Forum Starając się z pomocą medyczną inseminacja 2017
Odpowiedz

inseminacja 2017

Oceń ten wątek:
  • didik34 Autorytet
    Postów: 2363 2699

    Wysłany: 1 września 2017, 15:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agonia777 wrote:
    Hej Dziewczyny!!!
    Podczytywałam Was troszkę i widzę, że nie jestem osamotniona w temacie.
    My z mężem o dzidziusia staramy się ponad dwa lata i w końcu wylądowaliśmy w klinice bo mimo monitorowania i stymulowania cyklu nie udało nam się. W klinice lekarz powiedział, że wszystko wygląda dobrze, mąż ma bardzo dobre wyniki, u mnie też nic nie wskazuje na jakieś przeciwności może poza niską rezerwą jajnikową. Mieści się w normie, ale ze względu na mój wiek, a nie ukrywam za pół roku puknie 40-stka nie ma co czekać i zdecydować IUI czy in vitro. Zdecydowaliśmy się na IUI mimo, że daje 10% szans ale i koszt nie jest duży.

    Jesteśmy już po pierwszym IUI, które było 26 sierpnia i siedzę jak na szpilkach w oczekiwaniu czy się udało. Mój mąż jest bardzo opanowany i każe mi się nie stresować i szukać objawów. A ja tysiące myśli kiedy zrobić betę bo robię prywatnie i wynik mam na drugi dzień. W szpitalu to dwie godziny czeka się w kolejce na pobranie, a potem tylko od 14 do 15 można odebrać wynik, a jak to zrobić będąc w pracy. Siedzę i rozmyślam….
    Tez miałam 26 pierwsza iui, dokładnie mam tak samo jak Ty. Od kilku dni mam ściśnięty żołądek ze stresu. Nie potrafię się na niczym skupić. To czekanie mnie wykończy ...

    38 lat, 4 lata starań, endometrioza II st., KIR AA
    2 IUI :(
    Kwiecień 2018 start IVF 27.05.2018 8 tc [*],02.10.2018 10 tc [*],14.02.2019 beta 0
    Kwiecień 2019 start IVF 2
    05.01.2020 Kubuś❤️
  • Holly Ekspertka
    Postów: 199 77

    Wysłany: 1 września 2017, 17:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ehh, to czekanie faktycznie straszne. Brzuch ciągnie, ale nie jak na @, jakoś tak inaczej. Może sobie wkręcam. Dziś 10 dp iui, chyba wieczorem pójdę na bhcg, wole w weekend się podołować, niż od poniedziałku. Swoją droga ciekawe czy ovitrelle wyjdzie 10 dpo.

    koleżanka staraczka powiedziała mi ze po 5 latach starań, i nieudanej ivf, poszła na terapie, i niedługo po tym udało się zajść naturalnie. Krótko ta radość trwała, ale jednak coś się zadziało. Ja w 100% wierzę w medyczną stronę starań, ale cholera może warto iść sobie z głową porządek zrobić?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 września 2017, 17:21

    Kajeczka, Dani lubią tę wiadomość

    podwyższona prolaktyna, lekka insulinoopornosc, krótka faza lutealna, łagodny czynnik M,
    VII 2015 8 tydz c. naturalna
    VIII - X 2017 IUI nieudane x 3
    XII 2017 - ICSI 8dpt3dt -bhcg 21,5
  • Kajeczka Koleżanka
    Postów: 58 7

    Wysłany: 1 września 2017, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Betti37 wrote:
    Ja mam tyłozgięcie. To żadna wada. Fizjologia. Pierwsza ciąża naturalnie bez problemów.
    No może w Twoim przypadku to nie była wada dla mojej koleżanki była gdyż starała się o dziecko 2 lata i wlasnie IUI jej pomoglo.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 września 2017, 19:02

    19.01.2017 laparoskopia- endometrioza
    prolaktyna obniżona Cabergoline
    drożność jajowodów ok
    23.06.2017 IUI :(
    28.08.2017 IUI :(
    21.09.2017 IUI ;(
  • Kajeczka Koleżanka
    Postów: 58 7

    Wysłany: 1 września 2017, 19:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Holly wrote:
    Ehh, to czekanie faktycznie straszne. Brzuch ciągnie, ale nie jak na @, jakoś tak inaczej. Może sobie wkręcam. Dziś 10 dp iui, chyba wieczorem pójdę na bhcg, wole w weekend się podołować, niż od poniedziałku. Swoją droga ciekawe czy ovitrelle wyjdzie 10 dpo.

    koleżanka staraczka powiedziała mi ze po 5 latach starań, i nieudanej ivf, poszła na terapie, i niedługo po tym udało się zajść naturalnie. Krótko ta radość trwała, ale jednak coś się zadziało. Ja w 100% wierzę w medyczną stronę starań, ale cholera może warto iść sobie z głową porządek zrobić?
    Nie wiem jak to jest że mówi się że trzeba się wyluzować że kobitki które wyluzowaly zaszły. Co to oznacza zw przestały myśleć? Wkrecać sobie? Czy że przestały chcieć mieć dziecko? Nie raz myślałam że nie będę o tym myśleć ale na około dzieci w tv dzieci w Internecie na ulicy u znajomych w rodzinie... trochę ciężko to pojąć

    19.01.2017 laparoskopia- endometrioza
    prolaktyna obniżona Cabergoline
    drożność jajowodów ok
    23.06.2017 IUI :(
    28.08.2017 IUI :(
    21.09.2017 IUI ;(
  • Totoro Autorytet
    Postów: 5959 2408

    Wysłany: 1 września 2017, 20:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny cały czas podczytuję Was i kibicuję! Nie łamać się, działać dalej, wreszcie się uda:) Trzymam kciuki za Was i wszystkie testujące w najbliższym czasie:)

    Kajeczka tekst o wyluzowaniu jest jednym z najbardziej wkurzających każdą staraczkę, ale kurcze coś w tym jest. W moim wypadku to nie było "przestać myśleć", bo nikt z dnia na dzień nagle nie stwierdzi "a co tam, nie będę mieć dzieci, to nie będę, chrzanić" tylko zmiana podejścia. Pisałam juz na jednym wątku, że zawsze marzyłam, żeby być młodą mamusią, jednak życie zweryfikowało moje pragnienia;/ W dodatku ciągle mieliśmy pod górkę w staraniach - jak moja wcześniejsza ginekolog chciała mi odstawić już lek, żebyśmy sprawdziły czy bez niego będę miesiączkować, to cykl przed planowanym odstawieniem nagle nie dostałam po nim miesiączki. I od nowa większe dawki itd. Jak miałam położyć się do szpitala na gruntowne badania hormonalne, to miesiączka ni z gruchy nagle wróciła bez żadnych leków. Olałam szpital, termin badań przeleciał, oczywiście miesiączka zanikła znowu. Chciałam zrobić hsg, żeby podejść do inseminacji - w pierwszym cyklu miałam plamienia do 13. dc, drugi się przeciągnął do 60 dni, w trzecim złapałam infekcję. W te wakacje zajęłam się zupełnie czym innym, oczywiście myślałam o dziecku dalej, ale byliśmy pochłonięci budową, zmieniałam pracę, ciągle załatwianie czegoś, wyjazdy itd. Humory dopisywały, bo chociaż budowa szła naprawdę gładko, no i jeszcze perspektywa pracy po wakacjach (myślałam, że zostanę bezrobotna)... Dlatego stwierdziłam, że i tak już minęłam wiek, w którym marzyłam zostać mamą, za to może wreszcie znalazłam stałą pracę, niebawem się przeprowadzimy, więc nie ma tego złego, a dziecko kiedyś wreszcie się pojawi. Dodatkowo zapewnienia męża, że uda się, że w Wigilię będę już z brzuchem tak mnie podbudowały wewnętrznie... No i nagle bum, bez leków, bez monitoringów, bez stymulacji - udało się. Dodam, że obydwoje z mężem byliśmy na antybiotykach w szczęśliwym cyklu, ze względu na moją infekcję, co jakby nie patrzeć też osłabia nasienie.

    Rozpisałam się jak zwykle, ale wierzcie mi, że to i tak w dużym skrócie, biorąc pod uwagę, że staraliśmy się ponad 4 lata. Doskonale rozumiem Waszą frustrację, rezygnację, wszystkie chwile zwątpienia, kryzysy itp. Niestety najskuteczniejsza metoda to skupić się na czymś innym:) Wiadomo - jest problem - pomoc "medyczna" jest konieczna, ale głowa też robi swoje;)

    didik34 lubi tę wiadomość

    klz99vvjothg6ijw.png
    l22n9vvjii1r51bs.png
  • Pikselka Ekspertka
    Postów: 180 130

    Wysłany: 2 września 2017, 01:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Totoro, Wasza historia jest mega budująca. U mnie się właśnie okazało, że chyba nie dam rady podejść do IUI w przyszłym cyklu, bo nie mogę zrobić hsg- wyszła mi jakaś bakteria. Pierwszy raz odkąd się badam :( Jeśli to ma oznaczać, że zajdę teraz na antybiotyku, to mogę iśc na taki układ :P

    Dziewczyny czekające na testy- nawet nie chcę myśleć co przeżywacie. Ja chyba będę chodzić po ścianach w oczekiwaniu. Kompletnie sobie tego nie wyobrażam. I bardzo mocno trzymam za Was kciuki!

    Co do psychiki, to z kolei nie wiem czy nie szkodzę sobie w drugą stronę. Doszłam do momentu, w którym nie wierzę, że będzie mi dane zobaczyć dwie kreski. Nie jest mi żal kiedy widzę brzuchatki choć zazdroszczę, bo mam wrażenie, że nigdy nie dowiem się jak to jest. Z wyluzowaniem to nie ma nic wspólnego niestety. Taki rodzaj negatywnego nakręcania jest chyba jeszcze gorszy od wiary i rozczarowań.

    p19uugpjlk06t2es.png

    wrzesień 2017, teratozoospermia, lewy jajowód niedrożny, pierwsza IUI. -> SYN! 06.2018r.
  • Holly Ekspertka
    Postów: 199 77

    Wysłany: 2 września 2017, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Muszę tak zrobić. Zająć się czymś innym. Widzialam tez na stronach klinik info o warsztatach z psychologiem, może to pomoże.

    Beta 0,7. Dziś sobota, zrobię dobry obiad, wieczorem impreza na pożegnanie lata. Jakoś to będzie.

    Nusieńka, Kajeczka lubią tę wiadomość

    podwyższona prolaktyna, lekka insulinoopornosc, krótka faza lutealna, łagodny czynnik M,
    VII 2015 8 tydz c. naturalna
    VIII - X 2017 IUI nieudane x 3
    XII 2017 - ICSI 8dpt3dt -bhcg 21,5
  • Kajeczka Koleżanka
    Postów: 58 7

    Wysłany: 2 września 2017, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ehh wiadomo że każda z nas robi co może ale czasem to przytłacza no ale nie można się poddawać ja narazie czekam do 12 września na wynik i zobaczymy co będzie.

    19.01.2017 laparoskopia- endometrioza
    prolaktyna obniżona Cabergoline
    drożność jajowodów ok
    23.06.2017 IUI :(
    28.08.2017 IUI :(
    21.09.2017 IUI ;(
  • Dani Autorytet
    Postów: 1685 3122

    Wysłany: 2 września 2017, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Foxy, Holly - przykro mi bardzo dziewczyny....

    Ale nie zalamywac sie tutaj, Foxy! Co najmniej trzy proby IUI trzeba zrobic. Albo cztery. Wiecej niz cztery to nie wiem czy ma sens. Ale sa laski co zaszly dzieki czwartej IUI. Tak, tak. Chyba ze ktoras stara jak ja, to wtedy lepiej po dwoch probach IVF. A czemu Foxy nie jestes gotowa na IVF? W jakim sensie?

    6.2017 Pierwsza IUI *6tc
    8. 2017 Druga IUI :(
    1.2018 Pierwsze IVF, ciaza biochemiczna
    4. 2018 start druga IVF :(
    8. 2018 Dlugi protokol IVF, ciaza biochemiczna
    1. 2019 Kolejna procedura, nowa klinika. Transfer swiezy :(
    2. 2019 Ciaza naturalna, *5tc
    9.2019 Transfer Crio, ciaza biochemiczna
    9.2020 Ciaza naturalna, naturalny cud :)
    10.2020 siódmy tydzień, jest serduszko ♥️


    ticker_pgn.php?v=0,0,2021-6-18,0,u
  • Foxy83 Koleżanka
    Postów: 44 15

    Wysłany: 2 września 2017, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dani, chyba jeszcze psychicznie nie dojrzałam do IVF.

    Foto_Anna lubi tę wiadomość

    36 lata, 6 lat starań o pierwsze dziecko. Hormony- ok. Drożność - ok Insulinoodpornosc Nasienie - 0 %
    I IUI - 17.07.17 :-(
    II IUI - 18.08.17 :-(
    20.01 - transfer 6dniowej blastki
  • Kajeczka Koleżanka
    Postów: 58 7

    Wysłany: 2 września 2017, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Foxy83 wrote:
    Dani, chyba jeszcze psychicznie nie dojrzałam do IVF.

    Boisz się że coś będzie nie tak? Czy myślisz bardziej że ten zabieg jest już czymś zupełnie nie naturalnym?

    19.01.2017 laparoskopia- endometrioza
    prolaktyna obniżona Cabergoline
    drożność jajowodów ok
    23.06.2017 IUI :(
    28.08.2017 IUI :(
    21.09.2017 IUI ;(
  • Foxy83 Koleżanka
    Postów: 44 15

    Wysłany: 2 września 2017, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kajeczka wrote:
    Boisz się że coś będzie nie tak? Czy myślisz bardziej że ten zabieg jest już czymś zupełnie nie naturalnym?

    Raczej nie brałam tego pod uwagę, bo nie sądziłam, że mimo braku widocznych przeszkód nie będę mogła zajść w ciążę.
    Póki co czekam na @ i walczę dalej..

    36 lata, 6 lat starań o pierwsze dziecko. Hormony- ok. Drożność - ok Insulinoodpornosc Nasienie - 0 %
    I IUI - 17.07.17 :-(
    II IUI - 18.08.17 :-(
    20.01 - transfer 6dniowej blastki
  • Foto_Anna Autorytet
    Postów: 549 959

    Wysłany: 2 września 2017, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Foxy83 wrote:
    Raczej nie brałam tego pod uwagę, bo nie sądziłam, że mimo braku widocznych przeszkód nie będę mogła zajść w ciążę.
    Póki co czekam na @ i walczę dalej..


    Foxy, u mnie identycznie. W karcie w klinice mam diagnozę: "niepłodność idiopatyczna". Lekarze rozkładaja ręcę.
    Jestem od Ciebie rok starsza.

    zem3anlikdzagrk5.png

    Szczęścia nie można kupić, ale można je sobie urodzić :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 września 2017, 23:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, badalyscie immunologie, genetykę, krzepliwość, homocysteine, itp?

    Dani lubi tę wiadomość

  • Foto_Anna Autorytet
    Postów: 549 959

    Wysłany: 3 września 2017, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie badałam...
    Mam juz jendo dziecko - córka ma 12 i jest zdrową, piękną dziewczynką z bezproblemowej ciąży :)

    zem3anlikdzagrk5.png

    Szczęścia nie można kupić, ale można je sobie urodzić :)
  • Kajeczka Koleżanka
    Postów: 58 7

    Wysłany: 3 września 2017, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Foto_Anna wrote:
    Nie badałam...
    Mam juz jendo dziecko - córka ma 12 i jest zdrową, piękną dziewczynką z bezproblemowej ciąży :)

    No właśnie o dlaczego to tak jest czy to na serio wpływ tej całej chemii która jemy? Mieszkam w Holandii i tutaj ostatnimi czasy rodzi się mnóstwo bliźniąt które są wynikiem IUI mnóstwo kobiet ma tu problem z zajściem w ciążę a wiadomo że Holandia jest jednym z 4 krajów gdzie jedzenie jest najbardziej chemiczne

    19.01.2017 laparoskopia- endometrioza
    prolaktyna obniżona Cabergoline
    drożność jajowodów ok
    23.06.2017 IUI :(
    28.08.2017 IUI :(
    21.09.2017 IUI ;(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 września 2017, 09:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Często jest tak, ze w pierwsza ciąże zachodzi się bez problemu a potem jest już ciężko. Jestem w grupkę MTHFR i naprawdę mnóstwo jest przypadków, ze po latach okazuje się, ze kobieta ma jakieś mutacje czy komórki nk podwyższone i kolejne ciąże albo roni albo nie może zajść.
    Nie wiem czy można mówić o niepłodności idiopatycznej bez zrobienia tych badań.

    Dani lubi tę wiadomość

  • Dani Autorytet
    Postów: 1685 3122

    Wysłany: 3 września 2017, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja sie zgadzam z Czara. Ja tez bylam "idiopatyczna" dopoki badanie po latach cos wykrylo jednak. To ze urodzilas kiedys Foto_Anna, bez problemow, nie znaczy ze nie masz zadnych problemow teraz. Kazda z nas powinna zrobic komplet badan o ktorych pisze Czara. Immunologia moze sie rozjechac po donoszonej ciazy. Lepiej wszystko absolutnie zbadac zeby nie marnowac czasu (jesli jest jakis problem, to mozna czekac latami i sie nie zajdzie...a problem mozna rozwiazac bardzi szybko jak sie go wykryje).

    6.2017 Pierwsza IUI *6tc
    8. 2017 Druga IUI :(
    1.2018 Pierwsze IVF, ciaza biochemiczna
    4. 2018 start druga IVF :(
    8. 2018 Dlugi protokol IVF, ciaza biochemiczna
    1. 2019 Kolejna procedura, nowa klinika. Transfer swiezy :(
    2. 2019 Ciaza naturalna, *5tc
    9.2019 Transfer Crio, ciaza biochemiczna
    9.2020 Ciaza naturalna, naturalny cud :)
    10.2020 siódmy tydzień, jest serduszko ♥️


    ticker_pgn.php?v=0,0,2021-6-18,0,u
  • Kajeczka Koleżanka
    Postów: 58 7

    Wysłany: 3 września 2017, 12:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jak tam czekające kobietki jakieś odczucia?

    19.01.2017 laparoskopia- endometrioza
    prolaktyna obniżona Cabergoline
    drożność jajowodów ok
    23.06.2017 IUI :(
    28.08.2017 IUI :(
    21.09.2017 IUI ;(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 września 2017, 12:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lekarze bardzo rzadko i późno zlecają te badania. My byliśmy od razu pokierowano do In vitro przed nasienie męża, ale nawet gdybym zaszła to bym poroniła przez moje komórki NK. Powoli, co miesiąc sama wykonywałam jakieś badania. Zdaje sobie sprawę, ze to i tak pewnie kropla w morzu, ale gdyby nie to, mogłabym naprawdę nie mieć dzieci... A tak jestem obstawiona lekami, pełna nadziei.

‹‹ 37 38 39 40 41 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Histeroskopia skuteczna metoda diagnostyki i leczenia niepłodności

Histeroskopia to metoda, która pozwala wykryć i wyleczyć niektóre przyczyny niepłodności: polipy macicy, zrosty, mięśniaki. Histeroskopia diagnostyczna czy histeroskopia zabiegowa - kiedy warto zdecydować się na zabieg?  Jak wygląda histeroskopia? W którym momencie cyklu wykonuje się zabieg? Jakie mogą być skutki uboczne? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego