*inseminacja 2026*
-
WIADOMOŚĆ
-
Lua wrote:Tydzień to za wcześnie, choć znam takie, co po prostu robiły codziennie testy i najpierw kreska bladła po zastrzyku i potem czekały, czy znowu się pojawia i ciemnieje. Ale ja nie miałabym na to psychy, po tym, jak raz test mnie oszukał (to znaczy nie do końca oszukał: był biały, ale kreska się pojawiła po czasie i wszyscy mi mówili, że to na pewno coś znaczy, a nic nie znaczyło, beta była 0,2) i w kolejnych próbach czekałam te 2 tygodnie i szłam na betę, bo robienie testów mnie wykańczało psychicznie, nie mogłam spać w nocy i tak dalej🫣
A w cyklu, w którym się udało, planowałam zrobić betę 2 tygodnie po inseminacji, ale tak się złożyło, że 10 dni po mieliśmy wizytę kwalifikacyjną do IVF i pani doktor zleciła wtedy betę i wynik pojawił się w trakcie wizyty, i pani doktor po rozpisaniu stymulacji i wytłumaczeniu nam wszystkiego, spojrzała w komputer i powiedziała "No i niepotrzebnie się naprodukowałam. Beta 56". Cudowne było to, że nie miałam napięcia związanego z czekaniem i że ta informacja pojawiła się tak niespodziewanie (nie wiedziałam, że doktor zleci betę tego dnia). Tego dnia miałam już bladą kreskę na teście, ale równie dobrze mogłaby to być kreska po zastrzyku.
Ja zawsze miałam tak, że pierwszy tydzień po inseminacji to był spokój i uczucie ulgi, ale w drugim już byłam kłębkiem nerwów.
Piękna historia 🙈 -
WOW.Lua wrote:Tydzień to za wcześnie, choć znam takie, co po prostu robiły codziennie testy i najpierw kreska bladła po zastrzyku i potem czekały, czy znowu się pojawia i ciemnieje. Ale ja nie miałabym na to psychy, po tym, jak raz test mnie oszukał (to znaczy nie do końca oszukał: był biały, ale kreska się pojawiła po czasie i wszyscy mi mówili, że to na pewno coś znaczy, a nic nie znaczyło, beta była 0,2) i w kolejnych próbach czekałam te 2 tygodnie i szłam na betę, bo robienie testów mnie wykańczało psychicznie, nie mogłam spać w nocy i tak dalej🫣
A w cyklu, w którym się udało, planowałam zrobić betę 2 tygodnie po inseminacji, ale tak się złożyło, że 10 dni po mieliśmy wizytę kwalifikacyjną do IVF i pani doktor zleciła wtedy betę i wynik pojawił się w trakcie wizyty, i pani doktor po rozpisaniu stymulacji i wytłumaczeniu nam wszystkiego, spojrzała w komputer i powiedziała "No i niepotrzebnie się naprodukowałam. Beta 56". Cudowne było to, że nie miałam napięcia związanego z czekaniem i że ta informacja pojawiła się tak niespodziewanie (nie wiedziałam, że doktor zleci betę tego dnia). Tego dnia miałam już bladą kreskę na teście, ale równie dobrze mogłaby to być kreska po zastrzyku.
Ja zawsze miałam tak, że pierwszy tydzień po inseminacji to był spokój i uczucie ulgi, ale w drugim już byłam kłębkiem nerwów.
Ale to musiały byc emocje niespodziewane..
Ale jakie piekne 😍
🌸 Starania od 2024 r. 🌸
🩺 12.2025 ➜ drożność jajowodów ✅
💉 03.2026 ➜ IUI #1 ❌
💉 04.2026 ➜ IUI #2 ❌
📋 05.2026 ➜ kwalifikacja do IVF ✅
🌙 05.2026 ➜ Gonapeptyl (wyciszanie jajników)
💉 06.2026 ➜ IVF 💊 Bemfola + Menopur + Gonapeptyl
🥚 17.06.2026 ➜ punkcja: 20 komórek
🧬 Zapłodnionych: 6 ❤️
❄️ Mrozaczki 5:
5 doba:🔹 4.1.2 🔹 4.2.2 🔹 3.2.3
6 doba: 🔹 5.2.3 🔹 4.2.3
📅 29.06.2026 ➜ kwalifikacja do transferu 🍀 ✅️
🤍 5 blastek czeka na transfer 🍀👶 -
Moze byc przez progresteron ale oby I nie tylko haha😘Daga 654 wrote:Dobra to poczekam 🤣 pewnie masz racje, jestem taka śpiąca że szok, śpię na siedząco w pracy 🤣 i oczy mi się tak zamykają, nie wiem czy to przez progesteron czy jak 🙈
A jaki bierzesz progresteron? W tabletkach czy zastrzykach? Ja bede brac pierwszy raz w zyciu przed transferem bo przy inseminacjach lekarz mi nigdy nie przepisał.
Jak sie czujesz?🌸 Starania od 2024 r. 🌸
🩺 12.2025 ➜ drożność jajowodów ✅
💉 03.2026 ➜ IUI #1 ❌
💉 04.2026 ➜ IUI #2 ❌
📋 05.2026 ➜ kwalifikacja do IVF ✅
🌙 05.2026 ➜ Gonapeptyl (wyciszanie jajników)
💉 06.2026 ➜ IVF 💊 Bemfola + Menopur + Gonapeptyl
🥚 17.06.2026 ➜ punkcja: 20 komórek
🧬 Zapłodnionych: 6 ❤️
❄️ Mrozaczki 5:
5 doba:🔹 4.1.2 🔹 4.2.2 🔹 3.2.3
6 doba: 🔹 5.2.3 🔹 4.2.3
📅 29.06.2026 ➜ kwalifikacja do transferu 🍀 ✅️
🤍 5 blastek czeka na transfer 🍀👶 -
Riaska98 wrote:Moze byc przez progresteron ale oby I nie tylko haha😘
A jaki bierzesz progresteron? W tabletkach czy zastrzykach? Ja bede brac pierwszy raz w zyciu przed transferem bo przy inseminacjach lekarz mi nigdy nie przepisał.
Jak sie czujesz?
Progesteron duphaston mi lekarz zalecił już drugi raz i powiem szczerze że ostatnio bardzo dobrze się po nim czułam i naprawdę super wszystko 🙈 a teraz jest inaczej , dziś np biegunkę miałam rano i mnie tak ćmi i niedobrze mi i jestem mega senna od kilku dni
A Ty jaki będziesz mieć? 🙈 w tabletkach? Czy zastrzyki? Pewnie zastrzyki tak czuję
No i zrobiłam dziś test bo nie wytrzymałam , ok 11 ale jedna kreska także chyba nici z tego i pewnie te objawy to przez ten prog 🙈 no cóż trudno , idzie się dalej , jeszcze poczekam do środy i zrobię w środę ale się nie nastawiam
-
Lua wrote:Tydzień to za wcześnie, choć znam takie, co po prostu robiły codziennie testy i najpierw kreska bladła po zastrzyku i potem czekały, czy znowu się pojawia i ciemnieje. Ale ja nie miałabym na to psychy, po tym, jak raz test mnie oszukał (to znaczy nie do końca oszukał: był biały, ale kreska się pojawiła po czasie i wszyscy mi mówili, że to na pewno coś znaczy, a nic nie znaczyło, beta była 0,2) i w kolejnych próbach czekałam te 2 tygodnie i szłam na betę, bo robienie testów mnie wykańczało psychicznie, nie mogłam spać w nocy i tak dalej🫣
A w cyklu, w którym się udało, planowałam zrobić betę 2 tygodnie po inseminacji, ale tak się złożyło, że 10 dni po mieliśmy wizytę kwalifikacyjną do IVF i pani doktor zleciła wtedy betę i wynik pojawił się w trakcie wizyty, i pani doktor po rozpisaniu stymulacji i wytłumaczeniu nam wszystkiego, spojrzała w komputer i powiedziała "No i niepotrzebnie się naprodukowałam. Beta 56". Cudowne było to, że nie miałam napięcia związanego z czekaniem i że ta informacja pojawiła się tak niespodziewanie (nie wiedziałam, że doktor zleci betę tego dnia). Tego dnia miałam już bladą kreskę na teście, ale równie dobrze mogłaby to być kreska po zastrzyku.
Ja zawsze miałam tak, że pierwszy tydzień po inseminacji to był spokój i uczucie ulgi, ale w drugim już byłam kłębkiem nerwów.
Jak to czytałam to miałam łzy w oczach🥹🥹 -



