🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
HimalayanDream wrote:Co do wyprawki higienicznej, jak działacie z ilością? Minimalistycznie czy na zapas (bo i promki się pojawiają)? Ciężko mi sobie wyobrazić ile czego się zużywa przy dziecku, a nie chce kupować czegoś w nadmiarze co się nie sprawdzi przy moim maleństwie 🙈 Ja wczoraj zaczęłam uzupełniać koszyk w aptece, kupiłam też w końcu wanienkę, stół do przewijania (IKEA gulliver), trochę tekstyliów typu pieluchy muślinowe, prześcieradła i dostawkę - SnuzPod, mam nadzieję, że się sprawdzi.
Ale fajnie że napisałaś o tej dostawce, ostatnio myślałam jak rozwiązać kwestię spania w piętrowym domu i wydaje mi się że będzie to idealne rozwiązanie przy naszym łóżku - wcześniej o niej nie słyszałam ☺️zaczęłam googlac i bardzo mi się spodobała i już znalazłam na olx używaną 😄 jak się okazuje kilka ulic od domu i prawdopodobnie dzisiaj odbierzemy 😄
HimalayanDream lubi tę wiadomość
06.2025 - I IVF - 3 ❄️
07.2025 - FET - ❌️
08.2025 - FET - 6dpt ⏸️ 10dpt -BHCG-200, 14dpt -BHCG-735
26.08 (5+4) 🫧 ciążowy i żółtkowy
05.09 (7+0) - CRL 0,89cm, ❤️
09.10 (11+6) - FeliaTest, zdrowa 🩷
13.10 (12+3) - USG prenatalne wszystko ok
08.12 (20+3) - USG połówkowe 350g 🩷
17.02 (30+4) - USG 3 trymestru ⏳

-
Idawoll o proszę. Niby wiedziałam, że jest taka możliwość, ale jednak taki wzrost w 2 miesiące może boleć. Prawdopodobnie to kliknę na dniach. Już sukcesywnie sobie wykupywałam rzeczy z koszyka, a mąż tylko patrzy jak rośnie nasz kącik "dziecięcych gratów".
Pomarańczowa ja nie planuję prasować chyba (no, chyba że mi odwali nagle). Wrzucę w suszarkę po prostu, chyba, że czegoś nie będzie można, to to rozważę. Czytałam parokrotnie, że wcale nie trzeba prasować ubranek, że suszarka wystarczy.
Kasia mi wyszło ok 900zł za apteczną wyprawkę, ale miałam już pampersy (i inne) i kremik z ziajki. Finalnie pogrzebałam za promocjami i na vinted raz olx, i trochę zeszło z tej ceny, zakładam, że na ok 650.
Kobea wstawię potem trochę tego co mam, wedle życzenia.
Pati ja nie będę, chcę mieć męża przy porodzie.
Poza tym z tego co wiem, szpital jaki wybrałam właśnie nie dopuszcza nawet położnej czy douli. Przyznam się, że nawet się tym wcześniej nie interesowałam. Nie będę czarować, drugim powodem dla którego nawet tego nie rozważałam, jest cena takiej usługi. 
krolik ja też allegro i smart w 90%! Konfrontowałam z Gemini właśnie, zwłaszcza, że tam jakieś baby week i promocje były i... no nie wyszło mi taniej. :p
Co do przewijaka, ja również idę w komodę (malm z ikea dokładnie) + nakładka z allegro i na to miękki przewijak. Mam niby funkcję przewijaka z waldina zanim złożę duże łóżeczko, ale będzie to za nisko, a komodę i tak kupujemy, więc czemu mam nie dbać o swój komfort i swój kręgosłup. Waldinowe części posłużą za półki.
W ogóle jak zobaczyłam tego leandera i jego cenę to mózg mi się skręcił w chińskie 8.
Nie na moje nerwy.
Melduję się też po wizycie, dopiero teraz, ale trochę zalatana byłam. Ogólnie to uczę się teraz do egzaminu, który chcę zdawać, a jak do tego doszło kompulsywne spisywanie całej wyprawki z firmami, to trochę wyłączona z życia byłam.
Kuba ma już 1087g a mi ładnie, powoli podnosi się hemoglobina (już 12,0! a było ok 6 tygodni temu 11,6!), erytrocyty i hematokryt. Jednocześnie umówiłam się z położną (składałam deklarację przez IKP bo miałam przydzieloną jakąś w mieście wojewódzkim, 100km ode mnie, ale nie została obsłużona, więc po prostu zadzwoniłam), prawdopodobnie spotkamy się w przyszłym tygodniu na dopiero
pierwsze spotkanie. Do tego umówiłam się do lekarza POZ, żeby zrobić jakiś plan szczepień w tej ciąży na to wszystko, na co chcę się zaszczepić. 
Aha, jak wczoraj szłam do przychodni, to momentalnie moje spojenie łonowe uznało, że NIE, ONO SIĘ PSUJE. W efekcie ból był taki, że drobiłam jak pingwin przez cały dzień. Dzisiaj jest trochę lepiej, ale nawet nie wiecie, jak się cieszę, że jestem umówiona do urofizjo na środę. Styczeń w ogóle stoi pod pasmem lekarzy i wizyt. Urofizjo, jeszcze jedna wizyta NFZ, gin prywatnie, kardiolog, holter, echo serca, endokrynolog, położna, kilka badań krwi, immunolog. Kosmos trochę. Intensywnie jest.
Można mi wpisać kolejną wizytę NFZ na 29.01 i prywatnie pewnie pojadę na wizytę 20.01 bo mi miną jakoś 4 tygodnie od poprzedniej prywatnej.
Wybaczcie, że tak słabo się odniosłam do Was, no ale jak mówiłam, jestem w innej rzeczywistości. A Kuba zamiast słuchać muzyki i bajek, to słucha o weryfikacji jakości kodu programistycznego itd. 🤣
UWAGA PROMOCJA jeśli ktoś chce wanienkę primabobo, to na ERLI są wyprzedaże.
Nie różni się móże to jakoś turbo od ofert na stronie, ale ja biorąc LUX ze stojakiem (a co, trzeba trochę luksusu w życiu) przyoszczędziłam jakoś 50zł i koszty wysyłki.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia, 17:30
Hermiona5, Siasi, Idawoll, mon08kow, Angellka, eM 🌺, Uda się, Monimoniii lubią tę wiadomość
walka o pierwsze 🦕 od 7.2022, bez zabezpieczenia od 2019
01.24 LEEP szyjki macicy (CINIII i HPV)
07.24 puste jaja płodowe 💔💔
9 x letrozol ❌
30♀️34♂️
◾PCOS, mała tarczyca, arytmia, łuszczyca, APCA i Castle, hiperlipoproteinemia
◾KIR AA, PAI hetero, MTHFR C677 hetero
◾crossmatch 25,3%
◾MSOME: 0% + 1%
03.25 IMSI 💉13MII →1❄️ 5BB
04.25 FET beta 10dpt <0,1
05.25 IMSI + FertileChip💉14MII→1❄️ 3AB
🌈naturals po scratchingu
30.07 ⏸️
accofil, neoparin, acard, encorton, luteina →neoparin 0,6
Kubuś 💙

-
Dzięki za polecajki aptek, też zazwyczaj zamawiam na gemini. Kiedyś sobie ubzdurałam, że na allegro mogą być podróby bo zamówiłam kiedyś kosmetyki i były tanie, ale jakościowo lipa 🤣
Co do prywatnej położnej- ja dziś miałam rozmowę i zdecydowaliśmy z mężem, że będziemy z niej korzystać. Cena bardzo wysoka, ale nasz spokój i komfort psychiczny jest tego wart. Przy cenach wyprawki to i tak niewiele, najwyżej z czegoś zrezygnuje na poczet prywatnej położnej. Myślę, że przy pierwszym porodzie ten luz może mi się przydać, tym bardziej, że po poronieniu mam niemiłe wspomnienia. Pani wydaje się być super specjalistką, jesteśmy umówione na początek marca- ma mi pokazać porodówkę, mam przygotować listę pytań i watpliowosci.
Idawoll- Tak mnie ceny też powalają- nie tylko wyprawki, ale ogólnie wszystkiego 😩
Królik, Pamaranczowa - współczuję przebojów z Zusem. Ciągle macie pod górkę, musi to być mocno frustrujące.
Btw Królik podziwiam za Twoją aktywność i to, że znajdujesz chęci i czas na ćwiczenia! Po tym co piszesz wnioskuję, że jesteś aktywna i masz dużo pozytywnej energii.
Pawix- Jak bardzo skróciła Ci się szyjka? Masz konkretny pomiar? Jakie działania podejmujecie? Ściskam i wysyłam dużo mocy i spokoju.
Siesiepy - Jaki Kubuś już duży 🥹 Pięknie rośnie. Ależ masz listę specjalistów do odwiedzenia. Będzie co robić 😲
Przyjmujesz żelazo, że hemoglobina tak ładnie idzie do góry czy jakieś inne sposoby?
Co do przewijaka co myślicie o dokładce na łóżeczko? Ja chciałam zamówić osobno komodę i wydaje mi się że ten przewijak będzie dużo wystawal z tyłu, bo komoda nie jest głęboka. Czy macie jakies polecajki na przewijaki na komodę, ale żeby komoda mogła być dosunięta plecami do ściany?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia, 18:46
🧩 starania od 7.2024 o brakującego puzzelka.
⏸️ 04.2025
💔 05.2025 8t4d smutny dzień mamy-łyżeczkowanie- zaśniad groniasty częściowy 👼
⏸️ 08.2025 Test pozytywny
🦋 15.09 pierwsze USG- CRL 5,3mm i 🫀💗
🦋 17.10 (11t2d) SANCO Nipt- zdrowa DZIEWCZYNKA 🙏🏻
🦋 22.10 (12t1d) USG prenatalne I + Pappa- 5.6cm zdrowej córeczki, ryzyka niskie
🦋 17.12 (20tc)- USG połówkowe, 340g zdrowej Księżniczki 🌸
🦋 31.12 (22tc)- 466g Akrobatki

-
krolik wrote:HimalayaDream świadomy ruch i oddech w porodzie chyba miałam, wiem że wtedy to był jakiś full pakiet na 3 miesiące. Teraz korzystam z Momama, bo tam jest więcej ćwiczeń treningowych. Z Izą super działać tak na 3 miesiące przed porodem. Ja dużo też wieczorem robiłam ćwiczeń z tego kursu nie włączając platformy tylko odpalając np serial albo tańcząc z córką starałam się też wykonywać te ruchy miednicą z kursu. Pracowałam wtedy do grudnia, a w połowie stycznia rodziłam, robiłam sobie krótką przerwę w pracy i odpalałam ćwiczenia 🙈 2 miesiące miałam zdalnej to było łatwiej 😅
Do porodu to przede wszystkim najważniejsze są mocne nogi i pośladki, warto ćwiczyć. Oddech przeponowy i rozluźniona miednica, dużo ćwiczeń na otwieranie bioder itd. Najlepiej ćwiczyć całe ciało i ciągły ruch, ale najważniejsze to żeby dół nie był pospinany.
Krolik i jak po tym kursie Izy przebiegł Twój poród? Przebiegł lepiej niż pierwszy? Ja to zwariowałam, ćwiczę co 2 dni i już robię ćwiczenia Izy (mam full pakiet, robię na przemian treningi z każdego programu), wykupiłam też treningi wzmacniające i wspierające ochronę krocza od Asi Baćmagi twojafizjo.pl, a ostatnio skusiłam się na Zaufaj Położnej, bo mają do dziś zniżkę na szkołę rodzenia online, tam też są treningi. Oczywiście zdążyłam wykupić tę szkołę rodzenia, a na następny dzień lekarz prowadzący zasugerował, żebym lepiej skorzystała ze szkoły rodzenia przy szpitalu haha. Super.... w szczególności, że też jest dodatkowo płatna.Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia, 19:41
-
HimalayanDream co do ilości wyprawki to ja chyba miałam listę od bratowej, taką podpowiedź ile czego jej się przydalo. Ciekawe czy mam to jeszcze gdzieś 🤔 jednak pamiętam, że na bieżąco dokupowalismy. miałam z 2 opakowania tych małych pampersów premium care, a potem mąż dokupywał jak widzieliśmy w jakim tempie idą. Chusteczek miałam kupione na start 10 opakowań, chociaż na początku w domu używaliśmy też platki kosmetyczne i wodę, więc chusteczek szło wtedy mniej. kupowałam takie 10-paki, bo tak mi było wygodniej.
Nie pamiętam za to ile podkładów dla mnie itd, to muszę ogarnąć bo mam w koszyku, ale nie mam ilości. Muszę też zobaczyć co zapewnia szpital, bo takie rzeczy dla mamy i dziecka to w miarę dawali, za to ubranka trzeba mieć swoje u mnie w szpitalu.
HimalayanDream lubi tę wiadomość
-
Siasi ja mam wrażenie, że i tak mało robię 😆 ale już nie mam gdzie wcisnąć więcej 🙈 ale to prawda, ja zawsze byłam bardzo aktywna i w ciąży się to nie zmienia, tylko dostosowuje formę aktywności do stanu, dlatego myślę, że też każdą ciążę przechodzę bez większych dolegliwości - poza pierwszym trymestrem, ale tycia u mnie aktywność nie zatrzymuje 🤪
mon08kow ojj spora różnica! Pierwszy poród był zdecydowanie bolesny, trochę dłuższy, ale nie jakoś bardzo, uważam, że i tak jak na pierworódkę poszło szybciorem. Jednak aktywność w ciąży że starszą córką to były ćwiczenia głównie wzmacniające, cardio, nic wtedy nie wiedziałam o przygotowaniu ciała do porodu. Niby robiłam ćwiczenia dla kobiet w ciąży na piłce, jakieś kocie grzebity, ale za mało. W trakcie pierwszego porodu wymiotowałam z bólu, chciałam iść spać, byłam tak zmęczona, ale to też dlatego, że nie spałam całą noc, dziecko sąsiadki płakało, a potem zaczęły się u mnie bóle. Podczas pierwszego porodu zostałam też nacięta, popękałam w środku i dłużej dochodziłam do siebie. Jedynie co fajnego wdrożyłam przed to olej z wiesiołka i seks, ginekolog mówiła, że książkowo przebiegało przygotowanie szyjki do porodu.
Kurs Izy otworzył mi oczy jak rzeczywiście to przygotowanie powinno wyglądać, praca z oddechem, rozluźnienie mięśni dni miednicy, otwieranie bioder, dopiero w tej ciąży masowałam krocze, dłońmi, ale też wibratorem przygotowywałam tkanki. Wody odeszły mi w domu, zero bólu, mogłabym tak sobie jeszcze siedzieć, ale mąż poganiał, do szpitala dojechałam z 5cm rozwarcia nadal bez wyczuwalnych skurczy. Dopiero jak trafiłam na salę porodową to coś zaczęło boleć, kręciłam wtedy miednicą jak na kursie u Izy, chodziłam po prysznic, oddychałam - byłam sama na sali, bo położna mnie zostawiła i zaglądała tylko co jakiś czas 🤦 ból był naprawdę znośny, nawet nie wiem kiedy pojawiło się 10cm, parte były bardziej bolesne, trwały 8minut, niestety na parte położyli mnie na łóżko, a myślę, że wertykalnie mniej by bolało. Nie nacieki mnie, krocze nie pękło, miałam tylko lekkie otarcia. Jak odwieźli mnie na salę to mimo nieprzespania nocy miałam mnóstwo energii i mogłabym wracać spokojnie do domu 🙈 także dla mnie różnica ogromna i przede wszystkim moje mięśnie dna miednicy po drugim porodzie były w lepszym stanie niż po pierwszym porodzie i szybciej wszystko na dole wróciło do siebie, robiłam też specjalne ćwiczenia w połogu.
Myślę, że super działasz już teraz i na pewno zaowocuje to dobrym porodem!
Polecam też dużo seksu 😅 to taki naturalny masaż krocza 😅 no i na końcówce naturalny dostęp do prostaglandyn 😅
Uda się, mon08kow, HimalayanDream lubią tę wiadomość
-
U mnie w większej ilości na pewno będzie linomag zielony na początek 4-5szt, waciki te większe wezmę 10 paczek, szybko schodzą jak się pupkę nimi przemywa. Pampersy, podkłady dla mnie poporodowe i dla maluszka na przewijak, wkładki laktacyjne, mam już jedno opakowanie i na pewno pieluchy tetrowe ok. 20szt. Teraz jak z allegro wszystko tak szybko przychodzi to już inaczej. Wcześniej jak z apteki zamawiałam to szybciej było pójść do Rossmann czy apteki stacjonarnej gdzie niestety przepłaciliśmy sporo. Z drugą córką miałam spore zapasy wszystkiego 😅 raz mi przyszła taka wielka paka wyprawkowa to się mąż pytał czy to na wojnę 🙈
-
Hej dziewczyny! Jak czytam na jakim etapie wyprawowym jestesescie, to czuję się daleko w tyle 🤣 ja dopiero wzięłam się za ubranka, przejrzałam te po straszakach, mam też spory zapas już 56, bo trochę poszalalam na vinted i teraz na wyprzedażach, coś z 62 i co nie co 68. Mi się sprawdził taki system przy chłopcach i teraz też zaopatruje się w te 3 rozmiary, żeby na te pierwsze pół roku mieć spokój. Później wiadomo, w razie potrzeby coś dokupujemy, ale taka bazę mam. Kupiłam nowy rożek i kocyk dla malutkiej. A dla siebie nowa poduszkę ciążowa do spania. Totalnie nie myslalam jeszcze o produktach aptecznych. Ale dotychczas zamawiałam głównie na Gemini. 🙂👩'95 👨'94
👦08.2020 👼07.2022👦02.2024
⏳01.2025 starania o 👶
⏸️18.08.2025 (10dpo)
🤰19.08.25 - beta - 14.3, prog 20
🤰21.08.25 - beta - 55,4
🤰23.08.25 - beta - 148
🤰27.08.25 - beta - 848, prog 12
🤰04.09.25 - 6+0 - 0,288 cm z serduszkiem ❤️
🤰18.09.25 - 8+0 - 1,59 cm 🫛
🤰15.10.25 - 11+6 - 5,5 cm 👶
🤰21.10.25 - prenatalne, 7 cm zdrowy dzidziuś 👶
🤰12.11.25 - wstydzioch 🫣
🤰10.12.25 - córeczka 🥹🌸
🤰16.12.25 - połówkowe - 418g dziewczynki 🦋
🤰14.01.26 - ⏳
__________________________
Hashimoto, niedoczynność tarczycy, niewydolność ciałka żółtego.

-
Pawix20 wrote:Hej. Nie odzywałam się wczoraj po wizycie, z małym wszystko ok, ale moja szyjka się mocno skróciła
jest tak samo jak było z córką, dostałam skierowanie do szpitala czuję brak sił i złość 🙁 zostało 10 tygodni jeszcze ..
Ojj rozumiem emocje
Idź niech zbadają dokładnie, wspomogą progesteronem i liczę że wrócisz do domu
dawaj znać 🫶
👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
17.12 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
krolik wrote:Siasi ja mam wrażenie, że i tak mało robię 😆 ale już nie mam gdzie wcisnąć więcej 🙈 ale to prawda, ja zawsze byłam bardzo aktywna i w ciąży się to nie zmienia, tylko dostosowuje formę aktywności do stanu, dlatego myślę, że też każdą ciążę przechodzę bez większych dolegliwości - poza pierwszym trymestrem, ale tycia u mnie aktywność nie zatrzymuje 🤪
mon08kow ojj spora różnica! Pierwszy poród był zdecydowanie bolesny, trochę dłuższy, ale nie jakoś bardzo, uważam, że i tak jak na pierworódkę poszło szybciorem. Jednak aktywność w ciąży że starszą córką to były ćwiczenia głównie wzmacniające, cardio, nic wtedy nie wiedziałam o przygotowaniu ciała do porodu. Niby robiłam ćwiczenia dla kobiet w ciąży na piłce, jakieś kocie grzebity, ale za mało. W trakcie pierwszego porodu wymiotowałam z bólu, chciałam iść spać, byłam tak zmęczona, ale to też dlatego, że nie spałam całą noc, dziecko sąsiadki płakało, a potem zaczęły się u mnie bóle. Podczas pierwszego porodu zostałam też nacięta, popękałam w środku i dłużej dochodziłam do siebie. Jedynie co fajnego wdrożyłam przed to olej z wiesiołka i seks, ginekolog mówiła, że książkowo przebiegało przygotowanie szyjki do porodu.
Kurs Izy otworzył mi oczy jak rzeczywiście to przygotowanie powinno wyglądać, praca z oddechem, rozluźnienie mięśni dni miednicy, otwieranie bioder, dopiero w tej ciąży masowałam krocze, dłońmi, ale też wibratorem przygotowywałam tkanki. Wody odeszły mi w domu, zero bólu, mogłabym tak sobie jeszcze siedzieć, ale mąż poganiał, do szpitala dojechałam z 5cm rozwarcia nadal bez wyczuwalnych skurczy. Dopiero jak trafiłam na salę porodową to coś zaczęło boleć, kręciłam wtedy miednicą jak na kursie u Izy, chodziłam po prysznic, oddychałam - byłam sama na sali, bo położna mnie zostawiła i zaglądała tylko co jakiś czas 🤦 ból był naprawdę znośny, nawet nie wiem kiedy pojawiło się 10cm, parte były bardziej bolesne, trwały 8minut, niestety na parte położyli mnie na łóżko, a myślę, że wertykalnie mniej by bolało. Nie nacieki mnie, krocze nie pękło, miałam tylko lekkie otarcia. Jak odwieźli mnie na salę to mimo nieprzespania nocy miałam mnóstwo energii i mogłabym wracać spokojnie do domu 🙈 także dla mnie różnica ogromna i przede wszystkim moje mięśnie dna miednicy po drugim porodzie były w lepszym stanie niż po pierwszym porodzie i szybciej wszystko na dole wróciło do siebie, robiłam też specjalne ćwiczenia w połogu.
Myślę, że super działasz już teraz i na pewno zaowocuje to dobrym porodem!
Polecam też dużo seksu 😅 to taki naturalny masaż krocza 😅 no i na końcówce naturalny dostęp do prostaglandyn 😅
O matko! Poród marzenie ❤️👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
17.12 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
Ja także mierze się z wyprawkowym szałem i staram się przygotować wszystko max na koniec lutego.
Mam nadscisnienie i pomimo leków wieczorne pomiary już są takie blisko 140/88 więc lepiej nie być potem zaskoczonym. Aktualnie mąż ogarnia pokój- jutro malowanie
Zainspirowałam się tym lookiem
Ale dodam dwie żółte ściany do tego

Nie ukrywam że jak już kupimy meble i będę mogła się rozłożyć z tym co już kupiłam i dostałam to chyba odczuje spokój bo teraz wszytko w worach , kartonach itp ciężko się odnaleźć.
Dla pierworodki to ogólnie te wyprawki są dla mnie czarna magią
🙈🙉🤣
Dzięki za promke na Lovelle jutro podjadę do Lidla skorzystać
mon08kow, HimalayanDream, Monimoniii lubią tę wiadomość
👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
17.12 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
krolik wrote:Siasi ja mam wrażenie, że i tak mało robię 😆 ale już nie mam gdzie wcisnąć więcej 🙈 ale to prawda, ja zawsze byłam bardzo aktywna i w ciąży się to nie zmienia, tylko dostosowuje formę aktywności do stanu, dlatego myślę, że też każdą ciążę przechodzę bez większych dolegliwości - poza pierwszym trymestrem, ale tycia u mnie aktywność nie zatrzymuje 🤪
mon08kow ojj spora różnica! Pierwszy poród był zdecydowanie bolesny, trochę dłuższy, ale nie jakoś bardzo, uważam, że i tak jak na pierworódkę poszło szybciorem. Jednak aktywność w ciąży że starszą córką to były ćwiczenia głównie wzmacniające, cardio, nic wtedy nie wiedziałam o przygotowaniu ciała do porodu. Niby robiłam ćwiczenia dla kobiet w ciąży na piłce, jakieś kocie grzebity, ale za mało. W trakcie pierwszego porodu wymiotowałam z bólu, chciałam iść spać, byłam tak zmęczona, ale to też dlatego, że nie spałam całą noc, dziecko sąsiadki płakało, a potem zaczęły się u mnie bóle. Podczas pierwszego porodu zostałam też nacięta, popękałam w środku i dłużej dochodziłam do siebie. Jedynie co fajnego wdrożyłam przed to olej z wiesiołka i seks, ginekolog mówiła, że książkowo przebiegało przygotowanie szyjki do porodu.
Kurs Izy otworzył mi oczy jak rzeczywiście to przygotowanie powinno wyglądać, praca z oddechem, rozluźnienie mięśni dni miednicy, otwieranie bioder, dopiero w tej ciąży masowałam krocze, dłońmi, ale też wibratorem przygotowywałam tkanki. Wody odeszły mi w domu, zero bólu, mogłabym tak sobie jeszcze siedzieć, ale mąż poganiał, do szpitala dojechałam z 5cm rozwarcia nadal bez wyczuwalnych skurczy. Dopiero jak trafiłam na salę porodową to coś zaczęło boleć, kręciłam wtedy miednicą jak na kursie u Izy, chodziłam po prysznic, oddychałam - byłam sama na sali, bo położna mnie zostawiła i zaglądała tylko co jakiś czas 🤦 ból był naprawdę znośny, nawet nie wiem kiedy pojawiło się 10cm, parte były bardziej bolesne, trwały 8minut, niestety na parte położyli mnie na łóżko, a myślę, że wertykalnie mniej by bolało. Nie nacieki mnie, krocze nie pękło, miałam tylko lekkie otarcia. Jak odwieźli mnie na salę to mimo nieprzespania nocy miałam mnóstwo energii i mogłabym wracać spokojnie do domu 🙈 także dla mnie różnica ogromna i przede wszystkim moje mięśnie dna miednicy po drugim porodzie były w lepszym stanie niż po pierwszym porodzie i szybciej wszystko na dole wróciło do siebie, robiłam też specjalne ćwiczenia w połogu.
Myślę, że super działasz już teraz i na pewno zaowocuje to dobrym porodem!
Polecam też dużo seksu 😅 to taki naturalny masaż krocza 😅 no i na końcówce naturalny dostęp do prostaglandyn 😅
Dziękuje za tak wyczerpującą odpowiedź
-
Uda się wrote:Ja także mierze się z wyprawkowym szałem i staram się przygotować wszystko max na koniec lutego.
Mam nadscisnienie i pomimo leków wieczorne pomiary już są takie blisko 140/88 więc lepiej nie być potem zaskoczonym. Aktualnie mąż ogarnia pokój- jutro malowanie
Zainspirowałam się tym lookiem
Ale dodam dwie żółte ściany do tego

Nie ukrywam że jak już kupimy meble i będę mogła się rozłożyć z tym co już kupiłam i dostałam to chyba odczuje spokój bo teraz wszytko w worach , kartonach itp ciężko się odnaleźć.
Dla pierworodki to ogólnie te wyprawki są dla mnie czarna magią
🙈🙉🤣
Dzięki za promke na Lovelle jutro podjadę do Lidla skorzystać
U mnie też ogarnianie pokoju... Tzn. mąż ogarnia haha
Monimoniii, Uda się lubią tę wiadomość
-
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH







