X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną Staraczki i mamusie z Rzeszowa
Odpowiedz

Staraczki i mamusie z Rzeszowa

Oceń ten wątek:
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1178 770

    Wysłany: 2 czerwca 2017, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    felin wrote:
    Ja też zamrażałam 2 w jednej słomce bo liczyłam że jak podadzą mi dwa to są większe szanse. Ja pamiętam że jak mi robili łyżeczkowanie to starania kazali odłożyć na 3 m-c ale jestem ciekawa jak u ciebie bedzie. A mówiła ci pani dr dlaczego tak się stało ? jaka jsst przyczyna?

    Nikt nie odpowie na tak postawione pytanie. Poronienia to niestety działanie natury ...

    Rzadko dzieje się tak, że w organizmie kobiety tkwi przyczyna poronień, zdecydowana większość to problemy tkwiące w samym zarodku ...

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • lipa Autorytet
    Postów: 3248 2870

    Wysłany: 2 czerwca 2017, 23:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    I chyba wlasnie dlatego robi sie tyle badan zeby odrzucic zarodki niezdolne do rozwoju.

    Nie wiem jak jest u nas w Rzeszowie, ale w innych klinikach widzialam jakies badania plemnikow. Nie pamietam nazwy ale chodzilo o to, ze specjalnymi drozszymi metodami wybieralo sie najlepsze plemniki. I wtedy z 5tys robilo sie 6-7tys. Czy sa takie same metody selekcji jajeczek?
    Lipa, Ty masz najlepsze porownanie. Czy w Krakowie proponowali Ci jakies inne, bardziej zaawansowane procedury niz w Rzeszowie?
    Nie. Zarówno w Rzeszowie w drugiej procedurze jak i w Krakowie miałam ICSI, a nie klasyczne IVF. Czyli podanie wybranego plemnika do komórki jajowej.
    niestety nikt nie przewidzi czy z połączenia konkretnej komórki i konkretnego plemnika powstanie zdrowy genetycznie zarodek :-(
    Jest coś takiego jak preimplantacyjna diagnostyka zarodka, na pewno dostępna w Krakowie, ale kosztuje to grube pieniądze, a i tak nikt nie da gwarancji, ze ze zdrowego genetycznie zarodka będzie ciaza.
    bardolka ma rację niestety. Niestety dla nas.

    age.png
  • lipa Autorytet
    Postów: 3248 2870

    Wysłany: 2 czerwca 2017, 23:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Felin, tule mocno

    Dziewczyny, a mozna mrozic slomki z 1 zarodkiem? W znaczeniu np jak mialabym 6 zarodkow to zrobic 6 slomek a nie tylko 3? Pomijam roznice kosztow. Ale jesli szanse powodzenia sa takie same to moze lepiej by bylo probowac pojedynczo a nie po 2?
    Można. To twoja decyzja. Główna różnica właśnie w kosztach.

    age.png
  • lipa Autorytet
    Postów: 3248 2870

    Wysłany: 2 czerwca 2017, 23:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    katson wrote:
    @lipa a jak to u Ciebie wyglądało chodzi o przebieg endometriozy, leczenie? Długo sie staraliście ? Jaki lekarz Cię prowadzi :)?
    Rzeczywiście dużo razy już o sobie pisalam, cofnij się troszkę :-)
    A tak w skrócie to miałam szczęście trafić na lekarza, który moje leczenie praktycznie zaczął od laparoskopii, więc endometrioza wyszła od razu i jej leczenie polegało na wycięciu ognisk podczas laparo.
    potem kolejne szczęście, ze kolejny lekarz po 3 nieudanych cyklach z clo powiedział szczerze, ze szkodą mojego czasu, bo on niewiele może dla mnie już zrobić i skierował mnie do kliniki. A tam już jak w stopce: inseminacje i ivf. Efekt również w stopce :-)
    Przykro mi dziewczyny, ze tak tu smutno się zrobiło. Dobrze, ze jest ten wątek, bo gdy ja zaczynałam, nie mogłam znaleźć nikogo z Podkarpacia, zeby podpytac o cokolwiek.

    age.png
  • BezchmurneNiebo Autorytet
    Postów: 1202 260

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze teraz mam banie, czy nie zaryzykować i nie zrobić ivf w Krakowie, choć nie ukrywam że koszty mnie przerazaja.

    Lipa nie orientujesz sie ile kosztuje cala procedura ivf w Krakowie?
    Co do Twoich transferow to robilas tez w krakowie czy w rzeszowie? Masz ich 5?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca 2017, 09:05

    145068ba89.png
    * ANA - ujemne
    * Przeciwciała kardiolipinowe - negatywne
    * Nieprawidłowa mutacja MTHFR
    * Nieprawidłowy czynnik V Leiden
    * TSH -3.05
    *Homocysteina -6.2
    * AntyTG i antyTPO w normie
    * 4.05.20 poronienie 4t4d ;(
    * 20.06.18-laparo
    * 24.03.18 poronienie 6t ;(
    * nasienie po zabiegu ok
    * 08.2017-I IVF :(
    * kariotypy ok
  • lipa Autorytet
    Postów: 3248 2870

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BezchmurneNiebo na stronie www.artvimed.pl jest bardzo dokładny cennik.
    3 transfery miałam w Rzeszowie, 2 w Krakowie.

    age.png
  • felin Koleżanka
    Postów: 47 5

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ferdek wrote:
    Felin, a u ciebie jaka byla przyczyna poronienia? Doktorka sama nie wie dlaczego tak sie stalo, w poniedzialek ide do szpitala to moze sie dowiem co bylo przyczyna.

    Nie wiem jaka była przyczyną pamiętam ze lekarz który mnie przyjmował na izbie przyjęć powiedział "selekcja naturalna" . Daj znać jak będziesz po zabiegu trzymaj się

    Czasem siła to nie ten wielki ogień, który wszyscy widzą. Czasem to jest ta maleńka iskierka, która szepcze:"Jeszcze trochę, dasz radę"
  • felin Koleżanka
    Postów: 47 5

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    3 transfery miałam w Rzeszowie, 2 w Krakowie.[/QUOTE]

    Lipa powiedz mi czy za każdym razem jak się transfer nie udał to wyglądało tak samo ze beta robisz i nic ?

    Czasem siła to nie ten wielki ogień, który wszyscy widzą. Czasem to jest ta maleńka iskierka, która szepcze:"Jeszcze trochę, dasz radę"
  • lipa Autorytet
    Postów: 3248 2870

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Felin tak. Ja nigdy nie byłam w ciazy, nawet B iochemicznej. Zawsze beta wynosila 0

    age.png
  • k91 Autorytet
    Postów: 378 106

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lipa wrote:
    Rzeczywiście dużo razy już o sobie pisalam, cofnij się troszkę :-)
    A tak w skrócie to miałam szczęście trafić na lekarza, który moje leczenie praktycznie zaczął od laparoskopii, więc endometrioza wyszła od razu i jej leczenie polegało na wycięciu ognisk podczas laparo.
    potem kolejne szczęście, ze kolejny lekarz po 3 nieudanych cyklach z clo powiedział szczerze, ze szkodą mojego czasu, bo on niewiele może dla mnie już zrobić i skierował mnie do kliniki. A tam już jak w stopce: inseminacje i ivf. Efekt również w stopce :-)
    Przykro mi dziewczyny, ze tak tu smutno się zrobiło. Dobrze, ze jest ten wątek, bo gdy ja zaczynałam, nie mogłam znaleźć nikogo z Podkarpacia, zeby podpytac o cokolwiek.

    Czyli zrobienie laparoskopii w celach diagnostycznych na dość wczesnym etapie leczenia to dobry pomysł? Boję się tego zabiegu, ale po przeczytaniu postów takich jak Twój coraz bardziej się do tego przekonuję
    Nie wiem czy

    65cs, 30 lat
  • katson Autorytet
    Postów: 486 294

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 11:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lipa wrote:
    Rzeczywiście dużo razy już o sobie pisalam, cofnij się troszkę :-)
    A tak w skrócie to miałam szczęście trafić na lekarza, który moje leczenie praktycznie zaczął od laparoskopii, więc endometrioza wyszła od razu i jej leczenie polegało na wycięciu ognisk podczas laparo.
    potem kolejne szczęście, ze kolejny lekarz po 3 nieudanych cyklach z clo powiedział szczerze, ze szkodą mojego czasu, bo on niewiele może dla mnie już zrobić i skierował mnie do kliniki. A tam już jak w stopce: inseminacje i ivf. Efekt również w stopce :-)
    Przykro mi dziewczyny, ze tak tu smutno się zrobiło. Dobrze, ze jest ten wątek, bo gdy ja zaczynałam, nie mogłam znaleźć nikogo z Podkarpacia, zeby podpytac o cokolwiek.
    @lipa właśnie o taki skrót mi chodziło :-) oczywiście czytałam cały wątek ale nie zagłębialam się w szczegółowe informacje o każdej z Was. Dopiero jak się odezwałaś że szkoda czasu na obserwacje postanowialm się bardziej zainteresować Twoja historia i do tego Twój optymistyczny suwak❤️ Zobaczymy co na kolejnej wizycie zaproponuje dr, obserwacje swoją droga ale pewnie drugi laparoskop jest nieunikniony żeby zrobić porządek z nawracającą endo.
    Dokładnie na wątku jest dużo znaczących informacji a przede wszystkim wsparcie, które dajecie innym dziewczynom.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca 2017, 11:53

    mhsv9vvjik6eumb7.png

    endometrioza, plamienia, AHM 0,5, FSH 29
    Laparoskopia 02/2015
    Laparoskopia 10/2017, usunięcie ognisk endo, udrożnienie jajowodów
  • lipa Autorytet
    Postów: 3248 2870

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    k91 wrote:
    Czyli zrobienie laparoskopii w celach diagnostycznych na dość wczesnym etapie leczenia to dobry pomysł? Boję się tego zabiegu, ale po przeczytaniu postów takich jak Twój coraz bardziej się do tego przekonuję
    Nie wiem czy
    No u mnie się to sprawdziło, bo endomende wykryto zanim zaczęli mnie faszerowac lekami jakimikolwiek.
    zabieg wspominam lepiej niż dwie pierwsze punkcie do ivf. Dwa dni po laparo smigalam normalnie po domu. Jedno rzyganko po narkozie i to tyle skutków ubocznych :-) Po punkcji przez tydzień byłam nie do życia.

    age.png
  • k91 Autorytet
    Postów: 378 106

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 12:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rzyganko da się przeżyć.

    Dobrze,że jesteś Lipa i dzielisz się doświadczeniami. Dzięki :)

    lipa lubi tę wiadomość

    65cs, 30 lat
  • Parsleyek Autorytet
    Postów: 1630 1347

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    k91 wrote:
    Rzyganko da się przeżyć.

    Dobrze,że jesteś Lipa i dzielisz się doświadczeniami. Dzięki :)

    Ja miałam laparo 3 miesiące temu i mogę powiedzieć że "nie taki diabeł straszny jak go malują". U mnie po zabiegu nie było nawet wymiotów. Ogólnie to się też bałam, ale było lepiej niż się spodziewałam. Też mam endometrioze...

    lipa lubi tę wiadomość

    29 lat. Moja historia [blog]: waiting4.pl
    l22nkrhmpu973w26.png
    "Im bardziej w życiu ma się pod górkę, tym piękniejsze będą później widoki"
  • lipa Autorytet
    Postów: 3248 2870

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 14:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Parsleyek wrote:
    Ja miałam laparo 3 miesiące temu i mogę powiedzieć że "nie taki diabeł straszny jak go malują". U mnie po zabiegu nie było nawet wymiotów. Ogólnie to się też bałam, ale było lepiej niż się spodziewałam. Też mam endometrioze...
    Lubię za dobra tolerancję zabiegu. Nie za endometrioze :-(
    I jakie plany dalej?

    age.png
  • Parsleyek Autorytet
    Postów: 1630 1347

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lipa wrote:
    Lubię za dobra tolerancję zabiegu. Nie za endometrioze :-(
    I jakie plany dalej?

    Podobno nie jest jakaś zaawansowana, no ale jest. Torbiel i ogniska endometriozy zostały usunięte przy laparo. Kolejnym krokiem będzie IUI, ale na razie mam dość i po prostu muszę trochę głowę wyluzować. Do inseminacji podejdę jak będę na 1000% przekonana. Wiem że czas nie nie sprzyja na korzyść, bo znów się może odnowić, ale na razie muszę chwilę od tego wszystkiego odpocząć.

    Lipa, jesteś już gotowa do porodu? Bo to całkiem niedaleko już! :)

    29 lat. Moja historia [blog]: waiting4.pl
    l22nkrhmpu973w26.png
    "Im bardziej w życiu ma się pod górkę, tym piękniejsze będą później widoki"
  • k91 Autorytet
    Postów: 378 106

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 17:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Parsleyek wrote:
    Ja miałam laparo 3 miesiące temu i mogę powiedzieć że "nie taki diabeł straszny jak go malują". U mnie po zabiegu nie było nawet wymiotów. Ogólnie to się też bałam, ale było lepiej niż się spodziewałam. Też mam endometrioze...

    Ja nie wiem co tam mam w środku. Nie wiem czy mam, czy nie mam endometriozy. Okaże się po zabiegu jak się na niego zdecyduję.

    65cs, 30 lat
  • Paulas Ekspertka
    Postów: 645 76

    Wysłany: 3 czerwca 2017, 23:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ferdek wrote:
    Bardolka, a po jakim czasie moglas zachodzic w ciaze? A czy lyzeczkowanie robia w narkozie?


    Moja koleżanka też poroniła jakoś na początku drugiego miesiąca, ale od pierwszej wizyty serduszko słabo biło i lekarz nie dawał większych szans. Miała łyżeczkowanie w profamilii. Ogólnie mówi, że nie czuła się jakoś źle. Na drugi dzień wyszła chyba do domu. I miała odczekać 3 cykle nim zabierze się do starań. Zaszła w 1 cyklu starań a ciąże, odpukać, znosi lepiej niż książkowo. Jest już prawie w połowie.

  • Ferdek Ekspertka
    Postów: 123 56

    Wysłany: 4 czerwca 2017, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny a czy po poronieniu nalezy sie macierzynski? Co tak wyczytalam na internecie.czy ktos cos wie na ten temat?

    Ferdek
  • lipa Autorytet
    Postów: 3248 2870

    Wysłany: 4 czerwca 2017, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ferdek wrote:
    Dziewczyny a czy po poronieniu nalezy sie macierzynski? Co tak wyczytalam na internecie.czy ktos cos wie na ten temat?
    Ferdek nie wiem dokładnie, podraz, ale coś się należy. Tylko nie wiem, czy nie musi być stwierdzoną płeć dziecka.

    age.png
‹‹ 120 121 122 123 124 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Hiperprolaktynemia: nieoczywista przypadłość mająca wpływ na płodność kobiet

Hiperprolaktynemia to stan charakteryzujący się podwyższonym poziomem prolaktyny we krwi. W niniejszym artykule przyjrzymy się hiperprolaktynemii, jej przyczynom, objawom i możliwościom leczenia.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ