CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Też wracam do pracy. Przynajmniej teraz tak twierdzę. 😁
U nas nabory do żłobków są od kwietnia do maja, więc muszę czekać. Choć pewnie łatwo dostać się do publicznego nie będzie.
Dziewczyny a czy któraś z Was korzystała albo słyszała o kateterze rektalnym windi ? 🤔
Dostałam polecajkę, ale to od jednej osoby tylko.
Luna30 lubi tę wiadomość
28.08.23r ⏸️
06.10.23 poronienie chybione 💔
16.10.24⏸️
12.06.2025 Iga 2960, 52 ❤️ -
Ja się waham jeśli chodzi o powrót do pracy. Zobaczę co szef mi zaoferuje, jak zaproponuje podwyżkę to wrócę na pewno, jak nie to chyba odpuszczę i jeszcze trochę będę w domu, a później poszukam czegoś innego lub rozważam własną działalność ewentualnie, zobaczymy⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓 -
U mnie chyba wjechaly kolki/gazy, bo i wczoraj i dzisiaj ma takie napady płaczu, przy tym się pręży, próbuje zrobić bączka, a później jak gdyby nic przechodzi i znowu za parę minut wraca. Espumisan nie pomaga. Ani delicol. Jestem ciekawa tego sab simplex, bo niby to jest to samo co espumisan ale już któryś raz z kolei słyszę od ludzi, że espumisan u nich nie działaj tylko ten sab… nabiału dalej nie jem ani dziwnych rzeczy myślę bardziej że ona się naje za dużo naraz, zbyt łapczywie i później gazy ją męczą.
W ogóle to była taka mała dzidzia a teraz leży mi w poprzek na klatce piersiowej. Stopa już jej spada z mojej klatki bo się nie mieści (ja jestem też drobna) ma pewnie już około 4 kg, a miała 2740 taki okruszek maluszek, jak ten czas leci. -
My zaliczyliśmy trzecia wycieczkę i muszę powiedzieć,że źle nie jest. Mala znowu ja przespała. Nie cieszę się na zapas ale super, że udało się jechać, pozwiedzać i zjeść w spokoju.
Revolutionary , Elza1234, amoze, Luna30, Anabbit, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
My dziś też pierwszy raz w gościach w piątkę i na szczęście podróż była ok
Co do powrotu do pracy to ja wracam we wrześniu 😅 jedyny plus taki że z domu i będę schodzić na dół karmić małąWiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2025, 16:35
Luna30 lubi tę wiadomość
-
Ja podobnie jak z córką wrócę po roku, ale zmniejsze etat do połowy i będziemy się z mężem wymieniać, on wraca z pracy, ja "idę" (pracuję zdalnie). Dzięki temu ogarniamy bez żłobka:)
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2025, 16:41
Elza1234, Luna30 lubią tę wiadomość
-
Karola3xJ:D wrote:My zaliczyliśmy trzecia wycieczkę i muszę powiedzieć,że źle nie jest. Mala znowu ja przespała. Nie cieszę się na zapas ale super, że udało się jechać, pozwiedzać i zjeść w spokoju.
Podziwiam. Ja jestem zadowolona że siedzimy w ogrodzie, a mam mamę i brata do pomocy 🤣🤣 -
Ja z Kato. Byliśmy tydzień temu w Szczyrku a w ten w Bielsku i Goczałkowicach. Póki co bliskie wycieczki (tak do 1-1,5 h drogi).przygodami66 wrote:Karola a daleko z nią byliście? Ja myślę póki co nad wycieczkami jednodniowymi takimi maks do 2 h jazdy np Ustroń/Wisla
przygodami66, kasssia, Margareetka, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Dla mnie dzisiejszy spacerek to jak wycieczka
Ja też wracam ale planuje w październiku 26. Zdalnie i wziąć przerwę na karmienie to bym mogła ze żłobka tylko 10-15 np korzystaćmając też pomoc Mamy itp. Zobaczymy jaką stałą pracę znajdzie mój Mąż bo no na razie w tym trybie ze robi rzeczy dorywczo to wiadomo, że byłoby prosto, jednak szuka dalej pełnego etatu i nawet uwaga w nasz dzień wyjścia ze szpitala miał rozmowy, aż się śmiałam z tego. Musiałyśmy bliżej 17 wyjść dopiero
Kurde to i tak długo od kwietnia 25 do października 26 nie być w pracy, ale zawsze wiedziałam, że rok biorę minimum23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Jejku jak ja wam zazdroszczę - tym mamom już z doświadczeniem - tej swobody i braku strachu.
Mnie spacer stresuje jeszcze, bo boję się że jej nie uspokoję. Nie karmie na dworze przez te nakładki (nie przeskoczę tego, to jest ponad mój psychiczny komfort), wiem zawsze mamy ze soba butelkę z moim odciągniętym ale i tak te spacery mnie stresują.
W przyszły weekend planujemy jechać do dziadków męża i na samą myśl już mi niedobrze. Musze tą moją głowę ogarnąć bo sama siebie blokuje ciul wie czemu.
Luna30, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Ale i tak mogę się pochwalić, że dziś udało mi się ją karmić od rana do samej 15, na każde żądanie i dopiero po 15 poczułam, że palą mi się styki tak sensorycznie i z bólu i jak ktoś mnie jeszcze raz dotknie w sutek to wyskoczę przez balkon. Ściągam już laktatorem czasem i po 80 ml w 15 min.
Ale sutki jak były płaskie tak są, więc nakładki ciągle w ruchu i sterylizacji. Ale no w te 11 poczyniłam ogromny postęp. Nawet mąż to dziś zauważył, bo powiedział, że dawno tak nie było, żeby nie musiał robić awaryjnie mleka.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2025, 17:20
Revolutionary , przygodami66, Blackapple, Szarotka12, Natalia1992, Kindziukowa, CelinaJan, Luna30, KarolaKinga, Anabbit, Werzol, Margareetka, Tanashi, kasssia, Lauraa, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Szarotka12 wrote:Margareetka, a czerwone w sensie białko oka albo jak się powiekę odchyli? Bo u nas już są czerwone powieki, ale domyślam się, że to pewnie od przemywania ich tak często. A z ropą chwilowo lepiej, poczekamy co będzie po pierwszej lepszej histerii.
Revolutionary, ja robię masaż wg tego filmiku: https://youtu.be/AxtBIZVkVWE?si=Clj5d3DSzYfKAOVH
Powieka tak od środka. Bo że na zewnątrz jest ciut zaczerwienione to wiadomo od przemywania.
Szarotka12 lubi tę wiadomość
-
Ja już wróciłam do pracy 😅 tylko moja praca to taka wiecie, z 5 godzin w tygodniu.
My dziś po sesji zdjęciowej. Jezu co się upocilam to nie mam pytań. Młody był bardzo grzeczny, ciągle praktycznie spał. Ale i tak co chwilę go wybudzałam do zmian pozycji itd. Teraz odsypia tak, że trzeba go wybudzać na jedzenie 🤡
Ogólnie moje chłopaki to ciężki temat do zdjęć. Stary się zabrał po 30 minutach na siłownię, po prostu spierdolka bo przecież właśnie wtedy trzeba było iść na siłkę 😂
A starszak ciągle tylko marudził - ile jeszcze, nogi mnie już bolą, kiedy pani fotograf będzie już szła do domu?
Kabaret 🤪 jak trzeci będzie taki sam to chyba sprezentuje sobie psa suczkę. Za dużo tego męskiego pierwiastka w domu 😆
Najgorsze że nie miałam czasu i wyszło mi
8 godzin bez ściągania mleka, mam nadzieję że moja laktacja przetrwa tę próbęWiadomość wyedytowana przez autora: 6 lipca 2025, 18:16
Luna30, Elza1234 lubią tę wiadomość

Zespół Sjögrena, Endometrioza, Przegroda macicy
SYN 🩵👶🏼 12.2019
09.2021 💔
09.2024 💔
15.10.24 beta 6,26
16.10. 2024 ⏸️ na tescie w łazience
19.10.24 beta 141,7
21.10.24 beta 454,8
04.11.24 🦐 6,3 mm
21.11.24 🧸 20,2 mm
05.12.24 ❤️ 40,4 mm / usłyszałam bicie serducha
13.12.24 USG genetyczne OK 🩵 jest 6 cm chłopaka -
CelinaJan wrote:Też wracam do pracy. Przynajmniej teraz tak twierdzę. 😁
U nas nabory do żłobków są od kwietnia do maja, więc muszę czekać. Choć pewnie łatwo dostać się do publicznego nie będzie.
Dziewczyny a czy któraś z Was korzystała albo słyszała o kateterze rektalnym windi ? 🤔
Dostałam polecajkę, ale to od jednej osoby tylko.
Moja koleżanka stosowała. Polecała. Ja na publiczne nie liczę ani żłobki ani prz3dszkola. U nas nawet rodziny wielodzietne nie dostają się do publicznych więc nie ma szans. Jest teraz to dofinansowanie ale też wiem że podnieśli bd ceny ....u nas 2500 już żłobek kosztuje. Pewnie dojdzie do 3000 za rok dwa -
przygodami66 wrote:U mnie chyba wjechaly kolki/gazy, bo i wczoraj i dzisiaj ma takie napady płaczu, przy tym się pręży, próbuje zrobić bączka, a później jak gdyby nic przechodzi i znowu za parę minut wraca. Espumisan nie pomaga. Ani delicol. Jestem ciekawa tego sab simplex, bo niby to jest to samo co espumisan ale już któryś raz z kolei słyszę od ludzi, że espumisan u nich nie działaj tylko ten sab… nabiału dalej nie jem ani dziwnych rzeczy myślę bardziej że ona się naje za dużo naraz, zbyt łapczywie i później gazy ją męczą.
W ogóle to była taka mała dzidzia a teraz leży mi w poprzek na klatce piersiowej. Stopa już jej spada z mojej klatki bo się nie mieści (ja jestem też drobna) ma pewnie już około 4 kg, a miała 2740 taki okruszek maluszek, jak ten czas leci.
Sab simplex to ponoć espumisan ale większą dawka
A dajesz espumisan do każdego karmienia w max dawce ? U nas nie działał bo dawałam co któreś karmienie...Jak był zagazowany to najpierw duza dawka żeby odgazowac. U nas tez wprowadziliśmy spanie na brzuszku
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
Tanashi wrote:Ja podobnie jak z córką wrócę po roku, ale zmniejsze etat do połowy i będziemy się z mężem wymieniać, on wraca z pracy, ja "idę" (pracuję zdalnie). Dzięki temu ogarniamy bez żłobka:)
Nie myślałam o takim rozwiązaniu. Może to byłoby też dla nas. Dzięki za pomysł. Bo mąż na działalności też mógłby przecież pracować w " dziwnych" godzinach
Tanashi lubi tę wiadomość
-
Tanashi wrote:Podziwiam. Ja jestem zadowolona że siedzimy w ogrodzie, a mam mamę i brata do pomocy 🤣🤣
Haha. Ja przy 1szym bałam się wyjść na spacer. Teraz przy drugim to już też bierzemy go gdzie popadnie. U nas wycieczek póki co nie bo po cv dopiero powróciłam do żywych ale w gości jeździmy xd
-
Elza1234 wrote:Jejku jak ja wam zazdroszczę - tym mamom już z doświadczeniem - tej swobody i braku strachu.
Mnie spacer stresuje jeszcze, bo boję się że jej nie uspokoję. Nie karmie na dworze przez te nakładki (nie przeskoczę tego, to jest ponad mój psychiczny komfort), wiem zawsze mamy ze soba butelkę z moim odciągniętym ale i tak te spacery mnie stresują.
W przyszły weekend planujemy jechać do dziadków męża i na samą myśl już mi niedobrze. Musze tą moją głowę ogarnąć bo sama siebie blokuje ciul wie czemu.
Spokojnie. Przyzwyczaisz się. Też tak miałam przy 1szym:) serio, nie ma tak że nie uspokoisz. Jak nie uspokoisz to zaśnie ze zmęczenia. Głowa muru nie przebijesz
U nas przy córce były te kolki nie do uspokojenia. Noe pamiętam jak to się nazywa. Było to ciężkie doświadczenie ale właśnie dało mi pewność że się uspokoi w końcu
Teraz przy synku jak mi marudzi to go hop na brzuch
Marudzi dalej ale przynajmniej cwiczy:) I szybko przestaję bo go ten brzuch odgazowuje. Nawet polubił i tak spi
Elza1234, Alex_92 lubią tę wiadomość









