In vitro z komórką dawczyni
-
WIADOMOŚĆ
-
Na serio😳to ciekawe bo mi moja doktor powiedziała ze nie, jeśli nie wyszło nic na moich komórkach to jakby tracę ta możliwość dalszą te dwie dalsze próby mi nie przysługują, masakra to ja już zgłupiałam to teraz aż mi serce wali, na serio ciśnienie mi skoczyło🫤Martuśka87 wrote:Ja również skorzystałam dwóch procedur na swoich komórkach ,do transferu nie doszło bo komórki zapłodnione przestały się rozwijać w 3 dobie .
I nasz lekarz mówił że mamy jeszcze dwie procedury na swoich komórkach ale ja już nie chciałam próbować bo zdecydowałam się na KD -
A przepraszam doczytałam że Twoje komórki były ok doszło do zapłodnienia, a moje wogle nie były zdolne nie nadawały się były jakby nie dojrzałe i źle zbudowane i nie nadawały się wogle i za pierwszym i za drugim dlatego dalej nie mogłam tych dwóch prób miecMartuśka87 wrote:Ja również skorzystałam dwóch procedur na swoich komórkach ,do transferu nie doszło bo komórki zapłodnione przestały się rozwijać w 3 dobie .
I nasz lekarz mówił że mamy jeszcze dwie procedury na swoich komórkach ale ja już nie chciałam próbować bo zdecydowałam się na KD -
Tak u nas uzyskaliśmy zarodki ale słabe które przestały się rozwijać .Misiocytek wrote:A przepraszam doczytałam że Twoje komórki były ok doszło do zapłodnienia, a moje wogle nie były zdolne nie nadawały się były jakby nie dojrzałe i źle zbudowane i nie nadawały się wogle i za pierwszym i za drugim dlatego dalej nie mogłam tych dwóch prób miec
A to jak nie uzyska się zarodka to są tylko dwa podejścia a nie cztery ? Kurczę nie wiedziałam tego ,myślałam że każdy ma te 4 podejściaOna 36 AMH- 0,352☹️
On 41 słabe nasienie
2006 ciąża naturalna dziewczynka
2012 ciąża naturalna dziewczynka
2014 ,2018,2019 torbiel jajnika
Styczeń 2023 rozpoczęcie starań o trzecią 🤰
06.2024 I in vitro ,5 komórek ,3 zarodki które przestały się rozwijać w 3 dobie ☹️
07.2024 II in vitro ,2 komórki b.słabe ☹️
20.08.2024 In vitro z KD
09.09.2024 transfer 4.1.1 🥰 5.1.1 ❄️
8 dpt - 117
10 dpt- 316
22 dpt - pęcherzyk zarodkiem i ❤️
13t0d- pierwsze prenatalne , Zdrowy bobas 👶
13t5d - CRL 7.60 tętno 162
DZIEWCZYNKA 🥰
18t2d -14 cm szczęścia, tętno 158
21t1d- drugie prenatalne ,wszystko dobrze🥳 zdrowa córa
26t1d-1028 córeczki 🥰
28tc-1277 g szczęścia
30t1d-1438g
34t-2389g
37t5d -M 3090kg 49 cm
07.04.2026 Wracamy po rodzeństwo
5.1.1 - ciąża biochemiczna 😔
12.06.2026 - 5 komórek zapłodnionych z KD
transfer odwołany 0 zarodków 😔
Lipiec - mamy kolejną dawczynię -czekam na okres -
Dołączam do wątku, w ciągu pół roku przeczytałam wszystko, opiszę krótko moją na początku historię.
Wiek: 37 lat
Diagnoza AMH=0,44 w wieku 36 lat.
Czułam się jakbym dostała obuchem w głowę. Oprócz hashimoto nic mi „nie jest”, od lat zdrowo się odżywiam i staram się lepiej lub gorzej dbać o ruch, żadnych używek.
Po szoku działamy z invitro, łapie się na program z Ministerstwa.
FSH=10
Po 2. stymulacji wyrzucili nas z programu. ☹️
Zgodnie z regulaminem MZ w kolejnych 2 stymulacjach trzeba mieć w jednej z nich min 2 komórki nadające się do zapłodnienia. Uważam, że to niesprawiedliwe, bo tylko kobiety z niskim amh są poszkodowane. Inne problemy mogą w tych 4 próbach mieć nawet kilkanaście transferów.
1 ivi 1 komórka
2 ivi 0 komórek (5 zdegenerowanych)
Programy komercyjne:
3,4,5,6 stymulacja (3 krótkie, jeden długi): w sumie 8 komórek zdrowych
Wynik: z 9 zapłodnionych komórek 6 dotarło do 3-4 doby i przestało się rozwijać. Nie miałam żadnego transferu.
O dziwo w każdej stymulacji miałam „az” 4-7 pęcherzyków, ale duża część zawsze była pusta. ☹️
Robiłam, co mogłam. Brałam od samego początku suplementy na jakość komórek (wszystkie, koszt kilkaset zł na miesiąc…), ale cud się nie wydarzył. W pewnym momencie zaczęły mnie nawet wkurzać komentarze, że ktoś miał amh nieoznaczalne, że coś tam, ale zaszedł spontanicznie. Czułam się przez takie „cuda” winna, że mnie się nie udaje.
Po 6 stymulacji podjęliśmy decyzję o adopcji komórki i chcemy wrócić do programu MZ.
Ja z tym godzę się już od pół roku, partnerowi zajęło to dłużej.
Nie sądziłam, że poczuję taką ulgę, bo przecież nie tak miało to wyglądać, miałam mieć „genetyczne dziecko” a o możliwości adopcji komórki dowiedziałam się dopiero roku temu
Ale teraz przyjdę mam nadzieję na gotowe, koniec stymulacji na końskich dawkach i statystyki 1.5 komórki na stymulację. 🤡
Mamy wątpliwości (ja mniejsze), ale one pewnie nie znikną. Mam nadzieję, że będzie dobrze. I że będziemy mieli jakieś blastocysty, bo mamy też problem z DFI (fragmentacja nasienia), ale lekarz twierdzi, że dodatkowe procedury to ograniczają (icsi, zymot).
Jesteście super dziewczyny, trzymam za was kciuki.
Pyśś, Cara lubią tę wiadomość
-
Jodełka trzymam kciuki. Ja dziś przeżywam piekło !
beta hcg 10,5 z 8 dnia po transferze
-beta hcg 8,71 z 10 dnia po transferze
-beta hcg z dzisiaj 9,70 12 dzień po
Boję się że to jednak pozamaciczna patrzeć na te wyniki 😭😭😭😭😭😭I transfer - brak implantacji ❌
II transfer - puste jajo płodowe
III transfer - jest zarodek i 🤍 23/10/2024
5/11/2024 8+4 💔
IV transfer - blastocysta 4AAA 13.07.2026 - CB ❌ -
Claudia Ferrari, bardzo mi przykro ☹️
Też przechodzę teraz swoją traumę. Po 4 cyklach, 5 zarodków, jedynie jeden, najsłabszy czyli 5CB przeszedł badania genetyczne. Jeden jedyny transfer jedynego zarodka.
Beta 6dpt 23
Beta 8dpt 15 😭
Dowiedziałam się w czwartek. W poniedziałek ostateczne badanie i pożegnanie z marzeniem.
I teraz myślę o KD
Ale boję się bardzo, jakie będzie to dziecko, boję się, że odziedziczy coś po mamie której nie znam, np. chorobę psychiczną. Nie wiem na ile dawczynie są badane i zdrowe...
Jeżeli są tu dziewczyny, które mają już dzieci z KD. Wiem, pytanie może brzmieć głupio- jakie są Wasze dzieciaki?
Z góry przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, nie mam tego na celu. Mam tylko w głowie smutek i mnóstwo wątpliwości -
Claudia, badałaś w tym samym labie? Jesli nie, to te wartości mogą się różnić. Musisz niestety znowu powtórzyć. Ale leki już odstawiłaś?Claudia Ferrari wrote:Jodełka trzymam kciuki. Ja dziś przeżywam piekło !
beta hcg 10,5 z 8 dnia po transferze
-beta hcg 8,71 z 10 dnia po transferze
-beta hcg z dzisiaj 9,70 12 dzień po
Boję się że to jednak pozamaciczna patrzeć na te wyniki 😭😭😭😭😭😭 -
Jaka jest moja córcia? Oczywiście najcudowniejsza na świecie 🥰 i już kilka razy słyszałam że do mnie podobna haha. Dziecko to zawsze loteria, niewiadomo jakie będzie i co po kim odziedziczy. Naprawdę to jest najważniejsze? Wazniejsze niz pragnienie macierzynstwa? Spojrzysz w te oczęta i utoniesz na amen. I niebędą już ważne geny🙂 poukładaj sobie to w głowie bo inaczej będziesz się zadreczac cały czas a to ciąży nie służy. I powodzenia.Tola22 wrote:Claudia Ferrari, bardzo mi przykro ☹️
Też przechodzę teraz swoją traumę. Po 4 cyklach, 5 zarodków, jedynie jeden, najsłabszy czyli 5CB przeszedł badania genetyczne. Jeden jedyny transfer jedynego zarodka.
Beta 6dpt 23
Beta 8dpt 15 😭
Dowiedziałam się w czwartek. W poniedziałek ostateczne badanie i pożegnanie z marzeniem.
I teraz myślę o KD
Ale boję się bardzo, jakie będzie to dziecko, boję się, że odziedziczy coś po mamie której nie znam, np. chorobę psychiczną. Nie wiem na ile dawczynie są badane i zdrowe...
Jeżeli są tu dziewczyny, które mają już dzieci z KD. Wiem, pytanie może brzmieć głupio- jakie są Wasze dzieciaki?
Z góry przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, nie mam tego na celu. Mam tylko w głowie smutek i mnóstwo wątpliwości
Martuśka87, Raija86 lubią tę wiadomość
44 l/ 55 l
wzjg
AMH 09.22 - 0,7
I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
II transfer - beta 0
II INV - 0 zarodków
decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️
styczeń 2026 - CC, córcia na świecie ❤️❤️❤️ -
Cara wrote:Claudia, badałaś w tym samym labie? Jesli nie, to te wartości mogą się różnić. Musisz niestety znowu powtórzyć. Ale leki już odstawiłaś?
W tym samym. Tak leki lekarz dyżurny z kliniki kazał odstawić. Mojego lekarza w sobotę nie ma.I transfer - brak implantacji ❌
II transfer - puste jajo płodowe
III transfer - jest zarodek i 🤍 23/10/2024
5/11/2024 8+4 💔
IV transfer - blastocysta 4AAA 13.07.2026 - CB ❌ -
Claudia Ferrari wrote:W tym samym. Tak leki lekarz dyżurny z kliniki kazał odstawić. Mojego lekarza w sobotę nie ma.
Claudia „oby” CB - laby mają pewien błąd pomiaru, zwłaszcza przy bardzo niskich betach, różnica między 7 a 9 może być częściowo techniczna, a nie biologiczna.
Przytulam cię mocno.On (30l) Ok
Ona (29l) AMH 0.01 -
Annan wrote:Dołączam do wątku, w ciągu pół roku przeczytałam wszystko, opiszę krótko moją na początku historię.
Wiek: 37 lat
Diagnoza AMH=0,44 w wieku 36 lat.
Czułam się jakbym dostała obuchem w głowę. Oprócz hashimoto nic mi „nie jest”, od lat zdrowo się odżywiam i staram się lepiej lub gorzej dbać o ruch, żadnych używek.
Po szoku działamy z invitro, łapie się na program z Ministerstwa.
FSH=10
Po 2. stymulacji wyrzucili nas z programu. ☹️
Zgodnie z regulaminem MZ w kolejnych 2 stymulacjach trzeba mieć w jednej z nich min 2 komórki nadające się do zapłodnienia. Uważam, że to niesprawiedliwe, bo tylko kobiety z niskim amh są poszkodowane. Inne problemy mogą w tych 4 próbach mieć nawet kilkanaście transferów.
1 ivi 1 komórka
2 ivi 0 komórek (5 zdegenerowanych)
Programy komercyjne:
3,4,5,6 stymulacja (3 krótkie, jeden długi): w sumie 8 komórek zdrowych
Wynik: z 9 zapłodnionych komórek 6 dotarło do 3-4 doby i przestało się rozwijać. Nie miałam żadnego transferu.
O dziwo w każdej stymulacji miałam „az” 4-7 pęcherzyków, ale duża część zawsze była pusta. ☹️
Robiłam, co mogłam. Brałam od samego początku suplementy na jakość komórek (wszystkie, koszt kilkaset zł na miesiąc…), ale cud się nie wydarzył. W pewnym momencie zaczęły mnie nawet wkurzać komentarze, że ktoś miał amh nieoznaczalne, że coś tam, ale zaszedł spontanicznie. Czułam się przez takie „cuda” winna, że mnie się nie udaje.
Po 6 stymulacji podjęliśmy decyzję o adopcji komórki i chcemy wrócić do programu MZ.
Ja z tym godzę się już od pół roku, partnerowi zajęło to dłużej.
Nie sądziłam, że poczuję taką ulgę, bo przecież nie tak miało to wyglądać, miałam mieć „genetyczne dziecko” a o możliwości adopcji komórki dowiedziałam się dopiero roku temu
Ale teraz przyjdę mam nadzieję na gotowe, koniec stymulacji na końskich dawkach i statystyki 1.5 komórki na stymulację. 🤡
Mamy wątpliwości (ja mniejsze), ale one pewnie nie znikną. Mam nadzieję, że będzie dobrze. I że będziemy mieli jakieś blastocysty, bo mamy też problem z DFI (fragmentacja nasienia), ale lekarz twierdzi, że dodatkowe procedury to ograniczają (icsi, zymot).
Jesteście super dziewczyny, trzymam za was kciuki.
Witamy i powodzenia🤞🏻
On (30l) Ok
Ona (29l) AMH 0.01 -
Tak tylko dwie, ja jak się dowiedziałam też byłam w szoku i faktycznie później się doszukałam i było w tych warunkach uczestnictwa w Rządowym programie że jeśli nie ma żadnego odzewu po stymulacji(np komórki są nie dojrzałe, nie zdolne do zapłodnienia itd)to są tylko dwie szansę jakoś tak to było zawarte....pytanie tylko mi się nasuwa czy te komórki zawsze takie były, dlatego np nie zaszłam nigdy w naturalną ciążę czy to z wiekiem czy co poszło nie tak że żadna nie była okeyMartuśka87 wrote:Tak u nas uzyskaliśmy zarodki ale słabe które przestały się rozwijać .
A to jak nie uzyska się zarodka to są tylko dwa podejścia a nie cztery ? Kurczę nie wiedziałam tego ,myślałam że każdy ma te 4 podejścia
Martuśka87 lubi tę wiadomość
-
Ja też zostałam postawiona przed tym faktem że tylko dwie procedury, a że nie mieliśmy żadnej komórki dobrej do zapłodnienia to wylecieliśmy z programu...po ostatniej punkcji na wizycie gdzie dr mówiła że no niestety żadna się nie nada komórka została tylko możliwość z KD wyszliśmy z gabinetu jak porażeni, na parkingu pod Bocianem ryczalam z godzinę ale podjęliśmy decyzję szybko bo jak się uspokoiłam to wróciliśmy do pani doktor żeby nie marnować czasu odrazu podjęliśmy decyzję w ten sam dzień....i myśli miałam różne jak już byłam w ciąży bałam się okropnie jak to będzie czy dam radę i było mi żal że moich genów nie odziedziczy , ale jak córka się urodziła to oszaleliśmy 😉 14 miesięcy skończy zaraz jest cudowna, z wyglądu cały mąż, jej śmiech rekompensuje wszystko co przeszliśmy, mieliśmy jeszcze jedna zapłodniona komórkę i teraz chcieliśmy starać się o rodzeństwo i się nie udało, i przed nami znowu trudna decyzja czy iść po komórkę innej dawczyni🫤to wszystko naprawdę nie jest łatwe....Annan wrote:Dołączam do wątku, w ciągu pół roku przeczytałam wszystko, opiszę krótko moją na początku historię.
Wiek: 37 lat
Diagnoza AMH=0,44 w wieku 36 lat.
Czułam się jakbym dostała obuchem w głowę. Oprócz hashimoto nic mi „nie jest”, od lat zdrowo się odżywiam i staram się lepiej lub gorzej dbać o ruch, żadnych używek.
Po szoku działamy z invitro, łapie się na program z Ministerstwa.
FSH=10
Po 2. stymulacji wyrzucili nas z programu. ☹️
Zgodnie z regulaminem MZ w kolejnych 2 stymulacjach trzeba mieć w jednej z nich min 2 komórki nadające się do zapłodnienia. Uważam, że to niesprawiedliwe, bo tylko kobiety z niskim amh są poszkodowane. Inne problemy mogą w tych 4 próbach mieć nawet kilkanaście transferów.
1 ivi 1 komórka
2 ivi 0 komórek (5 zdegenerowanych)
Programy komercyjne:
3,4,5,6 stymulacja (3 krótkie, jeden długi): w sumie 8 komórek zdrowych
Wynik: z 9 zapłodnionych komórek 6 dotarło do 3-4 doby i przestało się rozwijać. Nie miałam żadnego transferu.
O dziwo w każdej stymulacji miałam „az” 4-7 pęcherzyków, ale duża część zawsze była pusta. ☹️
Robiłam, co mogłam. Brałam od samego początku suplementy na jakość komórek (wszystkie, koszt kilkaset zł na miesiąc…), ale cud się nie wydarzył. W pewnym momencie zaczęły mnie nawet wkurzać komentarze, że ktoś miał amh nieoznaczalne, że coś tam, ale zaszedł spontanicznie. Czułam się przez takie „cuda” winna, że mnie się nie udaje.
Po 6 stymulacji podjęliśmy decyzję o adopcji komórki i chcemy wrócić do programu MZ.
Ja z tym godzę się już od pół roku, partnerowi zajęło to dłużej.
Nie sądziłam, że poczuję taką ulgę, bo przecież nie tak miało to wyglądać, miałam mieć „genetyczne dziecko” a o możliwości adopcji komórki dowiedziałam się dopiero roku temu
Ale teraz przyjdę mam nadzieję na gotowe, koniec stymulacji na końskich dawkach i statystyki 1.5 komórki na stymulację. 🤡
Mamy wątpliwości (ja mniejsze), ale one pewnie nie znikną. Mam nadzieję, że będzie dobrze. I że będziemy mieli jakieś blastocysty, bo mamy też problem z DFI (fragmentacja nasienia), ale lekarz twierdzi, że dodatkowe procedury to ograniczają (icsi, zymot).
Jesteście super dziewczyny, trzymam za was kciuki.
Trzymam kciuki i powodzenia🙂 -
Hmmm każda to przeżywa chyba i myśli jakie to dziecko będzie, moja M jest cały mąż ,oczy, broda, uśmiech ,uszy 100 % jak na zamówienie😁 też się bałam ale pragnienie dziecka było silniejsze, nie żałuje, żałuje że czas leci i myślę o drugim ale nie wiem czy zdarze....Tola22 wrote:Claudia Ferrari, bardzo mi przykro ☹️
Też przechodzę teraz swoją traumę. Po 4 cyklach, 5 zarodków, jedynie jeden, najsłabszy czyli 5CB przeszedł badania genetyczne. Jeden jedyny transfer jedynego zarodka.
Beta 6dpt 23
Beta 8dpt 15 😭
Dowiedziałam się w czwartek. W poniedziałek ostateczne badanie i pożegnanie z marzeniem.
I teraz myślę o KD
Ale boję się bardzo, jakie będzie to dziecko, boję się, że odziedziczy coś po mamie której nie znam, np. chorobę psychiczną. Nie wiem na ile dawczynie są badane i zdrowe...
Jeżeli są tu dziewczyny, które mają już dzieci z KD. Wiem, pytanie może brzmieć głupio- jakie są Wasze dzieciaki?
Z góry przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, nie mam tego na celu. Mam tylko w głowie smutek i mnóstwo wątpliwości -
Jaka jest? Najcudowniejsza na świecie! Jest nasza. Jak już pokochasz swojego brzdąca, to naprawdę nic więcej nie ma znaczenia. Człowiek chce jak najlepiej dla swojego dziecka. Dziecko staje się indywidualną jednostką, to już naprawdę nie ma znaczenia co i po kim dziedziczy. Ma po prostu swoje włosy, oczy, uśmiech, swój charakter. Ma wszystko idealne i takie jakie powinno byćTola22 wrote:Claudia Ferrari, bardzo mi przykro ☹️
Też przechodzę teraz swoją traumę. Po 4 cyklach, 5 zarodków, jedynie jeden, najsłabszy czyli 5CB przeszedł badania genetyczne. Jeden jedyny transfer jedynego zarodka.
Beta 6dpt 23
Beta 8dpt 15 😭
Dowiedziałam się w czwartek. W poniedziałek ostateczne badanie i pożegnanie z marzeniem.
I teraz myślę o KD
Ale boję się bardzo, jakie będzie to dziecko, boję się, że odziedziczy coś po mamie której nie znam, np. chorobę psychiczną. Nie wiem na ile dawczynie są badane i zdrowe...
Jeżeli są tu dziewczyny, które mają już dzieci z KD. Wiem, pytanie może brzmieć głupio- jakie są Wasze dzieciaki?
Z góry przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, nie mam tego na celu. Mam tylko w głowie smutek i mnóstwo wątpliwości
a choroby? To praktycznie loteria. Dawczyni są o wiele lepiej przebadane niż przeciętna kobieta, która chce mieć dziecko.
Martuśka87, Brzoza, Angelles lubią tę wiadomość

Rocznik 86
Mąż 74 (wszystkie wyniki ok)
Bardzo niskie AMH: 0,5
Luty 2023: 1. in vitro na własnych komórkach
Słaba odpowiedź, pobrano 3 komórki, do transferu przetrwała jedna. Beta 0
Luty 2024: decyzja o in vitro z KD
Kwiecień: wybór idealnej dawczyni, transport komórek z Warszawy do klinki Invicta we Wrocławiu.
Maj 2024: mąż oddaje nasienie, jego wyniki dają nam gwarancję 1 blastocyty.
Po 5 dniach mamy 3 z 6! Mrożenie. 3 czerwca transfer.
5dpt: beta 9, niski progesteron, więcej leków
10dpt: beta 239
12 dpt: beta 457.4
14dpt: beta 1377
14dpt: widać pęcherzyk
21dpt: beta 18130
6t2d: 5 mm i serduszko
11t3d: badania Nifty ok, będzie dziewczynka
20t5d: badanie połówkowe: wszystko w porządku
30t2d: trzecie badanie prenatalne: wszystko w ok -
Cara wrote:Accofil też mialam i tez bez sukcesu, ale tak jak pisała WiosnyFanka, to zupełnie co innego

Teraz będę chciala podejść na immunoglobulinach, to już ostatnia deska ratunku, dlatego pytałam jaki lekarz Ci je przepisał, bo z tym jest problem
Tylko do immunoglobulin dobrze by było mieć przebadne zarodki ze wzgledu na koszt leku ok 6 tys za jeden wlew.
W tej całej sytuacji tyle dobrze, że beta spada. Przytulam 🫂
Cara, jak się cieszę że nie rezygnujesz
Claudia, Tola, przykro mi bardzo i współczuję piekła bety.
Wpadam tu już rzadko, ale pozdrawiam nowe staraczki i trzymam kciuki za weteranki.
Zaczynamy 12ty tydzień
Czuję się dobrze , tylko zmęczenie jest spore
zrobiłam już prawie 6 cm człowieka.
W środę PAPPA. na ostatniej dostałam wyrok skazujący. Teraz poszłam prywatnie i sprawdziłam co się dało
Wszystko wygląda dobrze, tylko jeszcze nie znamy płci.
Pozdrawiam ciepło.
Pyśś, Angelles, WiosnyFanka, Saimi lubią tę wiadomość
45l
Ja : AMH 0,75
hormony ok, endometrium ok, adenomioza naprzedniej ścianie, mało objawowa.
Immunologia nieznana.
45 On: wszystko ok
Kariotyp OK
V 2024 7 tydz biochem naturals
XII 2024 15 tydz, t21, terminacja naturals
2025 czekam na cud
2026 Cuda się nie dzieją, działamy
26 styczeń czekamy na KD w WCLN
10.04.2026 Prague Fertility center
Dawczyni 23 lata, potwierdzona płodność.
12.04 7 rozwijających się zarodeczków
16.04 6 dotarło do blastocysty i poszło do PGTA
11.05 6 zdrowych zarodków po PGTa
22.05 pierwszy tranfer
26.05 7,9 BHCG prog 22,8
29.05 82 bHCG prog 15
2.06 523 Bhcg prog 19
5.06 1805 Bhcg prog 22
11.06 14700 bhcg prog 20
21dpt jest 🫀 -
Cześć Dziewczyny, piszę do Was jako doświadczonych w bojach. Jestem tu kompletnie nowa, i nie ukrywam, zagubiona. W ostanim cyklu zdarzyła mi się ciąża biochemiczna. Mam skończone 45lat, nowy etap życia, nowa miłość, obudziła się nadzieja na potomstwo. Jeszcze dwa lata temu moje AMH wynosiło 1,9 (cztery lata temu 2,4)… wczoraj odebrałam wynik …0,19 🙈😭. Załamałam się tym spadkiem. Czy są w Polsce kliniki, które zgodzą się jeszcze na stymulację i próbę na własnych komórkach ?Czy zostaje już tylko KD lub AZ? Mam świadomość nikłego powodzenia z uwagi na jakoś komórek ale bardzo chciałabym spróbować. Czy możecie polecić lekarza, klinikę w Polsce lub za granicą, którzy chociaż rozważą temat ? W jednej z klinik w rodzinnym mieście na recepcji nawet nie chciano mnie umówić na wizytę z uwagi na wiek …
Z góry dziękuję za pomoc.Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lipca, 10:19
-
WitajStrawberryRed wrote:Cześć Dziewczyny, piszę do Was jako doświadczonych w bojach. Jestem tu kompletnie nowa, i nie ukrywam, zagubiona. W ostanim cyklu zdarzyła mi się ciąża biochemiczna. Mam skończone 45lat, nowy etap życia, nowa miłość, obudziła się nadzieja na potomstwo. Jeszcze dwa lata temu moje AMH wynosiło 1,9 (cztery lata temu 2,4)… wczoraj odebrałam wynik …0,19 🙈😭. Załamałam się tym spadkiem. Czy są w Polsce kliniki, które zgodzą się jeszcze na stymulację i próbę na własnych komórkach ?Czy zostaje już tylko KD lub AZ? Mam świadomość nikłego powodzenia z uwagi na jakoś komórek ale bardzo chciałabym spróbować. Czy możecie polecić lekarza, klinikę w Polsce lub za granicą, którzy chociaż rozważą temat ? W jednej z klinik w rodzinnym mieście na recepcji nawet nie chciano mnie umówić na wizytę z uwagi na wiek …
Z góry dziękuję za pomoc.
Ja jestem odrobinę starsza od Ciebie
zaczęłam ivf w wieku 42 lat. W ciągu 2 lat mialam 9 stymulacji, uzyskałam 7 blastocyst, mialam 6 transferów. Niestety żaden nie zakończył się ciążą, mialam tylko cb. To było jak mialam AMH 1.2. Aktualnie jestem po 2 procedurach, 7 zarodkach i 6 transferach z KD. I nadal bez dziecka. Więc u mnie nie tylko komórki były przyczyną.
Szansa na powodzenie w tym wieku jest w okolicach 2%, ale to pewnie wiesz. Jesli nadal chcesz zawalczyć na swoich, to spróbuj u dr Paligi w Katowicach. Ale dostanie się do niej na wizytę graniczy z cudem. -
5 dpt - 3,6
7 dpt - 10,7. Tempo: 2,97×
9 dpt - 25,5. Tempo: 2,38×
11 dpt - 82,5. Tempo: 3,24×
14 dpt - 495,2. Tempo: 6,00×
Co za rollercoaster. 🎢
Brzoza, glodia, monester, StrawberryRed, Mery0211, Cara, Pyśś, Martuśka87, WiosnyFanka, Saimi lubią tę wiadomość
On (30l) Ok
Ona (29l) AMH 0.01



