LISTOPAD 2022 ❤️
-
WIADOMOŚĆ
-
Scandi, ta lekarka jakaś dziwna, przecież doppler ma też dźwięk xD Więc spokojnie by było można potwierdzić. Ale może nie chciała ryzykować, kij wie. Trzymam kciuki!
Joanne, aaaa to super
Scandi - może to przejściowe problemy z jedzeniem? A jak w pkolu je?
Scandi-B lubi tę wiadomość
Baby G. Już z nami 🥰 16.11.22, 54 cm Szczęścia ❤️✨
15.03 - beta 26.7
17.03 - beta 73.9
23.03 - beta 1379.6
!
Maleństwo rozwija się idealnie
07.07.22 - 320g mężczyzny
24.07 - 540g
29.08 - 1146g
22.09 - 1669g
19.10 - 2450g
4.11 - 2930g
-
Scandi jak poszłam na pierwsze usg bylo ok 6+6 to wyszlo że ciąża o tydzień młodsza. Lekarka mówiła że wszystko w porządku ale wyglada na młodsza ciążę. Mi się to nie kalkulowało. Serduszko bylo obecne i dla mnie to bylo najważniejsze bo to i tak bylo najlepiej rokujące usg ze wszystkich pierwszych usg ciążowych jakie mialam. Kolejne usg robiłam tydzień pozniej i zarodek nadrobił 3 dni. Po miesiącu data OM pokrywała się idealnie z datą porodu. A dzisiaj zaczynam 6 miesiąc!🥹🩷
Krystyna je bardzo mało i ma straszną wybiórczość i już od kilku miesięcy mamy dietetyka. Trochę pic na wodę, fotomontaż ale rzeczywiście mobilizuje mnie to przynajmniej przed wizytą żeby trzymać się wytycznych ale tak naprawde z dietą stoimy w miejscu bo mogę dwoić się i troić a moje dziecko wysiłki matki ma za nic. Ale na wadze mimo wszystko przybiera. Chyba po tym jak w przedszkolu kanapek sie naje i raz w tygodniu u babki bo w domu to tylko jabłka, marchewka i truskawki😆 Czasami ma taki dzien że zje coś wiecej ale najchętniej wybiera makaron z masłem. Ostatnio zjadła cale pieczone udko to o mało nie dostała od nas owacji na stojąco😅
Jutro robie gender party dla swoich braci bo tak wyszlo że z mojej rodziny i znajomych w Holandii jeszcze nikt nie zna płci dziecka. W polsce mieliśmy dwie imprezy u rodziny Starego i 80% obstawiała syna. Jutro też wszyscy pewnie bedą celować w kolor niebieski😁
Scandi-B lubi tę wiadomość
-
Scandi trzymam kciuki, żeby było wszystko dobrze z ciążą.
Jeśli chodzi o jedzenie to moje dziewczyny najczęściej beżowa dieta- makaron, chleb i chrupki😅 A tak na poważnie to z jedzeniem jest sinusoida- raz jedzą elegancko wszystko co im podam, następnego razu nie jedzą nic poza kilkoma produktami i tak na zmianę. Często jest tak, że jak podaję jakąś zupę i zje cały talerz, a następnym razem słyszę, że ona tej zupy nie lubi i nie tknie nic. Z doświadczenia na starszych dzieciach i na sobie wiem, że taki stan trzeba przeczekać- proponować, ale nie wciskać. Moje nastolatki też prawie nic nie jadły w okresie wczesnodziecięcym, a teraz mają szerszy wachlarz potraw. Za to pamiętam jak moja babcia mi na siłę wciskała jedzenie, zmuszała i na siłę wkładała do buzi- takie jedzenie często kończyło się u mnie wymiotami. Do dzisiaj mam przez to traumę i odruch wymiotny na niektóre produkty i dania, a to co jem jest bardzo okrojone.
Dec obecne zalecenia- jakoś już dobre 5 lat- mówią, że do 8tc należy sprawdzać czynność serca w trybie m-mode i nie powinno się słuchać.
Scandi-B lubi tę wiadomość
-
Czeeeeść😁😁🥰 Ja jak zwykle uruchamiam się z okazji urodzin moich Dziewczynek🙈 dajecie wiarę że to już 3 lata??🤯 U nas wszystko ok! Małe od września w przedszkolu! Radzą sobie super!! Zero kryzysów🙈🥹 tfu tfu nawet nie chorują tak bardzo🥹
Gratulacje Tony, Joanne, scandi🥰 za pozostałe, które starają się o rodzeństwo trzymam kciuki 🥰 🤞🏻
Scandi-B, kid_aa, Joanne lubią tę wiadomość
Mama Piątki
2005 🐭
2019 🐹
2021🐭
2021 👼🏻 8tc
2022 🐹🐹 -
Dec, no właśnie chyba o to jej chodziło, wywnioskowałam już po fakcie, no ale totroche mnie zmroziło początkowo sposób w jaki ona to powiedziała.
Joanne, pocieszylas mnie 💕 Widzę że też nie masz lekko w tym temacie jedzeniowym 😮💨 musimy to przeczekać jakoś jak pisze Dojrzala Mama. Ale jak tu przeczekać i nie osiwieć.
Dojrzała mama, też właśnie takie mam doświadczenia że raz coś zje, a drugim razem wogole nie chce tego tknąć. No i nie wpycham na siłę, ale gadam czasem jak zdarta płyta
W przedszkolu on też słabo je. Cztery dni w tygodniu mają ciepły lunch, no i mowia mi czasem ze coś zjadł, a czasem nie tyka. Oprócz tego daje mu lunch box z kanapkami, owocami i warzywami, jogurt, ale to różnie bywa. On wlasnie chleb tak średnio chce jeść. Jeden dzień w tygodniu ma z domu dwa lunchboxy, wtedy do jednego wkładam placki z jabłkami i on czasem tylko te placki skubnie przez cały dzień.
Obiady które mu wchodzą zawsze to rosół, lasagne i takie mexican taco (mięso z warzywami). Ale ja tego nie robię często i trochę mi brakuje pomysłów na tygodniu i motywacji bo wszystko odsuwa. Często ratuje się brokułem, bo lubi, ale nie zawsze chce go jeść. Innymi zupami niż rosół wzgardza, nawet nie chce dać im szansy.
Jakbym wiedziała że zje kanapkę, jeśli nie zje obiadu to może bym się mniej martwiła, ale on właśnie zwykle nie chce… czasem zje pieczywo Wasa z dżemem i tyle.
A tak to też daję mu dużo orzechów, bo lubi. Może to te orzechy go trzymają, bo niby male ale to trochę takie bomby odżywcze. W każdym razie skądś ma masę energii 😅 -
Dobrze Cię widzieć, Mama Trojki(piątki) 😁 i słyszeć że u Was wszystko się układa! Jak tam rozwija się więź między Dianą i Wandą? a reszta dzieciaków?
No właśnie, zaraz trzy lata, ale to jest niesamowite. Jak tu do Was pisze to mam wrażenie że to było dopiero co, a potem patrzę na tego mojego dżentelmena i nie moge uwierzyć że już jest taki duży 🥲 -
U nas z jedzeniem jest różnie, ostatnio częściej coś mu nie pasuje. Jesteśmy za granicą i dziś na przykład w restauracji pluł do talerza ryżem z kurczakiem myślałam, że go uduszę i za raz po tym zapadnę pod ziemię. Wcisnęłam mu jeszcze 3 widelce samego ryżu i na tym koniec. Za to moje odkrycie - mam nadzieję, zenie chwilowe: mamy tu taki zwykły opiekacz do sanwichów i zrobiłam na kolację ze zwykłym białym chlebem, bo mam wrażenie że ten tostowy to syf i zjadł prawie 3 trójkąty (no ale zapewne też był głodny).
Scandi jak lubi brokuły, to ja mojemu robiłam takie z piekarnika z żółtym serem - podgoruwujesz chwilę, ugniatasz dnem szklanki, żeby rozpłaszczyć, na to ser i pieczesz na blaszce - zawsze z serem to jakieś dodatkowe kalorie🙃
Scandi-B lubi tę wiadomość

30.11.2012 (puste jajo), 12.02.2016 (28tc*) - naturalsy 💔
IUI 05.2017
IMSI 08.2017
IMSI 01.2018
IMSI 03.2019
IMSI 05.2019 (Mini-IVF)
08.2020 stymulacyjna klapa 
AZ 02.2022
7dpt 16, 9dpt 34, 11dpt 31
AZ 03.2022 7dpt 46, 9dpt 135, 12dpt 426, 16dpt 1730, 20dpt 5035, 7t3d ❤️ 🍀🤞🍀 It's a boy 🥰
genotyp AA, V Leiden, MTHFR a1298c, nasienie kiepskie, polimorfizm Apal
2950g Syn - Nasza Miłość😍 -
kid_aa wrote:U nas z jedzeniem jest różnie, ostatnio częściej coś mu nie pasuje. Jesteśmy za granicą i dziś na przykład w restauracji pluł do talerza ryżem z kurczakiem myślałam, że go uduszę i za raz po tym zapadnę pod ziemię. Wcisnęłam mu jeszcze 3 widelce samego ryżu i na tym koniec. Za to moje odkrycie - mam nadzieję, zenie chwilowe: mamy tu taki zwykły opiekacz do sanwichów i zrobiłam na kolację ze zwykłym białym chlebem, bo mam wrażenie że ten tostowy to syf i zjadł prawie 3 trójkąty (no ale zapewne też był głodny).
Scandi jak lubi brokuły, to ja mojemu robiłam takie z piekarnika z żółtym serem - podgoruwujesz chwilę, ugniatasz dnem szklanki, żeby rozpłaszczyć, na to ser i pieczesz na blaszce - zawsze z serem to jakieś dodatkowe kalorie🙃
Dzięki kid_aa, spróbujemy 🥰 on sera na zimno nie chce jeść, ale zapiekany to już chyba inna historia 😄
Nasz tez pluje ostatnio. My byliśmy też na wyjeździe na południu, i wykupiliśmy posiłki na stołówce gdzie był ogólny harmider i trzeba się było wystać po jedzenie. To nie było super, ale ważniejsze dla mnie było to, że właśnie nie stresowałam się tak jego zachowaniem przy stole, jak w normalnej restauracji. Także polecam taki sposób z małymi brzdącami 😅
kid_aa lubi tę wiadomość
-
Scandi-B i jak wizyta u lekarza? Cały czas trzymam kciuki🤞
I powiem Wam, że Wam (z brzuszkami i staraczkom) zazdroszczę- u nas listopad 2022 to było ostatnie dziecko- z racji wieku i komplikacji, które mogły nas czekać. A ja uwielbiam ten stan z brzuszkiem, później tulkanie i zapach noworodka. -
DojrzałaMama wrote:Scandi-B i jak wizyta u lekarza? Cały czas trzymam kciuki🤞
I powiem Wam, że Wam (z brzuszkami i staraczkom) zazdroszczę- u nas listopad 2022 to było ostatnie dziecko- z racji wieku i komplikacji, które mogły nas czekać. A ja uwielbiam ten stan z brzuszkiem, później tulkanie i zapach noworodka.
Właśnie wczoraj byłam na USG, i mamy serduszko i wymiary zgodnie z wyliczeniami z miesiączki 🥰
Rozumiem kochana. Spójrz z jasnej strony, że w ogóle było nam dane tego doświadczyć 💓
Asia11, DojrzałaMama, Joanne lubią tę wiadomość
-
Tak, wiem.Scandi-B wrote:Właśnie wczoraj byłam na USG, i mamy serduszko i wymiary zgodnie z wyliczeniami z miesiączki 🥰
Rozumiem kochana. Spójrz z jasnej strony, że w ogóle było nam dane tego doświadczyć 💓
Więcej mogę opisać na priv. Nie chcę na forum nie. -
Cześć dziewczyny,
strasznie dawno mnie tutaj nie było. Pozdrawiam Was wszystkie i ściskam.
Gratulacje małych braciszkow, siostrzyczek i ciąż ❤️
My narazie nie planujemy kolejnego dziecka. Mała daje nam popalić.
Jestem rozdarta i boję się, że kiedyś będę żałowała, że nie planowałam szybko kolejnego dziecka, ale chyba nie jestem na to gotowa.
Łezka w oku się kręci, że to już ponad 3 lata! No i że tutaj nadal jesteśmy.
Wesolych Świąt ❤️
-
Wesołych Świąt Dziewczyny! 🎄
To chyba pierwszy rok w którym nasze dzieciaczki zaczynają odczuwać ten świąteczny nastrój na swój sposób.
Nam się znów nie udało. Już minął miesiąc i jakoś to przepracowałam.
Joanne, tak przyjęłam zapro, wcześniej nie widziałam tej funkcji wogole 🤔
Mam nadzieje że u Was wszystko w porządku i że dobrze znosisz trzeci trymestr 😊
Nosiu, rozumiem cie, czasem bywa cieżko… pytanie jak się zapatrywałaś na to zanim Dianka się urodziła. Ja akurat wiem, że bym żałowała, dlatego się staramy…. Ale nie jest nam na razie dane 😔 czasem czuje się kijową matką i nachodzą mnie myśli że nie zasługuje na więcej -
Scandi fajnie że w końcu się odezwałaś. Napisałam Ci wiadomość prywatną. Trzeci trymestr znoszę w miarę dobrze za sprawą tego że bylam nastawiona na dużo gorsze samopoczucie😉
Nosia my planowaliśmy starać się o dzieciaka na urlopie, wyszlo o miesiąc wcześniej i mloda akurat tak dawala popalić że mowilam że gdyby nie ta wpadka to nie wiem czy świadomie bym się zdecydowała na kolejną ciążę🙈 ale pewnie bym się zdecydowała bo bardziej bym żałowała że nie próbowałam kolejny raz niz tego ze będę miała więcej dzieci. Zobaczymy jak to będzie. Jak zwykle nastawiam się na najwyższy poziom trudności😂 -
Scandi-B wrote:Wesołych Świąt Dziewczyny! 🎄
To chyba pierwszy rok w którym nasze dzieciaczki zaczynają odczuwać ten świąteczny nastrój na swój sposób.
Nam się znów nie udało. Już minął miesiąc i jakoś to przepracowałam.
Joanne, tak przyjęłam zapro, wcześniej nie widziałam tej funkcji wogole 🤔
Mam nadzieje że u Was wszystko w porządku i że dobrze znosisz trzeci trymestr 😊
Nosiu, rozumiem cie, czasem bywa cieżko… pytanie jak się zapatrywałaś na to zanim Dianka się urodziła. Ja akurat wiem, że bym żałowała, dlatego się staramy…. Ale nie jest nam na razie dane 😔 czasem czuje się kijową matką i nachodzą mnie myśli że nie zasługuje na więcej
Scandi, zanim Diana się urodziła to nic nie zakładałam Staraliśmy się o nia dlugo. Po drodze poronienie. w ciąży chciałam tylko żeby była zdrowa. Jak się urodziła i byłam z nią w szpitalu w te dni zaraz po urodzeniu to poczułam, że będę starać się o kolejne, że musi być braciszek, siostrzyczka. Miałam full instynkt macierzyński.. A potem coraz gorzen. Niestety początki macierzyństwa to trauma dla mnie ze względu na kolki, potem ząbkowanie, choroby... Nie zakładałam, że będzie idealnie, ale ze będzie to ciągle zamartwianie - też nie. Diana od urodzenia przespala może jedna cała noc. I to wcale nie oznacza, że ja z tej okazji przespałam noc i byłam super wypoczęta. Wręcz przeciwnie. Nie mogłam zasnac bo się zastanawiałam dlaczego nie płacze...może coś jej jest? To jest właśnie moja głowa...
Druga ciąza to byloby dla mnie niekończące się zmartwienie. 9 miesięcy myślenia czy będzie ok. Pierwsza ciąze poroniłam w 6 tygodniu. Rok temu obięłam stanowisko kierownicze, dopiero moja kariera zaczęła się rozwijać. Chciałabym rozwijać się w pracy, podróżować, skupić się na Dianie.
Czuje coraz większą presję od męża. On chciałby drugie dziecko. Ja też bym chciała, ale żeby ktoś mi je urodził albo żeby już było drugie... ja bym je kochała, głaskała, karmila, kupiłabym mu wszystko, nauczyłabym go literek, języków, wzięłabym je w podróż.
Moj mąż nie ma dużych ambicji. Jeśli stracilby prace to trudno, znalazłby jakaś kolejna mało ambitną.
Dla mnie moja praca to przepustka do spełnienia marzeń. Dzięki temu mam pieniądze żeby podróżować, energię do życia..
Boję się, że będę żałowała, że się nie starałam wcześniej bo w moim wieku już powinnam, ale nie jestem gotowa.
Czy to źle, że myślę o sobie? Urodzę dziecko dla męża, dla babci, dla otoczenia, które naciska.. A gdzie jestem ja.
Scandi, ja Dianę tak bardzo chciałam, że aż w ciążę nie mogłam zajść. Myślę, że głowa wszystko blokowała. Nie potrafiłam wyluzować.
Zazdroszczę Wam instynktu i mocno trzymam kciuki za Wasze starania.
Mam straszne wyrzuty sumienia, że nie staram się o dziecko..
Po porostu boję się o nie starać.
-
Joanne ja się chyba trochę boję jakiejś takiej samotności w ciąży z tymi moimi obawami, ograniczeń, braku wolności. Coś strasznego się w mojej głowie teraz dzieje. Otoczenie zainfekowało mnie wyrzutami sumienia. Każdy ma jakieś powołanie. Może moim nie są dzieci, skoro mam inne "priorytety"?Joanne wrote:Scandi fajnie że w końcu się odezwałaś. Napisałam Ci wiadomość prywatną. Trzeci trymestr znoszę w miarę dobrze za sprawą tego że bylam nastawiona na dużo gorsze samopoczucie😉
Nosia my planowaliśmy starać się o dzieciaka na urlopie, wyszlo o miesiąc wcześniej i mloda akurat tak dawala popalić że mowilam że gdyby nie ta wpadka to nie wiem czy świadomie bym się zdecydowała na kolejną ciążę🙈 ale pewnie bym się zdecydowała bo bardziej bym żałowała że nie próbowałam kolejny raz niz tego ze będę miała więcej dzieci. Zobaczymy jak to będzie. Jak zwykle nastawiam się na najwyższy poziom trudności😂
Trzymajcie kciuki, żebym sobie z tym wszystkim poradziła.
-
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH






