Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną NOVUM Warszawa
Odpowiedz

NOVUM Warszawa

Oceń ten wątek:
  • Zielona91 Znajoma
    Postów: 19 1

    Wysłany: 19 kwietnia, 12:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hope_89 wrote:
    Ja mam w sumie jednego na pewno mięśniaka, endometrioze i adenomioze. Jestem po dwóch operacjach. Na rezonansie widoczne zmiany. Przy okazji laparoskopii miałam usuwane zrosty z jelit. Po walce 4 około letniej zdecydowaliśmy się na ma adopcje KD. Było to po ostatnim poronieniu na moich komórkach. To rozwaliło mnie totalnie.
    Oprócz komórek z Novum, z Ovobanku co było wielkim błędem udał nam się pierwszy transfer w Invicta Gdańsk i mamy 2letnia wspaniała córeczkę 🙂 obecnie drugi transfer do kolejnej weryfikacji 😊
    Do transferu dostałam obstawę dodatkowo Metypred i póki co jest sukces. Także tu zdecydowanie był to problem moich komórek 😉

    Hej! Możesz rozwinąć dlaczego komórki z Ovobanku były błędem?

  • Julia85 Koleżanka
    Postów: 214 13

    Wysłany: 22 kwietnia, 17:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Msz wrote:
    Przeszłam przez kilka klinik, w tym nOvum, niestety doświadczenie negatywne, 12 nieudanych transferów. Największym problemem jest to że jesteśmy tam tylko numerkiem i nikt nie szuka prawdziwej przyczyny. W samym nOvum wydane ponad 120 tys zl ale nie uzyskałam żadnych konkretów. Tak badania zarodków to podstawa, ale tam nie badają, ponadto zero empatii i zrozumienia. Ostatecznie sama chodząc po różnych lekarzach i uzyskując różne wyniki, choć lekarze nie byli pewni diagnozy sama podjęłam decyzję o laparoskopii i 13 transfer po operacji był tym szczęśliwym i jestem w 30 tygodniu ciazy.

    Hej,
    Mogę wiedzieć co zrobili Tobie podczas laparoskopiii?
    Ja 9 x beta 0, w tym 6 w N..;(

  • KasiaKasia_92 Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 30 kwietnia, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hey dziewczyny!

    Jakieś wieści co do polecanych lekarzy w Novum. Robiłam pierwszą stymulację u dr Józwiaka i na początku byłam zadowolona, a teraz nie wiem. Mam wrażenie, że z czasem ciężko było uzyskać odpowiedź na pytanie. Wszystko było szybkie i mechaniczne. Dr jest chyba też fanem długiego protokolu (co przy endo może być dobre, ale u mnie się przeciągnęło do miesiąca, więc cała stymulacja była bardzo długa). Ostatecznie, 12 komórek, 7 zapłodnionych, jeden dobry zarodek (chodowany do 5. dnia), 1 slabiutki zamrożony (chodowany do 7. dnia).

    Miałam wczoraj transfer z dr Moniką Łukasiewicz i byłam zachwycona – mega pozytywna, komunikatywna, wszystko tłumaczy. Podczas transferu laboratorium powiedział, że zarodek rozmroził się ładnie, ale o tej 14:00 jest na granicy przetrwania i to nasza decyzja, czy transferujemy. Jestem wdzięczna, bo doktor wzięła sprawy w swoje ręce, poszła do laboratorium porozmawiać i wróciła z konkretnym planem: nacinamy, transferujemy i dokładamy Pani Encorton i Clexane. I teraz, dlaczego dr Józwiak nie dał mi tego przy pierwszym (świeżym transferze), naszego jedynego dobrego zarodka? Przy moim endo, początkach adeno i różnych immunologiach (hashimoto, ana, kir aa, liszaj trądzikowy) to mogłoby być zbawienne – za to usłyszałam, że to pierwszy transfer, więc nie ma co Pani szprycować, ale moim zdaniem powinny być "wszystkie leki" na pokład, żeby się udało, a nie teraz przy takim słabym (co czytam, jest kontrowersyjny temat, czy transferować i mocno wspierać takie słabe zarodki).

    Mam umówioną histeroskopię u dr Janowca (co dr Józwiak też tak średnio entuzjastycznie podszedł, bo "on lubi przepisywać długie/dziwne kuracje" - czyli opóźniać), ale Janowiec ma świetne opinie…). Później sklerotyzacja torbieli endometrialnej u dr Jowiaka i wtedy dopiero kolejna stymulacja.

    Powiem Wam, że jestem skołowana strasznie. Czytam tu, że przy endo niektórzy polecają nie robić świeżych transferów, tylko wyciszać przed stymulacją i przed transferem (ja miałam świeży). Czytam, że w innych klinikach badają test UMA, robią wlewy, badają progesteron i estradiol w stymulacji i około transferowo (a Novum nie!:o). Zglupiec można.

    Zastanawiam sie nad kilkoma reczami, moze potraficie mi odradzic:
    - Czy zamienić dr Józwiaka na dr Łukasiewicz? Dr Józwiak, widzę, ma tu super opinie do ciężkich przypadków i dobrą rękę do punkcji i transferu, chyba. Ale jakoś komunikacja jest dla mnie słaba. Za to z dr Lukasiewiczem mogę swobodnie porozmawiać, rozważyć opcje/podejście – dla mnie to ważne.
    - czy naciskac na nierobienie swiezych transferow i wyciszanie przed transferem
    - W Novum nie badają zarodków, ale badają ciałka kierunkowe (co podobno już daje sporo informacji)?
    - czy robic test na trombofilie (robilam zespol antyfosfolipidowy i ok), a to wszystkie "poronieniowe" i tak sie adresuje przez zastrzyki clecane, ktore zdaje sie sa rutynowo dosyc dawane
    - czy isc dalej w immunologie (HLA-C, cross-match, itd. + wizyta u dr Jarosz), czy to kolejne tysiace wydane, a adreasuje sie przez encorotn glownie i moze acofil (ktory tez rutynowo potrafia przepisac jak trafi sie na lekarza kto wierzy w to - np dr Lukasiewicz)
    - pozniej ewnetulanie rozwaylabym mezoterpie jajnikow - podobno super efekty

    Będę wdzięczna za każdą radę czy podzielenie się swoim doświadczeniem! Dzieki dziewczyny :)

  • Szopka Autorytet
    Postów: 393 311

    Wysłany: 30 kwietnia, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja akurat się leczę u dr Langner i jestem z niej zadowolona. Ale dopiero byłam na dwóch wizytach, mamy przyjść za dwa miesiące po leczeniu czynnika męskiego.
    Co do pytania o ciałka kierunkowe, też chętnie się dowiem, myślałam o tym, aby to zrobić.

    Uważam, że test na trombofilie zawsze warto zrobić, jeśli masz zapas finansowy.

    Starania od 2024
    AMH 0,4; adenomioza obraz graniczny, do obserwacji, tylko prawy jajnik

    I IVF 08/25 - 9🥚→❄️
    10/25 FET 4BC 💔
    II IVF 01/26 - 6🥚→👎
    III IVF zmiana kliniki na nOvum, stymulacja TBC, leczenie czynnika męskiego
  • Aga_Wawa0408 Znajoma
    Postów: 16 2

    Wysłany: 12 maja, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KasiaKasia_92 wrote:
    Hey dziewczyny!

    Jakieś wieści co do polecanych lekarzy w Novum. Robiłam pierwszą stymulację u dr Józwiaka i na początku byłam zadowolona, a teraz nie wiem. Mam wrażenie, że z czasem ciężko było uzyskać odpowiedź na pytanie. Wszystko było szybkie i mechaniczne. Dr jest chyba też fanem długiego protokolu (co przy endo może być dobre, ale u mnie się przeciągnęło do miesiąca, więc cała stymulacja była bardzo długa). Ostatecznie, 12 komórek, 7 zapłodnionych, jeden dobry zarodek (chodowany do 5. dnia), 1 slabiutki zamrożony (chodowany do 7. dnia).

    Miałam wczoraj transfer z dr Moniką Łukasiewicz i byłam zachwycona – mega pozytywna, komunikatywna, wszystko tłumaczy. Podczas transferu laboratorium powiedział, że zarodek rozmroził się ładnie, ale o tej 14:00 jest na granicy przetrwania i to nasza decyzja, czy transferujemy. Jestem wdzięczna, bo doktor wzięła sprawy w swoje ręce, poszła do laboratorium porozmawiać i wróciła z konkretnym planem: nacinamy, transferujemy i dokładamy Pani Encorton i Clexane. I teraz, dlaczego dr Józwiak nie dał mi tego przy pierwszym (świeżym transferze), naszego jedynego dobrego zarodka? Przy moim endo, początkach adeno i różnych immunologiach (hashimoto, ana, kir aa, liszaj trądzikowy) to mogłoby być zbawienne – za to usłyszałam, że to pierwszy transfer, więc nie ma co Pani szprycować, ale moim zdaniem powinny być "wszystkie leki" na pokład, żeby się udało, a nie teraz przy takim słabym (co czytam, jest kontrowersyjny temat, czy transferować i mocno wspierać takie słabe zarodki).

    Mam umówioną histeroskopię u dr Janowca (co dr Józwiak też tak średnio entuzjastycznie podszedł, bo "on lubi przepisywać długie/dziwne kuracje" - czyli opóźniać), ale Janowiec ma świetne opinie…). Później sklerotyzacja torbieli endometrialnej u dr Jowiaka i wtedy dopiero kolejna stymulacja.

    Powiem Wam, że jestem skołowana strasznie. Czytam tu, że przy endo niektórzy polecają nie robić świeżych transferów, tylko wyciszać przed stymulacją i przed transferem (ja miałam świeży). Czytam, że w innych klinikach badają test UMA, robią wlewy, badają progesteron i estradiol w stymulacji i około transferowo (a Novum nie!:o). Zglupiec można.

    Zastanawiam sie nad kilkoma reczami, moze potraficie mi odradzic:
    - Czy zamienić dr Józwiaka na dr Łukasiewicz? Dr Józwiak, widzę, ma tu super opinie do ciężkich przypadków i dobrą rękę do punkcji i transferu, chyba. Ale jakoś komunikacja jest dla mnie słaba. Za to z dr Lukasiewiczem mogę swobodnie porozmawiać, rozważyć opcje/podejście – dla mnie to ważne.
    - czy naciskac na nierobienie swiezych transferow i wyciszanie przed transferem
    - W Novum nie badają zarodków, ale badają ciałka kierunkowe (co podobno już daje sporo informacji)?
    - czy robic test na trombofilie (robilam zespol antyfosfolipidowy i ok), a to wszystkie "poronieniowe" i tak sie adresuje przez zastrzyki clecane, ktore zdaje sie sa rutynowo dosyc dawane
    - czy isc dalej w immunologie (HLA-C, cross-match, itd. + wizyta u dr Jarosz), czy to kolejne tysiace wydane, a adreasuje sie przez encorotn glownie i moze acofil (ktory tez rutynowo potrafia przepisac jak trafi sie na lekarza kto wierzy w to - np dr Lukasiewicz)
    - pozniej ewnetulanie rozwaylabym mezoterpie jajnikow - podobno super efekty

    Będę wdzięczna za każdą radę czy podzielenie się swoim doświadczeniem! Dzieki dziewczyny :)


    Akurat weszłam na forum z sentymentu, i w sumie dwa lata temu robiłam procedurę u Jóźwiaka. Ja też średnio umiałam się z nim dogadać, w sensie nie złapałam z nim jakiegoś flow. Ale symulację mi poprowadził super i ostatecznie prowadził mi ciąże. A byłam takim przypadkiem bardzo ciężkim. Fakt, że zaliczył (chyba) wtopę na koniec ciąży, ale wtedy zaczynała się refundacja i był sajgon w novum. Ogólnie założyłam ze nie musimy się strasznie lubić ale zależy mi na skuteczności. Natomiast mnie totalnie obstawił lekami po transferze, progesterony, clexane, encortony i te wszystkie dziwne rzeczy. Transfer miałam odroczony, to dr decydował, a i po pierwszej nieudanej próbie zaproponował mi totalnie inny protokół, który okazał się skuteczny.

  • Julia85 Koleżanka
    Postów: 214 13

    Wysłany: 12 maja, 17:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny, czy któraś z Was badała ciałka kierunkowe komorek jajowych przed zapłodnieniem?
    Rozważam to w ramach diagnostyki preimplantacyjnej..znam plusy/minusy ale może któraś z Was to robiła i może doradzić czy faktycznie warto..
    Embriolog stwierdził, że 9x beta 0 to trzeba szukać czegoś u mnie klinicznie (macica etc..) , że zarodki wyglądały ok, ale jednak wiek 38-40 spora część mogła być chora...natomiast same zera nawet przy chorych to to podobno nie jest już tak statystycznie częste.
    Myślę, żeby najpierw znów uzyskać blastki, (może zbadać te cialka) I wtedy jeszcze histeroskopia w Barskiej..
    Któraś może miała i może również dać znać czy to faktycznie miejsce w którym widzą "wiecej" co jest nie tak w macicy...
    Trzymam kciuki za wszystkie z Was

  • Gilli Przyjaciółka
    Postów: 65 41

    Wysłany: 13 maja, 00:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moim zdaniem jest to bez sensu, na świecie bada się zarodki w ivf niemal rutynowo, novum tego nie robi więc zaleca co ma w ofercie czyli ciałka, co nie odpowiada w zasadzie na żadne pytanie, bo powie Ci tylko o jakości komórek w tym konkretnym cyklu, w kolejnym sytuacja może być zupełnie inna, nie wiem ile to kosztuje ale to też w sumie pytanie jak się ma do ceny badania zarodka. skoro tworzyły się zarodki już u Ciebie to jakaś tam jakosć komórek musi być. Więcej poczytaj statystyk i wysnuj swoje wnioski, aż 80% zarodków w naszym wieku może być nieprawidłowych, w teorii na 9 jakiś powinien być prawidłowy ale nie musiał :( Ja stawiałabym na badanie jeśli już to zarodka i immunologii, ciałka bym sobie darowała ale to moja opinia. Na temat Barskiej nie podpowiem ale na pewno histeroskopia a bardziej odpowiednio dobrane badania pobranego materiału dadzą jakieś tam nowe światło na ewentualny problem z implantacją.

    Julia85 lubi tę wiadomość

  • Julia85 Koleżanka
    Postów: 214 13

    Wysłany: 13 maja, 12:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny, czy insulina 13.8, glukoza 89, Homa 3 to już insulinoopornosc i może mieć wpływac na implantacje/jej brak?
    Mam 165cm, 63kg, bmi norma.
    Czy na takie wyniki dostawaliście metformine? Jeżeli tak, jaką dawkę? Komuś pomogła z implantacja?
    Pozdrowienia

  • Julia85 Koleżanka
    Postów: 214 13

    Wysłany: 15 maja, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozmawiałam z klinika, możemy zbadać ciałka z kom ktore dadza blastki, możemy też wysłać do innej kliniki na badanie, o koszcie porozmawiam w najbliższym czasie. Czy wiecie jak technicznie to robią, czy w 5 dniu jako blastki zamrażają później wysyłka biopsja i drugie mrozenie (tylko wtedy 2 mrozenia). Podobno gdzie wyslac to pacjent decyduje czy Invicta czy Invimed. Macie może rozeznanie, czym się różnią te kliniki i gdzie lepiej zbadać i transferować zarodki??
    I czy np w N jest opcja biopsji iwysylki samego materiału do badania pgta..wiecie?

  • Unrelaxed Debiutantka
    Postów: 10 2

    Wysłany: 23 czerwca, 22:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, właśnie kończymy naszą przygodę z Novum i IVF i chciałabym napisać o klinice bo może komuś moja historia pomoże.
    Zaczynaliśmy w 2022 roku w Invicta Warszawa u dr K. Najpierw monitorowanie owulacji itp potem 3 IUI i na końcu pierwsza procedura IVF. Na moją prośbę badaliśmy przed transferami co tylko się dało, wolałam wydać pieniądze wcześniej niż potem żałować najlepszych zarodków. Była to moja decyzja, nie lekarza. Kilka badań dosłownie wydusiłam na początku, a finalnie miałam chyba wszystkie możliwe. Mieliśmy 7 zarodków i po zbadaniu zostały 4. Pierwszy transfer skończył się biochemem a reszta nawet nie ruszyła. Między transferami dodatkowa diagnostyka i wizyta u dr Pasnika. W immunologii wszystko ok. Co transfer dodawane nowe leki na wszelki wypadek, ostatecznie nawet immunoglobuliny za miliony monet.
    Nie mam pretensji czy zastrzeżeń do lekarzy w Invicta, uważam że wszyscy byli bardzo kompetentni. Moim problemem było cienkie endometrium z którym dr K nie umiał sobie poradzić mimo ogromnych dawek estrogenów i nawet wiagry. Jeśli w dniu transferu było ok 7 to było super.
    Po ostatnim transferze dr K powiedział że on już sam nie wie jaką diagnostykę mógłby jeszcze wykonać bo z nami jest wszystko ok i cytuje „jeśli chcecie możecie spróbować gdzieś indziej”. No i spróbowaliśmy w Novum.

    Pierwsza wizyta jeśli mam być szczera była dla mnie dziwnym doświadczeniem. Najpierw spotkanie z jednym lekarzem a potem przejście do szefa na wizytę. Ale decyzja podjęta więc kontynuowaliśmy.
    Dr L bardzo pewny siebie, nie owija w bawełnę, szybkie pytania, szybkie odpowiedzi. Przegląd dokumentacji medycznej, nie kwestionował żadnych wyników badań z Invicta. Nic dodatkowego nie robiliśmy. Po badaniu USG zapytał o endometriozę, powiedziałam że nikt inny nie widział. Powiedział że jemu się tam coś nie podoba i mam przejść na dietę przeciwzapalną ( pilnowałam jej bardzo sumiennie). Miesiąc później decyzja o kolejnej stymulacji ale z hormonem wzrostu i dla pęcherzyków i trochę dla endometrium. Pobrano 9 komórek i uzyskaliśmy 5 zarodków. Decyzja o transferze świeżego zarodka bo endometrium było prawie 10mm. I dziś ten zarodek ma półtora roku.🩵🩵transfer robiła dr Staroslawska. W znieczuleniu ogólnym bo nawet po badaniu odczuwałam dyskomfort. Myślę że znieczulenie też dużo u mnie dało.
    W 8 tygodniu trafiłam do szpitala z gorączką. Po telefonie do novum dr L dzwonił do mnie praktycznie codziennie gdy byłam w szpitalu i konsultował ze mną leki które dostawałam.

    W grudniu 2025 wróciliśmy po rodzeństwo. Z dzieckiem w domu ciężej było mi wrócić do diety przeciwzapalnej ale starałam się jak mogłam. Pierwszy transfer na cyklu naturalnym. Beta 0. Kolejny w lutym na cyklu sztucznym i to samo. Przed kolejnym bardzo długie USG i dr stwierdził że może ta endometrioza zaczęła wracać więc zrobiliśmy stymulację długa (od 20 dnia cyklu poprzedzającego transfer) i w kwietniu podaliśmy dwa zarodki (dwa ponieważ ostatni był słabo rokujący i jak stwierdził szkoda go nie podać ale transfer to nie jest tania rzecz). Aktualnie kończę 1 trymestr.
    Około 7 tygodnia miałam bardzo silne krwawienie, od razu telefon do novum, panie położne od razu kazały jechać na sor (nie jesteśmy z Warszawy) i powiedziały że poinformują dr L jak tylko skończy wizytę. Pan dr zadzwonił po 10 minutach potwierdził żeby jechać na sor i koniecznie dać znać po wizycie i odstawić Neoparin do odwołania. Kolejnego dnia również dzwonił i zlecił dodatkowe badania. Okazało się że był to krwiak który się opróżnił i nie zagrażał dziecku.


    Dodam jeszcze że przed każdym transferem endometrium miałam minimum 9mm a wszystko za sprawą picia ACC na kaszel🤯 ( przepisane przez dr) które działa rozrzedzająco. Przed każdym transferem miałam badane hormony i potem dosyłałam do kliniki badania robione raz w tygodniu w domu. Jeśli coś w lekach miało się zmienić dostawałam telefon. Jeśli potrzebowałam receptę dzwoniłam na recepcję, mówiłam co potrzebuje i ile opakować i dostawałam kod sms.

    Moje doświadczenia z Novum są bardzo pozytywne i z całego serca polecam. Nie mamy już więcej zarodków i będziemy mieć naszą upragnioną parkę więc nasza historia się kończy. Trzymam kciuki aby nasza historia pomogła komuś jeszcze stać się rodzicem.

    Starania 2 lata
    On, 38:
    Wiązanie z hialuronem 75%
    Ona, 33:
    Zespół antyfosfolipidowy niepotwierdzony
    Tnf alfa 8700 - dieta przeciwzapalna
    Serpine1 - polimorfizm 4g/5g
    MTHFR
    C677T homozygota CC
    A1298C heterozygota AC

    03.23
    IUI❌
    04.23
    IUI❌
    05.23
    IUI❌

    08.23 IVF
    11 komorek
    7 zarodków
    PGT 4❄️ blastocysty

    9.23 FET❄️ cykl sztuczny
    Atosiban
    6dpt - beta 30
    10dpt - beta 120
    14dpt - beta 7,9💔

    11.23 FET❄️ cykl sztuczny
    Atosiban
    Zastrzyki Neoparin
    Encorton
    6dpt - beta 0💔

    12.23 FET❄️ cykl naturalny
    Atosiban
    Zastrzyki Neoparin
    Encorton
    Immunoglobuliny
    8dpt - beta 0
    9dpt - beta 0💔

    03.2024 FET❄️ cykl sztuczny
    Atosiban
    Encorton
    Immunoglobuliny
    Aktywacja endometrium
    Neoparin
    8dpt - beta 0
    10dpt -beta 0

    Zmiana kliniki
    29.05.2024 punkcja - 9komorek ➡️ 5 zarodków
    Hormon wzrostu na endometrium
    1.06.2024 - transfer świeżego 3dniowca
    Encorton
    Neoparin

    9dpt - beta 162
    11dpt - beta 423
    13dpt - beta 1007
  • Becagreen Koleżanka
    Postów: 34 7

    Wysłany: 24 czerwca, 08:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy miał ktoś może świeże transfery znając endometriozę i adenomioze i były zakończone sukcesem?? Jakimi lekami byłyście wtedy “obstawione”?

  • Szopka Autorytet
    Postów: 393 311

    Wysłany: 24 czerwca, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Unrelaxed wrote:
    Hej dziewczyny, właśnie kończymy naszą przygodę z Novum i IVF i chciałabym napisać o klinice bo może komuś moja historia pomoże.
    Zaczynaliśmy w 2022 roku w Invicta Warszawa u dr K. Najpierw monitorowanie owulacji itp potem 3 IUI i na końcu pierwsza procedura IVF. Na moją prośbę badaliśmy przed transferami co tylko się dało, wolałam wydać pieniądze wcześniej niż potem żałować najlepszych zarodków. Była to moja decyzja, nie lekarza. Kilka badań dosłownie wydusiłam na początku, a finalnie miałam chyba wszystkie możliwe. Mieliśmy 7 zarodków i po zbadaniu zostały 4. Pierwszy transfer skończył się biochemem a reszta nawet nie ruszyła. Między transferami dodatkowa diagnostyka i wizyta u dr Pasnika. W immunologii wszystko ok. Co transfer dodawane nowe leki na wszelki wypadek, ostatecznie nawet immunoglobuliny za miliony monet.
    Nie mam pretensji czy zastrzeżeń do lekarzy w Invicta, uważam że wszyscy byli bardzo kompetentni. Moim problemem było cienkie endometrium z którym dr K nie umiał sobie poradzić mimo ogromnych dawek estrogenów i nawet wiagry. Jeśli w dniu transferu było ok 7 to było super.
    Po ostatnim transferze dr K powiedział że on już sam nie wie jaką diagnostykę mógłby jeszcze wykonać bo z nami jest wszystko ok i cytuje „jeśli chcecie możecie spróbować gdzieś indziej”. No i spróbowaliśmy w Novum.

    Pierwsza wizyta jeśli mam być szczera była dla mnie dziwnym doświadczeniem. Najpierw spotkanie z jednym lekarzem a potem przejście do szefa na wizytę. Ale decyzja podjęta więc kontynuowaliśmy.
    Dr L bardzo pewny siebie, nie owija w bawełnę, szybkie pytania, szybkie odpowiedzi. Przegląd dokumentacji medycznej, nie kwestionował żadnych wyników badań z Invicta. Nic dodatkowego nie robiliśmy. Po badaniu USG zapytał o endometriozę, powiedziałam że nikt inny nie widział. Powiedział że jemu się tam coś nie podoba i mam przejść na dietę przeciwzapalną ( pilnowałam jej bardzo sumiennie). Miesiąc później decyzja o kolejnej stymulacji ale z hormonem wzrostu i dla pęcherzyków i trochę dla endometrium. Pobrano 9 komórek i uzyskaliśmy 5 zarodków. Decyzja o transferze świeżego zarodka bo endometrium było prawie 10mm. I dziś ten zarodek ma półtora roku.🩵🩵transfer robiła dr Staroslawska. W znieczuleniu ogólnym bo nawet po badaniu odczuwałam dyskomfort. Myślę że znieczulenie też dużo u mnie dało.
    W 8 tygodniu trafiłam do szpitala z gorączką. Po telefonie do novum dr L dzwonił do mnie praktycznie codziennie gdy byłam w szpitalu i konsultował ze mną leki które dostawałam.

    W grudniu 2025 wróciliśmy po rodzeństwo. Z dzieckiem w domu ciężej było mi wrócić do diety przeciwzapalnej ale starałam się jak mogłam. Pierwszy transfer na cyklu naturalnym. Beta 0. Kolejny w lutym na cyklu sztucznym i to samo. Przed kolejnym bardzo długie USG i dr stwierdził że może ta endometrioza zaczęła wracać więc zrobiliśmy stymulację długa (od 20 dnia cyklu poprzedzającego transfer) i w kwietniu podaliśmy dwa zarodki (dwa ponieważ ostatni był słabo rokujący i jak stwierdził szkoda go nie podać ale transfer to nie jest tania rzecz). Aktualnie kończę 1 trymestr.
    Około 7 tygodnia miałam bardzo silne krwawienie, od razu telefon do novum, panie położne od razu kazały jechać na sor (nie jesteśmy z Warszawy) i powiedziały że poinformują dr L jak tylko skończy wizytę. Pan dr zadzwonił po 10 minutach potwierdził żeby jechać na sor i koniecznie dać znać po wizycie i odstawić Neoparin do odwołania. Kolejnego dnia również dzwonił i zlecił dodatkowe badania. Okazało się że był to krwiak który się opróżnił i nie zagrażał dziecku.


    Dodam jeszcze że przed każdym transferem endometrium miałam minimum 9mm a wszystko za sprawą picia ACC na kaszel🤯 ( przepisane przez dr) które działa rozrzedzająco. Przed każdym transferem miałam badane hormony i potem dosyłałam do kliniki badania robione raz w tygodniu w domu. Jeśli coś w lekach miało się zmienić dostawałam telefon. Jeśli potrzebowałam receptę dzwoniłam na recepcję, mówiłam co potrzebuje i ile opakować i dostawałam kod sms.

    Moje doświadczenia z Novum są bardzo pozytywne i z całego serca polecam. Nie mamy już więcej zarodków i będziemy mieć naszą upragnioną parkę więc nasza historia się kończy. Trzymam kciuki aby nasza historia pomogła komuś jeszcze stać się rodzicem.

    Hej, a powiedz proszę, rozumiem, że byłaś komercyjnie? Nie z programu rządowego?

    Starania od 2024
    AMH 0,4; adenomioza obraz graniczny, do obserwacji, tylko prawy jajnik

    I IVF 08/25 - 9🥚→❄️
    10/25 FET 4BC 💔
    II IVF 01/26 - 6🥚→👎
    III IVF zmiana kliniki na nOvum, stymulacja TBC, leczenie czynnika męskiego
  • Becagreen Koleżanka
    Postów: 34 7

    Wysłany: 26 czerwca, 10:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Novum komercyjnie jakie to są ceny invitro? Widziałam cennik na stronie ale strasznie dużo tam różnych opcji, a chciałabym usłyszeć jak to u was wyglądało

  • Szopka Autorytet
    Postów: 393 311

    Wysłany: 26 czerwca, 11:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My będziemy podchodzić z programu rządowego - komercyjnie patrząc na cennik to niestety drogo. Pewnie opcje zależą od danej sytuacji/historii medycznej.

    Starania od 2024
    AMH 0,4; adenomioza obraz graniczny, do obserwacji, tylko prawy jajnik

    I IVF 08/25 - 9🥚→❄️
    10/25 FET 4BC 💔
    II IVF 01/26 - 6🥚→👎
    III IVF zmiana kliniki na nOvum, stymulacja TBC, leczenie czynnika męskiego
‹‹ 1708 1709 1710 1711 1712
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Planowanie ciąży, czyli o tym jakie badania przed ciążą warto wykonać

Planowanie ciąży to ważny moment w życiu każdej kobiety. Zastanawiasz się jakie badania przed ciążą warto wykonać? A może warto pomyśleć o dodatkowych szczepieniach? Co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na zdrową, szczęśliwą ciążę? Przeczytaj, które szczepienia musisz zrobić jeszcze przed rozpoczęciem starań, a które spokojnie możesz zrobić nawet będąc już w ciąży. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ