udany transfer- ciążowe rozważania - edycja II
-
WIADOMOŚĆ
-
Hope_89 wrote:U nas może nie płakała ale na "ciocie" zareagowała super i tak też o nich mówi 😊 chętnie w siada w kółeczku, już zaczyna się bawić z dziećmi bo jak odbieram po obiadku widzę, że mają czas dla siebie i ogólnie naprawdę na duży plus 🙂
Ja ogólnie chciałam żeby chodził do żłobka, a im było bliżej tym bardziej byłam sceptycznie nastawiona i trudno było mi się z tym pogodzić, ale po prostu nie mieliśmy wyjścia. Z perspektywy czasu też nie żałuję. Oprócz chorób oczywiście 🙈 -
Hope, przesyłam ciepłe myśli do Was. Lekarze potrafią dokonać wspaniałych rzeczy, jeśli chodzi o wcześniaki, Mati, która tu się udzielała, bardzo wcześnie urodziła i pamiętam, że jej synek się dobrze rozwijał. Dużo siły ❤️
Hope_89 lubi tę wiadomość
'89, PCOS, brak jajowodu po cp
Pierwsza stymulacja, wrzesień 2023: ❄️❄️❄️ (niebadane)
1 Transfer (4bb) - 10dpt 423 -> 14dpt 1981 -> 16dpt 3721
USG 29dpt - jest ❤️

2 Transfer (4bb) ❌ beta 0
3 Transfer (3bb) ❌ biochem
Druga stymulacja, luty 2026: ❄️❄️❄️ (PGT-A ✔️)
histero - obraz niejednoznaczny 🤨
cd138 ✅ eBiom ✅
4 Transfer (3bb) ❌ beta 0 -
Hope, który to był TC ? Trafiłaś od razu do III stopnia ? Czy mały w innym szpitalu? Jak się czujesz ?
Kciuki trzymam za małego i za Ciebie.
Łożysko się zaczęło odklejać ? Masakra po prostu, miało być tak prosto i pięknie i fizjologicznie w końcu . Eh. -
Odrazu do III, odrazu z izby na salę operacyjną. Pęcherz być już w pochwie krwawilam bardzo.monester wrote:Hope, który to był TC ? Trafiłaś od razu do III stopnia ? Czy mały w innym szpitalu? Jak się czujesz ?
Kciuki trzymam za małego i za Ciebie.
Łożysko się zaczęło odklejać ? Masakra po prostu, miało być tak prosto i pięknie i fizjologicznie w końcu . Eh.
Tak nigdy w życiu się nie bałam.
[/url] -
Bardzo mi przykro, że Cie to spotkało. A jak Ty się czujesz ? Byłaś u synka ? Ciężki czas jest teraz przed Tobą, oddział ntensywnsj opieki noworodka to bardzo traumatyzujace miejsce. Natomiast wierzę, że maluszek sobie poradzi i po kilku miesiącach wrócicie do domu. Teraz jest około 26 tydzień jakoś, prawda?Hope_89 wrote:Odrazu do III, odrazu z izby na salę operacyjną. Pęcherz być już w pochwie krwawilam bardzo.
Tak nigdy w życiu się nie bałam. -
Ja jeszcze leżę, miałam trudny zabieg ze że zrostami. Uszkodzony pecherz.monester wrote:Bardzo mi przykro, że Cie to spotkało. A jak Ty się czujesz ? Byłaś u synka ? Ciężki czas jest teraz przed Tobą, oddział ntensywnsj opieki noworodka to bardzo traumatyzujace miejsce. Natomiast wierzę, że maluszek sobie poradzi i po kilku miesiącach wrócicie do domu. Teraz jest około 26 tydzień jakoś, prawda?
Mały jest niedaleko, większość czasu przesypia, póki co parametry ma w normie. Jeśli coś mu się stanie to ja sobie nie wybaczę 😔
[/url] -
Hope, poród przedwczesny to nie jest Twoja wina. Takie rzeczy się zdarzają i nie mamy na to wpływu. Najważniejsze teraz żebyście obydwoje doszli do siebie. Jeśli czujesz, że sobie nie radzisz z sytuacją to poproś o psychologa jeśli jest na oddziale albo może jakaś wizyta online.
Zobacz sobie profil na IG anet.zuchowska
Ich córeczka urodziła się w 24 tc i ważyła 700 g. W tym roku skończyła 3 latka. Nikt nie powie, że to będzie łatwa droga, ale medycyna już jest na tyle rozwinięta, że ratują takie Okruszki.
Przytulam Cię mocno 🫂 To co mi kiedyś powiedział psycholog to daj sobie w ciągu dnia czas na płacz i zamartwianie, ale staraj się nie zadręczać całymi dniami
Cynamonka lubi tę wiadomość
-
Hope_89 wrote:Ja jeszcze leżę, miałam trudny zabieg ze że zrostami. Uszkodzony pecherz.
Mały jest niedaleko, większość czasu przesypia, póki co parametry ma w normie. Jeśli coś mu się stanie to ja sobie nie wybaczę 😔
Ale trafiłam moment, żeby poczytać co u was…
Nie obwiniaj się, bo nie miałaś na nic wpływu. Czasem nasze ciała po prostu zawodzą.
Życzę Wam bardzo dużo siły, bo początki ze skrajnym wcześniakiem to jest bardzo trudny czas. I nie bój się prosić o pomoc. Pamiętaj, że twój synek ma prawo mieć lepsze i gorsze dni, aby małymi kroczkami do przodu. Gdybyś miała jakieś pytania, to ja mogę mamę podpytać co was czeka. Forum przeglądam pobieżnie co pewien czas, ale jak napiszesz na priv, to mi nie umknie -
Ja was podczytuję co jakiś czas, ale nie zawsze mam przestrzeń żeby się udzielać. U nas jest fajnie. Malutka jest pogodna, zwinną kluseczką. Starsza to rozgadana mądrala, jej bunt nas wykańcza, ale jest tak cudowna, że wybaczamy wszystko 😉 teraz mamy etap wychodzenia 5, więc znowu jest ciekawie 😵💫
Ja od listopada wracam częściowo do pracy. Nie wiem jak to ogarniemy, ale i muszę i chce -
Na ten moment tylko leży i śpi. Dostał moje mleczko na śluzówki póki co.Mi_Lusia wrote:Ale trafiłam moment, żeby poczytać co u was…
Nie obwiniaj się, bo nie miałaś na nic wpływu. Czasem nasze ciała po prostu zawodzą.
Życzę Wam bardzo dużo siły, bo początki ze skrajnym wcześniakiem to jest bardzo trudny czas. I nie bój się prosić o pomoc. Pamiętaj, że twój synek ma prawo mieć lepsze i gorsze dni, aby małymi kroczkami do przodu. Gdybyś miała jakieś pytania, to ja mogę mamę podpytać co was czeka. Forum przeglądam pobieżnie co pewien czas, ale jak napiszesz na priv, to mi nie umknie
Ma ten cepap i dostał lek na płucka.
[/url] -
Krakus wrote:Rosa, a Ty już jesteś po wizycie? Jest serduszko?
Tak, jestem po wizycie, był wtedy równo 7tc i serduszko biło. Ale wiadomo jak jest, ja cały czas czarne myśli i czekam do następnej wizyty 🙈 ale na szczęście do poniedziałku już niedaleko 🍀
izabelka90, Jenny93, Krakus, WiosnyFanka lubią tę wiadomość
-
Hope_89 wrote:Ja jeszcze leżę, miałam trudny zabieg ze że zrostami. Uszkodzony pecherz.
Mały jest niedaleko, większość czasu przesypia, póki co parametry ma w normie. Jeśli coś mu się stanie to ja sobie nie wybaczę 😔
Tak mi przykro 😥 nie tak miało być, ale Hope pamiętaj że to nie Twoja wina😘😘 ❤️
Maluszek dzielnie walczy a My trzymamy za niego kciuki 🍀🍀🍀








