CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
U nas dziś żadnej pobudki
Za to ja zasnąć nie mogłam i tłukłam się całą noc
Truskawka - zrób tylko te badania proszę Cię w porządnym laboratorium. „robaki” to nowy trend w naciąganiu na kasę przez dietetyków i innych ikow. Te leki na odrobaczanie są bardzo ciężkie, także naprawdę wybierz dobry lab a nie byle co. Mam na myśli idź do sieciówki, a nie labu który pisze „u nas na pewno wykryjesz pasożyty” bo to bywają wtedy szarlatańskie miejsca -
Też sądzę tak jak Elza, że zdarzają się te szarlatanśkie miejsca naciągające na pasożyty a te tabletki na odrobaczenie są ciężkie.
I też badam często u zwierzaków 💩 i jeszcze im nie wyszły pasożyty nigdy, no ale odkąd mamy dziecko to jednak dostają prewencyjnie odrobaczenie co 3 miechy.
Mój młody na razie tylko ogarnął, że jak wieczorem chce iść do spania to prowadzi nas do łazienki i ciągnie swoją wanienkę 😅 Z łóżeczkiem mieliśmy rozbrat odkąd wróciłam do pracy, ale zbieram się, żeby wrócić do tego, żeby tam spał chociaż pierwszy blok snu, bo niestety zauważyłam, że często go wybudzam jak sama się kładę.
W żłobku przy zaprowadzaniu miał lekki kryzysik, ale trochę nam poranek szalony wyszedł, bo odwozlismy prababcie i staliśmy długo w korku, więc młody przysnął przed tym żłobkiem na 45 min.
Pani go pochwaliła ogólnie dzisiaj, że bardzo ładnie się bawi z dziećmi i nadąża za tymi zabawami rozwojowymi, które one proponują, więc miód na moje uszy.
Elza1234, Margareetka, Blondi29 lubią tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:A już jak słyszę że ktoś odrobacza całą rodzinę profilaktycznie to mam trzesawke
Tez juz właśnie słyszałam takie przypadki a właśnie nawet weterynarze już teraz często zalecają robić badania zamiast odrobaczać profilaktycznie.
Jeszcze mi się przypomniało, że teściowa miała jakąś pokrzywkę i też jej jakieś mądre psiapsie wciskały, że to pasożyty na pewno i nic jej nie wyszlo w badaniu, a ona jest alergiczką, więc nie wiem czemu w ogóle rozważała co innego niż uczulenie xD -
Elza znajoma polecała mi tutaj laboratorium ktore od lat sie specjalizuje w badaniach tego typu. Ona tam corke diagnozowala juz jakies 6 lat temu chyba,wydaje mi się że jest okej.
Jak ostatnio robiłam morfologie to bylo okej,ale tez zanim te robaki to sprawdze pod tym kątem. Mialam jechac dzis na pobranie krwi z małą ale nie ma sensu chorej ciągać teraz.
Moja to idzie do sypialni,pokazuje na lozko,smoczka i macha sie na boki- to jej informacja ze chce spac 😅
A zasypia nadal na rekach albo lezymy przytulone 🙈 -
Po prostu bądź pewna truskawka że robisz w miejscu, w którym co drugi wynik nie wychodzi dodatni
Bo serio jest plaga jakiegoś dziwnego naciągania na te pasożyty, niepotrzebnych leków.
Mówię to jako osoba z tego światka, różne rzeczy słyszę niestety.
Te pasożyty zrobiły się teraz tak „modne” jak biorezonansie i inne szemrane wróżenie z fusów -
Widzę, że u nas Lila zawsse musi spać odwrotnie niż wasze dzieci xDD ogólnie już przesypia całe noce a dziś 23-1 darcie się ch*j wie o co. Ostatecznie zasnęła na rękach. Nie pamiętam kiedy ostatni raz ją nosiłam do spania 🙄 taki prezent nam zgotowała na 4 rocznicę ślubu 🫠🫠🫠
No ale dziś odniosłam sukces matkowy, zaprowadziłam młodą do żłobka, bo mąż dziś wyjątkowo z biura nadaje i weszła z uśmiechem i bez płaczu. Nastawiałam się na histerię jak tydzień temu, a tu szok. Ona dosłownie piszczy z radości jak podjeżdżamy pod żłobek i woła „am am” 😳 -
Gratuluję przespanych nocy oraz sukcesów żłobkowych 🧻🧻🧻
Anabitt nasze córki zawsze na opak. U nas też nocki z dupy xd
Truskawka potwierdzam z tym naciąganiem. Ogarnij sobie serio konsultacje z sensownym pediatrą, być może tego neurologopede. Badania na pasożyty sa drogie i często błędnie interpretowane. Robienie tego na własną rękę jest nie tyle bezsensowne, co często niebezpieczne. Taka niechęć może wynikać z wielu czynników. Najpierw podejdź do tego neurologopedy i pogadaj z pediatrą. Ewentualnie podpytaj jak sensownie zbadać ją na pasożyty. Teraz jest głupia moda na badania, oczyszczanie, odkwaszanie i zakwaszanie organizmu. Łatwo się na coś naciąć. Nawet ja mimo jakiegoś tam obeznania w temacie ostatnio prawie dałam się naciąć.
Pytanie niedzieciowe do dziewczyn z Warszawy - gdzie robicie usg piersi? Lekarka mnie wyrzuciła z poradni onkologicznej i muszę się gdzieś wybrać, bo to już ten czas w roku -
Wróciliśmy ze szpitala. Laryngolożki obejrzały guzek i stwierdziły, że prawdopodobnie zrobił się od przygryzania. Nie wygląda na złośliwą zmianę, jedynie może mu utrudniać jedzenie. Lekarki stwierdziły, że bezpieczniej będzie przeprowadzić zabieg w znieczuleniu ogólnym z ewentualną intubacją, gdy skończy 1,5 roku. Mamy termin na luty. Bardzo mi ulżyło, że to nic groźnego. Teraz wszystkie inne problemy wydają mi się błahostkami.
Elza1234, Grzegrzula, xSmerfetkax lubią tę wiadomość
-
Marsol ekstra wieści! Trzymamy kciuki żeby było dobrze.
Nineq mnie to strasznie rozczula jak sobie o tym myślę. Bardzo chętnie wróciłabym do okresu ciąży. Kochałam to mimo złego samopoczucia. Marzę o tym żeby przeżyć to wszystko jeszcze raz i niezmiennie zazdroszczę dziewczynom, które zdążyły już drugi raz zobaczyć dwie kreski 🤪 Jednocześnie nie wierzę, że nasze dzieci są już takie duże, nie możemy już nawet mówić o tym, że mamy niemowlęta w domu 🥲 -
Marsol to dobre wieści

Czy u Was w placówkach też jest zwyczaj że solenizant przynosi wszystkim dzieciom prezenty? 🙈 Młoda już zdążyła dostać słodkości i jakieś gowno zabawki typu wiecie za 5 zł z jakiegoś action czy z temu 🤢 chcę poruszyć ten temat na zebraniu, bo nie podoba mi się kupowanie dzieciakom byle rakotwórczego gówna i taki konsumpcjonizm (to nie hobbity żeby dostawały prezenty z okazji czyichś urodzin lol), ale coś czuję, że będę odosobniona w tym zdaniu xd
kasssia, Blondi29, Anabbit, Margareetka lubią tę wiadomość
-
U nas znowu wymuszają organizację urodzin dzieciom w żłobku. U przyjaciółki w przedszkolu też są prezenty dla wszystkich dzieci, bo rodzice nie wyrazili zgody na cukierki. Wolałabym chyba tego słodkiego cukierka niż chiński szmelc z temu. Też jestem na to „uczulona”. Myślę, że możesz się spotkać ze ścianą, bo teraz rodzice chcą organizować dzieciom wielkie fety w placówkachTanashi wrote:Marsol to dobre wieści

Czy u Was w placówkach też jest zwyczaj że solenizant przynosi wszystkim dzieciom prezenty? 🙈 Młoda już zdążyła dostać słodkości i jakieś gowno zabawki typu wiecie za 5 zł z jakiegoś action czy z temu 🤢 chcę poruszyć ten temat na zebraniu, bo nie podoba mi się kupowanie dzieciakom byle rakotwórczego gówna i taki konsumpcjonizm (to nie hobbity żeby dostawały prezenty z okazji czyichś urodzin lol), ale coś czuję, że będę odosobniona w tym zdaniu xd -
Truskawka jeszcze z tą anemią to zrób jej ferrytynę przy okazji, ja miałam hemoglobinę 14.6, żelazo też jeszcze w normie, a ferrytynę 4.
Marsol super, że to nic groźnego
U nas chyba żłobek daje owoce i chrupki na drugie śniadanie i balonika dla solenizanta i tyle, ale już mi koleżanka mówiła, że u niej oficjalnie nie ma a i tak rodzicie znoszą jakiś badziew za 5 zł z action i wzajemnie się nakręcają, więc zobaczymy jak będzie w praniu. -
Niestety to jakaś nowa moda że to solenizant daje prezenty dzieciom
I jest walka kto da więcej
Koleżanka ma córkę w fancy przedszkolu to jakaś babka zrobiła paczki dla 25 os grupy warte po 50 zł za sztukę (lego) plus do tego urodziny
U nas w żłobku tego nie ma
W dniu urodzin możemy dać znać że dziecko ma to wtedy jakoś będą świętować śpiewając sto lat
Ale my chcemy i tak póki co brać urlop w jej urodziny i spędzać dzień wspólnie
-
U nas nie ma tej gówno mody na prezenty. Totalnie się z tym nie zgadzam i też bym próbowała poruszyć temat na zebraniu. U nas z okazji urodzin jest „imprezka”, czyli rodzic przynosi owoce / chrupki kukurydziane (żadnych słodyczy) i robią sobie poczęstunek + dziecko zostaje balona i robią im pamiątkowe zdjęcie z napisem happy birthday + imię.
Uważam, że to akurat spoko. Nic na siłę a fajnie, że dziecko w jakiś sposób wyróżnione. -
2 czy 3 czerwca mój młody dostał mus owocowy + banki mydlane, bo koleżanka miała urodziny. Ja nie planuję takich rzeczy.
Szczepionka na grypę vaxigrip jest już dostępna, dostałam receptę na obydwie dawki.
W ogóle pierwszy raz zdarzyło mi się, że młody ze stresu przed szczepieniem tak się posikał, że cały krok mokry i na krzesełku ślad. A ja nie wzięłam nic na zmianę, bo nam szczepienie zajmuje max 10 minut 😵💫
Blondi, mnie właśnie też to rozczula i jak pomyślę, że już 2 lata temu w ciąży byłam to takie... Ojej.Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 września, 16:15










