CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Przygodami ale czy nie jest tak, że koryguje sie termin porodu na ten z usg jeśli różnica między terminem z miesiączki a usg jest min 7 dni? Poprawcie mnie laseczki, jesli się mylę, ale cos mi się tak kojarzy
Jeden dzien to tak naprawdę nie ma przecież żadnej różnicy
Mało dzieci się rodzi idelanie w terminie.
Ja mam normalnie w kartę ciąży wpisany termin na 7 czerwca z miesiączki, na 12 z usg pierwszego i jest miejsce na termin z usg prenatalnego. Ale u mnie ciąża na pewno jest młodsza, bo miałam owulację w 21/22 dniu cyklu dopiero
Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2024, 09:45
-
A to Gusia jeszcze nie wiem. Czekam właśnie na prenatalne co powiedzą. Wsumie termin zawsze jest a w praktyce np moja mama urodziła mnie i brata dwa tygodnie wcześniej.Gusia_ wrote:Przygodami ale czy nie jest tak, że koryguje sie termin porodu na ten z usg jeśli różnica między terminem z miesiączki a usg jest min 7 dni? Poprawcie mnie laseczki, jesli się mylę, ale cos mi się tak kojarzy
Jeden dzien to tak naprawdę nie ma przecież żadnej różnicy
Mało dzieci się rodzi idelanie w terminie.
Ja mam normalnie w kartę ciąży wpisany termin na 7 czerwca z miesiączki, na 12 z usg pierwszego i jest miejsce na termin z usg prenatalnego. Ale u mnie ciąża na pewno jest młodsza, bo miałam owulację w 21/22 dniu cyklu dopiero
-
Ja obie córki urodziłam około 2 tygdonie przed terminem
I jakoś w ogóle się do tego terminu porodu nie przywiązuję, bo znam tylko jedną kobietę, która urodziła dokładnie w dzień terminu, a otaczam się wieloma matkami, wiec... no to tylko jakas data umowna, a dzieci i tak mają swój plan
przygodami66, Flubbershy, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Gusia_ wrote:Ja obie córki urodziłam około 2 tygdonie przed terminem
I jakoś w ogóle się do tego terminu porodu nie przywiązuję, bo znam tylko jedną kobietę, która urodziła dokładnie w dzień terminu, a otaczam się wieloma matkami, wiec... no to tylko jakas data umowna, a dzieci i tak mają swój plan 
Hihi, ja należę do tych 2%, które urodziły w terminie -
nick nieaktualny
-
U mojego gina sprzęt sam pokazuje wiek ciąży, jak ręcznie odmierzy CRL (połączy punkciki), to w rogu ekranu się pojawia (jeśli tak jest u wszystkich to mnie uświadomcie 😀) jako ciekawostkę powiem, że z OM mam termin 17.06., z pierwszego USG 13.06., a z drugiego USG... 11.06. Na pewno miałam wcześniej owulację (nawet apka mi to wykryła po śluzie), ale żeby aż tyle? 😀 Podobno na I prenatalnych ustala się wiek ciąży i termin, którego już się trzyma do końca i już się nie zmienia, żeby można było wychwycić na późniejszym etapie np jeśli dziecko słabo rośnie.
Ja i mąż mamy po 180 cm, ja po urodzeniu ważyłam 4kg, więc tak czy siak spodziewam się, że Bobik może być spory 🙈 -
Flubershy myślę, że u wszystkich 😅 i tak, ten termin z prenatalnych to już taki termin „ostateczny” faktycznie

Ja na szczęście rodziłam małe dzieci 🤣🫣 obie nie miały 3kgWiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2024, 11:31
-
O, to jest nas więcej z torbielamiKlaudek11 wrote:Ale super wiadomości dziś!!
ja też mam torbiel ciążową na jajniku ale nawet nie pytałam ile ma cm, lekarz powiedział, że do 16 tygodnia powinna się wchłonąć, oby 
Ja słyszałam, że może być różnie - najczęściej się wchłaniają, ale też mogą zostać i do porodu, najgorzej jak urosną ponad 10 cm i chcą je operować, bo to ryzyko dla ciąży. Życzę i Tobie malejącej torbieli, zawsze to spokój, że problem znika
-
Gusia_ wrote:Ciekawe, czy jest tu takich osób na wątku więcej. Dajcie znać dziewczyny

Ja urodziłam idealnie w 39+0. Ale przyznam, że robiłam wszystko, żeby urodzić szybciej, bo córka szybko rosła i bałam się 🤣 więc daktyle były grane codziennie od 36 tygodnia i seks, tak od 38 po każdym współżyciu miałam skurcze. Po tym jednym miałam mocniejsze, zaczęłam masować brodawki żeby pomóc oksytocynie i poród ruszył 🥳 finalnie w 39 tygodniu miała wagę 3500g
A propos wagi, mój trzeci brat ważył 5130 g... Mama go urodziła naturalnie, bo źle zmierzyli na USG i myśleli że ma 4 kg. Nie wiem jak ona to zrobiła.Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2024, 12:09
-
Tak, na każdej wizycie ważą i sprawdzają ciśnienie. Tzn to robią dziewczyny z recepcji przed wejściem do lekarza i wpisują do karty ciąży razem z wynikami badań.xSmerfetkax wrote:Dziewczyny a każdą z was ważono na wizycie? Moja mnie tylko pytała przy zakładaniu karty ciąży ile ważę a na następnej wizycie byłam już u gin u której chce prowadzić ciążę i ona mnie nawet o to nie zapytała..
-
Tanashi ja końcówkę drugiej ciąży spędziłam w szpitalu to nie miałam szansy na jedzenie tych wszystkich rzeczy, ale od skończonego 37 tygodnia w pierwszej ciąży już codzień jadłam ananasa i inne dziwne rzeczy 🤣🫣 tylko u mnie to chyba nic nie dało, ale też jednak to było wcześniej niż u Ciebie

To ja zawsze podziwiam moją mamę 160 cm wzrostu drobna kobieta urodziła mojego brata ponad 4kg. Nie wiem jak to zrobiła, dlatego się trochę boję mieć syna 🫣🤣🤣🤣 ale kiedyś też czasy były inne nikt nie patrzył na wagę dziecka -
Właśnie popatrzyłam na zdjęcie maleństwa i mam w prawym dolnym rogu przy pomiarze crl wpisane 11plus 3 w 78,4% a na górze po lewej stronie właśnie 10 plus 6. Ciekawe czy to faktycznie ten wiek ciąży z crl. Na prenatalnych będzie dużo czasu to może nie zapomnę zapytać. Człowiek w stresie czy jest ok i ze wzruszenia później o wszystkim zapomina co chciał zapytać.Flubbershy wrote:U mojego gina sprzęt sam pokazuje wiek ciąży, jak ręcznie odmierzy CRL (połączy punkciki), to w rogu ekranu się pojawia (jeśli tak jest u wszystkich to mnie uświadomcie 😀) jako ciekawostkę powiem, że z OM mam termin 17.06., z pierwszego USG 13.06., a z drugiego USG... 11.06. Na pewno miałam wcześniej owulację (nawet apka mi to wykryła po śluzie), ale żeby aż tyle? 😀 Podobno na I prenatalnych ustala się wiek ciąży i termin, którego już się trzyma do końca i już się nie zmienia, żeby można było wychwycić na późniejszym etapie np jeśli dziecko słabo rośnie.
Ja i mąż mamy po 180 cm, ja po urodzeniu ważyłam 4kg, więc tak czy siak spodziewam się, że Bobik może być spory 🙈 -
Gusia_ wrote:Tanashi ja końcówkę drugiej ciąży spędziłam w szpitalu to nie miałam szansy na jedzenie tych wszystkich rzeczy, ale od skończonego 37 tygodnia w pierwszej ciąży już codzień jadłam ananasa i inne dziwne rzeczy 🤣🫣 tylko u mnie to chyba nic nie dało, ale też jednak to było wcześniej niż u Ciebie

To ja zawsze podziwiam moją mamę 160 cm wzrostu drobna kobieta urodziła mojego brata ponad 4kg. Nie wiem jak to zrobiła, dlatego się trochę boję mieć syna 🫣🤣🤣🤣 ale kiedyś też czasy były inne nikt nie patrzył na wagę dziecka
Różnie piszą z tymi "pomocami", ale ostatecznie jak dziecko nie będzie gotowe, to pewnie i tak nic nie pomoże
ale próbować nie zaszkodzi 🤣
Moja mama nie tak dawno rodziła, bo w 2014 roku, więc byłam w szoku, że pomylili się o 1kg. Ale z drugiej strony dwa lata temu mój kuzyn całą ciążę spodziewał się córki, a przy porodzie wyskoczył chłopak. 😅 więc ostatecznie człowiek wie dopiero po porodzie na 100% 😁 -
Gusia ja na początku miałam smaka na ananasa i nawet go kupiłam ale z głupoty wpisałam w neta czy kobieta w ciąży może jeść ananasa i się zdziwiłam 🙃 pewnie z przewrażliwienia go nie zjadłam, bo pewnie nic by się nie stało - w końcu nie je się tego środka zazwyczaj ale miałam wtedy też to plamienie, więc odpuściłam.Gusia_ wrote:Tanashi ja końcówkę drugiej ciąży spędziłam w szpitalu to nie miałam szansy na jedzenie tych wszystkich rzeczy, ale od skończonego 37 tygodnia w pierwszej ciąży już codzień jadłam ananasa i inne dziwne rzeczy 🤣🫣 tylko u mnie to chyba nic nie dało, ale też jednak to było wcześniej niż u Ciebie

To ja zawsze podziwiam moją mamę 160 cm wzrostu drobna kobieta urodziła mojego brata ponad 4kg. Nie wiem jak to zrobiła, dlatego się trochę boję mieć syna 🫣🤣🤣🤣 ale kiedyś też czasy były inne nikt nie patrzył na wagę dziecka
Swoją drogą właśnie kobiety kiedyś - USG nie miały, nie wiedziały co się dzieje, nie miały dostępu do neta więc nie sprawdzały czy można to i tamto. Podziwiam w szczególności z tym USG, a raczej jego brakiem. Aaa no i później pieluchy tetrowe, pranie tego wszystkiego. -
Karola3xJ:D wrote:Te czeste duze wagi urodzeniowe 20 lat temu wynikały z niewykrytej cukrzycy
Moja mama akurat 10 lat temu rodziła i cukrzycy nie miała, ale wszyscy moi bracia mają powyżej 190 cm wzrostu, a ten najmłodszy będzie miał i z 2 metry, bo już jest wyższy ode mnie, więc strach rodzic chłopów w tej rodzinie 🤣 mój mąż też 190 cm wzrostu, więc nie napawa mnie to nadzieją 🤣 -
A mi przeziębienie wprawdzie odpuszcza...ale w nocy obudzil mnie okropny bol ucha. Ciągle bolą mnie uszy i zatoki. Probuje okłady ciepłe robić w okolice uszów, anginka do ucha też wjechała bo niby mogę ale sama nie wiem. Często mi pomagała ta roślinka ale na necie jest ze nie można a niby lekarz z luxmed powiedzial że mogę próbować. No i robię właśnie inhacje z soli fizjologicznej.
Jakaś ta ciaza jest ciężka dla mnie. Co chwile choroby, zmeczenie jest ogromne. Boję się żeby nie skończyło się na antybiotyku z tymi uszami ( odpukać w niemalowane!). Niestety jestem uczulona na chyba połowę dostępnych antybiotyków więc nie wiem jak lekarz miałby coś dobrać...jakieś domowe sposoby na uszy/zatoki? Ogólnie kataru jakbym nie miała, widocznie zgęstniał i w zatokach siedzi...











