Forum Starając się z pomocą medyczną MedArt Poznań
Odpowiedz

MedArt Poznań

Oceń ten wątek:
  • Tacia Autorytet
    Postów: 345 272

    Wysłany: 2 listopada 2019, 13:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewelina185b wrote:
    Dziś 38 tydzień zaczynam. I taka jaka bylam cwana, że się nie boję to zaczynam sie bać. 😀😲Kiedy to będzie jak to będzie. No i jaki szpital czy szpital św. Rodziny czy lutycka.Mam nadzieje, ze zdążę na wizytę jeszcze do Dr.Z za tydzień.
    Moja kuzynka aktualnie jest na św.rodziny po raz drugi i jest mega zadowolona. Położne przemile i pomocne

    Ewelina185b lubi tę wiadomość

  • niezapominajka12345 Autorytet
    Postów: 2287 1761

    Wysłany: 2 listopada 2019, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Jestem załamana po raz kolejny. Odechciewa nam się w ogóle tej całej ciąży...masakra, w kółko źle. Kupa kasy i czasu straconego z cały czas nic z tego nie ma.Kiedy już dzisiaj myślałam, że będzie wszystko ok, zrobiłam badania hormonów, estradiol o którego się tak martwiłam 52 więc super, LH, FSH też ok to głupi progesteron wyszedł 1.2, a powinien być max 1 niby nie duża różnica myślałam że będzie wszystko ok z tymi wynikami więc poszłam na badania usg a dr od razu mówi, że endometrium jest za grube czy za duże już nawet nie pamiętam jakie i że jeszcze się nie złuszczylo że wygląda jakby jeszcze to nie była miesiączka....a dziwne bo zawsze miałam cykle 27-28 dni, teraz krwawienie pojawiło się spóźnione dopiero w 30 dc i od razu normalna krew, a teraz przez dwa dni raczej brązowe Plamienia ale dosyć dużo więc sądziłam że to okres (bo przecież nikt nie krwawi bez powodu...🙉) tak więc już w sumie nie wiem w czym jest problem, jak się okres rozkręci to w pon mam jeszcze powtórzyć badania hormonów i jak coś usg i wtedy byśmy zaczęli stymulację, gorzej jak się nie rozkręci...to nie wiem skąd to krwawienie takto jeśli nie miesiączka to co to znowu za cholerstwo jest...🙉 kolejne koszty, kolejny stres itp. Kłótnie z partnerem, ja już też mam dosyć, zawsze mam nadzieję a wychodzi źle, najgorsze są te koszty dojazdy itp no ile można kurde!!😡 przez głowę przechodza różne myśli, na co mi te dzieci....po co mi to wszystko itp. Żeby odpuścić skoro nie jest nam dane, ale za chwilę przychodzi myśl, że AMH będzie coraz mniejsze, i już w ogóle za kilka lat obudzimy się z ręką w nocniku...eh załamana jestem 👎😡😭😢

    starania od maja 2018 r.
    wiek: 31 lat
    niedoczynność tarczycy
    nietolerancja glutenu
    Mutacja genu MTHFR_677C-T, MTHFR_1298A-C, PAI-1 4G w układach heterozygotycznych
    AMH 2,19
    Badanie nasienia-ok
    obydwa jajowody drożne
    Niepłodność idiopatyczna?:/
    07.12.2019 r. -1 IUI 👎😞
    03.02.2020 r. - 2 IUI - udana :) jest serduszko❤️✊😊
    nzjdskjos9e2yu1z.png
  • Catlady Autorytet
    Postów: 3479 4722

    Wysłany: 2 listopada 2019, 15:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niezapominajka, musisz naprawdę wyluzować - walka z niepłodnością bywa długa, męcząca i uczy pokory.
    Rozumiem, że to jest frustrujące, bo macie daleko do kliniki i kombinowanie z wolnym, dojazdami jest niezwykle trudne. Do tego dochodzą oczywiście koszty.

    Ale tak naprawdę jesteś na początku tej drogi i musicie być obydwoje z partnerem przygotowani na to, że takie przeszkody mogą się dalej pojawiać. Nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, i bardzo ważne w tej walce jest wzajemne wsparcie - uważam, że bez niego ani rusz.

    Wszystkie tutaj chcemy mieć ciążę na „pstryknięcie palcem” - niestety tak to nie działa, czasami konieczne jest przeczekanie kilku cykli na „ten moment”. Nie poddawaj się, i więcej cierpliwości i pozytywnego nastawienia!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 listopada 2019, 15:22

    A gustu, niezapominajka12345, Dalia90, Mera, AnkaBe, truskawka26, mao, iMonia, Malina28. lubią tę wiadomość

    atdc2n0amlg0m4m8.png
    🙋🏻‍♀️:
    • MTHFR c.677C>T / MTHFR c.1298A>C układ heterozygotyczny
    • Niedrożny prawy jajowód
    💁🏻‍♂️:
    • Nekrospermia / brak ruchliwych plemników
    Kwiecień 2019 - przygotowanie do procedury IVF (ICSI)
    07.05.2019 - punkcja: 16 komórek, 12 zapłodnionych, 4 zarodki
    12.05.2019 - ET 5.1.1 ☹️
    05.06.2019 - FET odwołany (endo 6,6mm)
    14.08.2019 - FET 4.1.1 ☹️
    11.09.2019 - FET 4.1.1 😊
    7dpt - bhcg 13,3mlU/ml; progesteron 33,28ng/ml
    9dpt - bhcg 46,03mlU/ml; progesteron 45,37ng/ml
    11dpt - bhcg 120,9mlU/ml; progesteron 49,25ng/ml
    15dpt - bhcg 1052mlU/ml; progesteron 36ng/ml
    27dpt - mamy ❤️
    30.05.2020 - Tadziu jest już z nami 🥰

    Został 1 ❄️ (3.2.1)
    Pełni nadziei ❤️
  • niezapominajka12345 Autorytet
    Postów: 2287 1761

    Wysłany: 2 listopada 2019, 15:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki za dobre słowo, wiem że tak jest, wiem że cierpliwość itp. Wy o tym wiecie najlepiej no same przez to przeszłyscie...nie wiem czasami myślę, że widocznie nie nadaje się do tego i jak to mój partner powtarza,, nie jest nam dane o tyle ", tyle że moja rezerwa się kończy i ja za kilka lat mogę się obudzić z ręką w nocniku a on całe życie przed sobą
    ..ehh szkoda gadać 😢mimo wszystko dzięki za pocieszenie ❤️
    Catlady wrote:
    Niezapominajka, musisz naprawdę wyluzować - walka z niepłodnością bywa długa, męcząca i uczy pokory.
    Rozumiem, że to jest frustrujące, bo macie daleko do kliniki i kombinowanie z wolnym, dojazdami jest niezwykle trudne. Do tego dochodzą oczywiście koszty.

    Ale tak naprawdę jesteś na początku tej drogi i musicie być obydwoje z partnerem przygotowani na to, że takie przeszkody mogą się dalej pojawiać. Nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, i bardzo ważne w tej walce jest wzajemne wsparcie - uważam, że bez niego ani rusz.

    Wszystkie tutaj chcemy mieć ciążę na „pstryknięcie palcem” - niestety tak to nie działa, czasami konieczne jest przeczekanie kilku cykli na „ten moment”. Nie poddawaj się, i więcej cierpliwości i pozytywnego nastawienia!

    starania od maja 2018 r.
    wiek: 31 lat
    niedoczynność tarczycy
    nietolerancja glutenu
    Mutacja genu MTHFR_677C-T, MTHFR_1298A-C, PAI-1 4G w układach heterozygotycznych
    AMH 2,19
    Badanie nasienia-ok
    obydwa jajowody drożne
    Niepłodność idiopatyczna?:/
    07.12.2019 r. -1 IUI 👎😞
    03.02.2020 r. - 2 IUI - udana :) jest serduszko❤️✊😊
    nzjdskjos9e2yu1z.png
  • anakonda Autorytet
    Postów: 4377 1376

    Wysłany: 2 listopada 2019, 16:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej. Dziewczyny ja się żegnam z forum i ze staraniami. W zasadzie dzisiaj już pekłam jadąc na wizytę cała drogę ryczalam bo wiedziałam że jest źle ale nie aż tak. Dr B stwierdził że mamy bardzo trudna sytuację bo jest coraz gorzej z cyklu na cykl. Nigdy ale to nigdy nie narzekalam godziłam się z losem że to nie ten cykl trudno będzie kolejny i kiedyś się uda . Cała wizytę u dr ryczalam (całe szczęście klinika była pusta) pierwszy raz czułam pustkę. Moje samopoczucie jest ważniejsze mamy siebie. Zapisałam się na terapię by jakoś sobie to poukładać i zostanie jeszcze wizyta u dr K co dalej z zarodkami, ja już nie wierzę że endo kiedykolwiek urośnie by zabrać zarodki, nie chciałabym skazać je na "stratę". Musimy przemyśleć na spokojnie co dalej z nimi może ktoś da im szansę na pojawienie się na tym świecie.
    Spędziłam tu kilka lat i poznałam wspaniałe osoby, każdej życzę by walczyły tyle ile się. Nam zajęło to 12 lat i nie żałujemy ani jednej decyzji ani tych tysięcy zostawionych w klinice.
    Ściskam was mocno i oby każdej z Was spełniło się Marzenie macierzyństwa. 😘
    PS Mysza z tego wszystkiego zapomniałam o lekach może przekaż je którejś z dziewczyn w potrzebie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 listopada 2019, 16:28

    A gustu lubi tę wiadomość

    Starania od 2008 roku 07.02.14 aniołek 13tc
    3 IUI :(
    03.2016 I procedura krótki protokół ICSI :(
    05.2016 II procedura krótki protokół ICSI :(
    Zmiana kliniki MedArt
    09.2016 długi protokół 21.09 punkcja mamy 3 zarodki :)
    29.11.2016 crio 4AA cb
    Mrl 0% szczepienia -> 26,1 ( X)-> doszczepianie (I)
    08.2018 IV IVF cykl naturalny transfer 17.08 7tc :(
    V IVF grudzień 6 zarodków 4 prawidłowe genetycznie
    10.04. 2019transfer :(
  • kinga25 Autorytet
    Postów: 2229 1621

    Wysłany: 2 listopada 2019, 16:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niezapominajko ja dodam tylko tyle ,ze walczac z nieplodnoscia tak ja z kazda inna choroba raz sie wygrywa raz sie przegrywa ,caly czas taniec na linie,do tego dochodzi jeszcze walka z psychika bo wiadomo jak czasem jest ,ze chce sie to wszystko rzucic bo poprostu po ludzku brak sil.

    Lekarz jeszcze z tego co piszesz dal nadzieje ,ze moze ten cykl nie bedzie stracony wiec pozostaje czekac do poniedzialku i zobaczyc co dalej .

    Trzymam kciuki i duzo spokoju ,

    25.09.2020-jest jedno 💚
    Sanco - czekamy na SYNKA 👶
    7470flw1b97nx5gg.png


    Zosia & Bianka są już z nami ( 34 tc )
    wnid8rib90ks7my5.png
  • Emma_ Autorytet
    Postów: 6884 3256

    Wysłany: 2 listopada 2019, 17:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anakonda, trzymaj się. Bardzo mi przykro, że tak to się u ciebie kończy, ale los czasem potrafi zaskoczyć i takiego zaskoczenia ci życzę... 🙂

    A gustu lubi tę wiadomość

    qb3cg7rfycx8vq7e.png
    8599gox12p3tp6v0.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2019, 17:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anakonda wrote:
    Hej. Dziewczyny ja się żegnam z forum i ze staraniami. W zasadzie dzisiaj już pekłam jadąc na wizytę cała drogę ryczalam bo wiedziałam że jest źle ale nie aż tak. Dr B stwierdził że mamy bardzo trudna sytuację bo jest coraz gorzej z cyklu na cykl. Nigdy ale to nigdy nie narzekalam godziłam się z losem że to nie ten cykl trudno będzie kolejny i kiedyś się uda . Cała wizytę u dr ryczalam (całe szczęście klinika była pusta) pierwszy raz czułam pustkę. Moje samopoczucie jest ważniejsze mamy siebie. Zapisałam się na terapię by jakoś sobie to poukładać i zostanie jeszcze wizyta u dr K co dalej z zarodkami, ja już nie wierzę że endo kiedykolwiek urośnie by zabrać zarodki, nie chciałabym skazać je na "stratę". Musimy przemyśleć na spokojnie co dalej z nimi może ktoś da im szansę na pojawienie się na tym świecie.
    Spędziłam tu kilka lat i poznałam wspaniałe osoby, każdej życzę by walczyły tyle ile się. Nam zajęło to 12 lat i nie żałujemy ani jednej decyzji ani tych tysięcy zostawionych w klinice.
    Ściskam was mocno i oby każdej z Was spełniło się Marzenie macierzyństwa. 😘
    PS Mysza z tego wszystkiego zapomniałam o lekach może przekaż je którejś z dziewczyn w potrzebie.
    Czytam i ryczę przykro mi bardzo I tak jesteś dzielna ,że dałaś tyle razy radę . Masz nacje twoje samopoczucie jest ważne i na pewno minie trochę czasu , aż po układacie sobie wszystko na nowo . Mam nadzieję ,że i ja znajdę tyle siły co ty bo puki co strasznie to wszystko przeżywam . Życzę cię wszystkiego co najlepsze kochana trzymaj się 😘

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2019, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 grudnia 2019, 16:45

  • Catlady Autorytet
    Postów: 3479 4722

    Wysłany: 2 listopada 2019, 18:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anakonda, popłakałam się czytając Twój wpis.
    Nie wiem co napisać, decyzja godna podziwu. Ale każdy ma swoją granicę, której nie da rady już przejść. Pozostaniesz chyba największą wojowniczką, jaką znam.
    Życzę Ci wszystkiego dobrego.

    atdc2n0amlg0m4m8.png
    🙋🏻‍♀️:
    • MTHFR c.677C>T / MTHFR c.1298A>C układ heterozygotyczny
    • Niedrożny prawy jajowód
    💁🏻‍♂️:
    • Nekrospermia / brak ruchliwych plemników
    Kwiecień 2019 - przygotowanie do procedury IVF (ICSI)
    07.05.2019 - punkcja: 16 komórek, 12 zapłodnionych, 4 zarodki
    12.05.2019 - ET 5.1.1 ☹️
    05.06.2019 - FET odwołany (endo 6,6mm)
    14.08.2019 - FET 4.1.1 ☹️
    11.09.2019 - FET 4.1.1 😊
    7dpt - bhcg 13,3mlU/ml; progesteron 33,28ng/ml
    9dpt - bhcg 46,03mlU/ml; progesteron 45,37ng/ml
    11dpt - bhcg 120,9mlU/ml; progesteron 49,25ng/ml
    15dpt - bhcg 1052mlU/ml; progesteron 36ng/ml
    27dpt - mamy ❤️
    30.05.2020 - Tadziu jest już z nami 🥰

    Został 1 ❄️ (3.2.1)
    Pełni nadziei ❤️
  • Anulas Autorytet
    Postów: 1758 1037

    Wysłany: 2 listopada 2019, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anakonda przykro mi. Dobrze, że zapisała się na terapię. Poukładaj sobie wszystko, odpocznij. Szkoda, że nas opuszcza bo zawsze coś mądrego masz do napisania i jesteś chłodząca encyklopedia. Będzie mam Ciebie brakowało. Życzę Wam wspaniałego życia. Bierzcie wszystko pełnymi garściami🙂

  • Anulas Autorytet
    Postów: 1758 1037

    Wysłany: 2 listopada 2019, 18:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niezapominajko nie chce się wtrącać, ale chyba musicie z mężem jakoś poukładać relacje. Tak jak dziewczyny napisaly- jesteście na początku cholernie wyboistej drogi. Nie powinniście jeszcze się poddawać. Nie wykorzysyaliscie wszystkich opcji. Ale musicie mieć jeden front, bo sama tego nie uciagniesz. I nie, nie jest łatwo mi to pisać. Ja to porostu wiem z mojego 7 letniego doświadczenia. Wydane multum kasy ( nie liczę bo pewnie bym się załamała) przejechane pół Polski. Wypróbowane wszystko diety zioła, czary mary...

    Catlady, niezapominajka12345, diversik89 lubią tę wiadomość

  • Dalia90 Autorytet
    Postów: 1038 681

    Wysłany: 2 listopada 2019, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anakonda wrote:
    Hej. Dziewczyny ja się żegnam z forum i ze staraniami. W zasadzie dzisiaj już pekłam jadąc na wizytę cała drogę ryczalam bo wiedziałam że jest źle ale nie aż tak. Dr B stwierdził że mamy bardzo trudna sytuację bo jest coraz gorzej z cyklu na cykl. Nigdy ale to nigdy nie narzekalam godziłam się z losem że to nie ten cykl trudno będzie kolejny i kiedyś się uda . Cała wizytę u dr ryczalam (całe szczęście klinika była pusta) pierwszy raz czułam pustkę. Moje samopoczucie jest ważniejsze mamy siebie. Zapisałam się na terapię by jakoś sobie to poukładać i zostanie jeszcze wizyta u dr K co dalej z zarodkami, ja już nie wierzę że endo kiedykolwiek urośnie by zabrać zarodki, nie chciałabym skazać je na "stratę". Musimy przemyśleć na spokojnie co dalej z nimi może ktoś da im szansę na pojawienie się na tym świecie.
    Spędziłam tu kilka lat i poznałam wspaniałe osoby, każdej życzę by walczyły tyle ile się. Nam zajęło to 12 lat i nie żałujemy ani jednej decyzji ani tych tysięcy zostawionych w klinice.
    Ściskam was mocno i oby każdej z Was spełniło się Marzenie macierzyństwa. 😘
    PS Mysza z tego wszystkiego zapomniałam o lekach może przekaż je którejś z dziewczyn w potrzebie.
    Anakonda.... 😔. I kto mnie tu będzie ustawiał do pionu? Strasznie jest mi przykro. Wszystkim tutaj kibicuję, ale komu jak komu - Tobie po tylu latach walki szczęście się należy. Nieważne w jakiej formie, ważne, żeby je odnaleźć i zacząć żyć "pełną gębą". Trzymam kciuki, żeby marzenia się spełniły i szczęście się do Ciebie uśmiechnęło ❤️😊

    niezapominajka12345 lubi tę wiadomość

    9 V 2019 - transfer 5.1.1 NGS 🍀 7dpt beta 67 🥰 8dpt 91, 9dpt 164, 13 dpt 1200, 16dpt 4200
    5t5d - mamy serduszko 😍 🙏
    ❄️❄️❄️
    3i49df9hdi7zpuo3.png
  • AnkaBe Autorytet
    Postów: 663 553

    Wysłany: 2 listopada 2019, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anakonda dużo szczęścia 💚

    Maggy lubi tę wiadomość

    3x operacje- potworniaki jajników
    4xIUI
    4 procedury IVF, 2 poronienia Ok 6-7tc

    30.07.2019 ET- 1 zarodka: 4.1.1.
    06.08- 83,46 mIU/ml ; 08.08.2019- 280,9 mIU/ml, 12.08 2044 mIU/ml 16.08 6284,00 mIU/ml; 22dtp usg- widoczne 2 pechęrzyki 34dpt Są ❤️ ❤️ Dziewczynki

    30.03.2020 Zosia i Julka są już na świecie (37+4).
  • Tacia Autorytet
    Postów: 345 272

    Wysłany: 2 listopada 2019, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anakonda wrote:
    Hej. Dziewczyny ja się żegnam z forum i ze staraniami. W zasadzie dzisiaj już pekłam jadąc na wizytę cała drogę ryczalam bo wiedziałam że jest źle ale nie aż tak. Dr B stwierdził że mamy bardzo trudna sytuację bo jest coraz gorzej z cyklu na cykl. Nigdy ale to nigdy nie narzekalam godziłam się z losem że to nie ten cykl trudno będzie kolejny i kiedyś się uda . Cała wizytę u dr ryczalam (całe szczęście klinika była pusta) pierwszy raz czułam pustkę. Moje samopoczucie jest ważniejsze mamy siebie. Zapisałam się na terapię by jakoś sobie to poukładać i zostanie jeszcze wizyta u dr K co dalej z zarodkami, ja już nie wierzę że endo kiedykolwiek urośnie by zabrać zarodki, nie chciałabym skazać je na "stratę". Musimy przemyśleć na spokojnie co dalej z nimi może ktoś da im szansę na pojawienie się na tym świecie.
    Spędziłam tu kilka lat i poznałam wspaniałe osoby, każdej życzę by walczyły tyle ile się. Nam zajęło to 12 lat i nie żałujemy ani jednej decyzji ani tych tysięcy zostawionych w klinice.
    Ściskam was mocno i oby każdej z Was spełniło się Marzenie macierzyństwa. 😘
    PS Mysza z tego wszystkiego zapomniałam o lekach może przekaż je którejś z dziewczyn w potrzebie.
    Anakonda... mądre słowa napisałaś: macie siebie i to jest najważniejsze ;-) masz cudownego męża i pamiętaj o tym! Życzę Wam dużo szczęścia i sił kochani!

  • Tacia Autorytet
    Postów: 345 272

    Wysłany: 2 listopada 2019, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    niezapominajka12345 wrote:
    Hej dziewczyny. Jestem załamana po raz kolejny. Odechciewa nam się w ogóle tej całej ciąży...masakra, w kółko źle. Kupa kasy i czasu straconego z cały czas nic z tego nie ma.Kiedy już dzisiaj myślałam, że będzie wszystko ok, zrobiłam badania hormonów, estradiol o którego się tak martwiłam 52 więc super, LH, FSH też ok to głupi progesteron wyszedł 1.2, a powinien być max 1 niby nie duża różnica myślałam że będzie wszystko ok z tymi wynikami więc poszłam na badania usg a dr od razu mówi, że endometrium jest za grube czy za duże już nawet nie pamiętam jakie i że jeszcze się nie złuszczylo że wygląda jakby jeszcze to nie była miesiączka....a dziwne bo zawsze miałam cykle 27-28 dni, teraz krwawienie pojawiło się spóźnione dopiero w 30 dc i od razu normalna krew, a teraz przez dwa dni raczej brązowe Plamienia ale dosyć dużo więc sądziłam że to okres (bo przecież nikt nie krwawi bez powodu...🙉) tak więc już w sumie nie wiem w czym jest problem, jak się okres rozkręci to w pon mam jeszcze powtórzyć badania hormonów i jak coś usg i wtedy byśmy zaczęli stymulację, gorzej jak się nie rozkręci...to nie wiem skąd to krwawienie takto jeśli nie miesiączka to co to znowu za cholerstwo jest...🙉 kolejne koszty, kolejny stres itp. Kłótnie z partnerem, ja już też mam dosyć, zawsze mam nadzieję a wychodzi źle, najgorsze są te koszty dojazdy itp no ile można kurde!!😡 przez głowę przechodza różne myśli, na co mi te dzieci....po co mi to wszystko itp. Żeby odpuścić skoro nie jest nam dane, ale za chwilę przychodzi myśl, że AMH będzie coraz mniejsze, i już w ogóle za kilka lat obudzimy się z ręką w nocniku...eh załamana jestem 👎😡😭😢
    Niezapominajka... koszty są nieraz przeogromne. Najlepiej mieć jakieś odłożone pieniądze aby było łatwiej. I warto porozmawiać z partnerem o całej tej sytuacji na spokojnie;-)

    niezapominajka12345 lubi tę wiadomość

  • mao Autorytet
    Postów: 2995 2244

    Wysłany: 2 listopada 2019, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anakonda... jesteś mega dzielną kobietą i z tego co piszesz masz cudownego męża, mam nadzieję, że będziecie bardzo szczęśliwi i po cichu mam nadzieję, że życie Was jeszcze zaskoczy, bo to forum pokazało mi, że wszystko jest możliwe!! Trzymaj się kochana!!!

    atdcj44jv390pb8f.png
  • Mysza1986 Autorytet
    Postów: 2034 1579

    Wysłany: 2 listopada 2019, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anakonda... Życzę Ci z całego serducha spokoju duszy, miłości i spełnienia. Przez te 4 lata na forum czuje niemal jakbyśmy się znały. Wierzę że czeka Cię w życiu wiele wspaniałych chwil. Ściskam mocno

    niezapominajka12345 lubi tę wiadomość

    bv5tg9v.png
  • niezapominajka12345 Autorytet
    Postów: 2287 1761

    Wysłany: 2 listopada 2019, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anakonda jesteś bardzo silna kobieta i po moim dzisiejszym dniu również w klinice i również z niepowodzeniem rozumiem Cie doskonale, ile człowiek może wytrzymać...przeszlas już naprawdę wiele przez te wszystkie lata, kiedyś przychodzi taki moment że psychiczne już naprawdę nie idzie wytrzymać, ja to mam po prawie 2 latach walki chwilę zwątpienia itp jednak po chwili jakoś wracam na pole bitwy, wierzę jednak ze teraz jak mówisz że rezygnujesz to stanie się jakoś cud i uda Wam się naturalnie!!! To Ci się należy przez te lata cierpień! A jak nie naturalnie to że za jakiś czas wrócisz tutaj do walki i jeszcze się uda!! Powodzenia!!
    anakonda wrote:
    Hej. Dziewczyny ja się żegnam z forum i ze staraniami. W zasadzie dzisiaj już pekłam jadąc na wizytę cała drogę ryczalam bo wiedziałam że jest źle ale nie aż tak. Dr B stwierdził że mamy bardzo trudna sytuację bo jest coraz gorzej z cyklu na cykl. Nigdy ale to nigdy nie narzekalam godziłam się z losem że to nie ten cykl trudno będzie kolejny i kiedyś się uda . Cała wizytę u dr ryczalam (całe szczęście klinika była pusta) pierwszy raz czułam pustkę. Moje samopoczucie jest ważniejsze mamy siebie. Zapisałam się na terapię by jakoś sobie to poukładać i zostanie jeszcze wizyta u dr K co dalej z zarodkami, ja już nie wierzę że endo kiedykolwiek urośnie by zabrać zarodki, nie chciałabym skazać je na "stratę". Musimy przemyśleć na spokojnie co dalej z nimi może ktoś da im szansę na pojawienie się na tym świecie.
    Spędziłam tu kilka lat i poznałam wspaniałe osoby, każdej życzę by walczyły tyle ile się. Nam zajęło to 12 lat i nie żałujemy ani jednej decyzji ani tych tysięcy zostawionych w klinice.
    Ściskam was mocno i oby każdej z Was spełniło się Marzenie macierzyństwa. 😘
    PS Mysza z tego wszystkiego zapomniałam o lekach może przekaż je którejś z dziewczyn w potrzebie.

    starania od maja 2018 r.
    wiek: 31 lat
    niedoczynność tarczycy
    nietolerancja glutenu
    Mutacja genu MTHFR_677C-T, MTHFR_1298A-C, PAI-1 4G w układach heterozygotycznych
    AMH 2,19
    Badanie nasienia-ok
    obydwa jajowody drożne
    Niepłodność idiopatyczna?:/
    07.12.2019 r. -1 IUI 👎😞
    03.02.2020 r. - 2 IUI - udana :) jest serduszko❤️✊😊
    nzjdskjos9e2yu1z.png
  • kinga25 Autorytet
    Postów: 2229 1621

    Wysłany: 2 listopada 2019, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anakonda -jestes jedna z perelek w naszyjniku mojego zycia ,swoimi radami i dobrym slowem gdy bylo ciezej usmiech wital na twarzy :)
    Zycze wam wielu wspanialych chwil ,milosci i spokoju ducha .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 listopada 2019, 19:54

    niezapominajka12345 lubi tę wiadomość

    25.09.2020-jest jedno 💚
    Sanco - czekamy na SYNKA 👶
    7470flw1b97nx5gg.png


    Zosia & Bianka są już z nami ( 34 tc )
    wnid8rib90ks7my5.png
‹‹ 1760 1761 1762 1763 1764 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego