Forum Starając się z pomocą medyczną Staraczki i mamusie z Rzeszowa
Odpowiedz

Staraczki i mamusie z Rzeszowa

Oceń ten wątek:
  • katson Autorytet
    Postów: 486 294

    Wysłany: 19 października 2018, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BezchmurneNiebo wrote:
    Katson myślałam że zaszłas w ciaze u dr O. Ja teraz mam kontrolę w listopadzie i zobaczymy co wymyśli
    Bezchmurne dr O robił w październiku laparoskopię pózniej miałam wizytę kontrolna w listopadzie i następna wizytę umówił dopiero ma marzec. Kazał sie starać naturalnie i zrobić badania hormonów, jeżeli do marca nic sie nie wyklaruje to będziemy próbować stymulować cykl. Stwierdizalam, że nie chce marnować znowu 4 miesiący tym bardziej ze bałam sie ze endo znowu szybko odrośnie i bedzie klops. Poszłam do Ulmana bo ja i tak proeadizalam obsereacje napro a ze Ulman pracuje w medyku to wszystkie badania jakie robiłam u niego miałam na pakiet firmowy z enel medu wiec zupełnie za darmo. On mi nie szczędził badań bo kłułam się na progesteron co 3 dni praktycznie no i zaczął stymulację lametta. Moja ciąża ma dwóch ojców bo jeden dr O bo wykonał super robotę podczas lapro: udroznil jajowody, usunął torbiele i mega zrosty a dr U troche podkręcił cykl lametta, dodatkowo zwrócił uwagę na mała ilość sluzu wiec zapisał tez leki. Na marcowej wizytę u dr O byłam już w ciąży.

    mhsv9vvjik6eumb7.png

    endometrioza, plamienia, AHM 0,5, FSH 29
    Laparoskopia 02/2015
    Laparoskopia 10/2017, usunięcie ognisk endo, udrożnienie jajowodów
  • pesymistyczna Ekspertka
    Postów: 192 69

    Wysłany: 19 października 2018, 11:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny! Tak zrobię, umowie się do tego dr Ulmana, jak mówicie że szkoda czasu na dr O. Do niego właśnie poszłam bo myślałam że laparo może będzie chciał zrobić, ale póki co to nie spieszy mu się z niczym.
    A ile kosztuje wizyta u dr U?

    12.2017 poronienie

    23.06.2020 Wiktorek ❤️
  • katson Autorytet
    Postów: 486 294

    Wysłany: 19 października 2018, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pesymistyczna wrote:
    Dzięki dziewczyny! Tak zrobię, umowie się do tego dr Ulmana, jak mówicie że szkoda czasu na dr O. Do niego właśnie poszłam bo myślałam że laparo może będzie chciał zrobić, ale póki co to nie spieszy mu się z niczym.
    A ile kosztuje wizyta u dr U?
    Tak jak u dr O 200 zł, przynajmniej te 9 miesięcy temu tak było w medyku na Rejtana. Dr chyba przyjmuje jeszcze w profamilii ale nie wiem jakie tal ceny ma :)

    pesymistyczna lubi tę wiadomość

    mhsv9vvjik6eumb7.png

    endometrioza, plamienia, AHM 0,5, FSH 29
    Laparoskopia 02/2015
    Laparoskopia 10/2017, usunięcie ognisk endo, udrożnienie jajowodów
  • Lucy2323 Autorytet
    Postów: 1354 1028

    Wysłany: 19 października 2018, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    200 zł w Medyku na Rejtana tylko przyjmuje 17 865 2002 Dzwoń dziś bo kolejki moga być do niego ale warto i sie sama przekonasz, zabiesz wszystkie badania jakie masz bo on sobie wyniki notuje. Ja teraz u niego bede mieć robiona laparoskopie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 października 2018, 12:04

    pesymistyczna lubi tę wiadomość

    34bws65gwd3m3jlj.png
    Oboje 36 lat
    2014 - synek na świecie ♥️
    2017 - córcia w niebie*
    2018-2020 - 4x nieudane IUI :(
    11.2018 - laparo, oba drożne, pcos, Hashimoto, AMH 5, niepłodność wtórna, 2xbiochemiczna,
    On morfologia 2% i mała ruchliwość, lepkość

    in vitro Kraków Macierzyństwo
    21.09.2020 - stymulacja
    30.09.2020 - punkcja, 21 pobranych ➡️12 zapłodniono ➡️mamy 5x❄️5.1.1 oraz 1x❄️4.1.1
    12.12.2020 - transfer ❄️5.1.1
    7dpt: beta 77, 9dpt: beta 189, 11dpt: beta 503,2
    20.04.2021- połówkowe: córeczka 🥰
  • pesymistyczna Ekspertka
    Postów: 192 69

    Wysłany: 19 października 2018, 15:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze mam zapisaną wizytę w szpitalu na lwowskiej w ramach tego nowego oddziału dla leczenia par niepłodnych. Zastanawiam się czy iść jeszcze tam czy sobie to odpuścić. Ktoś był i może coś napisać na ten temat? Jak to wygląda dokładnie?

    12.2017 poronienie

    23.06.2020 Wiktorek ❤️
  • BezchmurneNiebo Autorytet
    Postów: 1202 259

    Wysłany: 19 października 2018, 15:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No kuzwa dziewczyny, dr O zrobil u mnie wielka robotę. 3 cykl gdzie mam Swoją owulacje, ale uwaga aż w 38dc. Powiedzcie czym to wyprostować? Dziś progesteron w 7 dniu wyzszych temperatur 14ng/ml. Raczej ciąży z tego nie będzie, bo progesteron troszkę niski jak na ciaze, choc w ciąży miałam 12 więc nie wiem....

    Pasuje mi to jakoś wyrównać, by ta owulacja byla wcześniej. Cieszę sie ze w ogóle jest - i to naturalną Ale...ciezko będzie trafić w ta owulacje.

    145068ba89.png
    * ANA - ujemne
    * Przeciwciała kardiolipinowe - negatywne
    * Nieprawidłowa mutacja MTHFR
    * Nieprawidłowy czynnik V Leiden
    * TSH -3.05
    *Homocysteina -6.2
    * AntyTG i antyTPO w normie
    * 4.05.20 poronienie 4t4d ;(
    * 20.06.18-laparo
    * 24.03.18 poronienie 6t ;(
    * nasienie po zabiegu ok
    * 08.2017-I IVF :(
    * kariotypy ok
  • enia80 Przyjaciółka
    Postów: 86 20

    Wysłany: 19 października 2018, 18:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, podbijam temat dr O. w tym tyg. miałam u niego wizytę, następna na styczeń 2019, też tak ok. co 3-mce. Czytam was i się zastanawiam, wiem jedno, że na pewno nie zrezygnuje z wizyt u niego, bo potrzebuję dobrego operatora, a pisałyście, że jest dobry. Powiedział mi, że jednak laparo będzie konieczna (pewnie po wizycie styczniowej ustali termin), ale dał mi jeszcze do zrobienia/powtórzenia badania, bo stwierdził, ze jednak wynik nie jest dobry (mam podwyższone DHEAS - nieznacznie, bo mam 423,9 a zakres jest 60,9 - 337, pozostałe androstendion i testosteron w normie, i dostałam jeszcze euthyrox 25, bo wynik TSH mam 2,73 i do zrobienia jeszcze poziom wit. D3). Musi mnie troszkę podciągnąć hormonalnie żeby po laparo było łatwiej. I teraz czytając was zastanawiam się, czy na luty szukać terminu u innego lekarza, który szybko zadziała tak zebym nie straciła i nie zmarnowała tego czasu po laparoskopii? Powiedzcie mi czy stosowałyście pabi-dexamethason, jak się po tym czułyście, bo ponoć to lek sterydowy i co zażywałyście na poprawę śluzu bo mój nie jest najlepszej jakości.

  • katson Autorytet
    Postów: 486 294

    Wysłany: 19 października 2018, 19:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    enia80 wrote:
    Dziewczyny, podbijam temat dr O. w tym tyg. miałam u niego wizytę, następna na styczeń 2019, też tak ok. co 3-mce. Czytam was i się zastanawiam, wiem jedno, że na pewno nie zrezygnuje z wizyt u niego, bo potrzebuję dobrego operatora, a pisałyście, że jest dobry. Powiedział mi, że jednak laparo będzie konieczna (pewnie po wizycie styczniowej ustali termin), ale dał mi jeszcze do zrobienia/powtórzenia badania, bo stwierdził, ze jednak wynik nie jest dobry (mam podwyższone DHEAS - nieznacznie, bo mam 423,9 a zakres jest 60,9 - 337, pozostałe androstendion i testosteron w normie, i dostałam jeszcze euthyrox 25, bo wynik TSH mam 2,73 i do zrobienia jeszcze poziom wit. D3). Musi mnie troszkę podciągnąć hormonalnie żeby po laparo było łatwiej. I teraz czytając was zastanawiam się, czy na luty szukać terminu u innego lekarza, który szybko zadziała tak zebym nie straciła i nie zmarnowała tego czasu po laparoskopii? Powiedzcie mi czy stosowałyście pabi-dexamethason, jak się po tym czułyście, bo ponoć to lek sterydowy i co zażywałyście na poprawę śluzu bo mój nie jest najlepszej jakości.
    Na śluz brałam po skończonej miesiączce do 2 dni po owulacji acc max 600 mg, 5 tabletek dziennie witamina b6 w tych samych dniach co acc max i 1,5 litra wody dziennie :) spokojnie poczekaj najpierw na laparoskopię zobaczysz co Ci tak wyjdzie po lapro będziesz miał wizytę kontrolowa i zobaczysz co Ci dr O zaproponuje jak bedzie się ciągnąć to w czasie to wtedy będziesz miała czas żeby się zapisać do dr U np :)

    enia80 lubi tę wiadomość

    mhsv9vvjik6eumb7.png

    endometrioza, plamienia, AHM 0,5, FSH 29
    Laparoskopia 02/2015
    Laparoskopia 10/2017, usunięcie ognisk endo, udrożnienie jajowodów
  • katson Autorytet
    Postów: 486 294

    Wysłany: 19 października 2018, 19:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BezchmurneNiebo wrote:
    No kuzwa dziewczyny, dr O zrobil u mnie wielka robotę. 3 cykl gdzie mam Swoją owulacje, ale uwaga aż w 38dc. Powiedzcie czym to wyprostować? Dziś progesteron w 7 dniu wyzszych temperatur 14ng/ml. Raczej ciąży z tego nie będzie, bo progesteron troszkę niski jak na ciaze, choc w ciąży miałam 12 więc nie wiem....

    Pasuje mi to jakoś wyrównać, by ta owulacja byla wcześniej. Cieszę sie ze w ogóle jest - i to naturalną Ale...ciezko będzie trafić w ta owulacje.
    Bezchmurne u mnie laparoskopia tez rozgergulowa cykle. Okres miałam w przeciągu 3 miesięcy 5 razy. Może tak być, że hormony świrują i potrzebują czasu aby aię wyregulować. Musiałabyś pewnie zażyć cos na stymulację żeby owulacja była wcześniej. Chciaz mowię wstrzymaj się jeszcze może wszystko wróci na właściwy tor.

    mhsv9vvjik6eumb7.png

    endometrioza, plamienia, AHM 0,5, FSH 29
    Laparoskopia 02/2015
    Laparoskopia 10/2017, usunięcie ognisk endo, udrożnienie jajowodów
  • BezchmurneNiebo Autorytet
    Postów: 1202 259

    Wysłany: 19 października 2018, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    katson wrote:
    Bezchmurne u mnie laparoskopia tez rozgergulowa cykle. Okres miałam w przeciągu 3 miesięcy 5 razy. Może tak być, że hormony świrują i potrzebują czasu aby aię wyregulować. Musiałabyś pewnie zażyć cos na stymulację żeby owulacja była wcześniej. Chciaz mowię wstrzymaj się jeszcze może wszystko wróci na właściwy tor.

    Wiesz katson u mnie przed laparo @ nie miałam nawet pół roku;) więc u mnie dziala laparo na plus bo @ są samoistne tylko pozno. Tak samo jak owulacja. No co z czekamy nadal ;) moze skuszecsie na teko dr U

    145068ba89.png
    * ANA - ujemne
    * Przeciwciała kardiolipinowe - negatywne
    * Nieprawidłowa mutacja MTHFR
    * Nieprawidłowy czynnik V Leiden
    * TSH -3.05
    *Homocysteina -6.2
    * AntyTG i antyTPO w normie
    * 4.05.20 poronienie 4t4d ;(
    * 20.06.18-laparo
    * 24.03.18 poronienie 6t ;(
    * nasienie po zabiegu ok
    * 08.2017-I IVF :(
    * kariotypy ok
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1178 770

    Wysłany: 19 października 2018, 22:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katson a Ty jak się czujesz na końcówce? Wszystko już gotowe na przyjscie na świat dziedzica? :)

    rodzić jak rozumiem planujesz na Lwowskiej? :)

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • enia80 Przyjaciółka
    Postów: 86 20

    Wysłany: 19 października 2018, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    katson wrote:
    Na śluz brałam po skończonej miesiączce do 2 dni po owulacji acc max 600 mg, 5 tabletek dziennie witamina b6 w tych samych dniach co acc max i 1,5 litra wody dziennie :) spokojnie poczekaj najpierw na laparoskopię zobaczysz co Ci tak wyjdzie po lapro będziesz miał wizytę kontrolowa i zobaczysz co Ci dr O zaproponuje jak bedzie się ciągnąć to w czasie to wtedy będziesz miała czas żeby się zapisać do dr U np :)


    Dzięki katson za odpowiedź i poradę. Do stycznia jeszcze daleko, ale ta lapro mnie przeraża, bo po ostatniej to miałam brzuch rozcięty i nie wspominam to dobrze, a z drugiej strony wiem, ze to moze byc jedyna szansa i nie chciałbym stracić tego czasu po operacji. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać na wynik po operacji, a potem zobaczymy :) dzięki jeszcze raz :)

    katson lubi tę wiadomość

  • katson Autorytet
    Postów: 486 294

    Wysłany: 20 października 2018, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka wrote:
    Katson a Ty jak się czujesz na końcówce? Wszystko już gotowe na przyjscie na świat dziedzica? :)

    rodzić jak rozumiem planujesz na Lwowskiej? :)

    Bardolka tak będę rodzic na lwowskiej :) co do samopoczucia to dokąd pracowałam czyli 28 tc było super. Z pierwym dniem l4 trafiłam do szpitala, myslam ze wody mi sie sączą a okazało się, ze mam regulrne skurcze porodowe wiec zostałam od razu na patologii. Dostałam sterydy na płucka bo było ryzko przedwczesnego porodu, przez 8 dni wyciszali skurcze różnymi sposobami pompom z atosibanem, magnezem, adelatem w końcu poszłam na ten adelat i po 10 dniach mnie wypisali. Od tego momentu muszę prowadzić oszczędniejszy tryb życia bo jak tylko zaszaleje to mam więcej skurczów, chociaż teraz już końcówka to sie tak nie martwię tym. Tym bardziej ze te skurcze u mnie nie powodują rozwarcia ani skracania szyjki, od początku ciąży mam ją na 5 cm :) nawet kupialam herbatę z liści malin i olej z wiesiołka co by przyspieszyć jej skracanie i zamierzam pic od 36 tc. Jak wyszłam ze szpital to skompletowałam cała wyprawkę bo miałam czekać do października ale sie mocno wystraszyłam, że mogę urodzić w każdym monecie. A teraz to już mi cieżko, mały malterujte mi żołądek, mam mega zgagę i cofki, w nocy mało śpie, brzuch boli, skurcze są coraz boleśniejsze ale już praktycznie koniec. Staś we czwartek ważył 2500 g wiec idzie 50 centylem, dobrze sie rozwija, przybiera po 200 g tygodniowo wiec szykuje się na jakieś 3600 g. Najważniejsze ze on zdrowo rośnie, łożysko jest wydolne, przepływy ok to cieszy a moje dolegliwości miną :) a Ty jak tam ?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 października 2018, 10:28

    Bardolka lubi tę wiadomość

    mhsv9vvjik6eumb7.png

    endometrioza, plamienia, AHM 0,5, FSH 29
    Laparoskopia 02/2015
    Laparoskopia 10/2017, usunięcie ognisk endo, udrożnienie jajowodów
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1178 770

    Wysłany: 20 października 2018, 15:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O matko, to też miałaś przeboje.

    Mnie też Gieradowa proponuje steryd, traktuje to jako dmuchanie na zimne, ale chyba się zdecyduję. Skurcze u mnie tylko niebolesne, takie twardnienia brzucha póki co.

    Odpukać jakiś grubych przebojów póki co nie było, w poniedziałek mam USG 3 trymestru, a w tamten poniedziałek na wizycie malutka ważyła około 1300g. Raczej dużo, ale przy cukrzycy to jest poniekąd do przewidzenia. Ja z wyprawki ciuszkowej troszkę juz zgromadziłam, z kroków milowych to kupiłam wózek ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 października 2018, 16:01

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • katson Autorytet
    Postów: 486 294

    Wysłany: 20 października 2018, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka wrote:
    O matko, to też miałaś przeboje.

    Mnie też Gieradowa proponuje steryd, traktuje to jako dmuchanie na zimne, ale chyba się zdecyduję. Skurcze u mnie tylko niebolesne, takie twardnienia brzuch póki co.

    Odpukać jakiś grubych przebojów póki co nie było, w poniedziałek mam USG 2 trymestru, a w tamten poniedziałek na wizycie malutka ważyła około 1300g. Raczej dużo, ale przy cukrzycy to jest poniekąd do przewidzenia. Ja z wyprawki ciuszkowej troszkę juz zgromadziłam, z kroków milowych to kupiłam wózek ;)

    Najlepsze jest to ze te twardnienia miałam od 19 tc i mnie to tez kompletnie nie bolało, na ktg sie okazało, że skurcze są na poziomie 100-120 wiec takie porodowe. O to duza dzidzia mój w 28 tc ważył 1360 g i tak lekarz mówił ze z tych większych bedzie ale z cukrzyca to faktycznie, dziecko może być większe :) A co do sterydu to różnie mówią, czytałam, że dzieci po sterydach zapadają cześciej na zapalania oskrzeli, astmę itp ale myśle, że lepiej dmuchać na zimne. Licz sobie te twardnienia bo fizjologiczne jest tak 10-15 dziennie no i kontrolujecie długość szyjki czy przez to Ci się nie skracała :)

    mhsv9vvjik6eumb7.png

    endometrioza, plamienia, AHM 0,5, FSH 29
    Laparoskopia 02/2015
    Laparoskopia 10/2017, usunięcie ognisk endo, udrożnienie jajowodów
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1178 770

    Wysłany: 20 października 2018, 16:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    katson wrote:
    Najlepsze jest to ze te twardnienia miałam od 19 tc i mnie to tez kompletnie nie bolało, na ktg sie okazało, że skurcze są na poziomie 100-120 wiec takie porodowe. O to duza dzidzia mój w 28 tc ważył 1360 g i tak lekarz mówił ze z tych większych bedzie ale z cukrzyca to faktycznie, dziecko może być większe :) A co do sterydu to różnie mówią, czytałam, że dzieci po sterydach zapadają cześciej na zapalania oskrzeli, astmę itp ale myśle, że lepiej dmuchać na zimne. Licz sobie te twardnienia bo fizjologiczne jest tak 10-15 dziennie no i kontrolujecie długość szyjki czy przez to Ci się nie skracała :)
    Tak tak, liczę. Twardnienia mam między 2 a 4 przeważnie.

    A co do szyjki, to na każdej wizycie mi sprawdza Gieradowa, póki co mówi zawsze, że długa i zamknięta :) Oby się to póki co nie zmieniało :)

    No ze sterydem jak ze wszystkim, dobre i złe strony. Jednak gdyby miała się urodzić wczesniej, to steryd może się okazać zbawienny. Na następnej wizycie mamy ustalić postępowanie.

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • Lucecita Autorytet
    Postów: 743 202

    Wysłany: 22 października 2018, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka bedziesz rodzic w Krosnie ?

    córka- 2011 <3
    syn- 2019 <3
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1178 770

    Wysłany: 22 października 2018, 09:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lucecita wrote:
    Bardolka bedziesz rodzic w Krosnie ?

    Szczerze, to się nie moge zdecydować.

    Na początku myślałam, że nie. Moja mama jest położną w Krośnie i nie namawiała na Krosno, mówiła żebym sama zdecydowała. Jednak im bliżej co do czego, to skłaniam się do Krosna. Tak ze względów praktycznych, to jedno, bo bliżej, bo mam swoją lekarkę, a dwa - mówimy z Gieradową o cięciu - a te moje wskazania są takie "pół na pół" - mam dużo słabych wskazań i żadnego konkretnego. Boję się, że w innym szpitalu ktoś to zakwestionuje i na ostatnią chwilę będę rodzić sn. A jakoś już nastawiłam się na cięcie, więc wolałabym uniknąć komplikacji w tej kwestii.

    Więc pewnie Krosno :)

    Byłam ostatnio u mamy na oddziale, to co na pewno można powiedzieć, to to, że po remoncie oddział wygląda imponująco. Naprawdę robi wrażenie, więc te warunki to też jakiś tam plus :)

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • Lucecita Autorytet
    Postów: 743 202

    Wysłany: 22 października 2018, 09:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no wlasnie tez slyszalam, ze po remoncie jest full wypas.

    ja rodziłam tam córkę 7 lat temu, to gleboki PRL byl, ale akurat porod mialam szybki i bezproblemowy, to najwazniejsze.

    córka- 2011 <3
    syn- 2019 <3
  • Lucecita Autorytet
    Postów: 743 202

    Wysłany: 22 października 2018, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a nie wiesz moze czemu dr Węklara nie ma juz na oddziale w Krośnie ?

    córka- 2011 <3
    syn- 2019 <3
‹‹ 329 330 331 332 333 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ