CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Smerfetka i jak po nocy?
My wczoraj byłyśmy na mmr, na szczęście babcia do nas wpadła i trochę pomogła z wyjściem do przychodni
Ja kupowałam na wiosnę engela 74/80 i trochę żałuję że nie większy rozmiar bo założyłam go małej może 3 razy. A już wtedy krok był taki bardziej na styk, może kwestia proporcji ciała. Teraz ma 81 centymetrów i waży 9700, więc ogólnie nie jest duża. Zawsze możesz podwinąć rękawki i nogawki
Jak piszecie o braku apetytu to chyba powinnam docenić że moje dziecko chce jeść wszystko. Chociaż leczo jej nie podeszło ostatnio, dałam swojska kiełbasę i chyba było dla niej za bardzo doprawione bo ta kiełba puściła sól. A ona jednak nie zna totalnie takich innych smakow -
Obniżałyscie już podnóżek w wózku? Czasem młodego tak wożę, bo jak na prosto to nogi na boki rozkłada i woli jak wiszą.
Wolicie body czy już koszulki? Odkąd młody chodzi koszulki są wygodniejsze, a znowu body się nie ściągają. Ja mam tak 70% body i zastanawiam się co na jesień do żłobka lepsze. Znajomej pediatra kazała nie zakładać body, bo wszystko w kroku ściskają, poci się i niezdrowo. Jak ktoś zakłada za małe to jasne. Ale pielucha tak samo na tyłku może ucisnąć czy odparzenia robić. -
Nineq wrote:Obniżałyscie już podnóżek w wózku? Czasem młodego tak wożę, bo jak na prosto to nogi na boki rozkłada i woli jak wiszą.
Wolicie body czy już koszulki? Odkąd młody chodzi koszulki są wygodniejsze, a znowu body się nie ściągają. Ja mam tak 70% body i zastanawiam się co na jesień do żłobka lepsze. Znajomej pediatra kazała nie zakładać body, bo wszystko w kroku ściskają, poci się i niezdrowo. Jak ktoś zakłada za małe to jasne. Ale pielucha tak samo na tyłku może ucisnąć czy odparzenia robić.
Ja latem zakładam jej w 90% przypadków koszulki, ale myślę że na jesień/zimę jednak będę zakładać body, bo się nie zsuwają. -
Dla chłopców ciuchy są... Brzydkie.Margareetka wrote:Ja teraz latem też koszulki wolę niż body. Jak będzie zimniej to pewnie będzie bodziak, żeby nie miał odkrytych pleców. Poza tym nie znalazłam żadnych fajnych long sleevów żeby kupić na jesień.
-
Ja właśnie też latem koszulki, a zimą bodziaki. Z krokiem nie mamy problemu, ale ja zawsze ubieram dzieciaki w h&m i lekko oversize 😅 ale jesienią czy zima jak młoda szalała na spacerach to zawsze lepiej jak te plecy zasłonięte, przy kucaniu koszulki zawsze wychodzą, niezależnie ile razy poprawisz xd
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 sierpnia, 14:05
-
Tak, HM lubię i najwięcej z niego ciuchów kupuję. Raz na jakiś czas coś ze Smyka, ale reszta... Głupie napisy "od jutra będę grzeczny", "synuś mamusi" itp. Pepco to ciuchy na podwórko i jedzenie arbuza, pomidora czy czegoś innego, co ciężko się dopiera.Tanashi wrote:Ja lubię hm adorables, ładne mają
ceny oczywiście też ładne xd ale są na wyprzedażach -
Tanashi wrote:Ja lubię hm adorables, ładne mają
ceny oczywiście też ładne xd ale są na wyprzedażach
Next ma ładne bluzki na długi dla chłopców. Tzn no zależy kto co lubi, ale takie zwykłe w stylu Troya boltona z hsm (Jezu mam nadzieję, ze ktoś skojarzy o co mi chodzi xd)
xSmerfetkax lubi tę wiadomość
-
Nineq wrote:Tak, HM lubię i najwięcej z niego ciuchów kupuję. Raz na jakiś czas coś ze Smyka, ale reszta... Głupie napisy "od jutra będę grzeczny", "synuś mamusi" itp. Pepco to ciuchy na podwórko i jedzenie arbuza, pomidora czy czegoś innego, co ciężko się dopiera.
Nie zliczę ile moja dostała koszulek “córeczka mamusi”, “piękna i mądra po mamusi”, “księżniczka tatusia”.
Całe szczęście ludzie na vinted to kupują jeśli jest z metką xDDD -
Anabbit wrote:Next ma ładne bluzki na długi dla chłopców. Tzn no zależy kto co lubi, ale takie zwykłe w stylu Troya boltona z hsm (Jezu mam nadzieję, ze ktoś skojarzy o co mi chodzi xd)
Ja kojarzę 😅 tylko kurde next też się ceni.
Ale ja właśnie mocno lecę na jakiś totalnych basicach gładkich albo w paski. I w sumie mam niewiele ciuszków. Najgorzej że młody nie toleruje śliniaków czy innych fartuszków i każde jedzenie ląduje na ciuchach 🤦 I już rozumiem tą osobna półkę z ciuszkami "do lekarza" przez to 🙈 -
Margareetka wrote:Ja kojarzę 😅 tylko kurde next też się ceni.
Ale ja właśnie mocno lecę na jakiś totalnych basicach gładkich albo w paski. I w sumie mam niewiele ciuszków. Najgorzej że młody nie toleruje śliniaków czy innych fartuszków i każde jedzenie ląduje na ciuchach 🤦 I już rozumiem tą osobna półkę z ciuszkami "do lekarza" przez to 🙈
Robisz błąd taktyczny
moja każde "trudne do odprania" jedzenie je w pampersie. Nie ma szans, że dostanie arbuza w bluzeczce za 30 zł z Nexta lub Zary XDDDD są w tym domu zasady które dotyczą nawet baddie z osiedla
-
To ja nie zwracam w sumie uwagi na to w czym mała chodzi. Mam parę kompletów właśnie na jakieś wyjścia, ale to tylko dlatego, że nie chce żeby chodziła z jakąś plamą. Wolę bluzki i sukienki, body mnie wkurzają, bo za długo trwa odpinanie i rozpinanie tego jak się wierci. W zimę pewnie będę mieć pół na pół bluzek i body żeby nie odkrywała sobie pleców. Mało jej w sumie kupuje. Większość mam z odzysku albo z prezentów, ale preferuję H&M i Zarę, bo są najbardziej wymiarowe. W newbie wszystkie gacie ma za wąskie, a szkoda, bo piękne są te ciuchy. Ale ja nie zwracam uwagi na to czy się ubrudzi, czy nie. Jagodzianki spożywa z ciuchach z Zary i jakoś mi nie żal. Nie odplamiam ani nic. Jakoś tak w sumie wychodzę na niechluja jak to teraz czytam, ale gdybym zwracała na to uwagę to musiałabym mieć ciągle na wierzchu wielką miskę z odplamiaczem 🙈
Powodzenia wszystkim wracającym do pracy! Elza za Ciebie szczególnie trzymam kciuki, bo widzę ile Cię to kosztuje.
Mała ma jakąś wysypkę. Nie wiem już czy to zęby, potówki czy kolejna wirusowka. Ogólnie taka dziwna jest. Słabo, bo znów przepada nam szczepienie, bo wysypkę ma i mąż jest chory. Mnie też coś pobiera więc nie ryzykuje. Gorzej, że nie wiem jak to potem dobrze zrobić w żłobku… -
Ja w sumie mało odplamiam odkąd mamy nową pralkę po przeprowadzce, ale jakoś super pierze, że praktycznie wszystko się spiera xD Ewentualnie czasem coś w nadwęglan wrzucę, ale mydełka galasowego to nie pamiętam kiedy używałam. A w poprzednim mieszkaniu to leciałam codziennie na mydełku, bo w pralce nie schodziło, więc zakładam, że to kwestia pralki.
Trzymajcie się zdrowo, sezon na choroby otwieramy dopiero od września xd
Ja jeszcze tylko dwa dni pracujące w tym tygodniu, piątek robię sobie wolny, bo mamy chrzciny po południu. Siadam z kawką i lecę do roboty -
Tanasi może to kwestia pralki a a może twardości wody.
Blondi ja jestem ta,która ma miskę z odplamiaczem ale mama takie nastawienie,ze albo sie odplami albo nie. Fartuszków w nie używam dla małej. Je w tym ,w czym jest ubrana. Nie patrzę czy to lepsze czy gorsze ubranie. -
Tanashi w sumie to ja mam jakieś szczęście do tych ciuchów, bo poza dwiema rzeczami wszystko udaje mi się odpłacić albo podczas prania, albo po długim czasie. Nie raz mnie coś weźmie to zbieram te wszystkie poplamione ciuchy, rzucam w najtańsze oxy x biedronki i schodzi














