CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Kasssia podziwiam, że tyle żyłaś w niewiedzy. Ja wolę wszystko przygotować wcześniej, ubranka, kocyki itd a do tego mi potrzebne znać płeć. Poza tym zwyczajnie chce wiedzieć kto jest w brzuchu, dla mnie ta więź jest wtedy już taka inna, jak mówię sobie do brzucha po imieniu itd.
Ja w poprzednich ciążach dowiedziałam się na badaniach połówkowych. W tym przypadku (jak dotrwamy) też będę chciała się dowiedzieć, kto jest w środku
kasssia, Nosa, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Jak to mówią-oby zdrowe 😊 Jednak po cichutku liczę na córkę a partner na syna 😅 Jeśli wierzyć przesądom to chyba szykuje się dziewczynka,od tygodnia nie mogę się poznać w lustrze 🙈 My zdecydowanie będziemy chcieli poznać płeć,nie dałabym rady wytrzymać tyle w niewiedzy. Podziwiam Kasssia 🫡
kasssia lubi tę wiadomość
-
kasssia wrote:Moja starsza córka, też nadal śpi z nami... jakoś nie mam siły próbować ją oduczyć, bo wiem, ze sie kończy tym, że będę nie wyspana. Może jak pójde na L4...
Co do remontów, to my przed pierwszą ciążą odpuściliśmy, ze względu na zagrożenie wcześniejszym porodem (i całe szczęście!) i robiliśmy remont parę miesięcy po porodzie, przeprowadzka na 3 miesiące itd. Więc było grubo. Teraz się ciesze, że chociaż tym nie muszę się martwić, pomyślimy tylko jak ze spaniem potem, no ale jak drugie będzie spać tak jak pierwsze to nie muszę się spieszyć 🤣
A z płcią, to ja jakoś obstawiam, że będzie druga dziewczynka, chociaż wszytko mi jedno. Wg obliczeń owulacja była 2 dni po współżyciu więc jeśli wierzyć w zasadę, że plemniki damskie są wolniejsze, ale dłużej żyją to pewnie będzie dziewczynka. No i jeszcze u mnie w rodzinie same dziewczyny (mam siostrę, a ona ma też córkę).
A Wy będziecie chciały znać płeć wcześniej? Ja przy pierwszej ciąży nie chciałam i chyba w tej też nie będę chciała. Dowiedziałam się dopiero jak ją wyciągnęli
Super uczucie, polecam.
Co do chorób, to ja też troche tego mam. Też będę przyjmować heparynę (jak w poprzedniej ciąży), acard i metforminę.
Jestem u rodziców i starsza poszła na spacer z dziadkiem a ja nadrabiam zaległą pracę z piątku.
Miłej niedzieli!
Podziwiam, ja zdecydowanie chcę wiedzieć wcześniej, nie lubię niespodzianek 😅. Poprzednio dowiedziałam się w 16 tygodniu. U mnie też było współżycie dwa dni przed owulacja, ale ostatnio czytałam, że ta teoria niby została obalona że wtedy większa szansa na dziewczynkę, więc nie nastawiam się na żadną opcję. W rodzinie mamy więcej chłopców (na 16 kuzynostwa mam 10 chłopaków i 6 dziewczynek, ale dziewczyny urodziły się dopiero w ostatnich latach, większość życia byłam z chłopakami). Sama też mam trzech braci 😅 -
Ja tam nie wierzę w żadną z tych teorii na temat płci 🤣 co do tej teorii o wyglądzie - w ciążach, z których mam córki czułam się jak milion dolarów i wszyscy mówili że pięknie wyglądam, a są dziewczynki, także o kant d… rozbić te gadanie 😅
-
haha, dzięki dziewczyny.
Wiecie, ja doszłam do wniosku, że te nasze ciąże są tak zmedykalizowane i prześwietlane na lewo i prawo, że chciałam, żeby chociaż jedna rzecz była oldschoolowo i się udało
Ciuszki szykowałam raczej takie neutralne, a teraz to mam już wszytko po starszej, więc tym bardziej mnie nie kusi
A najśmieszniej, że ze zdjęcia 3D rodzina obstawiała i większość mówiła, że będzie chłopak. -
To ja powiem Wam że w ciąży z córką nie przypominam sobie jakoś specjalnie jak wyglądałam, wiem tylko że w którymś momencie na prawdę zbrzydłam. Tzn jakieś syfki na buzi, jakoś tak ogólnie inaczej wyglądałam. Poza tym wtedy miałam tlenione blond włosy platynke także: blada, brzydka, gruba blondyna 😜 na prawdę się tak później czułam. Teraz na razie nie widzę zmian po sobie 😅 aczkolwiek tak jak mówię chyba im dalej w las tym będzie „barwniej” coś czuję 😅
A jeśli chodzi o jedzenie jakieś na co się ma smaki to u mnie nic się nie sprawdziło. Podobno na dziewczynkę to kwaśne a na chłopca słodkie. A u mnie było na odwrót bo na córkę to jadłam żelki, batonik Oreo musiał być i puszeczka pepsi albo coli. A teraz jeszcze trochę za wcześnie na smaki jakieś chyba ale raczej wolę coś kwaśnego, octowego, słodkie mogło i dalej może dla mnie nie istnieć. Więc nie wiem ale jeśli będzie wszystko ok to chętnie się później dowiem kto tam siedzi w brzuchu 😋
Nawet myślałam o takim czymś że jeśli będzie już wiadomo to powiem Pani doktor żeby napisała na kartce i schowała mi do koperty i otworzyłabym ją z mężem w domu 🙂 a jeśli byłaby taka sytuacja że mąż będzie ze mną na usg i byłoby widać już płeć to wtedy po prostu nam powie przy badaniu 😊
kasssia lubi tę wiadomość
Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Dzień dobry 😀
Udanej niedzieli.
Ja juz gotuje barszczyk na jutro.
I już pyrki i filet z indyka na obiad czeka w kolejce do gotowania i pieczenia. ☺️ a jeszcze krokietow z pieczarkami mi się zachciało i jak zbiorę siły to godzina smażenia naleśników mnie czeka🤣😂
W ciążowych tematach u mnie nudy... nic mi nie jest tylko zmęczenie dzisiaj daje znać. -
Maj.a wrote:Dzień dobry 😀
Udanej niedzieli.
Ja juz gotuje barszczyk na jutro.
I już pyrki i filet z indyka na obiad czeka w kolejce do gotowania i pieczenia. ☺️ a jeszcze krokietow z pieczarkami mi się zachciało i jak zbiorę siły to godzina smażenia naleśników mnie czeka🤣😂
W ciążowych tematach u mnie nudy... nic mi nie jest tylko zmęczenie dzisiaj daje znać.
O ja bym zjadła krokiety ale z kapustą 🤩Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Ja właśnie też mam smaki w tej ciąży takie na kwaśne i octowe co jest dla mnie dziwne, w poprzednich tak nie miałam 🤣 w ciąży że starsza córka królowały u mnie pomidory i frytki (wiem, średnio zdrowe…), w kolejnej śliwki i twarożek 🫣 Teraz natomiast mnie ciągnie ku ogórkowej, zielonym oliwkom z zalewy, dziś miałam mega ochotę na coś z musztardą więc na obiad wjechały po rosole niedzielnym zraziki w musztardowym sosie 🤣 choć szczerze nie wiem jak zrobiłam ten obiad dziś jestem tak pozbawiona energii że pół dnia leżę na kanapie a mąż ogarnia dziewczyny…
-
Bardzo rozbawiłyście i rozczuliłyście mnie historiami z dzieciaczkami śpiącymi z Wami
nie wiem co bym zrobiła, ale czuję, że ze względu na wiek i na to, że jak pozwalamy naszym dwóm kotkom spać z nami, to jest mi ciasno
, chyba wolałabym żeby dzieciątko miało oddzielne łóżeczko.
My marzymy od lat o córeczce. Marzenie prawie spełniło się w poprzedniej ciąży - w skończonym 10tyg zrobiłam Sanco i poznałam płeć (dziewczynka) oraz dowiedziałam się, że było ogromne prawdopodobieństwo trisomii chromosomu 21 (zespół downa). O niebijącym serduszku dowiedziałam się na pierwszych prenatalnych (12+1), to badanie potwierdziło również wyniki Sanco o trisomii 21, więc był to mega cios. Mimo wszystko nadal chciałabym córkę
A co będzie - będę szczęśliwa i dokładnie - oby było zdrowe. Tylko to się liczy. Oby tylko dotrwać do 1. prenatalnych z sukcesem. A jeszcze wstępny termin na 24.06. wypada dokładnie w dniu kiedy dowiedziałam się o stracie, więc to by była kompletnie tęczowa historia 
Wspominałyście IO, PCOS itd. Też mam, mam jeszcze stwardnienie rozsiane do tego
To był powód nr jeden odkładania ciąży - ze strachu. Ważę także sporo (105kg) i do tej pory nie udało mi się zrzucić tych kilogramów niepotrzebnych. Zdaję sobie sprawę z zagrożeń, nie chciałam jednak czekać dłużej do wiecznego nigdy aż uda się schudnąć. W poprzedniej ciąży zapisałam się do dietetyczki klinicznej, ale po stracie nie miałam dalszej weny chwilowo. Teraz zobaczę jak się będę czuła - chwilowo nie mam awersji, chociaż nie ciągnie mnie do słodkiego jak w poprzedniej ciąży, na razie kawa smakuje mi normalnie, ale poprzednio to się szybko zmieniło. Jestem podekscytowana tą drogą, odkrywaniem zmian itd.
Co do snu o niebieskim wszystkim, o chłopcu - bardzo życzę Ci, żeby się spełniło
magdalena321 lubi tę wiadomość
-
Nie wiem czy będzie to pocieszające - żadnej z nas prawdopodobnie nawet nie wydało się to dziwne, te burgery na śniadanieRevolutionary wrote:Jezu, szukam gdzie wczoraj skończyłam Was czytać i widzę mój post o burgerach i co ja napisałam "robimy z moim burgery na śniadanie" 🤦♀️🤦♀️🤦♀️ oczywiście chodziło mi na kolację! Czyli chyba jednak dwa nowe objawy ciążowe - kalafior zamiast mózgu 🤣
a kalafior zamiast mózgu mnie rozbroił
czeka nas wszystkie do pewnego stopnia (oby!!!).
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
kasssia wrote:Moja starsza córka, też nadal śpi z nami... jakoś nie mam siły próbować ją oduczyć, bo wiem, ze sie kończy tym, że będę nie wyspana. Może jak pójde na L4...
Co do remontów, to my przed pierwszą ciążą odpuściliśmy, ze względu na zagrożenie wcześniejszym porodem (i całe szczęście!) i robiliśmy remont parę miesięcy po porodzie, przeprowadzka na 3 miesiące itd. Więc było grubo. Teraz się ciesze, że chociaż tym nie muszę się martwić, pomyślimy tylko jak ze spaniem potem, no ale jak drugie będzie spać tak jak pierwsze to nie muszę się spieszyć 🤣
A z płcią, to ja jakoś obstawiam, że będzie druga dziewczynka, chociaż wszytko mi jedno. Wg obliczeń owulacja była 2 dni po współżyciu więc jeśli wierzyć w zasadę, że plemniki damskie są wolniejsze, ale dłużej żyją to pewnie będzie dziewczynka. No i jeszcze u mnie w rodzinie same dziewczyny (mam siostrę, a ona ma też córkę).
A Wy będziecie chciały znać płeć wcześniej? Ja przy pierwszej ciąży nie chciałam i chyba w tej też nie będę chciała. Dowiedziałam się dopiero jak ją wyciągnęli
Super uczucie, polecam.
Co do chorób, to ja też troche tego mam. Też będę przyjmować heparynę (jak w poprzedniej ciąży), acard i metforminę.
Jestem u rodziców i starsza poszła na spacer z dziadkiem a ja nadrabiam zaległą pracę z piątku.
Miłej niedzieli!
to moja pierwsza ciąża, będę chciała znać płeć, jakoś wolę się wcześniej przygotować
kasssia lubi tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Chyba zwykle facet chce synka, babki córeczkę ale wiadomo, że będziemy się tak samo mocno cieszyć z każdego nowego członka rodziny, najważniejsze zdrowie 😊23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja zawsze chciałam pierwszego chłopca, a później dziewczynkę, mój tak samo. Później urodziła się córka mojego brata i oboje stwierdziliśmy, że może być jednak córka, jak będzie taka jak ona 🥹później z kolei urodził im się synek i ja znowu przepadłam dla chłopca. A teraz to mi chyba wszystko jedno
Mój by chyba wolał nadal chłopca, ale oboje się śmiejemy, że znając przewrotność życia to pewnie będzie dziewczynka 😄 mi jakoś w głowie chyba też bardziej dziewczynka, ale nie mam jeszcze żadnych przeczuć, zobaczymy jak będzie dalej
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Ja jako że już 35 lat na karku to z pewnością nie będę się bawiła w Pappa i rachunek prawdopodobieństwa, bo to tylko stresu mi przysporzyło w poprzedniej ciąży. Jak tylko będzie się dało, robię NIFTY, a wtedy od razu dowiem się o płci i nie mogę się doczekać jak już te płeć poznam.
Sama mam syna, i nie ukrywam że w głębi marzę o córce, chociaż ekonomiczniej byłoby oczywiście mieć drugiego syna ze względu na to że posiadam multum chłopięcych ubranek i wiem jak się z chłopcem obchodzić. Ale rozczula mnie więź córek z tatusiami. I chciałabym móc tego doświadczyć. Moja syn jest totalnie mamamamamama 🤣 typowa mamoza.
Tworzę już od dawna listę imion, i na 10 imion dla dziewczyny tylko jedno mam dla chłopca.
A Wy co planujecie w temacie prenatalnych?
Zespół Sjögrena, Endometrioza, Przegroda macicy
SYN 🩵👶🏼 12.2019
09.2021 💔
09.2024 💔
15.10.24 beta 6,26
16.10. 2024 ⏸️ na tescie w łazience
19.10.24 beta 141,7
21.10.24 beta 454,8
04.11.24 🦐 6,3 mm
21.11.24 🧸 20,2 mm
05.12.24 ❤️ 40,4 mm / usłyszałam bicie serducha
13.12.24 USG genetyczne OK 🩵 jest 6 cm chłopaka -
U nas imiona chyba dawno wybrane, kiedyś już tak coś mówiliśmy zanim jeszcze plany były na malucha, mój mąż wybrał dla córki i byłaby Hania, choć ja miałam w planach Nadię, Milenkę, Igę, Inez.
Dla chłopca z kolei mnie podoba się Oliwier, Aleksander, Mikołaj ale mój mąż jakoś nie za bardzo na te imiona 🧐 i podoba mi się też Jaś - na co mój mąż na pewno by się zgodził bo też mu się podoba ale ja jeszcze myślę nad tym i jeśli okazałoby się że będzie syn to pewnie debata będzie trwała jakiś czas 😅
A co do prenatalnych to w pierwszej ciąży robiłam i jeśli dotrwamy to w tej także zrobię 😊Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Mój mąż bardzo by chciał dziewczynkę, już nieraz opowiadal mi, jak bardzo chciałby mieć taką małą księżniczkę w domu. Mi też się wydaje, że wolałabym córeczkę, ale coś czuję, że w związku z tym będzie chłopak 🤪 Niestety też mam problem z męskimi imionami… żeńskimi oboje sypiemy jak z rękawa, a z męskich żadne póki co nie jest ekstra, tylko takie meh 😅
-
O imionach nawet jeszcze nie zaczęłam myśleć, ale mi się podobają staroświeckie 🤪
Co do badań to będę robić i Sanco i pappa, bo chce znać też ryzyka innych powikłań (nadciśnienie, preklampsja i poród przedwczesny) bo one niestety są częste i można nim zapobiec. Po to głównie jest Pappa.







((





