Udane IVF- rodzimy w 2025 - cz. V
-
WIADOMOŚĆ
-
Oczywiście że to przejdzie, chociaż łapie się nadal po 4msc że mam tego wszystkiego dość. Najbardziej dotyka mnie wtedy kiedy mały np grymasi przy jedzeniu i nie je tyle i powinien. Jestem na tym punkcie niestety tak zafixowana przez panią neonatolog że masakra:/ nastraszyła mnie że jeśli nie będzie przybierał to znów czeka nas sonda itp a tego bardzo nie chce . Pani pediatra na ostatniej wizycienke niby uspokoiła bo dziecko powinno podwoić swoją wagę urodzeniową w 5 MSC a my już w 4msc mamy to zrobione więc trochę odetchnęłam.
Pamiętaj że masz też męża . Wyjdź na spacer sama. Urwij się chociaż na trochę by odpocząć -
Dzięki dziewczyny, dobrze wiedzieć że nie tylko ja tak mam. Ja do tego wszystkiego jeszcze sobie wyrzucam ze w ogóle nie sprawdzam się w tej roli i że tyle lat się staraliśmy A teraz nie potrafię tego docenić.
Wiem że tutaj hormony też robią swoje i zmęczenie i to wszystko ale jest to dla mnie bardzo ciężki czas.
Jeśli będzie się przedłużał to sięgnę po pomoc Ale na razie wydaje mi się że jeszcze spróbuję poczekać..
Mam męża oczywiście i też coś działa przy małej
Ale zdecydowanie 80% obowiązków jest na mnie. A na spacer to wychodzę w stresie i pędem biegnę domu ;/👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
Połóg jest mega ciężki, u nas sytuacje zaostrzyło to, że mąż zaczął nową pracę 2 tyg po porodzie (zdalnie z domu). Miałam uczucie bycia zamkniętą w naszej sypialni i pełna stresu jak dziecko płakało, bo on musi się wykazać w robocie... Czułam taką mocno dominującą samotność. U mnie pierwsza poprawa przyszła po 5tyg jak wybrałam się z synem na grupę wsparcia dla mam małych dzieci.
Wilga jakbyś kiedyś chciała się spotkać w Warszawie i po prostu pogadać to daj znać
👩🏼 91’ (34)
Amh-1.6 (07.2024); hormony (dostinex - hiperprolaktynemia) ✅ tarczyca, insulina ✅ hipoglikemia reaktywna ❌ ; MUCHa ✅ Wit. D, B12, homocysteina, ferrytyna ✅ Kariotypy cytokiny❓ immunofenotyp ✅ komórki NK ✅ przewlekłe EBV ❌ trombofilia❌ ; CD138 ✅ Bx i 4/5 KIRów ✅
🧔🏻♂️ 89’ (36)
usunięte żylaki powrózka nasiennego ✅ - brak poprawy; ciężki czynnik męski
1 IVF - Oviklinika Waw
08.2024 3 🥚 -> 2 ❄️
27.11.2024 transfer, blastka 4.2.2 ❌ EG + AH + Neoparin + smoflipid
27.12.2024 transfer, blastka 3.2.2 EG + AH + Neoparin + Hydroxychlorquine
6dpt-36; 8dpt-91; 12 dpt-361; 14 dpt-905; 20 dpt GS 1,11 YS 0,22 22 dpt-13901; 27 dpt-33512; 28 dpt-CRL 5mm i ❤️ 8tc+3-CRL 1,9cm; 9tc+3 CRL 2,7 cm; 12tc+3 prenatalne ok CRL 5,8 cm 🩵

-
Wilga27 wrote:Dzięki dziewczyny, dobrze wiedzieć że nie tylko ja tak mam. Ja do tego wszystkiego jeszcze sobie wyrzucam ze w ogóle nie sprawdzam się w tej roli i że tyle lat się staraliśmy A teraz nie potrafię tego docenić.
Wiem że tutaj hormony też robią swoje i zmęczenie i to wszystko ale jest to dla mnie bardzo ciężki czas.
Jeśli będzie się przedłużał to sięgnę po pomoc Ale na razie wydaje mi się że jeszcze spróbuję poczekać..
Mam męża oczywiście i też coś działa przy małej
Ale zdecydowanie 80% obowiązków jest na mnie. A na spacer to wychodzę w stresie i pędem biegnę domu ;/
Właśnie tak sobie myślałam czy tylko ja tak mam, że mimo tylu lat starań ja się z tego teraz nie potrafię cieszyć. Córka ma równy miesiąc i jest dużo lepiej, powiedzmy, że uczmy się siebie powoli, wiadomo że przychodzą momenty bezsilności ale pierwsze 2 tyg to był kosmos, miałam wrażenie że mogę płakać godzinami i nic nie jest w stanie mi pomóc.
U mnie jeszcze doszła do tego największą porażka mojego macierzyństwa jak narazie - nie karmienie piersią…
-
Valie - dziękuję ❤️ bardzo chętnie tylko narazie nie mam jak się wyrwać z domu … może za jakieś dwa tyg..?
A gdzie chodziłaś na grupę wsparcia? Ja szukałam ale nie znalazłam nic blisko
RumbaLover - u nas pierwsze 2 tyg to chyba najgorsze tygodnie mojego życia 😞☹️ strasznie źle to przeszłam i nie chce nawet do tego wracać
teraz jest trochę lepiej ale nadal ciężko strasznie 😢
👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
Wilga27 wrote:Valie - dziękuję ❤️ bardzo chętnie tylko narazie nie mam jak się wyrwać z domu … może za jakieś dwa tyg..?
A gdzie chodziłaś na grupę wsparcia? Ja szukałam ale nie znalazłam nic blisko
RumbaLover - u nas pierwsze 2 tyg to chyba najgorsze tygodnie mojego życia 😞☹️ strasznie źle to przeszłam i nie chce nawet do tego wracać
teraz jest trochę lepiej ale nadal ciężko strasznie 😢
Wiem co czujesz, miałam/mam też to samo. Wszyscy do okoła szczęśliwi a ja miałam ochotę się schować w szafie dosłownie. Zazdroszczę rodzicom, którzy mówią że mają bezobsługowe dziecko 😭🤣 u nas to jest obsługa 24h/dobę praktycznie a jeszcze trzeba coś jeść, ogarnąć życie itp ale wierzę że jeszcze się będziemy cieszyć z tego macierzyństwa jak nikt inny! 🙃🙃
Wilga27 lubi tę wiadomość
-
Wilga27 wrote:Valie - dziękuję ❤️ bardzo chętnie tylko narazie nie mam jak się wyrwać z domu … może za jakieś dwa tyg..?
A gdzie chodziłaś na grupę wsparcia? Ja szukałam ale nie znalazłam nic blisko
Za 2 tygodnie brzmi idealnie
umówimy się na priv, bo widzę że mamy siebie w przyjaciółkach.
Ja chodzę tutaj na Starówkę, są to darmowe grupy w ramach Centrów Wsparcia Rodziny https://zapodaj.net/plik-dcEQIBYrdF
Wiem też, że fundacja 100 pociech ma grupe "Urodziłam Życie" też chyba przy starym mieście. Ale oni są płatni
Wilga27 lubi tę wiadomość
👩🏼 91’ (34)
Amh-1.6 (07.2024); hormony (dostinex - hiperprolaktynemia) ✅ tarczyca, insulina ✅ hipoglikemia reaktywna ❌ ; MUCHa ✅ Wit. D, B12, homocysteina, ferrytyna ✅ Kariotypy cytokiny❓ immunofenotyp ✅ komórki NK ✅ przewlekłe EBV ❌ trombofilia❌ ; CD138 ✅ Bx i 4/5 KIRów ✅
🧔🏻♂️ 89’ (36)
usunięte żylaki powrózka nasiennego ✅ - brak poprawy; ciężki czynnik męski
1 IVF - Oviklinika Waw
08.2024 3 🥚 -> 2 ❄️
27.11.2024 transfer, blastka 4.2.2 ❌ EG + AH + Neoparin + smoflipid
27.12.2024 transfer, blastka 3.2.2 EG + AH + Neoparin + Hydroxychlorquine
6dpt-36; 8dpt-91; 12 dpt-361; 14 dpt-905; 20 dpt GS 1,11 YS 0,22 22 dpt-13901; 27 dpt-33512; 28 dpt-CRL 5mm i ❤️ 8tc+3-CRL 1,9cm; 9tc+3 CRL 2,7 cm; 12tc+3 prenatalne ok CRL 5,8 cm 🩵

-
Super dzięki i umówimy się prywatnie 🥰
Może jeszcze któraś z Was jest z Warszawy i chce dołączyć?👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
Wilga ja przez pierwsze 3 miesiące obiad ugotowałam 2 razy 😄 robił to albo mąż albo moja mama. Dziś jest pierwszy dzień kiedy ugotowałam obiad, przerobiłam kilka prań i suszarek, zmyłam podłogę i poćwiczyłam z córką kilka razy 💪 a i do tego nawet 20 minut leżałam SAMA przed tv, bo młoda miała drzemkę i udało się ją przełożyć do łóżeczka, i to wszystko udało się zrobić w jeden dzień ! Co prawda włosy szczotkę widziały wczoraj 🤣 i nie byłyśmy na spacerze, ale co tam. Dawno nie miałam takiego dnia. 🥰 Podobnie jak Valie początkowo bardzo czułam się samotnie, zamknięta w sypialni z dzieckiem. A jak udało mi się coś zrobić innego niż opieka nad córką, bo np. spała smacznie w wózku, to miałam wyrzuty sumienia, że, dosłownie, nie siedzę i się na nią nie patrzę tylko robię coś niezwiązanego z macierzyństwem.31l hashi IO endo 4 lapar
I PROCEDURA AMH 1,55❄️❄️❄️
17.08.2021 - transfer blastocysty+EG
11 dpt ⏸️13dpt bhcg 333,59 prog 74,840, 16dpt bhcg 631,61, 18dpt bhcg 1417,56, 30dpt brak 💔
07.03.2022 FET ❄️4AA encorton, neoparin, acard ❌
18.07.2022 FET ❄️4BB encorton, neoparin, acard ❌
II PROCEDURA AMH 0,89 1❄️4AA embrace✅
ANA1 dodatnie
KIR nieobecne: 2DL2, 2DL5, 2DS2, 2DS3, 2DS4 norm, 3DP1 var. Genotyp Bx✅Czynnik V Leiden hetero❌MTHFR hetero❌PAI-1 hetero❌Test CBA: IL-6: ⬆️NK (CD3-CD56+/CD16+) 0.52 G/l ⬆️❌ 08.2023 Biopsja endo✅
IV transfer 09.10.2023 4AA❄️encorton, neoparin, acard, intralipid, EG ❌
III procedura 1❄️3AA
V transfer 21.01.2025
10dpt bhcg 604,18, 13dpt bhcg 1768, 18dpt bhcg 6362,90,
21.02 31dpt jest 0,66 💓

-
Linka jak blizna ? Antybiotyk działa ?
Ja mam jakąś dziwną wysypkę. Najpierw na jednej piersi od wewnętrznej strony, potem na zgięciu w wewnętrznej stronie łokcia i na drugiej piersi się pojawiło. Czerwone krostki co swędzą jak diabli. przerabiam drugą maść od rodzinnego i g*wno daje. Dermatolog za tydzień. 🤦♀️Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia, 18:35
31l hashi IO endo 4 lapar
I PROCEDURA AMH 1,55❄️❄️❄️
17.08.2021 - transfer blastocysty+EG
11 dpt ⏸️13dpt bhcg 333,59 prog 74,840, 16dpt bhcg 631,61, 18dpt bhcg 1417,56, 30dpt brak 💔
07.03.2022 FET ❄️4AA encorton, neoparin, acard ❌
18.07.2022 FET ❄️4BB encorton, neoparin, acard ❌
II PROCEDURA AMH 0,89 1❄️4AA embrace✅
ANA1 dodatnie
KIR nieobecne: 2DL2, 2DL5, 2DS2, 2DS3, 2DS4 norm, 3DP1 var. Genotyp Bx✅Czynnik V Leiden hetero❌MTHFR hetero❌PAI-1 hetero❌Test CBA: IL-6: ⬆️NK (CD3-CD56+/CD16+) 0.52 G/l ⬆️❌ 08.2023 Biopsja endo✅
IV transfer 09.10.2023 4AA❄️encorton, neoparin, acard, intralipid, EG ❌
III procedura 1❄️3AA
V transfer 21.01.2025
10dpt bhcg 604,18, 13dpt bhcg 1768, 18dpt bhcg 6362,90,
21.02 31dpt jest 0,66 💓

-
Monikaa933 wrote:Wilga ja przez pierwsze 3 miesiące obiad ugotowałam 2 razy 😄 robił to albo mąż albo moja mama. Dziś jest pierwszy dzień kiedy ugotowałam obiad, przerobiłam kilka prań i suszarek, zmyłam podłogę i poćwiczyłam z córką kilka razy 💪 a i do tego nawet 20 minut leżałam SAMA przed tv, bo młoda miała drzemkę i udało się ją przełożyć do łóżeczka, i to wszystko udało się zrobić w jeden dzień ! Co prawda włosy szczotkę widziały wczoraj 🤣 i nie byłyśmy na spacerze, ale co tam. Dawno nie miałam takiego dnia. 🥰 Podobnie jak Valie początkowo bardzo czułam się samotnie, zamknięta w sypialni z dzieckiem. A jak udało mi się coś zrobić innego niż opieka nad córką, bo np. spała smacznie w wózku, to miałam wyrzuty sumienia, że, dosłownie, nie siedzę i się na nią nie patrzę tylko robię coś niezwiązanego z macierzyństwem.
To super dzień gratulacje 😅🥰
Mnie najbardziej dobija ta izolacja i przez to się czuję strasznie samotna. A jak się zbliża noc to czuję lęki.. nigdy nie lubiłam nocy a teraz siedzę non stop sama w ciemności
👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
Wilga27 wrote:To super dzień gratulacje 😅🥰
Mnie najbardziej dobija ta izolacja i przez to się czuję strasznie samotna. A jak się zbliża noc to czuję lęki.. nigdy nie lubiłam nocy a teraz siedzę non stop sama w ciemności
Wilga27 a tak z ciekawości bo widzę że urodziłyśmy w podobnym czasie, jak sytuacja z dzidzia w nocy? Często się wybudza? U nas niestety nie ma okresu przejściowego i jak jest głodna to od razu jest płacz w niebogłosy, w dzień widzę że już je się większe okna aktywności robią ale czasem też się zdarzają sytuacje że płaczę i ciężko dojść o co chodzi 😩🙄
-
RumbaLover wrote:Wilga27 a tak z ciekawości bo widzę że urodziłyśmy w podobnym czasie, jak sytuacja z dzidzia w nocy? Często się wybudza? U nas niestety nie ma okresu przejściowego i jak jest głodna to od razu jest płacz w niebogłosy, w dzień widzę że już je się większe okna aktywności robią ale czasem też się zdarzają sytuacje że płaczę i ciężko dojść o co chodzi 😩🙄
U nas karmienie koło 21-00:00-3:00 a potem to różnie 5/6.
Od wczoraj wydłużyły się dwie pierwsze przerwy do 3,5/4h ale zobaczymy czy to przypadek czy nie 😅 w nocy raczej nie ma od razu płaczu tylko chwilę się rozkręca. W nocy nie kombinuje tylko ja karmie ale w ciągu dnia ma tak jak u Was - coraz więcej płaczu nie z powodu głodu, nie mam pojęcia co robić i kombinuję na milion sposobów 😔 od wczoraj suszarka jest naszym największym sprzymierzeńcem ale też nie chce używać jej non stop.. już sama niewiem👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
Wilga27 wrote:U nas karmienie koło 21-00:00-3:00 a potem to różnie 5/6.
Od wczoraj wydłużyły się dwie pierwsze przerwy do 3,5/4h ale zobaczymy czy to przypadek czy nie 😅 w nocy raczej nie ma od razu płaczu tylko chwilę się rozkręca. W nocy nie kombinuje tylko ja karmie ale w ciągu dnia ma tak jak u Was - coraz więcej płaczu nie z powodu głodu, nie mam pojęcia co robić i kombinuję na milion sposobów 😔 od wczoraj suszarka jest naszym największym sprzymierzeńcem ale też nie chce używać jej non stop.. już sama niewiem
No właśnie u nas to samo, staram się ją uśpić ale są momenty, że jest bardzo nerwowa i nie mogę jej uspokoić. Byliśmy u pediatry ale stwierdziła że to normalne i mogą to być jakieś dolegliwości brzuszkowe ale ja bardziej obstawiam że brak drzemki powoduje że ona się nie może sama uspokoić.
Co do przerw i snu to ja marzę o tym żeby u nas to było 4h! Póki co raczej standardowe 2-3 max.
-
RumbaLover wrote:No właśnie u nas to samo, staram się ją uśpić ale są momenty, że jest bardzo nerwowa i nie mogę jej uspokoić. Byliśmy u pediatry ale stwierdziła że to normalne i mogą to być jakieś dolegliwości brzuszkowe ale ja bardziej obstawiam że brak drzemki powoduje że ona się nie może sama uspokoić.
Co do przerw i snu to ja marzę o tym żeby u nas to było 4h! Póki co raczej standardowe 2-3 max.
No ja też marzę o 4h snu bo jak ona ma 4h przerwy (jak dziś pierwszy raz) to ja i tak śpię 2.5 😞
dziś czuję się jak zombi. Boli mnie głowa i jestem strasznie zmęczona - najgorzej od porodu
Mi się wydaje że u nas to nie jest brzuszek ale niewiem co innego 🫠 pomaga suszarka. Szukam i zmieniam jej non stop pozycje, puszczam muzykę i śpiewam ..
jak nic nie działa to przystawiam do piersi chociaż nie ma oznak głodu, ale tylko to ja wtedy uspokaja ..👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
U nas też podobnie wiekowo i kamienia co 2-3h - na szczęście w nocy śpi między karmieniami natomiast w trakcie dnia ze względu na problemy z gazami jest nieodkładany - non stop na rękach, co odkładam do babyhuga to krzyk i śpi tylko na rękach. Mój jedyny ratunek to chusta - dzięki niej po pierwsze jestem w stanie ogarnąć trochę chatę - do w miarę względnej czystości - takiego musu- ugotować dla starszaka i jak odbiorę go ze żłoba bawić się - bo też jest mega absorbujący i potrzebuje uwagi. Jak już mąż wraca z pracy jest znacznie lżej w 2. Ale to 16/30 około dopiero.
-
aaaania87 wrote:U nas też podobnie wiekowo i kamienia co 2-3h - na szczęście w nocy śpi między karmieniami natomiast w trakcie dnia ze względu na problemy z gazami jest nieodkładany - non stop na rękach, co odkładam do babyhuga to krzyk i śpi tylko na rękach. Mój jedyny ratunek to chusta - dzięki niej po pierwsze jestem w stanie ogarnąć trochę chatę - do w miarę względnej czystości - takiego musu- ugotować dla starszaka i jak odbiorę go ze żłoba bawić się - bo też jest mega absorbujący i potrzebuje uwagi. Jak już mąż wraca z pracy jest znacznie lżej w 2. Ale to 16/30 około dopiero.
Ania a jak karmisz małego? Stosujecie coś na te gazy? U nas właśnie chyba też to może mieć wpływ …
ja właśnie bardzo chciałam ją w chuście nosić ale w falach swojej największej aktywności jak ja biorę na klatkę piersiową to się bardzo wierci i pręży i obawiam się że chusty również nie zaakceptuje.
-
Wilga27 wrote:No ja też marzę o 4h snu bo jak ona ma 4h przerwy (jak dziś pierwszy raz) to ja i tak śpię 2.5 😞
dziś czuję się jak zombi. Boli mnie głowa i jestem strasznie zmęczona - najgorzej od porodu
Mi się wydaje że u nas to nie jest brzuszek ale niewiem co innego 🫠 pomaga suszarka. Szukam i zmieniam jej non stop pozycje, puszczam muzykę i śpiewam ..
jak nic nie działa to przystawiam do piersi chociaż nie ma oznak głodu, ale tylko to ja wtedy uspokaja ..
Ja sobie zawsze powtarzam, że byleby do jutra i oby przetrwać 😩🤣 niby człowiek wiedział, że macierzyństwo jest ciężkie no ale jednak się łudził
-
Tak to prawda 😅wiedziałam że bedzie ciężko ale się nie spodziewałam że aż tak…
My też mamy chustę i czasem mnie ratuje, choć głównie jak z mężem mała jest w chuście - wtedy mam 2h dla
Siebie 🥰👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
RumbaLover wrote:Ania a jak karmisz małego? Stosujecie coś na te gazy? U nas właśnie chyba też to może mieć wpływ …
ja właśnie bardzo chciałam ją w chuście nosić ale w falach swojej największej aktywności jak ja biorę na klatkę piersiową to się bardzo wierci i pręży i obawiam się że chusty również nie zaakceptuje.
Kp tylko. Od niedawna sab simplex i widzę że łatwiej się odgazowuje ale nie ma co się oszukiwać, czekam aż tam wszystko się wykształci. Ale byliśmy na usg i pokazało poszerzone jelita gazami w tym momentach gdy ma brzuszek jak kamień. Spróbujcie w chuście, mój na pocz też się pręży a potem już zasypia i widzę że ta pozycja mu przynosi ulgę bo 2h go noszę. Nad ranem też kładę go na brzuchu i te potrafi chwilę pospać.







