CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Mnie dziś czekała bardzo miła niespodzianka (choć wiadomo domyślałam się xD). W sumie wyszło na to, że były takie fest najblizsze mi osoby i dobrze w sumie (w tym Mama 🥰 bo w moim domu rodzinnym wszystko ogarnięte). Pyszne jedzonko, torcik, a jako prezent sesja u fotografki!! Także będzie jeszcze pozowane 🤣🤣🤣 oczywiście wspolny spacer też wpadł 😅 po wielkim kawałek tortu to bez spaceru bym wpadła pod stół
Oraz album dla Małej gdzie między innymi przyjaciółki wydrukowały mi foty jakie im od początku podsyłam i listy do cioć które im pisze po ważniejszych wizytach 😁 będzie super pamiątka
Uf już ledwo dycham po całym dniu i wskakuje do łóżeczka. Ciężko mi ostatnio wygodnie usiedzieć.
kasssia, Alex_92, Elza1234, Paulinaaa_, przygodami66, KarolaKinga, eeemakarena, CelinaJan, Werzol, Margareetka, amoze lubią tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Oj Karola nic mnie bardziej nie wpienia niż takie hałasy. Człowiek je obiad na tarasie a sąsiedzi pedanci którzy muszą mieć każda dziurkę na chodniku wymytą jadą 3h karcherem. Najlepiej jak jest porą roku gdzie liście spadają i za 5 min znów im spadają. Brrr. Ogółem nie lubię firmy karcher przez te hałaśliwe urządzenia stosowane przez pedantów ogrodowych. Nie cierpię hałasu i cieszę się, że poza ogrodnikami którzy hałasują raz na jakieś 3 tyg bo jest dość spory ogród na moim osiedlu jest spokój.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Yumi wrote:Wrażenia średnie, ale przez to że udało się SN z ochroną krocza planuje tam ponownie…..
Dzięki za relacje. Czyli jak wszędzie, zdarzają się trepy na pokładzie 🤣 właśnie wszyscy mówią o Żelaznej, że jak nie masz wykupionej położnej to lubią odsyłać. Dobrze, że Tobie się udało!!
Kindziukowa, no raczej na Karowej. Ja się boje szybkiej akcji, więc stresuje się, że nawet tam nie zdarzę, a bliżej się nie da 🫣 poza tym znam już tą porodówkę to będę się czuła lepiej. Boję się zbytniej medykalizacji, bo z tego oni słyną, no ale wolę to niż zwlekanie z CC jak na Żelaznej. No i ufam, że ta neantologia dobra, a to dla mnie ważne. Planuje też umówić się z którąś położną komercyjnie, tak na wszelki wypadek, tylko nie mogę znaleść kontaktu do nikogo. Napisałam na insta do jednej, jak nie odpisze to zadzwonię tam i podpytam. Fajnie też, że dużo tych sal rodzinnych mają to może się uda. No i jedzienie spoko, to też nie bez znaczenia 🤣 -
Wiesz u mnie to nie kwestia strachu przed igłami, bo nigdy nie miałam z tym problemu. Po prostu insulina odkąd dowiedziałam się o cukrzycy ciążowej była dla mnie jakąś taką porażką, że będzie to oznaczało, że zawiodłam i nie dałam rady dietą. Całe dnie myślę co zjeść, ile zjeść itd, podporządkowałam wszystko pod tą chora dietę, a mimo to cukry na czczo oszalały i poczułam taki zawód ... Ale spoko ogarnęłam to sobie jakoś i nie będę robić już dramy.Cel95 wrote:Te igly na insuline wyglądają świetnie, nawet ich nie poczujesz. Jak się zacznie robić to człowiek nabiera wprawy, te moje z neoparin bywają tępawe i są sporo dłuższe ale i tak leci ładnie więc pierwsza będzie Cię stresować a potem luzik arbuzik. Polecam robić samemu!!! Bo nie zawsze będzie ktoś obok. I lepiej tak. Czuć gdzie boli a gdzie ładnie wchodzi.
Ja tam miałam obsesyjny strach przed igłami całe życie. Jako dzieciak rodzice mi wyszukiwali jakieś punkty gdzie jak najwięcej robili z palca, a 30 lat temu to nie było takie popularne jak teraz. Jak rozwaliłam sobie głowę za dzieciaka latałam po domu psikajac krwią z głowy byle Mama mnie nie złapała bo byłam pewna że Pan z pogotowia.. ma igłę🤣 no a teraz już się przyzwyczaiłam, rutyna dnia codziennego
Teraz to oczywiście myśli, jak insulina wpłynie na małego, na łożysko itd 🤦🏼♀️... Niech ktoś wciśnie przyspieszenie czasu i będzie już czerwiec.⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓 -
No to ja mam.sąsiada przez płot (i chyba to jego tak piszczy) co ma tu tylko działkę,tzn puste pole i parę drzewek. I kurwa codziennie kosi,pali trawę,cos piłuje,ma jakąś zmielarkę do drewna i nia napierdala. I tak od 10 do 19. I teraz to piszczenie. Do nas miał pretensje ze on ma krety a my nie. Ja tu mam tyle śmieci zakopane (stare telewizory,szkło,butelki,słoiki,opony,jakies kawalki starej łodzi) ze ten kret by tu nie przerył. Ogrodzenie musielismy robic nowe bo twierdził ze od naszej strony mu dziki przechodzą a gówno prawda bo nadal mu wchodzą od drugiej strony.Stary dziad jedyne co ma w życiu to patrzenie czy trawnik jest idealnie prosty i uprzykrza mi życie.Cel95 wrote:Oj Karola nic mnie bardziej nie wpienia niż takie hałasy. Człowiek je obiad na tarasie a sąsiedzi pedanci którzy muszą mieć każda dziurkę na chodniku wymytą jadą 3h karcherem. Najlepiej jak jest porą roku gdzie liście spadają i za 5 min znów im spadają. Brrr. Ogółem nie lubię firmy karcher przez te hałaśliwe urządzenia stosowane przez pedantów ogrodowych. Nie cierpię hałasu i cieszę się, że poza ogrodnikami którzy hałasują raz na jakieś 3 tyg bo jest dość spory ogród na moim osiedlu jest spokój.
-
Też o tym myślę, ale wolę ja brac i uniknąć gorszych problemów wynikających np z makrosomii wywołanej cukrzyca. Kłuc sie 7 lat ze względu na SM I jeszcze wygrać cukrzycę ciążową? Ech. Tak więc jeszcze tylko te kilka tygodni 🙂asiun wrote:Wiesz u mnie to nie kwestia strachu przed igłami, bo nigdy nie miałam z tym problemu. Po prostu insulina odkąd dowiedziałam się o cukrzycy ciążowej była dla mnie jakąś taką porażką, że będzie to oznaczało, że zawiodłam i nie dałam rady dietą. Całe dnie myślę co zjeść, ile zjeść itd, podporządkowałam wszystko pod tą chora dietę, a mimo to cukry na czczo oszalały i poczułam taki zawód ... Ale spoko ogarnęłam to sobie jakoś i nie będę robić już dramy.
Teraz to oczywiście myśli, jak insulina wpłynie na małego, na łożysko itd 🤦🏼♀️... Niech ktoś wciśnie przyspieszenie czasu i będzie już czerwiec. -
Jakby ktoś szukał łatwo zmywalnych,regulowanych laczkówna nq szeroką stopę, to dzisiaj kupilam,chodzilam cały dzień i polecam https://www.action.com/pl-pl/p/3214785/klapki/?utm_source=app&utm_medium=app&utm_campaign=product_shared
Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 kwietnia 2025, 21:43
-
Dlatego mega się cieszę z tego zakupu pralko-suszarki, bo ciuszki wychodzą z niej gotowe do szafy i w lepszym stanie mam wrażenie. Gdybym miała to wieszać, prasować, bym się pochlastala.Karola3xJ:D wrote:Puściłam 4 pralki dzisiaj dzieciowych rzeczy (rzeczy wieksze dla syna i od małej). Mam dosyć. Trzeba było kopać na strychu za tym,nosić to. Pffff.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 kwietnia 2025, 21:45
-
Ja mam suszarkę ale jak jest pogoda to nie mam sumienia zużywać prądu. Moja eko dusza mi nie pozwala.Nosa wrote:Dlatego mega się cieszę z tego zakupu pralko-suszarki, bo ciuszki wychodzą z niej gotowe do szafy i w lepszym stanie mam wrażenie. Gdybym miała to wieszać, pracować, bym się pochlastala.
-
Szarotka12 no właśnie ja nie wiem po co oni w tym decathlonie wystawiają jeden jedyny rozmiar 75 i to słabo napompowany, przecież to się mija z celem 🤦♀️🤷♀️
my też mamy ubezpieczenie u mojego w pracy i oboje dostaniemy jakiś hajsik za urodzenie dziecka
Ale chyba wtedy pobyt w szpitalu już się osobno nie liczy z tego co wiem 🤔2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Eh z tym staraniem się to tak jest, pamiętam z czasów io. Jeden pilnuje liczy robi fikołki i ma np io musi skończyć na lekach, a drugi zje całą fabrykę cuksów, a cukier książkowy. Na pewno zrobiłyście co się tylko dało zrobić...
Tak sobie rozkminiam i z racji tego, że mamy świetne zdjęcia z kilkugodzinnej wyprawy do ogrodu botanicznego i już też jest mi coraz ciężej a trzeba się umawiać z 3 tyg wyprzedzeniem na sesję, chyba sobie poproszę o realizację vouchera na sesję już z Malutką po drugiej stronie brzuszka 😊 babka podobno bardzo fajna i do dogadania więc czemu nie23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Karola3xJ:D wrote:No to ja mam.sąsiada przez płot (i chyba to jego tak piszczy) co ma tu tylko działkę,tzn puste pole i parę drzewek. I kurwa codziennie kosi,pali trawę,cos piłuje,ma jakąś zmielarkę do drewna i nia napierdala. I tak od 10 do 19. I teraz to piszczenie. Do nas miał pretensje ze on ma krety a my nie. Ja tu mam tyle śmieci zakopane (stare telewizory,szkło,butelki,słoiki,opony,jakies kawalki starej łodzi) ze ten kret by tu nie przerył. Ogrodzenie musielismy robic nowe bo twierdził ze od naszej strony mu dziki przechodzą a gówno prawda bo nadal mu wchodzą od drugiej strony.Stary dziad jedyne co ma w życiu to patrzenie czy trawnik jest idealnie prosty i uprzykrza mi życie.
Nie cierpię takich osób. Większość osób lubi wlasnie teraz wszystko poprzycinane do zera najlepiej bez listka itp zwłaszcza w mieście jak ma się dom plus jak najbardziej halasujace urządzenia.
Ja to lubię przyrodę i rośliny i już wolę ogród nad którym jeszcze trzeba włożyć sporo roboty, ale taki do którego przylatują ptaki, kwitną różne rośliny i drzewa, taki żyjący a nie jakiś sterylny od linijki. Właśnie u mnie jest jeszcze dużo pracy bo ogółem dom i ogród mają swoje długie lata
ale lepsze to i zakasac rękawy do roboty niż suchy trawnik z dwoma drzewami na krzyż i to poucinanymi w połowie..
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Karola to co piszczy to pewnie taki solarny pręt (odstraszacz) na krety. Rodzice mają ogródek i wkoło pełno sąsiadów to ma. Były jakiś czas temu w Lidlu. Wbija się to do ziemi, wystaje z tego solar i to piszczy i drga w ziemi, aby niby wypędzić krety. Ładuje się przez słońce. To pasowałaby do tego sąsiada, który mówił, że ma krety.
-
i ja to totalnie rozumiem, i pewnie też bym wszystkiego nie suszyła w suszarce, tylko chwilowo przez montaż szafy mam zawalone wyjście na balkon tysiącem rzeczy i nie mam energii przestawiać tego co chwilę. Wypakujemy rzeczy do szafy i odzyskam wyjście na świat, a mam bardzo słoneczny balkon.Karola3xJ:D wrote:Ja mam suszarkę ale jak jest pogoda to nie mam sumienia zużywać prądu. Moja eko dusza mi nie pozwala.
Zamawialyscie jakieś konkretne te woreczki strunowe do pakowania torby porodowej? Czy zwykle z ikea? -
O, ja też nie znoszę tych odstraszaczy na krety, ciocia ma na działce, idzie zwariować od tego dźwięku...
Co się dzisiaj u nas odwaliło... Pojechaliśmy na targi po bazę pod fotelik pod tego Maxi Cosi Corala. Już testowaliśmy ją w innym sklepie, ale sprzedawca się nas pyta, czy na pewno mamy wersję 360. W ostatnim sklepie o nic takiego nie pytali, a baza się kręciła, więc na pewniaka wzięliśmy bazę 360 za 1100 zł. Bez zwrotów.
Wróciliśmy do domu, patrzę, a nasz fotelik nie ma 360 😳 Myślę, jak to możliwe, przecież w poprzednim sklepie się kręciło?... No i wtedy olśnienie, że wtedy też nie mierzyliśmy fizycznie naszego Corala, tylko mieliśmy demonstrację na foteliku ze sklepu... No i cały wieczór rozkminialiśmy co zrobić - bazy nie można zwrócić, ale może jednak ją przyjmą? To może kupimy ten fotelik 360 do tej bazy skoro ją już mamy? Masakra, jak człowiek nie sprawdzi czegoś 100 razy, to się zawsze na coś natnie 🙈 -
Czyli mówicie,ze ludzie mają te odstraszcza,zupełnie legalnie i normalnie....super.
Cel pomysł sesji z dzieckiem jest lepszy niż ciazowej,zdecydowanie.
Szarotka12 to trzeba bardzo uważać. Wystarczy ,że symbol jest inny np jest model "360 2 " a model "360 2 pro" i już jest dupa blada. Opcje macie dwie. Albo sprzedać corala i kupić pebble albo spróbować wystawic baze na olx ale stracicie. Bo corala dostaliście?Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 kwietnia 2025, 06:52
-
Wbiłam z "nudów" z wątku lipcowego o od razu zobaczyłam twój wpis - jejku mieliśmy te same rozkminy jak byłam w ciąży z Mayą! To jesy takie frustrujące że nadal mimo że to już tyle lat, dostępne są dwie wersje tego fotelika i tej bazy 🤦♀️Szarotka12 wrote:O, ja też nie znoszę tych odstraszaczy na krety, ciocia ma na działce, idzie zwariować od tego dźwięku...
Co się dzisiaj u nas odwaliło... Pojechaliśmy na targi po bazę pod fotelik pod tego Maxi Cosi Corala. Już testowaliśmy ją w innym sklepie, ale sprzedawca się nas pyta, czy na pewno mamy wersję 360. W ostatnim sklepie o nic takiego nie pytali, a baza się kręciła, więc na pewniaka wzięliśmy bazę 360 za 1100 zł. Bez zwrotów.
Wróciliśmy do domu, patrzę, a nasz fotelik nie ma 360 😳 Myślę, jak to możliwe, przecież w poprzednim sklepie się kręciło?... No i wtedy olśnienie, że wtedy też nie mierzyliśmy fizycznie naszego Corala, tylko mieliśmy demonstrację na foteliku ze sklepu... No i cały wieczór rozkminialiśmy co zrobić - bazy nie można zwrócić, ale może jednak ją przyjmą? To może kupimy ten fotelik 360 do tej bazy skoro ją już mamy? Masakra, jak człowiek nie sprawdzi czegoś 100 razy, to się zawsze na coś natnie 🙈
Jedyne co mogę napisać to że współczuję a zarazem dodam że tej fotelik jest fantastyczny i jeśli nie miałaś okazji z niego wcześniej korzystać to gwarantuje że będziecie zadowoleni
Szarotka12 lubi tę wiadomość
-
Ja mam dokładnie te:Nosa wrote:i ja to totalnie rozumiem, i pewnie też bym wszystkiego nie suszyła w suszarce, tylko chwilowo przez montaż szafy mam zawalone wyjście na balkon tysiącem rzeczy i nie mam energii przestawiać tego co chwilę. Wypakujemy rzeczy do szafy i odzyskam wyjście na świat, a mam bardzo słoneczny balkon.
Zamawialyscie jakieś konkretne te woreczki strunowe do pakowania torby porodowej? Czy zwykle z ikea?
Nosa, Lauraa lubią tę wiadomość
⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓











