Odpowiedz

IVF

Oceń ten wątek:
  • Sierściucha Autorytet
    Postów: 819 877

    Wysłany: 8 sierpnia 2019, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dani wrote:
    Czytalam na necie ze to czesto idzie z otyloscia i z PCOS. Ja nie jestem ani otyla ani nie mam PCOS. Czy mimo tego moge miec insulinoopornosc?

    Podobno tak.
    Ja jutro robie w alab jest pakiet i kosztuje 130zl

    0ba2188e07.png
  • Sierściucha Autorytet
    Postów: 819 877

    Wysłany: 8 sierpnia 2019, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja juz sie bije z myślami czy robić to allo mlr...
    Paśnik napisał ma zasadzie ze małe szanse ze jest coś nie tak, ale juz nie takie cuda widział...

    A Wy jak myślicie??
    Ma 8 letnie dziecko rodzone przez cc i 35 wiosenek na karku.
    Z zaleceniami Paśnika
    1 transfer ciaza pozamaciczna - pekniecie jajowodu 22dpt beta przyrastała super.
    2 transfer ciąza biochemiczna

    Armia męża ok.
    U mnie endomenda

    A moze ja mam juz beznadziejne jajeczka, juz sama nie wiem...ginekolog twierdzi ze trzeba transferowac i transferowac...

    0ba2188e07.png
  • Morwa Autorytet
    Postów: 16853 26379

    Wysłany: 8 sierpnia 2019, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sierściucha wrote:
    A ja juz sie bije z myślami czy robić to allo mlr...
    Paśnik napisał ma zasadzie ze małe szanse ze jest coś nie tak, ale juz nie takie cuda widział...

    A Wy jak myślicie??
    Ma 8 letnie dziecko rodzone przez cc i 35 wiosenek na karku.
    Z zaleceniami Paśnika
    1 transfer ciaza pozamaciczna - pekniecie jajowodu 22dpt beta przyrastała super.
    2 transfer ciąza biochemiczna

    Armia męża ok.
    U mnie endomenda

    A moze ja mam juz beznadziejne jajeczka, juz sama nie wiem...ginekolog twierdzi ze trzeba transferowac i transferowac...
    Ja mam m.in endometrioza i pcos. Hiperinsulemię i IO. Endometrioza niszczy komórki od zewnątrz a IO z hiperinsulemią od wewnątrz. Mi pomogły w dużym mierze suplementy by wyprodukować coś sensownego ;) W połączeniu z pcos wyprodukowałam 38 oocytow. 6 zaplodni i powstały z nich 3 piękne zarodki. Dwa podali mi podczas pierwszego crio z ,której mamy córkę. Teraz drugie crio( z ostatnim -najsłabszym z całej trójki) też się udał. Może warto iść w tym kierunku ? Aby poprawić jakość komórek. Po 35r.z też bywają gorszej jakości, więc moim zdaniem warto je podrasować ;)

    Mogę różnie Cię nazywać, ale dla mnie zawsze będziesz moim małym wielkim cudem 🥰
    cheerleaderka-emotikon-ruchomy-obrazek-0010.gif cheerleaderka-emotikon-ruchomy-obrazek-0004.gif
    Cwk2p2.png
    🍀25.05.21 -> transfer blastusia :
    8dpt -> 78
    10dpt -> 204
    13dpt -> 631
    15dpt -> 1694
    20dpt -> 8849
    27dpt -> (6t+4d) -> Mamy 6,21mm i serduszko ❤
    (8t+1d) -> CRL 1,83 cm 🥳
    (11t+2d) -> CRL 4,66cm 🥰
    (12t+0d) -> prenatalne -> CRL 5,7 cm, 💗 165ud/min. Zdrowy 👶🎉
    (16t+2d) -> Synek -> 152g 💙
    (20t+0d) -> połówkowe -> 390g 💪
    (20t+2d) -> 400g
    (23t+2d) -> 624g
    (27t+2d) -> 1153g
    (30t+2d) -> 1780g
    (32t+2d) -> 2148g
    (35t+2d) -> 2935g
  • Dani Autorytet
    Postów: 1815 3210

    Wysłany: 8 sierpnia 2019, 14:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morwa wrote:
    Ja mam m.in endometrioza i pcos. Hiperinsulemię i IO. Endometrioza niszczy komórki od zewnątrz a IO z hiperinsulemią od wewnątrz. Mi pomogły w dużym mierze suplementy by wyprodukować coś sensownego ;) W połączeniu z pcos wyprodukowałam 38 oocytow. 6 zaplodni i powstały z nich 3 piękne zarodki. Dwa podali mi podczas pierwszego crio z ,której mamy córkę. Teraz drugie crio( z ostatnim -najsłabszym z całej trójki) też się udał. Może warto iść w tym kierunku ? Aby poprawić jakość komórek. Po 35r.z też bywają gorszej jakości, więc moim zdaniem warto je podrasować ;)

    Jakie suplementy?

    Eden, urodzona 26.06.21 , 3270 kg szczescia ❤️

    1usa9vvjrnodabqg.png

    6.2017 Pierwsza IUI *6tc
    8. 2017 Druga IUI :(
    1.2018 Pierwsze IVF, ciaza biochemiczna
    4. 2018 start druga IVF :(
    8. 2018 Dlugi protokol IVF, ciaza biochemiczna
    1. 2019 Kolejna procedura, nowa klinika. Transfer swiezy :(
    2. 2019 Ciaza naturalna, *5tc
    9.2019 Transfer Crio, ciaza biochemiczna
    9.2020 Ciaza naturalna, naturalny cud :)
    10.2020 siódmy tydzień, jest serduszko ♥️
  • Dani Autorytet
    Postów: 1815 3210

    Wysłany: 8 sierpnia 2019, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Destiny80 wrote:
    Hej dziewczyny. Które z Was wykonywaly test na receptywnosc endometrium .Jeśli tak to jakim skutkiem?
    Czy robiłyście histeroskopie diagnostyczną?Mi lekarze odradzają tłumacząc że na usg nic niepokojącego nie widzą.Mam dość lekarzy .Jestem po 3 niudanym transferze .Szukam przyczyny bo beta nie drgneła...

    Zrob histeroskopie! Na USG nie wszystko widac. I test na receptywnosc endo rowniez zrob.

    Eden, urodzona 26.06.21 , 3270 kg szczescia ❤️

    1usa9vvjrnodabqg.png

    6.2017 Pierwsza IUI *6tc
    8. 2017 Druga IUI :(
    1.2018 Pierwsze IVF, ciaza biochemiczna
    4. 2018 start druga IVF :(
    8. 2018 Dlugi protokol IVF, ciaza biochemiczna
    1. 2019 Kolejna procedura, nowa klinika. Transfer swiezy :(
    2. 2019 Ciaza naturalna, *5tc
    9.2019 Transfer Crio, ciaza biochemiczna
    9.2020 Ciaza naturalna, naturalny cud :)
    10.2020 siódmy tydzień, jest serduszko ♥️
  • Morwa Autorytet
    Postów: 16853 26379

    Wysłany: 8 sierpnia 2019, 17:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dani wrote:
    Jakie suplementy?
    Ja napiszę co ja zrobiłam i co brałam :

    Koenzym Q10 w formie ubichinolu (nie ubichinonu)
    Kwasy omega 3
    Wit C (duże dawki brałam)
    Wit e ( naturalna , czyli d-alfa tokoferol a nie tą syntetyczną z oznaczeniem dl)
    Dhea
    Cholina
    L-arginina
    L-cysteina
    Metylowane formy Wit b (w tym kwas foliowy) - wysoka homocysteina też źle wpływa na kom.jajowe.

    Zmiana diety na tą dla diabetyków. Rezygnacja z Alko i z cukru. Wprowadzenie więcej białka w dietę i więcej wody niż dotychczas . Piłam dodatkowo takie białko dla koksów, wołowe (te ze serwatki i ze soi odradziła mi moja dr).

    No i chyba o niczym nie zapomniałam, a jak tak to dopiszę jak mi się przypomni. Mąż śmiał się, że będę świecić w ciemności a sam większość łykał tego co ja ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 sierpnia 2019, 17:11

    Dani, sisi lubią tę wiadomość

    Mogę różnie Cię nazywać, ale dla mnie zawsze będziesz moim małym wielkim cudem 🥰
    cheerleaderka-emotikon-ruchomy-obrazek-0010.gif cheerleaderka-emotikon-ruchomy-obrazek-0004.gif
    Cwk2p2.png
    🍀25.05.21 -> transfer blastusia :
    8dpt -> 78
    10dpt -> 204
    13dpt -> 631
    15dpt -> 1694
    20dpt -> 8849
    27dpt -> (6t+4d) -> Mamy 6,21mm i serduszko ❤
    (8t+1d) -> CRL 1,83 cm 🥳
    (11t+2d) -> CRL 4,66cm 🥰
    (12t+0d) -> prenatalne -> CRL 5,7 cm, 💗 165ud/min. Zdrowy 👶🎉
    (16t+2d) -> Synek -> 152g 💙
    (20t+0d) -> połówkowe -> 390g 💪
    (20t+2d) -> 400g
    (23t+2d) -> 624g
    (27t+2d) -> 1153g
    (30t+2d) -> 1780g
    (32t+2d) -> 2148g
    (35t+2d) -> 2935g
  • Sierściucha Autorytet
    Postów: 819 877

    Wysłany: 8 sierpnia 2019, 17:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morwa wrote:
    Ja mam m.in endometrioza i pcos. Hiperinsulemię i IO. Endometrioza niszczy komórki od zewnątrz a IO z hiperinsulemią od wewnątrz. Mi pomogły w dużym mierze suplementy by wyprodukować coś sensownego ;) W połączeniu z pcos wyprodukowałam 38 oocytow. 6 zaplodni i powstały z nich 3 piękne zarodki. Dwa podali mi podczas pierwszego crio z ,której mamy córkę. Teraz drugie crio( z ostatnim -najsłabszym z całej trójki) też się udał. Może warto iść w tym kierunku ? Aby poprawić jakość komórek. Po 35r.z też bywają gorszej jakości, więc moim zdaniem warto je podrasować ;)

    Sama juz nie wiem, brałam witaminy i jest to juz moja 3 procedura.
    Za kazdym razem tyle ile mamy dojrzałych komórek, tyle zarodków.
    Wszystkie ktore planujemy trzymać do 5 doby, wszystkie za kazdym razem przetrwały i ze wszystkich robia sie blastocysty, no juz pomysłu nie mam.

    A na invitro zostaliśmy skierowani z powodu niedroznych jajowodow.

    0ba2188e07.png
  • anakonda Autorytet
    Postów: 4444 1404

    Wysłany: 8 sierpnia 2019, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dani wrote:
    Czytalam na necie ze to czesto idzie z otyloscia i z PCOS. Ja nie jestem ani otyla ani nie mam PCOS. Czy mimo tego moge miec insulinoopornosc?
    Niby tak u mnie dr w ostatniej kolejnosci zlecila badanie na krzywa bo jestem chuda a tu klops . Warto zbadac czy jest sie szczuplym czy nie . A ja zaznacze ze nie jem slodyczy prawie wcale regularnie cwicze a i tak mam IO.

    Starania od 2008 roku 07.02.14 aniołek 13tc
    3 IUI :(
    03.2016 I procedura krótki protokół ICSI :(
    05.2016 II procedura krótki protokół ICSI :(
    Zmiana kliniki MedArt
    09.2016 długi protokół 21.09 punkcja mamy 3 zarodki :)
    29.11.2016 crio 4AA cb
    Mrl 0% szczepienia -> 26,1 ( X)-> doszczepianie (I)
    08.2018 IV IVF cykl naturalny transfer 17.08 7tc :(
    V IVF grudzień 6 zarodków 4 prawidłowe genetycznie
    10.04. 2019transfer :(
  • Sierściucha Autorytet
    Postów: 819 877

    Wysłany: 8 sierpnia 2019, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anakonda wrote:
    Niby tak u mnie dr w ostatniej kolejnosci zlecila badanie na krzywa bo jestem chuda a tu klops . Warto zbadac czy jest sie szczuplym czy nie . A ja zaznacze ze nie jem slodyczy prawie wcale regularnie cwicze a i tak mam IO.
    A Ty ile juz masz transferów za soba??
    Robiłas jeszcze jakies badania??

    0ba2188e07.png
  • Kasinumber Ekspertka
    Postów: 167 87

    Wysłany: 8 sierpnia 2019, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny potrzebuje Waszej rady i pomocy. Jestem po jednym nieudanym in vitro. Miałam 6 pięknych zarodków i każdy się zagniezdzal po czy beta spadała. In vitro robiłam w Poznaniu. Dzisiaj byłam na wizycie u dr Mrugacza, bo przyjechał na kilka dni do Poznania i on odkrył że mam mięśniaka w takim miejscu w macicy że mu się on nie podoba i że mógł ale nie musiał być powodem że zarodki próbowały się zagnieżdżać ale przez mięśniaka nie dawały rady. Zaproponował mi dwa wyjścia, albo zrobić drugie in vitro i zobaczyć co będzie albo usunąć mięśniaka poprzez otwarcie brzucha. Stwierdził że mięśniak jest w takim miejscu że laparoskopia i histeroskopia nie dadzą rady go usunąć. Miała któraś taki przypadek i udało się in vitro?

    Klinika MedArt od września 2017
    Ureaplasma
    AMH 3,43
    Grudzien 2017 Sono HSG - niedrożne jajowody
    Marzec 2018 laparoskopia + usunięcie polipów macicy + łyżeczkowanie - szpital Med Polonia
    04.2018 punkcja - 6 zarodków zamrożonych
    07.2018 transfer jednego zarodka - nieudany
    08.2018 transfer dwóch zarodków, beta po 9 dniach 45, po 11 dniach 78,6 po 14 dniach 126,60 - ciąża biochemiczna
    11.2018 transfer jednego zarodka, beta 7dpt 27, 9dpt 41, 13dpt 218, 17dpt 1.600, na USG widać zarodek, poronienie 6 tydzień
    03.2019 transfer ostatnich dwóch zarodkow
    27.09.2019 drugie in vitro, pobranych 13 komórek
  • Asiula86 Autorytet
    Postów: 10228 8901

    Wysłany: 9 sierpnia 2019, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Destiny80 wrote:
    Hej dziewczyny. Które z Was wykonywaly test na receptywnosc endometrium .Jeśli tak to jakim skutkiem?
    Czy robiłyście histeroskopie diagnostyczną?Mi lekarze odradzają tłumacząc że na usg nic niepokojącego nie widzą.Mam dość lekarzy .Jestem po 3 niudanym transferze .Szukam przyczyny bo beta nie drgneła...

    Hej! Wykonywałam test na receptywność endometrium. To badanie odpowiada na pytanie, czy jest i ewentualnie kiedy tzw. okienko implantacyjne. W moim przypadku wyszło, że w dobrym czasie robiono mi transfery - gotowość do implantacji była zgodna z rozwojem zarodków. Lekarz, z którym omawiałam wyniki stwierdził, że jeszcze mu się nie zdarzyło, żeby było niezgodne.
    Czy to badanie w czymś mi pomogło? Wydaje mi się, że nie. Byłam wtedy już po 7 nieudanych transferach (1 zakończony pustym jajem płodowym).

    Dani lubi tę wiadomość

    atdc3e5ef4fgngmw.png
    Słabość jest siłą w nas...
    6 cykli stymulowanych, 2 inseminacje, 4 procedury in vitro, 13 transferów, 15 zarodków :(
    23.10.2015 puste jajo płodowe 2BB :(
    31.12.2018 ciąża biochemiczna 4AA :(
    Michałek <3
  • Sierściucha Autorytet
    Postów: 819 877

    Wysłany: 9 sierpnia 2019, 11:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiula86 wrote:
    Hej! Wykonywałam test na receptywność endometrium. To badanie odpowiada na pytanie, czy jest i ewentualnie kiedy tzw. okienko implantacyjne. W moim przypadku wyszło, że w dobrym czasie robiono mi transfery - gotowość do implantacji była zgodna z rozwojem zarodków. Lekarz, z którym omawiałam wyniki stwierdził, że jeszcze mu się nie zdarzyło, żeby było niezgodne.
    Czy to badanie w czymś mi pomogło? Wydaje mi się, że nie. Byłam wtedy już po 7 nieudanych transferach (1 zakończony pustym jajem płodowym).

    A teraz jestes w ciąży super!
    Ktory to był Wasz transfer??
    Czy cos zmieniliście??
    Czy transferowaliście az do skutku??

    0ba2188e07.png
  • Sierściucha Autorytet
    Postów: 819 877

    Wysłany: 9 sierpnia 2019, 11:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasinumber wrote:
    Czesc dziewczyny potrzebuje Waszej rady i pomocy. Jestem po jednym nieudanym in vitro. Miałam 6 pięknych zarodków i każdy się zagniezdzal po czy beta spadała. In vitro robiłam w Poznaniu. Dzisiaj byłam na wizycie u dr Mrugacza, bo przyjechał na kilka dni do Poznania i on odkrył że mam mięśniaka w takim miejscu w macicy że mu się on nie podoba i że mógł ale nie musiał być powodem że zarodki próbowały się zagnieżdżać ale przez mięśniaka nie dawały rady. Zaproponował mi dwa wyjścia, albo zrobić drugie in vitro i zobaczyć co będzie albo usunąć mięśniaka poprzez otwarcie brzucha. Stwierdził że mięśniak jest w takim miejscu że laparoskopia i histeroskopia nie dadzą rady go usunąć. Miała któraś taki przypadek i udało się in vitro?

    Hej,
    Ja takiej sytuacji nie miałam, ale uwazam ze lepiej zrobic najpierw porządek, a poźniej transfer...
    Bo nawet jak teraz zajdziesz to przez takiego mięśniaka mozesz miec problem w ciazy.
    Tylko popros ze jak juz robia operacje to niech zobacza czy nie ma endomendy i dokladnie sprawdza macice od środka. Wszystko przy jednym znieczuleniu :)

    0ba2188e07.png
  • Asiula86 Autorytet
    Postów: 10228 8901

    Wysłany: 9 sierpnia 2019, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sierściucha wrote:
    A teraz jestes w ciąży super!
    Ktory to był Wasz transfer??
    Czy cos zmieniliście??
    Czy transferowaliście az do skutku??

    To był nasz 11-ty transfer i 13-ty podany zarodek.
    W czerwcu 2018 miałam czwartą procedurę, pierwszy transfer nieudany, później histeroskopia (w sumie nic nie wniosła, ale lekarz, który mi ją robił zainteresował się naszą historią). W październiku 2018 zrobił mi laparoskopię - wycięte ogniska endometriozy - ok. II stopień (szok trochę, bo nigdy nie miałam żadnych objawów). W listopadzie kolejny transfer, beta 0. W grudniu trzeci transfer (z czwartej procedury) beta ruszyła, ale skończyło się ciążą biochemiczną. Po niej musiałam trochę odpocząć psychicznie, bo ostatni rok był dla mnie bardzo trudny. W marcu odbył się szczęśliwy transfer. Chodziłam na akupunkturę, robiłam sobie zastrzyki z heparyny, ale w dawce 0,6, nie 0,4. No i się udało. Czy pomogła akupunktura? Nie wiem, bardziej "wierzę" w laparoskopię. A najbardziej chyba w to, że to był właśnie "ten" zarodek.

    zizia_a, sylvuś, Milkowiec, Dani, lena7, Yoselyn82, Asia_88, sisi lubią tę wiadomość

    atdc3e5ef4fgngmw.png
    Słabość jest siłą w nas...
    6 cykli stymulowanych, 2 inseminacje, 4 procedury in vitro, 13 transferów, 15 zarodków :(
    23.10.2015 puste jajo płodowe 2BB :(
    31.12.2018 ciąża biochemiczna 4AA :(
    Michałek <3
  • Sierściucha Autorytet
    Postów: 819 877

    Wysłany: 9 sierpnia 2019, 11:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiula86 wrote:
    To był nasz 11-ty transfer i 13-ty podany zarodek.
    W czerwcu 2018 miałam czwartą procedurę, pierwszy transfer nieudany, później histeroskopia (w sumie nic nie wniosła, ale lekarz, który mi ją robił zainteresował się naszą historią). W październiku 2018 zrobił mi laparoskopię - wycięte ogniska endometriozy - ok. II stopień (szok trochę, bo nigdy nie miałam żadnych objawów). W listopadzie kolejny transfer, beta 0. W grudniu trzeci transfer (z czwartej procedury) beta ruszyła, ale skończyło się ciążą biochemiczną. Po niej musiałam trochę odpocząć psychicznie, bo ostatni rok był dla mnie bardzo trudny. W marcu odbył się szczęśliwy transfer. Chodziłam na akupunkturę, robiłam sobie zastrzyki z heparyny, ale w dawce 0,6, nie 0,4. No i się udało. Czy pomogła akupunktura? Nie wiem, bardziej "wierzę" w laparoskopię. A najbardziej chyba w to, że to był właśnie "ten" zarodek.

    Dajesz nadzieje ;)
    Ja jestem po 6transferach 8zarodkow.
    W tym czasie 1cp i 3cb.
    Moje wszystkie transfery byly na cyklu sztucznym, obecnie planuje na naturalnym

    A u Ciebie jak bylo, sztuczne czy naturalne??
    W jakim byl szczesliwi i czy cos zmienialiscie?

    Ja jestem na encortonie i heparynie 0,6, ale ostatnie 2 transfery i z nich 1cp a w kolejnym cb.

    0ba2188e07.png
  • Asiula86 Autorytet
    Postów: 10228 8901

    Wysłany: 9 sierpnia 2019, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sierściucha wrote:
    Dajesz nadzieje ;)
    Ja jestem po 6transferach 8zarodkow.
    W tym czasie 1cp i 3cb.
    Moje wszystkie transfery byly na cyklu sztucznym, obecnie planuje na naturalnym

    A u Ciebie jak bylo, sztuczne czy naturalne??
    W jakim byl szczesliwi i czy cos zmienialiscie?

    Ja jestem na encortonie i heparynie 0,6, ale ostatnie 2 transfery i z nich 1cp a w kolejnym cb.

    U mnie zawsze był cykl sztuczny - mam PCOS i owulacja u mnie to mega rzadkość.
    I faktycznie, dostałam też encorton, choć w Novum od jakiegoś czasu odchodzi się od dawania sterydu wszystkim po kolei. Dwa ostatnie transfery były też dodatkowo z Prolutexem (do Lutinusa i Luteiny). Nie miałam problemów z progesteronem po transferach, ale lekarka już trochę "kombinowała", żeby się w końcu udało.

    atdc3e5ef4fgngmw.png
    Słabość jest siłą w nas...
    6 cykli stymulowanych, 2 inseminacje, 4 procedury in vitro, 13 transferów, 15 zarodków :(
    23.10.2015 puste jajo płodowe 2BB :(
    31.12.2018 ciąża biochemiczna 4AA :(
    Michałek <3
  • Sierściucha Autorytet
    Postów: 819 877

    Wysłany: 9 sierpnia 2019, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiula86 wrote:
    U mnie zawsze był cykl sztuczny - mam PCOS i owulacja u mnie to mega rzadkość.
    I faktycznie, dostałam też encorton, choć w Novum od jakiegoś czasu odchodzi się od dawania sterydu wszystkim po kolei. Dwa ostatnie transfery były też dodatkowo z Prolutexem (do Lutinusa i Luteiny). Nie miałam problemów z progesteronem po transferach, ale lekarka już trochę "kombinowała", żeby się w końcu udało.

    Super ze kombinowała :) jest i efekt.
    Ja mam encorton i heparyne po badaniach immunologicznych.

    I widze ze raczej transfery pojedyńcze, tak dla zasady czy mieli jakas teorie??

    Moj nowy lekarz jest zwolennikiem podwójnego transferu i sama nie wiem co o tym myslec...

    0ba2188e07.png
  • ślązaczka Autorytet
    Postów: 1038 1013

    Wysłany: 9 sierpnia 2019, 12:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiula wielkie gratulacje! :-) naprawdę zasluzylas na to szczęście weteranko! Trzymam kciuki za Ciebie i Maleństwo! Buziaki ode mnie i Piotrusia :-*

    Asiula86 lubi tę wiadomość

    I IMSI 13.05.2016 :-(
    II IMSI 15.07.2016 :-(
    III IMSI 30.03.2017, beta 9dpt 67, 11dpt 213 :-)
    f2wlp07w6gdg3lo8.png
  • Asiula86 Autorytet
    Postów: 10228 8901

    Wysłany: 9 sierpnia 2019, 16:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sierściucha wrote:
    Super ze kombinowała :) jest i efekt.
    Ja mam encorton i heparyne po badaniach immunologicznych.

    I widze ze raczej transfery pojedyńcze, tak dla zasady czy mieli jakas teorie??

    Moj nowy lekarz jest zwolennikiem podwójnego transferu i sama nie wiem co o tym myslec...

    W Novum od chyba około roku standardem jest transfer jednego zarodka. Choć wiem, że są wyjątki, ale niezwykle rzadko. W sumie cieszę się, że wzięliśmy jeden, jestem spokojniejsza trochę o ciążę ;)
    Inna kwestia, że to właśnie zarodek, który w pierwszej dobie nie przejawiał objawów zapłodnienia. Później ruszył i w piątej dobie stał się piękną blastocystą :)

    atdc3e5ef4fgngmw.png
    Słabość jest siłą w nas...
    6 cykli stymulowanych, 2 inseminacje, 4 procedury in vitro, 13 transferów, 15 zarodków :(
    23.10.2015 puste jajo płodowe 2BB :(
    31.12.2018 ciąża biochemiczna 4AA :(
    Michałek <3
  • Cala Autorytet
    Postów: 2120 1575

    Wysłany: 10 sierpnia 2019, 00:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asia gratulacje 😘😘😘 super ze się udało 😘😘 trzymajcie się zdrowo 😘😘

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 sierpnia 2019, 00:21

    Asiula86 lubi tę wiadomość

    2017 - Immunologia (cytokiny :-(, allo mlr 0%, lct :-( ) -> szczepienia, immunosupresja-> lct :-) allo mlr 29%, 4 ket udany :-)
    2016 - IMSI, 3 transfery :-(
    Przed 2016 - polipowate endometrium, przegroda macicy, niedobór Wit D, insulinoopornosc, tarczyca
‹‹ 5910 5911 5912 5913 5914 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

Witaminy niezbędne podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia

Organizm podczas ciąży ma wyjątkowe potrzeby na składniki odżywcze, witaminy i minerały. Które są szczególnie istotne? Czego nie może zabraknąć w diecie przyszłej mamy? Jakie witaminy warto zażywać podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

CZYTAJ WIĘCEJ