🌞 CZERWIEC 2027 ☀️🌻
-
WIADOMOŚĆ
-
Nicola22 nie ma co się stresować na zapas. Ja sobie zawsze mówię że tyle kobiet przez to przeszło i ja też dam radę
Wiadomo nie będzie to najbardziej komfortowy moment w naszym życiu, ale pamiętaj co będzie na jego finale
-
Nicola22 wrote:Ja Wam powiem, że mega boję się porodu 🥺 U mnie to będzie pierwszy raz i chyba najbardziej przeraża mnie ta niewiadoma. Z jednej strony boję się porodu siłami natury, tego bólu i tego, czy dam sobie radę, a z drugiej wcale nie chciałabym być cięta 😩 Naczytałam się jeszcze, że pierwszy poród zazwyczaj trwa najdłużej i bywa najtrudniejszy, więc tym bardziej się nakręcam. Wiem, że każda kobieta przechodzi to inaczej, ale na samą myśl już mam stres 😥
No nie jest to ani łatwe ani przyjemne doświadczenie, ale trzeba sobie w głowie poukładać, podejść do tematu zadaniowo, słuchać położnej. Będzie dobrze, ale boleć też będzie, nie ma się co oszukiwać. Porodu też nie da się zaplanować i z tym się też trzeba liczyć.
Ja jestem osobą z mega niskim progiem bólu. Jak zaszłam w ciąże pierwszą od razu mówiłam, że od wejścia na izbę będę wołać o znieczulenie. Życie zweryfikowało, 2 porody sn i oba nez znieczulenia 🤣🙈 -
Kochana pierwsze dziecko parłam 3 min. Mam 152 cm wzrostu i straszyli mnie ,że mnie rozerwie..a jeszcze 2 h a urodziłabym podczas snu w domu 🫣 nie ma co się nakręcać , drugi wywoływany,chciałam rekord pobić ale szlag było 7 min🤣🤣 będzie dobrze ,urodzimy podczas kichnięcia 😁😁Nicola22 wrote:Ja Wam powiem, że mega boję się porodu 🥺 U mnie to będzie pierwszy raz i chyba najbardziej przeraża mnie ta niewiadoma. Z jednej strony boję się porodu siłami natury, tego bólu i tego, czy dam sobie radę, a z drugiej wcale nie chciałabym być cięta 😩 Naczytałam się jeszcze, że pierwszy poród zazwyczaj trwa najdłużej i bywa najtrudniejszy, więc tym bardziej się nakręcam. Wiem, że każda kobieta przechodzi to inaczej, ale na samą myśl już mam stres 😥
Marinella lubi tę wiadomość
-
Nicola ja rodziłam SN bliźniaki. Jeszcze na sali porodowej powiedziałam do męża, że „boże muszę to kiedyś przeżyć jeszcze raz”. A miałam poród indukowany, sztuczną oksytocynę, przebicie wód płodowych, nacięcie krocza które się nie goiło, jednemu z moich dzieci wypadła pępowina.
I oczywiście poród boli, będziesz pewnie mówić, że nigdy więcej, że po co ci to było, ale to uczucie, kiedy kładą ci na klatkę ciepłego noworodka i pierwszy raz patrzysz w oczy, na które czekałaś 9 miesięcy (a czasem i dużo dłużej), jest warte każdego jednego skurczu. I chyba z taką myślą warto iść do porodu - każdy skurcz to krok bliżej do spotkania najważniejszej osoby w twoim życiu 🥺
Ja się mniej udzielam ostatnio, bo jednak ciąża i dwoje małych dzieci na pokładzie to jest inny wymiar zmęczenia i zaangażowania a do tego mój trzeci bobas też daje o sobie znać mdłościami, apetytem tylko na bułkę z masłem i zgagą! Przez całą pierwszą ciążę zgagę miałam dosłownie kilka razy na samym końcu i to taka bardzo delikatna. A teraz juz dwa razy 😵💫
Psiamama lubi tę wiadomość
-
Jak tak Was czytam, to zaczynam myśleć, że może ten poród wcale nie będzie aż taki straszny, jak sobie wyobrażam. W końcu mimo tych wszystkich przeżyć wiele kobiet decyduje się na kolejne dzieci, więc chyba da się to przeżyć 🥹 Mój facet marzy o dużej rodzinie, ale ja na tę chwilę myślę tylko o jednym dziecku. Zobaczymy, może za kilka lat zmieni mi się podejście i sama zapragnę kolejnego maluszka.
-
Nomeolvides ja ze zgagą mam to samo 😓
W ogóle to nie wiem jak funkcjonujesz z mdłościami i dwójką maluchów .. ja się mecze w łóżku , przy codziennych obowiązkach które i tak w większości mąż przejął a tu jeszcze dwójka dzieciaczków ..z moimi wiadomo lekcje ,coś zagrać ,ogarnąć ale jednak już duzi są.
Nicola życie zweryfikuje. Ja po obu ciążach chciałam szybko kolejne .. później mi się odwidzialo i im dalej tym dłużej zwlekałam . Że będę miała trzecie to dalej dla mnie abstrakcja 🙈 a zobaczycie zanim się obejrzymy a będziemy tu pisać z nocnych karmień i spacerków 🤗 -












