CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Mój się znowu tylko dwa razy obudził, a to bardzo mało jak na niego. Ale no mi w sumie te pobudki nie przeszkadzają aż tak, bo ja karmię na śpiocha, jak słyszę że się kręci, to tylko obracam się jak parówka na Orlenie, podaję drugą pierś do buzi i dalej śpię 😅
-
Anabbit wrote:Moje dziecko przespało dziś 11h ciągiem w nocy. Apple Watch jest w szoku i dał mi 97 punktów snu. Nie mam nawet minuty czuwania. Ludzie, wy tak żyjecie? Ostatni raz taką noc miałam w czerwcu 2025.
A teraz przyznawać się, kto miał ch*jowa noc? Bo gdy moja śpi, to reszta zazwyczaj odwala 😄
Ja przyjęłam na klatę taka noc żebyście mogły pospac 🤡
Anabbit lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
U mnie młody mnie obudził po północy (nie dałam mu nic przeciwbólowego a zęby męczą dalej, do tego skorzystałam z pojawienia się vaxgripa i byliśmy się szczepić, więc ręka też mogła boleć). Do tego stary obudził mnie o 5.00 jak szedł do WC 😅
No ale to były takie pobudki na 5 min, więc nie odczuwam i jak na to jaki wczoraj mieliśmy długi i szalony dzień to mogło być gorzej.
Ostateczna pobudka nastąpiła o 6.32 i nie wiem co on ma z tą godziną ale od tygodnia się właśnie o takiej budzi 😅
Dzisiaj zamierzam go pierwszy raz odebrać po podwieczorku z żłobka (czyli jakoś 15.15), mam nadzieję, że będzie spoko. -
Cel95 wrote:Ja przyjęłam na klatę taka noc żebyście mogły pospac 🤡
Dołączam 🙂 A do tego pobudka o 5. Właśnie zasnęła na pierwszą drzemke.
W czwartek mam wizytę w poradni chirurgi onkologicznej w związku z tym nawracającym guzem. Myślicie że jest sens robić mri czy czekać co tam mi powiedzą?
-
Powiem wam, że ja się nie dziwię, że moje dziecko lubi chodzić do żłobka. Ona ma tam swoich fanów 😅 nie wiem jakim cudem, ale każde dziecko, nawet te z innych grup zna jej imię i gdy tylko wchodzi do szatni zaczynają się okrzyki „Lilaaa, Liluniaaa, Lilusiaaa”. Na co ona podnosi zyrafke w górę (chodzi z maskotką) i robi hop hop hop. A reszta się śmieje i jej odpowiada.
Nie wiem, jak ona to zrobiła skoro nawet gadać nie umie, ale ewidentnie ma swój pierwszy fanbase. Popłakałam się ze śmiechu jak mi mąż opowiadał ich poranek.
Elza1234, Blondi29, Blackapple lubią tę wiadomość
-
Myślę że do czwartku to możesz poczekać na ich zdanie.Truuskaawka wrote:Dołączam 🙂 A do tego pobudka o 5. Właśnie zasnęła na pierwszą drzemke.
W czwartek mam wizytę w poradni chirurgi onkologicznej w związku z tym nawracającym guzem. Myślicie że jest sens robić mri czy czekać co tam mi powiedzą? -
Truskawka przedstaw to dramatycznie tam i niech dadzą oni skierowanie. Należy Ci się. Mój Mąż na rezonans to długo nie czekał nigdy w sumie a wszystko na nfz.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel, Truskawka dziękujemy za wasze poświęcenie. U nas 20:00-7:00.
Truskawka zrób sobie rezonans. Takie zmiany i tak trzeba obejrzeć pod rezonansem, i tak. zależy jakie macie terminy u siebie i czy się położysz na żywca. Jak chcesz na NFZ to poczekaj na skierowanie do czwartku, a jak nie to się zapisz już prywatnie. W sumie najlepiej byłoby mieć to już na wizytę. Ja mam podobną zmianę i właśnie odkładam wizytę z uwagi na to, że się boję rezonansu nawet w sedacji, ale no mam mega klaustrofobię -
U nas milion pobudek z płaczem. Cztery przebijające się trójki dają popalić 😵💫
Ale muszę pochwalić się sukcesem młodego. Z dziecka, które ledwo gaworzyło i (według neurologopedów) miało mówić dopiero koło 2 roku zrobił się bardzo rozgadany maluch. Pięknie mówi ze zrozumieniem około 100 słów 🥹
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Marsol wrote:U nas milion pobudek z płaczem. Cztery przebijające się trójki dają popalić 😵💫
Ale muszę pochwalić się sukcesem młodego. Z dziecka, które ledwo gaworzyło i (według neurologopedów) miało mówić dopiero koło 2 roku zrobił się bardzo rozgadany maluch. Pięknie mówi ze zrozumieniem około 100 słów 🥹
Wow to bardzo dużo. -
Truuskaawka wrote:Dołączam 🙂 A do tego pobudka o 5. Właśnie zasnęła na pierwszą drzemke.
W czwartek mam wizytę w poradni chirurgi onkologicznej w związku z tym nawracającym guzem. Myślicie że jest sens robić mri czy czekać co tam mi powiedzą?
Do czwartku to też bym już poczekała. -
Blondi29 wrote:Cel, Truskawka dziękujemy za wasze poświęcenie. U nas 20:00-7:00.
Truskawka zrób sobie rezonans. Takie zmiany i tak trzeba obejrzeć pod rezonansem, i tak. zależy jakie macie terminy u siebie i czy się położysz na żywca. Jak chcesz na NFZ to poczekaj na skierowanie do czwartku, a jak nie to się zapisz już prywatnie. W sumie najlepiej byłoby mieć to już na wizytę. Ja mam podobną zmianę i właśnie odkładam wizytę z uwagi na to, że się boję rezonansu nawet w sedacji, ale no mam mega klaustrofobię
W poniedziałek mam wizyte u lekarza z pzu żeby dał mi skierowanie na ten rezonans. Ale i tak do czwartu nawet prywatnie nie ma terminu i by nie zdązyli opis zrobic.
Najgorzej że ten guz to taka tykająca bomba,bo on jest bolesny + mała w nocy jak sie rzuca na mnie to uderza w niego. I boje się czy zaraz stan zapalny nie wleci a wtedy to już na sor biegiem- już miałam za pierwszym razem taką sytuacje.
Ciekawe czy z tej poradnii szybko temat mi ogarnął czy też nie wiadomo ile czekać. I zastanawiam się,czy usuną mi to ambulatoryjnie czy jednak będa kazali się polożyć do szpitala- tego strasznie sie boje,bo nigdy nie zostawialam malej. -











