Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

IVF

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 18:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ivi a jak Twoje zarodeczki?? co z tymi 3 co przetrwały?? kiedy masz transfer??

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 18:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia no piję , piję :P CIĘŻKO mi to idzie no ale jak mus to mus ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mi nic nie urosło więcej.
    byl jeden na lewym, ale to jest nie do ruszenia, bo to raczej endometrioza a nie jajko, i 4 są na prawym... w tym 2 za duze.

    ale ja nie na gonalu a na menopurze.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 18:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ako a co się stało z 5 pęcherzykiem? to był ten na lewym jajniku co myślisz że to torbielka??

  • miriiam Autorytet
    Postów: 349 493

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 19:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane przypomnę Wam moje "statystyki jajeczne" coby Wam przypomniec że jeden dobry zarodek wystarczy. Ja miałam tylko 3 dobre jajeczka, czwarte było bardzo małe od początku i od razu było wiadomo że nic z niego nie będzie. I to 3 jajka były z dwóch jajników. Więc słabiutko a miałam AMH większe od Ciebie Nusiu bo 0,76. Z tych 3 jajek 2 się zapłodniły i oba mi podano. Jedno się przyjeło i wyglada na to że było świetne bo dziś znów widziałam maleństwo i jest coraz większe :)

    Spokojnie więc i czekajcie na rozwój wydarzeń. Bo same widzicie że duża ilość nie decyduje o sukcesie. W czasie transferu poznałam dwie dziewczyny które miały po 8 i 9 zamrożonych zarodków i 5 kolejnych transferów nieudanych. Nie ma zasady sukcesu.

    nick nieaktualny, nick nieaktualny, ivi lubią tę wiadomość

    Jestem mamą
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia wrote:
    ako a co się stało z 5 pęcherzykiem? to był ten na lewym jajniku co myślisz że to torbielka??


    za duzy jest. 22mm ma

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzięki Kochana za wsparcie, uspokoiłaś mnie trochę :) jakiś mam dzisiaj humor taki nijaki, może to od tych hormonów. Dobrze, że tu jesteście i sprowadzacie mnie na dobry tor :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak, to prawda... lepiej jest z Wami znosić te humorki :D

  • ivi Autorytet
    Postów: 383 398

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia wrote:
    Ivi a jak Twoje zarodeczki?? co z tymi 3 co przetrwały?? kiedy masz transfer??
    jutro mają dzwonić z kalinki. Strasznie się boję tego telefonu chociaż staram się przepędzać złe myśli

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ivi, wspieraj swoje zarodki miłością i ciepłymi myślami, niech nie myslą że je opuściłaś. wrócisz po nie lada moment.

    ivi lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rany jakie to wszystko stresujące! Ivi trzymam kciuki z całych sił aby wszystkie 3 przetrwały!! tak jak Miriiam napisała, najważniejsze żeby chociaż 1 przetrwał. Musi się udać!

    nick nieaktualny, ivi lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak, macie rację, chyba trzeba brać coś na uspokojenie... co to było?
    kiedy to zacząć brać?
    jestem 36h i 10 min przed pobraniem. teraz jest ten czas?

  • miriiam Autorytet
    Postów: 349 493

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 21:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja brałam relanium ale po transferze, słyszałam że w niektórych klinikach karzą dobę przed transferem brać. Ja brałam ok 5 dni po transferze. Bardzo mi to pasowało bo spokój miałam gwarantowany. Jeśli coś lżejszego ziołowego to można wcześniej choć ja bym przed punkcją nie brała nic.

    Jestem mamą
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ok, to ja przed punkcją nic nie biore, postaram sie uspokoic inaczej... moze snem? :D
    troszke sie zmartwilam dzis ze tyle hormonow, najwieksze mozliwe dawki a tu tak malo mam pecherzykow. i do tego takie wielkie.
    do tego po tym antybiotyku co mi dali mam odruch wymiotny i to mnie martwi tez...
    ech... taka jestem roztrzesiona, do tego moj maz się pochorował i sie martwię czy mu się żołnierzyki sprawią w piatek..
    tyle znakow zapytania od rana...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 22:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ako to nie dobrze ze twoj sie pochorowal. Ja na twoim miejscu poinformowala bym lekarza o tym. Z tego co mi loja lekarka powiedziala to nie mozna byc chorym przed transferem i podaniem zarodka. Plemniki przy chorobie sa najczesciej slabej jakosci. A z tym twoimi lekami to dziwna sprawa, moze jedno zle reaguje na drugie i dlatego masz takie objawy. A ten sam lekarz ci przepisywal te leki ?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2013, 22:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak, ten sam. juz powiedzial ze jak sie nie powiedzie to przy nastepnym razie inaczej mnie pokieruje. ze mam sie nie poddawac

    nie mam juz jak lekarza poinformowac. wzielam juz lek na pekniecie. moj sie musi ogarnac. nie pozwolilam brac mu zadnych zabojczych lekow. leczy sie malinami, herbata z cytryna i tymiankiem, czosnkiem i tym podobne.
    co ja biedna moge. moze podsiwadomie nie chce jeszzce dzieci i stad ta choroba? chociaz nie wydaje mi się...

    nie wiem, glupia jestem. mam nadzieje ze do jutra te wirusowkę ogarnie :S

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 07:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W takim razie ako99 trzymam kciuki zeby bylo wszystko wporzadku.
    Za reszte dziewczynek tez mocno trzymam kciuki :*
    Ivi to normalne ze sie boisz mam cicha nadzieje ze bedzie wszystko dobrze. Juz tego na goze tez poprosilam zeby byl laskawy dla ciebie.

    Ja pamietam ze po punkcji przez prawie 4 dni mialam problemy z chodzeniem. Kurcze jak se pomysle o tym ze tak kiepsko znioslam to az mi sie wlos na glowie zjeza.

    ivi lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ivi masz już jakieś wieści z klinki???

    Staraczko jak u Ciebie po wizycie??

  • ivi Autorytet
    Postów: 383 398

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamy 3 zarodki. Transfer w sobotę o 11.
    Uffff.... byle do soboty

    gosia81, nick nieaktualny, nick nieaktualny, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Selena lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 13:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem po wizycie ile mam jajek nie wiem :/ ale dostałam jeszcze zastrzyki do niedzieli a USG w sobotę na 9-00 i zobaczymy co dalej ...jaja mają po ok 1,3 mm - 1,4 i były też mniejsze ..... za wiele ich tam chyba nie ma :/
    no i zaś kurde 700 zł zostawiłam w aptece :/

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 grudnia 2013, 14:26

‹‹ 89 90 91 92 93 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Spokój rodziców zaczyna się od jednego sprytnego urządzenia. Czy niania elektroniczna to must have rodziców?

Pierwsze miesiące z dzieckiem to wyjątkowy czas, ale też nieustanna czujność i troska o jego bezpieczeństwo. Coraz więcej rodziców sięga po nowoczesne rozwiązania, które pomagają spokojniej czuwać nad snem malucha. Czy niania elektroniczna to rzeczywiście niezbędny element domowej wyprawki, czy tylko kolejny gadżet? Sprawdź, jak działa, co daje na co dzień i czy może realnie ułatwić życie rodzicom.

CZYTAJ WIĘCEJ