Forum Starając się z pomocą medyczną NOVUM Warszawa
Odpowiedz

NOVUM Warszawa

Oceń ten wątek:
  • Sylv33 Autorytet
    Postów: 299 236

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arcolka, minie szybko. Masz jakieś przygotowanie do transferu? Jakieś leki bierzesz? Ja ładuje w siebie 3x dziennie różne leki, ale lutinus to apogeum. Stary się mnie pyta bo to za białe kropki w sypialni na parkiecie....Hmm....you know.
    To w tym czasie kiedy Ty będziesz mieć transfer ja będę testować. Czy to będzie Twój pierwszy?

    Jestem w pracy oczywiście, ale dostałam opieprz od mojego starego i jutro dzwonię po zwolnienie. Nie wiem czy u Was tez tak jest, ale nawet na zwolnieniu będę mieć spotkania telefoniczne etc. Każdy ma to w dupie i wszystko jest na wczoraj. Mój prezes 3 razy dziennie wrzuca mi jednozdaniowe pytania na maila, ale żeby odpowiedzieć sensownie to już nie jest takie szybkie jak zadać pytanie.

    Arcola lubi tę wiadomość

    8599s65gpsq1fvqt.png
  • Arcola Autorytet
    Postów: 1349 1233

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylv33 wrote:
    Arcolka, minie szybko. Masz jakieś przygotowanie do transferu? Jakieś leki bierzesz? Ja ładuje w siebie 3x dziennie różne leki, ale lutinus to apogeum. Stary się mnie pyta bo to za białe kropki w sypialni na parkiecie....Hmm....you know.
    To w tym czasie kiedy Ty będziesz mieć transfer ja będę testować. Czy to będzie Twój pierwszy?

    Jestem w pracy oczywiście, ale dostałam opieprz od mojego starego i jutro dzwonię po zwolnienie. Nie wiem czy u Was tez tak jest, ale nawet na zwolnieniu będę mieć spotkania telefoniczne etc. Każdy ma to w dupie i wszystko jest na wczoraj. Mój prezes 3 razy dziennie wrzuca mi jednozdaniowe pytania na maila, ale żeby odpowiedzieć sensownie to już nie jest takie szybkie jak zadać pytanie.
    Ja też w korpo pracuje i teoretycznie jak trzeba a jestem na L4 to też na maile odpisywałam. Co prawda raczej na calle się nie wdzwaniam. Ja przed transferem biorę estrofem (jak patrzę na skutki uboczne to straszne gówno), wiem że później też dostanę moje ulubione zastrzyki frexaperine (to pewnie po transferze) i na mur beton pewnie jakis progesteron (czyli pewnie coś z tego co Ty teraz bierzesz). Dla mnie wszystko jest pierwsze: cała procedura invitro no i transfer.
    Tak właśnie myślałam że jak ja będę robić transfer to Ty bedziesz już testować :)

    Kariotypy ok, Mthfr +v (R2) heterozygotyczne
    Nk - 13%, kiry AA/hlac c1,
    Allo 28,5%, Ana - ujemne
    Starania od lipiec`18
    AMH 4,63 ng/ml
    Euthyrox 75mg
    Nasienie:
    styczeń'19- morfologia 0%
    marzec'19 - morfologia 8%
    CB - wrzesień'18 (6t*), kwiecien'19(5t), kwiecien' 20(5t)
    ICSI maj' 19 (14 pobranych i zapłodnionych, jeszcze 4 ❄️)
    1 transfer 27.07.19 - 4.1.1 -złe przyrosty bety. Mały pęcherzyka do tygodnia ciąży. Aniołek (8t*).
    2 transfer 26.10.19 - 4.1.1 9dpt - 241,5/11dpt - 478/14dpt - 1260 (2x9t*)
    3 transfer 18.06.20- 8dpt beta 0,2
    Ciąża naturalna czerwiec'20 - pusty pęcherzyk (9t*)
    4 transfer 21.11.20- pusty pecherzyk (9t*)
    5 transfer 07.04.21 - 10t*
    To nie walka to wojna, a ja już się poddaje...
  • Sylv33 Autorytet
    Postów: 299 236

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 19:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tez czytałam ulotkę od estrofemu. Ba! Dawka zalecana to 1szt (nawet opakowanie po dniach jest ustawione), a ja biorę 2 sztuki na glowe. Generalnie nie czuje się 100% normalnie, jakiś mam slow motion. Dziś rano po przyjeździe do biura nie mogłam w torbie znaleść laptopa (jest to zwykła torba na laptopa). No nie jestem sobą.
    Do tego mój stary traktuje mnie jakbym była w ciąży. Tłumacze mu, ze to nic pewnego, ale nie dociera. Fajne jest to, ze w dniu transferu dostajesz zdjęcia swojego kropka. Mój stary nie był na transferze i teraz ciagle się gapi w to zdjecie. Nawet łezka mu się zakręciła.

    Co to frexaperine, to ja nie biorę tego. Zamora jest minimalistą. Dla niego wszelkie dodatki są bez sensu. Czy to pomaga ukrwić śluzówkę i zagnieździć się?
    Pomysl ile masz mrozakow! To jest kwestia max kilka miesięcy i będziesz w ciazy. Ja jak zobaczyłam swoje zarodki to od razu pomrozilam w 2 dobie, bo dwa były ładne, jeden nierówny, jeden opóźniony. Wiec nie wiem czy cokolwiek by przeżyło do 5 doby, a tak to może u mnie na pokładzie ma większe szanse. Zamora twierdzi ze tylko 3% większe szanse, ale dla mnie to już coś.

    8599s65gpsq1fvqt.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, mogę dołączyć? podczytuje Was od jakiegoś czasu. W N leczę się od ok. roku. Naturalne próby i Iui nie dały oczekiwanego rezultatu. Beta nawet nie drgnęła. Po różnych przejściach w postaci torbieli, hsg, histero dotarłam do etapu in vitro. Świeży majowy transfer nie powiódł się, mimo że warunki były sprzyjające. Dostałam piękną 10 komórkową kruszynkę.
    Chce podejść do crio w następnym cyklu. Według mojej apki powinien się zacząć 26/06 ale to nic pewnego bo ten cykl był bezowulacyjny. Najgorzej że dr W. jest na urlopie. Kto jest z jego obozu lekarskiego? 😉

    Niki2803, Sofia2019 lubią tę wiadomość

  • Arcola Autorytet
    Postów: 1349 1233

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylv33 wrote:
    Tez czytałam ulotkę od estrofemu. Ba! Dawka zalecana to 1szt (nawet opakowanie po dniach jest ustawione), a ja biorę 2 sztuki na glowe. Generalnie nie czuje się 100% normalnie, jakiś mam slow motion. Dziś rano po przyjeździe do biura nie mogłam w torbie znaleść laptopa (jest to zwykła torba na laptopa). No nie jestem sobą.
    Do tego mój stary traktuje mnie jakbym była w ciąży. Tłumacze mu, ze to nic pewnego, ale nie dociera. Fajne jest to, ze w dniu transferu dostajesz zdjęcia swojego kropka. Mój stary nie był na transferze i teraz ciagle się gapi w to zdjecie. Nawet łezka mu się zakręciła.

    Co to frexaperine, to ja nie biorę tego. Zamora jest minimalistą. Dla niego wszelkie dodatki są bez sensu. Czy to pomaga ukrwić śluzówkę i zagnieździć się?
    Pomysl ile masz mrozakow! To jest kwestia max kilka miesięcy i będziesz w ciazy. Ja jak zobaczyłam swoje zarodki to od razu pomrozilam w 2 dobie, bo dwa były ładne, jeden nierówny, jeden opóźniony. Wiec nie wiem czy cokolwiek by przeżyło do 5 doby, a tak to może u mnie na pokładzie ma większe szanse. Zamora twierdzi ze tylko 3% większe szanse, ale dla mnie to już coś.
    no to mnie zmartwiłaś bo myślałam, że ten estrofem to tylko do transferu będe musiała brac a tu sie okazuje, ze jeszcze dłużej :(. Co do reszty leków, które pewnie będe brała to jest to związne z tym, że ide na cyklu sztucznym a nie naturalnym i podobno wtedy bierze sie to wszystko do 12tc ( wiec mało pocieszające kuć sie tak długo)
    Mam pytanie jak ten transfer wyglada, rozumiem, ze ta sama sala co do punkcji ale troche martwie się że trzeba z tym pełnym pęcherzem tam przyjść jak ja potrafie sikac co 5 min jak sie wody opije.
    A w ogole jest sens zabierać faceta ? skoro i tak i tak nic tam w trakcie nie podejrzy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 czerwca 2019, 21:01

    Kariotypy ok, Mthfr +v (R2) heterozygotyczne
    Nk - 13%, kiry AA/hlac c1,
    Allo 28,5%, Ana - ujemne
    Starania od lipiec`18
    AMH 4,63 ng/ml
    Euthyrox 75mg
    Nasienie:
    styczeń'19- morfologia 0%
    marzec'19 - morfologia 8%
    CB - wrzesień'18 (6t*), kwiecien'19(5t), kwiecien' 20(5t)
    ICSI maj' 19 (14 pobranych i zapłodnionych, jeszcze 4 ❄️)
    1 transfer 27.07.19 - 4.1.1 -złe przyrosty bety. Mały pęcherzyka do tygodnia ciąży. Aniołek (8t*).
    2 transfer 26.10.19 - 4.1.1 9dpt - 241,5/11dpt - 478/14dpt - 1260 (2x9t*)
    3 transfer 18.06.20- 8dpt beta 0,2
    Ciąża naturalna czerwiec'20 - pusty pęcherzyk (9t*)
    4 transfer 21.11.20- pusty pecherzyk (9t*)
    5 transfer 07.04.21 - 10t*
    To nie walka to wojna, a ja już się poddaje...
  • Arcola Autorytet
    Postów: 1349 1233

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yellowberry wrote:
    Hej, mogę dołączyć? podczytuje Was od jakiegoś czasu. W N leczę się od ok. roku. Naturalne próby i Iui nie dały oczekiwanego rezultatu. Beta nawet nie drgnęła. Po różnych przejściach w postaci torbieli, hsg, histero dotarłam do etapu in vitro. Świeży majowy transfer nie powiódł się, mimo że warunki były sprzyjające. Dostałam piękną 10 komórkową kruszynkę.
    Chce podejść do crio w następnym cyklu. Według mojej apki powinien się zacząć 26/06 ale to nic pewnego bo ten cykl był bezowulacyjny. Najgorzej że dr W. jest na urlopie. Kto jest z jego obozu lekarskiego? 😉
    Hej Yellowberry :). A W. mówił ci, że będziesz szła na natrualnym skoro śledzisz czas owulacji jak rozumiem. Co do jego obozu to nie pomoge raczej :) ale wiem że np. moja Dr Łukasiewicz jak jej nie było to mówiła do kogo mam pójść ewentulanie dzwoniła sama do danego lekarza i pytała czy mnie przyjmie. Ona jest na pewno z obozu Zamory bo u niego byłam na gościnnej wizycie :)

    Yellowberry lubi tę wiadomość

    Kariotypy ok, Mthfr +v (R2) heterozygotyczne
    Nk - 13%, kiry AA/hlac c1,
    Allo 28,5%, Ana - ujemne
    Starania od lipiec`18
    AMH 4,63 ng/ml
    Euthyrox 75mg
    Nasienie:
    styczeń'19- morfologia 0%
    marzec'19 - morfologia 8%
    CB - wrzesień'18 (6t*), kwiecien'19(5t), kwiecien' 20(5t)
    ICSI maj' 19 (14 pobranych i zapłodnionych, jeszcze 4 ❄️)
    1 transfer 27.07.19 - 4.1.1 -złe przyrosty bety. Mały pęcherzyka do tygodnia ciąży. Aniołek (8t*).
    2 transfer 26.10.19 - 4.1.1 9dpt - 241,5/11dpt - 478/14dpt - 1260 (2x9t*)
    3 transfer 18.06.20- 8dpt beta 0,2
    Ciąża naturalna czerwiec'20 - pusty pęcherzyk (9t*)
    4 transfer 21.11.20- pusty pecherzyk (9t*)
    5 transfer 07.04.21 - 10t*
    To nie walka to wojna, a ja już się poddaje...
  • Sylv33 Autorytet
    Postów: 299 236

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arcola wrote:
    no to mnie zmartwiłaś bo myślałam, że ten estrofem to tylko do transferu będe musiała brac a tu sie okazuje, ze jeszcze dłużej :(. Co do reszty leków, które pewnie będe brała to jest to związne z tym, że ide na cyklu sztucznym a nie naturalnym i podobno wtedy bierze sie to wszystko do 12tc ( wiec mało pocieszające kuć sie tak długo)
    Mam pytanie jak ten transfer wyglada, rozumiem, ze ta sama sala co do punkcji ale troche martwie się że trzeba z tym pełnym pęcherzem tam przyjść jak ja potrafie sikac co 5 min jak sie wody opije.
    A w ogole jest sens zabierać faceta ? skoro i tak i tak nic tam w trakcie nie podejrzy.

    Estrofem na świeżym cyklu bierzemy minimum do bety. Dalej nie wiem. Transfer jest w innym pokoju niż iui. To jest w tej strefie zabiegowej bo tam tez jest lab embriologiczne. Jest trochę inny fotel etc. Embriolog mowi przez głośnik (dziwne uczucie) i pokazuje na ekranie wszystkie zarodki. Wcześniej oczywiście identyfikują ze Ty to Ty. Wprowadzają jeden cewnik, którym robia pecherzyki powietrza. I w międzyczasie embriolog przynosi zarodek. Drugim cewnikiem pod kontrola usg przez jamę brzuszna wpuszczają zarodek. On jakoś tam musi się zgrywać z pęcherzykami powietrza. Wywnioskowałam ze nie jest to łatwe. Dodatkowo, jeszcze embriolog pod mikroskopem sprawdza czy zarodek napewno nie przykleił się gdzieś do cewnika w środku. Jak mówią ze „czysto” to od razu wychodzi się z gabinetu. Ja leżałam może 2min.

    Z kolei tak się opilam wody, ze nie mogła wytrzymać nacisku usg na brzuch, ale ponoć dzięki temu transfer nie był trudny. Od razu po można się wysikac.
    Generalnie powinien być partner, żeby podpisać zgodę na transfer no i jednak fajnie jest zobaczyć te zarodki. Mój niestety nie mógł. Podpisal zgody wcześniej - tak tez można. Po transferze normalnie wróciłam autem do domu.

    8599s65gpsq1fvqt.png
  • Sylv33 Autorytet
    Postów: 299 236

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yellowberry wrote:
    Hej, mogę dołączyć? podczytuje Was od jakiegoś czasu. W N leczę się od ok. roku. Naturalne próby i Iui nie dały oczekiwanego rezultatu. Beta nawet nie drgnęła. Po różnych przejściach w postaci torbieli, hsg, histero dotarłam do etapu in vitro. Świeży majowy transfer nie powiódł się, mimo że warunki były sprzyjające. Dostałam piękną 10 komórkową kruszynkę.
    Chce podejść do crio w następnym cyklu. Według mojej apki powinien się zacząć 26/06 ale to nic pewnego bo ten cykl był bezowulacyjny. Najgorzej że dr W. jest na urlopie. Kto jest z jego obozu lekarskiego? 😉

    Mnie z kolei Zamora odsyłał raz do W. wiec chyba tez się „lubią”. O ile uwielbiam Zamore, to jednak odradzam go na pojedyncza wizytę. Ciężko na początku wyczuć jego flow.

    Yellowberry lubi tę wiadomość

    8599s65gpsq1fvqt.png
  • Niki2803 Autorytet
    Postów: 765 643

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 22:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arcola ja crio miałam na sztucznym cyklu i brałam 3x1 Estrofem później dochodził 3x1 Lutinus i 1x1 Prolutex. Jeżeli by się udało to bierze się dalej te leki. Ja jakoś nie mam skutków ubocznych, jedynie przy takich dawkach progesteronu chciało mi się spać popołudniami. A przy transferze fajnie jest być razem ze swoim facetem, stoi przy Twojej głowie, pani doktor rozmawiała i ze mną i z nim także nie czuł się jak intruz. Na końcu dostał zdjęcie kropka i mega był przejęty.

    iv09sg18eb4gszsc.png
  • Niki2803 Autorytet
    Postów: 765 643

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 23:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yellowberry wrote:
    Hej, mogę dołączyć? podczytuje Was od jakiegoś czasu. W N leczę się od ok. roku. Naturalne próby i Iui nie dały oczekiwanego rezultatu. Beta nawet nie drgnęła. Po różnych przejściach w postaci torbieli, hsg, histero dotarłam do etapu in vitro. Świeży majowy transfer nie powiódł się, mimo że warunki były sprzyjające. Dostałam piękną 10 komórkową kruszynkę.
    Chce podejść do crio w następnym cyklu. Według mojej apki powinien się zacząć 26/06 ale to nic pewnego bo ten cykl był bezowulacyjny. Najgorzej że dr W. jest na urlopie. Kto jest z jego obozu lekarskiego? 😉
    Hej, a nie myślałaś żeby podejść na cyklu sztucznym skoro nie zawsze jest owu? Jak zadzwonisz do kliniki to sami pokierują Cię do innego lekarza ale ja zawsze mówiłam że chce do takiego z kim mój gin współpracuje 😉

    Yellowberry, Yellowberry lubią tę wiadomość

    iv09sg18eb4gszsc.png
  • japonka Autorytet
    Postów: 2234 2280

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 23:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, podczytuję i trzymam kciuki, zwłaszcza za inne weteranki (Aś, Amica) i za nowe dziewczyny też :) u mnie już 2 połówka i na razie nadal wszystko dobrze. Żyję od wizyty do wizyty i od usg do usg ;) młody od 4 tygodni lekko kopie więc jest jakiś kontakt codziennie :) pojutrze wybieram się do dr MŁ z wynikami podpytać co ona sądzi na temat szpitali, porodów itp - ze względu na koszt prowadzę ciążę w Medicover ale mój lekarz tam i tak nie pracuje w żadnym szpitalu w Warszawie i jakoś nie wiem co wybrać...
    Ps Mam nadzieję, że czerwiec przyniesie same wysokie bety ❤️

    Yellowberry, amica, Arcola, Asiulka84, Sofia2019, Sylv33, Niki2803, Wiki03, Asia_88, Aś2018, Asiula86 lubią tę wiadomość

    a5526252e0.png

    38 lat | 5,5 r starań, 1 strata 5.2017 (Adaś,LBWC,16t)| JA: MTHFR 677T homo, IO, NK 20%, INF ⬆️, KIR Bx, AMH 1,3; ON: 4%, fDNA 32% | 3x IUI, 3 x ICSI (6 transferów, 8 zarodków, 4*)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 23:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny za odp.
    Ciężko będzie bo W. jest już na urlopie i nie ma go do końca czerwca. Ten cykl miałam monitorować, a jakby owu nie było to w przyszłym spróbujemy na sztucznym. Tak przynajmniej zrozumiałam.

    Nigdy nie byłam u Z. a słyszałam o nim wiele dobrego. Jeśli z kolei lepiej nie iść do niego na pojedyńczą wizytę, to nie wiem co robić... Może dr. Taszycka? Z nią też nie miałam styczności, a przez wszystkich jest polecana.

    Do tej pory miałam do czynienia z 5 lekarzami w Novum. I szczerze mówiąc ogromnie się boję że na recepcji wcisną mnie do kogoś kto coś sknoci... Niestety po za W. mam nieprzyjemne doświadczenia Naprawdę nie jestem wybredna, ale in vitro tyle kosztuje nerwów i pieniędzy że nie chce się dodatkowo narażać na stres związany z niekompetencją lekarza.

    W którym dc. zgłaszałyscie się do lekarza przed crio w cyklu sztucznym? I od którego dnia przyjmowałyście leki?

  • Misia90 Autorytet
    Postów: 393 409

    Wysłany: 17 czerwca 2019, 23:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, ja byłam na pierwszej wizycie u dr Taszyckiej, zrobiła na mnie dobre wrażenie 🙂 ma urlop 3 tyg., (koniec czerwca-początek lipca), ale stwierdziła, ze mam nie marnować cyklu i zapisać się do kogoś innego. Nie wiem w jakim jest obozie, ale jak zapytałam do kogo się zapisać, to odpowiedziała, że do tego lekarza, który będzie miał akurat wolny termin, bo teraz jest okres urlopowy i lekarze będą się „wymieniać” pacjentami. Tym sposobem wizytę startowa mam u dr Lewickiej. Czy ktoś miał do czynienia z dr Lewicka? ;)

    atdci09k6np4ma8y.png

    On 32 l. :
    2011 Kryptozoospermia
    07.2018 Azoospermia
    10.2018 operacja ŻNP (Novum)
    02.2019 pojawiają się pojedyncze plemniki
    05.2019 mln plemników
    07.2019 0,3 mln ruchliwych plemników

    Ona 29 l. :
    prolaktyna ↑, niedoczynność tarczycy
    Bromergon, Euthyrox

    07.2019 I ICSI- 9 komórek- 6 zarodków- 2 przestały się rozwijać
    18.07.2019 transfer dwudniowego zarodka
    11 dpt beta 159,4 prog 154
    13 dpt beta 379,2 prog 214
    15 dpt beta 744,5
    18 dpt beta 2578 prog 215
    26 dpt mamy serduszko ❤️

    mamy ❄️❄️ z drugiej i ❄️z piątej doby
  • Sofia2019 Autorytet
    Postów: 1211 611

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 06:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia90 wrote:
    Hej, ja byłam na pierwszej wizycie u dr Taszyckiej, zrobiła na mnie dobre wrażenie 🙂 ma urlop 3 tyg., (koniec czerwca-początek lipca), ale stwierdziła, ze mam nie marnować cyklu i zapisać się do kogoś innego. Nie wiem w jakim jest obozie, ale jak zapytałam do kogo się zapisać, to odpowiedziała, że do tego lekarza, który będzie miał akurat wolny termin, bo teraz jest okres urlopowy i lekarze będą się „wymieniać” pacjentami. Tym sposobem wizytę startowa mam u dr Lewickiej. Czy ktoś miał do czynienia z dr Lewicka? ;)
    Hej, ja miałam 2 wizyty u dr Lewickiej jak moja dr byla na urlopie 2 lata temu. Na mnie zrobiła dobre wrażenie. Może lekko zdystanowana Ale konkretna. Odpowiadała na każde moje pytanie bez atmosfery pośpiechu. Ogólnie pozytywne wrażenia

    Misia90 lubi tę wiadomość

    Naturals 09.2017 - strata 29tc 😔 przyczyna nieznana
    Ivf 07.2019 bhcg 750 cb
    Ivf 01.2020 bhcg 550 cb
    Naturals - 10.2020 😊
    Kir aa, nk 30%, il 10 za nisko, il2 za wysoko.
    Histeroskopia: mikropolipy brak stanu zapalnego
    Maz nasienie ok
  • Sofia2019 Autorytet
    Postów: 1211 611

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 08:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    japonka wrote:
    Dziewczyny, podczytuję i trzymam kciuki, zwłaszcza za inne weteranki (Aś, Amica) i za nowe dziewczyny też :) u mnie już 2 połówka i na razie nadal wszystko dobrze. Żyję od wizyty do wizyty i od usg do usg ;) młody od 4 tygodni lekko kopie więc jest jakiś kontakt codziennie :) pojutrze wybieram się do dr MŁ z wynikami podpytać co ona sądzi na temat szpitali, porodów itp - ze względu na koszt prowadzę ciążę w Medicover ale mój lekarz tam i tak nie pracuje w żadnym szpitalu w Warszawie i jakoś nie wiem co wybrać...
    Ps Mam nadzieję, że czerwiec przyniesie same wysokie bety ❤️
    Hej Japonka, zanim zaczelam się udzielać zaczelam Was czytać jakoś w okolicy grudnia, wtedy natrafiłam na Twoje posty ,w których pisałaś o tak wielu transferach i stracie wcześniejszej ciąży. Pomyślałam ile jeszcze można znieść chociaż sama jestem po stracie ciazy w 3 trymestrze.(bez znalezionej przyczyny ) To było przed moja pierwsza procedurą I pomyslalam ,że jeśli Japonce się uda to może I mi też za którymś razem
    Potem w lutym czytam że się udało! Takie historie dają dużo nadzieii
    I warto wiedzieć, że są happy endy :) ciągle trzymam kciuki za resztę ciąży bo wiem jak to musi być stresujące...

    Sylv33, japonka lubią tę wiadomość

    Naturals 09.2017 - strata 29tc 😔 przyczyna nieznana
    Ivf 07.2019 bhcg 750 cb
    Ivf 01.2020 bhcg 550 cb
    Naturals - 10.2020 😊
    Kir aa, nk 30%, il 10 za nisko, il2 za wysoko.
    Histeroskopia: mikropolipy brak stanu zapalnego
    Maz nasienie ok
  • amica Autorytet
    Postów: 2782 1826

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Japonka, imię już wybrane? Jak znosisz te upały?

    Yellowberry na cyklu sztucznym od 2 dc zaczynasz przyjmować Estrofem i zazwyczaj każą pojawić się 10-12dc w zależności jak rośnie Ci endometrium.

    Yellowberry lubi tę wiadomość

    "Nie da się przyśpieszyć biegu rzeki lub wschodu słońca ani sprawić, aby drzewa rosły szybciej niż rosną. Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
  • amica Autorytet
    Postów: 2782 1826

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arcola wrote:
    no to mnie zmartwiłaś bo myślałam, że ten estrofem to tylko do transferu będe musiała brac a tu sie okazuje, ze jeszcze dłużej :(. Co do reszty leków, które pewnie będe brała to jest to związne z tym, że ide na cyklu sztucznym a nie naturalnym i podobno wtedy bierze sie to wszystko do 12tc ( wiec mało pocieszające kuć sie tak długo

    Arcola, no niestety trzeba się przygotować na to że jak idziesz cyklem sztucznym to Twój organizm nie produkuje progesteronu i trzeba go będzie uzupełniać z zewnątrz. Także trzeba się liczyć z tym że do ok 12tc przyjmuje się właśnie Estrofem i progesteron.
    Ja do tego zestawu dolozone jeszcze mam heparyne do końca ciąży i w połogu także zastrzyki zostają ze mną do końca ciąży. Nie wiem jak to mój brzuch zniesie. Już teraz mam mnostwo siniakow. Chyba na jakieś korepetycje do pielęgniarki muszę się wybrać.

    "Nie da się przyśpieszyć biegu rzeki lub wschodu słońca ani sprawić, aby drzewa rosły szybciej niż rosną. Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
  • japonka Autorytet
    Postów: 2234 2280

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 10:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    amica wrote:
    Japonka, imię już wybrane? Jak znosisz te upały?

    Wybrane, będzie Michałek :) w zeszłym tygodniu było tragicznie, do pracy poszłam dopiero w piątek po burzy a tak to siedziałam w domu i próbowałam się nie roztopić... A zawsze kochałam upały i jeździłam za nimi po świecie ;) teraz jednak zdecydowanie wolę temperatury w okolicach 25.

    Ja też na heparynie na całą ciążę, biorę już 4,5 miesiąca i mam strasznie skłute boki, bo przy większym brzuchu staram się jak najdalej od młodego... Pytałam lekarkę i można w uda od zewnętrznej strony albo w przedramiona (tam odpada bo mam tatuaże). Pewnie jeszcze kilka dni i zacznę zmieniać miejsce.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 czerwca 2019, 10:50

    Wiki03 lubi tę wiadomość

    a5526252e0.png

    38 lat | 5,5 r starań, 1 strata 5.2017 (Adaś,LBWC,16t)| JA: MTHFR 677T homo, IO, NK 20%, INF ⬆️, KIR Bx, AMH 1,3; ON: 4%, fDNA 32% | 3x IUI, 3 x ICSI (6 transferów, 8 zarodków, 4*)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    japonka wrote:
    Wybrane, będzie Michałek :) w zeszłym tygodniu było tragicznie, do pracy poszłam dopiero w piątek po burzy a tak to siedziałam w domu i próbowałam się nie roztopić... A zawsze kochałam upały i jeździłam za nimi po świecie ;) teraz jednak zdecydowanie wolę temperatury w okolicach 25.

    Ja też na heparynie na całą ciążę, biorę już 4,5 miesiąca i mam strasznie skłute boki, bo przy większym brzuchu staram się jak najdalej od młodego... Pytałam lekarkę i można w uda od zewnętrznej strony albo w przedramiona (tam odpada bo mam tatuaże). Pewnie jeszcze kilka dni i zacznę zmieniać miejsce.


    Piękne imię ❤️ wielkie gratulacje 😊 dziewczyny a jakie są wskazania do brania heparyny? Jakieś mutacje czy immuno?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 czerwca 2019, 10:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    amica wrote:
    Japonka, imię już wybrane? Jak znosisz te upały?

    Yellowberry na cyklu sztucznym od 2 dc zaczynasz przyjmować Estrofem i zazwyczaj każą pojawić się 10-12dc w zależności jak rośnie Ci endometrium.

    Dzięki 😘 crio to narazie dla mnie czarna magia.

‹‹ 784 785 786 787 788 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego