Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 15 kwietnia 2017, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas dzisiaj noc jakaś dziwna, szybciej sie obudził i potem znowu o 6 rano. Juz go nie odkładałam, dociągnęliśmy do 9, moj chłop trochę młodego tez ogarnął jak sie w międzyczasie obudził. Sama nie wiem czy idą mu zabki czy nie, chyba nie, dziasełka wprawdzie twarde ale raczej takie po prostu sa a nie ze zabki. Dziewczyny wasze maluszki tez maja ciepłe główki czasami? Moj ma często, np po zabawie, ale policzki chłodne wiec to nie gorączka. W ogóle żałuje ze nie kupiłam paracetamolu w syropie, dokupie chyba bo jakoś nie wyobrażam sobie tego czopka wkładać do pupki :). U mnie apteczka tez pełna, kompletowałam jeszcze pod koniec ciazy.

    Kas u nas Filip tez ma lenia, czasem położy glowe na macie jak na brzuchu leży i tak sobie leży bez ruchu i obserwuje. Przewraca sie Non stop z pleców na brzuch ale odwrotnie nie. Za to juz mocno podciąga kolana, czasem mu dupka tak śmiesznie sterczy. Niemniej jednak mam wrażenie ze od jakiegoś czasu stoi w miejscu. O ile wczesniej te postępy to z dnia na dzień tak teraz juz dwa, trzy tygodnie i nic. A dzisiaj juz mu 5 miesięcy stuknęło.

    Wlasnie wiem ze ta wysypka moze być tez pokarmowa, ale od czego? Nie mam pomysłów. Nie jem nowości, wszystko regularnie a ona sie pojawia tak od czasu do czasu. Jedyne co ze jak sie zagoi to jest sucha skórka ciagle. Teraz na szczepieniu poproszę o skierowanie do alergologa, na wszelkie wypadek niech rzuci okiem. To wyglada hmmm jak jakis liszaj. Nie swędzi go to wiec nie ma paniki. A standardowo wizytę u alergologa z tego programu naszego mamy w czerwcu. W ogóle jaja, bo okazuje sie ze Filip po fototerapii powinien do 1 roku odbyć trzy wizyty u okulisty a jak sie o to pytałam na początku w przychodni to mnie zbyła pediatra i nie chciała dać skierowania. Wymusza na niej to skierowanie, bo to musi dno oka być zbadane. Tymbardziej ze on ma czasem ro jedno oczko mniejsze od drugiego.

    Chrzciny w poniedziałek, knajpę mamy barkę na rzece :), wielka i ładna, ale musimy dojechać autem. Ale to szybko bedzie. Oby tylko nie padało, a juz z reszta sobie poradzę. Hybryda położona, włoski zrobie :), Filipek śliczny garnitur ma i kaszkiecik na glowe, bedzie elegancki pan :). No z księdzem jaja, jak tu sie przekonać do kościoła... normalnie on na nas z taka pogarda patrzył, chociaż ten proboszcz specyficzny i chyba w ogóle ma taki wyraz twarzy. Dzisiaj idziemy we trójkę ze święconką. Pierwszy raz od kilku lat idę do kościoła z koszyczkiem.

    Agnella ja Filipkowi puszczalam pana kleksa i śpiewałam ale ostatnio cos przestałam a musze wrocic do takich zabaw. Masz racje, to zostaje w głowie i potem sie pamięta na stare lata te wszystkie piosenki z dzieciństwa :).

    Kas ja nie kupiłam nic Filipkowi na święta, u nas chyba nie ma tej tradycji w mieście. Ale wiem ze w wielu miejscach sie daje dzieciom prezenty na Zajączka wlasnie. Agbella jak u was?

    Kurcze a propo rozwoju dzieci to poruszyła mnie historia jednej mamy na FB. Napisała ze pewnego dnia wrócili od rodziny do domu z synkiem 9 miesięcy i on zaczął płakać ze go raczka boli. Pojechali do szpitala i orzekli ze nadwyrezenie mięśni. Wrócili do domu, po czym mały na przewijaku zemdlał. Pojechali na sor, zrobili tomograf i okazało sie ze dziecko ma udar niedokrwienny mózgu. Nie poznaje rodziców, nie chce ssać piersi, jest juz po dwóch operacjach i czekają go kolejne. On urodził sie niedotleniony ale było wszystko ok, jedynie był nadpobudliwy i miał asymetrię oczu. Masakra co nie? Z dnia na dzień świat im sie wywrócił do góry nogami. Cos strasznego. Moj chkopak mnie zbeształ ze po co ja to czytam, No cieżko było nie przeczytać posta w grupie jak sie wyświetlił. Strasznie współczuje tej mamie, to musi być ciężkie i bolesne. Jakoś nie moge przestać myślec o nich, moze dlatego ze moj tata przecież tez po udarze. Ale u takiego malucha, szok.

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 15 kwietnia 2017, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia ja aplikowalam czopek,łatwo i szybko wchodzi,ja wolę to niż syrop :-)

    Robert właśnie tez leniwy,nie chce się obracac,lubi lezec na brzuszku i bawic sie,a najlepiej na rekach.
    Zaczynam się trochę niepokoic.

    My spacerujemy,trochę wieje ale nie pada :-)

    Kasia moj ma główkę raczej normalną,może mu za ciepło?
    Tych historii lepiej nie czytaj :-) kazdemu jest pisane co innego :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 kwietnia 2017, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja napiszę więcej póżniej...Póki co zabiegana na maksa, bo butle na jutro na wyjazd musze wygotowac, ubranka przygotować. Jednak teściowie 55km odnas.
    Zmartwiłam się kupką Julki, zielonkawa, ale z czarnymi tak jakby fusami, długośc jak koperek, tlyko czarne.....Ciekawe co to może być...Oby nie jakaś krew, może robaki????
    Może po bananie tak jest, wczoraj dałam z kaszką.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 kwietnia 2017, 14:26

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 15 kwietnia 2017, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella to po bananie :-)
    Robert też tak mial jak ja jadlam,jakby mak.

    Dziś zjadł 4lyzeczki ziemniaka,jednak woli marchewke hihi

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 kwietnia 2017, 15:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fajnie ta knajpka jest położona...:-) To lepiej, że w poniedziałek święto Waszego synusia.
    Niedziela u rodziny, a tak drugi dzień na chrzcinach. Nudno nie będzie...:-)
    Pocieszę Was, że moja ma takie dni, że mało gaworzy, prawie wcale, mało przewrotków, rzadko z plecków na brzusio, rzadko....a są dni kiedy nadrabia.
    My mamusie, chyba zawsze takie troski bedziemy miały.
    Własnie pazurki będe robiła na raty, na razie baza pod lakier, pewnie jutro nad ranem uda mi się pomalowac pazurki. Dawno nie miałąm już jakiegoś kolorku.
    Zakładam jutro nową spódnicę, taką na tali, nieco rozkloszowaną, biało-czarne kraty, na to czerwona bluzeczka i zcarne bolerko z kreacji z chrzcin. Tez chcę ładnie wyglądać.
    Ubieracie się jutro elegancko?
    Też byłam na marszu, deszcz nas złapał, na szczęscie miałąm tą foliową płachtę.
    Ja też nic nie kupiłam Julci, jest u nas zwyczaj Zajączka, czyli jakiegoś prezentu wielkanocnego. Moi Rodzice tak robili, chowali czekoladowego królika i jajka w koszyczku, szukaliśmy po całym domu :-)
    Jak bedize starsza teZ tak bedę praktykowac.
    Ja też czytam takie posty, niepotrzebnie, potem zawsze jest jakiś mętlik w głowie.
    Czasami jak Mała ma zastój, mam wrażenie, że stoi w mijescu to boję się porażenia, że wychodzi ono dopiero po 9 m-cu zwyż.
    Pana Kleksa uwielbiałam, niemoge się doczekac kiedy z Julcią obejrze film.
    Jeszcze na Wyspach Bergamutach lubie na YT zapodac.
    Ja z koszyczkiem nie poszłam, w sumie chciałam, ale ten deszcz, poszłam jedynie do sklepu, też dawno nie byłam, za rok na pewno bedzie święcenie jedzonka.
    O dziwo jak byłam u rodzinnej z Julcią, kiedy słabo przybierała to nie błoznaku zabków, dlatego tak już nie zaglądałam do bużki...Także tez nie było rozpulchnionego.
    I nagle dwa ząbki, tylko te nagle to starszne marudzenie, dziś też Julcia to samo, musze nosić na raczkach, bo płacze i mało śpi. Jednak żabkowanie jest męczące.
    Dziewczyny.....WESOŁYCH, PRZYJEMNYCH I POGODNYCH ŚWIĄT W GRONIE NAJLBIŻSYZCH!!!!!
    kAŚKA, UDANYCH CHRZCIN I BOGATYCH KOPERCIK:-)!!!!


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 kwietnia 2017, 16:07

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 15 kwietnia 2017, 18:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas, moja też woli marchewkę :-)
    A ziemniaczka sama gotujesz? Chyba bezpieczniejszy od marchwi. Ta w słoikach jest bez nawozów.
    Boję się dawac marchew, kupię może niedługo z eko sklepu.
    I tak to z kp, chyba lepiej uważac co się je. Np. u mnie Julka jak jadłam pietruskzę, natkę, to były zielone kupki.
    Jadłyście już cytrusy? Ponoć mogą niezle uczulić, ja nie ryzykowałam podczas kp.
    Pisałam już o kolejnym dziecku, jednak przesuwam to w czasie, mała Julka, zabki, noszenie na raczkach, kobieta ma prawo być zmęczona. Uważam, że rok różnicy, nawet 2 to trochę krzywda dla tego pierwszego. Niech ma trochę szczesliwego dzieciństwa.
    Trzeba będzie pomyśleć o nowej job ;-)
    Dziewcvzyny, ale nam zleci....U mnie już pól roku, Kas zaraz i u Ciebie, Kasia już Filipek ma 5 miesięcy......Kiedy to zleciało, pytam się....?
    Wracając do ciepłej główki, moja Jula ma gorącą, policzki chłodne i najczęciej 36,8-37,2. Chyba tak specjalnie to jest zaprogramowane przez Matkę Naturę, łysa głowka nie może marznąć ;-)





    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 17 kwietnia 2017, 07:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jak po Niedzieli Wielkanocnej? Ja już od rana do kawy sernik, rurki z kremem, sałatka z majonezem i klops, chyba pęknę, a jeszcze cały dzień przede mną.
    Wałówkę bogatą dostałam, pomroziłam juz pare produktów :)
    Kas, dziś idziesz do Taty?
    U mnie mąz jedzie na agro do środy, wczoraj było przyjemnie zarówno jak u moich jak i teściów.
    Fajnie czas minął, Julia noszona na rekach, troszkę sobie odetchnęłam, mogłam w spokoju kawkę wypić, zjeśc, porozmawiać z bliskimi ;-)
    Kasia, zaraz i chrzciny, do 13 szybko zleci :-) Pewnie lekki stresik jest, ale zejdzie i będzie to udany dzień.
    Napisz po :)
    Kas, teraz już codziennie bedziesz pofdawała słoiczki, chociaz parę łyżeczek?
    U mnie niecodziennie, jak widzę, że Julci nudzi się samo mleczko.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 17 kwietnia 2017, 11:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wesolych i. Spokpjnych Świąt i mokrego dyngusa :-)

    My wczoraj u tesciow,fajnie posiedzielismy. Dziś na obiad do taty,a na kawę do nas przyjedzie mój dziadek.
    Też chyba pekne obok tych ciast,sernikaa,salatki...od jutra dieta;-)

    Agnella sloiczki daję Robertowi codziennie o tej samej porze kilka łyżeczek,je coraz wiecej,poza samym ziemniakiem wszystko mu smakuje,jutro dam dynie z ziemniakami :-) wogole od wczoraj noce znów spokojne,ladnie spi.,w ciagu dnia tezz staly rytm,wiec to chyba skok byl.

    Kasia udanej imprezy :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 17 kwietnia 2017, 18:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, jak po chrzcinach? Jak Filipek - przespał mszę?
    Pewnie wieczorkiem liczenie kaski ;-)
    Ja dziś miałam lekkiego stracha, Julka lużną kupke zrobiła, na razie ok. Podaję probiotyk.
    Dziewczyny, jak nosicie swoje dzieciaczki?
    Ja najczęsciej w pionie, chyba już po 5 m-cu tak już mozna? Julcia szczęsliwa, bo wszystko widzi.
    Kas, a ząbków nie widac? Pewnie i skok. Dobrze,że noce spokojne.
    U mnie wczoraj Julka usnęła po 24 i pobudka po 4. Chyba takie rozbicie po tych rozjazdach.
    Ja dziś dałam Juleczce zupkę ze słoiczka.
    Nie moge się doczekać gotowania obiadków.
    Pediatra mówiła, aby niepodawac wieprzowiny, wołowiny.
    Zacząc od indyka i królika.
    Ja pękam, z mężem wypiliśmy winko na spólkę, teraz suta kolacja, naprawde pęknę ;-)
    O serniku nic nie pisz, zjadłam całą blache od Babci.
    Kasia, miałaś alko na chrzcinach czy tak jak pisałaś, nie zaserwowaliście?




    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 17 kwietnia 2017, 18:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, jak po chrzcinach? Jak Filipek - przespał mszę?
    Pewnie wieczorkiem liczenie kaski ;-)
    Ja dziś miałam lekkiego stracha, Julka lużną kupke zrobiła, na razie ok. Podaję probiotyk.
    Dziewczyny, jak nosicie swoje dzieciaczki?
    Ja najczęsciej w pionie, chyba już po 5 m-cu tak już mozna? Julcia szczęsliwa, bo wszystko widzi.
    Kas, a ząbków nie widac? Pewnie i skok. Dobrze,że noce spokojne.
    U mnie wczoraj Julka usnęła po 24 i pobudka po 4. Chyba takie rozbicie po tych rozjazdach.
    Ja dziś dałam Juleczce zupkę ze słoiczka.
    Nie moge się doczekać gotowania obiadków.
    Pediatra mówiła, aby niepodawac wieprzowiny, wołowiny.
    Zacząc od indyka i królika.
    Ja pękam, z mężem wypiliśmy winko na spólkę, teraz suta kolacja, naprawde pęknę ;-)
    O serniku nic nie pisz, zjadłam całą blache od Babci.
    Kasia, miałaś alko na chrzcinach czy tak jak pisałaś, nie zaserwowaliście?
    Nie pisałam,mój przyjaciel jest medykiem, ale w wolnyxch chwilach footgrafem, dostałam propozycję na sesję z Julką...Poszłybyście ?



    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 kwietnia 2017, 19:24

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 17 kwietnia 2017, 22:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, jestem padnięta ale szybko napisze :). Chrzciny super, niepotrzebnie sie stresowałam. Tez sie wzruszyłam na mszy, samo polewanie woda nie az tak, ale jak ksiądz robił olejem znak krzyża i za główki dotykał to tak wzruszająco było. Szybko poszło, 45 minut, knajpa fajna i było oczywiście sporo i zabraliśmy do domu :). Agnella oczywiście ze było liczenie kaski :). Zwróciło sie dwukrotnie za imprezę, co najlepsze ci najbogatsi z rodziny dali najmniej haha :). Filip dostał medalik, dostał smoczek srebrny na pierwszy ząbek i taki srebrny duzy but skarbonkę, z autentycznymi sznurówkami, wszystko z grawerunkiem, i figurka aniołka, śliczne to :). Wrzucę pózniej zdjęcie, Filip ślicznie wyglądał :). Tyle szykowania, planowania i juz po. Za te kasę zrobimy mu pokój. Agnella, te naklejki sówki do masz na ścianę to myślisz ze łatwo sie je ściąga? Czy z tynkiem bedą odchodzić ? Tez bym chciała naklejki ale moj chłop sie tego obawia.

    Dziewczyny, Filipkowi idzie dolna jedynka :). To dlatego ostatnie dni sajgon z usypianiem, gryzie wszystko. Pogryzł mi palca, dzisiaj przy usypianiu pogryzł tatę w ramie. Meczy sie strasznie, widać ze go to swędzi. Jutro musze isc po dentinox i camille. Najgorzej ze szczepienie za tydzień. Myślicie ze to bezpiecznie szczepić w tym okresie? Niby gorączki nie ma ale czasem ma te główkę ciepła no i boje sie ze bedzie jednak ta gorączka prędzej czy pózniej. Na gorze jeszcze nie ma wyczuwalnego zabka ale widać juz po dziaselkach ze tez bedą szły niedługo. Kas, u Ciebie tez pewnie zabki.

    Agnella ja coraz cześciej nosze w pionie. Ale to chyba nie jest jeszcze zdrowo. Niby dziecko dopóki nie usiądzie to raczej niebpowinno być w pionie noszone ale najlepiej poradzić sie pediatry. Kiedy macie wizytę jakaś?

    Na chrzcinach mieliśmy tylko wino :). I tak zeszły tylko 4 butelki, 2 zostały. Przez święta sie objadlam okrutnie, brzuch mnie wczoraj i dziś bolał, nie mówiąc o wizycie w toalecie. Filipkowi oczywiście nic nie było.

    Jak u was pogoda? U nas przy wyjściu z kościoła złapała nas straszliwa ulewa. Niestety nie dopisała pogoda, było zimnie i paskudnie a jutro śnieg. Masakra :(. Mam nadzieje ze młody sie nie rozchoruje, nie wiem czy nie za chłodno ubrany był.

    Agnella jasne ze bym skorzystała z sesji :). Gdyby nie fakt ze Filip był żółty, to by ta moja kolezanka zdjecia po porodzie nam cyknela. Bardzo żałuje ale... trudno. Nadrobię. Korzystaj tez :).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 kwietnia 2017, 22:46

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 18 kwietnia 2017, 08:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To super, że chrzciny udane i tyle kaski zostało.
    U mnie też Ci najmajętniejsi dali najmniej. Niektórzy zaskoczyli pozytywnie i widac z serca.
    Nie martw się, Filipek nie pochoruje się. Tez się o to martwiłam, bo zimno w kościele, a po 50 min do ciepełka w knajpce, Julka miała az wypieki z gorąca. Z jednej skrajności w drugą, ale zdrowie potem dopisało, nic złego sie nie działo.
    U nas tez brzydko, zimowo wręcz, bo przymrozki i...-1. Kisimy się w domku, ale brakuje spacerku, jednak takie wyjście dużo dają.
    Kurcze, ja bardzo często noszę w pionie, Julka łądnie się trzyma. Niedługo dziecko na biodrze bedzie można. Przy okazji spytam lekarkę, tylko teraz żadnej wizyty nie planuję...
    Fajnie, że ząbuś idzie :-) Na ogól dolne jedynki zaczynają się wyrzynać...:-)
    Ja mam Calgel, ale nie uzyłam jeszcze.
    Ja szczepiłam przy wyrzynaniu się ząbków, nic nie było, tylko większy ból, wiadomo...
    Nie szczepiłabym w takiej sytuacji, kiedy byłaby wysoka gorączka i biegunka od ząbków.
    Też Wam sie nic nie chce???? Ja jeszcze w piżamie, szlafroku, piję kawkę i laba....Mała sobie spi po sniadanku, pewnie zaraz wstanie.
    Jestem przejedzona na maksa, a mimo to zaczęłam od czekolady dzień.
    Od jutra już stopuję.
    Maż wczoraj postanowiłam zrobić suprise i został w domu, fajnie czas spędzilismy, za to teraz nie będzie go do piątku.
    Nie do wiary, że jeszce rok temu chodziłyśmy z brzuszkami, a tu już ząbki witają ;-).
    Z tą sesję chyba pójde, tylko to wiecie jaki przyjaciel, hihi, oby nic znowu nie wróciło. Ale śliczne fotki robi, mysle, że można pójść, przeciez nie flirty i inne mi w głowie.


    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 18 kwietnia 2017, 16:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella slodki avatarek :-)

    My objedzeni na maksa,dobrze że już po swietach;-) fajnie spedzilismy czas,wczoraj przyjechal moj dziadek,zobaczyl w koncu jedynego prawnuka,był wzruszony i zachwycony,mieszka ok.100km od nas,więc widzial go po raz pierwszy,hojnie nas też obdarował :-) miła ta wizyta.
    Wogole święta pozytywnie minęły,dzieci dostały fajne prezenty,znowu dużo ciuszkow,sloiczkow,córka co napisała to dostala :-)

    Kasia fajnie że już po chrzcinach,rzeczywistoście pogoda trochę Wam nie dopisala,zresztą gdzie ta wiosna,u nas dziś 5stopni,brrr prezenty udane,Filipek grzeczny,super :-)

    Jak nie będzie miec gorączki to bym szczepila normalnie.
    U nas to skok,raczej nie ząbki,bo się już uspokoil,córka pierwszego mleczaka miała dopiero ok.8ms,podobno rodzeństwo ma w podobnym czasie,więc jeszcze sobie poczekamy :-) my szczepimy w poniedzialek,ciekawe ile Robert już waży.
    Dziś jadl dynię z ziemniakami,ale średnio mu smakowalo. Woli marchewke,no i myślę że owoce mu zasmakuja,bo słodkie,ale póki co kontynuujemy dalej warzywa.

    Agnella sesja fajny pomysl,korzystaj :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 19 kwietnia 2017, 07:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na sesję idę na bank, muszę tylko wybrac odpowiedni termin i męza poprosić o zostawienie auta, także mam tu wolną rękę. Mysle, że będzie to fajna zabawa dla mamy i Juleczki, wezmę ciuszków do przebrania i będzie miła pamiątka z fotek po pól roczku. Sama tez łądnie sie ubiorę i trwały make up zrobię:-)
    No i wszystko za free :-)
    Moja Julka tez niezbyt za dynią była, teraz już bardziej chętniej je :-)
    Polubiła indyka.
    Owocki Julia je ze smakiem, szczególnie zblendowane banany w kaszce.
    Ale i słoiczki z owockami fajne, duży wybór, nie trzeba samej kombinować i miksera brudzić.
    Pewnie kaszki Twój Robcio pokocha, nie dośc, że gęste to je się je łyżeczką, a więc sama radocha.
    Też słysząłam, że rodzeństwu podobnie rosną zabki. Tak samo po rodzicach. U mnie tez I ząbki były po 6 m-cu.
    Kasia, jak ząbek, już się przebił ładnie?
    U Julki już widac jak się smieje, niedawno były takie dwa małe ząbki-duszki, ledwo widoczne.
    To przyjemna wizyta była z Pradziadzkiem Robercika. Preznetów nigdy dośc, szczególnie tych hojnych :-)
    No to chrzciny za nami wszystkimi, mamy już wypełniony obowiązek :-)
    Teraz czekamy na...roczek, szybko zleci.
    Jak dzień się zapowiada? U mnie spokojnie, brzydka aura, ale spacer będzie, chyba, że deszcz spadnie. Ubieram Julke w wiosenny, prawie letni kombinezon i wkładam ją tak do zimowego śpiworka. Nie dam rady siedziec w domu. Jeszcze mały pierdolnik jets, nie mam weny na porządki, zmywarka jeszcze nie podłączona, więc wole uciekać, hihi.
    Moja Julka słabiej przybiera, nawet jej w domu nie ważę, żebys się nie stresować.
    Ciekawe ile Twój Robercik.
    Spokojnie już synuś większy jest, pewnie dobrze zniesie kłucie.
    Kiedy macie zamiar dziecku kołderkę z podusią do łózka zapodać? Ja się zastanaweiam cy już nie, Julka z nami śpi, czesto przykrywam ją swoją kołdrą.





    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 19 kwietnia 2017, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny u nas 0stopni rano i sypie śnieg...a raczej wali sniegiem z nieba,jakaś zamiec sniezna:-/ eh,zwariować mozna z tą pogodą. Córka poszła do szkoły,my siedzimy w domu.

    Dziś sprobuje dac mu jeszcze tej dynii,bo zostalo pol sloiczka,ale dla mnie to trochę mdle,też bardziej smakuje mi marchewka.
    Agnella a Ty wprowadzilas już gluten?
    Kaszke kupilam jaglana z Hippa,będę dawać z owocami,no i mmuszę kupic chyba zwykla manne i dawac po lyzeczce wg zalecen.

    Kolderke myślę że tak na pierwsze urodziny,póki co okrywam Roberta kocykiem i też trochę swoja koldra.
    Wczoraj bylam w Lidlu,mieli ciuszki dla maluszkow,kupilam spodenki :-) oczywiście przebrane już wrrr

    Dzisiaj chyba umowie sie z kolezanka na lekkie sombre,wloski mam już jasniejsze,daze do sredniego blondu na lato,wszystko etapami jednak,bezpiecznie rozjasniam o 2tony,za miesiąc już chyba ostatni etap będzie,nie chce za bardzo zniszczyc wlosow rozjasniaczem,na razie jest ok :-) koncowki sporo jasniejsze,ale gora już też jest karmelowa :-)

    No i po swietach mam +1,5kg:-( od dziś ograniczenie slodyczy...oj,ciezko bbędzie,jeszcze w taka aurę:-/

    Co u Was? :-)


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 kwietnia 2017, 08:27

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 07:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Słyszałam, że i snieg we Wrocławiu. Ja byłam na krótkim spacerku, u nas tez zimno,co najgorzej wietrznie. Dziś pewnie tez mały marsz.
    U mnie waga domowa zepsuta, miałam nie jeśc słodkości, a wczoraj, jescze w taką zimnicę zajdłam loda z automatu. Oj cięzko się zebrać...
    Ja też lubię na lato jaśniejszy kolorek, teraz jak bedę u fryzjerki to zejdę o 2 tony :-) Chociaż ten ostatni odcień ładnie wygląda, naturalnie.
    Odrost spory, już żle się czuję.
    U mnie Juleczka na gluten uczulona, podam ponownie za 2-3 tygodnie.
    No i u Juleczki wyszła wysypka na policzkach po słoiczku dynia z indykiem, ciekawe które jest winowajcą.
    Ja kaszkę mam Sinlac i z Bobovity ryżową. Dodaję wtedy pól banana, zblendowanego.
    Moja Julcia jeszcze śpi, no rekord....Usnęła o 21.
    Ale dawno sobie nic nie kupiłam, muszę to nadrobić, chociaz w taką aurę się nie chcę nowych ciuszków ;-) No i brakuje wychodnego, czasutylko dla mamusi,
    Jak dzień się zapowiada? U mnie spokojnie. Pewnie mały spacer, porządki, mleczko i kaszka...i zleci. Mąz dziś będzie wieczorkiem.Mam zamiar obejrzeć Pit Bull Niebezpieczne Dziewczyny. Oglądałyście?
    Co u Was?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia 2017, 07:37

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas poprzednia noc rekordowa, Filip usnął o 21 i obudzil się o 6 rano!! Już sama sie budziłam o 5 i sprawdzałam czy wszystko jest ok. Tej nocy obudzil sie o 1:30 i potem 8 rano. Ale i tak w nocy ma takie momenty że kwięka, wtedy go opatulam ciasniej kocykiem i wlaczam szumisia. jak mowie znajomym ze on tyli śpi to nikt nie chce mi uwierzyć że on na piersi i tak śpi.

    Agnella u nas wczoraj wiatr i slońce, zero sniegu haha :). A tez zapowiadali :). Chyba nas jednak ominie. Ale pogoda straszna, wiecie co ja nie pamieam żeby w przeszości tak wialo. Teraz co spadek temperatury to straszne wiatry. Świeciło slonce a i tak nie mogłam Filipkowi gondoli otworzyć.

    Agnella ja tak jak Kas, kocyk, jeszcze mlody z klinem śpi, no i w tym kokonie.

    Agnella te sowki na ścianie u Julci to myslisz że łatwo ze ściany schodzą?

    Zabek u Filipka już widoczny :), tzn taki bialy ponad dziąselko już wystaje, ale jeszcze daleko mu do prawdziwego ząbka :). Bidulek ma cieplą główkę, jest mega marudny za dnia, najlepiej tylko nosic, usypianie go na noc to troche walka, musimy go bujać, za to szybko usypia. Ale swoje wypłacze. nie wiem czy to przez ten ząbek? Daje mu gryzaka schłodzonego, od wczoraj przemywam buźke rumiankiem. Agnella kiedy u Julci sie ten ząbek tak w całości pokazał jak juz wyszedł ponad dziąsełko?

    Agnella dopiero zauwayzłam avatarek, z kompa pisze, tak to z komórki, śliczne masz te włoski a jaka julka ładna :). Ja przeglądalam zdjęcia z chrzcin, narazie nie ma fajnego z Filipkime gdzie bylby cały strój widoczny, ale nie ściągnęlismy jeszcze od wszystkich :). A najlepsze moje włosy na zdjęciach - błyszczą sie chyba po tej keratynie jeszcze jak psu jajca :). Filipek na mszy grzeczny, musielismy calą msze miec dzieci na rękach, tego wymagal porzadek chrztu, nawet nie zapłakał, patrzyl na kośćiół, podziwiqal wszystko. Ładnie sie zachowywał.

    Ja zaszalałam i kupiłam torbe La Millou, jest piekna i super wykonana, niby ręcznie, ale porządna, ciężka. Jeszcze marzy mi sie ta mata Dwinguler dla Filipa ale moj chłop się nie zgadza, w sumie kupe kasy ale za chrzciny tyle dostalismy, jak podliczylam jeszcze od moejgo chrzestnego kase to naprawde sporo, to moglibysmy juz kupić. Może jakoś go przekonam. Poki co już powoli szykujemy sie do zrobienia pokoju Filipka i tarasu bo jeszcze nie ruszony.

    Agnella Julcia sie przekonała do kubeczka? My dostalismy tez jakis kubeczek ale w sumie sama nie wiem co to jest, chyba jakis zwykły, ani doidy ani 360. Ja pierwszy obiad dla Filipka będę gdzieś za miesiąc robiła.

    Ale zleciało faktycznie, szok, juz po chrzcinach, dziewczyny u was już pół roczku, szok. Ciężko uwierzyć kiedy to było kiedy w ciąży byłysmy.

    Agnella tego Pitbulla nie widziałam, ale chętnie obejrzę. Ma dobre recenzje.

    Kas to ombre co ile trzeba powtarzać zeby ładnie wygladało? Czy po prostu nie ma zaczenia bo rośnie z włosami? Widziałam ciuszki w Lidlu, przebrane wszystko, tak zawsze jest :/. Ja nie mam dla Filipa już ciuszkow, musze dokupic, podostawalismy ale duże, a tak na teraz to ma kilka na krzz i nie nadarzam z praniem szczegolnie jak sie osra po pachy :).

    U mnie waga w dół nadal, juz 49,5, nie wiem chyba to przez karmienie? Wszyscy na chrzcinach komentowali moją wagę, że zleciałam strasznie. mówiąc szczerze mam mały apetyt, za to slodycze moglabym jeść i jeść :(. Masakra. Wczoraj calą czeoladę zjadłam i... chipsów troche. Niezbyt zdrowo. Nuie wiem skąd sie to włączylo? Ale za miesiąc może już wroce do bardziej regularnego i lepszego jedzenia bo chce dla siebie na parze gotowac i dla Filipa juz pierwsze warzywka, mięsko.

    Z przychodni nie dzwonili w sprawie szczepienia. Mieli zadzwonic i podac godzine, hmm... w sumie nie mam nic przeciwko, moga nie dzwonić, jak sie przesunie jeszcze o 2 tygodnie to lepiej. Boję sie teraz trochę, mlody cieplutki, ale niby gorączki nie ma. Może termometr jakiś zepsuty?

    Kas o glutenie czytałam że mozna od razu podawać. Jedynie zalecaja ostrożność jeśli w rodzinie jest alergia na gluten.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 19:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myślę, że naklejki zejdą normalnie....Dziewczyny, ale jaja i wstyd, ale te sówki...jeszcze leżą, rozpakowane, jeden element zmarnowany.
    Pamiętacie jak już miałam naklejać??? Hihi, poród mnie najpierw złapał, myslałam, że będzie 16.10 w czasie pełni Księzyca, a skurcze złapałay mnie 12.10 w nocy, nad ranem była już Julcia...Potem tez już miałam zabrać się za ozdobę ściany, jak córcia sobie spała....Niedługo nadrobię, bo żal jak na nie patrzę :(
    Myślę, że spokojnie zejdą. Nie ma tam mocnego kleju. Mam je rozpakowane, jeden element odkleiłam.
    Dzieki, w avatarku włoski w nieładzie i nieumyte, ale lubię tę fotkę. Ale kolor fajny :-)
    Kasiu, fajne zdjęcie - mama i Filipek - przyciągająca uroda, synuś bedzie przystojniaczkiem.
    Chyba nie żałujesz keratynowego prostowania :-) Pamiętam jak kumpelka robiła, przy ciemnych włosach super efekt. Takie sliskie do tego, zdrowe.
    dziewczyny, spotkałam koleżankę z LO, masakra, jak stara ciocia...Nie wiem od czego to zalezy, jak widzę osoby w moim wieku, niektóre strasznie staro.
    Wiadomo, ze nie mam co porównywac się do 20 latek, ale macierzyństwo jednak służy kobiecie.
    Jak Ci zalezy na macie to na pewno przekabacisz swojego faceta. My już umiemy, chociaz nieraz to trwa ;-) jak się na coś uprzemy to mamy to ;-)
    Dziś mam imieniny, mąz przyjechał wczęsniej....dostałam mini torcik...i zółte kwiatki, fajnie, myslałam, że czerwone kupi, a tu jak dla koleżanki.
    Moja tez ma takie momenty w nocy, że się budzi...Płacze, daję smoczka i zasypia. Nie jest to głód.
    Myslałam, że jak wyjdą żabki, wyrżną się to już spokój, a Julka dalej się męczy.
    U mnie sa dwie dolne jedynki, już je też widac, ale daleko do ząbka brakuje. Niedawno takie małe duszki były, tak teraz już smielej wychodza.
    To szczuplak straszny z Ciebie, chyba przez kp, u mnie wtedy drastycznie waga spadała mimo że jadłam sporo.
    Ja też mam straszną ochotę na słodycze, jem codziennie jak nie lody w czeko to ciastka, batoniki, bułeczki słodkie, małe czekoladki, masakra, wiem, że to niezdrowo, niedługo muszę już normalnie obiady gotowac, męża nie ma, a dla samej nie chce się kucharzyć.
    Tez często zjem sporo ciasta zamiast obiadu.
    Wczoraj miałam mega ochotę na chipsy, ale zapomniałąm kupić. Pewnie jutro nadrobie, bo chodza za mną...przeokrutnie ciągnie mnie do takiego niezdrowego, wygodnego jedzonka.
    Jesteś tym co jesz, boję sie,że cera się zepsuje i włosy ;-) Tylko jak tu się zmusić i normalnie jeść ;-)
    Julka polubiła niekapka, nie zawsze dużo pije, ma dni, że soczku aż 100ml, a drugiego tyle co 10ml.
    To fajnie, że Filipek spokjny był na mszy :-)
    Ale zasady w kościele, czyli ani wózka ani nosidła. Nie bolały Cię ręcę?
    Mnie czasami bolą od dżwigania Julci ramiona.
    A ile wazy Twój Filipek?
    Dalej nosicie dzieci na rączkach? Ja bardzo często i gęsto, Julcia nigdy nie usnie sama, muszę kołysac i spiewać albo z neta kołysanki puszcczać. Do tego tak chce być noszona jak się jej nudzi. Albo w formie zabawy jak spiewamy czy się wygłupiamy.
    Jedynie spacerki są taką formą przerwy od noszenia.
    Oczywiście na świeta dostałam uwagi, że za często noszę i dziecko rozpieszczam. I niepotrzebnie ze mną Malutka spi. Tym sie nie chwaliłam, moja mama musiałą się wygadać, kiedyś jej mówiłam. Wiadomo, gdzie mam te rady ;-)
    Kasia, ja często przesuwałam szczepienia o tydzień. Jak nie dzwonią to sama się zgłosisz po tygodniu albo dwóch, bo teraz na pewno Filipek sie męczy.
    Zresztą każda mama wie co najlepsze dla dzieciątka.
    U Juleczki główka już normalnie, a też był okres, że gorąca.
    Kas, co u Ciebie?



    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 22 kwietnia 2017, 16:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak dziewczyny weekend? ja wysprzatałam sama mieszkanie wczoraj, troche na raty, dzisiaj odkurzyłam, mojego w domu nie było. Ale troche głupio mu było, nie chciał żebym sama sprzatala. Z koleżanką bliska rozmawiałam ze skzoły rodzenia, jej mąż w niczym nie pomaga, nic. Nie powiem, tez się dwa dni temu na mojego wkurzylam, maly sie przebudził, wrzeszczał, ja rozespana, a mój chłop zamiast pomoc go przebrac to sobie gral jak krolewicz i czekal aż ja sie obudze. Opieprzyłam go i do pionu postawiłam. Kurde mam kumpele, urodziła niedawno, popękana i pozszywana po porodzie, jej dziecko budzi się co 1,5-2 godz w nocy i mąż jej podaje synka bo jej ciężko wstac przez krocze. Tak jej pomaga. Echhh z tymi facetami...

    Agnella ja chipsy wczoraj zjadlam haha :). Dopchałam sie czekoladą, dzisiaj tez kawałek sernika i ciastka. No ciągnie mnie cholernie, nigdy tak nie mialam, jak ide do cukierni to kupiłabym i zjadlabym absolutnie wszystko stamtąd :(. Masakra. A mlody ma coś skore wysypana, na bank jakaś alergia echhh :(. Ale z drugiej strony, nie ma żadnych innych objawow, nic sie nie dzieje, kupy robi, przybiera na wadze. W czwartek wazył 8 kg równo. Mało przybiera ostatnio, na styk w normie, ale nie martwi mnie to. Taki jest okres teraz, tak będzie.

    w dodatku te ząbki. Nie wiem czy druga jedynka mu nie idzie. Wyszła mu lewa jedynka, już widac normalnie ząbek, ale nic to nie zmieniło, jest dalej marudny za dnia. Dzisiaj nie mogłam go uśpić, ssal piastke i kwilil bidulek. Jak u was dziewczyny z dzieciaczkami? Kas, u Ciebie spokój juz?

    Dziewczyny, mam straszna sahare nie powiem gdzie... to chyba normalne po porodzie i kp, ale gra wstepna nawet nie pomaga :(. Musi byc żel, inaczej ciężko. czytałam na forum, ze to normalne, szczegolnie przy kp, ciągnie sie to i ciągnie. Dziewczyny wy też tak macie??

    Agnella ja też nosze na rekach, moja siostra teraz jak była, z moja matką do spółki mi gadały że przyzwyczajam, że powinnam to i tamto. Jak mnie to wnerwiało. Albo że biegne do mlodego jak płacze. Na nic tłumaczenie im że metoda na wyplakanie jest opłakana w skutkach - one wiedza lepiej. Zabawne, wszyscy wiedza lepiej jak wychowac moje dziecko a to ja jestem matką która z nim 24 godziny na dobe przebywa.

    Filipek dzielnie na chrzcinach wytrzymywal na rękach taty, ale zamienilismy sie raz, bo ciężko 8 kg dziecko trzymać. A u was dzieci w wozkach były?

    Agnella wyobraż sobie że ja tez mam takie koleżanki, sa w moim wieku a wygladają już strasznie staro. Nie wiem skąd to wynika? Moim zdaniem to zaniedbanie. Kosmetyczne zaniedbanie, brak fryzjera, ubrania jak worki. Z kolei np mama mojego chrzesniaka ma 44 lata, a jest laska z niej, wygląda na 25, ani jednej zmarszczki, zadbana, włosy zadbane, kosmetyki, biżuteria, ubiera sie jak nastolatka, nawet jej to pasuje. Chciałabym w tym wieku tak wyglądać. Ale Agnella, my sobie nie damy inaczej, napewno będziemy fajne laski w wieku 40 czy 50 lat :). Może już ubior będzie inny, bardziej stonowany, ale zadbane będziemy. A propo, macie dziewczyny pierwsze zmarszczki :)? Mi sie lekkie kurze lapki porobiły, ale widac je tylko jak sie uśmiecham a tak to nic. A z poprzedniej pracy mam koleżankę, normalnie laska ale anorektyczka, asystentka prezesa więc musi sie prezentować, a w wieku 28 lat ma takie zmarszczki pod oczami ze coś strasznego. Tak psuje jej to wygląda strasznie bo ona jasna karnacja i czarne wlosy a te zmarszczki strasznie sie rzucają, szczególnie pod podkładem.

    jakie plany na jutro? Ja do taty podjadę do szpitala, tacie co rusz wydłuzają pobyt... teraz do 16 maja, masakra. Fizycznie z nim lepiej, ale mentalnie jest kiepsko :(.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 22 kwietnia 2017, 18:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Biedny Tata. Oby uspokoiło z taty psychiką, może jak już w domu bedzie to się nieco polepszy. Dobrze, że teraz wszystko opanowane.
    Na pewno Tata jutro w środku się ucieszy, że córka przyjechała w odwiedziny.
    Moja Babcia znowu zasłabła, tym razem była u kardiologa, jak czekała w poczekalni, niebezpieczne sa te udary. Za trzecim razem może być w domu i pomocy zero.
    U babci często sa tez lekkie omdlenia, oby to inaczej nie skończyło.
    Ja też mam kurze łapki jak się śmieję, nic, nie zatrzymamy już czasu.
    Ja byłam duzo na słońcu w pewnym momencie miałam lekką lwią zmarszczkę, teraz jej nie widać. Własnie zauważyłam ją dopiero jak... byłam strzaskana słońcem . Nie ma co za bardzo twarzy opalać, bo niszczy i starzeje się cera.
    No i jasny podkład nakładam, te ciemniejsze nie dośc, że sztucznie wyglądają to postarzają.
    No ba, na pewno bedziemy wyglądały dobrze :-) Już mamy to we krwi.
    Szkoda tylko, że ciuchy inne nam będa pasowac. Pewnie nawet jak 60tki z nas beda to też modnie i stosownie do wieku ubrane :-)
    Po 30tce nie jest żle, jak miałam 18 lat...to 30 to była już ciocia i wujo, hihi. teraz patrzę inaczej, nawet 40tka mnie nie przeraża.
    Dziewczyny, zawsze może zgłosić się do dr...Szczyta ;-) Pewnie nieraz oglądałyście ten program ;-)
    Mnie z takich urodowych małych poprawek to...chciałabym sobie zrobić parmametne brwi , zagęscić rzęsy metody Bollywood czy Hollywood, widziałam na FB, mega efekt.
    Innych operacji bałabym się, a jak Wy?
    Może kiedyś, zdecydowałabym się na jakiś zastrzyk na zmarszczki, sama nie wiem.
    Jak przy kp nie miałam sucho, wiem tylko, że dziewczyny które długo karmią tak mają, to jest normalne. Zawsze są żele na ten okres ;-)
    A i bez kp tez róznie bywa...Moja koleżanka całe życie tam sucho, dziwiłam się, bo bardzo czesto żele kupuje, a nie karmi.
    Ja jutro w domu, dziś byłam na szybkim spacerku, złapał nas najpierw deszcze, potem grad, dobrze, że miałam płachtę ochronną w koszu wózkowym.
    Niedawno dowiedziałąm się od znajomych, ze koleżanka w ciązy....10 lat po ślubie, bardzo pragnęli dziecka, leczyli w klinice, były inseminacje, tak za dużo mi nie mówili. Cieszę się, że im się udało.
    I sama jestem szczęsliwa, że jedno dziecko już w domu jest. Jednak starania nic fajnego, no chyba, że się udaje w 3 m-ce :-)
    Dziś tak mnie naszło, kolezanka z FB polubiła strone Bocian Białystok, kliniki i zajrzałam tam z ciekawości, a tam filmiki par, którym sie udało po In Vitro.
    Mój mąż tez raczej pomocny, ale sa sytuacje kiedy mnie irytuje. W nocy wcale nie wstaje, na szczęście dla mnie Julcia już większośc nocek przesypia. Zawsze spał twardo, nic go nie ruszało...albo po prostu mu sie nie chciało.
    Ale i tak sie polepszyło z męzczyznami i ich pomocą, jak byłam na chrzcinach to tatusiowie zajmowali się swoimi pociechami. Siostra cioteczna męża jest lekarką, miała akurat dyżur i był jej mąż z dwójką maluszków...Wspaniale dziećmi się zajmował.
    Mój czasami odkurzy, ale ostatnio rzadziej bywa, sezon w pełni, najczęciej przyjezdza na wieczór, rano jedzie i nie ma go te 2-3 dni.
    Wkurza mnie czasami, że mało nosi córcię i dużo czasu przed kompem spędza
    I do tego mój mąz miał większe zakupy zrobić, a kupił tylko parę produktów z listy, bo sie spieszył, wie, że bez auta mi cięzko w taka pogode wybrać się na kupy, a jeść coś trzeba...
    8 kg to niemało, mnie powoli już bolą barki. Julka chyba ma podobną wagę, jutro się przełamie i ją zważę.
    O wypłakiwaniu nic nie mów...Mam taki poradnik od siostry ciotecznej mężą (oj, mój mąz ma tych sióstr ciotecznych, zatrzęsienie), a tam....że można próbowac tej metody. I napisane tam jest jak to robić etapami, masakra.
    Przeciez jak dorosły jest zdołowany to zwykła rozmowa, tekst w stylu będzie lepiej albo przytulenie duzo dają. A dziecko, które płącze? Potrzebuje bliskości.
    Moja była w nosidełku. Wyjmowąłam ją ja samo polanie główki, potem z 10 min potrzymałam, bo bałam, że jak odłoę to będzie płakała. Ale na szczęscie nie :-)
    Moja Julcia tez często płacze i wkłada piąstkę do bużki. Może już górna jedynka idzie, nowe zabki dodatkowo męczą.
    Julcia też duzo też się slini....Jak robi sobie przewrotki czy pełza, robi obroty na brzuszkuo 180 stopni, wtedy po taich zabawach...zaslinione prześcieradło. Rękawki też czesto slini, az zmoczone sa.
    Moja córcia ma dziś słaby humor, marudna i płączliwa.
    O słodyczach nic nie piszę, jak byłam na spacerku kupiłam pudło lodów, małe Rafaello ( 4 sztuki) i ciasteczka na wagę. Miałam normalnie się odywiac, a tu znowu na obiad kanapki, słodycze i kawa.
    Chipsy chodza za mną już od tygodnia. Dawno nie jadłam, oj ciągnie do paprykowych Laysów...
    czytacie czasami mamęginekolog na FB? Niektóre artykuły fajne, ale....czuć tu parcie na szkło. Nieraz tej wiedzy medycznej za dużo.
    Wrócę jeszcze do fotelików...Jakie polecacie na drugi, po nosidełku?
    Lecę, odpisże więcje, Malutka płacze.







    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 kwietnia 2017, 18:58

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
‹‹ 204 205 206 207 208 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Masturbacja - 9 najczęstszych pytań o samozaspokojenie!

Masturbacja to jeden z największych tematów tabu - dlaczego tak się dzieje? Czy kobiety się masturbują? Czy masturbacja w związku jest normalna? Kiedy masturbacja może być niebezpieczna, a kiedy może przynosić korzyści? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego