Forum Starając się z pomocą medyczną inseminacja 2017
Odpowiedz

inseminacja 2017

Oceń ten wątek:
  • do87 Autorytet
    Postów: 813 676

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 14:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nathi- dasz rade! Mowie Ci! Bądź dzielna dziewczynka i jeszcze troszkę wytrzymaj

    Starania od 05.2015
    hsg ok,pcos,cykle(niby)owulacyjne
    hba87% IgA,IgG0%, fragmentacja dna 21%; nasienie ok
    I iui 23.11.2017 :(
    II iui 12.04.2018 :(
    III iui 06 i 07.06.2018 :(
    30.07.2018 laparoskopia
    IV iui 04.09.2018 :(
    V iui 27.10.2018 :(
    IVF
  • skórka33 Autorytet
    Postów: 700 593

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ninkali wrote:
    Jem już 2-3miesiac wit D... Ech. Kurde no! Trzeba było b robić dzieci w wieku 23-25 lat...a nie 31!:'(
    Ninkali masz racje;) tylko z tym też różnie bywa, ja wyszłam za mąż mając 24 lata, o dziecku myślałam od początku, dziś mam prawie 31, a dzicka jak nie było tak nie ma.
    Prawdą jest co napisałaś że lepiej zacząć wcześniej, bo ja choć się "staro" nie czuję to jednak co by nie mówić kobiecy zegar biologiczny tyka. I ja niestety mam tego świadomość, że im będę starsza tym efekty leczenia mogą być słabsze.

    dqpr3e5egbs5bec7.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chyba jestem zdenerwowana... Zaraz zabieg(właśnie jadę do kliniki), ten wynik mnie wkurzyl. Cały dzień na czczo chodzę w pracy. Kolejny zakręt ale dam radę co nie .... Ech.

  • skórka33 Autorytet
    Postów: 700 593

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 15:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do87 jak sytuacja u Ciebie? Goście wyjechali?

    dqpr3e5egbs5bec7.png
  • Iwkaaa Autorytet
    Postów: 1304 661

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jejciu Nathi tulę mocno... To musi się dobrze skończyć!!
    Ale swoją drogą to jest chore że kobiety ciężarne są na tym samym oddziale co staraczki albo np po poronaniu laparo itd to nie jest miłe oglądać te wszystkie ciężarne babeczki nawet nie chcę myśleć co taka kobieta z zagrożeniem ciąży i potem jej stratą przechodzi leżąc na tym samym oddziale. Ja leżąc rok temu przy laparo jak widziałam te brzuchu serce mi pękało

    Ja mam 29 lat 4 lata po ślubie i już od dawna planowlam dziecko zaraz po studiach mając 24 dostałam dobrą pracę i od razu zaczęłam starania chciałam jako 20kilko latka zostać matką bo marzę o 2 albo 3 dzieci a tu nawet1 nie mamy

    U nas wizyta 23 wtedy padnie decyzja co dalej czy iui czy ivf czy w ogóle coś będzie coś z tego

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2018, 16:23

    IVF - IMSI 03.2018 - 1 zarodek :(
    2 IVF - IMSI - 08.2018 - 1 zarodek ❤
    km5s9vvjak0u5yuw.png
  • tolerancyjna Autorytet
    Postów: 1737 1562

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 16:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iwka trzymam kciuki za Ciebie :-) jesteś w dobrych rękach, będzie dobrze.

    Ja z kolei całe życie goniłam gdzieś do przodu żeby zapewnić rodzinie odpowiedni poziom życia, że tak to ujmę. Nie chcieliśmy z mężem żeby naszym dzieciom czegoś zabrakło. A teraz co? Co z tego, że mamy wszystko jak brakuje nam najważniejszego elementu naszej układanki pod którą wszystko było ustawione. No ale trudno, poczekamy.

    31 lat; hiperprolaktynemia, niedoczynność, PCOS, plastyka macicy; AMH 3,03; kariotypy ok
    ON: Morfologia 2%, HBA i DFI prawidłowe
    3 x IUI :(
    06.18 - I PICSI, z 14 pobranych żadnej zapłodnionej komórki :(
    08.18 - II PICSI, z 15 pobranych żadnej zapłodnionej komórki :(
    03.19 - start III procedury,
    19.06.19 - IMSI + Fertile Chip, 21 pęcherzyków/10 komórek, w pierwszej dobie zero zapłodnień... I nagle cud! Transfer w 3 dobie zarodka 8a, beta 9 dtp 1,97; 10 dpt 1,34 :(
    08.06.20 - transfer AZ :(
    07.07.20 - transfer AZ, 7dpt - beta 75.05, 9dpt - 188.06, 13dpt - 1115
    10 tc 💔
  • MarGooo Przyjaciółka
    Postów: 63 49

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ninkali wrote:
    Jem już 2-3miesiac wit D... Ech. Kurde no! Trzeba było b robić dzieci w wieku 23-25 lat...a nie 31!:'(
    Mówisz że witamina D poprawi wynik????

    Starania od : 2013 r. "Niepłodność kobieca związana z czynnikami męskimi..."
    1. IUI: 11.12.2017 :(
    2. IUI: 09.01.2017 :(
    Procedura In Vitro - ROZPOCZĘTA :)
    3. Transfer 5-dniowej blastocysty "Jasia Fasoli" <3 - 12.03.2018 :(
    4. CRIO z Assisted hatching'iem - 12.04.2018 :(
    5. Histeroskopia?!?!?!?
  • Aprielka Autorytet
    Postów: 309 168

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 17:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej.. przepraszam ze sie nie odzywalam ale mialam w pracy gradobicie i do tego wczoraj mnie brzuch bolal jak wrocilam wiec sie polozylam i tak lezalam do rana..
    Moj dr w koncu sam oddzwonil o dziwo nastepnego dnia i smiac mi sie chcialo bo zalecana przez Was dawka luteiny sie potwierdzila wiec mozemy byc wszystkie lekarzami :D
    No wiec dzis zrobilam zowu bete i jest 16:) czyli rosnie sobie;) wyniki progesteronu jutro tak samo jak termin @ dlatego u nas w domu to jeszcze temat tabu, wogole o tym nie rozmawiamy choć nie wiem czy to zmniejszy ewentualny ból..
    Smieszne to takie.. zawsze sobie wyobrazalam tuz przed okresem jak robilam test ze na pewno obudze meza zeby mu powiedziec, on z niedowierzaniem spojrzy na test i potem bedziemy juz tylko szczesliwi czekac na widok fasolki, potem bicie serduszka i tak bedzie sobie sielanka trwac.. a tu kiedy to sie w koncu wydarzylo wielkie niedowierzanie i udawanie ze nic sie nie dzieje i czekamy na okres.. tak jak mowicie dla wiekszosci dziewczyn znanym nam w swoim otoczeniu takie problemy sa obce..
    Co do przykrych tesktow to ja najwiecej slysze od dalszej rodziny jak przypadkiem sie spotkamy i my tyle po slubie i nic? przeciez ojciec by dziadkem w koncu chcial zostac! no k***a jakbym nie wiedziala.. na szczescie najblizsi najczesciej widziani wiedza wiec nie pytaja wiec takie przypadki sa rzadkie. A moj tato choc nic nie wie bo nie chce mu przysparzac zmartwien chyba sie domysla bo nie pyta, mam nadzieje ze jego cierpliwosc zostanie nagrodzona:)

    Nathi ja wierze ze wszystko sie w kocu unormuje tylko wyjatkowo trudny poczatek Cie spotkal:/ tyle czekania i ten szpital i co tu robic zeby nie myslec.. jesli masz mozliwosc miec swoj internet to polecam serial Friends, ogladalam wszystkie sezony kilka razy, sa najlepsi na swiecie!:D bo czas sie strasznie dluzy jak czekasz a takie oderwanie dobrze zrobi:)

    A jesli chodzi o zastanawianie sie czy kolejna IUI czy zaczac juz IVF to ja powiem tak.. jesli jest to ktores podejscie z kolei i nie bylo ani razu proby zagniezdzania to bym odpuscila bo szkoda czasu i trzeba przejsc na kolejny poziom gdzie pokonanych jest wiele naturalnych przeszkod.. ale jesli cos sie zadzialo to probowalabym dalej bo jest to mniej inwazyjne i najwyrazniej dziala tylko w kolejnym etapie jest problem i tutaj znowu skazane jestesmy na lekarzy zeby umieli go rozwiazac jakos..
    Ja wiem ze jak sie nie uda tym razem to bede na pewno probowac dalej bo bardzo pozytywnie mnie nakrecila ta beta:) nigdy tak daleko nie zaszlam, nie wiem co bedzie ale pierwsza zapora pokonana:)

    Nie bede udawac ze mialam wielkie nadzieje jak sie tu logowalam ale po cudzie jaki mi sie ostatnio przydarzyl naprawde wierze ze w koncu wszystkim nam sie uda..:) nie wiem kiedy ale sie uda..


    Truskawkowa90, ninkali, Iwkaaa lubią tę wiadomość

    2de248e72a.png
    201809101662.png
  • Truskawkowa90 Autorytet
    Postów: 592 578

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 17:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nathi kochana bardzo Ci współczuję tego pobytu w szpitalu, tych nerwów i niepewności. Mam ogromną nadzieję że Twoja historia będzie miała pozytywne zakończenie :)

    Do87 wybieranie imienia dla cudzego dziecka, kurde to musiało być dla Ciebie straszne :/ ja bym chyba wybuchła bardzo szybko na Twoim miejscu...

    Ninkali i jak tam, już po? Jak samopoczucie?

    Aprielka jeju fantastyczna wiadomość :) bądź dobrej myśli, ja Ci mówię, jesteś w ciąży :D nawet jeśli nie tak miało być jeśli chodzi o przekazanie mężowi dobrej wiadomości to jeszcze wiele cudownych wiadomości będziesz mogła mu przekazać ;) potwierdzenie ciąży na usg, bijące serduszko czy płeć dziecka... i przekazesz to wtedy tak jak sobie zaplanujesz :)

    starania od 05.2015
    JA: jajowody drożne,hormony ok,owulacje ok
    ON 09.2017: morfologia->2.88;ilość->9.36\ml i 33mln
    ON 01.2018:morfologia->4%;ilość->23\ml i 69mln całość
    10.2017-01.2018 -> 4 IUI :(
    06.2018 histerolaparoskopia usunięty zrost macicy z przednią ścianą jamy brzusznej

  • Eliza.P Debiutantka
    Postów: 12 1

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 18:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny.
    Chyba potrzebuję Waszego wsparcia. W tym tygodniu moja ginekolog stwierdziła u mnie policystyczne jajniki. Mało tego- odebrałam wyniki męża i okazało się się, że bez inseminacji raczej nie zajdę w ciążę. Dostałam Clostilbegyt, Estrofem i Duphasteron na drugą fazę cyklu (jakby mógł stać się cud i zaszłabym w ciążę).
    Tylko, że najgorsze jest to, że czuję się okropnie. Mam ochotę ciągle płakać i nie mam na nic siły. Chyba się załamałam.

    Dodajcie mi siły, bo ja już tracę wiarę, że się uda :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2018, 18:22

    [*] Sierpień 2016
    PCOS
    27.12.2017-19.02.2018- trzy cykle z Clostibegyt, Estrofen i Duphaston
    27.04.2018 HSG- zrosty

    15.02.2020 🤰
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 18:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem po...wynik- super wszystko! Jedno to, że byłam tak spięta, że gaz swobodnie nie chciał iść przez jajowody. Tylko, ze miałam drożność i było ok- dlatego gin stwierdził, że po podrażnieniu gazem jajowody tak się kurczą, dwa spięcie moje też ma wpływ duży. Z badania HSC jestem zdrowa! a ciąży brak...
    A opis przebiegu badania- trwało to kilka minut, ale mnie bolało (ten gaz mnie tak rozpierał) No i zastrzyk w szyjke, bo znieczulenie miejscowe- taaaaa...Ale gin był mega zabawny, gdyby nie to i dobry wynik- to bym źle to wspomniała. A potem z godz leżałam sobie i do domku. Mówił, że może byc uczucie rozpierania w całej klatce piersiowej, bol obojczyków, wymioty, omdlenie, bo to reakcja filologiczna na gaz... Ale mija, bo jakis tam nerw się podrażnia i tak fizjologicznie reaguje. No i plamienie, które mam.
    Jedno na co zwrócił uwagę, że ogniska endometriozy widzi na szyjce, ale w środku nie ma nic! Czysto. Nawet był zaskoczony, że 3 iui nie poszły...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MarGooo wrote:
    Mówisz że witamina D poprawi wynik????
    Nie działa nic! Ja 22.04. mialam pierwsze amh wynik 1,63, tydzien temu drugie amh wynik 1,27... to samo laboratorium. Jem wit D bo mi gin kazał, ale nie miało to byc na amh. Gdyby to działo, to by mi amh nie spadło...:(

  • do87 Autorytet
    Postów: 813 676

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 20:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Ninkali ależ sie cieszę ze wszystko sie udało
    Eliza p wiem ze na początku wydaje sie tragedia. Ale musisz poczytać trochę, posiedzieć tu z nami i działać działać działać


    Kurde z tego wszystkiego tez sie zastanawiam nad histero.
    A dziewczynki? Jak sprawdzić czy dochodzi do zagnieżdżenia ? Albo jak sprawdzić cokolwiek? Tzn czy sa jakieś postępy?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lipca 2018, 20:13

    Starania od 05.2015
    hsg ok,pcos,cykle(niby)owulacyjne
    hba87% IgA,IgG0%, fragmentacja dna 21%; nasienie ok
    I iui 23.11.2017 :(
    II iui 12.04.2018 :(
    III iui 06 i 07.06.2018 :(
    30.07.2018 laparoskopia
    IV iui 04.09.2018 :(
    V iui 27.10.2018 :(
    IVF
  • Truskawkowa90 Autorytet
    Postów: 592 578

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do87 " kto pierwszy ten lepszy" serio?! Co za tupet! Podziwiam Cię za cierpliwość, ja mam taki charakterek że bym nie wytrzymała i powiedziała im co myślę...

    Ninkali dobrze że okazało się że wszystko w porządku. Tylko kurczę czemu w takim razie się nie udaje :/ dochodź do siebie kochana :*

    Eliza to normalne że tak się czujesz, każda z Nas przechodziła takie załamanie. Grunt to ustalić plan i dążyć do celu. Będzie dobrze głowa do góry i walcz! :)

    starania od 05.2015
    JA: jajowody drożne,hormony ok,owulacje ok
    ON 09.2017: morfologia->2.88;ilość->9.36\ml i 33mln
    ON 01.2018:morfologia->4%;ilość->23\ml i 69mln całość
    10.2017-01.2018 -> 4 IUI :(
    06.2018 histerolaparoskopia usunięty zrost macicy z przednią ścianą jamy brzusznej

  • Aprielka Autorytet
    Postów: 309 168

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokladnie, Eliza okolo rok temu przy diagnozie wrogi sluz pierwszy raz uslyszalam slowo inseminacja.. mialam wtedy mega dola ze jakto nie tak normalnie jak ludzie fajny seks z miloscia tylko kazde oddzielnie i jakiś obcy lekarz w gabinecie bedzue mnie zapladnial? Lzy i niedowierzanie.. potem okazalo sie ze infekcja i po wyleczeniu kolejne miesiace bezowocne.. a teraz byl to dla mnie wyczekany dzuen bo wiedzialam ze cos sie w koncu dzieje i do tego do dwoch wcześniejszych nie doszlo bo na menopurze popekalo za szybko i za male więc tymbardziej wyczekiwalam juz kiedy w koncu dojdzue do skutku.. takze wszystko sie zmienia z czasem i jesli ma cie to przyblizyc do szczęścia to kazda metoda okazuje sie wtedy dobra:) musisz z tym troche pozyc i zobaczysz ze wrecz bedziesz czekala na ten zabieg:)
    DO87 nie wiem kim dla Ciebie jest ta dziewczyna ale czy ona wie o Twoim problemie? Bo jesli nie to moze sie nie domyslac bo ja przy wielu parach idealnie nauczylam sie grac ze nie pasuja mi teraz dzieci i tego typu teksty wypuszczam drugim uchem bo po prostu nie maja pojęcia, ale jeslu wie... to jest bez serca i kszty empatii..

    2de248e72a.png
    201809101662.png
  • Marysia90 Autorytet
    Postów: 1361 1204

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 22:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aprielko, a pamiętasz jakie miałąś pecherzyki, endometrium? Masz jakieś pierwsze objawy ciąży? Miałaś inseminację na niepęknietym pecherzyku? ile godzin po zastrzyku? i przede wszystkim ogromne gratulacje!!!

    misiaaga lubi tę wiadomość

    5b09j44jj86byg4v.png
    08.2016 poronienie - 6tc
    12.2017-02.2018 I, II, III IUI ;(
    05.2018 ivf (21.05 punkcja, 26.06. transfer)
    Beta: 7dpt -32,35, 9 dpt - 68,74, 11 dpt -183,60, 13 dpt -524,20, 15 dpt -1038
  • do87 Autorytet
    Postów: 813 676

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 23:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    A ponowię pytanie: jak sprawdzić czy sa jakieś postępy? Zagnieżdżenie itp?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lipca 2018, 20:14

    Starania od 05.2015
    hsg ok,pcos,cykle(niby)owulacyjne
    hba87% IgA,IgG0%, fragmentacja dna 21%; nasienie ok
    I iui 23.11.2017 :(
    II iui 12.04.2018 :(
    III iui 06 i 07.06.2018 :(
    30.07.2018 laparoskopia
    IV iui 04.09.2018 :(
    V iui 27.10.2018 :(
    IVF
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 23:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    też się z chęcią dowiem coś na ten temat zagnieżdżenia.. bo zaczynam już świrować :]

  • skórka33 Autorytet
    Postów: 700 593

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 23:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rzeczywiście bliska rodzina. Najważniejsze że od jutra spokój masz.
    Ja też sie nie opowiadam wszystkim, najbliżsi wiedzą, a tak to albo udaje że nie slyszę, nie zrozumiałam lub "nie zawsze i nie każdemu wszystko idzie po jego myśli".
    Ja mam więc ten cykl o 1 dzień starszy niż Ty - dziś 4dc, od wczoraj clo, a monitoring mam w następny piątek. Więc wychodzi na to że w tym samym czasie będziemy w ciąży czego Tobie i sobie życzę;)

    dqpr3e5egbs5bec7.png
  • Aprielka Autorytet
    Postów: 309 168

    Wysłany: 6 stycznia 2018, 07:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do87 przepraszam jesli sie zagalopuje ale twoja bratowa to delikatnie mówiąc wstretna glupia baba.. co najgorsze z grona znajomych jej nie wyrzucisz wiec musisz po prostu sie uodpornic:/ dobrze ze juz wyjezdza i na jakis czas swiety spokoj:)
    Marysia ja mialam na naturalnym cyklu, prcherzyk 20mm i pewnie by czekali ale ja nigdy nie wyhodowalam większego wuec sie uparlam ze dzis maja robic mimo ze ovitrelle tez dopuero w tyn dniu dostalam.. z obserwacji wyniklo ze jednak sam nie zamierzał peknac bo po 48h mialam plamienie i byla to chyba owulacja dopuero.. ale moj maz ma na szczęście bardzo dobre nasienie i przezyl kto mial zyc;) nieetety nie wiem jakue miałam endometrium bo mi zabrali moja ocene ale chyba kolo 9-10max bo na starych ocenach tak mam na tym etapie.
    Objawy hmm.. jakis tydzuen po owu miałam kłucie jajnika i takie krotkie punktowe klucia w macicy przez kilka minut.. wtedy uznalam ze to jelita i w zasadzie nie wiem jaka jest prawda.. w tym czasie szukasz u soebie tego co chcesz znalezc zeby moc miec nadzueje.. w tum samym dniu miałam tez bole zwykle okresowe ale zawsze tak mam tydzien przed terminem wiec uznalam no ze koniec bajki.. aby sprawdzic właśnie czy chociaż moze jakas proba sie odbyla 10dpo zrobilam bete i bylo to 2.19 ale rownie dobrze mogl to byc jeszcze zastrzyk wiec dzuen pozniej powtorzylam dla sw spokoju.. caly dzuen w pracy czulam okres a jak wracalam do domu to juz apogeum bolu ze nie miałam watpliwisci ze bedzie jakies 1 lub podobnie.. a tu 4.72.
    Od tego dnia brzuch bolal troche mniej ale od wieczorw zaczelam brac luteine wiec moze przez to nie wiem.. za to kluja jajniki i bardziej po bokach boli niz na dole jak zwykle. Piersi bola i puchna identycznie jsk zwykle. Dzis mam termib @.. czekam i sie modle:) caly czas mam wrazenie ze cos poleci ale tez luteina dopochwowo troche wyplywa na wkładkę wiec tez moze byc przeklamany objaw.. poza tym nie moge spac ale to pewnie stres.. wiec jednym słowem tylko beta wykazuje czy cos sie dzieje i aby miec pewnosc trzeba ja robic i warto bo przynajmniej wiadomo czy inseminacja przynosi skutek

    2de248e72a.png
    201809101662.png
‹‹ 227 228 229 230 231 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego