CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Amoze jeszcze masz tydzień do terminu, daj szansę bobaskowi ♥️ Głowa do góry! Jaka przenoszona? Nieraz nic nie wskazuje na poród a akcja się rozkręca mimo to z godziny na godzinę! Będzie dobrze!
-
Przygodami gratulacje!! Dzielna mamuśka z Ciebie! 😊
Teraz kolejna w kolejce jest chyba Inka, czekamy na wieści 😃
U nas wczoraj byli znajomi i bardzo się z tego cieszę, że trochę posiedzieliśmy i mogliśmy pogadać, ale strasznie popuchłam 😕 po wczorajszej wizycie i zakupach z mężem już miałam napuchnięte stopy, a jeszcze później jak razem siedzieliśmy to masakra. Dobrze, że zmieniła się pogoda i dzisiaj jest trochę chłodniej to odpocznę leżakując z nogami w górze
A dzisiaj w planach ostatnia wizyta u fizjo ☺️
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
Ja jakoś po tej wczorajszej wizycie też jestem przybita trochę bo nie powiem zmartwiło mnie to że młoda jest centralnie stopami do wyjścia i że z wagi wyszła taka duża (choć liczę na prawdę że to mocno przesadzona waga przez to że nie dało się jej dokładnie zmierzyć no ale już sama nie wiem ☹️).
Mimo że mam mieć CC to się jakoś martwię że coś się wydarzy po drodze, najpierw chciałam żeby się zaczęło samo bo już jestem zmęczona a teraz chyba wolę poczekać do zaplanowanego terminu stawienia się w szpitalu bez żadnych akcji. Mój mąż wczoraj tak popatrzył na mnie i mówi „już nie mogę patrzeć jak się męczysz”. No niestety chyba widać już po mnie zmęczenie i niemoc 😞Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Na szczęście poza Lubartowską wszystkie 3 szpitale są III stopnia. Ja się jeszcze zastanawiałam, ale po tym jak znajoma poszła tam rodzić i już od izby spotkała się z niezadowolonym personelem, aż po to gdzie chcieli kroić synka chwilę po porodzie bez dokładnej diagnozy, powiedziałam że nie ma szans. Na szczęście udało się im przenieść do Krakowa gdzie obyło się bez takich stresów. Miała CC u jednej z najbardziej polecanych lekarek. Plus opowiadała jak położne odnosiły się i komentowały inne dziewczyny z sali, to nie, dziękuję. Z lekarzem tak na dobrą sprawę masz niewiele kontaktu, raczej większość czasu to położne.Flubbershy wrote:No właśnie ja na Jaczewskiego. Sama mam bardzo dobre doświadczenia z patologii, mój lekarz pracuje na trakcie i akurat o położnych z traktu słyszałam same dobre opinie (od rodziny i znajomych). Ponoć tylko na położniczym te od matek są średnie, za to od noworodków super. No i uspokaja mnie ten III stopień referencyjnosci, bo ja to katastrofistką jestem 🙈
-
Gusia to tak jak chyba Karola kiedyś napisała, albo może i ktoś inny, już nie pamiętam, że jak dziecko nie jest gotowe lub po prostu nie chce wyjść to siłą się go nie wygoni i ja to mogę potwierdzić na własnym przykładzie.
Po konsultacji z położną i lekarzem wszelkie sposoby typu spacery po 10km dziennie (z chodzeniem jak psychiczna po krawężniku, że mało nóg sobie jeszcze nie połamię), wszelkie daktyle, ananasy, herbata z liści malin w litrach, codzinnie od tygodnia aromaterapia olejkiem z szałwi muszkatołowej, seks, nawet olejek rycynowy nie zadziałał tak jak powinien - serio mnie totalnie po nim nie przeczyściło, wręcz poszło w drugą stronę. Dom wysprzątany, fugi w łazience i klatce schodowej umyte w kuckach i nic - nawet ani jednego skurczu. Pożyczyłam od siostry plejaka i gram w jakieś durne taneczne gry żeby ją pobudzić do wyjścia, bo piłka za wiele też nie wnosi, ale no kompletnie nic nie działa 😅 Mam cichą nadzieję, że jak jutro będzie mnie badał ginekologicznie to chociaż te 2cm rozwarcie magicznym sposobem się nie cofnie 😅Aniela ❤️ 4020g, 57cm, 06.06.2025
__________
02.11. FET - 2AA 🍍🍟🍀 -
Przygodami gratulacje !!! 🥳 Dużo zdrówka dla was ♥️
No dziewczyny macie takie tempo, że faktycznie zanim Maj się skończy to już większość będzie rozpakowana 😅
Ja dzisiaj w nocy standard 3 pobudki, tylko ciężko było mi później zasnąć i jak już zadzwonił męża budzik to ja jak zombie.
Amoze łączę się w bólu, też mam ostatnio takie wrażenie, że skoro nie udało się naturalnie to pewnie i z porodem nie będzie łatwo. Juz się nastawiam na indukcję 😞
amoze, przygodami66 lubią tę wiadomość
-
Śledzę na Instagramie taką położną i ona miała fajną rolkę o tym, że w Polsce kobiety bardzo chcą rodzić przed terminem, najlepiej zaraz po 37 skończonym tygodniu, bo są niecierpliwe, a dzieci wolą się bliżej terminu rodzić jak będą gotowe. Mi to mocno siedzi w głowie, może dlatego mam jeszcze totalny luz, że do terminu tego z USG u mnie jeszcze 2 tygodnie i jeden dzień
Może też przy kolejnym dziecku jest łatwiej, bo ma się w domu tyle zajęć, że człowiekowi w ogóle się nie spieszy żeby mieć jeszcze więcej 😅 (przynajmniej ja mam taka perspektywę)
Wczoraj u teściów były pytania kiedy rodzę (bo teść chciał wypić piwko na wieczór) mówię mu na pewno jeszcze nie dziś, mamy jeszcze dużo czasu 🤣 czy mam coś nie tak z głową? 🤣
Anuncja lubi tę wiadomość
-
Gusia myślę że z Twoją głową jak najbardziej wszystko w porządku 😄 Mi też mówią że o już zaraz rodzisz,wszyscy wokół zaczynają panikować a ja nie wiem o co mi chodzi,przecież jeszcze mam mnóstwo czasu 😄
Ale przez te zageszczenie porodami na naszym wątku i teksty wszystkich wokół wczoraj miałam jakieś załamanie i płakałam że ja nie chce jeszcze rodzić. I prosiłam córkę żeby posiedziała jeszcze te 3 tygodnie 😅
Ja po usg piersi,w końcu je zrobiłam 😃 Z dobrych wieści to tyle że moja zmiana w lewej nie urosła. Więc ok.
Teraz szybko do galerii po jakiś prezent dla maluszka bo za tydzień idę w odwiedziny do znajomej co urodziła na koniec kwietnia.
Miłego dnia i ciekawe co u koktajlowej ✊🏻😊 -
Alex to cieszę się, że nie jestem sama 😅 w kupie raźniej 😆
U mnie też dominuje jednak psycha, że te 7 lat, po mega długich i ciężkich staraniach czekamy na dziecko i każdy dzień jakby nie było jest trochę takim zaprzeczniem, że nie wierzę, w to, że ona jest i zaraz będzie, a z drugiej strony mimo, że każde badanie wychodzi dobrze, to boję się tego, że coś się spierdzili chwilę przed i ją stracę. Zwłaszcza, że od kilku dni wpadła w przeokrutny tryb leniwca i nie ma dnia żebym po 4h ciszy nie musiała wyciągać detektora, bo wszelkie pobudzania na nią nie działają. To już jest jednak taki czas, że wolę ją mieć przy sobie, niż w środku bez możliwości kontroli.
Alex_92 lubi tę wiadomość
Aniela ❤️ 4020g, 57cm, 06.06.2025
__________
02.11. FET - 2AA 🍍🍟🍀 -
Przygodami, gratulacje dla super dzielnej Mamy! 🩷👏
Mam nadzieję, że Koktajlowa da radę się dzisiaj odezwać i dać znać co u nich
Kurczę, no ja też czuję presję żeby Młoda zechciała się jak najszybciej urodzić, ale mam dwa powody: Chcę żeby jak najszybciej mogli ją zbadać, bo ta zmiana w jej brzuszku na każdym usg wychodziła ciut większa i mimo wszystko mnie martwi. No a do tego jest spora, a ja drobna, więc jeśli chcę ją urodzić sama, to pewnie ciut łatwiej byłoby zrobić to w 38, niż 42 tygodniu 😅
Gdyby nie to, to pewnie miałabym większy luz, a tak to też każdego wieczoru zasypiam myśląc „może to ta noc?”. Podobno im bardziej damy na luz, tym lepiej, bo nasze hormony stresu też w jakiś sposób mogą blokować poród
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny nie myślcie tak, że skoro mamy ciążę z in vitro to jesteśmy gorsze i nasz organizm nie ogarnia co to poród. Ogarnie to jak przyjdzie na to pora. Nie dokładajmy sobie presji niepotrzebnej, wystarczająco samo in vitro nas przeorało
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
Elza to jest prawdziwe co piszesz, natomiast ciąża ryje banie, mimo wszystko gdzieś te hormony czasami poskaczą i człowiek myśli jak myśli. Ja się bardzo cieszę, że ktoś kiedyś wpadł na genialny pomysł i stworzył metodę invitro przez którą wiele osób może cieszyć się upragnionym potomstwem i spełniać się w rodzicielstwie. Cieszę się również, że i mi jak i Wam zabieg się udał i niebawem będziemy tulić w ramionach dzieci. Ale zawsze gdzieś z tyłu głowy pozostaje ten strach, niemoc i reszta negatywów, które ciężko jest wywalić i jeszcze ciężej przepracować.
Alex_92, Miśka00 lubią tę wiadomość
Aniela ❤️ 4020g, 57cm, 06.06.2025
__________
02.11. FET - 2AA 🍍🍟🍀 -
Ja to naprawdę rozumiemamoze wrote:Elza to jest prawdziwe co piszesz, natomiast ciąża ryje banie, mimo wszystko gdzieś te hormony czasami poskaczą i człowiek myśli jak myśli. Ja się bardzo cieszę, że ktoś kiedyś wpadł na genialny pomysł i stworzył metodę invitro przez którą wiele osób może cieszyć się upragnionym potomstwem i spełniać się w rodzicielstwie. Cieszę się również, że i mi jak i Wam zabieg się udał i niebawem będziemy tulić w ramionach dzieci. Ale zawsze gdzieś z tyłu głowy pozostaje ten strach, niemoc i reszta negatywów, które ciężko jest wywalić i jeszcze ciężej przepracować.
Jak trafiłam do szpitala z tą szyjką to moja pierwsza myśl też była taka - nie dość że nie umiem zajść w ciążę to jeszcze nie umiem jej normalnie donosić
Ale szybko mąż mną potrząsnął.
Ja też nie mówię, że jak będę bliżej terminu i nic się nie będzie działo - to nie przejdzie mi przez głowę taka myśl.
amoze lubi tę wiadomość
-
Przygodami ogromne gratulacje! Manifestuję sobie tak szybki poród 😃
Gusia, u mnie co prawda pierwsza ciąża, ale też mi się nie spieszy. Dopiero 37 tydzień. Wolałabym nie rodzić przed 39. Jutro mam wizytę w poradni w szpitalu żeby sprawdzić jej chudy brzuszek i liczę, że pozwolą mi jeszcze trochę pochodzić, bo naprawdę nie uśmiecha mi się zostawać na weekend w szpitalu. Jak coś to będę negocjować wstawienie się w poniedziałek rano 😅
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
Właśnie i ja też to zaobserwowałam, że ostatnio tej aktywności jest mniej, ale za to bardziej intensywnie. Pewnie dlatego, że maluchy mają już mało miejsca. Wczoraj na ktg położna trzęsła brzuchem, przyniosła wody, kazała mi się bujać z boku na bok aż w końcu przyniosła krówkę, żeby młodego obudzić, bo po 15 minutach aktywności poszedł sobie spać. Ciekawe czy też takie spokojne będą po urodzeniu 🫣amoze wrote:Alex to cieszę się, że nie jestem sama 😅 w kupie raźniej 😆
U mnie też dominuje jednak psycha, że te 7 lat, po mega długich i ciężkich staraniach czekamy na dziecko i każdy dzień jakby nie było jest trochę takim zaprzeczniem, że nie wierzę, w to, że ona jest i zaraz będzie, a z drugiej strony mimo, że każde badanie wychodzi dobrze, to boję się tego, że coś się spierdzili chwilę przed i ją stracę. Zwłaszcza, że od kilku dni wpadła w przeokrutny tryb leniwca i nie ma dnia żebym po 4h ciszy nie musiała wyciągać detektora, bo wszelkie pobudzania na nią nie działają. To już jest jednak taki czas, że wolę ją mieć przy sobie, niż w środku bez możliwości kontroli.
amoze lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny, przy pierwszych ciążach częściej zdarza się jednak tę ciążę przenosić, wiadomo nie jest to regułą ale faktycznie sporo kobiet choćby w nim otoczeniu w pierwszej ciąży chodziło milion lat, w tym ja xd. Wiem jak to irytuje, u mnie jak minął termin to już byłam taaaak nabuzowana, że bez kija nie podchodz. Ostatecznie miałam indukcję tydzień po porodzie.
W tej ciąży od początku byłam nastawiona, że ze względu na popękana szyjkę urodzę wręcz za wcześnie. Tymczasem dwa tygodnie temu na wizycie szyjka 4cm, twarda i zamknięta 🤡.
Co ma być to będzie i mimo wszystko też uważam, że dla dzieci lepiej jak jednak posiedzą dłużej 🙂.
Doczekacie się !🙂⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓 -
Ja się szykuje powoli na wizytę ale szczerze mówiąc płakać mi sie chce bo juz jestem zmęczona tym rollercoasterem ciążowym 😅 moze zapadnie decyzja ze mam jechać na indukcję moze nie, moze mlody urósł moze nie, od wczoraj jakies mam skurcze od czasu do czasu ale w ogole się nie rozkręcają zero regularności. Już mi dziś racjonalne myślenie i pozytywny nastrój wyparował całkiem tak ze proszę o kciuki 😅
Dobrego dnia!
amoze, Nosa, awokado 🥑, Werzol, CelinaJan lubią tę wiadomość
-
Ja dzisiaj idę na ktg, mam nadzieję że wszystko wyjdzie oki 😁 w sobotę mam gości, dawno się z nimi nie widziałam, więc mam nadzieję że maluch jeszcze posiedzi w brzuszku, manifestuje poród w terminie od 06.06 😅👀
Revolutionary , Alex_92, eeemakarena lubią tę wiadomość
-
Hejo

Ja dziś nocka w miarę, jeszcze bym pospała gdyby mąż nie wstawał, bo dzisiaj pochmurno to i w pokoju ciemniej, aż się wstawać z łóżka nie chce
W planach mam dzisiaj chyba ogarnąć podłogi, a wieczorem stand-up 😊 Ciekawe czy uda mi się wysiedzieć tam. I nie do wiary, że to dziś - pamiętam jak mój kupował bilety na jesień, jakoś ledwo po tym jak się okazało, że jestem w ciąży i myśleliśmy o tym, że będę już na takiej końcówce ciąży wtedy i się wydawało że mamy maaaaaasę czasu do tego dnia, a to już dziś 😶 Ja naprawdę czasem nie wiem, kiedy ta ciąża zleciała....
przygodami66 gratulacje dzielna mamo! 💪🥰 Mimo wielkich bóli byłaś bardzo dzielna i szybko poszło 💪 Cieszcie się sobą i daj znać jak już będziesz miała chwilę jak wrócicie do siebie jak tam u Was i w ogóle. Zdrówka!
Tanashi o jeju, to Wam stracha napędził 😶 Ah te dzieci 🙈
Nosa widzę że Ty dziś donoszona 🫡🙏
amoze te końcówki chyba nie są lekkie tak patrzę... Człowiek siedzi na takiej bombie, już by chciał żeby się coś działo, ale niestety nasze ciała same często decydują co i jak. 🤷♀️😒 Ja też boję się, że będę się tak bujać, że będę leżeć w tym szpitalu i nic się nie będzie działo, a bardzo bym chciała żeby zaczęło się samo, tymczasem nic nie wskazuje żeby jakiś poród się zbliżał, skurczy nie odczuwam raczej, szyjka długa i zamknięta, dziecko wysoko... Także doskonale Cię rozumiem. 🫂 Ale damy radę! W końcu najważniejsze jest to, żeby koniec końców urodzić zdrowe dzieciątko 🙏💪
Gusia_ ja akurat cały czas wolałam bliżej terminu rodzić i nadal tak wolę, ja tylko chcę uniknąć tego leżenia bez sensu w szpitalu i wywoływania za wcześnie, bez dania mi i mojemu ciału szansy na naturalną akcję
Dlatego ja liczę że coś się zadzieje przed tym 19stym. 🙏
Alex_92 mój też w poniedziałek na KTG spał w najlepsze, ruszył się dwa razy chyba i lekarz przyszedł i bujał mi brzuchem żeby go obudzić, bo mówił że lepiej dla badania żeby się ruszał bo wtedy widać te akceleracje itd, i że mogę do młodego pogadać albo poklepać po tyłku 🙈 Coś tam go poszturchałam i niby pomogło, ale te ruchy i tak były tak słabe wtedy, nie to co przy poprzednim KTG. Także chyba to taki etap faktycznie, że dzieci są już większe, ruchy są mniej dynamiczne.
A i u mnie lekarz się śmiał, jak powiedziałam, że mój młody najwięcej się rusza z rana, skomentował że to dobrze, że jak ja się uruchamiam rano to on też, a w nocy mnie nie budzi ruchami, to może też śpi. I że taka synchronizacja przyda się za kilka tygodni jak się urodzi 😄 Oby tak było!
KarolaKinga obyś usłyszała dzisiaj jakieś konkretne i dobre wieści! ✊
KarolaKinga, amoze, Alex_92, przygodami66 lubią tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...















