X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

IVF

Oceń ten wątek:
  • Madagaskar Autorytet
    Postów: 2368 1529

    Wysłany: 29 października 2021, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wombi wrote:
    hej,
    odebrałam dzisiaj wyniki, mały miał zespół Edwardsa
    zobaczymy co powie lekarz, może trzeba będzie zbadać pozostałe zarodki

    Trzymaj się kochana ❤️
    Może to dobry pomysł żeby zbadać reszte zarodków.
    A kariotypy ok macie?

    Wysoki prg w fazie folikularnej, Niedoczynność tarczycy;
    3 x ciąża pozam. natural.- usunięte oba jajowody;
    3 Kliniki;
    4 x ICSI, 8 transferów, 10 zarodków, 1 x cb
    Ostani transfer 18.08.2020 r.
    Nasz mały wielki cud 🙏❤️
    8dpt- beta 88; 10dpt- beta 234; 13dpt- beta 1199; 15dpt- beta 3100
    16dpt- pęcherzyk ciążowy
    24dpt -❤️
    1. USG Prenatalne z Sanco - zdrowa 👧
    2. USG Połówkowe ✅
    3. USG III trym ✅
    2021 r. - córka mój cały Świat
  • wombi Autorytet
    Postów: 4475 3706

    Wysłany: 29 października 2021, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madagaskar wrote:
    Trzymaj się kochana ❤️
    Może to dobry pomysł żeby zbadać reszte zarodków.
    A kariotypy ok macie?
    Tak, kariotypy mamy prawidłowe

    f2507aad9d.png

    Hashimoto, MTHFR , NK 17%,teratozoospermia, rozjechane cytokiny, gruczolak przysadki, endometrioza, borelioza
    Starania od 2013
    HSG, laparoskopia, histero, IUI :( histero z resekcją
    01.2016 I ICSI :( 1 zarodek, 0 mrożaków
    05.2016 II ICSI 1 zarodek 8A1, 0 mrożaków, [*] 6tc 💔
    11.2019 IUI :(
    12.2019 IUI :(
    02.2020 IUI :(
    06.2020 III IMSI 9 komórek, 3 dojrzałe, 1 zapłodnienie - brak transferu :(
    09.2020 - leczenie immuno i 3 cykle starań naturalnych
    06.2021 IV ICSI transfer 8A1, 4 blaski zamrożone
    8dpt 26, 10dpt 91, 12dpt 256, 28dpt <3
    12+3 prenatalne - uogólniony obrzęk płodu :( czekamy na amnio
    16tc 💔 Robercik - zespół Edwardsa
    14.02.2022 FET 3aa
    6dpt ⏸
    7dpt beta 72,70
    9dpt beta 178
    14dpt 1709
    25dpt jest <3 6t2d
    12+5 usg prenatalne OK - chyba 👧
    22+2 połówkowe Ok - będzie 👧
    30+4 prenatalne 3 trymestru OK - dalej 👧
  • szatanka Autorytet
    Postów: 2778 1653

    Wysłany: 3 listopada 2021, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej wszystkim, weszłam tu sobie zobaczyć, co słychać u starej gwardii, a tu taka przykra wiadomość :( Wombie, bardzo Ci współczuję, tym bardziej, że również doskonale wiem, przez co przechodzisz. I współczuję Tobie tym bardziej, że zdarzyło Ci się to w obecnych czasach i pewnie bałaś się nie tylko o dziecko, ale również o siebie, bo jak rozumiem ewentualna terminacja ciąży nawet nie wchodziła w grę. Bardzo mi przykro. Tak jak już powiedziano, z czasem będzie łatwiej, zwłaszcza gdy powitasz na świecie nowe dziecię, w co mocno wierzę widząc Twoją determinację, choć jakiś smutek w sercu pozostanie na zawsze. Daj sobie czas, on naprawdę leczy największe rany, a teraz pozwól sobie na wszelkie uczucia i pozwól mu płynąć.

    Yoselin, gratulacje! Czyżbyś "wyrobiła się" z dwójką przed czterdziestką? Mnie się to już niestety nie uda...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 listopada 2021, 11:52

    Yoselyn82 lubi tę wiadomość

    klz9bd3m9oljt4xc.png

    13.05.2020 - nasza Lilianka jest już z nami ❤️
  • Anatolka Autorytet
    Postów: 8014 6908

    Wysłany: 10 listopada 2021, 22:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sysiaaaaa wrote:
    Cześć! Nie wiem czym mnie ktoś jeszcze pamięta, ale dużo tu z Wami przeżyłam, więc się pochwalę, bo w końcu i dla nas zaświeciło słońce :) dwa miesiące temu dostaliśmy kwalifikacje na rodziców adopcyjnych, a teraz zadzwonił ten najważniejszy telefon w naszym życiu i zostaniemy rodzicami bliźniaczek. Bliźniaczek! Jezus!

    Wspaniałe <3

    Kamilka, Eweszy lubią tę wiadomość

    1usa3e5e6fqireg4.png

    3ca106616b.png
  • Madzia0708 Debiutantka
    Postów: 6 0

    Wysłany: 22 listopada 2021, 13:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej wszystkim
    Jestem tutaj nowa
    Chciałabym się z Wami podzielić moim doświadczeniem.
    Staramy / staraliśmy się z mężem od 5 lat o dziecko.
    Przeszliśmy pewnie jak każda z Was szereg badań i zabiegów , sonohsg , inseminacja , laparoskopia , histeroskopia , i wiele innych 🙈 wszystko wychodziło wzorowo jednak ciąży brak . Zdecydowaliśmy się na IVF , po punkcji 4 zarodki , transfer w 3 dobie i stał się cud jest ciąża a mój syn ma 15 miesięcy 🥰 nie wierzyłam że kiedyś się uda. Zdecydowaliśmy się na drugie dziecko jednak starania naturalne nie dawały efektu. Musiałam odstawić cycka aby móc wykorzystać mrożaki , przetrwały dwa zarodki . Jeden transfer na naturalnym brak ciąży , potem badanie histeroskopia co poszło nie tak , wszystko ok w badaniu. Kolejny transfer na sztucznym cyklu ... Ostatni zarodek .... Czekam na wynik jednak nie jestem dobrej myśli ponieważ od piątku plamię. To już była ostatnia szansa. Niestety moja regularność w godzinach brania leków nie była wzorowa 😔😔😔 myślicie że miało to wpływ na niepowodzenie transferu ? Obarczam się trochę winą.

  • One Autorytet
    Postów: 1149 1235

    Wysłany: 22 listopada 2021, 15:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia0708 wrote:
    Hej wszystkim
    Jestem tutaj nowa
    Chciałabym się z Wami podzielić moim doświadczeniem.
    Staramy / staraliśmy się z mężem od 5 lat o dziecko.
    Przeszliśmy pewnie jak każda z Was szereg badań i zabiegów , sonohsg , inseminacja , laparoskopia , histeroskopia , i wiele innych 🙈 wszystko wychodziło wzorowo jednak ciąży brak . Zdecydowaliśmy się na IVF , po punkcji 4 zarodki , transfer w 3 dobie i stał się cud jest ciąża a mój syn ma 15 miesięcy 🥰 nie wierzyłam że kiedyś się uda. Zdecydowaliśmy się na drugie dziecko jednak starania naturalne nie dawały efektu. Musiałam odstawić cycka aby móc wykorzystać mrożaki , przetrwały dwa zarodki . Jeden transfer na naturalnym brak ciąży , potem badanie histeroskopia co poszło nie tak , wszystko ok w badaniu. Kolejny transfer na sztucznym cyklu ... Ostatni zarodek .... Czekam na wynik jednak nie jestem dobrej myśli ponieważ od piątku plamię. To już była ostatnia szansa. Niestety moja regularność w godzinach brania leków nie była wzorowa 😔😔😔 myślicie że miało to wpływ na niepowodzenie transferu ? Obarczam się trochę winą.
    Nie, musiałabyś nie przyjmować leków z obsuwą co do kilku godzin, aby miało to wpływ. W przypadku godziny, dwóch na pewno nie ma to wpływu na powodzenie et.

    18’córka❤️
  • Madzia0708 Debiutantka
    Postów: 6 0

    Wysłany: 22 listopada 2021, 18:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zdarzało mi się przed transferem jak brałam sam estrofem zasnąć i przyjąć dawkę dopiero za kilka godzin 😔 ,przy mieszance estrofem i progesteron bywały dwie godziny , dzisiaj 10 dpt 5 dniowej blastocysty, beta poniżej 0.5 nie wiem czy jest jeszcze cień szansy , czy powtarzac badanie w czwartek ? Czy nie ma co się łudzić ?

  • Yoselyn82 Autorytet
    Postów: 14962 18888

    Wysłany: 24 grudnia 2021, 14:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    szatanka wrote:
    Hej wszystkim, weszłam tu sobie zobaczyć, co słychać u starej gwardii, a tu taka przykra wiadomość :( Wombie, bardzo Ci współczuję, tym bardziej, że również doskonale wiem, przez co przechodzisz. I współczuję Tobie tym bardziej, że zdarzyło Ci się to w obecnych czasach i pewnie bałaś się nie tylko o dziecko, ale również o siebie, bo jak rozumiem ewentualna terminacja ciąży nawet nie wchodziła w grę. Bardzo mi przykro. Tak jak już powiedziano, z czasem będzie łatwiej, zwłaszcza gdy powitasz na świecie nowe dziecię, w co mocno wierzę widząc Twoją determinację, choć jakiś smutek w sercu pozostanie na zawsze. Daj sobie czas, on naprawdę leczy największe rany, a teraz pozwól sobie na wszelkie uczucia i pozwól mu płynąć.

    Yoselin, gratulacje! Czyżbyś "wyrobiła się" z dwójką przed czterdziestką? Mnie się to już niestety nie uda...

    Kochana udało nam się. Chociaż nie było latwo.
    Nie ukrywam że różowo nie jest ale jakoś daje radę .

    A może jednak się uda? Też nie wierzyłam że może się udać bo sama wiesz o pierwsze ile się starałam.
    Więc jak trzymam kciuki 🥰

    Wysłałam priv

    Mój pierwszy cud - kochany Michałek ❤️❤️❤️

    Mój drugi cud - kochany Juluś♥️♥️♥️

    Nigdy się nie poddawaj chociaż byłoby to trudne! - Kiedy śmieje się dziecko - śmieje się cały świat
    ❤️❤️❤️
  • szatanka Autorytet
    Postów: 2778 1653

    Wysłany: 16 stycznia, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yoselyn82 wrote:
    Kochana udało nam się. Chociaż nie było latwo.
    Nie ukrywam że różowo nie jest ale jakoś daje radę .

    A może jednak się uda? Też nie wierzyłam że może się udać bo sama wiesz o pierwsze ile się starałam.
    Więc jak trzymam kciuki 🥰

    Wysłałam priv


    No mnie się na bank nie uda, bo ja już od września jestem po czterdziestce ;) Dodatkowo córka tak daje mi w kość, że prędko się na następne nie zdecyduję, co może oznaczać, że wcale. Mamy jeszcze 4 zarodki, ale ja jestem w kiepskiej kondycji fizycznej (i psychicznej też), nie mam jak nawet o siebie zadbać, żeby przygotować się do ewentualnego transferu i ciąży, więc nie wiem, jak to będzie.

    klz9bd3m9oljt4xc.png

    13.05.2020 - nasza Lilianka jest już z nami ❤️
  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1844 1414

    Wysłany: 3 lutego, 19:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej witajcie ! Zajrzałam podczytywać jak się macie i napisać co u mnie.
    Po pierwsze Wombi bardzo mi przykro, wiem przez co przechodzisz niestety 😔
    Nie wiem czy pamiętacie bo na trochę zniknęłam z forum ale staraliśmy się o drugie dziecko i tym razem również udał się pierwszy transfer. Wszystkie badania wychodziły dobrze . Pierwszy trymestr masakra ale ja już chyba tak mam jak sobie nie porzygam to nie czuję, że w ciąży jestem.
    Czekaliśmy na drugą wymarzoną córeczkę . Termin grudzień tak jak przy pierwszej ciąży . Chyba nie muszę pisać jak bardzo byliśmy szczęśliwi w oczekiwaniu na Święta i narodziny naszej malutkiej . I nastał dzień kiedy zaczęłam się zastanawiać czy czułam ruchy malutkiej . To były akurat urodziny naszej starszej córeczki . Odwieźliśmy ją do przedszkola i pojechaliśmy sprawdzić na wszelki wypadek czy wszystko ok. Niestety ok nie było , brak tętna . Wiecie co …jestem załamana . Zostało nam 5 dni do terminu porodu, cholerne 5 dni!! . Tego samego dnia obchodziliśmy urodziny jednego dziecka i już wiedzieliśmy, że będziemy żegnać nasze 2 szczęście . Myślałam, że największym wyzwaniem będzie zajść w ciążę , takiego ciosu od życia się nie spodziewałam . Ciężko mi się pozbierać po tym wszystkim . Urodziłam następnego dnia sn . Mimo wszystko jakaś część mnie czekała aż maleństwo zapłacze ale niestety … najgłośniejsza była cisza 😔😔💔

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • Mum2b Autorytet
    Postów: 2251 1780

    Wysłany: 3 lutego, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mar2śka wrote:
    Hej witajcie ! Zajrzałam podczytywać jak się macie i napisać co u mnie.
    Po pierwsze Wombi bardzo mi przykro, wiem przez co przechodzisz niestety 😔
    Nie wiem czy pamiętacie bo na trochę zniknęłam z forum ale staraliśmy się o drugie dziecko i tym razem również udał się pierwszy transfer. Wszystkie badania wychodziły dobrze . Pierwszy trymestr masakra ale ja już chyba tak mam jak sobie nie porzygam to nie czuję, że w ciąży jestem.
    Czekaliśmy na drugą wymarzoną córeczkę . Termin grudzień tak jak przy pierwszej ciąży . Chyba nie muszę pisać jak bardzo byliśmy szczęśliwi w oczekiwaniu na Święta i narodziny naszej malutkiej . I nastał dzień kiedy zaczęłam się zastanawiać czy czułam ruchy malutkiej . To były akurat urodziny naszej starszej córeczki . Odwieźliśmy ją do przedszkola i pojechaliśmy sprawdzić na wszelki wypadek czy wszystko ok. Niestety ok nie było , brak tętna . Wiecie co …jestem załamana . Zostało nam 5 dni do terminu porodu, cholerne 5 dni!! . Tego samego dnia obchodziliśmy urodziny jednego dziecka i już wiedzieliśmy, że będziemy żegnać nasze 2 szczęście . Myślałam, że największym wyzwaniem będzie zajść w ciążę , takiego ciosu od życia się nie spodziewałam . Ciężko mi się pozbierać po tym wszystkim . Urodziłam następnego dnia sn . Mimo wszystko jakaś część mnie czekała aż maleństwo zapłacze ale niestety … najgłośniejsza była cisza 😔😔💔
    Bardzo Ci wspolczuje tego co przeszlas. Cos strasznego. Jedyne co moge napisac właściwie to, zebys znalazla w sobie sile, zeby zyc i cieszyc sie z zycia, mimo wszystko. Trzymaj sie Kochana😘

    mar2śka lubi tę wiadomość

    Corka - 2018
    Syn - 2021
  • Madagaskar Autorytet
    Postów: 2368 1529

    Wysłany: 4 lutego, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mar2śka wrote:
    Hej witajcie ! Zajrzałam podczytywać jak się macie i napisać co u mnie.
    Po pierwsze Wombi bardzo mi przykro, wiem przez co przechodzisz niestety 😔
    Nie wiem czy pamiętacie bo na trochę zniknęłam z forum ale staraliśmy się o drugie dziecko i tym razem również udał się pierwszy transfer. Wszystkie badania wychodziły dobrze . Pierwszy trymestr masakra ale ja już chyba tak mam jak sobie nie porzygam to nie czuję, że w ciąży jestem.
    Czekaliśmy na drugą wymarzoną córeczkę . Termin grudzień tak jak przy pierwszej ciąży . Chyba nie muszę pisać jak bardzo byliśmy szczęśliwi w oczekiwaniu na Święta i narodziny naszej malutkiej . I nastał dzień kiedy zaczęłam się zastanawiać czy czułam ruchy malutkiej . To były akurat urodziny naszej starszej córeczki . Odwieźliśmy ją do przedszkola i pojechaliśmy sprawdzić na wszelki wypadek czy wszystko ok. Niestety ok nie było , brak tętna . Wiecie co …jestem załamana . Zostało nam 5 dni do terminu porodu, cholerne 5 dni!! . Tego samego dnia obchodziliśmy urodziny jednego dziecka i już wiedzieliśmy, że będziemy żegnać nasze 2 szczęście . Myślałam, że największym wyzwaniem będzie zajść w ciążę , takiego ciosu od życia się nie spodziewałam . Ciężko mi się pozbierać po tym wszystkim . Urodziłam następnego dnia sn . Mimo wszystko jakaś część mnie czekała aż maleństwo zapłacze ale niestety … najgłośniejsza była cisza 😔😔💔

    Boże nie wiem co napisać, sparaliżowało mnie jak to przeczytała 😒 Pamiętam jak pisałaś, że mała zdrowa i wszyatko ok…
    Dużo siły dla Was…
    My zostajemy w trójkę… już nie dala bym rady przejść przez coś takiego…Jesteś najdzielniejsza na Świecie. Pamiętaj o tym.

    mar2śka lubi tę wiadomość

    Wysoki prg w fazie folikularnej, Niedoczynność tarczycy;
    3 x ciąża pozam. natural.- usunięte oba jajowody;
    3 Kliniki;
    4 x ICSI, 8 transferów, 10 zarodków, 1 x cb
    Ostani transfer 18.08.2020 r.
    Nasz mały wielki cud 🙏❤️
    8dpt- beta 88; 10dpt- beta 234; 13dpt- beta 1199; 15dpt- beta 3100
    16dpt- pęcherzyk ciążowy
    24dpt -❤️
    1. USG Prenatalne z Sanco - zdrowa 👧
    2. USG Połówkowe ✅
    3. USG III trym ✅
    2021 r. - córka mój cały Świat
  • [email protected] Znajoma
    Postów: 30 15

    Wysłany: 5 lutego, 07:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny czy któraś z Was miała może Nawracajace problemy z Ureaplasma? 😔

    Na wiosnę miałam wynik dodatni dostałam antybiotyki powtórne badania i wszystko ok. Teraz miałam transfer jedynego zarodka który się udało uzyskać. I tydzień przed transferem robiłam wymaz bo skończyły mi się ważność mycoplasmy i chlamydii i zrobili cały pakiet razem z ureaplasma.

    Jutro się jade testować ale zrobiłam już dwa testy płytkowe i ona negatywne. A Pani z kliniki mi dziś dzwoni że mam znów wynik dodatni. 😔😔😔

    Za wszystkie trzymam mocno kciuki ☘️😊

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 lutego, 07:45

  • Sofia2019 Autorytet
    Postów: 1306 674

    Wysłany: 5 lutego, 08:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mar2śka wrote:
    Hej witajcie ! Zajrzałam podczytywać jak się macie i napisać co u mnie.
    Po pierwsze Wombi bardzo mi przykro, wiem przez co przechodzisz niestety 😔
    Nie wiem czy pamiętacie bo na trochę zniknęłam z forum ale staraliśmy się o drugie dziecko i tym razem również udał się pierwszy transfer. Wszystkie badania wychodziły dobrze . Pierwszy trymestr masakra ale ja już chyba tak mam jak sobie nie porzygam to nie czuję, że w ciąży jestem.
    Czekaliśmy na drugą wymarzoną córeczkę . Termin grudzień tak jak przy pierwszej ciąży . Chyba nie muszę pisać jak bardzo byliśmy szczęśliwi w oczekiwaniu na Święta i narodziny naszej malutkiej . I nastał dzień kiedy zaczęłam się zastanawiać czy czułam ruchy malutkiej . To były akurat urodziny naszej starszej córeczki . Odwieźliśmy ją do przedszkola i pojechaliśmy sprawdzić na wszelki wypadek czy wszystko ok. Niestety ok nie było , brak tętna . Wiecie co …jestem załamana . Zostało nam 5 dni do terminu porodu, cholerne 5 dni!! . Tego samego dnia obchodziliśmy urodziny jednego dziecka i już wiedzieliśmy, że będziemy żegnać nasze 2 szczęście . Myślałam, że największym wyzwaniem będzie zajść w ciążę , takiego ciosu od życia się nie spodziewałam . Ciężko mi się pozbierać po tym wszystkim . Urodziłam następnego dnia sn . Mimo wszystko jakaś część mnie czekała aż maleństwo zapłacze ale niestety … najgłośniejsza była cisza 😔😔💔
    Hej, pamiętam Cie z forum Novum..., wpadam tu czasem bo są dziewczyny którym kibicuje.
    Nie ma słów zeby wyrazić jaki ból przeżywasz :(, niestety wiem jaka to jest cisza przy porodzie. Też czekaliśmy na córeczkę i w 30 tyg przestałam czuć jej ruchy..
    Duzo siły Ci życzę i wsparcia najbliższych.
    U nas podejrzewano epizod zakrzepowy ale nie powiedziano mi , ze taka na 100% była przyczyna.
    Nikt nie powinien przez to przechodzić. U mnie czas zagoil troche rane ale ile wyplaklam to tylko ja wiem.
    Powinnas otrzymać wsparcie na cito szpitala od psychologa, warto skorzystać. Mój pierwszy rok był najgorszy. Teraz wiem, że mamy swojego aniolka patrzy na nas z góry i opiekuje się młodszym bratem.
    Duzo siły Ci życzę w tym trudnym czasie 💔😞

    Naturals 09.2017 - strata 29tc 😔 przyczyna nieznana
    Ivf 07.2019 bhcg 750 cb
    Ivf 01.2020 bhcg 550 cb
    Naturals - 10.2020 😊
    Kir aa, nk 30%, il 10 za nisko, il2 za wysoko.
    Histeroskopia: mikropolipy brak stanu zapalnego
    Maz nasienie ok
  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1844 1414

    Wysłany: 5 lutego, 16:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mum, Madagaskar - dziękuję za miłe słowa. Wy wiecie najlepiej jak ciężka potrafi być droga do rodzicielstwa.
    Madagaskar - u mnie co prawda jest w chwili obecnej beznadziejnie i mało co daje pocieszenie ale gdzieś z tyłu głowy wiem, że wrócę do kliniki bo mam jeszcze po kogo wracać i mam nadzieję, że jeszcze jest jakiś cień szansy żeby spełnić marzenie o drugim ziemskim dziecku i o rodzeństwie dla mojej córeczki. Ona tak bardzo czekała . To chyba było dla mnie najgorsze . Musieliśmy jej powiedzieć w wigilię , że nie będziemy mieć dzidziusia ( tak mówiła o siostrzyczce - nasz dzidziuś ) Zauważyła, że nie mam brzucha i zaczęła pytać czy byłam w szpitalu bo nasz dzidziuś był chory i dlaczego nie mam brzucha. Ona ma tylko 3 latka a tak bardzo to przeżyła. Do dziś pyta dlaczego jej siostra jest w niebie i mówi jak bardzo ją chciała- co tu dużo pisać wszyscy bardzo jej chcieliśmy 😔

    Sofia bardzo mi przykro ! Naprawdę nikt nie powinien przez to przechodzić. W połowie lutego mamy spotkanie w szpitalu i będą już znane wszystkie wyniki badań . Nie wiem czy coś znajdą. Zostałam uprzedzona, że przyczyny może nie być bo na „pierwszy rzut oka” wszystko idealnie . Chciałabym poznać przyczynę jeśli dzięki tej wiedzy będzie można uniknąć takiej tragedii w przyszłości . Chyba najgorzej jest mi się pogodzić z tym, że było tak blisko terminu i może gdyby się urodziła w 38tc to by żyła . Tego już się nie dowiem ale takie myśli nachodzą mnie niestety każdego dnia.

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • Sofia2019 Autorytet
    Postów: 1306 674

    Wysłany: 5 lutego, 16:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mar2śka wrote:
    Mum, Madagaskar - dziękuję za miłe słowa. Wy wiecie najlepiej jak ciężka potrafi być droga do rodzicielstwa.
    Madagaskar - u mnie co prawda jest w chwili obecnej beznadziejnie i mało co daje pocieszenie ale gdzieś z tyłu głowy wiem, że wrócę do kliniki bo mam jeszcze po kogo wracać i mam nadzieję, że jeszcze jest jakiś cień szansy żeby spełnić marzenie o drugim ziemskim dziecku i o rodzeństwie dla mojej córeczki. Ona tak bardzo czekała . To chyba było dla mnie najgorsze . Musieliśmy jej powiedzieć w wigilię , że nie będziemy mieć dzidziusia ( tak mówiła o siostrzyczce - nasz dzidziuś ) Zauważyła, że nie mam brzucha i zaczęła pytać czy byłam w szpitalu bo nasz dzidziuś był chory i dlaczego nie mam brzucha. Ona ma tylko 3 latka a tak bardzo to przeżyła. Do dziś pyta dlaczego jej siostra jest w niebie i mówi jak bardzo ją chciała- co tu dużo pisać wszyscy bardzo jej chcieliśmy 😔

    Sofia bardzo mi przykro ! Naprawdę nikt nie powinien przez to przechodzić. W połowie lutego mamy spotkanie w szpitalu i będą już znane wszystkie wyniki badań . Nie wiem czy coś znajdą. Zostałam uprzedzona, że przyczyny może nie być bo na „pierwszy rzut oka” wszystko idealnie . Chciałabym poznać przyczynę jeśli dzięki tej wiedzy będzie można uniknąć takiej tragedii w przyszłości . Chyba najgorzej jest mi się pogodzić z tym, że było tak blisko terminu i może gdyby się urodziła w 38tc to by żyła . Tego już się nie dowiem ale takie myśli nachodzą mnie niestety każdego dnia.
    Brałaś moze podczas ciazy acard i heparyne? Ja w pierwszej nic nie bralam, a w drugiej z synkiem do dnia porodu. Oczywiście nikt nie czekał u mnie na akcję porodowa tylko mialam 37+4 czyli ciaza donoszona,porod byl wywolywany zeby tfu tfu nie zdarzylo się nic nieoczekiwanego. Plus mialam wizyty usg co tydzień i ocena przepływów. No stres przekorutny ale szczęśliwie udalo sie synka urodzić silami natury.

    Naturals 09.2017 - strata 29tc 😔 przyczyna nieznana
    Ivf 07.2019 bhcg 750 cb
    Ivf 01.2020 bhcg 550 cb
    Naturals - 10.2020 😊
    Kir aa, nk 30%, il 10 za nisko, il2 za wysoko.
    Histeroskopia: mikropolipy brak stanu zapalnego
    Maz nasienie ok
  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1844 1414

    Wysłany: 5 lutego, 17:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sofia Ja już mam jedno dziecko i ciąża bez żadnych powikłań , przenoszona 9 dni. Nic nie brałam ani w pierwszej ani drugiej bo nie było takich wskazań.

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • Mum2b Autorytet
    Postów: 2251 1780

    Wysłany: 5 lutego, 22:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mar2śka wrote:
    Sofia Ja już mam jedno dziecko i ciąża bez żadnych powikłań , przenoszona 9 dni. Nic nie brałam ani w pierwszej ani drugiej bo nie było takich wskazań.
    Mar2ska, moja kolezanka brala heparyne i acard, odstawila, zaczela rodzic, dziecko 1 pkt w skali apgar, ale zyje. Podobno lozysko bylo w zlym stanie.
    Jak u Ciebie z lozyskiem bylo?
    Ja nie mialam zadnych wskazan ale w 1 ciazy acard bralam bo mi przy ivf zlecil lekarz. Na końcówce okazało sie, ze stan przedrzucawkowy i lozysko w bardzo zlym stanie. Tak mysle, czy u Ciebie po prostu lozysko nie bylo w zlym stanie?

    Corka - 2018
    Syn - 2021
  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1844 1414

    Wysłany: 6 lutego, 08:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mum2b wrote:
    Mar2ska, moja kolezanka brala heparyne i acard, odstawila, zaczela rodzic, dziecko 1 pkt w skali apgar, ale zyje. Podobno lozysko bylo w zlym stanie.
    Jak u Ciebie z lozyskiem bylo?
    Ja nie mialam zadnych wskazan ale w 1 ciazy acard bralam bo mi przy ivf zlecil lekarz. Na końcówce okazało sie, ze stan przedrzucawkowy i lozysko w bardzo zlym stanie. Tak mysle, czy u Ciebie po prostu lozysko nie bylo w zlym stanie?
    Pełne wyniki będę miała w połowie lutego, mamy spotkanie w szpitalu i omówienie wyników. Położna mówiła mi, że oglądali łożysko ale wyglądało prawidłowo. Jedna wspomniała, że malutka była owinięta pępowiną w koło brzuszka. Po urodzeniu tego nie było widać , może na usg zauważyli. Czy to mogła być przyczyna tego nie wiem. Muszę poczekać na wyniki. Wiesz, mam do siebie pretensje , że może jakbym na usg poszła to by było coś widać . Tego już się nie dowiem. Tu jest inny system , nie ma usg na każdej wizycie. Są tylko badania połówkowe. Położna bada co wizytę mocz, ciśnienie, objętość brzucha, zwraca uwagę na ewentualne obrzęki i słucha serduszka. Wizytę miałam 15.12 i wszystko było prawidłowe.

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • Sofia2019 Autorytet
    Postów: 1306 674

    Wysłany: 6 lutego, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mar2śka wrote:
    Sofia Ja już mam jedno dziecko i ciąża bez żadnych powikłań , przenoszona 9 dni. Nic nie brałam ani w pierwszej ani drugiej bo nie było takich wskazań.
    Rozumiem, mi powiedzieli w szpitalu, ze czasem tak się zdarza i zeby próbować dalej. Powiem szczerze, ze od razu byłam gotowa byc znowu w ciazy zeby zapełnić tę pustkę. Lekarze kazali odczekać 6 mcy zeby nie było problemów z szyjka.
    Potem niestety nie udawalo się ani inseminacja ani in vitro. Jak stracilam całkowicie wiarę, ze zostanę mama ziemska to zdarzył się naturalny cud.
    Myślę, że jak masz dzieciątko w domu to presja moze ale nie musi byc mniejsza na posiadanie dziecka..
    U mnie tez mała nie była owinieta pepwina , badanie histopatologiczne łożyska wykazalo cechy zwapnienia kosmkow ale każdy z lekarzy , który to widział, nie stwierdził , że to byla przyczyna. Nawet sekcja nie wykazala nic poza tym, ze byly wylewy do środkowego układu nerwowego, ale ponoc to moglo się zdarzyć po zaniku tętna.

    Podczas porodu z synkiem polozna mi powiedziała, ze byl owinięty dwa razy wokół szyi, lekarz na pewno to widział na usg ale znowu to jest czeste i lekarze nie chce stresować pacjentek bo to i tak nic nie zmieni..
    Ja u siebie różnych przyczyn szukałam, a to ,ze spalam na wznak, a to że moze przechodziłam przeziębienie i to wpłynęło na dziecko, miałam tez twardniejacy brzuch. Żadna z tych rzeczy nie została potwierdzona kazali się starać i statystycznie nie powinno się to już zdarzyć. Ehh to był ciężki czas.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego, 09:36

    Naturals 09.2017 - strata 29tc 😔 przyczyna nieznana
    Ivf 07.2019 bhcg 750 cb
    Ivf 01.2020 bhcg 550 cb
    Naturals - 10.2020 😊
    Kir aa, nk 30%, il 10 za nisko, il2 za wysoko.
    Histeroskopia: mikropolipy brak stanu zapalnego
    Maz nasienie ok
‹‹ 5984 5985 5986 5987 5988 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

4 Problemy z zajściem w ciążę, które możesz wykryć z pomocą aplikacji OvuFriend!

Kalendarz owulacji kojarzy Ci się tylko z wyznaczaniem dni płodnych i terminu owulacji? Jego możliwości są dużo większe! Aplikacja może być pomocna w wykrywaniu problemów związanych z płodnością na bardzo wczesnym etapie. O jakich problemach mowa? Co możesz wykryć z pomocą kalendarza? Kliknij i przeczytaj!   

CZYTAJ WIĘCEJ