Podczytuję cały czas, ale nic nie piszę bo jest to wyjątkowo trudny tydzień i prawdopodobnie wyłączę się na jakiś czas. Nie chcę smęcić, ale też nie chcę znikać bez słowa - odezwę się pewnie po kolejnych badaniach. To będzie długi (i pewnie chaotyczny) wpis - z góry przepraszam.
Jestem w Polsce i korzystając z okazji, ze tu jestem zapisałam się na usg 3 trymestru, którego w NL standardowo się nie wykonuje - swoją drogą Kasia97 fajnie ze Twoja położna wykonuje pomiary, u mnie nie chcą robić bo przecież „ciąża fizjologiczna” i brak wskazań… Mam nadzieję że to Twoje odchylenie to tylko straszak i za chwilę dostaniesz kolejne potwierdzenie, że z synkiem wszystko okej 🙂
Na swoje USG nie dotarłam, bo wylądowałam w szpitalu przez brak ruchów dziecka. Przyjęto mnie na oddział i dzidzia się znowu uaktywniła, zostałam dwa dni na obserwacji, porobili mi KTG, i wygląda na to że trochę nas tylko postraszyła tymi ruchami. Panie Położne - anioły, cudowne, bardzo o nas tam dbały. I na tym kończą się pozytywy. Ogólnie już zapomniałam o tym „niesamowitym” klimacie prowincjonalnych szpitali, że czujesz się jakbyś była problemem. Zrobiono mi USG - główka 3 tygodnie do tyłu, brzuszek 4 tygodnie - ale czy ktoś z lekarzy szpitalnych chciał ze mną o tym porozmawiać? - Nie. Parzący brak polskiego ubezpieczenia i każdy głuchy na to że ja mam EKUZ i już powiadomiłam mojego ubezpieczyciela - „Pani jest na czerwono, to tylko morfologia” … Przy wypisie już chętnie odnotowano, że jakiś zagraniczny ubezpieczyciel jednak pokryje koszty i w końcu uwzględniono EKUZ. Nie zapomnijmy o badaniu ginekologicznym w obecności wszystkich 5 czy 6 osób z obchodu, bo kogo by obchodził komfort pacjentki. Ogólnie niezapomniane „wakacje” na oddziale patologii ciazy.
Niestety na tym nie koniec - dotarłam na swoje spóźnione USG - cudowny lekarz, wcisnęli mnie gdzieś, mimo że na tą pierwotną wizytę umówiłam się miesiące temu, a przepadła przez szpital. Pomiary nie są tak złe jak w szpitalu (na szczęście maksymalnie 1-2 tygodnie tyłu), ale Dzidzia ogólnie jest bardzo mała - 6 percentyl… Przepływy są jednak okej i wierzę, że po prostu taka kruszynka nam się trafiła, lekarz mnie uspokajał, że po prostu tak może być ale na pewno do kontroli. Podejrzewa jednak TGA, to bardzo poważna wada serca i po prostu jestem wściekła, że być może przeoczona na połówkowych (z tego co wyczytałam to właśnie drugie prenatalne taką wadę ujawniają). Czeka nas echo serduszka, już w Holandii, o które pewnie trzeba będzie się szarpać. Mam nadzieję, że tylko najemy się strachu i nie czeka nas operacja zaraz po narodzinach.
To taki „mały” update ode mnie, trzymajcie się ciepło 🍀🍀🍀 Dalej bede podczytywała, ale ciężko w takich okolicznościach coś od siebie dorzucać, żeby nie obniżać morale naszej wspaniałej grupy.
Ja ’92, On’85 tworzący swoją przyszłość i rodzinę w 🇳🇱🌷🧀
Starania o pierwszego bejbika od 04.2024
⏸️ 01.03.2025 — 💔 cb
⏸️ 03.04.2025 — 💔 6tc
⏸️ 24.07.2025 —🌈? Zostań z nami kropusiu
30.07.2025 - βhcg 2106
07.08.2025 - βhcg 14556
11.08.2025 - dwa pęcherzyki, jeden zarodek z bijącym ❤️🥹, drugi pusty 😔
25.08.2025 - CRL 18 mm
08.09.2025 - CRL 39 mm
23.09.2025 - prenatalne i NIPT - zdrowy dzidziuś ❤️
26.10.2025 - 🩷 Córeczko czekamy na Ciebie
07.11.2025 - połówkowe 👍
20.01.2026 - ⏳badania trzeciego trymestru

Ja ’92, On’85 tworzący swoją przyszłość i rodzinę w 🇳🇱🌷🧀
Starania o pierwszego bejbika od 04.2024
⏸️ 01.03.2025 — 💔 cb
⏸️ 03.04.2025 — 💔 6tc
⏸️ 24.07.2025 —🌈? Zostań z nami kropusiu
30.07.2025 - βhcg 2106
07.08.2025 - βhcg 14556
11.08.2025 - dwa pęcherzyki, jeden zarodek z bijącym ❤️🥹, drugi pusty 😔
25.08.2025 - CRL 18 mm
08.09.2025 - CRL 39 mm
23.09.2025 - prenatalne i NIPT - zdrowy dzidziuś ❤️
26.10.2025 - 🩷 Córeczko czekamy na Ciebie
07.11.2025 - połówkowe 👍
20.01.2026 - ⏳badania trzeciego trymestru
