X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną Inseminacja 2019
Odpowiedz

Inseminacja 2019

Oceń ten wątek:
  • kasiek2620 Autorytet
    Postów: 3378 6452

    Wysłany: 1 lipca 2019, 16:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mevr_A wrote:
    Ja wlasnie ciagle sie bije z myslami, czy probowac dalej czy jednak zaczac naciskac na ivf.

    Masz racje, poki co faktycznie wakacje daja nam w kosc.

    U mnie dodatkowy ciezar na duszy, bo 1,5 tygodnia temu zostalam ciocia - pierwsze dziecko w rodzinie od stony meza, jesli chodzi o "nasze" pokolenie. Z jednej strony radosc, wiadomo, ale z drugiej strony ta mysl, ze my staramy sie juz tyle czasu i nic, a inni pierwsza proba i sukces.[/Q

    Człowiek jest w stanie tyle przejść że nawet sobie nie wyobraża. W listopadzie mialo się urodzić moje maleństwo które niestety stracilam w 8tc.3 dni przed moim terminem urodziła moja bratowa. Całą jej ciążę unikałam spotkań,bo nie moglam patrzeć na jej brzuch. dopiero 2 miesiące po jej narodzinach pojechaliśmy w odwiedziny do rodziców,więc silą rzeczy musiałam iść ją zobaczyć.Płakałam jak dziecko a moja bratowa ze mn. Dziś jest cioci oczkiem w głowie i rozpieszczam ją na każdym kroku. Moj mąż jest jej ojcem chrzestnym.Uwielbiam j ą <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 lipca 2019, 16:37

    06.2004-ciąża naturalna(corka) 25.03.2018-naturalna-8tc[*]
    2IUI
    Marzec 2019 I procedura
    4.05.2019(2)17.08.2019 19.10.2019
    08.20AK
    27.01 tr AK 6dpt
    26.02tr 2zarodków(AK+AZ) :-(
    30.04.21 tr AZ
    5dpt beta 13.3,7dpt beta 54 10dpt beta 104 11dpt beta 124 13dpt beta 109,15dpt beta 38.
    7.07.21 7tr. 0
    brak kilku kirow impl.wysokienk(38%)
    10.09.21 8tr. 5dpt 8,4 7dpt 30,1 11dpt 33..
    Szczepienia limfocytami
    24.03.22 9tr-0
    27.05.22 10 tr. 6dpt 23 8dpt 58 10dpt beta 117 12dpt beta 251 14dpt beta 593 17dpt beta 2094mlU 19dpt 3773
    20dpt pęcherzyk 25dpt❤i krwiak
    12+4 69mm dziewczynki
    15+4 158 gram szczęścia FHR 154
    18+4 262 g
    19+3 332g
    21+4 462
    24+4 868
    26+4 1220
    28+3 1486
    30+4 1728
    32+4 2400
    34+4 2680
    36+4 3952
    age.png
  • PaniŻuczek Koleżanka
    Postów: 51 57

    Wysłany: 1 lipca 2019, 16:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie też beznadzieja...po zbliżeniu, niestety świeża krew...
    Także odpadam...
    W przyszłym tyg wizyta u gin i podejście nr 2.

    " To nie wiara czyni cuda, lecz ludzie którzy nie stracili wiary!"
  • Mevr_A Autorytet
    Postów: 471 689

    Wysłany: 1 lipca 2019, 16:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiek - straszna historia, nawet nie bede probowac wyobrazic sobie twojego bolu. Jestes super silna babka, ze jednak w koncu potrafilas sobie z tym tak pieknie poradzic!

    PaniZuczek - strasznie mi przykro :( trzymaj sie mocno i oby drugie podejscie bylo tym udanym!

    Ja - endometrioza I stopnia
    Mąż - morfologia 0%

    2 x IUI 🙁

    IVF
    09.2019 - 🙁
    11.2019 - 🙁

    01.2020 - naturalny cud!
    10.02 - jest ❤
    20.03 - dziewczynka! 💜
    3.10.20 - Emma 🎂❤

    relgk6nl69ylptu1.png
  • BlackDi Przyjaciółka
    Postów: 104 310

    Wysłany: 1 lipca 2019, 17:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Och dziewczyny jakie to wszystko jest ciężkie, wszędzie wkoło zachodzą na pstryknięcie palcami, a tu się człowiek tyle lat stara i nic. Ja tez już nie wiem sama co robić, nigdy nie myślałam ze mnie to spotka, IVF to była abstrakcja, boje się go , a najbardziej się boje ze tez nie pomoże. Wiem napewno, ze ja osobiście bez wcześniejszego laparo bym nie podchodziła. Nie chce mi się już robić tego IUI, ale jednak się łudzę ze może akurat zaskoczy i IVF nie będzie potrzebne. Tylko kurczę ileż można próbować , łudzić się i żyć w ten sposób? Kiedy powiedzieć sobie dość i zacząć żyć normalnie? Ja już naprawdę dziewczyny nie wiem co robić ze swoim życiem. Ciagle czegoś nie robie, bo zaraz będę w ciąży i tak już zleciało 6 lat, a ja jestem w czarnej d... Jedyne pocieszenie , ze mam cudownego męża. Ehh przepraszam ze tak Wam marudzę

    PaniŻuczek lubi tę wiadomość

  • PaniŻuczek Koleżanka
    Postów: 51 57

    Wysłany: 1 lipca 2019, 17:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BlackDi wrote:
    Och dziewczyny jakie to wszystko jest ciężkie, wszędzie wkoło zachodzą na pstryknięcie palcami, a tu się człowiek tyle lat stara i nic. Ja tez już nie wiem sama co robić, nigdy nie myślałam ze mnie to spotka, IVF to była abstrakcja, boje się go , a najbardziej się boje ze tez nie pomoże. Wiem napewno, ze ja osobiście bez wcześniejszego laparo bym nie podchodziła. Nie chce mi się już robić tego IUI, ale jednak się łudzę ze może akurat zaskoczy i IVF nie będzie potrzebne. Tylko kurczę ileż można próbować , łudzić się i żyć w ten sposób? Kiedy powiedzieć sobie dość i zacząć żyć normalnie? Ja już naprawdę dziewczyny nie wiem co robić ze swoim życiem. Ciagle czegoś nie robie, bo zaraz będę w ciąży i tak już zleciało 6 lat, a ja jestem w czarnej d... Jedyne pocieszenie , ze mam cudownego męża. Ehh przepraszam ze tak Wam marudzę

    My kobiety, musimy wszystko z siebie wyrzucić, żeby nabrać jeszcze większej siły ❤ wszystkie jesteśmy tu po to, żeby mówić o tych dobrych i złych wiadomościach...
    Nam też się musi udać...
    A swoją drogą, sama dziś uronilam parę łez, bo inaczej się nie da...☹

    BlackDi lubi tę wiadomość

    " To nie wiara czyni cuda, lecz ludzie którzy nie stracili wiary!"
  • e.wela Autorytet
    Postów: 1091 604

    Wysłany: 1 lipca 2019, 17:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 grudnia 2019, 23:30

  • Mevr_A Autorytet
    Postów: 471 689

    Wysłany: 1 lipca 2019, 18:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BlackDi - nawet nie masz pojęcia, jak dobrze Cię rozumiem. Nie poszłam na kurs, bo kasa się przyda gdybym zaszła w ciążę, dostałam pracę, której nie przyjęłam, bo co jeśli zejdę w ciążę i po okresie próbnym mi podziękują. Paranoja, jestem tak wściekła na siebie i na los, że to wszystko tak beznadziejnie wyszło.

    Ja tak naprawdę od zawsze czulam, że dzieci mieć nie będę. Nie wiem dlaczego, po prostu za każdym razem jak za młodych lat myślałam o przyszłości, to gdzieś z tylu głowy kołatała się myśl, że dzieci w niej nie będzie.

    I też gdyby nie mój mąż, to chyba bym się naprawdę załamała. Ale i mnie serce pęka jak i jemu się zdarzy łezkę uronić.

    Nie ma co, musimy być silne. Ale wyżalic się czasem też dobrze :)

    BlackDi lubi tę wiadomość

    Ja - endometrioza I stopnia
    Mąż - morfologia 0%

    2 x IUI 🙁

    IVF
    09.2019 - 🙁
    11.2019 - 🙁

    01.2020 - naturalny cud!
    10.02 - jest ❤
    20.03 - dziewczynka! 💜
    3.10.20 - Emma 🎂❤

    relgk6nl69ylptu1.png
  • Ewela86 Ekspertka
    Postów: 157 119

    Wysłany: 1 lipca 2019, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mevr_A wrote:
    Ewela, u mnie przed @ jest cala lista objawow, ktore mam juz od lat, wiec u mnie ciaze moglby zwiastowac bardziej ich brak :D

    Trzymam mocno kciuki za Ciebie, jakies dobre wiesci by sie w koncu przydaly <3

    Miałam tak samo jak Ty, kilka dni przed @ różne objawy i już wiedziałam, że za kilka dni przyjdzie :) Ale odkąd biorę castagnus to objawy zniknęły i czuję się lepiej :D Wcześniej chyba miałam pms a teraz żadnych bóli ani plamień, czasami tylko lekkie huśtawki nastroju :) Także co miesiąc nie wiem czego się spodziewać i tak żyję nadzieją już kilka lat od cyklu do cyklu :)
    Za Ciebie też trzymam kciuki :) I oby lipiec był szczęśliwy dla niejednej z nas <3

    Mevr_A, Pat87 lubią tę wiadomość

    6 lat starań o pierwsze dziecko
    niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia czynnościowa, wrogi śluz
    maj 2016 HSG- prawy jajowód niedrożny
    marzec 2017- histeroskopia- usunięcie polipa endometrialnego
    wrzesień 2017- histeroskopia- usunięcie polipów endometrialnych
    19.02.2019 1 IUI :(
    18.04.2019 2 IUI :(
    10.2019 - laparoskopia- udrożniony jajowód
    01.2020 - II kreski na teście :) Naturalny cud <3
  • MartaChm. Przyjaciółka
    Postów: 92 35

    Wysłany: 1 lipca 2019, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jeszcze nie zaczęłam z inseminacja ale coraz częściej o tym myślę a za chwilę mam dość już bym chciała mieć a nie mogę :( za jakie grzechy pytam Boga?:( jak widzę kobiety w ciąży myślę jak to jest ze one mogą a ja nie :( dziś też łzy się polaly:( Bydgoszcz jak to wygląda z inseminacja? Koszt i czy trzeba mieć skierowanie i jakiekoszta

  • Ewela86 Ekspertka
    Postów: 157 119

    Wysłany: 1 lipca 2019, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MartaChm. wrote:
    Ja jeszcze nie zaczęłam z inseminacja ale coraz częściej o tym myślę a za chwilę mam dość już bym chciała mieć a nie mogę :( za jakie grzechy pytam Boga?:( jak widzę kobiety w ciąży myślę jak to jest ze one mogą a ja nie :( dziś też łzy się polaly:( Bydgoszcz jak to wygląda z inseminacja? Koszt i czy trzeba mieć skierowanie i jakiekoszta

    Marta ja jeździłam do Bydgoszczy do Invicty i koszt inseminacji to 800 zł. Przed robiliśmy badania infekcyjne, które są ważne tylko 3 miesiące i płaciłam ponad 600 zł, ale u siebie w szpitalu bo w klinice wyszło by dużo drożej. Do tego dochodzą wizyty i leki i zastrzyki. Nam się 2 iui nie udały, ale warto próbować bo są tu dziewczyny, którym udało się za pierwszym lub drugim razem :) I nie trzeba żadnego skierowania bo to wszystko prywatnie, dzwonisz i jedziesz :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 lipca 2019, 20:31

    6 lat starań o pierwsze dziecko
    niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia czynnościowa, wrogi śluz
    maj 2016 HSG- prawy jajowód niedrożny
    marzec 2017- histeroskopia- usunięcie polipa endometrialnego
    wrzesień 2017- histeroskopia- usunięcie polipów endometrialnych
    19.02.2019 1 IUI :(
    18.04.2019 2 IUI :(
    10.2019 - laparoskopia- udrożniony jajowód
    01.2020 - II kreski na teście :) Naturalny cud <3
  • MartaChm. Przyjaciółka
    Postów: 92 35

    Wysłany: 1 lipca 2019, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Długo się czeka na wizytę?

  • Ewela86 Ekspertka
    Postów: 157 119

    Wysłany: 1 lipca 2019, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zależy jak się trafi, ale przeważnie ok. tygodnia, max 2 tygodnie.

    6 lat starań o pierwsze dziecko
    niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia czynnościowa, wrogi śluz
    maj 2016 HSG- prawy jajowód niedrożny
    marzec 2017- histeroskopia- usunięcie polipa endometrialnego
    wrzesień 2017- histeroskopia- usunięcie polipów endometrialnych
    19.02.2019 1 IUI :(
    18.04.2019 2 IUI :(
    10.2019 - laparoskopia- udrożniony jajowód
    01.2020 - II kreski na teście :) Naturalny cud <3
  • anka1987 Autorytet
    Postów: 821 475

    Wysłany: 1 lipca 2019, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To chyba ja trafiłam jeszcze gorzej.
    W ciągu naszych starań 3 lata- moja siostra i bratowa męża czekają na swoje drugie dzieciątka. Cieszę się razem z nimi ale serce mi pęka, że my też nie możemy mieć swojego serduszka do całowania. Błagam chociaż o jedno..bo zawsze marzyłam o trójce. Do tego pracuję w przychodni i pracuję z ginekologiem. Więc brzuchatych kobitek mam nadmiar do tego 4 dziś się dowiedziały-potwierdziły, że są w ciąży. Także ten tego ... łatwo nie mam.
    Jutro idę na betę chociaż wiem, że będzie ujemna. Mam śluz kremowy który u mnie zapowiada @.

  • Ewela86 Ekspertka
    Postów: 157 119

    Wysłany: 1 lipca 2019, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anka naprawdę nie masz lekko w takiej pracy... Znam ten ból bo pracuję w przedszkolu i kocham dzieci i codziennie na nie patrzę, śmieję się, przytulam a swojego nie mogę przytulić :( Ściskam na odległość :) Zobaczysz, że jeszcze będziemy tulić swoje małe serduszka <3

    6 lat starań o pierwsze dziecko
    niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia czynnościowa, wrogi śluz
    maj 2016 HSG- prawy jajowód niedrożny
    marzec 2017- histeroskopia- usunięcie polipa endometrialnego
    wrzesień 2017- histeroskopia- usunięcie polipów endometrialnych
    19.02.2019 1 IUI :(
    18.04.2019 2 IUI :(
    10.2019 - laparoskopia- udrożniony jajowód
    01.2020 - II kreski na teście :) Naturalny cud <3
  • e.wela Autorytet
    Postów: 1091 604

    Wysłany: 1 lipca 2019, 22:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 grudnia 2019, 23:30

  • Paulas Ekspertka
    Postów: 645 76

    Wysłany: 2 lipca 2019, 12:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anka1987 wrote:
    Mi powiedziała że tak 12 dni po iui mogę betę zrobić. Też powinnam testować w 3lipca ale tak ja Żuczek mam mieszana uczucia. Brzuch pobolewa jak na @@ i mam taki kremowy śluz który pojawia się u mnie przed @.

    Ja wczoraj równo dwa tygodnie po inseminacji robiłam betę i oczywiście klops. Miałam brać progesterone besins do środy, żeby wstrzymać okres, bo w środę mam iść do lekarza, bo pielęgniarka mi powiedziała ze przed kolejna trzeba sprawdzić i zapomniałam jednej dawki i brzuch już bolał wczoraj mocniej jak na okres i stwierdziłam, ze szkoda męczyć organizmu jak się przygotowuje do okresu i sztucznie go zatrzymywać. A pójdę jutro na wizytę i zobaczę co mi powie. Pewnie będzie chcial badać w okresie, ale jakiś sobie tego nie wyobrażam.

  • Paulas Ekspertka
    Postów: 645 76

    Wysłany: 2 lipca 2019, 12:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PaniŻuczek wrote:
    Ja biorę bo u mnie problemy właśnie z progesteronem...więc 3xdziennie przyjmuje.

    A u mnie nie badają tylko każą brać. I wcześniejsza lekarka właśnie duphaston a teraz przy inseminacji z grubej rury progesteron besins

  • Paulas Ekspertka
    Postów: 645 76

    Wysłany: 2 lipca 2019, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BlackDi wrote:
    Och dziewczyny jakie to wszystko jest ciężkie, wszędzie wkoło zachodzą na pstryknięcie palcami, a tu się człowiek tyle lat stara i nic. Ja tez już nie wiem sama co robić, nigdy nie myślałam ze mnie to spotka, IVF to była abstrakcja, boje się go , a najbardziej się boje ze tez nie pomoże. Wiem napewno, ze ja osobiście bez wcześniejszego laparo bym nie podchodziła. Nie chce mi się już robić tego IUI, ale jednak się łudzę ze może akurat zaskoczy i IVF nie będzie potrzebne. Tylko kurczę ileż można próbować , łudzić się i żyć w ten sposób? Kiedy powiedzieć sobie dość i zacząć żyć normalnie? Ja już naprawdę dziewczyny nie wiem co robić ze swoim życiem. Ciagle czegoś nie robie, bo zaraz będę w ciąży i tak już zleciało 6 lat, a ja jestem w czarnej d... Jedyne pocieszenie , ze mam cudownego męża. Ehh przepraszam ze tak Wam marudzę

    Nie pocieszę Cię, bo u mnie dokładnie tak samo. Ile rzeczy podporządkowanych temu to masakra. A powodów dla których chciałabym zajść (oczywiście oprócz tak dla siebie) mam 3 miliony. Jeśli chodzi o męża to nie powiem, ze mam złego, bo nie ale facet nie przeżywa wydaje mi się tak tego. O połowie moich zmartwień mu nie mówię, bo nawet nie chce mi się gadać a zreszta on się tak w to nie wyczuje jak nie on osobiście przeżywa np jakieś złe samopoczucie po lekach.

  • BlackDi Przyjaciółka
    Postów: 104 310

    Wysłany: 2 lipca 2019, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulas mój mąż tez tego tak nie przeżywa, przynajmniej ja tego nie widzę i nie czuje...ale w sumie co się dziwić, to nie faceci faszerują się lekami, milion razy nadstawiają żyłę do kłucia i rozkładają nogi, to nie oni maja huśtawki hormonalne i nie oni odczuwają najróżniejsze objawy, bóle, kłucia, ciągnięcia itp. Niby to logiczne , ze nie potrafią się tak wczuć, ale czasem przydałoby się więcej chęci zrozumienia, empatii, bo tak to czasem(często) czuje się w tym wszystkim sama, jakbym to ja sobie to dziecko chciała zrobić. Dlatego już mi ręce opadają, bo gdzie tu IUI porównywać do IVF pod kątem zaangażowania , poświęcenia czasu, stresu, nadziei i pieniędzy

  • Mevr_A Autorytet
    Postów: 471 689

    Wysłany: 2 lipca 2019, 14:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moze ja stane troche w obronie naszych mezow ;)

    Ogolnie moj maz jest czlowiekiem do rany przyloz - bardzo wyrozumialy i cierpliwy, zawsze mnie wspiera i mowi, ze jestem bohaterem, ze z moim lekiem przed iglami daje sie tyle razy kluc, ze ciagle musze paradowac przed lekarzami polnago, ze sie faszeruje tymi wszystkimi specyfikami itp.

    Ale jakos nigdy nie mowil, jak on sie z tym wszystkim czuje, wiec ja myslalam, ze on ma do tego dosc mocno olewczy stosunek, na zasadzie co bedzie, to bedzie, bez dramy, gdzie ja co miesiac w szloch i przeklenstwa.

    Az do momentu jak go wzielam na gorace krzesla i poprosilam wprost, zeby mi powiedzial jak on to widzi i co czuje tak naprawde. No i wtedy dopiero mi powiedzial, ze on to tez bardzo przezywa, martwi sie i o nas i o mnie, ze mu ciezko, ze nie moze fizycznie pomoc, ze go cala sytuacja doluje i tak samo co miesiac chce mu sie wyc. Tylko mi tego wszystkiego nie mowil, bo chcial byc dla mnie silny i zebym miala w nim oparcie.

    Takze moze i wasi panowie tylko na zewnatrz maja taka skorupe, chca byc silni dla was, a w srodku przezywaja niemniej niz my.

    Aniulinka, Wesoła_Muminka, Imari lubią tę wiadomość

    Ja - endometrioza I stopnia
    Mąż - morfologia 0%

    2 x IUI 🙁

    IVF
    09.2019 - 🙁
    11.2019 - 🙁

    01.2020 - naturalny cud!
    10.02 - jest ❤
    20.03 - dziewczynka! 💜
    3.10.20 - Emma 🎂❤

    relgk6nl69ylptu1.png
‹‹ 416 417 418 419 420 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ