Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną 🍀✨ Z plecakiem doświadczeń 🎒 Weteranki IVF ✨🍀
Odpowiedz

🍀✨ Z plecakiem doświadczeń 🎒 Weteranki IVF ✨🍀

Oceń ten wątek:
  • Mary27 Autorytet
    Postów: 440 649

    Wysłany: 3 czerwca, 13:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mery0211 wrote:
    Dziewczyny badałam już dwa razy betę i w 6dpt 20,8
    a dzisiaj 8dpt 90,5 i nigdy takiego wzrostu nie maiłam. Progesteron dzisiaj na spadku 35
    Aż boję się cieszyć…
    Piękna beta i dzielny kropek 😍 Kciuki za dalsze przyrosty 🤞🍀

    Mery0211 lubi tę wiadomość

    💃'91
    Insulinoodporność, bardzo niskie AMH
    Starania od 2020
    Cross match 12,7%🥳
    KIR AA => mąż C1C1, dawczyni ? ❌
    cytokiny, immunofenotyp ✅
    allo MLR 0% ❌
    Mutacje PAI-1 homo, MTFHR hetero ❌
    Trombofilia, V Leiden nie wykryto✅
    Białko S, białko C, antykoagulant tocznia, zespól antyfosfolipidowy, homocysteina, fibrynogen, antytrombina✅
    IFV z KD
    7.04.2025. I ET 4AA
    8dpt-137, 10dpt-350, 12dpt - 831, 15dpt - 3250
    25 dpt - CRL 7,5mm i serduszko
    7+4 tc 💔👼♂️, genetycznie zdrowy
    24.01.2026 FET 4BA 6dpt-26, 8dpt-39,5; 10dpt -32❌ biochem
  • MalenaMi Ekspertka
    Postów: 166 242

    Wysłany: 3 czerwca, 13:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    domi_ wrote:
    Dzięki za odpowiedzi :)
    A chodzicie/chodziłyście do psychologa stricte zajmującym się kwestiami kobiecymi czy nie?
    Mimo, że moja terapia, którą przeszłam kilka lat temu bardzo mi pomogła to nie poszłabym drugi raz do tej Pani psycholog i zastanawiam się czym kierujecie się przy wyborze psychologa.

    Chodziłam na terapię przez kilka lat. Sporo pomogła, ale dziś wiem, że jeśli miałabym kiedyś jeszcze korzystać z takich usług to zweryfikuje, czy to jest lekarz, czy ktoś po jakiejś podyplomówce. Okazuje się, że większość psychoterapeutów nie ma absolutnie nic wspólnego z lekarzem. Ba! …często są to osoby po zwykłych kursach i osobiście nie chciałabym wyzewnętrzniać się przy takiej osobie że spraw o których nie rozmawiam nawet z bliskimi.

    preg.png
  • krakowiankq Autorytet
    Postów: 2714 4666

    Wysłany: 3 czerwca, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mery0211 wrote:
    Dziewczyny badałam już dwa razy betę i w 6dpt 20,8
    a dzisiaj 8dpt 90,5 i nigdy takiego wzrostu nie maiłam. Progesteron dzisiaj na spadku 35
    Aż boję się cieszyć…

    Wygląda to ładnie:) Kiedy kolejna beta?

    👱‍♀️88' 👱81' starania od 10.2022
    IVF I: 03.24 14/10🥚5z 0️⃣❄️
    IVF II: 08.24 16/11🥚6z 4️⃣❄️
    FET I, FET II ❌, histeroskopia✔️
    FET III, FET IV ❌ Accofil,Smoflipid,Encorton, heparyna,HCQ-Jarosz
    IVF III 05.25 14/9🥚6z 2️⃣❄️->PGT-A0️⃣
    IVF IV 08.25 16/13🥚11z 7️⃣❄️->3️⃣❄️❄️❄️ PGT-A✅️
    11.25 histeroskopia: polipy, adeno, cd138❌️
    antybiotyki, 3msc Zoladex✔️
    02.26 FET V 5.1.1 Prograf, Accofil-Sydor
    7dpt 71 12dpt 684 14dpt 1457 18dpt 3269 32dpt 4807 brak zarodka 8tc❌️
    06.26 FET VI 4.1.2 6.d.7dpt 70 10dpt 299 14dpt 2062 18dpt 3560 21dpt 3270⬇️
    24dpt ❤️, 8+1/7+1, 10tc🩶

    usunięta przegroda, AMH 2,2
    ❌️endometrioza III, adenomioza
    KIR Bx tylko 2DS2✔ ♀️C2 ♂️C1/C2
    ✖IL-10, PAI-1, V R2, ferrytyna, PRL
    IPKoD ⬆️⬇️ hiperreceptywność
    allo-MLR 41%
    ♂️m.0%
  • Mandi41 Autorytet
    Postów: 484 741

    Wysłany: 3 czerwca, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jakaś refleksja mnie dziś naszła... będzie długo ;)

    Dziewczyny, czytam nasz wątek regularnie. Cieszę się każdym Waszym sukcesem i ogromnie przeżywam, kiedy znowu coś nam tutaj nie wychodzi. Ostatnie wiadomości niesamowicie mnie podbudowały – może dlatego, że Milagro to mój rocznik i kibicowałam jej potrójnie, tak samo jak Lunce. Zresztą, poza forum też mocno żyję historiami bliskich mi stąd dziewczyn.

    Poprzedni rok dał mi ostro w kość... Mówiłam Wam już o tym: mobbing, długie zwolnienie, a potem lawina trudnych wiadomości i diagnoz. Nieudane IVF i wieczne trafianie na urlopy moich lekarzy. W tym roku, tuż po powrocie, czekało mnie zwolnienie z pracy. W sumie się tego spodziewałam, ale po tylu latach i tak mocno to mną tąpnęło. Potem przyszedł kryzys związany z szukaniem nowego miejsca. Wiadomo, jak ten proces teraz wygląda, i powoli zaczynałam już wątpić, czy to w ogóle ma sens. Wiedziałam, że będzie ciężko, ale nie sądziłam, że aż tak... To wszystko odbiło się też na moim związku, ale jakoś powoli, razem, sobie z tym radzimy.

    Za jedno jestem ogromnie wdzięczna – za ten wątek, za Was i za te znajomości, które z przestrzeni wirtualnej przeniosły się do prawdziwego życia. Gdyby nie Wy, to naprawdę nie wiem, jak bym to wszystko przetrwała. Walka o pracę cały czas trwa, chodzę na rozmowy rekrutacyjne i nie poddaję się. Cieszę się też, że lekarka dobrała mi nową dawkę leków. W końcu minęły te najgorsze kryzysy, kiedy absolutnie nic mi się nie chciało, a leki są oczywiście bezpieczne dla potencjalnej ciąży. Z małych sukcesów to w końcu udało mi się zrzucić wagę prawie do stanu sprzed pierwszej stymulacji. Forma fizyczna nadal jest tragiczna, ale pierwsze kroki mam już za sobą.

    Jeśli chodzi o update IVF, to jakiś czas temu, w przypływie kompletnego rozżalenia i bezsilności, napisałam prywatną wiadomość na Instagramie do dr Estery Kłosowicz. Kojarzycie ją pewnie – piskliwy głos, współpraca z dr. Janowcem w Parens Kraków i naprawdę fajny przekaz na profilu. Sama niedawno urodziła, więc pisząc do niej, nie liczyłam na wizytę. Zapytałam po prostu jako człowieka i eksperta, co zrobiłaby w mojej sytuacji z prawie zerowym AMH i do którego lekarza by się zwróciła. Szczerze? Myślałam, że nigdy mi nie odpisze, a ona odezwała się późną nocą z pytaniem, w jakim mieście mieszkam. Gdy napisałam, że Kraków lub Warszawa, wskazała dr. Niedbałę w Warszawie i dr Knafel w Krakowie. Dodała też, że właściwie sama wraca powoli do kliniki i może się mną zająć. Poszłam za ciosem, umówiłam się od razu. Miałam ostatnio straszne zawirowania z cyklami i pomyślałam, że nawet jeśli nie podejmę u niej leczenia, to przynajmniej ogarniemy te torbiele.

    I wtedy wydarzył się kolejny zwrot akcji. W tym samym czasie próbowałam skontaktować się z dr Paligą z Angeliusa w Katowicach. Od samego początku, bo już od maja zeszłego roku, marzyliśmy, żeby do niej trafić, ale ciągle dostawałam info z kliniki, że nie ma terminów do końca roku. Dzwoniłam mnóstwo razy – przed przeniesieniem do Novum również – i zawsze odbijałam się od ściany. Polecała nam ja od początku nasza znajoma, siostra przyjaciela M., ktorej udalo sie z pomoca M.P uzyskać jedna jedyna komórkę z 4 stymulacji robionej u niej (wczesniej Novum) , z której ma kochanego synka. Wiec i ja w końcu napisałam do niej bardzo osobistą wiadomość, taki trochę desperacki, pisany prosto z serca list. Stwierdziłam, że nie mam już nic do stracenia. Po kilku dniach milczenia odpisała. Podała konkretny dzień – dokładnie ten sam, w którym miałam być u dr Estery. Wybór był dla mnie oczywisty. Odwołałam Kraków, będąc już fizycznie na miejscu, i kupiłam bilety do Katowic.

    Wiem, że kilka z Was się u niej leczyło, więc pewnie potwierdzicie moje słowa. Pani doktor poświęciła mi bitą godzinę. Przeanalizowała absolutnie każdy dokument, każde badanie. Przyszłam do niej z tabelą w Excelu – bałam się, że weźmie mnie za wariatkę, a ona była zachwycona! Nigdy nie spotkałam tak zaangażowanego i empatycznego lekarza. Tak jak kiedyś pisała Domi: nie bałam się jej opinii o moim stanie, tylko samej komunikacji i tego, jak zostanę potraktowana. Swoją sytuację zdrowotną znam doskonale i zdaję sobie sprawę, że to może jakiś 1% szans.

    Oto nasz obecny plan działania: kolejna wizyta 19 czerwca. Teraz walczymy z moimi torbielami, więc przyjmuję dwa opakowania antykoncepcji bez żadnej przerwy. Do tego codziennie zastrzyk z Omnitrope. U mnie bardzo maleńka dawka hormonu wzrostu, ale może coś ruszy. Mój ma badania we wtorek, a ja wczoraj robiłam ureaplazmę. Jeśli uda się pozyskać jakiekolwiek komórki, mrozimy je (pewnie w 3 dobie) i przechodzimy na trzy miesiące wyciszenia, bo doktor potwierdziła endometriozę i adenomiozę. W trakcie tej sztucznej menopauzy mam zalecenie zrobienia HSG starą metodą, żeby wykluczyć wodniaka. Myślę też o histeroskopii u Janowca – wiecie może, czy da się ją zrobić na sztucznej menopauzie? Jeśli nie uzyskamy zarodków, plan na transfer z AK jest podobny.

    Dziewczyny, strasznie żałuję tamtego roku... Żałuję, że nie udało mi się trafić do niej od razu. Podświadomie czułam, że potrzebuję hormonu wzrostu, żeby mieć czyste sumienie, że przy moich kiepskich parametrach zrobiłam absolutnie wszystko. Ale widocznie tak miało być. W końcu czuję się zaopiekowana. Wiem, że to dopiero pierwsza wizyta, ale odzyskałam wewnętrzny spokój, bo mam obok siebie kogoś empatycznego, kto ma na mnie realny plan. Musiałam trochę ochłonąć, zanim to wszystko Wam spisałam. Trzymajcie za mnie mocno kciuki. Ostatnie pęknięcie torbieli o mało nie skończyło się SOR-em. Nie wiem, co tam się porobiło po tych stymulacjach, ale było naprawdę ciężko.

    Dziękuję, że jesteście! Trzymam za wszystkie kciuki <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca, 14:09

    sylstaa, Milagro ❤️‍🩹, merci, Mary27, Naadzieja, MagdaLena88, Mery0211, Cień, brilka, just_a_girl, Karo_27, Yahu, Szopka, rozalaa, Loraa, MalenaMi, Lajla87_87 lubią tę wiadomość

    42👩‍💻 👨‍🚀38
    ❌AMH 0,05 🥹
    ❌Endometrioza 4 st. z cechami adenomiozy
    ❌Hashimoto
    ❌Anty TG w skali do 4,11 - 7
    ❌Homocysteina 11,40
    ❌MTHFR hetero, PAI-1 - hetero
    ❌insulinoopronosc - glucophage
    ❌Prolaktyna
    :/ Cross 28,4 %
    ❌KIR AA brak wszystkich implantacyjnych :( on HLA- C 👨‍🚀C1C2


    ✅Ferrytyna 33 -> 72
    ✅Kariotypy
    ✅Krzywa cukrowa
    ✅Witamina D
    ✅Witamina B12 i B9
    ✅pasożyty
    ✅ANA1
    ✅Bialko C i S
    ✅Cytokiny
    ✅Immunofenotyp
    ✅TSH ok
    ✅Ureaplazma
    histeroskopia 31.10 -cd56 80 i cd138 ✅

    16.08. punkcja - 0 MII 😹(Elonva, Menopur, Orgalutran)
    zmiana kliniki
    31.01.2025 punkcja (Rekovelle, menopur)
    1 MI dojrzala do blastocysty 06.02 transfer ❌
    zmiana kliniki

    Euthyrox, Dostinex, Glucophage,
    21.05 -> Omnitrope +antykoncepcja na torbiele
  • MalenaMi Ekspertka
    Postów: 166 242

    Wysłany: 3 czerwca, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milagro ❤️‍🩹 wrote:
    Krakowianq 🤞 niech się kropek wgryza🍀

    U mnie łzy od rana, ale z radości. Na usg kropek 0,57 mm z ❤️. Nasz maleńki waleczny cud 🍀🍀

    Cudnie❣️🥰

    preg.png
  • Rafiki Autorytet
    Postów: 705 1015

    Wysłany: 3 czerwca, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mandi41 wrote:
    Jakaś refleksja mnie dziś naszła... będzie długo ;)

    Dziewczyny, czytam nasz wątek regularnie. Cieszę się każdym Waszym sukcesem i ogromnie przeżywam, kiedy znowu coś nam tutaj nie wychodzi. Ostatnie wiadomości niesamowicie mnie podbudowały – może dlatego, że Milagro to mój rocznik i kibicowałam jej potrójnie, tak samo jak Lunce. Zresztą, poza forum też mocno żyję historiami bliskich mi stąd dziewczyn.

    Poprzedni rok dał mi ostro w kość... Mówiłam Wam już o tym: mobbing, długie zwolnienie, a potem lawina trudnych wiadomości i diagnoz. Nieudane IVF i wieczne trafianie na urlopy moich lekarzy. W tym roku, tuż po powrocie, czekało mnie zwolnienie z pracy. W sumie się tego spodziewałam, ale po tylu latach i tak mocno to mną tąpnęło. Potem przyszedł kryzys związany z szukaniem nowego miejsca. Wiadomo, jak ten proces teraz wygląda, i powoli zaczynałam już wątpić, czy to w ogóle ma sens. Wiedziałam, że będzie ciężko, ale nie sądziłam, że aż tak... To wszystko odbiło się też na moim związku, ale jakoś powoli, razem, sobie z tym radzimy.

    Za jedno jestem ogromnie wdzięczna – za ten wątek, za Was i za te znajomości, które z przestrzeni wirtualnej przeniosły się do prawdziwego życia. Gdyby nie Wy, to naprawdę nie wiem, jak bym to wszystko przetrwała. Walka o pracę cały czas trwa, chodzę na rozmowy rekrutacyjne i nie poddaję się. Cieszę się też, że lekarka dobrała mi nową dawkę leków. W końcu minęły te najgorsze kryzysy, kiedy absolutnie nic mi się nie chciało, a leki są oczywiście bezpieczne dla potencjalnej ciąży. Z małych sukcesów to w końcu udało mi się zrzucić wagę prawie do stanu sprzed pierwszej stymulacji. Forma fizyczna nadal jest tragiczna, ale pierwsze kroki mam już za sobą.

    Jeśli chodzi o update IVF, to jakiś czas temu, w przypływie kompletnego rozżalenia i bezsilności, napisałam prywatną wiadomość na Instagramie do dr Estery Kłosowicz. Kojarzycie ją pewnie – piskliwy głos, współpraca z dr. Janowcem w Parens Kraków i naprawdę fajny przekaz na profilu. Sama niedawno urodziła, więc pisząc do niej, nie liczyłam na wizytę. Zapytałam po prostu jako człowieka i eksperta, co zrobiłaby w mojej sytuacji z prawie zerowym AMH i do którego lekarza by się zwróciła. Szczerze? Myślałam, że nigdy mi nie odpisze, a ona odezwała się późną nocą z pytaniem, w jakim mieście mieszkam. Gdy napisałam, że Kraków lub Warszawa, wskazała dr. Niedbałę w Warszawie i dr Knafel w Krakowie. Dodała też, że właściwie sama wraca powoli do kliniki i może się mną zająć. Poszłam za ciosem, umówiłam się od razu. Miałam ostatnio straszne zawirowania z cyklami i pomyślałam, że nawet jeśli nie podejmę u niej leczenia, to przynajmniej ogarniemy te torbiele.

    I wtedy wydarzył się kolejny zwrot akcji. W tym samym czasie próbowałam skontaktować się z dr Paligą z Angeliusa w Katowicach. Od samego początku, bo już od maja zeszłego roku, marzyliśmy, żeby do niej trafić, ale ciągle dostawałam info z kliniki, że nie ma terminów do końca roku. Dzwoniłam mnóstwo razy – przed przeniesieniem do Novum również – i zawsze odbijałam się od ściany. Polecała nam ja od początku nasza znajoma, siostra przyjaciela M., ktorej udalo sie z pomoca M.P uzyskać jedna jedyna komórkę z 4 stymulacji robionej u niej (wczesniej Novum) , z której ma kochanego synka. Wiec i ja w końcu napisałam do niej bardzo osobistą wiadomość, taki trochę desperacki, pisany prosto z serca list. Stwierdziłam, że nie mam już nic do stracenia. Po kilku dniach milczenia odpisała. Podała konkretny dzień – dokładnie ten sam, w którym miałam być u dr Estery. Wybór był dla mnie oczywisty. Odwołałam Kraków, będąc już fizycznie na miejscu, i kupiłam bilety do Katowic.

    Wiem, że kilka z Was się u niej leczyło, więc pewnie potwierdzicie moje słowa. Pani doktor poświęciła mi bitą godzinę. Przeanalizowała absolutnie każdy dokument, każde badanie. Przyszłam do niej z tabelą w Excelu – bałam się, że weźmie mnie za wariatkę, a ona była zachwycona! Nigdy nie spotkałam tak zaangażowanego i empatycznego lekarza. Tak jak kiedyś pisała Domi: nie bałam się jej opinii o moim stanie, tylko samej komunikacji i tego, jak zostanę potraktowana. Swoją sytuację zdrowotną znam doskonale i zdaję sobie sprawę, że to może jakiś 1% szans.

    Oto nasz obecny plan działania: kolejna wizyta 19 czerwca. Teraz walczymy z moimi torbielami, więc przyjmuję dwa opakowania antykoncepcji bez żadnej przerwy. Do tego codziennie zastrzyk z Omnitrope. U mnie bardzo maleńka dawka hormonu wzrostu, ale może coś ruszy. Mój ma badania we wtorek, a ja wczoraj robiłam ureaplazmę. Jeśli uda się pozyskać jakiekolwiek komórki, mrozimy je (pewnie w 3 dobie) i przechodzimy na trzy miesiące wyciszenia, bo doktor potwierdziła endometriozę i adenomiozę. W trakcie tej sztucznej menopauzy mam zalecenie zrobienia HSG starą metodą, żeby wykluczyć wodniaka. Myślę też o histeroskopii u Janowca – wiecie może, czy da się ją zrobić na sztucznej menopauzie? Jeśli nie uzyskamy zarodków, plan na transfer z AK jest podobny.

    Dziewczyny, strasznie żałuję tamtego roku... Żałuję, że nie udało mi się trafić do niej od razu. Podświadomie czułam, że potrzebuję hormonu wzrostu, żeby mieć czyste sumienie, że przy moich kiepskich parametrach zrobiłam absolutnie wszystko. Ale widocznie tak miało być. W końcu czuję się zaopiekowana. Wiem, że to dopiero pierwsza wizyta, ale odzyskałam wewnętrzny spokój, bo mam obok siebie kogoś empatycznego, kto ma na mnie realny plan. Musiałam trochę ochłonąć, zanim to wszystko Wam spisałam. Trzymajcie za mnie mocno kciuki. Ostatnie pęknięcie torbieli o mało nie skończyło się SOR-em. Nie wiem, co tam się porobiło po tych stymulacjach, ale było naprawdę ciężko.

    Dziękuję, że jesteście! Trzymam za wszystkie kciuki <3

    Mandi ❤️ chyba nowa nadzieja się w Tobie obudziła 🥹 Wzrusz total, trzymam kciuki za nowy rozdział 🥰

    Mandi41, Cień lubią tę wiadomość

    ✅ cross match, IPLE, trombofilia, celiakia, IMK, KIR BX, ASA, ANA, pasożyty, candida, HP, ENDObiome 99,65% Lactobacillus
    ❌ adenomioza, endometrioza, allo MLR 16,5%, niedobory żelaza, cytokiny

    03.2023 HSG niedrożne jajowody
    10.2023 I IVF 15 🫧 / 6 ❄️
    12.2023 FET cb
    05.2024 FET 2x❄️ cb
    09.2024 FET 8/9 tc 💔
    01.2024 FET 9+0 💔

    05.2025 II IVF 8 🫧 / 2 ❄️ / PGT-A ❄️
    07.2025 FET PGT-A 6+0 💔

    2024-2025 3x histeroskopia: polip, zrosty, endometritis
    12.2025 histerolaparoskopia: drożne jajowody, endometrioza 1st

    02.2026 III IVF 8 🫧 / 6 ❄️
    Zoladex x2
    04.2026 FET 4AA+4BB cb
    06.2026 histero
    Zoladex⏳
  • sylstaa Autorytet
    Postów: 2754 4992

    Wysłany: 3 czerwca, 14:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mandi41 wrote:
    Jakaś refleksja mnie dziś naszła... będzie długo ;)

    Dziewczyny, czytam nasz wątek regularnie. Cieszę się każdym Waszym sukcesem i ogromnie przeżywam, kiedy znowu coś nam tutaj nie wychodzi. Ostatnie wiadomości niesamowicie mnie podbudowały – może dlatego, że Milagro to mój rocznik i kibicowałam jej potrójnie, tak samo jak Lunce. Zresztą, poza forum też mocno żyję historiami bliskich mi stąd dziewczyn.

    Poprzedni rok dał mi ostro w kość... Mówiłam Wam już o tym: mobbing, długie zwolnienie, a potem lawina trudnych wiadomości i diagnoz. Nieudane IVF i wieczne trafianie na urlopy moich lekarzy. W tym roku, tuż po powrocie, czekało mnie zwolnienie z pracy. W sumie się tego spodziewałam, ale po tylu latach i tak mocno to mną tąpnęło. Potem przyszedł kryzys związany z szukaniem nowego miejsca. Wiadomo, jak ten proces teraz wygląda, i powoli zaczynałam już wątpić, czy to w ogóle ma sens. Wiedziałam, że będzie ciężko, ale nie sądziłam, że aż tak... To wszystko odbiło się też na moim związku, ale jakoś powoli, razem, sobie z tym radzimy.

    Za jedno jestem ogromnie wdzięczna – za ten wątek, za Was i za te znajomości, które z przestrzeni wirtualnej przeniosły się do prawdziwego życia. Gdyby nie Wy, to naprawdę nie wiem, jak bym to wszystko przetrwała. Walka o pracę cały czas trwa, chodzę na rozmowy rekrutacyjne i nie poddaję się. Cieszę się też, że lekarka dobrała mi nową dawkę leków. W końcu minęły te najgorsze kryzysy, kiedy absolutnie nic mi się nie chciało, a leki są oczywiście bezpieczne dla potencjalnej ciąży. Z małych sukcesów to w końcu udało mi się zrzucić wagę prawie do stanu sprzed pierwszej stymulacji. Forma fizyczna nadal jest tragiczna, ale pierwsze kroki mam już za sobą.

    Jeśli chodzi o update IVF, to jakiś czas temu, w przypływie kompletnego rozżalenia i bezsilności, napisałam prywatną wiadomość na Instagramie do dr Estery Kłosowicz. Kojarzycie ją pewnie – piskliwy głos, współpraca z dr. Janowcem w Parens Kraków i naprawdę fajny przekaz na profilu. Sama niedawno urodziła, więc pisząc do niej, nie liczyłam na wizytę. Zapytałam po prostu jako człowieka i eksperta, co zrobiłaby w mojej sytuacji z prawie zerowym AMH i do którego lekarza by się zwróciła. Szczerze? Myślałam, że nigdy mi nie odpisze, a ona odezwała się późną nocą z pytaniem, w jakim mieście mieszkam. Gdy napisałam, że Kraków lub Warszawa, wskazała dr. Niedbałę w Warszawie i dr Knafel w Krakowie. Dodała też, że właściwie sama wraca powoli do kliniki i może się mną zająć. Poszłam za ciosem, umówiłam się od razu. Miałam ostatnio straszne zawirowania z cyklami i pomyślałam, że nawet jeśli nie podejmę u niej leczenia, to przynajmniej ogarniemy te torbiele.

    I wtedy wydarzył się kolejny zwrot akcji. W tym samym czasie próbowałam skontaktować się z dr Paligą z Angeliusa w Katowicach. Od samego początku, bo już od maja zeszłego roku, marzyliśmy, żeby do niej trafić, ale ciągle dostawałam info z kliniki, że nie ma terminów do końca roku. Dzwoniłam mnóstwo razy – przed przeniesieniem do Novum również – i zawsze odbijałam się od ściany. Polecała nam ja od początku nasza znajoma, siostra przyjaciela M., ktorej udalo sie z pomoca M.P uzyskać jedna jedyna komórkę z 4 stymulacji robionej u niej (wczesniej Novum) , z której ma kochanego synka. Wiec i ja w końcu napisałam do niej bardzo osobistą wiadomość, taki trochę desperacki, pisany prosto z serca list. Stwierdziłam, że nie mam już nic do stracenia. Po kilku dniach milczenia odpisała. Podała konkretny dzień – dokładnie ten sam, w którym miałam być u dr Estery. Wybór był dla mnie oczywisty. Odwołałam Kraków, będąc już fizycznie na miejscu, i kupiłam bilety do Katowic.

    Wiem, że kilka z Was się u niej leczyło, więc pewnie potwierdzicie moje słowa. Pani doktor poświęciła mi bitą godzinę. Przeanalizowała absolutnie każdy dokument, każde badanie. Przyszłam do niej z tabelą w Excelu – bałam się, że weźmie mnie za wariatkę, a ona była zachwycona! Nigdy nie spotkałam tak zaangażowanego i empatycznego lekarza. Tak jak kiedyś pisała Domi: nie bałam się jej opinii o moim stanie, tylko samej komunikacji i tego, jak zostanę potraktowana. Swoją sytuację zdrowotną znam doskonale i zdaję sobie sprawę, że to może jakiś 1% szans.

    Oto nasz obecny plan działania: kolejna wizyta 19 czerwca. Teraz walczymy z moimi torbielami, więc przyjmuję dwa opakowania antykoncepcji bez żadnej przerwy. Do tego codziennie zastrzyk z Omnitrope. U mnie bardzo maleńka dawka hormonu wzrostu, ale może coś ruszy. Mój ma badania we wtorek, a ja wczoraj robiłam ureaplazmę. Jeśli uda się pozyskać jakiekolwiek komórki, mrozimy je (pewnie w 3 dobie) i przechodzimy na trzy miesiące wyciszenia, bo doktor potwierdziła endometriozę i adenomiozę. W trakcie tej sztucznej menopauzy mam zalecenie zrobienia HSG starą metodą, żeby wykluczyć wodniaka. Myślę też o histeroskopii u Janowca – wiecie może, czy da się ją zrobić na sztucznej menopauzie? Jeśli nie uzyskamy zarodków, plan na transfer z AK jest podobny.

    Dziewczyny, strasznie żałuję tamtego roku... Żałuję, że nie udało mi się trafić do niej od razu. Podświadomie czułam, że potrzebuję hormonu wzrostu, żeby mieć czyste sumienie, że przy moich kiepskich parametrach zrobiłam absolutnie wszystko. Ale widocznie tak miało być. W końcu czuję się zaopiekowana. Wiem, że to dopiero pierwsza wizyta, ale odzyskałam wewnętrzny spokój, bo mam obok siebie kogoś empatycznego, kto ma na mnie realny plan. Musiałam trochę ochłonąć, zanim to wszystko Wam spisałam. Trzymajcie za mnie mocno kciuki. Ostatnie pęknięcie torbieli o mało nie skończyło się SOR-em. Nie wiem, co tam się porobiło po tych stymulacjach, ale było naprawdę ciężko.

    Dziękuję, że jesteście! Trzymam za wszystkie kciuki <3
    Mandi pięknie się to czyta, czuć nową energię💓 Trzymam kciuki🤞

    Ja miałam pierwszą minihistero u Janowca będąc na AH, a drugą już na wyciszeniu, więc da się🙂

    Mandi41, Cień lubią tę wiadomość

    👩🏻‍🦰’92 + 🧔🏻‍♂️’90 | starania od 04.2022
    obniżona rezerwa jajnikowa, adenomioza, KIR AA, allo 0%, cross ~50%, RIF
    teratozoospermia

    03.2023 - 03.2025
    2x IUI, 2x IMSI, 4 transfery zdrowych zarodków, 3x obstawa immunologiczna, nigdy b-hCG+

    05.2025 IMSI, ❄️4AB zdrowy po PGT-A
    IPLE & minihistero❌
    wyciszenie Diphereline x3✅
    12.2025✨ivig + FET✨ 7dpt 52, 9dpt 175, 12dpt 742, 17dpt 4953, 23dpt 22784, 26dpt CRL 0.37cm i💗 8+3 CRL 1.78cm FHR 174, 10+3 FeliaTest zdrowa🩷 I prenatalne 12+3 6cm bobasa, II prenatalne 20+3 345g, III prenatalne 29 1274g🥰
    preg.png
  • Mery0211 Autorytet
    Postów: 263 200

    Wysłany: 3 czerwca, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    krakowiankq wrote:
    Wygląda to ładnie:) Kiedy kolejna beta?
    W piątek następna beta a dla kliniki zrobię w 14dpt bo muszę też morfologię zrobić

    Mandi41 lubi tę wiadomość

    Start In Vitro od 2022
    2 kliniki w Polsce teraz Czechy, podchodzimy do AK ze względu na wiek,4 dawczynie ,9 transferów
    6x poronienie 5-6 tydz raz tylko widziałam serduszko
    Jestem pod opieką dr.Jarosz
    26.05-10 transfer
    5dpt ⏸️,6dpt 20,8,8dpt 90.5,10dpt 179,13dpt 310,14dpt 374,16dpt 877,18dpt 1591,20dpt 2970,24dpt❤️
    7t4d 💗 12,2 mm człowieka
    10t1d 💗 3,5 cm
    10t4d Felia test, zdrowa dziewczynka 🩷
    12+1 prenatalne, 51mm zdrowej dzidzi 🩷
    preg.png
  • Milagro ❤️‍🩹 Autorytet
    Postów: 1724 2474

    Wysłany: 3 czerwca, 15:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mandi cudownie się czyta takie wiadomości, z których bije aż nowa energia i nadzieja. Cieszę się, że trafiliście w tak wspaniałe ręce.
    Co do histero to ja mialam na AH i dr Janowiec mówił ze jest ok, bo chodzi o jak najcieńsze endo żeby wszystko było widoczne.

    Cień, Mandi41 lubią tę wiadomość

    👩‍🦰84'
    2007 naturals 11 tc 💔
    2023 1IUI 6 tc💔 / 2-4IUI 👎
    IVF:
    I IVF 12/23 ❄️❄️❄️❄️ -> PGT-A ❄️❄️
    03/24 FET 5.1.1👎
    08/24 FET 5.2.2 cb 💔
    II IVF 10/24 ❄️
    04/25 FET 3.1.2 cb 💔
    III IVF 06/25 ❄️ 5.2.2 ->PGTA ❌️
    IV IVF 02/26 AZ FET 3.1.2 👎
    V IVF 7/05/26 AZ FET 4.2.2 (intralipid, encorton) 🍀
    β: 6dpt 36; 9dpt 209; 13dpt 1287; 15dpt 2214; 18dpt 5843; 25dpt CRL 5,7mm;7+5 crl 13.4mm; 8+5 crl 2,18 cm; 10+5 crl 3,76 cm; 12+3 crl 6,39 cm;14+4 112g
    Felia 🩷
    ✖️Adenomioza, MTHFR i PAI hetero, KIR AA, brak tarczycy, NK19%, CD4+/CD8+, cytokiny, CrossMatch 20%, Allo Mlr 0

    ✔️CD138, CD56, kariotyp, MUCH, Helicobacter, CA125, celiakia, gastroskopia, antytrombina III, białko S, białko C, pasożyty, ANA, Ferrytyna, Homocysteina, B12, D3

    preg.png
  • Naadzieja Autorytet
    Postów: 703 491

    Wysłany: 3 czerwca, 15:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mandi ja też miałam w maju histeroskopie na AHA (brane w systemie 21 dni i 7 dni przerwy). Dzięki temu zabieg mógł się odbyć w drugiej fazie cyklu, bo w 25 moje Endo miało jedynie 5 mm. Idealne warunki na wycinki ✂️ 😃

    Żałujesz tamtego roku.. a może gdyby nie tamten rok, nie trafiłabyś w to miejsce gdzie jesteś teraz. Utkwiło mi w głowie zdanie, które kiedyś przeczytałam: „Czasem największe zmiany zaczynają się od rzeczy, których początkowo wcale nie chcieliśmy przeżyć.” Hmmm.. może coś w tym jest..

    Cień, Mandi41 lubią tę wiadomość

    👩89 👨85

    2020 - 👧nat.1 cykl
    2023 - bliźniaki, nat.1 cykl, 10 tc💔

    05-10.2024 - 5 cykli clo
    08.2024 - HSG
    10.2024 - IUI X

    IVF 1
    11.24 stymulacja💉(gonapeptyl 100, ovaleap 150, menopur 75)
    12.24 - punkcja: 8 dojrzałych, 7 zapłodnionych -> 5 blastek ❄️❄️❄️❄️❄️
    01.25 - 2AA ❌
    02.25 - 2AA ❌
    05.25 - 2AA ❌
    06.25 - 3AA i 1AA, 8dpt 26,22, 10dpt 35,59, 13dpt 89,68, 15dpt 237,75, 17dpt 586,65, 20dpt 1721,51, fhr 91, 9 tc💔

    IVF 2
    17.10.2025 - stymulacja💉
    14.11 - punkcja: 14 dojrzałych, 12 zapłodnionych -> 6 blastek (3x4AA,3AA,2AA,1AA) ❄️❄️❄️❄️❄️❄️

    ✅ AMH 3,71 -> 4,55, 2x histeroskopia, minihistero & IPLE, cd138, cd56, ANA, MUCHA, Pasożyty, homocysteina, witaminy, 2x immunosupresja, 2x antybiotykoterapia

    05.26 korekta niszy po cc
    07.26 laparoskopowa korekta niszy

    🆘 nisza po CC, KIR genotyp bx, PAI -1

    cross match 25,7 ->52,3% ->35,3%->20,2%

    Najciemniej jest tuż przed wschodem słońca..
  • Woczekiwaniu Autorytet
    Postów: 2628 2155

    Wysłany: 3 czerwca, 16:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    krakowiankq wrote:
    Odnośnie starań i samobiczowania się za najmniejszy występek. Mam dziś problem z tym, że dodałam pół łyżeczki rozpuszczalnej kawy do bezkofeinowej. Od rana boli mnie głowa. Kofeinę odstawiłam w dniu transferu więc możliwe, że to jest przyczyną.
    Swoją drogą, łapię się na tym, że często zapominam, że jestem po transferze:D Spazmolina działa cuda i nie czuję zupelnie macicy.


    Też się zastanawiam nad kwestią kawy po transferze, czy pić czy nie pić. Po pierwszym transferze piłam bezkofeinowa i nie działało to na mnie dobrze, bo chciało mi się spać. Przy kolejnych mieszałam bezkofeinowa z kofeinowa i też jakoś rewelacji nie było. Teraz pozwolę sobie na jedną kawę kofeinowa rozpuszczalną w pracy, czyli tak jak piję cały czas. W domu w weekend pije dwie z ekspresu, więc tu na pewno się zastanowię czy nie zrobić jednej słabszej kawy. Nie ma co się katowac za takie rzeczy.
    Z soku z buraka i arbuza raczej zrezygnuję, bo niesyty moja insulina po encortonie wzrosła, a lekarz nie widzi powodów do włączenia czegoś na zbicie insuliny.

    Starania od 11.2018
    🧔‍♂️ 90: nieprawidłowy kariotyp: translokacja 14/21, oligozospermia
    👱‍♀️ 93: AMH: (07.2023)- 2.96, (10.2025)-1.91
    ❌Komórki NK z krwi 21.3%❌KIR AA ❌Cross-match,
    ❌ IPLE, ✅Ebiom+

    I IVF 12/2023
    10 🥚, 7 dojrzałych, 6 zapłodnionych, 1x ❄️zdrowy
    ➡️I FET 17/06/2024,
    Beta: 8dpt: 13,50, 10dpt: CB 💔
    II IVF 10/2024 (zmiana kliniki)
    16 🥚, 12 dojrzałych, 8 zapłodnionych, 3x ❄️,
    (1 prawidłowy, 1 mozaika)
    ➡️II FET 28/01/2025
    Accofil, Smoflipid
    Beta: 8dpt-97.40, 10dpt-174, 13dpt-163, 14dpt-115 💔
    ➡️III FET 28/04/2025
    Immunosupresja,Accofil, Smoflipid,
    Beta: 8dpt 15,30, 10dpt: CB 💔
    III IVF 11.2025 -15 🥚, 10 dojrzałych, 3x❄️ (1 prawidłowy)
    IV IVF 01.2026 -13 🥚, 7 dojrzałych, 4x❄️(4 prawidłowe)
    ➡️IV FET 08.06.2026
    Beta: 8dpt-31,90, 10dpt-CB 💔
  • Malutka_111 Autorytet
    Postów: 2202 3242

    Wysłany: 3 czerwca, 17:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Woczekiwaniu wrote:
    Też się zastanawiam nad kwestią kawy po transferze, czy pić czy nie pić. Po pierwszym transferze piłam bezkofeinowa i nie działało to na mnie dobrze, bo chciało mi się spać. Przy kolejnych mieszałam bezkofeinowa z kofeinowa i też jakoś rewelacji nie było. Teraz pozwolę sobie na jedną kawę kofeinowa rozpuszczalną w pracy, czyli tak jak piję cały czas. W domu w weekend pije dwie z ekspresu, więc tu na pewno się zastanowię czy nie zrobić jednej słabszej kawy. Nie ma co się katowac za takie rzeczy.
    Z soku z buraka i arbuza raczej zrezygnuję, bo niesyty moja insulina po encortonie wzrosła, a lekarz nie widzi powodów do włączenia czegoś na zbicie insuliny.
    Obecnie pije dwie słabe kawy i jak będę znać termin transferu to planuje pić jedną bardzo słabą. Od transferu całkowicie. Może się uda. Z tym encortonem to i ja mam problem.

    🪴I FET 23.06.25 ❄️4.1.2
    ⏸️ pozytywny 6dpt,7dpt beta 70,3,9dpt beta 164,Progesteron 39,6;TSH 1,75,11dpt beta 413
    25 dpt 18.07.2025 CRL 3 mm ❤️
    31 dpt 24.07.2025 CRL 6,69 mm💔
    🪴II FET31.10.25 ❄️4.1.1., ❌
    🪴III FET 15.12.25 ❄️ 4.1.1. prog19,7
    2 dpt prog 29,3;4 dpt ⏸️cień cienia;7 dpt beta 27,9 dpt beta 90,7;11 dpt beta 347 prog 20;14 dpt beta 1253 prog 37.10;18 dpt 💔 nagle poronienie ❌
    🪴IV FET 24.04.26. ❄️4.1.1. (Estrofem, encorton,dexametrasone,smoflipid,Accofil, prograf, besins,utrogestan,prolutex,acard,Neoparin)8 dpt beta 0 ❌
    🪴V FET 15.07/2026 5.1.1. Po PGT-A
    cykl naturalny, menopur 75, ovitrelle immuno ⬆️ 6 dpt β: 30,2; 8 dpt β 96,88; 16 dpt β: 6798; 23 dpt mamy ❤️
    8w0d Crl 1,7 cm ❤️160
    preg.png
  • Milagro ❤️‍🩹 Autorytet
    Postów: 1724 2474

    Wysłany: 3 czerwca, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi na encortonie glukoza na początku mocno skakała, po ok 10 dniach się ustabilizowało.
    Co do kofeiny, to ja kawy wogóle nie pije (jakoś się uchowałam przez te 40+ lat 😅), ale pije herbatki różne, a od transferu pije max 2 i to takie naprawdę lury i do tego w ciągu dnia dużo wody średnio gazowanej (piłam smakowe wody ale mnie odrzuciło).

    👩‍🦰84'
    2007 naturals 11 tc 💔
    2023 1IUI 6 tc💔 / 2-4IUI 👎
    IVF:
    I IVF 12/23 ❄️❄️❄️❄️ -> PGT-A ❄️❄️
    03/24 FET 5.1.1👎
    08/24 FET 5.2.2 cb 💔
    II IVF 10/24 ❄️
    04/25 FET 3.1.2 cb 💔
    III IVF 06/25 ❄️ 5.2.2 ->PGTA ❌️
    IV IVF 02/26 AZ FET 3.1.2 👎
    V IVF 7/05/26 AZ FET 4.2.2 (intralipid, encorton) 🍀
    β: 6dpt 36; 9dpt 209; 13dpt 1287; 15dpt 2214; 18dpt 5843; 25dpt CRL 5,7mm;7+5 crl 13.4mm; 8+5 crl 2,18 cm; 10+5 crl 3,76 cm; 12+3 crl 6,39 cm;14+4 112g
    Felia 🩷
    ✖️Adenomioza, MTHFR i PAI hetero, KIR AA, brak tarczycy, NK19%, CD4+/CD8+, cytokiny, CrossMatch 20%, Allo Mlr 0

    ✔️CD138, CD56, kariotyp, MUCH, Helicobacter, CA125, celiakia, gastroskopia, antytrombina III, białko S, białko C, pasożyty, ANA, Ferrytyna, Homocysteina, B12, D3

    preg.png
  • Yahu Autorytet
    Postów: 3469 7540

    Wysłany: 3 czerwca, 19:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Woczekiwaniu wrote:
    Też się zastanawiam nad kwestią kawy po transferze, czy pić czy nie pić. Po pierwszym transferze piłam bezkofeinowa i nie działało to na mnie dobrze, bo chciało mi się spać. Przy kolejnych mieszałam bezkofeinowa z kofeinowa i też jakoś rewelacji nie było. Teraz pozwolę sobie na jedną kawę kofeinowa rozpuszczalną w pracy, czyli tak jak piję cały czas. W domu w weekend pije dwie z ekspresu, więc tu na pewno się zastanowię czy nie zrobić jednej słabszej kawy. Nie ma co się katowac za takie rzeczy.
    Z soku z buraka i arbuza raczej zrezygnuję, bo niesyty moja insulina po encortonie wzrosła, a lekarz nie widzi powodów do włączenia czegoś na zbicie insuliny.

    Ja przed tranaferem piłam 2-3 kawy dziennie. Po transferze przerzuciłam się na jedną słabszą z ekspresu. Stopniowo zmniejszałam moc ze średniej do słabej (z 3/5 ziarenek na ekspresie do 1/5). Moja dr mówiła, że można na spokojnie wypijać jedną kawę dziennie (byle nie litrową 😆).
    A później z dnia na dzień przestałam pić jak przyszły mdłości. Gdy minęły to znowu wróciłam do jednej słabej dziennie :)

    krakowiankq, Woczekiwaniu lubią tę wiadomość

    👩🏼34🧔🏻‍♂️36
    AMH 2,6 (11.25)
    ❌ V R2 - hetero / MTHFR-hetero / PAI-1 homo, kryptozoo-
    ✅ kariotyp, genotyp Bx -2DS2, -2DS3 | histero + CD138 (0/10)

    I IVF
    → 09.23 p.krótki → 8🥚→ 7xMII→ PICSI →2❄️
    I FET 2BC → CB ❌
    II FET 2BC

    II IVF
    →06.25. p.długi → 6🥚→ 3xMII→ PICSI
    III ET 2-dn. 5A+4B

    III IVF
    →12.25 p.PPOS → 20🥚→ 10xMII → PICSI → 4❄️
    →15.01.26 - IV FET 4BA, CS, prog. 15,2 (Accofil, Prograf→ Encorton)
    β: 5dpt 32,4 | 6dpt 45,90 | 8dpt 56,2 | 9dpt 91,7 | 11dpt 219,0 | 14 dpt 360,2 | 16 dpt 763,0 | 20 dpt 2719,5
    27 dpt CRL 3,9 mm i 💗🥹
    12+4 - I prenatalne niskie ryzyka ♥️
    20+4 - II prenatalne 362 g Okruszka 🩵
    32+4 - III prenatalne 1800 g 💙

    preg.png
  • Milagro ❤️‍🩹 Autorytet
    Postów: 1724 2474

    Wysłany: 3 czerwca, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yahu wrote:
    Ja przed tranaferem piłam 2-3 kawy dziennie. Po transferze przerzuciłam się na jedną słabszą z ekspresu. Stopniowo zmniejszałam moc ze średniej do słabej (z 3/5 ziarenek na ekspresie do 1/5). Moja dr mówiła, że można na spokojnie wypijać jedną kawę dziennie (byle nie litrową 😆).
    A później z dnia na dzień przestałam pić jak przyszły mdłości. Gdy minęły to znowu wróciłam do jednej słabej dziennie :)
    Yahu, nietypowe chyba pytanie mam.. kiedy pojawiły się mdłości u Ciebie? Bo ja dzis mam 27dpt (6+4) i co chwile mi żołądek podchodzi do gardła :( mówiłam, że biorę wszystko co los mi przydzieli, ale po cichu liczyłam że troszkę później takie atrakcje się zaczną 😅😅 zaczęłam jeść częściej, mniejsze porcje, pije dużo, ale no potrafi mnie złapać nagle taki odruch.

    Woczekiwaniu lubi tę wiadomość

    👩‍🦰84'
    2007 naturals 11 tc 💔
    2023 1IUI 6 tc💔 / 2-4IUI 👎
    IVF:
    I IVF 12/23 ❄️❄️❄️❄️ -> PGT-A ❄️❄️
    03/24 FET 5.1.1👎
    08/24 FET 5.2.2 cb 💔
    II IVF 10/24 ❄️
    04/25 FET 3.1.2 cb 💔
    III IVF 06/25 ❄️ 5.2.2 ->PGTA ❌️
    IV IVF 02/26 AZ FET 3.1.2 👎
    V IVF 7/05/26 AZ FET 4.2.2 (intralipid, encorton) 🍀
    β: 6dpt 36; 9dpt 209; 13dpt 1287; 15dpt 2214; 18dpt 5843; 25dpt CRL 5,7mm;7+5 crl 13.4mm; 8+5 crl 2,18 cm; 10+5 crl 3,76 cm; 12+3 crl 6,39 cm;14+4 112g
    Felia 🩷
    ✖️Adenomioza, MTHFR i PAI hetero, KIR AA, brak tarczycy, NK19%, CD4+/CD8+, cytokiny, CrossMatch 20%, Allo Mlr 0

    ✔️CD138, CD56, kariotyp, MUCH, Helicobacter, CA125, celiakia, gastroskopia, antytrombina III, białko S, białko C, pasożyty, ANA, Ferrytyna, Homocysteina, B12, D3

    preg.png
  • rozalaa Autorytet
    Postów: 2341 6582

    Wysłany: 3 czerwca, 20:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rafiki wrote:
    Nie wiem o co może chodzić, szczególnie, że w grudniu miałam histero-laparo i tam niby obraz był ok, ale czy faktycznie?

    Tak, mówił o wyciszeniu z letrozole jako opcji, ale ja to teraz miałam i obraz na USG był ok przed transferem, więc nie wiem już sama ;(
    Bardzo polecam Ci pakiet URO11 w BadBak w Warszawie. Może tam się znajdzie, czasami nie wystarczy sprawdzić tylko Urea, Myko i Chlamydii. A tam jak coś jest to wyjdzie na pewno. To najlepsze laboratorium w PL, ja jeździłam mając tam ponad 300km.

    starania o pierwsze👶 od 2022r
    👩 30 | 🧔 31 |
    IVF #1 – 07.2024 → 2❄️
    FET 19.08 – 💔 ciąża bezzarodkowa
    IVF #2 – 12.2024 → 8❄️
    FET 3.02.25❄️5bb 👎
    FET 3.03.25❄️4bc + ❄️4bb 👎
    FET 21.07.25❄️2x4cc 👎
    FET 18.08.25❄️4bc + ❄️3bb 👎
    FET 30.04.26 ❄️4bb -> 7dpt II
    nieprawidłowe przyrosty HCG - 💔 ciąża bezzarodkowa
  • Yahu Autorytet
    Postów: 3469 7540

    Wysłany: 3 czerwca, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milagro ❤️‍🩹 wrote:
    Yahu, nietypowe chyba pytanie mam.. kiedy pojawiły się mdłości u Ciebie? Bo ja dzis mam 27dpt (6+4) i co chwile mi żołądek podchodzi do gardła :( mówiłam, że biorę wszystko co los mi przydzieli, ale po cichu liczyłam że troszkę później takie atrakcje się zaczną 😅😅 zaczęłam jeść częściej, mniejsze porcje, pije dużo, ale no potrafi mnie złapać nagle taki odruch.

    Pierwszy raz poczułam w tłusty czwartek i nie było to w wyniku przejedzenia pączkami 😆 dokładnie 6+4!

    👩🏼34🧔🏻‍♂️36
    AMH 2,6 (11.25)
    ❌ V R2 - hetero / MTHFR-hetero / PAI-1 homo, kryptozoo-
    ✅ kariotyp, genotyp Bx -2DS2, -2DS3 | histero + CD138 (0/10)

    I IVF
    → 09.23 p.krótki → 8🥚→ 7xMII→ PICSI →2❄️
    I FET 2BC → CB ❌
    II FET 2BC

    II IVF
    →06.25. p.długi → 6🥚→ 3xMII→ PICSI
    III ET 2-dn. 5A+4B

    III IVF
    →12.25 p.PPOS → 20🥚→ 10xMII → PICSI → 4❄️
    →15.01.26 - IV FET 4BA, CS, prog. 15,2 (Accofil, Prograf→ Encorton)
    β: 5dpt 32,4 | 6dpt 45,90 | 8dpt 56,2 | 9dpt 91,7 | 11dpt 219,0 | 14 dpt 360,2 | 16 dpt 763,0 | 20 dpt 2719,5
    27 dpt CRL 3,9 mm i 💗🥹
    12+4 - I prenatalne niskie ryzyka ♥️
    20+4 - II prenatalne 362 g Okruszka 🩵
    32+4 - III prenatalne 1800 g 💙

    preg.png
  • Milagro ❤️‍🩹 Autorytet
    Postów: 1724 2474

    Wysłany: 3 czerwca, 21:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yahu wrote:
    Pierwszy raz poczułam w tłusty czwartek i nie było to w wyniku przejedzenia pączkami 😆 dokładnie 6+4!
    Omg, planowałam ukrywać ciążę ile sie da, ale coś czuję że bąbel ma inne plany 😅

    MalenaMi, Yahu lubią tę wiadomość

    👩‍🦰84'
    2007 naturals 11 tc 💔
    2023 1IUI 6 tc💔 / 2-4IUI 👎
    IVF:
    I IVF 12/23 ❄️❄️❄️❄️ -> PGT-A ❄️❄️
    03/24 FET 5.1.1👎
    08/24 FET 5.2.2 cb 💔
    II IVF 10/24 ❄️
    04/25 FET 3.1.2 cb 💔
    III IVF 06/25 ❄️ 5.2.2 ->PGTA ❌️
    IV IVF 02/26 AZ FET 3.1.2 👎
    V IVF 7/05/26 AZ FET 4.2.2 (intralipid, encorton) 🍀
    β: 6dpt 36; 9dpt 209; 13dpt 1287; 15dpt 2214; 18dpt 5843; 25dpt CRL 5,7mm;7+5 crl 13.4mm; 8+5 crl 2,18 cm; 10+5 crl 3,76 cm; 12+3 crl 6,39 cm;14+4 112g
    Felia 🩷
    ✖️Adenomioza, MTHFR i PAI hetero, KIR AA, brak tarczycy, NK19%, CD4+/CD8+, cytokiny, CrossMatch 20%, Allo Mlr 0

    ✔️CD138, CD56, kariotyp, MUCH, Helicobacter, CA125, celiakia, gastroskopia, antytrombina III, białko S, białko C, pasożyty, ANA, Ferrytyna, Homocysteina, B12, D3

    preg.png
  • Rafiki Autorytet
    Postów: 705 1015

    Wysłany: 3 czerwca, 22:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rozalaa wrote:
    Bardzo polecam Ci pakiet URO11 w BadBak w Warszawie. Może tam się znajdzie, czasami nie wystarczy sprawdzić tylko Urea, Myko i Chlamydii. A tam jak coś jest to wyjdzie na pewno. To najlepsze laboratorium w PL, ja jeździłam mając tam ponad 300km.

    Dziękuję za polecenie ;) Będę musiała pomyśleć nad tym, chociaż też mam ponad 300km do Warszawy - albo tam albo już od razu Endobiome. Podeśle do nich maila z zapytaniem o ofertę i zobaczymy. Posiewy bakteriologiczno-mykologiczne mam czyste od 2 lat, ale skoro to zapalenie wraca jak bumerang to może faktycznie warto sprawdzić.

    ✅ cross match, IPLE, trombofilia, celiakia, IMK, KIR BX, ASA, ANA, pasożyty, candida, HP, ENDObiome 99,65% Lactobacillus
    ❌ adenomioza, endometrioza, allo MLR 16,5%, niedobory żelaza, cytokiny

    03.2023 HSG niedrożne jajowody
    10.2023 I IVF 15 🫧 / 6 ❄️
    12.2023 FET cb
    05.2024 FET 2x❄️ cb
    09.2024 FET 8/9 tc 💔
    01.2024 FET 9+0 💔

    05.2025 II IVF 8 🫧 / 2 ❄️ / PGT-A ❄️
    07.2025 FET PGT-A 6+0 💔

    2024-2025 3x histeroskopia: polip, zrosty, endometritis
    12.2025 histerolaparoskopia: drożne jajowody, endometrioza 1st

    02.2026 III IVF 8 🫧 / 6 ❄️
    Zoladex x2
    04.2026 FET 4AA+4BB cb
    06.2026 histero
    Zoladex⏳
  • MalenaMi Ekspertka
    Postów: 166 242

    Wysłany: 3 czerwca, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milagro ❤️‍🩹 wrote:
    Tak, my nawet mieliśmy w głowach całkowite zamknięcie tego etapu życia. Z czasem jak wyniki się poprawiały i żałoba łagodniała to jakoś tak postanowiliśmy jeszcze zawalczyć. Mam nadzieję, że tata czuwa nad nami i w końcu będzie nam dane przytulić naszego wojownika, bo tu już kilka osób na niego czeka :)
    Dziękujemy ❤️

    Milagro, bardzo się cieszę z Waszego szczęścia.
    Ja też straciłam tatę w styczniu zeszłego roku i wierzę, że to tata cały czas jest gdzieś blisko i nad nami czuwa. Tak podobno jest, że po stracie kogoś bliskiego rodzi się nowe życie. Życzę Ci spokojnego oczekiwania na maluszka! 🥰🥰🥰

    preg.png
‹‹ 247 248 249 250 251 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

5 rzeczy, które wesprą Twoje starania o dziecko!

Rozpoczynacie starania o dziecko. Wykonujesz kolejne testy ciążowe i… nic. Zastanawiasz się, dlaczego to tyle trwa, skoro „wszyscy” wokół informują o tym, że spodziewają się dziecka. Tak naprawdę wiele starań kończy się sukcesem dopiero po pewnym czasie, a niepłodność dotyczy już blisko 15-20% par. Sprawdź, co możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe poczęcie.

CZYTAJ WIĘCEJ

5 sposobów jak zwiększyć inteligencję swojego dziecka jeszcze w brzuchu!

Czy wiesz, że na poziom inteligencji swojego dziecka możesz mieć już wpływ podczas ciąży? Połączenia nerwowe w mózgu dziecka tworzą się już na etapie życia płodowego. Stymulację neuronów w mózgu dziecka mogą zwiększać pewne aktywności. Sprawdź, co robić lub czego unikać, aby zadbać o optymalny rozwój mózgu Twojego dziecka! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Leczenie IVF i preimplantacyjne badania genetyczne - nowa nadzieja dla niepłodnych par

Preimplantacyjne badania genetyczne (PGT) mogą być bardzo pomocne dla par, które od dłuższego czasu starają się o dziecko, mają za sobą nieudane transfery, czy przykre doświadczenia związane z utratą ciąży. Jakie korzyści dają badania PGT? Jak wykonanie badań PGT może zwiększać szanse na powodzenie in vitro? 

CZYTAJ WIĘCEJ