CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja nie mówię, że mieszane grupy są złe, mam zero doświadczenia z nimi. Po prostu po 3 tygodniach zlobka młodego wolę jako matka, że jest w swojej grupie wiekowej.🤗 Jak widzę te starsze biegające to bym się o swojego bala, bo jego pies dupą trąci i się przewraca i płacze.
Na pewno widząc jak te starsze dzieci coś robią, te młodsze też do tego dążą
-
Nineq wrote:Ja nie mówię, że mieszane grupy są złe, mam zero doświadczenia z nimi. Po prostu po 3 tygodniach zlobka młodego wolę jako matka, że jest w swojej grupie wiekowej.🤗 Jak widzę te starsze biegające to bym się o swojego bala, bo jego pies dupą trąci i się przewraca i płacze.
Na pewno widząc jak te starsze dzieci coś robią, te młodsze też do tego dążą
Nie no wiem wiem. Ja aktualnie nie mam opinii, bo ten czynnik nie był dla mnie istotny przy wyborze żłobka. A teraz sobie zdałam sprawę, że i tak oba które brałam pod uwagę tak funkcjonują na zasadzie mieszania.
Ale jak tak myślę, to przedszkole raczej będę chciała w określonych grupach wiekowych, bo sześciolatki już czytają a 3,5 latek czasem dopiero zdania sensowne składa.
W ogóle co do wywalania się. Moja nigdy w życiu się nie przewróciła xDDDDD ja serio nie wiem jak do tego doszło, ale ona od kiedy zaczęła wstawać i chodzić przy meblach nigdy nie upadła. Wiem, że wszystko przede mną bo jeszcze nie chodzi, ale i tak śmiesznie. Rok się uchowała bez gleby -
Ja co prawda nie puszczam swojej córki do placówki póki co, ale widzę jak fajnie dogaduje się moja mała z córką mojej przyjaciółki. Jej córka ma 3,5 roku i dziewczyny są razem świetne. Ostatnio spędzamy trochę więcej czasu razem i moja młoda zaczęła zdecydowanie ładniej i więcej zjadać. Jest też bardziej rozgadana, gdzie ona zawsze szła w ruch, nie w mowę. Za to córka mojej przyjaciółki zrobiła się bardzo delikatna i ostrożna. Dodatkowo widzę, że jest taka „elokwentna” chcąc mojej małej tłumaczyć różne rzeczy i musztrując ją na przykład za rzucanie zabawkami 😅 Wydaje mi się, że jeśli zachowują zasady bezpieczeństwa i właśnie straszę dzieci nie wbiegają w młodsze to efekt może być naprawdę fajny. Choć na dłuższą metę jako mama starszaka też bałabym się o jakąś formę regresu. Bardzo się ciesze, że póki co pozytywnie Anabitt.
Kkk współczuję. My też ostatnio po przeprawach z moczem. Odpuściłam sobie po dwóch dniach xd A wy dlaczego musicie pobrać? -
Anabbit mój już zaliczył tyle gleb że to cud że jeszcze nie byliśmy na sorze xd mamy w ogrodzie huśtawkę kubełkowa, córka się na niej trzy lata huśtała i nigdy, nigdy nie wypadła. Młody jakimś cudem tak nogami wywijał że wyleciał, mąż go w locie złapał. To dziecko jest po prostu nie do zatrzymania
-
To naprawdę długo się uchowała. Mój odkąd staje tyle razy wyrżnął, że masakra. 🫣Ostatnio miał tydzień siniaka na policzku i bałam się, że w żłobku pomyślą, że dziecko bijemy.Anabbit wrote:Nie no wiem wiem. Ja aktualnie nie mam opinii, bo ten czynnik nie był dla mnie istotny przy wyborze żłobka. A teraz sobie zdałam sprawę, że i tak oba które brałam pod uwagę tak funkcjonują na zasadzie mieszania.
Ale jak tak myślę, to przedszkole raczej będę chciała w określonych grupach wiekowych, bo sześciolatki już czytają a 3,5 latek czasem dopiero zdania sensowne składa.
W ogóle co do wywalania się. Moja nigdy w życiu się nie przewróciła xDDDDD ja serio nie wiem jak do tego doszło, ale ona od kiedy zaczęła wstawać i chodzić przy meblach nigdy nie upadła. Wiem, że wszystko przede mną bo jeszcze nie chodzi, ale i tak śmiesznie. Rok się uchowała bez gleby
Btw. czy na nowy okres dzień wypłaty 800+ Wam się zmieniły? Rok było na 22, a teraz cisza. Wniosek składałam w lutym. -
No to widzisz Karola widocznie co człowiek to opinia. Jej żłobek nie ma ani jednej negatywnej opinii a próbowałam serio znaleźć czy to na Google, czy na grupach markowych (a wiemy że to wylęgarnia hejtu), przeszukałam serio wszystkie możliwe grupy i pisałam prywatnie z matkami. Nic. Same rewelacje 🤷♀️
Chociaż jak tak analizuje ich dzień w żłobku to jedyny czas samodzielnej zabawy oni mają do śniadania , ale ona będzie przychodziła dopiero na śniadanie i potem od 15:30 do odbioru. To w jej przypadku wypada całe 45 min zabawy w ciągu dnia -
Kitkat wszystkiego najlepszego dla solenizanta 🎉🎉
Anabbit i co odpisałaś w ankiecie na to spanie w nocy? 😅
Kurcze ja mam tak mieszane uczucia co do żłobka, z jednej strony się cieszę, że nie muszę go oddawać i mogę być z nim w domu. A z drugiej jak czytam co piszecie o różnych fajnych zajęciach to mam takie poczucie winy trochę, że w domu mu nie zapewnie tego. No i też trochę pewnie egoistycznie i zabrzmię jak pato matka, ale szkoda mi, że nie będę mieć czasu dla siebie 🫣
Dobija mnie dziś ta pogoda, u nas od rana parno i duszno, grzmi dookoła ale póki co ani kropla deszczu nie spadła. A mąż w pracy w okolicach Kryspinowa i u nich przeszła ściana deszczu. Bobas aż ma mokre włoski od potu. Nie wiem czy go nie puszczać teraz w samym pampersie jak tak ciepło. -
Margaretka, a ja Cię rozumiem w kwestii żłobka i tych odczuć. Pisałam nawet o tym z Anabitt, że żałuje, że nie dałam małej do żłobka, bo teraz jest już za późno na coś fajnego u nas w okolicy, a ja nie wyobrażam sobie drugiego dziecka w naszej sytuacji życiowej bez wsparcia ze strony placówki. Mała jest mega energiczna, żywiołowa i chętna do zabawy z innymi ludźmi i dziećmi. Wymaga organizowania jej aktywności 24/7 więc w tej sytuacji gdybym zaszła w ciążę i urodziła drugiego bobasa to nie miałabym okazji zapewnić jej tego, czego ona potrzebuje. W dodatku zero możliwości spędzania czasu z każdym z dzieci 1:1 i zero czasu dla siebie, choćby pół godziny w czasie drzemki żeby umyć włosy bez asysty. Wy macie troszkę łatwiej, bo piszesz, że masz teściów i mąż ci wraca codziennie do domu więc na pewno łatwiej się zorganizujecie. Natomiast myślę, że twoje myślenie to żaden egoizm
-
Margaretka nie uważam, żeby było egoistycznego coś e tym, że chciałabym w spokoju napić się kawy czy zrobić siku
szczególnie, że brzuszek będzie ci tylko rósł
U mnie młoda najwięcej wywrotek to miała jak usiadła. Teraz jak chodzi przy meblach to luz, klapie na tyłek najwyżej. Ale przy siadaniu to była jakaś masakra -
Teściowa zaraz zaczyna wakacje, więc w pracy tylko mają dyżury po jakieś 3-4h więc będzie więcej w domu. Mały ją bardzo lubi, także nie ma problemu żeby ich zostawić i żebym ja miała te pół godziny dla siebie. Chociaż ja jestem z tych osób, że mam poczucie winy, że komuś zostawiam bobasa, że pewnie ma lepsze plany. Takie podejście, że nie chce nikomu robić problemu. Poza tym młody to typowy hajnid jak Twoja córka i trzeba go nosić na rękach albo zabawiać cały czas...
A mąż wraca do domu ale teraz przez budowę to wiadomo, że sporo czasu po pracy tam spędza, bo chcemy oszczędzić 😅 -
U nas najwięcej wywrotek było jak uczył się wstawać i nie umiał jeszcze upadać. Leciał jak długi na głowę... Trwało to jakiś miesiąc. Uczyłam go że ma upadać na pupę aż w końcu załapał. Teraz jak chodzi to albo siada na pupę, albo leci w czworaki, albo sobie kuca. Na szczęście nauczył się asekurować główkę, bo już myślałam że całkiem osiwieje 😅
-
Margareetka wrote:Kitkat wszystkiego najlepszego dla solenizanta 🎉🎉
Anabbit i co odpisałaś w ankiecie na to spanie w nocy? 😅
Kurcze ja mam tak mieszane uczucia co do żłobka, z jednej strony się cieszę, że nie muszę go oddawać i mogę być z nim w domu. A z drugiej jak czytam co piszecie o różnych fajnych zajęciach to mam takie poczucie winy trochę, że w domu mu nie zapewnie tego. No i też trochę pewnie egoistycznie i zabrzmię jak pato matka, ale szkoda mi, że nie będę mieć czasu dla siebie 🫣
Dobija mnie dziś ta pogoda, u nas od rana parno i duszno, grzmi dookoła ale póki co ani kropla deszczu nie spadła. A mąż w pracy w okolicach Kryspinowa i u nich przeszła ściana deszczu. Bobas aż ma mokre włoski od potu. Nie wiem czy go nie puszczać teraz w samym pampersie jak tak ciepło.
Prawdę xD że nie 😂 chociaż dziś spała od 22 do 5:30 😮😮😮😮
Moja właśnie wstała z drzemki cała mokra. Dosłownie ma każdy włos na głowie (nie żeby ich dużo miała xd) mleku -
A co do egoizmu to ja też nie uważam, że to egoizm. Jeśli twój jest tak samo wymagający jak mój diabeł to proszę Cię.
Żłobek to było moje must żeby w ogóle rozważać starania o drugiego bobasa. No, ale jeśli starania nie wyjdą to wracam do pracy bo za coś ten dom trzeba kupić, więc i tak musi być w żłobku.
No i nie ukrywam, umycie się w ciszy i wypicie ciepłej kawy brzmią jak marzenie, które zaraz się spełni 😂 -
Margaretka ja jestem zdania że zajęć nie ma co żałować dla takiego malucha, dla niego kontakt z rodzicem jest ważniejszy niż podrzucanie chust, klocki sensoryczne, dogoterapie, chiński, robotyka i tego typu duperele 😅 ale też nie uważam że chęć odpoczynku jest egoistyczna, korzystaj z teściowej jak możesz i pij kawkę do woli 😊 A jak będzie młody starszy i będziesz szukała fajnych materiałów do pracy w domu z młodym to odezwij się do mnie na FB, mam tego dużo 😏
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 13:50
Margareetka lubi tę wiadomość
-










