NOVUM Warszawa
-
WIADOMOŚĆ
-
Hope_89 wrote:Ja mam w sumie jednego na pewno mięśniaka, endometrioze i adenomioze. Jestem po dwóch operacjach. Na rezonansie widoczne zmiany. Przy okazji laparoskopii miałam usuwane zrosty z jelit. Po walce 4 około letniej zdecydowaliśmy się na ma adopcje KD. Było to po ostatnim poronieniu na moich komórkach. To rozwaliło mnie totalnie.
Oprócz komórek z Novum, z Ovobanku co było wielkim błędem udał nam się pierwszy transfer w Invicta Gdańsk i mamy 2letnia wspaniała córeczkę 🙂 obecnie drugi transfer do kolejnej weryfikacji 😊
Do transferu dostałam obstawę dodatkowo Metypred i póki co jest sukces. Także tu zdecydowanie był to problem moich komórek 😉
Hej! Możesz rozwinąć dlaczego komórki z Ovobanku były błędem? -
Msz wrote:Przeszłam przez kilka klinik, w tym nOvum, niestety doświadczenie negatywne, 12 nieudanych transferów. Największym problemem jest to że jesteśmy tam tylko numerkiem i nikt nie szuka prawdziwej przyczyny. W samym nOvum wydane ponad 120 tys zl ale nie uzyskałam żadnych konkretów. Tak badania zarodków to podstawa, ale tam nie badają, ponadto zero empatii i zrozumienia. Ostatecznie sama chodząc po różnych lekarzach i uzyskując różne wyniki, choć lekarze nie byli pewni diagnozy sama podjęłam decyzję o laparoskopii i 13 transfer po operacji był tym szczęśliwym i jestem w 30 tygodniu ciazy.
Hej,
Mogę wiedzieć co zrobili Tobie podczas laparoskopiii?
Ja 9 x beta 0, w tym 6 w N..;( -
Hey dziewczyny!
Jakieś wieści co do polecanych lekarzy w Novum. Robiłam pierwszą stymulację u dr Józwiaka i na początku byłam zadowolona, a teraz nie wiem. Mam wrażenie, że z czasem ciężko było uzyskać odpowiedź na pytanie. Wszystko było szybkie i mechaniczne. Dr jest chyba też fanem długiego protokolu (co przy endo może być dobre, ale u mnie się przeciągnęło do miesiąca, więc cała stymulacja była bardzo długa). Ostatecznie, 12 komórek, 7 zapłodnionych, jeden dobry zarodek (chodowany do 5. dnia), 1 slabiutki zamrożony (chodowany do 7. dnia).
Miałam wczoraj transfer z dr Moniką Łukasiewicz i byłam zachwycona – mega pozytywna, komunikatywna, wszystko tłumaczy. Podczas transferu laboratorium powiedział, że zarodek rozmroził się ładnie, ale o tej 14:00 jest na granicy przetrwania i to nasza decyzja, czy transferujemy. Jestem wdzięczna, bo doktor wzięła sprawy w swoje ręce, poszła do laboratorium porozmawiać i wróciła z konkretnym planem: nacinamy, transferujemy i dokładamy Pani Encorton i Clexane. I teraz, dlaczego dr Józwiak nie dał mi tego przy pierwszym (świeżym transferze), naszego jedynego dobrego zarodka? Przy moim endo, początkach adeno i różnych immunologiach (hashimoto, ana, kir aa, liszaj trądzikowy) to mogłoby być zbawienne – za to usłyszałam, że to pierwszy transfer, więc nie ma co Pani szprycować, ale moim zdaniem powinny być "wszystkie leki" na pokład, żeby się udało, a nie teraz przy takim słabym (co czytam, jest kontrowersyjny temat, czy transferować i mocno wspierać takie słabe zarodki).
Mam umówioną histeroskopię u dr Janowca (co dr Józwiak też tak średnio entuzjastycznie podszedł, bo "on lubi przepisywać długie/dziwne kuracje" - czyli opóźniać), ale Janowiec ma świetne opinie…). Później sklerotyzacja torbieli endometrialnej u dr Jowiaka i wtedy dopiero kolejna stymulacja.
Powiem Wam, że jestem skołowana strasznie. Czytam tu, że przy endo niektórzy polecają nie robić świeżych transferów, tylko wyciszać przed stymulacją i przed transferem (ja miałam świeży). Czytam, że w innych klinikach badają test UMA, robią wlewy, badają progesteron i estradiol w stymulacji i około transferowo (a Novum nie!:o). Zglupiec można.
Zastanawiam sie nad kilkoma reczami, moze potraficie mi odradzic:
- Czy zamienić dr Józwiaka na dr Łukasiewicz? Dr Józwiak, widzę, ma tu super opinie do ciężkich przypadków i dobrą rękę do punkcji i transferu, chyba. Ale jakoś komunikacja jest dla mnie słaba. Za to z dr Lukasiewiczem mogę swobodnie porozmawiać, rozważyć opcje/podejście – dla mnie to ważne.
- czy naciskac na nierobienie swiezych transferow i wyciszanie przed transferem
- W Novum nie badają zarodków, ale badają ciałka kierunkowe (co podobno już daje sporo informacji)?
- czy robic test na trombofilie (robilam zespol antyfosfolipidowy i ok), a to wszystkie "poronieniowe" i tak sie adresuje przez zastrzyki clecane, ktore zdaje sie sa rutynowo dosyc dawane
- czy isc dalej w immunologie (HLA-C, cross-match, itd. + wizyta u dr Jarosz), czy to kolejne tysiace wydane, a adreasuje sie przez encorotn glownie i moze acofil (ktory tez rutynowo potrafia przepisac jak trafi sie na lekarza kto wierzy w to - np dr Lukasiewicz)
- pozniej ewnetulanie rozwaylabym mezoterpie jajnikow - podobno super efekty
Będę wdzięczna za każdą radę czy podzielenie się swoim doświadczeniem! Dzieki dziewczyny
-
Ja akurat się leczę u dr Langner i jestem z niej zadowolona. Ale dopiero byłam na dwóch wizytach, mamy przyjść za dwa miesiące po leczeniu czynnika męskiego.
Co do pytania o ciałka kierunkowe, też chętnie się dowiem, myślałam o tym, aby to zrobić.
Uważam, że test na trombofilie zawsze warto zrobić, jeśli masz zapas finansowy.Starania od 2024
AMH 0,4; adenomioza obraz graniczny, do obserwacji, tylko prawy jajnik
I IVF 08/25 - 9🥚→❄️
10/25 FET 4BC 💔
II IVF 01/26 - 6🥚→👎
III IVF zmiana kliniki na nOvum, stymulacja TBC, leczenie czynnika męskiego -
KasiaKasia_92 wrote:Hey dziewczyny!
Jakieś wieści co do polecanych lekarzy w Novum. Robiłam pierwszą stymulację u dr Józwiaka i na początku byłam zadowolona, a teraz nie wiem. Mam wrażenie, że z czasem ciężko było uzyskać odpowiedź na pytanie. Wszystko było szybkie i mechaniczne. Dr jest chyba też fanem długiego protokolu (co przy endo może być dobre, ale u mnie się przeciągnęło do miesiąca, więc cała stymulacja była bardzo długa). Ostatecznie, 12 komórek, 7 zapłodnionych, jeden dobry zarodek (chodowany do 5. dnia), 1 slabiutki zamrożony (chodowany do 7. dnia).
Miałam wczoraj transfer z dr Moniką Łukasiewicz i byłam zachwycona – mega pozytywna, komunikatywna, wszystko tłumaczy. Podczas transferu laboratorium powiedział, że zarodek rozmroził się ładnie, ale o tej 14:00 jest na granicy przetrwania i to nasza decyzja, czy transferujemy. Jestem wdzięczna, bo doktor wzięła sprawy w swoje ręce, poszła do laboratorium porozmawiać i wróciła z konkretnym planem: nacinamy, transferujemy i dokładamy Pani Encorton i Clexane. I teraz, dlaczego dr Józwiak nie dał mi tego przy pierwszym (świeżym transferze), naszego jedynego dobrego zarodka? Przy moim endo, początkach adeno i różnych immunologiach (hashimoto, ana, kir aa, liszaj trądzikowy) to mogłoby być zbawienne – za to usłyszałam, że to pierwszy transfer, więc nie ma co Pani szprycować, ale moim zdaniem powinny być "wszystkie leki" na pokład, żeby się udało, a nie teraz przy takim słabym (co czytam, jest kontrowersyjny temat, czy transferować i mocno wspierać takie słabe zarodki).
Mam umówioną histeroskopię u dr Janowca (co dr Józwiak też tak średnio entuzjastycznie podszedł, bo "on lubi przepisywać długie/dziwne kuracje" - czyli opóźniać), ale Janowiec ma świetne opinie…). Później sklerotyzacja torbieli endometrialnej u dr Jowiaka i wtedy dopiero kolejna stymulacja.
Powiem Wam, że jestem skołowana strasznie. Czytam tu, że przy endo niektórzy polecają nie robić świeżych transferów, tylko wyciszać przed stymulacją i przed transferem (ja miałam świeży). Czytam, że w innych klinikach badają test UMA, robią wlewy, badają progesteron i estradiol w stymulacji i około transferowo (a Novum nie!:o). Zglupiec można.
Zastanawiam sie nad kilkoma reczami, moze potraficie mi odradzic:
- Czy zamienić dr Józwiaka na dr Łukasiewicz? Dr Józwiak, widzę, ma tu super opinie do ciężkich przypadków i dobrą rękę do punkcji i transferu, chyba. Ale jakoś komunikacja jest dla mnie słaba. Za to z dr Lukasiewiczem mogę swobodnie porozmawiać, rozważyć opcje/podejście – dla mnie to ważne.
- czy naciskac na nierobienie swiezych transferow i wyciszanie przed transferem
- W Novum nie badają zarodków, ale badają ciałka kierunkowe (co podobno już daje sporo informacji)?
- czy robic test na trombofilie (robilam zespol antyfosfolipidowy i ok), a to wszystkie "poronieniowe" i tak sie adresuje przez zastrzyki clecane, ktore zdaje sie sa rutynowo dosyc dawane
- czy isc dalej w immunologie (HLA-C, cross-match, itd. + wizyta u dr Jarosz), czy to kolejne tysiace wydane, a adreasuje sie przez encorotn glownie i moze acofil (ktory tez rutynowo potrafia przepisac jak trafi sie na lekarza kto wierzy w to - np dr Lukasiewicz)
- pozniej ewnetulanie rozwaylabym mezoterpie jajnikow - podobno super efekty
Będę wdzięczna za każdą radę czy podzielenie się swoim doświadczeniem! Dzieki dziewczyny
Akurat weszłam na forum z sentymentu, i w sumie dwa lata temu robiłam procedurę u Jóźwiaka. Ja też średnio umiałam się z nim dogadać, w sensie nie złapałam z nim jakiegoś flow. Ale symulację mi poprowadził super i ostatecznie prowadził mi ciąże. A byłam takim przypadkiem bardzo ciężkim. Fakt, że zaliczył (chyba) wtopę na koniec ciąży, ale wtedy zaczynała się refundacja i był sajgon w novum. Ogólnie założyłam ze nie musimy się strasznie lubić ale zależy mi na skuteczności. Natomiast mnie totalnie obstawił lekami po transferze, progesterony, clexane, encortony i te wszystkie dziwne rzeczy. Transfer miałam odroczony, to dr decydował, a i po pierwszej nieudanej próbie zaproponował mi totalnie inny protokół, który okazał się skuteczny. -
Hej Dziewczyny, czy któraś z Was badała ciałka kierunkowe komorek jajowych przed zapłodnieniem?
Rozważam to w ramach diagnostyki preimplantacyjnej..znam plusy/minusy ale może któraś z Was to robiła i może doradzić czy faktycznie warto..
Embriolog stwierdził, że 9x beta 0 to trzeba szukać czegoś u mnie klinicznie (macica etc..) , że zarodki wyglądały ok, ale jednak wiek 38-40 spora część mogła być chora...natomiast same zera nawet przy chorych to to podobno nie jest już tak statystycznie częste.
Myślę, żeby najpierw znów uzyskać blastki, (może zbadać te cialka) I wtedy jeszcze histeroskopia w Barskiej..
Któraś może miała i może również dać znać czy to faktycznie miejsce w którym widzą "wiecej" co jest nie tak w macicy...
Trzymam kciuki za wszystkie z Was -
Moim zdaniem jest to bez sensu, na świecie bada się zarodki w ivf niemal rutynowo, novum tego nie robi więc zaleca co ma w ofercie czyli ciałka, co nie odpowiada w zasadzie na żadne pytanie, bo powie Ci tylko o jakości komórek w tym konkretnym cyklu, w kolejnym sytuacja może być zupełnie inna, nie wiem ile to kosztuje ale to też w sumie pytanie jak się ma do ceny badania zarodka. skoro tworzyły się zarodki już u Ciebie to jakaś tam jakosć komórek musi być. Więcej poczytaj statystyk i wysnuj swoje wnioski, aż 80% zarodków w naszym wieku może być nieprawidłowych, w teorii na 9 jakiś powinien być prawidłowy ale nie musiał
Ja stawiałabym na badanie jeśli już to zarodka i immunologii, ciałka bym sobie darowała ale to moja opinia. Na temat Barskiej nie podpowiem ale na pewno histeroskopia a bardziej odpowiednio dobrane badania pobranego materiału dadzą jakieś tam nowe światło na ewentualny problem z implantacją.
Julia85 lubi tę wiadomość
-
Hej Dziewczyny, czy insulina 13.8, glukoza 89, Homa 3 to już insulinoopornosc i może mieć wpływac na implantacje/jej brak?
Mam 165cm, 63kg, bmi norma.
Czy na takie wyniki dostawaliście metformine? Jeżeli tak, jaką dawkę? Komuś pomogła z implantacja?
Pozdrowienia -
Rozmawiałam z klinika, możemy zbadać ciałka z kom ktore dadza blastki, możemy też wysłać do innej kliniki na badanie, o koszcie porozmawiam w najbliższym czasie. Czy wiecie jak technicznie to robią, czy w 5 dniu jako blastki zamrażają później wysyłka biopsja i drugie mrozenie (tylko wtedy 2 mrozenia). Podobno gdzie wyslac to pacjent decyduje czy Invicta czy Invimed. Macie może rozeznanie, czym się różnią te kliniki i gdzie lepiej zbadać i transferować zarodki??
I czy np w N jest opcja biopsji iwysylki samego materiału do badania pgta..wiecie?
-




