SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Kwas foliowy to nie wszystko:
Kompletny Przewodnik po mądrej suplementacji przed ciążą
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Dlaczego pierwsze 90 dni przed poczęciem
ma kluczowe znaczenie?
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Pod choinkę polecamy Ci produkt dedykowany etapowi planowania ciąży
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Postaw na dopasowaną formułę i dawkę folianów.
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną NOVUM Warszawa
Odpowiedz

NOVUM Warszawa

Oceń ten wątek:
  • Andziorek Autorytet
    Postów: 415 310

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 16:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnes92 wrote:
    Hej dziewczyny, dzisiejsza pierwsza beta 10 dpt 3 dniowego zarodka - 102.2

    Super, jak się okazuje bóle okresowe nie zawsze muszą świadczyć o czymś złym. Strasznie się cieszę i kciukam za przyrosty ✊

    age.png
  • Sofia2019 Autorytet
    Postów: 1321 687

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 16:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnes92 wrote:
    Hej dziewczyny, dzisiejsza pierwsza beta 10 dpt 3 dniowego zarodka - 102.2
    Kropek sie rozpychal stad bole jak na okres :) gratulacje i kciuki za dobre przyrosty😊✊

    Naturals 09.2017 - strata 29tc 😔 przyczyna nieznana
    Ivf 07.2019 bhcg 750 cb
    Ivf 01.2020 bhcg 550 cb
    Naturals - 10.2020 😊
    Kir aa, nk 30%, il 10 za nisko, il2 za wysoko.
    Histeroskopia: mikropolipy brak stanu zapalnego
    Maz nasienie ok
  • amica Autorytet
    Postów: 2799 1834

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 17:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Andziorek super wiadomość! Gratulacje!!!

    Agnes, beta git, kciuki za przyrosty :)

    No to co, mamy trzy ciąże na forum? Tego nam było trzeba :)

    Andziorek, Marmis, Kla_Mum lubią tę wiadomość

    "Nie da się przyśpieszyć biegu rzeki lub wschodu słońca ani sprawić, aby drzewa rosły szybciej niż rosną. Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
  • Korikala Przyjaciółka
    Postów: 119 50

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, bardzo gratuluję świeżo upieczonym ciężarnym ♥️miło zajrzeć na forum i zobaczyć dobre wiadomości🙂
    Ja z takim pytaniem... Czy któraś z Was miała pecha i po łyżeczkowaniu wystąpiły zrosty? U mnie jeszcze nic nie wiadomo, ale od czasu łyżeczkowania, tj. końca sierpnia nie dostałam jeszcze okresu, przyjmowałam już leki jedne i drugie i dalej nic, śluzówka nie rośnie i moja dr podejrzewa zespół ashermana, czyli brak okresu właśnie przez zrosty...
    Rozumiem, że teraz jednym wyjściem jest histeroskopia, ale czy potem jest problem z odbudowa tej śluzówki do transferu?
    Ręce opadają 😔

    Andziorek lubi tę wiadomość

  • Nn14a Ekspertka
    Postów: 140 51

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Andziorek i Agnes gratulacje 🥰 super dziewczyny 🥰🥰🥰
    Przy okazji Andziorek zapytam bo pisalas że Twój zarodek 3 dniowy miał duża fragmentację 11.5? Mój który miałam podany miał 20 to już chyba całkiem dużo? Bo przy podaniu mówiły się fragmentacja dopuszczalna ale w sumie nawet nie widziałam co to znaczy to niedopytywalam.

    Andziorek lubi tę wiadomość

  • Ziuta@ 35 Autorytet
    Postów: 819 392

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 20:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aż miło dzisiaj było zajrzeć na forum 😄😄

    Tyle fajnych bet się posypalo ❤️❤️

    Gratuluję 🎊 dziewczyny i trzymam dalej kciuki ✊✊✊

    Andziorek, Arcola, Agnes ♥️♥️♥️


    Andziorek, Kla_Mum lubią tę wiadomość

    event.png
  • Andziorek Autorytet
    Postów: 415 310

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 20:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nn14a wrote:
    Andziorek i Agnes gratulacje 🥰 super dziewczyny 🥰🥰🥰
    Przy okazji Andziorek zapytam bo pisalas że Twój zarodek 3 dniowy miał duża fragmentację 11.5? Mój który miałam podany miał 20 to już chyba całkiem dużo? Bo przy podaniu mówiły się fragmentacja dopuszczalna ale w sumie nawet nie widziałam co to znaczy to niedopytywalam.

    Ja miałam zarodek, który w dniu mrożenia (3 doba) był 11 komórkowy, klasa 3 (11.3). Nie wiem jaką dokładnie miał fragmentację.
    Znalazłam coś takiego: https://www.novum.com.pl/pl/leczenie-nieplodnosci/forum-embriologiczne/pytanie/630/
    Według tej klasyfikacji zarodków klasa C, czy inaczej 3, to zarodki o fragmentacji 31-50%.


    age.png
  • Andziorek Autorytet
    Postów: 415 310

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Korikala wrote:
    Cześć dziewczyny, bardzo gratuluję świeżo upieczonym ciężarnym ♥️miło zajrzeć na forum i zobaczyć dobre wiadomości🙂
    Ja z takim pytaniem... Czy któraś z Was miała pecha i po łyżeczkowaniu wystąpiły zrosty? U mnie jeszcze nic nie wiadomo, ale od czasu łyżeczkowania, tj. końca sierpnia nie dostałam jeszcze okresu, przyjmowałam już leki jedne i drugie i dalej nic, śluzówka nie rośnie i moja dr podejrzewa zespół ashermana, czyli brak okresu właśnie przez zrosty...
    Rozumiem, że teraz jednym wyjściem jest histeroskopia, ale czy potem jest problem z odbudowa tej śluzówki do transferu?
    Ręce opadają 😔

    Ostatnio o zrostach po łyżeczkowaniu pisała Hinata. Ona przeniosła się obecnie do Warszawskiego Bociana, napisz może na tamtym wątku.

    age.png
  • HINATA Autorytet
    Postów: 407 297

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Andziorek wrote:
    Ostatnio o zrostach po łyżeczkowaniu pisała Hinata. Ona przeniosła się obecnie do Warszawskiego Bociana, napisz może na tamtym wątku.

    Heja dziewczyny, czasami też zaglądam do wątku, teraz troszkę się wyciszylam ale to prawda mi po łyżeczkowaniu zrobiły się zrosty i to one były moim problemem w zagnieżdżeniu ostatnich zarodków, przez co je straciłam. Inny lekarz mi to potwierdził, ale na szczęście już jestem po histeroskopii. Co do śluzówki ona jak najbardziej się odbudowuje po zabiegu. Myślę że powinnaś się na niego zdecydować aby później spróbować podejść do in vitro.

    Hashimoto
    Insulinooporność
    PAI I - homozygota,
    Czynnik VR2 - heterozygota,
    Zespół anty-fosfolipidowy - ok
    Kariotypy - ok

    08.2018 - c. pozamaciczna 😢
    03.2019 - IVF - c. pozamaciczna 😢
    01.2020 - poronienie zatrzymane 😢
    03.2021 - podejście do drugiej procedury, zmiana kliniki.
    04.2021 - poronienie zatrzymane😢
    10.2022 - po tylu trudach i latach doczekaliśmy się. Urodził się nasz mały cud - nasza kochana córeczka ♥️


    Kiedy świat mówi: „poddaj się”, nadzieja szepcze: „spróbuj jeszcze raz”.
    Czekamy na Ciebie maluszku. Nie poddamy się, walczę dopóki starczy mi sił.
  • Marmis Autorytet
    Postów: 3248 2932

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Korikala wrote:
    Cześć dziewczyny, bardzo gratuluję świeżo upieczonym ciężarnym ♥️miło zajrzeć na forum i zobaczyć dobre wiadomości🙂
    Ja z takim pytaniem... Czy któraś z Was miała pecha i po łyżeczkowaniu wystąpiły zrosty? U mnie jeszcze nic nie wiadomo, ale od czasu łyżeczkowania, tj. końca sierpnia nie dostałam jeszcze okresu, przyjmowałam już leki jedne i drugie i dalej nic, śluzówka nie rośnie i moja dr podejrzewa zespół ashermana, czyli brak okresu właśnie przez zrosty...
    Rozumiem, że teraz jednym wyjściem jest histeroskopia, ale czy potem jest problem z odbudowa tej śluzówki do transferu?
    Ręce opadają 😔
    Ja tez mialam zrosty. Podobno dosyc czesto po lyzeczkowaniu to sie zdarza. Mialam histeroskopie i usunięte zrosty- ale mi wyszla jeszcze adenomioza, wiec mialam 3 miesiace wyciszanie endometrium i teraz dopiero endo zaczelo mi sie odbudowywać . Jak masz zrosty, musisz usunac- bo ciezko będzie Maluszkowi się zagniezdzic.

    Marmis
  • Korikala Przyjaciółka
    Postów: 119 50

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    HINATA wrote:
    Heja dziewczyny, czasami też zaglądam do wątku, teraz troszkę się wyciszylam ale to prawda mi po łyżeczkowaniu zrobiły się zrosty i to one były moim problemem w zagnieżdżeniu ostatnich zarodków, przez co je straciłam. Inny lekarz mi to potwierdził, ale na szczęście już jestem po histeroskopii. Co do śluzówki ona jak najbardziej się odbudowuje po zabiegu. Myślę że powinnaś się na niego zdecydować aby później spróbować podejść do in vitro.
    Dziękuję Ci za odpowiedź 🤗a miałaś przed histero jakieś problemy z miesiączką? U mnie nie ma jej od łyżeczkowania + endometrium nie rośnie pomimo podania estrogenów. Na bank chce jak najszybciej histeroskopie, robiłaś u dr Dońca? Ja już jedną u niego przed in vitro, wtedy kiedy jeszcze wszystko było dobrze...😥

  • Korikala Przyjaciółka
    Postów: 119 50

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marnie, oczywiście, na pewno będzie histeroskopia, tylko muszę się przygotować na walkę o endometrium, żeby ruszyło, bo bez tego nie ma jakiekolwiek mowy o transferze...mi wyszedł w histopatologi po łyżeczkowaniu stan zapalny i tutaj chyba była przyczyna głębokiego łyżeczkowania, przez co uszkodzili mi tam wszystko 😔

  • Korikala Przyjaciółka
    Postów: 119 50

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie Marnie tylko Marmis, przepraszam, samo się przestawiło ☺️

  • HINATA Autorytet
    Postów: 407 297

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Korikala wrote:
    Dziękuję Ci za odpowiedź 🤗a miałaś przed histero jakieś problemy z miesiączką? U mnie nie ma jej od łyżeczkowania + endometrium nie rośnie pomimo podania estrogenów. Na bank chce jak najszybciej histeroskopie, robiłaś u dr Dońca? Ja już jedną u niego przed in vitro, wtedy kiedy jeszcze wszystko było dobrze...😥

    Po łyżeczkowaniu miałam skąpe, endometrium też miałam takie sobie, przy transferze najwięcej około 7- 8 mm. Ja histeroskopie miałam 2 razy, rok temu robił Doniec a teraz robiłam w Bocianie. Ale do Dońca możesz na skierowanie do szpitala się dostać, podobno na Szaserów robi, ale tam wiem że na 100 % znieczulenia nie podają. Moja bratowa we wrześniu u niego robiła. Pojechała do szpitala i dopiero tam jej powiedzieli że nie podają znieczulenia do histeroskopii.

    Korikala lubi tę wiadomość

    Hashimoto
    Insulinooporność
    PAI I - homozygota,
    Czynnik VR2 - heterozygota,
    Zespół anty-fosfolipidowy - ok
    Kariotypy - ok

    08.2018 - c. pozamaciczna 😢
    03.2019 - IVF - c. pozamaciczna 😢
    01.2020 - poronienie zatrzymane 😢
    03.2021 - podejście do drugiej procedury, zmiana kliniki.
    04.2021 - poronienie zatrzymane😢
    10.2022 - po tylu trudach i latach doczekaliśmy się. Urodził się nasz mały cud - nasza kochana córeczka ♥️


    Kiedy świat mówi: „poddaj się”, nadzieja szepcze: „spróbuj jeszcze raz”.
    Czekamy na Ciebie maluszku. Nie poddamy się, walczę dopóki starczy mi sił.
  • Korikala Przyjaciółka
    Postów: 119 50

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 22:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    HINATA wrote:
    Po łyżeczkowaniu miałam skąpe, endometrium też miałam takie sobie, przy transferze najwięcej około 7- 8 mm. Ja histeroskopie miałam 2 razy, rok temu robił Doniec a teraz robiłam w Bocianie. Ale do Dońca możesz na skierowanie do szpitala się dostać, podobno na Szaserów robi, ale tam wiem że na 100 % znieczulenia nie podają. Moja bratowa we wrześniu u niego robiła. Pojechała do szpitala i dopiero tam jej powiedzieli że nie podają znieczulenia do histeroskopii.
    Bez znieczulenia?! A miała diagnostyczna czy operacyjna? Jezu, to brzmi, jak jakaś rzeźnia 🤦🏻‍♀dzielna kobieta☺️

  • Korikala Przyjaciółka
    Postów: 119 50

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam endometrium ciągle 4 mm, nic go nie rusza🤷‍♀️

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, podczas aplikacji Lutinusu po wyjęciu aplikatora był cały w żywej krwi.. Zadzwonilam na nr alarmowy w Novum, odebrał dr L, kazał odstawić heparynę i leżeć i w czwartek powtórka bety ale brzuch mnie tak rozbolał jak na @

  • HINATA Autorytet
    Postów: 407 297

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Korikala wrote:
    Bez znieczulenia?! A miała diagnostyczna czy operacyjna? Jezu, to brzmi, jak jakaś rzeźnia 🤦🏻‍♀dzielna kobieta☺️

    Diagnostyczną, polipa jej usuwali i też miała zrost. Ja się nie zdecydowałam na szpital, nie dałabym rady. Na dodatek mówiła że jakaś praktykantka się jeszcze na niej uczyła a Doniec stał obok i dawał wskazówki. Masakra. Ona była dzielna i na szczęście wytrzymała ten koszmar.

    Hashimoto
    Insulinooporność
    PAI I - homozygota,
    Czynnik VR2 - heterozygota,
    Zespół anty-fosfolipidowy - ok
    Kariotypy - ok

    08.2018 - c. pozamaciczna 😢
    03.2019 - IVF - c. pozamaciczna 😢
    01.2020 - poronienie zatrzymane 😢
    03.2021 - podejście do drugiej procedury, zmiana kliniki.
    04.2021 - poronienie zatrzymane😢
    10.2022 - po tylu trudach i latach doczekaliśmy się. Urodził się nasz mały cud - nasza kochana córeczka ♥️


    Kiedy świat mówi: „poddaj się”, nadzieja szepcze: „spróbuj jeszcze raz”.
    Czekamy na Ciebie maluszku. Nie poddamy się, walczę dopóki starczy mi sił.
  • Kla_Mum Autorytet
    Postów: 886 1457

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    HINATA wrote:
    Diagnostyczną, polipa jej usuwali i też miała zrost. Ja się nie zdecydowałam na szpital, nie dałabym rady. Na dodatek mówiła że jakaś praktykantka się jeszcze na niej uczyła a Doniec stał obok i dawał wskazówki. Masakra. Ona była dzielna i na szczęście wytrzymała ten koszmar.

    Ja miałam 5 histeroskopii, w tym jedną na żywca i nie życzę nikomu takiego bólu...najgorsze było to, że po miesiącu znowu zaczęłam plamić, poszłam na usg i okazało się, że polip został niedokładnie usunięty i musiałam mieć kolejną histeroskopię. Na szczęście tym razem w znieczuleniu ogolnym.
    I zgadzam się - to jest koszmar 😞.

    HINATA lubi tę wiadomość

    Ona: AMH 1,32, FSH: 5,82, LH: 3,47
    43 lata
    PAI hetero, MTHFR a1298c hetero, dwurożna macica, hipoglikemia reaktywna, niedoczynność tarczycy, wygasające PCOS?
    On: wyniki nasienia w miarę ok

    5IVF - Kriobank Białystok (8.2020) - lekka stymulacja lamettą - 2 komórki, 1 morulka 💝:
    7dpt - 21,9; 9 dpt - 100,7; 12 dpt - 392; 16dpt - 3927; 26 dpt - jest ❤️!

    82do3e5e1vm21v9s.png
  • HINATA Autorytet
    Postów: 407 297

    Wysłany: 1 grudnia 2020, 23:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kla_Mum wrote:
    Ja miałam 5 histeroskopii, w tym jedną na żywca i nie życzę nikomu takiego bólu...najgorsze było to, że po miesiącu znowu zaczęłam plamić, poszłam na usg i okazało się, że polip został niedokładnie usunięty i musiałam mieć kolejną histeroskopię. Na szczęście tym razem w znieczuleniu ogolnym.
    I zgadzam się - to jest koszmar 😞.

    Masakra, nie zazdroszczę Ci ale musiałaś się wycierpieć 😥 Ale dobrze że zdecydowałaś się jeszcze raz w znieczuleniu ogólnym. Ja się zastanawiam czemu na żywca robią skoro to taki ból. Czy nie widzą jak kobiety się męczą?

    Kla_Mum lubi tę wiadomość

    Hashimoto
    Insulinooporność
    PAI I - homozygota,
    Czynnik VR2 - heterozygota,
    Zespół anty-fosfolipidowy - ok
    Kariotypy - ok

    08.2018 - c. pozamaciczna 😢
    03.2019 - IVF - c. pozamaciczna 😢
    01.2020 - poronienie zatrzymane 😢
    03.2021 - podejście do drugiej procedury, zmiana kliniki.
    04.2021 - poronienie zatrzymane😢
    10.2022 - po tylu trudach i latach doczekaliśmy się. Urodził się nasz mały cud - nasza kochana córeczka ♥️


    Kiedy świat mówi: „poddaj się”, nadzieja szepcze: „spróbuj jeszcze raz”.
    Czekamy na Ciebie maluszku. Nie poddamy się, walczę dopóki starczy mi sił.
‹‹ 1282 1283 1284 1285 1286 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

8 rzeczy, które warto wiedzieć o diagnostyce endometriozy

Diagnoza endometriozy niekiedy trwa latami... Wszystko za sprawą niespecyficznych objawów, które daje to schorzenie. A jak wiadomo - im szybsza diagnoza, tym większa szansa na podjęcie efektywnego leczenia. Przeczytaj najważniejsze i najbardziej kluczowe rzeczy o diagnostyce endometriozy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ