Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Forum Starając się z pomocą medyczną INVIMED Katowice
Odpowiedz

INVIMED Katowice

Oceń ten wątek:
  • Misia7 Przyjaciółka
    Postów: 277 41

    Wysłany: 29 lipca 2019, 17:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JustiJusti wrote:
    Kurcze. To u mnie znów inaczej. Ja w cyklu poprzedzającym procedurę IVF miałam od 4 dc przez 14 dni brać azathioprinę i metypred. Nie było wogóle mowy o tym, że może to osłabić jakość zarodków . Pierwszy transfer miałam po punkcji świeży. Ta opcja o której piszesz, na logikę, musi być wykonywana przy założeniu z góry, że transfer będzie z crio :).
    A z jakich powodów miałaś immunosupresje ? Byłaś u dr Pasnika? Może zależy od leków jakie się przyjmuje czy najpierw jest stymulacja czy immunosupresja. Ja będę miała crio po immunosupresji. Tak zadecydował dr.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 lipca 2019, 17:51

    Misia7
  • maruda34 Autorytet
    Postów: 479 148

    Wysłany: 29 lipca 2019, 18:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JustiJusti wrote:
    Nikomu nie zaglądam w portfel. Jednak to twoje ciągłe podkreślanie, że ty musisz płacić 100 % a "my"nie, jest irytujące.

    "Moze to glupio zabrzmi ale chcialabym miec te koszta co wy. Ja niestety wszystkie leki mam 100% 😔 a to sa dopiero koszta. Jestem w trakcie zalatwiania S1 w UK zeby miec refundowane leki w PL ale nie wiem czy sie uda ", "Rok temu na leki wydalam wiecej niz wynosil caly koszt procedury IVF", " Dlatego z mezem zdecydowalismy sie w Pl pomimo, ze place za leki 100% koszta sa mniejsze niz w UK. Ale i tak w porownaniu do Was gdzie macie leki refundowane to place kokosy, dlatego mowie, ze chcialabym w polowie miec to co Wy ", "Nie wiem jak Wy dziewczyny ale mi chyba na leki m.in progesterony i ta reszta to poszlo ok 18 tys, wszystko na 100% "

    Coś za coś. Chciałabyś płacić tak jak my? Nic prostszego. Zatrudnij się w PL lub załóż firmę w PL, zapłać tu podatki i masz. Dlaczego mnie to wkurza? Ponieważ jak to czyta ktoś kto ma 40 lat to go ponosi. Zarabia w PLN, płaci podatki w PL a też za leki płaci 100 % i nie robi przez to z siebie biedactwa. I to by był koniec tematu.

    Ale Ty nadal czegos nie rozumiesz. Po pierwsze nie robie z siebie biedactwa, po drugie z jakis przyczyn nie moge placic podatkow w PL, po trzecie gdybys nie zagladala komus w portfel to bys w ten sposob nie pisala. Powtarzam raz jeszcze dla Twojej wiadomosci...to ze ktos mieszka poza granicami Pl nie oznacza, ze ma ot tak na wszystko co by chcial wiec przestan pisac te glupoty, ze moge miec 4 razy tyle co Ty w Pl bo to g**** prawda.

    Wiec zanim zaczniesz moze oceniac kogos pod wzgl tego kogo na co stac nie znajac sytuacji itp to nie wypowiadaj sie. Moze rzeczywiscie ktoras ponosi jak czyta ale woli sie nie wypowiadac bo nie zna sytuacji.

  • JustiJusti Autorytet
    Postów: 621 214

    Wysłany: 31 lipca 2019, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia7 wrote:
    A z jakich powodów miałaś immunosupresje ? Byłaś u dr Pasnika? Może zależy od leków jakie się przyjmuje czy najpierw jest stymulacja czy immunosupresja. Ja będę miała crio po immunosupresji. Tak zadecydował dr.

    Przed imunosupresją nie byłam u dr.Paśnika. To było przy pierwszym nieudanym transferez. Pani dr wysłała mu wyniki moich badań i ustalili to emailem. Dopiero później byłam u dr ale ta wizyta dużo nie wniosła. Zaproponował mi żeby zrobić dodatkowe dwa badania : CBA i KIR i ponownie do niego wrócić. W zależności od wyniku proponował szczepienie limfocytami lub też wlewy z accofilu. Na pierwsze nie zdecydowałabym się na pewno bo to głębokie wejście w imunologię. Postanowiłam, że na wszelki wypadek zrobię KIR, ponieważ gdzieś czytałam, że jak bym zaszła i poroniła to kir się mogą " rozjechać". CBA postanowiłam zrobić po nieudanym transferze. Przy okazji stwierdziłam, że muszę dogłębnie zbadać endomietrium, bo u mnie był problem z implatnacją. Tak jak to już opisywałam odkryłam stan zapalny i parę różnych bakteri, które w sumie leczyłam prawie rok. Po tym leczeniu przeprowadziliśmy transfer CRIO i proszę bardzo - wynik w stopce. Dodam jeszcze, iż ta imunosupresja uwidoczniła stan zapalny w macicy.

    To co piszesz z imunosupresją i transferem crio ma sens. Ponieważ przy świeżym transferze, jak u mnie, nie było by czasu na jej przeprowadzenie :).

    c3ce1eb6ff.png

    pierwsze dziecko - synuś

    początek starań 07.2013

    3 IUI (12.2016, 04.2017, 05.2017) :(

    punkcja 06.2018, transfer ET 06.2018 :(

    transfer FET 05.2019 ❤️❤️❤️
  • Misia7 Przyjaciółka
    Postów: 277 41

    Wysłany: 31 lipca 2019, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JustiJusti wrote:
    Przed imunosupresją nie byłam u dr.Paśnika. To było przy pierwszym nieudanym transferez. Pani dr wysłała mu wyniki moich badań i ustalili to emailem. Dopiero później byłam u dr ale ta wizyta dużo nie wniosła. Zaproponował mi żeby zrobić dodatkowe dwa badania : CBA i KIR i ponownie do niego wrócić. W zależności od wyniku proponował szczepienie limfocytami lub też wlewy z accofilu. Na pierwsze nie zdecydowałabym się na pewno bo to głębokie wejście w imunologię. Postanowiłam, że na wszelki wypadek zrobię KIR, ponieważ gdzieś czytałam, że jak bym zaszła i poroniła to kir się mogą " rozjechać". CBA postanowiłam zrobić po nieudanym transferze. Przy okazji stwierdziłam, że muszę dogłębnie zbadać endomietrium, bo u mnie był problem z implatnacją. Tak jak to już opisywałam odkryłam stan zapalny i parę różnych bakteri, które w sumie leczyłam prawie rok. Po tym leczeniu przeprowadziliśmy transfer CRIO i proszę bardzo - wynik w stopce. Dodam jeszcze, iż ta imunosupresja uwidoczniła stan zapalny w macicy.

    To co piszesz z imunosupresją i transferem crio ma sens. Ponieważ przy świeżym transferze, jak u mnie, nie było by czasu na jej przeprowadzenie :).
    Hej :) no ja mam zrobione te wszystkie badania i lekarz zaproponował immunosupresje przez 3 tyg ! U mnie Kiry ok tylko coś z cytokinami jest za wysoko i po części wróci śluz. Najgorzej bo nie będę mogła do pracy chodzić. Nie wiem jak to będzie...Czyli Ty przed samym crio miałaś immunosupresje ?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca 2019, 11:22

    Misia7
  • JustiJusti Autorytet
    Postów: 621 214

    Wysłany: 31 lipca 2019, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maruda34 wrote:
    Ale Ty nadal czegos nie rozumiesz. Po pierwsze nie robie z siebie biedactwa, po drugie z jakis przyczyn nie moge placic podatkow w PL, po trzecie gdybys nie zagladala komus w portfel to bys w ten sposob nie pisala. Powtarzam raz jeszcze dla Twojej wiadomosci...to ze ktos mieszka poza granicami Pl nie oznacza, ze ma ot tak na wszystko co by chcial wiec przestan pisac te glupoty, ze moge miec 4 razy tyle co Ty w Pl bo to g**** prawda.

    Wiec zanim zaczniesz moze oceniac kogos pod wzgl tego kogo na co stac nie znajac sytuacji itp to nie wypowiadaj sie. Moze rzeczywiscie ktoras ponosi jak czyta ale woli sie nie wypowiadac bo nie zna sytuacji.

    Właśnie, że robisz z siebie biedactwo. Za każdym razem jak rozmawiamy o kosztach to ty wypływasz z tym swoim 100 %. Wiele dziewczyn pisze o kosztach, tak jak ja, jednak jest to w ramach informacji dla innych zainteresowanych. Ponieważ, np ja nie wiedziałam, że po udanym transferze nadal trzeba ponosić i to sporo koszty - a jest to znacząca informacja. A twoje informacje o kosztach i stałe powtarzanie, że musisz płacić 100 % do czego maja się niby przysłużyć? .....Tylko do tego aby ci współczuć jak to masz kiepsko. Ponosi cię moja pani w twej wypowiedzi. Zaczynasz używać przemyconych wulgaryzmów. Pewnie dlatego, że mam rację i to cię tak wkurza.
    Ponieważ ja podjęłam swoje decyzje życiowe i mam jak mam a ty podjęłaś swoje i masz jak masz. Nikt ci nie będzie w portfel zaglądał jeśli cały czas o tym portfelu nie będziesz mówić. Koniec i kropka.

    c3ce1eb6ff.png

    pierwsze dziecko - synuś

    początek starań 07.2013

    3 IUI (12.2016, 04.2017, 05.2017) :(

    punkcja 06.2018, transfer ET 06.2018 :(

    transfer FET 05.2019 ❤️❤️❤️
  • JustiJusti Autorytet
    Postów: 621 214

    Wysłany: 31 lipca 2019, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia7 wrote:
    Hej :) no ja mam zrobione te wszystkie badania i lekarz zaproponował immunosupresje przez 3 tyg ! U mnie Kiry ok tylko coś z cytokinami jest za wysoko i po części wróci śluz. Najgorzej bo nie będę mogła do pracy chodzić. Nie wiem jak to będzie...Czyli Ty przed samym crio miałaś immunosupresje ?

    Hejka. Imunosupresję miałam przed świeżym transferem i wogóle przed IVF. Nikt mi nie mówił, że to ma wpływ na jakość jajeczek. Dodatkowo wspomnę, że imunosupresję miałam, bo nie było implantacji a już chyba skończyły się dr inne pomysły. Zaznaczę, że stosowałam też już przed intralipid. Ja również miałam wrogi śluz jednak uważam, że sam wrogi śluz można wyleczyć o wiele łagodniej niż imunosupreją. Poza tym jak się robi IVF lub IUI to wynik nie ma znaczenia.Ja właściwie poza tym wrogim śluzem to miałam tylko słabo dodatnie ana - jednak to też, nie wielkie halo, ponieważ taki wynik może wskazywać również na jakiś stan zapalny w organizmie i tyle. Reszta wyników, czyli p/jajnikowy, p/łożyskowe, p/plemnikowe, LCT, cytoksyczność NK miałam w porządku. Do zrobienia testu CBA nie dotarłam, ponieważ udało mi się zajść w ciążę z drugiego transferu CRIO i to bez imunosupresji za to z wyleczonymi bakteriami w endometrium. Pytanie jaki ty masz problem?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca 2019, 11:44

    c3ce1eb6ff.png

    pierwsze dziecko - synuś

    początek starań 07.2013

    3 IUI (12.2016, 04.2017, 05.2017) :(

    punkcja 06.2018, transfer ET 06.2018 :(

    transfer FET 05.2019 ❤️❤️❤️
  • Kaaama892 Autorytet
    Postów: 1405 1379

    Wysłany: 31 lipca 2019, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, przepraszam że się wtrące, ale nie denerwujcie się i nie kloccie. Chyba nikt nie ma lekko w naszej sutuacji- czy ktoś ma leki refundowane czy nie. Skoro zdecydowałyscie się na krok jaki jest In Vitro to znaczy, że go na niego stać - i nie ważne skąd są pieniądze. Czy z oszczędności czy z banku. Dla nas wszystkich są to bardzo duże wydatki. Nerwy w niczym nie pomogą :)

    Myślę, że aby dojść do upragnionego szczęścia każda z nas dalaby wszystko - i tego Wam życzę :)

    IGA, Joanna_Z lubią tę wiadomość

    3i49e6ydjs3fxxlx.png



    Ja:28 lat. Wstępnie wszystko ok
    Mąż :30 lat. Słabe nasienie. I IVF- marzec 2019,
    transfer: 30.03.19
    Beta 8dpt - 149.8
    Beta 10 dpt - 408. 3
    Beta 13 dpt - 972.4
    Beta 16 dpt - 2673.8 😍
    Beta 19 dpt - 11 354,
    Serduszko bije ❤️
  • Kaaama892 Autorytet
    Postów: 1405 1379

    Wysłany: 31 lipca 2019, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JustiJusti wrote:
    Hejka. Imunosupresję miałam przed świeżym transferem i wogóle przed IVF. Nikt mi nie mówił, że to ma wpływ na jakość jajeczek. Dodatkowo wspomnę, że imunosupresję miałam, bo nie było implantacji a już chyba skończyły się dr inne pomysły. Zaznaczę, że stosowałam też już przed intralipid. Ja również miałam wrogi śluz jednak uważam, że sam wrogi śluz można wyleczyć o wiele łagodniej niż imunosupreją. Poza tym jak się robi IVF lub IUI to wynik nie ma znaczenia.Ja właściwie poza tym wrogim śluzem to miałam tylko słabo dodatnie ana - jednak to też, nie wielkie halo, ponieważ taki wynik może wskazywać również na jakiś stan zapalny w organizmie i tyle. Reszta wyników, czyli p/jajnikowy, p/łożyskowe, p/plemnikowe, LCT, cytoksyczność NK miałam w porządku. Do zrobienia testu CBA nie dotarłam, ponieważ udało mi się zajść w ciążę z drugiego transferu CRIO i to bez imunosupresji za to z wyleczonymi bakteriami w endometrium. Pytanie jaki ty masz problem?

    JustiJusti, widzę że powoli zblizasz się do końca I trymestru. Jak się czujesz? :) dalej ciążę prowadzisz u lekarza z kliniki? :)

    3i49e6ydjs3fxxlx.png



    Ja:28 lat. Wstępnie wszystko ok
    Mąż :30 lat. Słabe nasienie. I IVF- marzec 2019,
    transfer: 30.03.19
    Beta 8dpt - 149.8
    Beta 10 dpt - 408. 3
    Beta 13 dpt - 972.4
    Beta 16 dpt - 2673.8 😍
    Beta 19 dpt - 11 354,
    Serduszko bije ❤️
  • JustiJusti Autorytet
    Postów: 621 214

    Wysłany: 31 lipca 2019, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaaama892 wrote:
    JustiJusti, widzę że powoli zblizasz się do końca I trymestru. Jak się czujesz? :) dalej ciążę prowadzisz u lekarza z kliniki? :)

    Tak. Dalej prowadzi ją dr C. Teraz czuję się lepiej. Jednak przez ten "powtarzany transfer" zrobił mi się krwiak w macicy. Powtarzany, ponieważ dopiero za drugim razem udało się podać blastkę. Za pierwszym została w tej pipecie, ponieważ szybko przyrastała i przykleiła się.
    Z powodu krwawień dwa razy byłam w szpitalu, tydzień po tygodniu. Pierwszy raz czekałam całą noc żeby się zgłosić, bo krwawienie nie było duże i ustało rano. Wtedy też tylko dla spokoju pojechałam sprawdzić czy wszystko ok i nie zgodziłam się zostać w szpitalu. Drugim razem krwawienie było duże i myślałam, że już po wszystkim. W szpitalu spędziłam 5 dni i w końcu wypisałam się na własne żądanie. Krwawić przestałam po nocy. Dali mi jakieś leki na wzmocnienie naczynek. Stwierdziłam, że leżeć to mogę w domu w o wiele lepszych warunkach. Ponieważ leczenie polegało jedynie na leżeniu i przyjmowaniu tych leków i moich dla mnie bez sensu było męczyć się w szpitalu. Zawsze mogłam tam wrócić zwłaszcza, że ma może z dwa kilometry. Od tego czasu nie mam krwawień ale leki biorę i od wszelkiego wypadku nospę. Krwiak na ostatniej wizycie nadal był a byłam w połowie lipca. Na szczęście dzidziuś był już większy od krwiaka. Ciekawa jestem czy znikł i czy już wszystko ok.

    Zresztą ja właściwie nie mam wielkich objawów ciążowych. Na początku może przez tydzień jak byłam głodna to miałam nudności. Raz zwymiotowałam ale to przez nieświeży sok. Nie mam specjalnych zachcianek, ponieważ zawsze lubiłam jeść :). Piersi trochę czuje rano ale to po progesteronie.Chyba trochę urosły ale ja tego nie widzę. Fakt, że trochę się szybciej męczę i oblewają mnie wtedy poty. Czasami chce mi się spać w ciągu dnia jednak rzadko. Czasami mnie jajniki kłują albo w brzuchu. Brzuszka ostatnio nie miałam płaskiego więc też ciężko stwierdzić czy urósł. Nawet to chyba za wcześnie. Nie mam ciemniejszych sutków ani linii przy brzuszku. Cera się nie poprawiła, włosy nie gęstnieją ;).
    Jutro mam pierwsze prenetalne więc zobaczymy co i jak.

    Jak to jest i było u Ciebie?

    Kaaama892 lubi tę wiadomość

    c3ce1eb6ff.png

    pierwsze dziecko - synuś

    początek starań 07.2013

    3 IUI (12.2016, 04.2017, 05.2017) :(

    punkcja 06.2018, transfer ET 06.2018 :(

    transfer FET 05.2019 ❤️❤️❤️
  • Kaaama892 Autorytet
    Postów: 1405 1379

    Wysłany: 31 lipca 2019, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JustiJusti wrote:
    Tak. Dalej prowadzi ją dr C. Teraz czuję się lepiej. Jednak przez ten "powtarzany transfer" zrobił mi się krwiak w macicy. Powtarzany, ponieważ dopiero za drugim razem udało się podać blastkę. Za pierwszym została w tej pipecie, ponieważ szybko przyrastała i przykleiła się.
    Z powodu krwawień dwa razy byłam w szpitalu, tydzień po tygodniu. Pierwszy raz czekałam całą noc żeby się zgłosić, bo krwawienie nie było duże i ustało rano. Wtedy też tylko dla spokoju pojechałam sprawdzić czy wszystko ok i nie zgodziłam się zostać w szpitalu. Drugim razem krwawienie było duże i myślałam, że już po wszystkim. W szpitalu spędziłam 5 dni i w końcu wypisałam się na własne żądanie. Krwawić przestałam po nocy. Dali mi jakieś leki na wzmocnienie naczynek. Stwierdziłam, że leżeć to mogę w domu w o wiele lepszych warunkach. Ponieważ leczenie polegało jedynie na leżeniu i przyjmowaniu tych leków i moich dla mnie bez sensu było męczyć się w szpitalu. Zawsze mogłam tam wrócić zwłaszcza, że ma może z dwa kilometry. Od tego czasu nie mam krwawień ale leki biorę i od wszelkiego wypadku nospę. Krwiak na ostatniej wizycie nadal był a byłam w połowie lipca. Na szczęście dzidziuś był już większy od krwiaka. Ciekawa jestem czy znikł i czy już wszystko ok.

    Zresztą ja właściwie nie mam wielkich objawów ciążowych. Na początku może przez tydzień jak byłam głodna to miałam nudności. Raz zwymiotowałam ale to przez nieświeży sok. Nie mam specjalnych zachcianek, ponieważ zawsze lubiłam jeść :). Piersi trochę czuje rano ale to po progesteronie.Chyba trochę urosły ale ja tego nie widzę. Fakt, że trochę się szybciej męczę i oblewają mnie wtedy poty. Czasami chce mi się spać w ciągu dnia jednak rzadko. Czasami mnie jajniki kłują albo w brzuchu. Brzuszka ostatnio nie miałam płaskiego więc też ciężko stwierdzić czy urósł. Nawet to chyba za wcześnie. Nie mam ciemniejszych sutków ani linii przy brzuszku. Cera się nie poprawiła, włosy nie gęstnieją ;).
    Jutro mam pierwsze prenetalne więc zobaczymy co i jak.

    Jak to jest i było u Ciebie?

    O kurde... To u Ciebie się działo. Krwiaki to straszna stresująca rzecz. Pewnie gdybym zobaczyła krwawienie to wpadła bym w rozpacz i wszystko skreslila... 😔 Ponoc one się wchłaniają, może u Ciebie dłużej to trwa... W każdym bądź razie na pewno masz się oszczędzać :D najważniejsze, że maleństwo rośnie :) czyli mu to nie przeszkadza ❤️

    Ja takich przygód jak Ty nie miałam. Jedynie co to miałam hiperstymulacje, która uaktywnila się wraz ze wzrostem bety. W sumie nikt jej nie obstawial. Czułam się źle, ale teraz nawet o tym nie pamiętam. Najważniejsze było dla mnie, aby nie zaszkodziła ona dziecku :) trzy tygodnie mi płyn schodził z otrzewnej itp były dni, że nie mogłam się wręcz przekręcić z boku na bok, nie mówiąc już o wyprostowaniu się :)
    No ale, najważniejsze że jest już dobrze. Co prawda to ja od początku jestem prowadzona przez dr S., ciążę też mi prowadzi. Wczoraj byliśmy na II prenatalnych, w drodze zdrowa córeczka,ktora już daje o sobie ciągle znać kopniakami :) w końcu czuć, że jestem w ciąży bo ja to przechodziłam podobnie początki do Ciebie :D zero wymiotów, zero mdlosci, jadłam wszystko, jedynie co mi dokuczalo to duże zmęczenie i senność :)

    Życzę Wam powodzenia na prenatalnych, pisz szybko jak było, może nawet maleństwo się ujawni i dowiecie się co skrywa między nóżkami :D kciuki ✊

    JustiJusti lubi tę wiadomość

    3i49e6ydjs3fxxlx.png



    Ja:28 lat. Wstępnie wszystko ok
    Mąż :30 lat. Słabe nasienie. I IVF- marzec 2019,
    transfer: 30.03.19
    Beta 8dpt - 149.8
    Beta 10 dpt - 408. 3
    Beta 13 dpt - 972.4
    Beta 16 dpt - 2673.8 😍
    Beta 19 dpt - 11 354,
    Serduszko bije ❤️
  • maruda34 Autorytet
    Postów: 479 148

    Wysłany: 31 lipca 2019, 19:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JustiJusti wrote:
    Właśnie, że robisz z siebie biedactwo. Za każdym razem jak rozmawiamy o kosztach to ty wypływasz z tym swoim 100 %. Wiele dziewczyn pisze o kosztach, tak jak ja, jednak jest to w ramach informacji dla innych zainteresowanych. Ponieważ, np ja nie wiedziałam, że po udanym transferze nadal trzeba ponosić i to sporo koszty - a jest to znacząca informacja. A twoje informacje o kosztach i stałe powtarzanie, że musisz płacić 100 % do czego maja się niby przysłużyć? .....Tylko do tego aby ci współczuć jak to masz kiepsko. Ponosi cię moja pani w twej wypowiedzi. Zaczynasz używać przemyconych wulgaryzmów. Pewnie dlatego, że mam rację i to cię tak wkurza.
    Ponieważ ja podjęłam swoje decyzje życiowe i mam jak mam a ty podjęłaś swoje i masz jak masz. Nikt ci nie będzie w portfel zaglądał jeśli cały czas o tym portfelu nie będziesz mówić. Koniec i kropka.

    Nie wiem jakie masz myslenie ale z pewnoscia nie takie same jak ja i reszta dziewczyn. Dobrze napisala Kaaama.
    No zobacz...kazda z Nas pisze o kosztach wiec i napisalam Ja do porownania 100% do refundowanych i wcale mi to nie mialo posluzyc do zadnego wspolczucia ze strony innych. A co do portfela to Ty kochana zaczelas i to mnie najbardziej wkurzylo bo nie wiesz ile zarabiam, jaka mam sytuacje a z gory zalozylas ze za "swoje funty moge kupic 4 razy tyle co Ty"

    Do tej pory to Ty sie wypowiedzialas w taki a nie inny sposob. Zadna z pozostalych dziewczyn nie....moze poprostu nie chce a moze poprostu odebraly tego posta w inny sposob niz Ty. A skoro piszemy o kosztach to normalne ze bede pisac o 100% bo takie a nie inne ponosze.

  • JustiJusti Autorytet
    Postów: 621 214

    Wysłany: 31 lipca 2019, 20:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maruda34 wrote:
    Nie wiem jakie masz myslenie ale z pewnoscia nie takie same jak ja i reszta dziewczyn. Dobrze napisala Kaaama.
    No zobacz...kazda z Nas pisze o kosztach wiec i napisalam Ja do porownania 100% do refundowanych i wcale mi to nie mialo posluzyc do zadnego wspolczucia ze strony innych. A co do portfela to Ty kochana zaczelas i to mnie najbardziej wkurzylo bo nie wiesz ile zarabiam, jaka mam sytuacje a z gory zalozylas ze za "swoje funty moge kupic 4 razy tyle co Ty"

    Do tej pory to Ty sie wypowiedzialas w taki a nie inny sposob. Zadna z pozostalych dziewczyn nie....moze poprostu nie chce a moze poprostu odebraly tego posta w inny sposob niz Ty. A skoro piszemy o kosztach to normalne ze bede pisac o 100% bo takie a nie inne ponosze.

    Maruda daj już sobie spokój. Męczy mnie już ten temat i to twoje marudzenie. Prawda jest jaka jest i nie chce mi się już tego wałkować. Przestań ten swój temat, który nikomu tu nic nie daje, 100 % powtarzać a tym bardziej pod moimi wypowiedziami i będzie dobrze.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca 2019, 20:20

    c3ce1eb6ff.png

    pierwsze dziecko - synuś

    początek starań 07.2013

    3 IUI (12.2016, 04.2017, 05.2017) :(

    punkcja 06.2018, transfer ET 06.2018 :(

    transfer FET 05.2019 ❤️❤️❤️
  • JustiJusti Autorytet
    Postów: 621 214

    Wysłany: 31 lipca 2019, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaaama892 wrote:
    O kurde... To u Ciebie się działo. Krwiaki to straszna stresująca rzecz. Pewnie gdybym zobaczyła krwawienie to wpadła bym w rozpacz i wszystko skreslila... 😔 Ponoc one się wchłaniają, może u Ciebie dłużej to trwa... W każdym bądź razie na pewno masz się oszczędzać :D najważniejsze, że maleństwo rośnie :) czyli mu to nie przeszkadza ❤️

    Ja takich przygód jak Ty nie miałam. Jedynie co to miałam hiperstymulacje, która uaktywnila się wraz ze wzrostem bety. W sumie nikt jej nie obstawial. Czułam się źle, ale teraz nawet o tym nie pamiętam. Najważniejsze było dla mnie, aby nie zaszkodziła ona dziecku :) trzy tygodnie mi płyn schodził z otrzewnej itp były dni, że nie mogłam się wręcz przekręcić z boku na bok, nie mówiąc już o wyprostowaniu się :)
    No ale, najważniejsze że jest już dobrze. Co prawda to ja od początku jestem prowadzona przez dr S., ciążę też mi prowadzi. Wczoraj byliśmy na II prenatalnych, w drodze zdrowa córeczka,ktora już daje o sobie ciągle znać kopniakami :) w końcu czuć, że jestem w ciąży bo ja to przechodziłam podobnie początki do Ciebie :D zero wymiotów, zero mdlosci, jadłam wszystko, jedynie co mi dokuczalo to duże zmęczenie i senność :)

    Życzę Wam powodzenia na prenatalnych, pisz szybko jak było, może nawet maleństwo się ujawni i dowiecie się co skrywa między nóżkami :D kciuki ✊

    Hej Kama tej hiperki też ci nie zazdroszczę. 3 tygodnie w takim stanie - koszmar. Mam rozumieć, że udał ci się transfer naturalny? Jutro opowiem o prenatalnych.

    c3ce1eb6ff.png

    pierwsze dziecko - synuś

    początek starań 07.2013

    3 IUI (12.2016, 04.2017, 05.2017) :(

    punkcja 06.2018, transfer ET 06.2018 :(

    transfer FET 05.2019 ❤️❤️❤️
  • Kaaama892 Autorytet
    Postów: 1405 1379

    Wysłany: 1 sierpnia 2019, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JustiJusti wrote:
    Hej Kama tej hiperki też ci nie zazdroszczę. 3 tygodnie w takim stanie - koszmar. Mam rozumieć, że udał ci się transfer naturalny? Jutro opowiem o prenatalnych.

    Ja miałam transfer 5 dni po punkcji, od razu w jednej procedurze na cyklu sztucznym :)

    3i49e6ydjs3fxxlx.png



    Ja:28 lat. Wstępnie wszystko ok
    Mąż :30 lat. Słabe nasienie. I IVF- marzec 2019,
    transfer: 30.03.19
    Beta 8dpt - 149.8
    Beta 10 dpt - 408. 3
    Beta 13 dpt - 972.4
    Beta 16 dpt - 2673.8 😍
    Beta 19 dpt - 11 354,
    Serduszko bije ❤️
  • maruda34 Autorytet
    Postów: 479 148

    Wysłany: 1 sierpnia 2019, 18:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JustiJusti wrote:
    Maruda daj już sobie spokój. Męczy mnie już ten temat i to twoje marudzenie. Prawda jest jaka jest i nie chce mi się już tego wałkować. Przestań ten swój temat, który nikomu tu nic nie daje, 100 % powtarzać a tym bardziej pod moimi wypowiedziami i będzie dobrze.

    Nastepnym razem jak bedziesz kogos oceniac to sie zastanow 2 razy, poprostu

  • JustiJusti Autorytet
    Postów: 621 214

    Wysłany: 2 sierpnia 2019, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maruda34 wrote:
    Nastepnym razem jak bedziesz kogos oceniac to sie zastanow 2 razy, poprostu
    Daj sobie dziewczyno wreszcie święty spokój. Męczysz mnie.

    c3ce1eb6ff.png

    pierwsze dziecko - synuś

    początek starań 07.2013

    3 IUI (12.2016, 04.2017, 05.2017) :(

    punkcja 06.2018, transfer ET 06.2018 :(

    transfer FET 05.2019 ❤️❤️❤️
  • maruda34 Autorytet
    Postów: 479 148

    Wysłany: 3 sierpnia 2019, 18:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JustiJusti wrote:
    Daj sobie dziewczyno wreszcie święty spokój. Męczysz mnie.

    Jak Cie mecze bo nie odp, proste

  • JustiJusti Autorytet
    Postów: 621 214

    Wysłany: 7 sierpnia 2019, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maruda34 wrote:
    Jak Cie mecze bo nie odp, proste

    Powiedziała co wiedziała, ehh

    c3ce1eb6ff.png

    pierwsze dziecko - synuś

    początek starań 07.2013

    3 IUI (12.2016, 04.2017, 05.2017) :(

    punkcja 06.2018, transfer ET 06.2018 :(

    transfer FET 05.2019 ❤️❤️❤️
  • maruda34 Autorytet
    Postów: 479 148

    Wysłany: 7 sierpnia 2019, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JustiJusti wrote:
    Powiedziała co wiedziała, ehh

    A chcialabys cos jeszcze wiedziec??

  • JustiJusti Autorytet
    Postów: 621 214

    Wysłany: 9 sierpnia 2019, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maruda34 wrote:
    A chcialabys cos jeszcze wiedziec??

    Chciałabym żebyś wreszcie skończyła ten temat. Czy to takie trudne?

    c3ce1eb6ff.png

    pierwsze dziecko - synuś

    początek starań 07.2013

    3 IUI (12.2016, 04.2017, 05.2017) :(

    punkcja 06.2018, transfer ET 06.2018 :(

    transfer FET 05.2019 ❤️❤️❤️
‹‹ 149 150 151 152 153 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Histeroskopia skuteczna metoda diagnostyki i leczenia niepłodności

Histeroskopia to metoda, która pozwala wykryć i wyleczyć niektóre przyczyny niepłodności: polipy macicy, zrosty, mięśniaki. Histeroskopia diagnostyczna czy histeroskopia zabiegowa - kiedy warto zdecydować się na zabieg?  Jak wygląda histeroskopia? W którym momencie cyklu wykonuje się zabieg? Jakie mogą być skutki uboczne? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego