CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Kasztanowiec jest fajny,są jeszcze takie okłady na nogi ,w płachcie gotowe.KarolaKinga wrote:Mi tez trochę puchną stopy i kostki ale chyba gorzej jest jak mam mniej ruchu w ciągu dnia niż więcej. Jedna koleżanka poleciła mi masc z kasztanowca na puchnięcie i ból nóg, muszę wypróbować.
KarolaKinga lubi tę wiadomość
-
Położna nam też o tej maści wspominałaKarolaKinga wrote:Mi tez trochę puchną stopy i kostki ale chyba gorzej jest jak mam mniej ruchu w ciągu dnia niż więcej. Jedna koleżanka poleciła mi masc z kasztanowca na puchnięcie i ból nóg, muszę wypróbować.
KarolaKinga, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Chciałam was nadrobić i napisac ale się poddaje. Jeśli coś napisze ponownie to trudno...
Byliśmy trochę przeziebieni, mnie męczy kaszel i boli mnie pod prawym żebrem. Nie wiem czy coś naciągnięte czy dziec uderzył. Zabrałam się za prasowanie i pranie ubranek. Póki co to dopiero zaczęłam a już musiałam przerwę po 40min stania zrobić bo plecy bolą i słabo mi od gorąca. Dobrze że teraz się zabrałam...
Sam rozmiar 50 i małe 56. Będzie jeszcze 56 i 62 fo ogarnięcia... to nie wszystkie ubranka, tak z 70proc tych 50tek

Body krotki: 7szt
Rampers krótki 3szt
Body dlugi 9szt
Pajacyk 11szt
Bluzy cienkie rozpinane 2szt
Spodenki 1szt
Czyli brakuje mi tylko skarpetek bo jeszcze kilka bodow I czapeczek będzie w praniu. Wydaje mi się że ok. Zwłaszcza że to 50tki jak coś moge ubrać 56 zawsze

Jeszcze do kompletu czapeczki są. Szkoda tylko że najwięcej mam długich rękawów bo wszystko po dzieciach jesienno-zimowych dostałam.
Ale najwyżej jeśli cokolwiek dokupię to Body na krotki, skarpetki i może jakiś komplecik z szortami...
A Wy ile macie ? Podkreślę że to jest 50/56. Z rozmiarem 56 to mam 2x tyle w sumie:p bo się zastanawiam czy jeszcze te 50 kupić jakieś cxy będzie ok. Moja starsza nosiła 50tki z msc więc długo...Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 marca 2025, 10:29
Revolutionary , Alex_92, eeemakarena lubią tę wiadomość
-
eeemakarena wrote:ja to czuję, że będzie chłopak, ale ... mój stary tak bardzo nie daje po sobie nic poznać, że wcale się nie zdziwię, jak na porodówce mi powiedzą " o jaka dziewczyna"

ja już do brzucha zaczęłam Szymuś mówić !😂
a mój dzielnie nic nie komentuje xD
Ja tak właśnie pomyślałam patrząc na zdjęcie że chłopak, nie wiem czemu 🤭😉 No to ciekawa jestem czy Cię przeczucie nie zawiedzie 🤭
eeemakarena lubi tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Szarotka12 wrote:U mnie leci tylko jak się naciśnie, samo w siebie nie, więc po kilku dniach u Męża wróciło do nich zaufanie xD
a to u mnie tak samo póki co, mam w sumie nadzieję że tak zostanie aż do porodu i ominą mnie pobudki w mokrej koszuli póki co 🙈2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Luna ja też robię od wczoraj pranie, już sobie wyprałam na długi rękaw rzeczy, właśnie skończyłam je prasować i już leżą w szufladzie. Teraz wrzuciłam pierwsza z pralek takich już typowo letnich. Ale nie powiem, jestem zmęczona tym prasowaniem, musiałam się na chwilę położyć 😅
Co do puchnięcia u mnie jeszcze ok, ale już pierścionek i obrączkę schowałam. Założę jak schudnę po porodzie 🫣 teraz mogę udawać singielke - z dwójką dzieci i w ciąży tylko nikt nie uwierzy hahaha
Karola ja też dziś fatalnie spałam, bo młodsza się budziła tylko jakiś milion razy. Nie dość, że wychodzi jej trójka to i katar doszedł. Dziś już jej na noc dam ibufen 🫣 -
Cel95 wrote:U nas są takie zwyczajne na szczęście. Ehhh ja to tylko jakieś robale szkodliwe dla zdrowia bym umiała w ten sposób potraktować. No nic oby sobie szybko poszły. Nigdy ich nie było i pojawiły się jakoś w lipcu, sierpniu, a we wrześniu po wakacjach jak wróciliśmy już w ogóle nie było. Mimo, że miały prawie 3 tyg mieszkanie wolne.
Jestem z tych osób co przewracają robaczki z pleców i jak jakiś się topi to go ratuję itp 🙈
Albo z pola są albo z pustego mieszkania na dole lub z tarasu nad nami😅
Podziałamy jeszcze z octen chociaż smród okropny. No i kreda, ciekawe, nie słyszałam o tym
Cel, ale jak traktujesz mrówki proszkiem do pieczenia, to one też umierają… 😅 Wysyp specjalistyczny środek i nawet się nie zastanawiaj. Rozumiem naturalne sposoby w ogrodzie w naturalnym środowisku, ale w mieszkaniu taka mrówka musi sobie szukać wyżywienia po szafkach kuchennych…
Mi na jesień w kuchni zalęgła się mysz, matko, nie szło jej wytępić, bobki były wszędzie w talerzach, w szufladzie ze sztućcami w garnkach no i… w śmietniku, bo w nim zapewne się żywiła… Zanim użyłam do podania żywności czegoś wyjętego z szafki musiałam to myć… W końcu złapała się na łapkę i no szkoda futrzaka, bo ładna ruda była, ale no nie będę ryzykowała zdrowiem żeby nie zabić myszy i takie samo podejście mam do robaków w domu - jeśli się da to jak najszybciej likwiduje. A w domu, w którym za chwile ma pojawić się dziecko tym bardziej. 🙂👩🏻 29 | 👨🏻 30
_______________________________________
➡️ Starania o pierwszą ciążę od 09/2021
❌Niedoczynność tarczycy
❌ Gruczolak przysadki mózgu, hiperprolaktynemia
_______________________________________
📆 01/2023 ➡️ Start leczenia w klinice
📆 03/2023 ➡️ Niedrożność prawego jajowodu ❌
📆 08/2023 ➡️ Dwie kreseczki - poronienie 8 tc 💔
📆 12/2023 ➡️ Laparoskopia, udrożnienie jajowodu ✅
📆 04/2024 ➡️ Dwie kreseczki - poronienie 6 tc 💔
📆 05/2024 ➡️ Ciąża biochemiczna 💔
📆 07/2024 ➡️ Dwie kreseczki - poronienie 7 tc 💔
📆 10/2024 ➡️ Dwie kreseczki (10.10)… 🤞🏻
📆 10/2024 ➡️ Konsultacja u doktora P. Mamy nadzieję 🩷💙🩷
📆 01/2025 ➡️ 164 g zdrowego chłopca, zostań 🥹 💙💙💙
2025 r. będzie Nasz. 💙

-
Hm mi chyba trochę puchną stopy, bo jak całą zimę przechodziłam w emu to jak ubrałam ostatnio takie nieco zgrabniejsze najeczki to ciut mnie cisnęły 🫠 chyba sobie zamówię wsuwane sketchersy na wiosnę, moja mama ma i jest zadowolona, wiązanie butów może być coraz trudniejsze jednak xD
-
Weronka wrote:Cel, ale jak traktujesz mrówki proszkiem do pieczenia, to one też umierają… 😅 Wysyp specjalistyczny środek i nawet się nie zastanawiaj. Rozumiem naturalne sposoby w ogrodzie w naturalnym środowisku, ale w mieszkaniu taka mrówka musi sobie szukać wyżywienia po szafkach kuchennych…
Mi na jesień w kuchni zalęgła się mysz, matko, nie szło jej wytępić, bobki były wszędzie w talerzach, w szufladzie ze sztućcami w garnkach no i… w śmietniku, bo w nim zapewne się żywiła… Zanim użyłam do podania żywności czegoś wyjętego z szafki musiałam to myć… W końcu złapała się na łapkę i no szkoda futrzaka, bo ładna ruda była, ale no nie będę ryzykowała zdrowiem żeby nie zabić myszy i takie samo podejście mam do robaków w domu - jeśli się da to jak najszybciej likwiduje. A w domu, w którym za chwile ma pojawić się dziecko tym bardziej. 🙂
Ehhh co do proszku to one po prostu nie chodzą tam gdzie jest wysypany. Ale doczytałam i masz rację.. o nie .. lepiej mi się żyło bez tej wiedzy🙁🙁🙁
Chociaż te są chyba odporne i poszły gdzie indziej gdzie ich masę wyłapałam i wyniosłam. Też nie mają u nas czego jeść bo po prostu nie ma okruchów czy otwartego jedzenia
Najchętniej bym je wszystkie wywaliła za okno
mam nadzieję że to jakieś niedobitki i już nie będą przyłazić. Mamy naprawdę sterylnie w domu to nie wiem skąd w ogóle przybyły
Właśnie chciałabym aby jednak do czerwca nie łaziły w kołoWiadomość wyedytowana przez autora: 13 marca 2025, 10:49
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja nie mam z ciuszków nic na 50/56 😅 kupię doslownie kilka sztuk bo z kolei rozmiar większych mam całą furę, (samych bodziaków 20 bo tyle dostałam) a patrząc na rozmiary dzieci w naszych rodzinach to myślę że mlody bedzie raczej większy niż mniejszy.
Z pozytywów udało mi się zapisać na dzień otwarty porodówki szpitala gdzie mam zamiar rodzić, w kwietniu. Kolejny organizują dopiero 13 czerwca, podejrzewam że wtedy już nie będę zwiedzającą ale pacjentką 😅 -
Cel jak masz zieleń w okolicy to pewnie stamtąd, ja miałam mrówy w poprzednim mieszkaniu gdzie był taras opleciony winoroślą, ale niestety działala na nie tylko ta taką chemiczna płytka.
Co do ubranek to ja nie mam w ogóle rozmiaru 50, chociaż wydaje mi się, że niektóre 56 wychodzą mniejsze i to będzie bardziej 50 i na pewno mam dużo mniej niż Luna.
Wydaje mi się, że coś w stylu
10x body (nie pamiętam ile krótkich ile długich, mniej więcej chyba pół na pół )
6x rampers
1x bluza
4x pajacyk
4x spodenki
I planowałam w sumie jeszcze tylko dokupić może z 1 sweterek 56, więc teraz się zastanawiam czy to nie za mało?
Ale z drugiej strony ile to dziecko będzie tej 56 potrzebować? Z miesiąc? -
To teraz z tymi ubrankami zaczęłam mieć wątpliwości 🙈 Plan był żeby kupować w maju a wy już tu pierzecie i pracujecie 🙈
Do tej pory mam:
W rozmiarze 56- 2x body długi rękaw
W rozmiarze 62 - 18x bodziaków na krótki rękaw,1x rampers,2x body długi rękaw
W rozmiarze 68 - 2 komplety body+ spodnie,komplet dresowy spodnie i bluza,jedno body z długim rękawem.
Jestem mocno w tyle 😅 -
Blackapple wrote:Cel jak masz zieleń w okolicy to pewnie stamtąd, ja miałam mrówy w poprzednim mieszkaniu gdzie był taras opleciony winoroślą, ale niestety działala na nie tylko ta taką chemiczna płytka.
Co do ubranek to ja nie mam w ogóle rozmiaru 50, chociaż wydaje mi się, że niektóre 56 wychodzą mniejsze i to będzie bardziej 50 i na pewno mam dużo mniej niż Luna.
Wydaje mi się, że coś w stylu
10x body (nie pamiętam ile krótkich ile długich, mniej więcej chyba pół na pół )
6x rampers
1x bluza
4x pajacyk
4x spodenki
I planowałam w sumie jeszcze tylko dokupić może z 1 sweterek 56, więc teraz się zastanawiam czy to nie za mało?
Ale z drugiej strony ile to dziecko będzie tej 56 potrzebować? Z miesiąc?
No zieleni jest masa, jak mowie niby 10 min do centrum a klimat jak na wsi totalnej w kwestii zwierzaków roślin itp
Właśnie bażant mnie przywitał z rana😅
Heh z tym proszkiem to trochę zabawnie bo my mamy ekologiczny ze skrobi kukurydzianej co niby uwaga przyciaga mrówki. A nie łażą tam wcale. Ok. Dziwne...Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 marca 2025, 10:59
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
U mnie ubranek wielkie dwa wory. Bo zimowe bo dziewczynach, a wiadomo, każdy kupował w prezencie ciuszki i się uzbierało. Nawet wszystkich nie wyjmowałam, bo to jednak będzie lato. Wyjęłam dwie bluzy, dwa sweterki, kilka razy spodenki i kilka pajacyków/bodziaków z 56 i 62. Letnich też nie wiem jak zrobiła się tona. Trochę dała meza bratowa. Moja mama z siostrą coś przysłały (i to wiecie nie po jednym zestawie), ja sama zamówiłam po pieciopaku rampresow na 56 i 62 i jakieś bodziaki, słodkie sukienki na krótki rękaw. Także już ciuszków nie przyjmuję. Przy pierwszym dziecku miałam nad ilością kontrolę, teraz już chyba nie do końca 🫣 jedynie jak wyjmowałam śpiworki zobaczyłam, że dwa są porwane… więc może po lecie kupię nowy śpiworek, bo mąż mnie ochrzanił, że chce to zostawiać 🤣🤣🤣 pocisnął mi, że przy trzecim dziecku mam już olewatorskie podejście i chyba ma rację. No ale te dziurki przy suwaku przecież by nie przeszkadzały w użytkowaniu 🤷♀️ (wyrzuciłam oczywiście, tylko się naśmiewam). Albo jak ktoś będzie pytał, co kupić, to wyśle link do spiworka
już męża bratowa z którą się kumplujemy zaklepała jakaś szumiąca wydrę grająca i z biciem serca na prezent, także zaczyna się 🫣
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 marca 2025, 10:58
-
Truuskaawka wrote:To teraz z tymi ubrankami zaczęłam mieć wątpliwości 🙈 Plan był żeby kupować w maju a wy już tu pierzecie i pracujecie 🙈
Do tej pory mam:
W rozmiarze 56- 2x body długi rękaw
W rozmiarze 62 - 18x bodziaków na krótki rękaw,1x rampers,2x body długi rękaw
W rozmiarze 68 - 2 komplety body+ spodnie,komplet dresowy spodnie i bluza,jedno body z długim rękawem.
Jestem mocno w tyle 😅
Ja 95% nie kupiłam, tylko dostałam a wyprałam od razu, bo chciałam sobie posegregować na 'do szafy' (rozm. 56-68) i 'do worka próżniowego' (pozostałe). Może mnie uznacie za dziwaka, ale prasować w ogóle nie planuje, bo tego nienawidzę, staram się zawsze wszystko ładnie rozwiesić na suszarce, żeby nie żelazko nie było konieczne.













