CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Masol mega duzo słów mówi. Jestem w szoku.
Zgada Cię na śmierć 😅
U nas infekcji małej ciag dalszy. Maz pojechal z nią na nocną, a ja robie żarcie bo mamy gości na weekend. Mieliśmy wszyscy jechać na Dni NATO ale ja z mala zostajemy w domu.
Truskawka te buty sa daremne. Chyba,że na mega szeroką stopę. Tak to stopa w nich lata byle jak. -
Mój mąż również dziś zaliczył świąteczną z małąKarola3xJ:D wrote:Masol mega duzo słów mówi. Jestem w szoku.
Zgada Cię na śmierć 😅
U nas infekcji małej ciag dalszy. Maz pojechal z nią na nocną, a ja robie żarcie bo mamy gości na weekend. Mieliśmy wszyscy jechać na Dni NATO ale ja z mala zostajemy w domu.
Truskawka te buty sa daremne. Chyba,że na mega szeroką stopę. Tak to stopa w nich lata byle jak.
Zapalenie spojówek
Jakieś dzieci w żłobku przywlekły i się zaraziła
Ja mam jutro dyżur a potem jedziemy na imprezę także idealnie na takie atrakcje -
Nineq wrote:Miały wasze bobasy po szczepieniu na grypę źle samopoczucie, stan podgorączkowy, gorączkę czy cokolwiek? Ma za tydzień i zastanawiam się czy da rade iść do żłobka. Teraz pierwszy raz po wczorajszym szczepieniu prevenar miał 37.8°.
Da radę Nineq.
Józek był dzisiaj podobno trochę marudny w żłobku przed drzemką (i zwaliłam to na szczepionkę, wczoraj wieczorem też był trochę marudny).
Z drugiej strony dzisiaj przy odbiorze była ta ciocia co chyba trochę wyolbrzymia, bo ile by w tym żłobku nie był to zawsze gada coś w stylu, że późno przychodzimy.
Fakt, że był dzisiaj ostatnim roczniakiem, który wyszedł, ale odebrałam go o jakże późnej godzinie 15.10, czyli siedział w tym żłobku 6 godzin 50 min, straszne 😅 -
Karola3xJ:D wrote:Masol mega duzo słów mówi. Jestem w szoku.
Zgada Cię na śmierć 😅
Dziś stwierdziliśmy z mężem to samo, że za rok będziemy mieć pewnie dosyć. 😅 Co ciekawe, dopiero dziś zaczął świadomie wołać mama. Jestem na jakimś 105 miejscu jego listy słów, wyprzedziło mnie nawet "pojedzone" xD W ogóle mocno zaskoczył mnie rano, bo liczyłam mu patyczki w zabawce i zatrzymałam się na sześć, a on dalej powiedział siedem i osiem. -
Anabbit bo to nie do końca o taka zabawę chodzi. Kameleon też się bawi w jakieś akuku czy chowa się za firaną i cieszy się jak go siostra znajdzie i na odwrót, ale tu raczej mowa o takiej zabawie kooperacyjnej w stylu że bawimy się w budowanie garażu i ja buduje parter a ty piętro czy coś. W tym wieku ta zabawa to raczej na takiej zasadzie że jedno dziecko ma autko i robi brum brum i drugie naśladuje widząc to co robi drugie dziecko i też robi brum brum, taka bardziej zabawa równoległa, nie mają swójego "celu".
Also zazdroszczę dzieciatej przyjaciółki 😅 super musi być taki wspólny etap!Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 września, 20:19
-
Tanashi wrote:Anabbit bo to nie do końca o taka zabawę chodzi. Kameleon też się bawi w jakieś akuku czy chowa się za firaną i cieszy się jak go siostra znajdzie i na odwrót, ale tu raczej mowa o takiej zabawie kooperacyjnej w stylu że bawimy się w budowanie garażu i ja buduje parter a ty piętro czy coś. W tym wieku ta zabawa to raczej na takiej zasadzie że jedno dziecko ma autko i robi brum brum i drugie naśladuje widząc to co robi drugie dziecko i też robi brum brum, taka bardziej zabawa równoległa, nie mają swójego "celu".
Also zazdroszczę dzieciatej przyjaciółki 😅 super musi być taki wspólny etap!
No ale właśnie oni się w ten sposób bawili owocami na magnes 🙈 dosłownie podawali sobie i składali na zmianę. Nie wiem, może to był totalny przypadek lub w żłobku mają takie zabawy. A potem puszczali do siebie traktor z dumela i wkładali te zwierzaki na zmianę. Serio miałyśmy ostre wtf.
Nooo.. jest super. Przyjaciółka jest też chrzestna młodej więc no w ogóle fajnie, bo jest na każdych imprezach rodzinnych 😎 tak se to załatwiłam haha
Tanashi, Elza1234, Blondi29, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Anabbit wrote:No ale właśnie oni się w ten sposób bawili owocami na magnes 🙈 dosłownie podawali sobie i składali na zmianę. Nie wiem, może to był totalny przypadek lub w żłobku mają takie zabawy. A potem puszczali do siebie traktor z dumela i wkładali te zwierzaki na zmianę. Serio miałyśmy ostre wtf.
Nooo.. jest super. Przyjaciółka jest też chrzestna młodej więc no w ogóle fajnie, bo jest na każdych imprezach rodzinnych 😎 tak se to załatwiłam haha
Wprawiają się od małego xD
My u córki też mamy przyjaciółkę męża jako chrzestną i też ma małe dziecko, ale niestety mieszka w Gdańsku, więc widzimy się raz w roku jak dobrze pójdzie xD -
Tanashi wrote:Wprawiają się od małego xD
My u córki też mamy przyjaciółkę męża jako chrzestną i też ma małe dziecko, ale niestety mieszka w Gdańsku, więc widzimy się raz w roku jak dobrze pójdzie xD
Ja mam to szczęście, że mieszkamy od siebie z 5km. Jak na Warszawę to można powiedzieć, że po sąsiedzku xDDDD -
Mojej też nie rusza opierdol.
Anabitt mega zazdroszczę dzieciatej przyjaciółki tak blisko.
Marsol aż mi się nie chce wierzyć a to co wpiszesz. W pozytywnym sensie, oczywiście. Nie żebym cię posądzała o koloryzowanie. To jest po prostu tak cudowne, że aż wydaje się niemożliwe. Super
Karola ona chyba często ma x tymi uszami i gardłem? Czy już mylę dzieci? Współczuję.
Moja właśnie rzygnęła srogo. Nawet nie wiedziałam, że takie małe dziecko tak umie. Módlcie się żeby ją przytkało od kataru i żeby to nie był rota, bo się chyba zabiję. Za tydzień zaczynam studia, a mój mąż wyjeżdża i nie wiem jak to ogarnę jeszcze z chorym dzieckiem. Chyba od razu rzucę te studia zanim się zaczną. W ogóle jak tylko pomyślałam o Rota to już mam wszystkie objawy -
Blondi trzymaj sie 🫂 Daj znać co i jak
U nas nocna wojna z A. bo uwaga- robie z dziecka lekomanke i nie potrafie rozroznic kiedy potrzebny jest lek przeciwgorączkowy 🤡
Bo chat gpt mu mowi,ze goraczka jest dobra i powinnam dawac jej syrop dopiero jak bedzie miala 38.5 albo wiecej.
Tyle że ona już przy 38 marudzi,siedzi na rękach i przytula się i płacze- co prowadzi do szybkiego wzrostu tej temperatury,więc jej podaje ten ibuprom i on zanim zaczyna działać to w tym czasie jeszcze jej rosnie temperatura na prawie 39 🤦🏼♀️
Wczoraj jak siedział z nią i miala 37.7 to już było ciężko i mi ją przyniósł,no co za debil. -
Blondie przecież byliście szczepieni na rota
To pewnie jakaś jelitówka, adeno czy coś
Ja nie wiem czy moja to oko swędziało w nocy zapalenia spojówek, czy zęby czy co, ale nie spaliśmy z mężem od 23:30 do 3, a nadmienię że na 7 mam na dyżur a potem jedziemy 120 km zdeponować młodą i na imprezę do bliskich przyjaciół xd











