Forum Aplikacja - interpretacja cykli i wykresów JAKA TEMPERATURA w DZIEN OWULACJI
Odpowiedz

JAKA TEMPERATURA w DZIEN OWULACJI

Oceń ten wątek:
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3196 1955

    Wysłany: 25 marca 2014, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asta no brak słów... nie czytałam do końca... i tu jest przykład jakie bzdury nie raz są w internecie. To jeszcze nic ale są osoby nieświadomie wprowadzane w błąd.
    Rotzer to nie padł by na kolana tylko na serce po takim tekście ;)

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Asta Autorytet
    Postów: 490 303

    Wysłany: 25 marca 2014, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy ja dobrze pamiętam, że jedna z użytkowniczek OF wspominała, że jej lekarz mówił, że kiepsko u niej z owulką, bo brakuje skoku o pół stopnia? Chyba już wiem skąd ten lekarz czerpał swoją wiedzę... ;)

    Mój Aniołek (6tc) - 19.10.2012
    d92562f68b.png
  • Gwiazdeczka27 Autorytet
    Postów: 1843 2262

    Wysłany: 25 marca 2014, 20:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale dlaczego od razu negujecie stronę jak i wiedzę jej poświęconą. Zwykle około pół stopnia , raczej jest oczywiste, że mowa tutaj o przedziale . Zapytajcie się w takim razie swoich ginekologów jak to jest wówczas będziecie miały najwiarygodniejsze źródło. Mój również mówił , że podczas samej owulacji temperatura ciała podnosi się do 0,5 stopnia tej zasady się trzymałam i jakoś zaszłam w ciąże.
    Asta doczepiłaś się również niepotrzebnie zdań, które wszystko również wyjaśniają. Autor jak najbardziej ma rację. W pojęciu ginekologicznym owulacja jest procesem który trwa co ok. 28 , mniej więcej między 12-15 dniem przed wystąpieniem miesiączki, więc jak najbardziej trafnym jest pojecie, że w okresie okołoowulacyjnym kobieta jest właśnie najbardziej płodna. ( ma to związek z tym, że przeciez nie każda ma cykle co 28 dni)Kiedy kobieta zachodzi już w ciążę ginekolodzy nie liczą wieku ciąży od samego dnia owulacji, czy faktycznego zapłodnienia a od dnia pierwszej miesiączki...
    Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że jeżeli już ma ktoś brać się za pomiary temperatury, powinien ją na bieżąco mierzyć , w jednakowym czasie i zwracać szczególną uwagę na każdy wzrost temperatury.

    kapturnica lubi tę wiadomość

    mhsvp07w3ex0n696.png
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3196 1955

    Wysłany: 25 marca 2014, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asta wrote:
    Czy ja dobrze pamiętam, że jedna z użytkowniczek OF wspominała, że jej lekarz mówił, że kiepsko u niej z owulką, bo brakuje skoku o pół stopnia? Chyba już wiem skąd ten lekarz czerpał swoją wiedzę... ;)
    A tak nie dawno była taka sytuacja nawet pamiętam u której forumowiczki :) No to juz wiadomo skąd niektórzy "lekarze" czerpią "wiedzę" :D

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3196 1955

    Wysłany: 25 marca 2014, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gwiazdeczko z tym liczeniem terminu porodu od ostatniej miesiączki to wolę sie nie wypowiadać... ale powiem tyle że jeżeli @ wystąpi w jakimś tam terminie to PRAWDZIWY termin porodu będzie inny jak owulka wystąpi np 12 dc niż jak owulka wystąpi np 33 dc.
    W takim przypadku różnica jest 3 tygodni. I weź dwie kobiety które miesiączke miały w takim samym terminie to termin porodu wg. miesiączki będą miały taki sam a w rzeczywistości ta co owulkę miała 33 dc PRAWDZIWY termin będzie miała za 3 tyg. od tej co owulkę miała 12 dc.
    Wiem lekarze tak liczą ale nie WSZYSCY.

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Asta Autorytet
    Postów: 490 303

    Wysłany: 25 marca 2014, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gwiazdeczko27 polecam Ci najpierw zapoznać się z teorią na stronie http://rodzina-naturalnie.pl/www/index.php/instrukcja
    a następnie wrócić do podanego przez siebie artykułu i ... sama zobaczysz czemu się tak czepiamy.
    W ostatnim akapicie szczególnie autor podważył swoją znajomość zagadnienia.

    Gwiazdeczka27 oczywiście, że zaszłaś w ciążę, ale dlatego, że korzystałaś z dni płodnych, jednak jeśli chciałabyś zastosować metodę przedstawioną w artykule, jako "do uniknięcia poczęcia" mogłabyś się zdziwić rezultatem.

    Z tym liczeniem terminu porodu to też nie ma się co czepiać, bo poród najczęściej występuje wtedy ... kiedy ma wystąpić, wszelkie wyliczenia w tym temacie i spekulacje (czy to biorąc pod uwagę termin OM czy termin z USG) są czysto teoretyczne.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca 2014, 20:35

    vanessa, Brunhilda lubią tę wiadomość

    Mój Aniołek (6tc) - 19.10.2012
    d92562f68b.png
  • Brunhilda Przyjaciółka
    Postów: 117 51

    Wysłany: 25 marca 2014, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gwiazdeczko, ja z powodzeniem stosuję metodę Roetzera w celu odłożenia od półtora roku i niestety takie teksty jak ten który podałaś po prostu rozmijają się z prawdą.

    "Zwykle pół stopnia" - ja mam wyraźne skoki ale takiego nigdy nie zarejestrowałam

    "plemniki przeżywają 3 dni" - no, sa tez takie co potrafią przeżyć nawet i 6... Udowodnione na podstawie analizy wykresów nadsyłanych do instytutu naturalnego planowania rodziny w Niemczech.

    no a kwestię ciąży wyjaśniły już dziewczyny. I to wcale nie takie bagatelne, bo możesz trafić na patologię ciąży z wywoływaniem porodu jak trafisz na ginekologa, który liczy "od miesiączki"

    Ech, to jednak straszne... takie bzdury pisać..

    vanessa, Justeck lubią tę wiadomość

  • Gwiazdeczka27 Autorytet
    Postów: 1843 2262

    Wysłany: 25 marca 2014, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, ja rozumiem, że w życiu występują różne sytuacje, patologie, anomalie itp. Zdaję sobie tez sprawę z tego faktu, że każdy organizm jest inny, i jest wiele czynników wpływających na płodność czy bezpłodność. Tutaj przede wszystkim chodziło o temperaturę jaka występuję w czasie owulacji. Jeżeli mówimy o określeniu około 0,5 stopnia to jest oczywiste, że mieści się w tym jakaś skala samego podwyższenia tejże temperatury, czy to o 0,12 czy do 0,5. A może i sa takie przypadki, że jeszcze więcej(każdy organizm jest inny) ale chodzi głównie o to, że występuję zmiana tejże temperatury na wyższą.
    Artykuł jest bardzo uproszczony wręcz okrojony ale nie można powiedzieć, że mija się z prawdą. Zazwyczaj kiedy idzie się do ginekologa z zamiarem zadania np. takiego właśnie pytania dotyczącego chociażby tego tematu temperatury, lekarz nie będzie przecież przedstawiał całej swojej wiedzy jaką posiada lecz powie o standardzie jaki zazwyczaj jest przyjmowany.
    I jak zapewne każda z was wie- ma przynajmniej tą świadomość, że często zdarza się, że jeden lekarz mówi jedno, drugi drugie :)
    I zgodzę się, że można dmuchać , chuchać, robić wszystko wedle wytycznych , a i tak kiedy ma się zajść w ciążę to się zajdzie. Siła wyższa, chociaż faktem jest, że chociaż w jakimś stopniu możemy próbować sobie w tym pomóc :)
    ps. dzięki za link, z pewnością przestudiuję :) I oczywiście życzę Wam kobitki upragnionej ciąży

    kapturnica lubi tę wiadomość

    mhsvp07w3ex0n696.png
  • Asta Autorytet
    Postów: 490 303

    Wysłany: 26 marca 2014, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Widzę, że dajesz duży kredyt zaufania autorowi. Niestety ja jestem sceptycznie do niego nastawiona właśnie ze względu na używanie wyjaskrawionych słów. Razi mnie to "zwykle około 0,5 st". Sugeruje, że najczęściej w większości przypadków jest to właśnie te około 0,5 st. No i te nieszczęsne około - rozumiem, że stanowi pewną skalę, ale moim zdaniem bardzo łagodnie ją określasz, owszem powstaje pewien przedział, ale zbliżony do podanej wartości - owych 0,5 st. Ogólnie jak ludzie mówią, że "zwykle spotykają się około godziny 9" to nikt nie planuje iść na owe spotkanie już o 7, prawda?
    Pierwszą pomyłką jaką moim zdaniem popełnił autor jest sugerowanie, że w ogóle mierząc temperaturę można wyznaczyć dzień owulacji.
    Owszem artykuł jest okrojony, daje niewielkie pole do popisu, ale chociaż źródła gdzie można pogłębić temat mógłby podać.
    Quote:
    Należy pamiętać, że dni płodne kobiety zaczynają się już około trzech dni przed owulacją i jej objawami, a trwają do około dwóch dni po owulacji.
    Właściwie w NPR dni płodne zaczynają się wraz z pojawieniem się pierwszych oznak płodności, np zmiany w szyjce macicy, pojawienie się śluzu.
    Jeżeli dobrze pamiętam uwolnione jajeczko jest zdolne do zapłodnienia przez 12-24h, skąd więc informacja, że kobieta jest płodna jeszcze (około) dwa dni PO OWULACJI. Owszem kobieta jest płodna przez około 2 dni, ale po skoku temperatury, ale to dlatego, że w ciągu tego czasu może wystąpić owulacja. SKOK TEMPERATURY =/= OWULACJA o czym autor najwyraźniej zapomniał i traktuje te słowa jak synonimy.
    Quote:
    Jeśli więc wykorzystuje się objawy owulacji jako naturalną metodę planowania rodziny, trzeba umieć przewidzieć jajeczkowanie, nie tylko je obserwować.
    Jajeczkowania nie da się "przewidzieć", można je tylko obserwować. Organizm kobiety nie jest maszyną, która daje się zaplanować. Podstawę stanowi obserwacja i wysuwanie wniosków, a przewidywanie można wyrzucić do kosza.
    Quote:
    U kobiet z nieregularną miesiączką, przewidzenie owulacji i dni płodnych jest niemożliwe z wykorzystaniem naturalnych metod antykoncepcji.
    Jak najbardziej jest możliwe.
    http://iner.pl/metoda-rotzera/#nieregularne

    Brunhilda, vanessa, Justeck lubią tę wiadomość

    Mój Aniołek (6tc) - 19.10.2012
    d92562f68b.png
  • Gwiazdeczka27 Autorytet
    Postów: 1843 2262

    Wysłany: 26 marca 2014, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    "Należy pamiętać, że dni płodne kobiety zaczynają się już około trzech dni przed owulacją i jej objawami, a trwają do około dwóch dni po owulacji".

    Właśnie wydaje mi się,że autorowi chodziło dokładnie o to o czym napisałaś. Że organizm kobiety przygotowuje się do ułatwienia zapłodnienia śluz, szyjka macicy , hormony ect. (tylko fakt nie napisał tego szczegółowo i nie objaśnił)
    A to, że podana jest informacja, iż kobieta zdolna jest do zapłodnienia jeszcze dzień czy dwa po owulacji wynika pewnie z faktu, że plemniki są zdolne przetrwać np. 3, czy czasami nawet dłużej w organizmie kobiety. Przecież, dlatego właśnie można współżyć np. nawet ten jeden raz dwa dni przed wystąpieniem samej owulacji i zajść w ciążę, można kochać się dzień po owulacji i kobieta zachodzi w ciążę. De facto sprawa się zaczyna komplikować, kiedy pojawiają się sytuacje, gdzie np. występuję problem chociażby z ruchliwością plemników, czy występują jeszcze inne sytuacje ( a jest ich jak mniemam sporo) kiedy najlepszym rozwiązaniem jest monitoring cyklu i wówczas trzeba "wstrzelić" się bardziej precyzyjnie w odpowiednim momencie i czasie :)
    Przyznam też, że masz dużo racji co do tego, że autor źle dobrał w słowa opisując niektóre stany rzeczy, przez co można źle zrozumieć przekazaną przez niego wiedzę.

    mhsvp07w3ex0n696.png
  • Brunhilda Przyjaciółka
    Postów: 117 51

    Wysłany: 26 marca 2014, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dwa dni po owulacji to już jest za późno - komórka jajowa jest zdolna do zapłodnienia przez 24h. Natomiast do 3 dni po skoku temperatury - jest ok ;)

    Te nieprecyzyjne wyrażenia mogą wprowadzić w błąd. Zobacz ile dziewczyn tutaj na forum pyta o dzień owulacji, utożsamiając go ze skokiem. Jasne, że dla bardziej płodnych par to nie ma aż takiego znaczenia - zajdą w ciążę nawet jak będą się słabo obserwować, albo w ogóle. Ale są pary dla których taki brak wiedzy nie pozwala na wykorzystanie czasu najbardziej płodnego, zanim jeszcze zdecydują się na monitoring.

    Czasem staram się tu wyjaśnić o co chodzi, bo wiem, że wiedza dotycząca npr jest traktowana jako nierzetelna, a w dodatku takie artykuły i ginekolodzy utwierdzają to przekonanie.

    A tak nie jest. Wystarczy wejść na strony npr-owe, odsiać wstawki religijne i masz całkiem rzetelna wiedzę - o cyklu, o metodach obserwowania się. Nie każdy może chcieć stosować do odkładania, ale przy chęci zajścia w ciąże - bezcenne.





    Gwiazdeczka27, Justeck lubią tę wiadomość

  • Justeck Ekspertka
    Postów: 274 98

    Wysłany: 26 marca 2014, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To i ja wtrącę swoje trzy grosze.

    Po pierwsze, twierdzenie że kobieta w okolicach owulacji jest płodna to masło maślane.

    Po drugie, na innym (a może i na tym samym?) portalu znajdziesz z kolei informację, że w dniu owulacji temperatura lekko spada w stosunku do innych temperatur z pierwszej fazy cyklu. I kto ma rację?

    Po trzecie, jeśli temperatura podwyższa się o 0,05 stopnia to możesz się spodziewać, że zaczyna się skok, a więc II faza. Nie jest to tożsame z potwierdzeniem owulacji ani tego dnia, ani następnego lub poprzedniego. Wiem, że OF i inne portale tego typu twierdzą że dzień skoku lub też dzień przed skokiem są dniem owulacji, ale jest to stwierdzenie nieuprawnione.

    Co nie oznacza że temperatury nie należy mierzyć, z tym że wyznacza ona widełki czasu płodnego, a nie dokładny dzień owulacji.

    Brunhilda, vanessa lubią tę wiadomość

    Insanity: doing the same thing over and over again and expecting different results. (anonim)
  • emma Nowa
    Postów: 5 3

    Wysłany: 26 marca 2014, 17:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie tak.
    Prowadzę obserwację 13 lat i chyba na palcach jednej ręki mogę policzyć cykle gdzie temp wzrosła mi i 0,2 stopnia. Zwykle wzrasta i 0,06-0,1 stopnia. Mówienie i połowie stopnia wprowadza w błąd.
    Podobnie jak inne tego typu kwiatki. To dlatego naturalne metody są uważane za niemiarodajne i niepewne. Bo jest za dużo błędnych twierdzen wypowiadanych przez nieznajacych się na narodzie ludzi a zwłaszcza ginekologow. Co jest już wyjątkowo bulwersujące.
    Tym bardziej, że mam w domu książkę wydaną w 1972 roku,gdzie dokładnie jest podana metoda termiczna. I nawet rozrysowany wykres. I zachęcenie do lepszego poznania książek że Towarzystwa Planowania Rodziny. Czyli już 40 lat temu ta wiedza była dostępna w Polsce.

    Brunhilda, vanessa, Justeck lubią tę wiadomość

  • Monifah Ekspertka
    Postów: 250 116

    Wysłany: 31 marca 2014, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja dziewczyny mam dziś 17dc i moja temperatura wczoraj wynosiła 36,6 a dziś już 36,1, więc taki sam spadek miałam już 2 cykle temu tylko że 16 dc. Co do wzrostu nigdy nie zdarzyło mi się, żeby tak następnego dnia miałabym temp już np z 36,1 na 36,6. Ja mam skoki od 0,1 do 0,2 nigdy nie zdarzył mi się wiekszy

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 marca 2014, 12:55



  • inka84 Autorytet
    Postów: 640 416

    Wysłany: 31 marca 2014, 15:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem zdruzgotana! :P 13 lat obserwacji i wszystko na nic(!)

    Okolo 0,5 stopnia? - mam 80% patologicznych cykli ;-(

    Plemniki zyja 3 dni? - a te, ktore zyją o polowe dluzej powinny wyjsc i zamachac bialymi flagami na znak kapitulacji, bo nie wypada burzyc tezy autora?

    "Trzeba umiec przewidziec jajeczkowanie" - drogie Panie, gdzie maja teraz dobrą promocje na szklane kule?

    "No to Rotzer padaj na kolana", wykrzycz "to koniec!" i podpal swoją literature.

    Brunhilda, kittykate, edytka lubią tę wiadomość

    ganndqk39u0k0xj0.png

    dxgi2rintqxgfhf2.png
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3196 1955

    Wysłany: 31 marca 2014, 15:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    inka84 wrote:
    Jestem zdruzgotana! :P 13 lat obserwacji i wszystko na nic(!)

    Okolo 0,5 stopnia? - mam 80% patologicznych cykli ;-(

    Plemniki zyja 3 dni? - a te, ktore zyją o polowe dluzej powinny wyjsc i zamachac bialymi flagami na znak kapitulacji, bo nie wypada burzyc tezy autora?

    "Trzeba umiec przewidziec jajeczkowanie" - drogie Panie, gdzie maja teraz dobrą promocje na szklane kule?

    "No to Rotzer padaj na kolana", wykrzycz "to koniec!" i podpal swoją literature.
    hehehehehehe noooo :D Pół stopnia to u mnie 100 % patologicznych cykli a liczyłam na ciążę :P

    kittykate, edytka lubią tę wiadomość

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • inka84 Autorytet
    Postów: 640 416

    Wysłany: 31 marca 2014, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Serio, to jest straszne.
    Jeszcze pol biedy jak sie kobieta stara, to wszystko jedno kiedy i jak, ale jak chce odkładac poczęcie bądź zakonczyla prokreacje to strach sie bac co bedzie jak przeczyta takie artykuly.
    Ja tam alfą i omegą nie jestem, ale chyba cos wiem, skoro mam tyle dzieci ile chcialam i jak Bog da to jeszcze jedno bede miala. Ale gdybym odkładała i kierowała sie tymi "news'ami" to druzyna pilkarska murowana.

    ganndqk39u0k0xj0.png

    dxgi2rintqxgfhf2.png
  • Brunhilda Przyjaciółka
    Postów: 117 51

    Wysłany: 1 kwietnia 2014, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hehe - Inka i stąd te teksty, że naturalne metody są nieskuteczne...
    ech...

    Przy zachodzeniu w ciążę, też warto wiedzieć co i jak - da par mających trudności to ważna wskazówka który czas "najlepiej wykorzystać". I uniknąć monitoringu itp...

    inka84 lubi tę wiadomość

  • asioczek86 Autorytet
    Postów: 998 655

    Wysłany: 1 kwietnia 2014, 18:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nie znam się za bardzo w temacie temperatur- dopiero zaczynam mierzyć. napiszcie mi proszę, czy jeśli w ciągu całego cyklu mam tylko 2 dni pod rząd śluz rozciągliwy i przejrzysty a potem to już tylko kremowe czy sucho, to to oznacza,że prawdopodobną owulkę miałam właśnie w czasie tego płodnego śluzu czy mogła nastąpić dzień po czy jakoś tak. jak myślicie?

    8.03.2015- mama Aniołka (8/9tc)
    28.04.2016 IGA <3 3400g i 57 cm szczęścia :)
    17.12.2018 ADAM <3

    atdci09ken4tz24o.png

    o148zbmhik1ekq2b.png
  • inka84 Autorytet
    Postów: 640 416

    Wysłany: 1 kwietnia 2014, 23:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brunhilda wrote:
    hehe - Inka i stąd te teksty, że naturalne metody są nieskuteczne...
    ech...

    Przy zachodzeniu w ciążę, też warto wiedzieć co i jak - da par mających trudności to ważna wskazówka który czas "najlepiej wykorzystać". I uniknąć monitoringu itp...

    Oczywiscie, ze piszac, iz staraac sie to wszystko jedno kiedy i jak, bo wiadomo, ze przy staraniach to sluz i szyjka to priorytet, ale ja bylam pod takim wrazeniem tego co przeczytalam, ze nie do konca myslalam o staraczkach...po prostu kopara opadla mi tak, ze praiwe do dzis czuje jak mnie dolna szczeka boli...

    ganndqk39u0k0xj0.png

    dxgi2rintqxgfhf2.png
1 2 3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego