Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 23 kwietnia 2017, 12:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella z ludźmi starszymi już tak jest. mój tata był na chrzinach, niechętnie to zrobił, wstydził się że sobie nie poradzi po udarze i wyobraź sobie, nikt zabardzo nie chciał z nim rozmawiać. On tez dzikus bo do nikogo nie podszedł, ale ludzie, mojego chłopaka rodzina pytala sie mojej mamy jak on sie czuje itp, a przeciez mogli do niego podejść i zapytać. mam trochę żalu o to do jego rodziny. Tak samo jego siostra z chłopakiem, on jest chrzestnym, zawsze jak wracali do Norwegii to przychodzili sie zegnac, w ogóle dużo chceli z filipkiem przebywac, a po chrzcinach nic. Dzisiaj przyszli dziadkowie, wzieli Filipka do kościoła, nawet nic do mnie nie zagadali, ale sie ciesze bo Filip też do nich sie nawet nie usmiechnął, mam te swoją satysfakcję. Mam wrażenie że jakoś sie zmieniło po tych chrzcinach, nie wiem czy to nie przez tate. Agnella ja też mam obawę, że coś sie stanie tacie jak wroci do domu i zostanie sam. Mama wyjdzie do sklepu, on cos głupiego zrobi czy zwyczajnie sobie nie poradzi. To już ten strach o naszych bliskich będzie nam do konca zycia towarzyszył. najgorsze że mam strasznie chce by po moim powrocie do pracy Filipek z nia został. ja bym chciała jej dac, ale się boje o tatę, będzie nieporadny, cos mu zrobi, nakrzyczy czy nadepnie i będzie problem. A też mama sie prawie obraziła jak jej powiedziałam że skladamy papiery do żłobka na wszelki wypadek. Echhh ciężko jest trochę. A Twoja babcia, rodzice jej nie chcą wziąć do siebie?

    Agnella nasi faceci tez nie są tacy chłodni i nam zawsze pomogą jak trzeba, w końcu sa tatsiami. Co nie zmienia faktu że są i tacy i tacy, mój tez non stop gry i gry, denerwuje mnie to. Jeszcze w weekendy go nie ma bo sędziuje, w tygodniu wraca najwczesniej o 18, a często go nie ma dlużej i dopiero widzi malego przy kąpieli. Czasem mi nerwy puszczaja, juz mu wczoraj wygarnęłam że dziwi sie że czasem nie mam cierpliwości do Filipa, jak jestem z nim 12 godzin dziennie sama i w nocy wstaje, to mam tez swoje granice.

    Dzisiaj Filip znowu rekord, usnęlismy razem po 21, obudził sie o 6:30. W nocy wstawalam i włączalam mu szumisia jak sie kręcil. ma takie zrywy że tyle śpi, ale chyba idzie mu kolejna jedynka bo na nowo zaczął wkładac do buzi wszystko, śpiewa sobie przy tym, gada, kwili, mysle że musi go swedziec. Zamowilam mu taka szczoteczke do masowania dziąseł z baby ono, zakłada sie na palec i masuje, mam nadzieję że mu ulzy. Agnella czytałam że pierwsze zeby to pół biedy, często rodzice nie zauważają tych pierwszych ząbkow, ale dopiero potem zaczyna sie hardkor. No zobaczymy.

    Fajnie Twoi znajomi tyle się starali o dzidzie i sie udało, jednak starania sa stresujące, co by nie mówić. ja się ciesze że już to jedno dziecko mam. Jak sie uda drugie to super, ale już jedno mamy. Czasem na forach czytałam żale dziewczyn które sa podlamane bo nie moga zajść a maja już...2 lub 3 dzieci. Zawsze było to dla mnie niewiarygodne że można sie dołować że nie można zajść w ciąże z 3 czy 4 dzieckiem.

    Ale sie rozpadało, masakra. Leje strasznie. Identyczna sytuacja jak tydzień temu, bylo super przed 13, a na chrzciny sie rozpadalo. Dzisiaj moja koleżanka ze szkoły rodzenia ma chrzciny, nie trafiła tez z pogoda a tez chciała sloneczko. jak każda z nas. Dziewczyny, wyprawiacie przyjęcie na roczek?

    Ja wczoraj zjadłam chipsy znowu, sunbites takie krakersy, cała paczke wciągnęłam :(. Dzisiaj ciasteczka już do kawy poszły. Agnella mame ginekolog śledzę, ale mam to samo zdanie, ma parcie na szklo. Przeczytalam kawalek jej książki instaserial o miłości, ona ma strasznie wysokie mniemanie o sobie, co tez troche w tej książce niby żartem mówi. Kase niezłą robi, teraz te segregatory jeszcze wypusciła ciążowe. I cwana jest, bo kasuje komentarze z hejtem. Tak to sobie kazdy może pisać bez hejtu cwanie. Sledze tez mama pediatra, ta to z kolei o szczepieniach ciągle pisze, juz do znudzenia.

    Agnella ja sie ciesze śże my kupilismy już wszystko przed porodem, w pakiecie nosidelko, baze i fotelik. Mamy wszystko z firmy be safe. Zastanawiam sie tylko kiedy młodego dac do fotelika, jak już siedzi co nie? mam problem bo Filip już wyrasta z nosidelka niestety, jak go włoże do samochodu, to nozki juz sięgają tylnej kanapy. Za chwile zacznie mu byc ciasno. Szybko rosnie. No i nie wiem co z tym fotelikiem.

    Agnella bardzo dobrego argumentu użyłas przy tyt wyplakiwaniu. \Będe tak mówić jak ktos mi uwage zwróci. I napewno nie mam zamiaru dziecka zostawiać na wyplakanie. Owszem czxasem nie od razu do niego ide jak popłakuje, bo coś robie, ręce mam upaćkane czy coś. Ale tak, nie zostawiam go nigdy płaczącego. Nie rozumiem jak mozna tak było robić kiedy. Mama mi mowila że moja siostra wyla calymi nocami a tak ch wtedy uczono żeby dziecka nie brac bo sie przyzwyczai. Jezu, wiekszej bzdury nie słyszałam. Z resztą teorie o przyzwyczajeniu zostaly juz obalone. nikt nie rozumie że dziecko to człowiek a nie podczłowiek i potrzebuje zwyczajnie bliskości. Skoro ja sie do moejgo chłopaka w nocy przytulam i to lubię to chyba normalne że dziecko też w nocy chce sie do mnie przytulic. To logiczne.

    Agnella a ten efekt Bollywood to dlugo trwa? Co ile trzeba powtarzać? moja dobra koleżanka z pracy co jakis czas robi sobie botoks na czole i wypełnia usta. Tak delikatnie. Gdyby mi nie powiedziała to bym myslała że po prostu tak wyglada. Ona ma 34 lata, botoks robi sobie od 2 lat. Akurat o usta sie nie dziwę, bo ma takie cieniutkie, i faktycznie nie wygląda w ogóle jak po botoksie, nie takie śledzie. Ale czoło, w sumie nie zauwayzłam zmarszczek a znam ją długo. no ale kobieta zawsze sobie coś wynajdzie. Doktora Szczyta znam i oglądalam haha, do niego sie dostać to graniczy z cudem, rok czekania. JA jak widze efekt tego botoksu u tej kumpeli to sobie mysle że może to nie takie złe. Ale jest jeszcze jeden taki chirurg z Warszawy, wszystkie celebrytki u niego sie rtobią, i on np powiedzial że kobieta nie powinna sobie robic botoksu do 40 roku życia, kiedy sie diametralnie skład skóry zmienia. Do 40stki wystarcza zwykle odmładzające zabiegi kosmetyczne.

    No i znowu świeci słońce, dziwna ta pogoda. Ma sie dopiero zrobić lepiej po majowym weekendzie. Agnella, kiedy na agro :)?

    kas, co u Ciebie?

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 24 kwietnia 2017, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak nocka?
    U mnie spokojna, Juleczka raz zapłakała, dałam smoka i po kłopocie, nie była głodna, usnęła o 23 do 7 spała.
    Niby ostatnio się wysypiam, ale mimo to padnieta jestem.
    Moja mama moze pomóc, nie pracuje, ale...raczej nie garnie się do tego, choć mówiła, że chętnie Juleczką zajęłaby się. Słowa to słowa...Do tehgo ma miec jakiś kurs w UP, zobaczymy. W pól czy roku może dużo się zmienić. Nie wiem, ale chyba najwygodniej byłoby mi oddać do złobka.
    Planuję póki co na wychowawczy na troszkę. Jak pomyslę, że jeszcze tylko pół roku....szybko zleci.
    Straszne z tym wypłakaniem się, teściowa podobnie...Oj, ja nie raz i nie dwa tak robię, że mała krzyczy, troszke płacze, idę wtedy kiedy mam suche ręce albo spłucze buetelczkę.
    Jak ja nie lubię rad, na święta sie nasłuchałam...teśc uparcie twierdzi, że Julcia ma krzywa główkę z przodu, i to strasznie....Ja nic nie widze, lekarze też...Był pewnien czas, ze faktycznie, ale z tyłu, było bardziej na prawo, ale już się wyrównuje.
    No i taka rada, uważaj dziecko jak spojrzy na słonce to oslepnie. Ponoc jakiś jego znajomy poszedł z wnusiem na łakę, dziecko, półroczne spojrzało w słonce po 12.00, czyli w szczycie i....oslepło.
    Pewnie już taki sie urodził ten chłopczyk, wiadomo, ze trzeba unikac takiej ekspozycji na promienie słoneczne.
    Babcia co chwilę mnie strofowała, dosłwonie jak uczniaka, cocia tez, nosz kurcze....Że kołyszę dziecko po jedzeniu, leżaczek samo zło, powinnam pod niego kocy kłasć, bo za twrado i zimno dziecku, nózki sobie na nim obija itp ;-) Nawet babcia potem macała leżakowskiego, no musiała sprawdzić czy dobrze mówię. Z mamą na siebie spojrzałyśmy, ale nic nie komentowałyśmy już i udawałyśmy, że nie widzimy.
    Cały czas uwagi, że czas pieluszkę zmienić, bo dziecko gaworzy głośniej, Kurcze, chyba już poł roku zajmuję się swoją córcią....
    Kasia, nigdy rzęs nie robiłam, ale kiedyś dlaczego nie. Boję się tylko, bo mam wrazliwe oczy, żeby angora nie było.
    Moja mama kiedyś zrobiła i dostała zapalenia spojówek. Mamy podobnie wrażliwie oczy.
    Ale kusi mnie....Pewnie co 3-4 tygodnie trzeba uzupełniać.
    Biorę pod uwagę Bbay Safe, no własnie koleżanka już w 6 m-cu przełozyła dziecko do fotelika, a nie siedziało. Sama nie wiem, moja tez wyrosła, ale nie siedzi.
    Wreszcie obejrzałam Pit Bulla, zawsze to jakiś relaks. Cieżko o taki czas tylko dla siebie, brakuję mi tego.
    I dziś mam wychodne :-) Albo fryzjera albo galeria...Spróbuję się wcisnąc na farbowanie, super by było z tą opcją.
    Ja dziś pewnie skuszę się na chipsy, już taką mam ochotę, że Laysy na obiad będą.
    Faktycznie, mając już jedno dziecko ciśnienie powinno być mnijesze....Moja koleżanka mimo że miałą już swojego Adasia, to co miesiąc płakała,że w ciązy nie jest. A teraz jaka szczęsliwa, w sieprniu termin, no i już mysli o 3.
    Do 40 tki mamy czas, pewnie się uda :-)
    Duzopar blisko 40-tki przedłuża taką młodośc w domu, mają dzieci odchowane,w wieku od 8-12 lat, a nowy maluszek.
    Taka prawda, że nasze dzieci sa na jakiś wypożyczone...Jak będą nastolatkami nie będziemy już takie najwaznijesze. Jak zacznie się szkoła, to będzie wazniejsza pani, co powiedziała, pan od w-fu, koleżanki i koledzy...Dlatego teraz mamy najpiękniejsze chwile macierzyństwa, a czas szybko leci.
    Żal Twojego taty z tymudarem....Przykro, że tak na chrzcinach tak z zachowaniem do taty, wiem jak to jest odnosnie rodziców co i jak ktos sie zachowuje, żal w sercu jest....Może rodzina ze str chłopaka bała sie podejść, spytać...Róznie ludzie reagują.
    Wczoraj był mój tata, od świat go nie widziałam co prawda, czyli niedawno....ale jakoś sie posunął, taki chudy....Pracuje dużo,w ogóle nie odpoczywa...Jakoś bardziej żal tatay niż mamy, a latka im lecą.
    Moja Juleczka ma dalej na policzkach krostki, nie wiem czy tood alergii czy...od ząbków, nierazobiło mi się o uszy ioczy na necie, że to tzw wściekła ślina, ta od ząbkowania i sta krostki.
    Dziś jak myłam Juleczkę z rana to na brzuskzu znowu jakby takie chrostkowate...Na szyjce ma też jakby liszajec. Nie wiem czym to smarowac, zadzwonię do lekarki jak samo nie zejdzie.
    Kiedy mas z teraz z Filipkiem spotkanie związane z tym badaniem na alergię?
    Kas, co słychać?


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 kwietnia 2017, 09:59

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 25 kwietnia 2017, 08:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem,jestem :-) czasu mało,znowu duzo odwiedzin i w wolnych chwilach mamy nowe jeszcze zajecie,wszyscy ukladamy puzzle :-) super,sprawa. Kupilismy z Trefla 2000 elementow,no nie powiem,dość trudne,ale jest zabawa :-)

    Wczoraj byliśmy na szczepieniu. Robert waży 7670g,wage urodzeniowa spadkowa podwoil,ale lekarka mowila że na rok na pewno nie potroi,bo 11-12kg waza dzieci dwuletnie a nie roczne,może przybrac jeszcze max.2kg.
    Pozatym wszystko ok,ząbków ani widu ani slychu,wtedy ta temperatura to musiala byc infekcja,a że kp to szybko zwalczona.
    Po szczepieniu na razie normalnie,żadnych objawów.

    Dietę rozszerzamy,Robert lubi na razie tylko obiadki Gerbera i tylko z marchewka,zjada pół sloiczka zzupki kaszą manną. Dynią plul,ziemniak i pasternak tez na nie. Agnella jak się u Julki objawialo to uczulenie na gluten?

    Kasia teraz już ombre mam bardzo delikatne,zeszlam do cieplego blondu,koncowki jasniejsze,no i farbowanie teraz będzie czesciej,pewnie co. 1,5ms bo mi okropnie szybko wlosy rosną,jak mialam ciemna gore.
    Laski na pewno bedziemy nienie ma co :-) ja obecnie zmarszczek zero,mam to szczescie z cerą że zadnych wypryskow,pryszczy itp.nigdy nie mialam,jedynie nosek przypudruje,troche bronzera i jest ok. Teraz w rossmanie jest promocja -50% na produkty do makijazu. Na botoks nigdy bym się nie odwazyla jednak,makijaz ppermanentny jest ok,lekki zarys ust czy kreska na oku,duzo kolezanek ma :-) ja mam na razie tylko brwi;-) rzesy mam bardzo dlugie ii geste,Robert po mnie,aż lekarka się wczoraj smiala ze ma oczka jak dziewczynka.

    WsZystkie rady biorę przez palce,w zabobony nie warto wierzyc :-)

    U nas roczek obowiazkowo impreza jak na chrzciny podobnie i w Kosciele tez jest błogosławieństwo dziecka. A u Was jak?

    Kasia u mnie na dole bardzo mokro :-) jest poslizg hihi sucho to na pewno nie od kp,taka natura może.

    U nas dziś ladna pogOda,znowu cieplo,ostatnie dni masakra,zimno brrr.

    Milego dnia :-)


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 kwietnia 2017, 08:06

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 25 kwietnia 2017, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie też zabieganie...Dziś porządki, do tego wciągnęłam się w Pit Bulla, obejrzałam dwa ostatnie odcinki...mąż wczoraj siedział cały dzień w domu i na wychodne wybyłam :-) Nacieszył się córeczką, w koncu troszkę go nie było.
    Szkoda, że fryzjerka nie miałą jak mnie przyjąc, siedziała na szkoleniu, ale pewnie i tak by się nie udało w tym samym dniu.
    Kiedyś uwielbiałąm układac puzzle :-)
    Jakie plany na dziś?
    A dziś luzik, siedzimy z Julką same, pewnie długi marsz będzie, zakupki i wiadomo potem jak dzień od karmienia do karmienia ;-)
    Tez mam cerę bezproblemową, nigdy tradziku, wyprysków, błysku...Najgorzej, ze sucha, muszę dobrze nawilżać.
    U nas na roczek Juleczki będzie imprezka w kameralnym gronie: moi rodzice, teściowie i bracia, pewnie babcia z ciocią :-)
    U męża liczna rodzina, jesli chodzi o rodzenstwoi cioteczne...A jego bracia i siostry mają dużo dzieci, zbankrutowałabym, a do tego nie lubię takich częstych spotkań rodzinnych....Dlatego się wykruszyłam i nie chodzę na kinder bale, sama potem nie muszę zapraszać.
    Do kościoła nie chodzę, więc nie wiem czy u nas w parafii jest takie błogosławieństwo na roczek maluszka.
    Tez mam ciemną górę, szybko włosy rosną, szczególnie wiosną, latem...tak szczerze, to chciałabym już siwieć, nie miałabym problemu z odrostem przy jasnych włosach.
    Dobrze, że Robercik ładnie znosi szczepienie.
    Czyli z tym potrojonieniem nie takie wązne, widocznie teraz z tym słabym przyrostem ok.
    Moja juleczka też lubi marcheweczkę. Nieługo będe gotowała domowe obiadki, chyba kupie jakaśksiążkę z przepisami dla malucha, jakie proporcje dawać.
    Po glutenie wyszły krostki na drugi dzień, zastanawiam się tylko czy to nie od śliny ząbkowej, ponoć tak może być. Dodatkowo ma na szyjce, albo od szaliczka albo od glutenu, tak jakby mały liszaj.
    Z nowej dietki Julica najbardxiej lubi kaszki z owockiem, je jak szalona.
    Konczę, jeszcze w szlafroku jestem, taka laba z rana, a zaraz na spacerek, póki aura znośna :-)
    No tak kwiecień, co przeplata trochę zimy, troche lata ;-) Jeszcze troche i lato bedzie :-)


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 kwietnia 2017, 10:34

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 27 kwietnia 2017, 07:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, co u Was? Jakie plany na dziś?
    Ja wczoraj chatę szorowałam, oczywiście na raty, ale miałam syf, jednak lepiej się żyję jak czysto w domku.
    U mnie mąz zostaje, ale do 15 tej musi sprawy z projektem załatwic, więc jako takiego pożytku nie będzie z wychodnego, ale po południu będę próbowała się wcisnąc do fryzjerki.
    Jak nocka? U mnie wyjątkowo pobudka o 1,30....dawno już tak nie było, najwczęsniej jak już coś to Julcia wstawała na mleko o 4. I nie chciałą potem spać, to książki czytałam, zabwaiałam, nosiłam, aż ze zmęczenia się położyłam i obie usnęłyśmy :-)
    Dziewczyny, jak zielonkawa kupka to alergia??? Nie wiem czy tood kaszki czy od kurki.
    Jednak z tym rozszerzaniem diety ostrożnie.
    Niedługo będę gotowała obiadki, Julka odrzuca mleko zza dnia, jak widzi łyżeczkę, kaszkę czy słoiczek to bużkę otwiera chętnie. Chyba taki czas, że dziecko potrzebuje nowych smaków, produktów.
    Kurcze, myslałam, że mi się uregulowało, a znowu chyba cyrk wraca sprzed ciązy, w tym miesiącu zero śluzu pł., znowu owulację będę miała rzadko.
    Najwazniejsze, że jedno dziecko już jest :-)
    Jak będę się starała, chyba jednak o metce pomyślę.
    A Wy jak skonczycie kp będziecie na diecie na IO? Bo u mnie nie ma kp, a są...słodkości codziennie. Ciekawe czy tym sobie nie psuje organizmu, hormonów.
    Kasia, jak ząbki u Filipka, idzie ta górna jedynka? U mnie Julcia strasznie marudna, pcha sobie tylko gryzaczki do bużki.... też podejrzewam, że wyrzyna się nowy ząbek.
    Od pn nareszcie ma być ładna pogoda :-)
    Dobrego dnia :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 kwietnia 2017, 07:51

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 28 kwietnia 2017, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas leje non stop od kilku dni,zimno przy tym 3-5stopni,no pochlastac sie mozna:-( Robert marudny chyba, przez to ciagle siedzenie w domu,majowka zapowiada się domowo:-(

    Agnella zielone kupy to chyba po mm normalne :-) mój teraz robi takie bardziej zbite,jedna na dwa dni.
    Ostatnio zjada mi już ladnie pół malego sloiczka zupki z kaszą manną,popoludniu daję mu deserek owocy,też zjada pol sloiczka. Dzis sprobuje dac mu wody do popicia. No i nie wiem czy te kaszki pozniej to na śniadanie czy kolacje podaeac? Hmn. To Julka za dnia mleka nie chce z butelki?

    Agnella ja tam na diecie zadnej katowac się nie będę,moze troche ogranicze slodkosci,ale bez przesady,cos się od zycia też nalezy :-)
    Przy staraniach jednak chyba bym metke brała,nie zaszkodzi :-)

    Mnie to siedzenie w domu wykończy,albo znowu przytyje albo zbankrutuje przez h&m online hehe
    Gdzie to słońce???
    Jak u Was?

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 28 kwietnia 2017, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Różnie z tymi kupami, przy mm najczęsciej zielone sa jak się zmienia mleczko -
    miałam tak przez tydzień jak na 2 przeszłam.
    A teraz odstawiłam kaszkę z owocami lesnymi i są znowu zółtawe.
    Bezpieczna kaszka to Sinlac albo ryżowa z Bobovity.
    Ja daję kaszkę Julci na drugie śniadanie, porcja taka na 180-200ml.
    Wiem, że tez można na wieczór.
    Ładnie Robercik je nowe rzeczy, widac, że Twój synuś jest gotowy na rozszerzanie diety.
    Kas, a te zupki robisz sama czy ze sloiczka? Ja od poniedziałku zacznę podawac już własne obiadki, kupiłam dziś pierś z indyka i zamroziłam malutkie porcje :-)
    Pediatra mówiła, aby mięsko gotować oddzielnie, dopiero potem łaczyć z jarzynkami.
    Mam fajne przepisy z neta, jak chcesz mogę tutaj zapodac.
    Mleczko Julka chętnie zje z rana, potem ma swoje widzimisie i nie chce, wypije ledwo 50 ml...
    Tez mam dośc tej pogody, kiszę się z Julką w domu :( I słodycze w ruch, dziś tez nakupiłąm swoje ulubione słodkości, w aucie loda jadłam, najgorzej miec jakies zapasy w domu i deszcz zza oknem...;-)
    Najgorzej, że brak pomysłów na zajęcia dla dziecka, wszystko już nudne dla Juleczki.
    A spacerki to jednak radocha, Julcia lubi obserwować co się dzieje, śmieje się do mnie, potem łądnie spi.
    Jeszcze trochę i bedzie cieplej, nie moge się doczekać.
    Na szczęscie turyści sa, ja w taką aurę nie jechałabym, nie chciałoby mi się.
    Jakie plany na majóweczkę? U mnie domowo i sama z Julką. Dziś mąż po południu pojechał na agro, musiałam dziś kupę spraw pozałatwiac i z jego auta korzystać.



    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 kwietnia 2017, 18:36

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 29 kwietnia 2017, 13:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze ale zabiegana ostatnio jestem. Filip daje nieźle popalic, chyba skok jakiś, teraz przypada niby. Spi ladnie, ale usypianie to koszmar. Już sie przestałam szczypać, jak nie chce spac to zostawiam go w łózeczku z szumisiem i dopiero jak zaczyna płakać to ide i usypiam. Już nie walczę. Mimo wszystko to jest stresujące i tak, takie czekanie czy uśnie czy nie. Wczoraj usnął znowo sam, nie miałam siły usypiac, odłożyłam i usnął. Pobudka o 4 rano i o 8. Dodatkowo wyszła mu druga jedynka dolna, pediatra na szczepieniu powiedziała. Szczepienie zniósł dobrze, na drugi dzień mial tylko biegunkę, 4 kupy zrobil, z czego 2 to woda. Dużo go karmiłam, sam nawet chciał dużo jeść, jednak mały organizm potrzebuje sie napoić. Temperatury nie miał. kolejne szczepienie 7 czerwca ale przełożę, urlop mamy i chcemy nad morze jechać. Mam nadzieję, że skok sie skończy szybciej niż 4 tygodnie, jednak jest to męczace taka maruda za dnia i nocy.

    Ja sie cieszę że z jedzeniem nie będe miała rozkminy. Poniewaz idziemy blw, mały będzie jadał z nami ze swojego albo mojego talerza to samo co ja sobie nałożę. Także nie będe nic specjalnego dla niego przygotowywać, to co sobie ugotuje to mu podam. Będzie chcial jeść, to super, nie będzie jadl to nie będzie tragedii :). I tak mleczko to podstawa.

    Agnella ja też mam ostatnio śluz owulacyjny a potem sucho. Dziewczyny na grupie na FB piszą że u nich tez sahara przy kp. Teraz sobie przypomnialam, że ginekolog który mi ten zabieg robił to mówił że z calego zabiegu najbardziej nieprzyjemna jest ta częśc z wziernikami przez suchość po porodzie, ktora dodatkowo potęgowana jest jesli matka karmi piersią. Także sie nie martwię :). Wiecie co ja nie wiem co z metka, napewno przed kolejnymi staraniami zamierzam wykonac pelen pakiet badan jak przed pierwszą ciążą, uwazam i tak że w moim wieku to podstawa :). nie moge sobie pozwolić na czekanie aż się uda, wole sie przebadac na nowo od stóp do głów że tak powiem.

    Dziewczyny ale czemu wy siedzicie w domu w taka pogodę? W zimie to samo było i sie wychodziło. ja normalnie zakładam folie na wozek i idę. Zauwazyłam że jak nie mamy spaceru to jest bardziej marudny, jak zrobimy spacer to lepiej śpi i tyle nie marudzi. U nas spacer teraz codziennie mimo zimna i deszczu. Młodemu troche odslaniam folie i gondole byle nie kapało i sobie patrzy na świat. Dzisiaj u nas słonce ale zimno. Od jutra niby lepiej, ale pogoda na kolejne dni to max 15-16 stopni i nadal przelotne opady. Oj ta wiosna nas nie rozpieszcza niestety.

    Dziewczyny jakie plany na majówkę? U nas jutro startuja wyścigi konne i zaczyna sie wielka majówka na torze, idziemy z młodym jutro popatrzeć. W poniedziałek znajomi przychodzą do nas. znowu zleci. Leci dzien za dniem, moj chłopak to mi ciągle powtarza że no już niedługo do pracy wracam. Jakie niedługo? No ale nie oszukujmy sie, czas leci. Agnella Ty wracasz w styczniu do pracy? Bo Ty Kas zostajesz na wychowawczym z tego co pamietam?

    U nas tez waga w miejscu. 8 kg na szczepieniu, tyle samo było dwa tygodnie temu przy wazeniu w domu. Sa dzieci ktore potrajaja wage na roczek. Ja myśle, że Filip spokojnie dojdzie do 9 kg na 12 miesięcy. Bo to się od spadkowej liczy a nie od urodzeniowej, a on spadkowa miał 3 kg. Ale mam tez znajomych co ida strasznie wolno z wagą. W ogole mama mi mówiła, ze moja siostra urodziła się z waga 2800 w 8 miesiącu, 10 kg wazyła na... 2 lata. Tak samo chyba ze wzrostem, juz nie będzie tak intensywnie. filip ma 69 cm, nie wiem jaka norma przyrostu jest na kolejne miesiące? ile mierza wasze dzieci?

    Agnella jedna zielonkawa kupa to ok. Jeśli poza tym nic sie nie dzieje to nie ma strachu. Jak u Julci ząbki? coś idzie na górze czy tylko podejrzewasz? Kas a u was? Agnella ładnie z Julcia sie na zdjęciu prezentujecie :).

    Kurcze nie moge tych tacek znaleźć do karmienia, Kas, gdzie ty kupowałaś te tacki czy talerzyki na przylepiec? Musze do hurtowni sie udać, może tam będa mieli.

    Agnella masujesz czyms dziąsełka Julci? Ja kupiłam taka mini szczoteczke do masazu z baby ono co sie na palec nakłada i masuje, Filip sam wystawia zabki i sie cieszy, śmiesznie to wygląda :).

    Ok szykuję sie na spacer, mały sie wybudził i szaleje. Ostatnio zaczął piszczeć z takim krzykiem i sie cieszy z tego. A to głosno jak nie wiem.

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 29 kwietnia 2017, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My dziś nareszcie pospacerowalismy :-)
    Kasia nie wychodzilismy,bo u nas były wichury z deszczem i sniegiem,co dla mnie jest niezbyt przyjemne,dzis była lekka mzawka tylko,w deszcz lekki bez duzego wiatru też wychodzimy :-)

    Robert okazal się byc zarloczkiem,polubil jedzenie z lyzeczki,aż cieszy się i buzię otwiera na sam jej widok :-)
    Wprowadzilam mu śniadanie:kaszka bezmleczna Hipp z musem owocowym i zupka z kaszą manną. Kaszki zjadł dzisiaj 100ml i plakal jak się skonczyla:-('zapil cyckiem :-) próbowaliśmy już jabłko i banana,smakuje,obiadki dalej z Gerbera,niedługo będę dawać.zoltko i mięso,za ok.2ms wprowadzimy deserek,na razie te 2posilki skoro.mleczko to podstawa :-)
    Kasia a jak przy tym Blw podaje się mieso? Bo samo jest suche...no i kaszek nie daje się? Bedziesz czekac aż Filip usiadzie czy po 6ms w bujaczku?
    Aha,daję Mlodemu wodę z niekapka,coś pociagnie ale denerwuje się bo nie mozna ssac jak cyca :-)
    Agnella Sinlac nie polecaja głównie ze względu na cukier,a kaszki ryżowe mogą zapierac,trzeba uwazac. Ja daję jaglaną Hipp ryżowo-kukurydziana na wodzie.
    Obiadki daję na razie ze słoiczka,pewnie za miesiac zacznę już gotowac,choc corka dlugo preferowala sloiczki,zobaczymy.
    Agnella podziel się przepisami :-)

    Robertowi też się w domu nudzi jak jesteśmy sami,uwielbia towarzystwo siostry.
    Dziś przebierala go za księżniczkę haha

    My spimy dalej razem,przynajmniej się wysypiam,Robert je kiedy chce,karmię go wlozku,raz wstaje żeby go przebrac.

    Ja nie wiem ile Robert mierzy;-)

    Jutro mamy gosci,przychodza znajomi,w poniedziałek jak dopisze pogoda wyruszamy w plener rowniez ze znajomymi i dziećmi :-) fajnie że zabieracie Filipka na konie :-)

    Kasia te tacki i miseczki TT zamawialam przez allegro. Ostatnio widziałam że mają też w Gemini m.in.miseczki z przyssawka BabyOno. Łyżeczki najlepsze dla Roberta z Babydream :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 29 kwietnia 2017, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaa bo u was to pogoda jednak trochę gorsza. No w taka wichurę to nie ma co. U nas tez ogólnie wiało mocno ale jakoś gondola dała radę, dzisiaj wyszliśmy jak akurat słoneczko zaszło, pare kroków zrobiłam i lunelo jak na złość :/. Ale w teorii od jutra juz ładnie.

    Kas fajnie ze Robercik tak polubił łyżeczkę, nie wszystkie dzieci tak maja. Kolezanka dzisiaj po raz pierwszy podała łyżeczka jedzenie dziecku, ma 5,5 miesiąca, starszy o kilka dni od Filipa, i ja opluł :). Ale to chyba tez na początku normalne. Kas, przy BLW dziecko jesli nie siedzi samodzielnie, to moze siedzieć na kolanach rodzica ale warunkiem jest by siedziało pod katem prostym, żadnego pochylenia. Mięso podaje sie tak samo jak cała resztę, czyli w słupkach długości ok 5 cm (dziecko chwyta cała raczka w tym wieku, wiec cześć pożywienia jest w piąstce a druga wystaje wiec kawałki musza być na tyle duże by wystawały z piąstki ale nie za duże :) ). Wołowinę, wieprzowinę kroi sie wzdłuż ścięgien zeby łatwiej dziecko oderwało kawałki i zulo, a drób kroi sie w poprzek ścięgien bo jest zbyt kruchy i mógłby sie rozpaść. Faktycznie jest suche, sposobem na to jest gotowanie na parze bo wtedy jest bardziej mokre - ja gotuje ogólnie na parze. A drugi lepszy sposób to namaczanie :). Można przygotować sosik albo wlasnie papkę - zmielona marchewka, brokuł, guacamole czy inne cuda i pokazanie dziecku ze można cos wrzucić do środka i namoczyć - od razu przy okazji dziecko pozna więcej smaków. Ja tak zamierzam zrobic wlasnie z mięsem, chlebem. Przy BLW można wszystko podać co ty jesz, kaszkę tez, chociaż akurat co do kaszki to czytałam ze nie jest ona tak pożywna az. Kaszka wzięła sie stad ze w dawnych czasach była po prostu tania i łatwo sie ja robiło wiec podawano to dzieciom. Nie dlatego ze za tym sie cos kryje. No i zostało to jeszcze do dzisiaj. Tak sie po prostu juz utarło. Ogólnie jesli chodzi o żywienie to w tej książce czytałam ze do 1 roku nie powinno sie podawac mleka krowiego samego w sobie (moze być w innych produktach jak sery czy nabiał inny), soli (ostrożnie), pieczywa pszennego ale tylko ze względu na zawartość soli (nie więcej jak 2 kromki dziennie), miodu, otrębów i płatków i ogólnie razowych przetworów ze względu na zbyt duża zawartość błonnika który hamuje wchłanianie żelaza. Gluten można od razu. I wodę do picia obowiązkowo dziecku na mm, dziecku na piersi nie trzeba choć warto, by go ogólnie nauczyć pic wody.

    Ja musze pochodzić za tackami, widziałam tez te łyżeczki :). I miskę z baby ono. Ja bym chciała talerzyk wlasnie :(. My mamy szklane i nie chce zabardzo dawać mu szklanego, wiadomo. Ostatecznie kupie zwykle plastikowe i zmontuje sama jakis przylepiec haha :).

    Kas w sensie ze Robercik tak sie przyzwyczaił do spania czy tyle sie budzi? Jak go próbujesz odkładać to sie budzi?

    Dziewczyny jakie macie fajne zabawki dla dzieci? Filip dostał na chrzciny garnuszek na klocuszek z FP śle szczerze mówiąc dopiero teraz zaczyna cos tam z niego rozumieć. Chciałabym mu kupić jeszcze pianinko ze Smiki chyba jest, u koleżanki sie bawił i podobało mu sie, naciskał wszystkie klawisze i sie cieszył jak świecą. Zastanawiam sie jeszcze nad szczeniaczkiem uczniaczkiem. Podobno hitowa zabawka Hmm. Kas fajnie ze macie dwójkę, to jest tez inaczej jak w domu rodzeństwo. Moze sie tez bawić ze sobą i nie trzeba tak dziecka non stop doglądać.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 30 kwietnia 2017, 08:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak nocka mineła? U mnie spokojnie, Julka zasnęla o 23 i do 6 dała pospać.
    Od rana szoruję chate, wena przyszła, od podłog do mycia kafelków, od piątku robię to na raty :-) Jak tak czyściutko to az miło w chatce.
    Majóweczkę spędzam w domu, w poniedziałek przyjdą bracia, moze grilla odpalimy. A mężowi uda się na wtorek zostac. Trochę smutno bez małżonka, dobrze, że mam Julcię :-)
    Powiem tak, u mnie bez planów z pracą, co ma być to będzie ;-)
    Myslę nawet za 3 miesiące się starać o bobo, nie ma co czekać, powoli presję czuję, latka lecą i przede wszystkim się chce. A ze staraniami może zejść nawet do roku.
    No własnie...planuję nie wracać jednak, przemyślalam sobie parę spraw...Wolałabym ciążę, ale pewnie nie pójdzie tak łatwo i szybko, więc wyboru nie mam.
    Zobaczę jak to wyjdzie....Los może mi dopomoże, na co liczę...Na luzie mam na razie te plany. Będę się martwiła we wrzesniu, pażdzierniku, kiedy z firmy będami umowę przedłużali. Najchętniej bym poszła do nowej job, a więc już niedługo powinnam szukac. Ot, tak to u mnie pokręcone wszystko.
    Ja się dokłądnie nie badałam, nie posżłam do kliniki, jakoś nie byłam przekonana, także nie robiłam drożności jajowodów ani większych wymaganych badań, jedynie FSH, TSH, LH i androgeny, bo miałam podejrzenie pco, ba, nawet pewna byłam, że go mam, bo tyle lekarzy mi to mówiło. Okazało się,że jajniki sa budowy policystycznej i owulacje są, ale rzadziej niż przeciętnie. Więc już wiem, że będzie utrudnienie.
    Męża na badanko tez wysłałam i miał dobre wyniki.
    Na razie zostawię badanka, jak długo nie będzie wychodziło to wtedy pójdę do swego gina, metkę wezmę, kwasik pobiorę.
    Kasiu, a jakie konkretnie badania chcesz zrobić, np morfo i pakiet hormonów?
    Kiedy planujesz drugie dziecko?
    Wczoraj byłam zmuszona iśc na spacer, zabrakło rzeczy spożywczych...Lało i zimno, straszny wiatr, nie chcę mi się chodzić w taką aurę, moknąć i marznąć, nic przyjemnego.
    Dziś już ładniej, na pewno spacer będzie dłuższy i nie tylko do sklepu.
    Moja Julka 7900 waży, sporo. Powoli czuję dolny odcinek kręgosłupa odnoszenia córci.
    Twój Filipek miesiac młodszy, a tak ładnie waży, nie ma co się martwić.
    Wracając do samodzielnego siedzenia dziecka...Mojej koleżanki synek młodszy o tydzień, a już siedzi. Troszkę się martwię, bo Julcia przechodzi regres, niedawno ładnie się podnosiła, tak teraz tylko głowkę z ciekawości podrywa do góry. A niedługo 7miesiąc, jak nie patrzeć.
    Ja o piesku uczniaczku też myslę na tak i na pewno kupie. Pianinko tez dobra sprawa.
    Miałam własnie Was pytać o zabawki, niedługo macierzyńskie na koncie, a więc bedzie można zaszaleć i kupić coś Juleczce.
    Moja Julcia tez kocha jedzenie łyżeczką, pije już z niekapka.
    Dziś zrobię jej domowy obiadek, mam indyczka, marcheweczkę...I kleik ryżowy na zagęszczenie.
    Ja kaszki robię na mm, więc są pożywne.
    Zamówiłam na necie kaszki Holle, jaglaną równiez.
    U mnie chyba górna jedynka idzie, za tydzien się okaże czy to to :-)
    Nie masuję Juleczce dziąsełka, nie smaruję również żądnymi żelami.
    Koncze, bo Julcia mi płacze.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 30 kwietnia 2017, 08:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    https://www.maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=58871
    https://www.maluchy.pl/kuchnia_malucha/6-miesiac.html
    Resztę doślę :-)

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 30 kwietnia 2017, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas nocka z jedna pobudka o 2. Małego przeciagnelismy wczoraj, az zabardzo, po kąpieli juz sie darł wniebogłosy :(. Usnął szybko, a my zdążyliśmy jeszcze dwa odcinki serialu wciągnąć :). Pobudka o 8.

    Dzisiaj słonko swieci, idziemy na wyścigi, przy okazji obiad sobie z grilla zjemy. Jutro znajomi przychodzą i znowu wolne dni zleca. Moj z kolei wtorek i środa w pracy.

    Agnella a Ty nie masz umowy na stałe? U mnie jaja bo w kwietniu podwyżki weszły a ja dostałam prawie dwa razy więcej kasy i sie zastanawiam czy to pomyłka czy po prostu podwyżkę dostałam. Ale byłoby to chyba niemożliwe, chociaż nie powiem, premie tez dostałam w styczniu a normalnie nikt niendostaje u nas na macierzyńskim. Ale zespół prowadził chwilowo moj były szef, a on nigdy kasy nie żałował. Dobrze ze ta kasa wpadła bo w cholerę wysoka niedopłatę podatku mam :/.

    Agnella u mnie jest to samo z Filipkiem jesli chodzi o postępy jego. Moze to nie regres ale od prawie dwóch miesięcy nie widzę postępów. Tez czasem tak leży z głowa na macie i sie patrzy co ja robie. Oczywiście juz mam fazę ze to jakaś choroba, ostatnio wpłaciłam 1% podatku na takiego chłopczyka od nas z miasta z rdzeniowym zanikiem mięśni i jak czytałam jego historie to wlasnie tak sie objawiało - brak postępów w rozwoju i regres. Wiec juz mam fazę co nie. Jeszcze doczytałam ze 30-50% populacji jest nosicielem tego wadliwego genu odpowiadającego za te chorobę. Oczywiście nie podejrzewam ze Filipowi cos poważnego dolega, był badany przez neurologa. Mimo wszystko brak postępów mnie martwi. Z drugiej strony kolezanka ma tez córkę w wieku Julci Twojej i u niej identycznie, trzech lekarzy ja badało i powiedziało ze jest ok tylko jest leniwa i nie chce jej sie. A z kolei mojej dobrej koleżanki synek w wieku Filipka, 3 dni różnicy, to juz z kolanek próbuje usiąść. I bądź tu mądry. W ogóle zauważyłam ze u Filipa duzo rzeczy wydarzyło sie po 1 szczepieniu - wlasnie ten brak postępów, pogorszyła mu sie skóra... nie chce zwalać na szczepienie, jednak na grupach na FB rodzice o tym samym pisza. Hmm.

    Agnella, czego ja nie badałam. Zrobiłam chyba wszystkie badania jakie świat zna. Pełen pakiet hormonalny, łącznie z rzadkimi hormonami, pełen pakiet tarczycowy, wszystkie przeciwciała (plemnikowe, antyfosfolipidowe itp), drożność jajowodow... nie będę wszystkiego napewno powtarzała, tarczycy całej napewno nie, przeciwciał tez, nasienie mieliśmy tez zbadane. Myślałam o drożności, bo tutaj potrafi sie duzo zadziac z miesiąca na miesiąc (ja miałam jajowod przytkany lekko przez czop śluzu, a to wlasnie z tego jajowodu powędrowała komórka szczęśliwa :) ), jednak to badanie było dla mnie tak strasznie bolesne ze chyba sobie daruje. U nas starania to jeszcze nie teraz... myśle ze za jakies 2 lata o ile moj bedzie chciał bo chyba jedno mu wystarczy narazie :(. A i mnie sie nie spieszy. Agnella a Twój maz to chętny bardzo na drugie bobo?



    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 30 kwietnia 2017, 17:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia z kasy nic tylko się cieszyc :-) ja premie kwartalne i podwyzki na macierzynskim dostaje,jedynie już na wychowawczym się nie naleza:-( ale to dopiero w przyszlym roku. Teraz jeszcze wczasy pod gruszą wpadna i zwrot podatku na dzieci dostalismy :-)

    Pospacerowalismy,czekamy na gości :-)

    Ani nie mowcie,moj Robert jest chyba najbardziej leniwy. Jedynie buja się na tych raczkach jak leży na brzuszku,cos tam obroci się z brzucha na plecy i nic poza tym. Mostki robi i tak jezdzi tym tylkiem po Całym pokoju;-) do siadania i raczkowania bynajmniej się nie kwapi,ostatnio odkryl swoje stopki,ale ruchowo to duzo gorzej niż córka. Niby mówią że chlopcy wszystko później robią,hmn. Staram się myslec pozytywnie :-)

    Dziś rano Robert zjadl 120ml kaszki i 3/4 malego sloiczka zupki. Przynajmniej apetyt mu dopisuje;-) wody kilka lykow zrobi. Ziemniakami i dynią pluje hihi
    Niedługo wprowadzimy żółtko i mięsko.
    Ciekawe jak Twój Filip będzie jadl:-)
    Agnella w wolnej chwili zajrzę na te stronki,dzięki :-)
    Na jakiej wodzie robisz mm i inne posilki?


    Kasia my spimy razem bo Robert w lozeczku czesto się budzil a mnie meczylo to wstawanie,odkad spimy razem budzi się znacznie rzadziej,ze dwa razy,dam cyca na lezaco i spimy dalej. On ma chyba dosc dużą potrzebe bliskosci bo wystarczy że jak spi to leżę obok i ladnie śpi a gdy pójdę to 5min budzi się i płacze.eh. chodzimy spac razem ok.20,a mąż jest z córka bo ona chodzi spac później.

    Dla mnie Szczeniaczek jest przereklamowany,raczej nie zamierzam kupowac. Pianinko ze Smily Play mamy takie z odglosami zwierząt i swiatelkami,po córce jeszcze,lubi jak mu to gra. Do tego telefon FP z alfabetem,cyferkami i muzyką,tez swieci. Slimak-sorter,ale to jest jeszcze za maly,duzo zabawek mamy po corce,stolik edukacyjny,teletubisia z telewizorkiem,jedynie kupię mu na pewno klocki dmuchane i coś na zachete do raczkowania,co ucieka :-) no i lubi autka jak lezy na brzuszku to jezdzi nimi i pileczki ktore turla :-)

    Kurcze moje Robert najwiekszy się urodzil a waży teraz najmniej;-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 30 kwietnia 2017, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale jestem padnięta. Byliśmy 3 godziny na dworze, Filip nawet o jedzenie nie krzyczał, zjadłam karkówkę i frytki :P. Fajnie było, majówka na wyścigach mnóstwo ludzi dopisało, spotkaliśmy znajomych. Filip spał ze dwie godziny, potem zakupki szybkie, No padam. Jak on mi dzisiaj nie padnie to będę zdziwiona. Kas u nas tez tak, ja z nim zawsze z rana śpię, nie chce mi sie wstawać, karmie na leżąco i usypiamy. Ale wystarczy ze sie podniosę a on juz sie budzi. Najważniejsze ze wam to pasuje, z córka tak spałaś tez?

    Kas a Robert nie pluł woda? Lubi wodę taka bez smaku? Ja sie zastanawiam czy filip bedzie pił. Chciałabym go uczyc picia z doidy ale te kubki sa wielkie - to tak jakby uczuć dorosłego picia z wiadra :/. Szykuje sie na to ze Filip bedzie pluł wszystkim, No ale na początku to normalne - trzeba sie przygotować na bałagan przy BLW :).

    No wlasnie tak myślałam ze ten szczeniaczek to kupa kasy a nie jest warty, chocia dziewczyny na FB zachwalają. Kas a miałaś tego szczeniaczka dla córki? Fajnie ze masz tyle zabawek po córce. To duża oszczędność. Tez myślałam nad tym stolikiem edukacyjnym. Kolezanka ma taka ośmiorniczkę niebieska ze światełkami i dźwiękiem, tak śmiesznie ucieka i w sumie fajne to do raczkowania.

    Kas tez Robert moze mniej ważyć bo juz dietę rozszerzacie, zazwyczaj wtedy dzieci przestają przybierać tak na wadze. U mnie filip niby 8 kg ale chyba od dwóch czy trzech tygodni tyle ma. Niby na dwóch wagach wazony ale... byle dziecko nie traciło, przybierać nie musi az tak.

    Kurde matki na FB sie skarżą ze u ich dzieci po 6w1 AZS sie pojawił. U Filipa tez. Hmm...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 kwietnia 2017, 19:15

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 1 maja 2017, 06:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, udanej majóweczki :-)
    Kasia, też kocham konie, fajnie, że możesz popatrzeć na nie i być zarazem ze swoim synkiem. Na pewno będziesz miała udany dzień.
    Ja boję się drożności, miałam dwa łyżeczkowania - najgorzej, że drugie miesiąc po pierwszym, czyli mocno mnie wyskrobali, mogli coś troszkę uszkodzić. Zawsze tego sie bałam...
    A hormony....androgeny, te babskie, TSH....Dużo na własną rękę zrobiłam, częśc zleciła mi moja ginka, jak sobie przypomnę to głowa puchnie, dobrze, że mam już dziecko i ten okres za sobą.
    Myśle, że u Ciebie ten jajowód nadal jest przepchany, czasami takie badanie jednak dobre jest :-)
    Teraz do starań podejdę na luzie...Już cyrki się zaczynąją, w tym cyklu owu nie mam na bank, mąż czasami się zapomina, jak będę chciała to go złapię w te dni ;)
    Twój póki co jest na nie? Ale najwazniejsze, że też sama chcesz odpocząć i za szybko nie chcesz wchodzić od nowa w pieluchy.
    Jak pomyslę, że rok temu byłam sama na majóweczce, w weekendy, urlopy...bez dzieciątka, oj pusto było. Teraz to dopiero pełnia.
    Pocieszę Cię, że mój mężu dziś wybywa, jak zwykle sami spędamy takie długie weekendy, zwykłe niedziele, już przywykłam.
    Wczoraj jak byłam na spacerze to...z kibicami, mieszkam niedaleko stadionu i mecz Jagiellonii był ;-)
    Mam umowe agencyjną. Musiałam w tym roku płącić podatek za to, że byłam na zwolnieniu lekarskim, bo dobrą kaskę dostawałam.
    Mnie lepiej taka umowa sie opłaciła, duzo z premii miaąłm kaski. Niestety na podwyżki już się wtedy nie łapię, chociaz stowkę mi podnieśli macierzyńskiego.
    Kasia, ale ucieszyłabym się z takiej kaski, super.
    Kas doczytałam, ze też teraz dobry napływ gotówki dostałaś :-)
    Dziewczyny, do kiedy odbija się dziecko? Chyba jak już siedzi to nie trzeba?
    Kas, ja też spię z córeczką, Juleczka jak wstaje i mnie obok widzi to usmiecha sie, kocham takie chwile...Mąz jedynie się boi, ze córeczkę zgniecie to biore jąna swój bok, nie na środek.
    To porządną porcję kachy zjadł Twój robercik - widać, że smakuje, ja daję z mm 150ml.
    Robię nie na kranówce, a na Primaverze, jest zalecana dla niemowląt, tylko ją przed zagotowuję w rondelku :-)
    A Ty na jakiej wodzie przyrządzasz kaszki?
    Z kranu trzeba 5 min gotowac.
    U mnie też dynia jest na nie, a kiedyś Julcia jakoś jadła.
    Dziś robię pierwszy obiadek, mam pierś z indyka i marcheweczkę :-) Potem to zblenduję.
    Kasia, też znam chłopczyka, który szybko usiał, miał 5 miesięcy. Moja córcia się nie spieszy, a już ładnie próbowała podnosić ciałko i ramionkami się podeprzeć.
    Do tego dowiedziałam się, że synek koleżanki, tydzien młodszy już usiadł.
    Nie zwalałabym tego na szczepienia, każdy rodzić od razu na FB szuka winowajcy....Niepotrzebnie, każde dziecko w swoim tempie się rozwija.
    Kaśka, mam podobnie, ja np., nieraz bałam się porażenia, ponoć wychodzi najwcześniej po 8 miesiącu, dziecko przed normalnie się rozwija, a potem nagle trach...ale tak to jest z tym netem i filmikami...Mam nadzieję, że Julcia do miesiąca usiądzie.
    Kasia, jaki serial tak Cię wciągnął :-)? Ja uwielbiam Homeland, z neta sobie ściągam, kiedyś namiętnie oglądałam The Killing.
    Ostatnio naszło mnie na stare filmy, z markiem Bukowskim, fajny klimat.
    Dziewczyny, jakie macie dokąłdnie modelefotelików samochodowych? Tyłem czy przodem do jazdy? No w końcu musze kupic, a kociokwiku dostaję od tych info na necie i wyboru siedzisk.
    We czw w końcu idę do fryzjera, nareszcie, bo odrost spory, jak mąz nie będzie mógł to poproszę mamę o te 2,5 godzinki opieki :-) Póki co czuję się flejowato, powaznie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 maja 2017, 06:31

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 1 maja 2017, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale dziś piękna pogoda :-) niedlugo wyruszamy w plener,córka na rower,umowilismy się ze znajomymi,sloneczko świeci :-)
    Wczoraj też wizyta udana,Robert dostał jakies autka do zabawy i zadowolony :-)
    Dzis już pobudka o 6.00,teraz zalicza pierwszą drzemkę. Zjadł miseczkę kaszki z musem jablkowo-sliwkowym,na poczatku się skrzywil że to nie banan hihi ale zjadł
    Boję się żeby po tym bananie zaparc nie dostal,bo kupki robi teraz bardziej zbite,mniejsze,za to czesciej bo prawie codziennie.
    Wodą nie pluje,polyka,ale nie umie ssac jeszcze tego niekapka,bardziej go gryzie,polyka co wyleci. Wcześniej zrobilam mu herbatke koperkowa to nie chcial,więc daję samą wodę,ale raczej minimalne ilosci na razie wypija no raptem kilka lyczkow;-) Doidy mam po corce,ona nie potrafila z niego pić,dlugi pila przrz słomkę.
    Agnella teraz kupilam wodę Mama i Ja. Tylko ją przegotuje,schlodze i podaje lub robię kaszke na niej.
    Ciekawe czy Julce zasmakuje domowe jedzenie :-) daj znać :-)

    Kasia dobrze że dzien milo spedzony i pojedzone :-)

    Corka spala sama w lozeczku ale ona miała smoczek i to rozwiazywalo problem. No Robert za nic w swiecie nie chce...
    Jak się śpi Filipowi w tym kokonie?
    Ja do nas do lozka kładę go na becik i okrywam kocykiem,czasem ma lekko spocona główkę,Wasze dzieci teze się czasem poca na glowce?

    Tak szczerze to ten szczeniaczek może nie jest zlym pomyslem,ale dla ciut większego dziecka,8-10ms,córka nie miała akurat,jej się podobal Teletubis z telewizorkiem na brzuszku i z Anglii od znajomych dostala taką gadajaca lalkę szmaciana. Na roczek kupilismy jej grajacego konika na biegunach,super sprawa :-) mamy schowanego dla Mlodego :-) i autko na którym mozna jezdzic,ten stoliczek edukacyjny z klockami i pchacz. Troszke się tego uchowalo :-) dziś Robert był uczniem w szkole córki,ma nawet tablicę z punktami za zachowanie haha corka szaleje z pomyslami;-) mi się podoba taki uciekajacy piesek Smily zachecajacy do raczkowania,może na Dzień Dziecka kupimy.

    Agnella teraz widzę ze kolor włosów masz bardzo zblizony do mojego :-) ja mam jeszcze refleksy i.koncowki blond :-) fajnie że fryzjer,znowu jakas odskocznia :-)

    Robert też ma lekko suchy jeden policzek,taki szorstki ale tylko z boku,raczej na alergię to nie wyglada,bardziej obstawiam podrażnienie po kontakcie z jedzeniem bo duzo go laduje na brodzie,piliczkach,pozniej go wycieram jeszcze mokrymi chusteczkami,muszę przygotować waciki z wodą nastepnym razem.
    Obkupilam się znowu w sloiczki Gerbera,w Rossmanie promocje mieli :-) kupilam też pudrowo rozowa kurteczke i slip-ony w Butiku,nawer fajne :-)
    Kasia a Filip ma dalej sucha skórę? Myslisz ze to Azs?

    Miłej majówki :-) :-) :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 maja 2017, 11:01

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 2 maja 2017, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak dzień mija?
    U mnie w biegu, od rana porządki, prania, szybki spacer, zakupy i kolejki...Julcia już po obiadku własnej roboty, bardzo smakował, zjadła 230ml...Wczoraj 160ml.
    U mnie też problem z nawadnianiem, Julcia pije kiedy ma ochotę, wczoraj natomiast nic, ani łyka, dziś to samo. Próbuję soczków rozcienczonych wodą...to już lepiej, bo wypije od 10ml, zdarzało się do 100ml.
    Widocznie nie potrzebuje aż tak, bo jak chce to wypije. Dziś wraz z obiadkiem dałam troszkę wody z warzyw, zawsze to woda.
    Kupowałam, jak tylko byłam w Auchan, wodę Mama i Ja, ponoć jej nie trzeba zagotowywać.
    W lidlu tez sa takie specjalne dla niemowląt. Malutkie, często nie gotowałam tej wody.
    Póki co najbliżej i najwygodniej mam z dostepem...do Primavery :-)
    Moja Julcia też ma na szyjce mały liszajec, chyba wezmę coś od pediatry na recepę, nie schodzi.
    Kasia, smarujesz czymś Filipkowi te "wypryski"?
    Zazdroszczę wypadu na rower :-)
    Wreszcie idę we czw do fryzjera, nie wiem czy mąz bęzie czy nie, jak nie to ściągnę mamę, jestem już zdesperowana ;-)
    Kas, fajne zakupki, ja w tym mieisącu planuję do galerii się wybrac po pantofle, może nawet już jakies ładne sandałki bedą, lubie kupić z wyprzedzeniem :-)
    I spodnie :-) W jakich dzińsach najchętniej chodzicie? Ja polubiłam Big Star, mają fajne rurki oraz Lee. Czasami kupuję w Camaieu, mają długie nogawki ;-) :-)
    Koncze, bo Malutka płacze, ale dziś marudna, dzień w biegu i zaczynam się wkurzac.


    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 3 maja 2017, 13:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas od kilku dni nocki już nie takie super, dwie pobudki, ok 1 w nocy i o 5 rano. Echhh gdzie te czasy co spal od 21 do 6 rano. No ale najgorzej podobno przy raczkowaniu ze snem. Jestem pewna że Filip przechodzi skok, usypianie to koszmar. Wczoraj jakims cudem zasnął normalnie, w sensie po 2 godzinach jedzenia z jednego cycka na drugiego :/. Znajomi byli u nas w poniedzialek, nie mogli sie nadziwić że on taki grzeczny. No owszem, przy obcych jest aniołek, potem na wieczór rogi pokazal. I wczoraj rano tez cyrk, oj już go zostawiałam w łóżeczku i wychodziłam i liczyłam do 10 bo takiego nerwa miałam. koleżanka moja dobra to samo, jej syn 5 dni starszy, ona mówi że juz nie daje rady psychicznie, agresja jej sie na dziecko wlącza. Ja sie pożaliłam jak zwykle chlopakowi, że psychicznie mi jest ciężko z młodym w takich chwilach i krzykne na niego. To mój chlopak zorganizował mi na dzisiaj... prababcie Filipka haha :). Trochę się bałam, jak to ze spacerem, no ale prababcia chyba sobie radzi, właśnie spaceruje z Filipkiem. Ja ją uwielbiam, lubie jej towrzystwo, ona jak się rozgada, i bardzo mądrze mowi. ona emerytowana pielęgniarka i położna, opowiada jak to w dawnych czasach było, cos doradzi, podpowie. Ona mi dzisiaj powiedziała żebym piersią jak najdłużej karmiła, tyle ile sie da, więc wiem że w niej będe miała wsparcie. Bo mój chłop uważa że kp powyżej roku to fanaberia, podobnie jak teściowa. No cieszę się że przyszła, pranie ogarnęłam, odpoczne od dziecka. Nie ma co, jestem po prostu czasem zmęczona. Agnella dokładnie z tego powodu nie chce się w pieluchy pakować. Fajnie że u was jesteście zgodni, to mega ważne by oboje partnerzy chcieli dziecko. Ja znowu śluz jak na owu, lepko mi normalnie jak chodzę, co chwile zaglądam czy może jednak nie jakies plamienie czy coś.

    Filipek dostał kierownice ze Smiki, naciska sobie to wszystko, ale nie sądze by zbyt wiele rozumial z takich zabawek. Ja myślę, że chyba w tym wieku taki regres jest i lenistwo. Kas, jak tam u listopadowek w tym temacie? ja przestalam je czytać po porodzie, nie nadążałam za tymi postami. Do nas po znajomości za dwa tygodnie fizjoterapeutka przychodzi żeby zerknąć na rozwój Filipka, tak pro forma. Całe szczęście że prababcia ze słuzby zdrowia to wszystkich zna, załatwiła nam na nfz okuliste dla Filipa, musi miec zalegle badanie dna oka po fototerapii. A miejsc u nas w miescie do końca roku już nie ma. Masakra. Przy okazji zerknie okulistka na jego oczko, bo ma mniejsze jedne od drugiego, za wyjątkiem kiedy lezy na brzuchu dużo. Pediatra nasza mówiła że się nie martwić, jak dziecko usiądzie, policzek opadnie, oko sie wyrowna. Ale jak juz będę, to niech spojrzy. Agnella, jak dziecko siada to już sie nie odbija tak czytałam. ja powiem szczerze Filipa prawie w ogóle już nie odbijam, bo jakos zapominam. Nakarmie go, na matę kładę, on zaraz na brzuch i często wtedy mu sie odbija. Ulewać juz tez nie ulewa, mega rzadko.

    Agnella powiem szczerze że ja sie zawiodłam na oleju kokosowym jesli codzi o smarowanie skóry. Tyle osob chwaliło, u Filipa efekt byl odwrotny. Odstawilismy olej i smaruję mu teraz Emotopic balsamem, który kupiłam będąc jeszcze w ciąży. Efekt super - skórka pięknie nawilżona i liszaj zniknął. Oczywiście np wieczorem po całym dniu w ubranku czy tarzaniu na brzuchu czuc że jest jednak troszke sucha ale to już nie jest to co było. Do kapieli uzywam Sylveco dla niemowląt, skład ekologiczny. Kolejny chcę kupic atoperal baby, tez delikatny skład. Dostalismy od znajomych Johnsons baby do kapieli, ale skład mi się nie podoba, raczej w tym nie będe kapać. Wlasnie powinni do mnie juz dzwonic z kliniki alergologii na kolejna wizyte i cisza.
    Jestem pewna, że u niego to jest lekkie azs. policzki ma od urodzenia szorstkie. tutaj nam sie najlepiej sprawdzał nivea krem na zimę. Agnella, jak Filip miał zaognione te wypryski, takie bardzo czerwone wykropkowane to mu posypywalam alantanem - na drugi dzien juz nie było śladu. Wiem też, że wiele mam stosuje linomag na takie liszaje i tez pomaga. Linomag ten zielony.

    Kas, wozisz już Roberta w spacerowce?

    Agnella ja mam fotelik z Be Safe, on jest i tyłem i przode do kierunku jazdy - chyba kazdy fotelik jest juz tylem i przodem. Ale przodem to dziecko od chyba 4 rż można wozic, albo od jakiegos wzrostu, ale nie jestem pewna. Dla bezpieczenstwa i tak tyłem lepiej póki co. Masz cos na oku?

    musze obcykac te zabawki, tego pieska o ktorym piszesz Kas. Ta osmiorniczka jest fajna ale ona niewielkie odległości robi. W ogóle najfajniejsze zabawki to chyba od 12 miesięcy, i dziecko już kumate na takie coś.

    Ci znajomi co byli u nas w poniedziałek, to jedna z tych par stara sie o dziecko juz od kilku lat. Ona mówiła, że nie ma owulacji, ma endometrioze i uszkodzony jajowód. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że oboje palą. Ja nie kumam, starasz się o dziecko i wiesz że już jest trudno to już rzuć palenie. Nie wiem jak mozna sobie tak dokładać. Nic nie powiedziałam, bo co tu mówić. Ale tak z zazdrościa na Filipka patrzyli. Agnella narazie faktycznie chyba spontan lepszy a i kto wie, na takim luzie to wiadomo że łatwiej i szybciej się zachodzi niż od badania do badania.

    Agnella to jutro fryzjer :)? Pytałaś kiedyś o wlosy jak sie trzymają,. Są nadal proste, przy okazji odkryłam nowy produkt hehe - kupilam płynną hydrolizowana keratyne, dodałam kilka kropel do wody różanej i pryskam włosy i mam takie miękkie i blyszczące jak w tych wszystkich reklamach. To zadziwiające, że produkty zawierające keratyne sa tak drogie, a ja te buteleczkę 30 ml kupilam za... 11 zl :). ona pachnie strasznie, jak maggi do zup, ale efekt jest nie do pobicia. i to tez wpływa na skręt włosa. można tez kupić mniejsze pojemności, ceny zaczynają sie od 4 zl. To starcza na baaardzo długo. Można też kilka kropel dodawac do szamponu, odzywki, kremu do rąk, bo keratyna to tez budulec paznokci.

    Przy okazji, odkrylam fajny sklep internetowy - pauzza. Ale mają ciuchy, kosmos :).

    pogoda już u was lepsza? U nas nie pada, 15 stopni, ale slonca brak i nie jest tak przyjemnie.

    Dobra, ide ogarnąć resztę prania bo zaraz Filip wróci z prababcią. Miłego ostatniego dnia Majówki :).

    zem3i09kl173cczw.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 maja 2017, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry!

    Mam pytanie - po jakim czasie od włączenie Metforminy udało Wam się zajść w ciążę?

‹‹ 205 206 207 208 209 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Wysoki testosteron u kobiet - przyczyny, objawy, leczenie

Jakie mogą być przyczyny podwyższonego testosteronu w kobiecym organizmie? Jakie są najczęstsze objawy wysokiego testosteronu u kobiet? Jak wygląda diagnoza i leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego