Odpowiedz

inofolic

Oceń ten wątek:
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 6 marca 2014, 14:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie koniec złudzeń i wygląda na to ze @ przyszła. I cholera zaczyna sie skrzepami a wczesniej juz ich nie było przy dwóch saszetkach inofolicu. Czyli pewnie znowu cos sie zrobiło na jajnikach i do uwulacji pracowały własciwie a w momencie zmniejszenia dawki popsuło sie to co naprawiało od polowy grudnia... shit :( Nie chce juz myśleć czym były plamienia wskazujące na implantacje, wole nie wiedzieć. Jeśli przez pol roku nic nie uda sie to bede sklonna myślec ze cos z utrzymaniem jest nie tak bądź z samym zaniezdzeniem. O ile u meza bedzie wszystko ok z nasieniem. Kurcze mimo ujemnej bety malutka iskierka nadziei była... Od jutra zwiększam dawke inofolicu bez kontaktowania sie z gin.

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 6 marca 2014, 14:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kwiatuszek przykro mi bardzo :( Miałam nadzieję, że jednak Ci się udało.

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 6 marca 2014, 14:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No dopuki nie zaczęła mi sie spóźniać to wyluczałam to ale z kazdym dniem spóźnienia miałam jednak nadzieje. Trudno :) Nie teraz to za miesiac. Zła jestem że zmniejszyła mi gin dawke tego inofolicu. Gdyby nie to to wszystko by było dobrze. przynajmniej z @. ale nikt tez nie przewidział że to taka różnica bedzie przy zmianie dawkowania.

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Lolek Znajoma
    Postów: 29 10

    Wysłany: 6 marca 2014, 16:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiczka,

    Moja historia jest bardzo podobna. Przechodziłam podobne stadia ale od niedawna myślę pozytywnie. A z tymi klinikami to tak jest :( mnie też kierowali na inseminację a nie zrobili podstawowej rzeczy - nie sprawdzili co z owulacją. A był polip i jest niedomoga ciałka żółtego. Naciągnęli nas na kasę i jedynie cieszę się, że nie było tych niepotrzebnych inseminacji bo i tak by z tego nic nie wyszło. 3maj się dzielnie!

    view.php?sid=70638
  • anna83_83 Ekspertka
    Postów: 247 127

    Wysłany: 6 marca 2014, 17:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kwiatuszek789... a już miałam nadzieję że to skończy się inaczej i @ nie przyjdzie :(
    Cieszę się że podchodzisz do sprawy pozytywnie- w końcu nowy cykl=nowe możliwości :) Po tym co piszesz inofolic faktycznie ma dobre działanie, skoro zmiana dawki na mniejszą aż tak wpłynęła na Twoj organizm, wcale Ci sie nie dziwię że postanowiłaś zwiększyć dawkę- w końcu sama najlepiej wiesz jak Twój organizm funkcjonuje i co jest dla Ciebie najlepsze... życzę powodzenia w nowym cyklu!

    kwiatuszek789 lubi tę wiadomość

    Kobieta jest szczęśliwa gdy ma dwa imiona "Kochanie" i "Mama"... ja od lutego 2015 jestem pełna szczęścia :)

  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 6 marca 2014, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziekuje za mile slowka :-) jakas ulge poczulam jak przyszla @. My na 99% odpuszczamy nakblizszy cykl. Ja chce zeby inofolic zaczal dobrze dzialac na nowo i chcemy ominac grudzien, aby dzidzia byla w razie czego z poczatku a nie z konca roku :-) do tego kazdy miesiac bez ciazy, w pracy dziala na moja korzysc. W kwietniu testy owulacyjne, jak sie nie uda to mezusiowi badamy nasienie. Jak jego badania beda ok to staranka do czasu kiedy skoncza mi sie leki. Bromocorn mam na 4 mies wiec mam ten czas na kombinowanie po swojemu, jak sie nie uda to wtedy oddaje sie gince. Taki mamy plan dzialania :-) Ale i tak zostaje z Wami na forum czy tego chcecie czy nie i bede Was przez tem czas dopingowala :-)

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 6 marca 2014, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Lolek :)

    Przykre, że coraz więcej Was pisze o złych doświadczeniach z klinikami. Przecież one powinny leczyć niepłodność i pomagać parom w zajściu w ciążę, a wychodzi na to, że dla nich liczy się tylko, aby jak najwięcej kasy zbić na nieszczęściu innych :(

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 6 marca 2014, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kwiatuszek Ty nas nie możesz tu zostawić, pomimo, że odpuszczasz sobie cykl. Aleś się uparła na to niegrudniowe dziecko :P Ja postanowiłam, że przed 30 urodzinami urodzę i wypadałoby, że w tym cyklu musiałoby się udać zajść. Jednak zmienił mi się już śluz z rozciągliwego płodnego na lepki, więc nawet nie ma już co się spinać wieczorem z <3 Nie wiem tylko czy w takim układzie owulacja w ogóle była i kiedy. Zatem pozostaje mi czekanie na kolejny cykl, a wtedy gdyby się udało, to termin porodu wypadałby mi na pograniczu grudnia/stycznia.

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 6 marca 2014, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak sie "przytrafi" grudniowe to bede szczesliwa ale wole jakos to przczekac. cos mi wewnetrznie każe odpoczać, nie myślec, nie stresowac sie. Jakoś ten cykl dał mi popalić. Wiem ze wiele par ma duzo gorzej ale jakoś tak czuje wewnetrznie ze potrzebuje wyciszeniaz zebrania sil i wtedy do ataku :D w styczniu to może mamusi by prezent dzidzia zrobila bo ja styczniowa :D w lutym za to mam imieniny niedlugo pozniej mój ma swoje świeta wiec by moze jakos sie zbieglo :) Ja marze by do 30 urodzic minimum 2 dzieci. Jeszcze troszke czasu mam ale trzeba sie zbierac powoli :)

    Malenq lubi tę wiadomość

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 marca 2014, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kwiatuszku i tego wszystkiego Ci życzę;-)

    kwiatuszek789 lubi tę wiadomość

  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 6 marca 2014, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malenq wrote:
    Kwiatuszku i tego wszystkiego Ci życzę;-)

    Nie dziekuje zeby nie zapeszyc :-)

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Qrczak Autorytet
    Postów: 1524 1131

    Wysłany: 6 marca 2014, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też marzyłam o dwójeczce przed 30, ale teraz chciałabym bardzo, żeby choć to jedno się udało urodzić.

    f2wle6ydofr9wcyp.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 6 marca 2014, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Qrczak wrote:
    Ja też marzyłam o dwójeczce przed 30, ale teraz chciałabym bardzo, żeby choć to jedno się udało urodzić.

    I tego Ci życze :) następny cykl bez sprzeczek w dniu uwulki proszę! i do roboty :)

    Qrczak lubi tę wiadomość

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 7 marca 2014, 07:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kwiatuszek789!

    Poproś męża żeby zrobił badanie nasienia jak najszybciej. Nie ma na co czekać. Sprawa będzie jasna.I mam nadzieję,że jego "żołnierze" będą silne, mężne, prężne :-)

    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 7 marca 2014, 08:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dzewczynki :)

    Doris z samym badaniem to nie bedzie problemu bo on ma świadomość ze jest to potrzebne wiec kwestia decyzji i jedziemy. Trzeba się wybrać i sprawdzić czy nawet jeśli są silne i prężne to czy są zdrowe :)
    Ja sie baardzo wyluzowałam psychiczne po zdecydowaniu że ten cykl odpuszczamy. Chyba ze mi odbije w dniu owulacji :P
    Już studzę wode na nasz eliksir płodności :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 marca 2014, 08:29

    klz9io4pkfldzhbc.png
  • lithe123 Autorytet
    Postów: 883 451

    Wysłany: 7 marca 2014, 08:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po wizycie u ginka - nic się nie dowiedziałąm o inofolicu, nie zna tego specyfiku :(

    l22ncwa1tzbcr78f.png
    relgdf9hi0edx5om.png
  • kasiczka Znajoma
    Postów: 28 9

    Wysłany: 7 marca 2014, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny za słowa otuchy :) Bardzo fajnie Was się czyta :)

    Wyluzowaliśmy całkowicie po tym ostatnim badaniu. Myślenie o dziecku strasznie zawróciło mi w głowie. Teraz z nowymi siłami i z "eliksirem płodności" na pewno będzie lepiej. Nawet jeśli nie na mnie nie działa fizycznie to na pewno poprawia moją psyche a to jest tu najważniejsze.

    Lolek myślę, że wile par tak jak my zostało naciągnięte na kasę w takich klinikach. Tam świątek, piątek czy niedziela jest masę par, które przyjeżdżają po nadzieję. Wielu z nich się udało.

    Miłego dnia dziewczyny :)

    kasiczka
  • kasiczka Znajoma
    Postów: 28 9

    Wysłany: 7 marca 2014, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam jeszcze pytanko o tych ziółkach. Powiedzcie coś więcej na ten temat

    kasiczka
  • kasiczka Znajoma
    Postów: 28 9

    Wysłany: 7 marca 2014, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kwiatuszek789 wrote:

    Nabiegaliście się strasznie po lekarzach, stresu co niemiara (a moze to juz ten stres zaczął Was blokowac?). Jak czytałam Twój wpis to nie wiem dlaczego ale na mysl przyszlo mi od razu ze moze dochodzi do zaplodnienia ale albo sie nie utrzymuje albo ma problemy z zaniezdzeniem? Moze jakies wspomagacze powinnas zaczac brac? chociażby ten oklepany duphaston który wspomaga i utrzymuje? Moze w złych dniach robiłaś badania hormonalne i może w drugiej fazie masz za mało progesteronu utrzymujacego ciąże? Wiem ze badali Cie specjaliści ale zawsze mozna cos przeoczyc. Co do inofolicu to ja bym chyba z pol roku na Twoim miejscu go pobrała przed kolejna inseminacja. Wiele z nas wczesniej odczuwa roznice w jajnikach przy przyjmowaniu go ale chyba bym zaryzykowała i pobrała dluzej (jeśli wczesniej by sie nie udało), chociaż z drugiej strony ni zaszkodzi pobowac inseminacji, zawsze zwiększaja sie szanse :)
    Wiem ze z boku to łatwo sie to mowi ale musisz zaczac wierzyc ze sie uda, bo podejrzewam ze w tym momencie przyblokowalas sie psychicznie. Niczym przed samym okresem sobie wmawiamy rozne objawy ciazy... Moze wyjedz z mężem na jakis weekend, wyluzujcie i moze troszke bardzej spontanicznie sie uda :)

    Kwiatuszku masz rację wszytko po kolei przyczyniło się do blokady te wszystkie niepowodzenia, cała ta sytuacja.
    Pogadam jeszcze z moją gin na temat duphastonu bo może faktycznie i w tym jest problem.

    Staram się odstresować ale naprawdę to nie jest łatwe, niczym się nie przejmować brać na luzik :) Mam wspaniałego wyrozumiałego męża, wiec musi nam się udać. No w końcu przed klimakterium może zdążę urodzić to dziecko :))))

    kasiczka
  • kwiatuszek789 Autorytet
    Postów: 5541 1639

    Wysłany: 7 marca 2014, 09:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiczka uda sie Wam na pewno! Musi sie udac, nie ma innej opcji :)A kiedy bedziesz u gin żeby porozmawiać o Dupku?

    klz9io4pkfldzhbc.png
‹‹ 19 20 21 22 23 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zagnieżdżenie zarodka - ile dni po stosunku? Jakie mogą być objawy zagnieżdżenia?

Czym jest i kiedy następuje zagnieżdżenie zarodka w macicy, ile dni po stosunku dochodzi do implantacji? Czy zagnieżdżenie zarodka można zaobserwować? Jakie objawy mogą towarzyszyć implantacji? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ