok, niech już będzie 🙂
Ciesz się swoim maleństwem, mam nadzieję, że sama ogarniasz rzeczywistość 🤞🏼
MalenaMi, Trinity_Nea lubią tę wiadomość
11.2021 - starania naturalne
09.2022 - 1. ciąża 💔 8t 6d
05.2023 - 2. ciąża 💔 9t 2d
11.2023 - 3. cb 💔 4t 4d
05.2022 - HyCoSy - jajowody drożne
✅genetyka: kariotypy, CFTR, mutacja w genie protrombiny, zespół antyfosfolipidowy, hormony
✅AMH - 2,65
✅nasienie + fragmentacja DNA
✅HLA-C męski C1/C1
✅allo MLR - 44,7%
✅test IMK - NK 12%
✅ cytokiny
❌cross match - 29%
❌KIR AA (HLA-C - C1/C2)- brak kirów implant.
1️⃣ IVF
• 19.08.2024 -11x🥚
• 2x ❄️ 5.2.2 -1 zdrowy ❄️ pgt-a
16.11 transfer ❄️❌
2️⃣ IVF
• 7.01.2025 -12x🥚
• 2x❄️❄️ - pgt-a oba chore
3️⃣ IVF
• 9.05.2025 -9x🥚- 1x❄️ - pgt-a chory
4️⃣ IVF
• 14.06.2025 -7x🥚- 0x❄️
5️⃣ IVF - KD
• 4.2026 - 6x❄️ (3 pgt-a i 2❄️❄️ zdrowe)
•18.05 transfer 5.1.1
Beta:
5 dpt - 22
7 dpt - 112
10 dpt - 470 -
Dzięki 🙂 jakoś ogarniam, właśnie ululalam i spi, jest chwila dla siebie, tylko że też zaraz padnę spać 😂 jeju jak ja bym chciała przespać całą noc...Lwica_Lewka wrote:Życzę Ci żeby sprawa o ustalenie ojcostwa poszła po Twojej myśli, jego adwokat po prostu łapie się czego tylko może. On jest ojcem i jeśli dojdzie do badań genetycznych, to się nie wywinie.
Ciesz się swoim maleństwem, mam nadzieję, że sama ogarniasz rzeczywistość 🤞🏼
MalenaMi lubi tę wiadomość
44 l/ 55 l
wzjg
AMH 09.22 - 0,7
I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
II transfer - beta 0
II INV - 0 zarodków
decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️
styczeń 2026 - CC, córcia na świecie ❤️❤️❤️ -
Brzoza wrote:Nie, chodzi o dok.w którym potwierdzamy że to my będziemy rodzicami dziecka urodzonego z dawstwa. On jest ważny kilkanaście miesięcy. I tak, założyłam sprawę o ustalenie ojcostwa, i na mój pozew jego adwokat odpowiedział w ten właśnie sposób, że ten dok był już nieważny, więc nie ma ojcostwa. To tak w skrócie. A, i że nie miał świadomości co podpisuje w klinice buahaha 🤣
Młoda od kilku dni przekręcą się sama na brzuch 😁 na początku był wrzask , ona nie lubi na brzuchu leżeć bo duża główka jej ciąży, i zawsze się wścieka, a tu bach - ciało samo się przekręca 😂 ale było niezadowolenie, cały dzień. A już kolejnego dnia - fik na brzuch , i ok, niech już będzie 🙂
Mała akrobatka 😆 nie pasuje jej, ale i tak fiknie 😂 Fajny gagatek! 🥰
Brzoza lubi tę wiadomość
-
Stokrotka23 wrote:Dziewczyny, które miały obstawę immunologiczną - u kogo się leczyłyście gdy udało Wam się zajść w ciążę ? Planuje się zapisać do dr Jarosz. Z doktorem Pasnikiem ciężko się komunikować, dr Wilczyński - transfer mi się udał, ale kolejny już nie, a w sumie nic nie zmienił….widzialam że wiele z Was korzysta z dr Jarosz. Podzielcie się proszę

Dr Litmanowicz z Warszawy -
Brzoza wrote:A młoda jest cudowna i kochana, ale od kilku dni tak wrzeszczy i marudzi że jestem wykończona. Zaczęła się na brzuch przewracać a że nie lubi leżeć na brzuchu bo ma duża głowę i ona jej ciąży bardzo to się wścieka. Jakieś mostki robi cały czas, drze się, wygina, no nic jej nie pasuje. Spać nie chce, ale je więcej niż jeszcze kilka dni temu. Nie wiem czy to ten skok 4miesieczny czy co się dzieje?
mój ma co chwilę skoki:D, obecnie 5,5 miesiąca i chyba go wkurza, że nie może jeszcze nic powiedzieć
marudzi, w ogóle nie chcę spać na drzemkach, w nocy potrafi się wybudzić o 3, albo 2 i nie spać godzinę,- próbuję go uspać z powrotem, a ostatnio się tak wystraszyłam, miał trzecie szczpienie te 5 w jednym i po szczepieniu przez większosć dnia było ok. natomiast wieczorem zaczął wymiotować, zbladł zimny się zrobił, nie miał gorączki, ale bałam sie, że zaś będzie sor, na szczęście mu przeszło.. bardzo źle zniósł to trzecie szczepienie, poprzednie dawki w ogóle jakby nie odczuł..
jestem też strasznie zmęczona, bo dalej postanowiłam się uczyć i wszystko trudne jest do pogodzenia ze sobą.. miałam dwa dni szkolenia, jak wróciłam byłam nie przytomna;) obym dała radę, czytam jak młody śpi, a sypia różnie, nie ma tu stałości, raz na spacerze, raz w domu..
a co do twojej historii z facetem, współczuję. ale i tak jest ojcem, i ta nowa laska nie ma co do tego.. trzeba to puścić przez sąd i tyle, ciężko uwierzyć, że nie dotrzymanie pewnych procedur sprawia, że nie jest ojcem, w twoim dziecku jest jego dna.. i nic tego nie zmieni, .. bo dla mnie to co tamten prawnik chrzani to brednie.. jest ojcem i koniec, dziwne też co twój prawnik mówi-, że możesz przegrać, może nie prowadził jeszcze takiej sprawy? zresztą on nie wie co sąd zadecyduje,skoro założyłaś sprawę o ustalenie ojcostwa- bardzo dobrze zrobiłaś, jestem przekonana, że sąd przychyli się do tego i wyślą go na przymusowe badanie, z czego wyjdzie co wyjdzie.. i po kłopocie, raczej jestem spokojna o to, przecież nawet jak ustalają ojcostwa u innych, którzy nie mieli takiego in vitro, szara kowalska, też często żyjąca na kocią łapę i wygrywają takie sprawy, to co miało to być inaczej, jakie ma znaczenie jak powstało dziecko?,wszystko inne było by bez sensu, i bezprawiem,szkoda tylko, że nie potrzebne nerwy i szarpanie się... nawet jeśli coś wyjdzie nie tak, to odwołanie się i inny prawnik.. bardziej skuteczny..
takie coś znalazłam: " zaprzeczenie ojcostwa nie jest dopuszczalne, jeżeli dziecko urodziło się w następstwie procedury medycznie wspomaganej prokreacji, na którą wyraził zgodę mąż matki." czekaj mąż, sprawdzę czy partner a nie mąż
w klinice przecież podpisał dokumenty przed in vitro czy nie? co ma do tego USC
"Jeżeli dziecko już się urodziło lub po urodzeniu ojciec odmawia uznania, matka może wystąpić do sądu o ustalenie ojcostwa. W takiej sprawie badania DNA są jednym z najważniejszych dowodów. Jeżeli badania potwierdzą ojcostwo, sąd może ustalić, że jest on ojcem dziecka, niezależnie od jego stanowiska":
"stotne może być też to, że przed procedurą in vitro partner zwykle podpisuje w klinice dokumenty wyrażające zgodę na leczenie i wykorzystanie jego nasienia. Nie jest to to samo co uznanie ojcostwa w USC, ale takie dokumenty mogą mieć znaczenie dowodowe, pokazując, że świadomie uczestniczył w procedurze prowadzącej do poczęcia dziecka."
wg mnie lepiej zmień prawnika, skoro takie brednie chrzani..
trzymaj sieWiadomość wyedytowana przez autora: 4 czerwca, 12:11
-
małgorzatek wrote:mój ma co chwilę skoki:D, obecnie 5,5 miesiąca i chyba go wkurza, że nie może jeszcze nic powiedzieć
marudzi, w ogóle nie chcę spać na drzemkach, w nocy potrafi się wybudzić o 3, albo 2 i nie spać godzinę,- próbuję go uspać z powrotem, a ostatnio się tak wystraszyłam, miał trzecie szczpienie te 5 w jednym i po szczepieniu przez większosć dnia było ok. natomiast wieczorem zaczął wymiotować, zbladł zimny się zrobił, nie miał gorączki, ale bałam sie, że zaś będzie sor, na szczęście mu przeszło.. bardzo źle zniósł to trzecie szczepienie, poprzednie dawki w ogóle jakby nie odczuł..
jestem też strasznie zmęczona, bo dalej postanowiłam się uczyć i wszystko trudne jest do pogodzenia ze sobą.. miałam dwa dni szkolenia, jak wróciłam byłam nie przytomna;) obym dała radę, czytam jak młody śpi, a sypia różnie, nie ma tu stałości, raz na spacerze, raz w domu..
a co do twojej historii z facetem, współczuję. ale i tak jest ojcem, i ta nowa laska nie ma co do tego.. trzeba to puścić przez sąd i tyle, ciężko uwierzyć, że nie dotrzymanie pewnych procedur sprawia, że nie jest ojcem, w twoim dziecku jest jego dna.. i nic tego nie zmieni, .. bo dla mnie to co tamten prawnik chrzani to brednie.. jest ojcem i koniec, dziwne też co twój prawnik mówi-, że możesz przegrać, może nie prowadził jeszcze takiej sprawy? zresztą on nie wie co sąd zadecyduje,skoro założyłaś sprawę o ustalenie ojcostwa- bardzo dobrze zrobiłaś, jestem przekonana, że sąd przychyli się do tego i wyślą go na przymusowe badanie, z czego wyjdzie co wyjdzie.. i po kłopocie, raczej jestem spokojna o to, przecież nawet jak ustalają ojcostwa u innych, którzy nie mieli takiego in vitro, szara kowalska, też często żyjąca na kocią łapę i wygrywają takie sprawy, to co miało to być inaczej, jakie ma znaczenie jak powstało dziecko?,wszystko inne było by bez sensu, i bezprawiem,szkoda tylko, że nie potrzebne nerwy i szarpanie się... nawet jeśli coś wyjdzie nie tak, to odwołanie się i inny prawnik.. bardziej skuteczny..
takie coś znalazłam: " zaprzeczenie ojcostwa nie jest dopuszczalne, jeżeli dziecko urodziło się w następstwie procedury medycznie wspomaganej prokreacji, na którą wyraził zgodę mąż matki." czekaj mąż, sprawdzę czy partner a nie mąż
w klinice przecież podpisał dokumenty przed in vitro czy nie? co ma do tego USC
"Jeżeli dziecko już się urodziło lub po urodzeniu ojciec odmawia uznania, matka może wystąpić do sądu o ustalenie ojcostwa. W takiej sprawie badania DNA są jednym z najważniejszych dowodów. Jeżeli badania potwierdzą ojcostwo, sąd może ustalić, że jest on ojcem dziecka, niezależnie od jego stanowiska":
"stotne może być też to, że przed procedurą in vitro partner zwykle podpisuje w klinice dokumenty wyrażające zgodę na leczenie i wykorzystanie jego nasienia. Nie jest to to samo co uznanie ojcostwa w USC, ale takie dokumenty mogą mieć znaczenie dowodowe, pokazując, że świadomie uczestniczył w procedurze prowadzącej do poczęcia dziecka."
wg mnie lepiej zmień prawnika, skoro takie brednie chrzani..
trzymaj sie
Potwierdzam! 😉 @Brzoza jakby co, to zapraszam na priv. Może pomogę.Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 czerwca, 13:56
-
Dzięki Dziewczyny 🙂 mam nadzieję że to się wszystko dobrze skończy...
Angelles, MalenaMi lubią tę wiadomość
44 l/ 55 l
wzjg
AMH 09.22 - 0,7
I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
II transfer - beta 0
II INV - 0 zarodków
decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️
styczeń 2026 - CC, córcia na świecie ❤️❤️❤️



