👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Zumi - ja ostatnio miałam takie bolesne skurcze w nocy, trochę się przestraszyłam nimi, ale były tylko 3 po kilkanaście sekund i ustało.
Daria - u mnie to zazwyczaj rano po śniadaniu jakieś konkretniejsze ruchy, potem tak popołudniu +/- 16:00/17:00 (szczególnie jakbym leżała wtedy) i potem wieczorem jest największa impreza. W nocy jak mam pobudkę i próbuje zasnąć to też czasem trafiam na czas wygibasów. W ciągu dnia, jak się nie skupiam na tych ruchach to też je czuje od czasu do czasu, ale to częściej są takie wygibasy i przepychanie niż kopy czy stukania. Chyba się tam bobasowi już kończy miejsce.
Daria997 lubi tę wiadomość
-
Co do ruchów to u mnie mały jest aktywny przez większość czasu, tak naprawdę spokój mam tylko nad ranem (jakoś między 3 a 10 rano) a przez resztę czasu są wygibasy i rozciąganie. Brzuch mi się rusza jak na filmie sci-fi albo jakbym była opętana, te jego nogi mocno się rozpychają, nawet jak spaceruje czy coś robię. Nie wiem kiedy on śpi, mam nadzieję że po porodzie nadrobi (he he, marzenia) 😂
Zumi, Daria997, Asia091, Fabregasowa, Rudka lubią tę wiadomość
-
@Zumi Ja miałam pierwszy przepowiadający w niedzielę. Na 30 sekund zgięło mnie w pół - ból brzucha i jednocześnie krzyża. I też się zastanawiam jak przetrwam poród 🫣 Niby wokół siebie ciągle słyszę, że "boli, ale do przeżycia", ale opowieści z krypty z internetu robią swoje.
Jeżeli chodzi o ruchy to u mnie głównie rano po przebudzeniu do pierwszej kawy, potem po obiedzie i dalej w okolicach 21:00. Ale czasami są takie dni gdzie ten brzuch dosłownie faluje, a czasami jest tak, że jakieś pojedyncze kopniaki.
Daria997 lubi tę wiadomość
Starania od 04/24
03/25 - II kreski 🥰 (Aromek)
5+6 tc - 0,25 cm i mamy ❤️
12+6 tc - I prenatalne ➡️ brak ryzyk, 70% dziewczynka 🩷
20+4 tc - połówkowe ➡️ wszystko idealnie, 388g 🩷
27+6 tc - 1145g 🫣🩷
30+3 tc - III prenatalne ➡️ wszystko super, 1600g 😱🩷
33+3 tc - 2240g 🫣 🩷
37+6 tc - 3120g 👀🩷
39+6 tc - 3820g 😱🩷
40+2 tc - ➡️ indukcja
40+5 tc [11/25] - witaj na świecie 🩷😍 -
No to Ja uważam,że ból jest nie do zniesienia. Dwa razy rodziłam naturalnie byłam nacinana bez znieczulenia i szyta po porodzie bez znieczulenia i sam fakt że tego wcale nie czułam świadczy o tym jakie porody były. Bo urodzenie łożyska to w ogóle nie czuć. Ale gdybym osobiście miała powiedzieć jakie odczucia miałam dwa razy przy porodzie to jakby łamali wszystkie kości w środku i pękało wszystko w środku. Po porodzie też strasznie długo wracałam do normalności a cipka to ledwo między nogami się mieściła plus te szwy że nie wiadomo było jak usiąść 🙄 i oczywiście hemoroidy po każdym porodzie. Na pewno większość kobiet sobie lepiej radzi, może anatomicznie mają lepsze uwarunkowania do rodzenia. Ale u Nas w rodzinie każda traumatycznie wspomina poród . Nie bez powodu wolę iść pod 🔪. Ale Wam dziewczyny życzę z całego serca, żebyście były w tym gronie dziewczyn które mówią , że poród boli ale da się przeżyć ☺️ Mam nadzieję że mnie nie zlinczujecie za ten wpis 😬
AnaPyza lubi tę wiadomość
-
No i Ja za każdym razem miałam te bóle krzyżowe i to było masakryczne. Żadna adrenalina i emocje nie pomagały. No i sam fakt że rodziłam na plecach bez w zasadzie możliwości ruchu też swoje zrobiło... No w każdym razie emocje zaraz po urodzeniu przyszły gdy tą kruszynke dostałam w objęcia ☺️ aż nie mogłam uwierzyć że to maleństwo co leży to mój bobasek ☺️. Że dałam radę ☺️ teraz mam nadzieję że będzie cudownie jak wezmą mnie pod nóż 😁 trzymam się tej nadziei ☺️
-
Ania to nas pocieszylas 😁
Dziewczyny co mają kocyki i kombiaki Merino-czy pierzecie je przed dzidziulkiem? W instrukcji pisze że tą wełna się sama oczyszcza,ale jakoś jestem sceptycznie nastawiona..jeśli pierzecie to program wełna ? Co z wirowaniem? Suszenie to wiem że na płaskim -
Ania89 dobrze, że udało Ci się z cc w takim razie. Będziesz miała spokojniejszą głowę.
Każda z nas przejdzie każdy poród inaczej, nawet ta sama kobieta inaczej rodzi każde ze swoich dzieci. Jeśli chodzi o mój ból, to lepiej zniosłam PN niż CC. Nie wiadomo, jak będzie tym razem i następnym.
Moja bobaska jest mało ruchliwa. W dodatku łożysko mam z przodu, więc nie ma falującego brzucha jak przy chłopakach. Bardziej są bolesne rozciągania. Aktywna jest rano, w okolicach popołudniowych i trochę w nocy. Nie ukrywam, że brakuje mi tych ruchów jak u chłopców.
Ja wczoraj po obiedzie się położyłam, wstałam po godzinie, schyliłam się i cały obiad się cofnął. Masakra. W dodatku myślałam, że wody mi odeszły, tak chlusnęlo, a to siku 🙁 urofizjo obowiązkowo po porodzie. Nie będę tęsknić za ciążą ani troszeczkę.
Dziś wstałam i nie mogłam ruszyć nawet jednym paluszkiem. Dopiero po dłuższej chwili zrobiło się lepiej, ale nadal jestem spuchnięta jak balon.
Dziś rsv, jutro wizyta 🙂 -
U mnie ruchy są największe wieczorem, ale ogólnie czuję je większość dnia i czasem w nocy jak wstanę siku.
Również wypisuję się z ciąży, ból głowy od zatok robi się nieznośny, inhalacje pomogły na chwilę, płukanie zatok też pomaga na krótko, bo to nie katar tylko obrzęk śluzówki od hormonów. Do tego po nocy mam te dłonie tak opuchnięte, że nie mogę ich używa, musi być ucisk na nerwy, bo oprócz bólu, drętwienia, mam też problem, żeby ruszać palcami. Piję ponad 3 litry dziennie, nieraz dobijam do 4 litrów i nic nie pomaga. Podobno dopegyt może pogarszać sprawę. Odliczam do tej wizyty 3.11, dostanę skierowanie na indukcję i jeśli nie zacznie się samo to niech wywołują i robią cokolwiek byleby ciąża się zakończyła 🥴👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Ja nie mam tak tragicznie że jestem spuchnięta czy coś ale dziś w nocy spałam raptem 2 h ,miałam ból trochę jak na okres co jakiś czas 🥲 ja się w ciąży super czułam ,super mi się nosiło,może to przez mój mały brzuch? Sama nie wiem 🙈 parę razy miałam może spuchnięte kostki ,no i wiadomo mdłości zgaga 🤪przytycie😲
Moja mała też aktywna najbardziej w nocy,przez dzień średnio . A mój prowadzący powiedział na ostatniej wizycie że jeśli nie czuć ruchów przez godzinę to już jest niepokojące ,żeby poleżeć na lewym boku i zjeść coś słodkiego -
Kasiek7 wrote:Ania to nas pocieszylas 😁
Dziewczyny co mają kocyki i kombiaki Merino-czy pierzecie je przed dzidziulkiem? W instrukcji pisze że tą wełna się sama oczyszcza,ale jakoś jestem sceptycznie nastawiona..jeśli pierzecie to program wełna ? Co z wirowaniem? Suszenie to wiem że na płaskim
Wypralam tylko ręcznie w wannie, w plynie do welny w letniej wodzie. Potem na sucho suszenie.
A spiworka nie pralam, tylko wietrzylam. -
Ania... dziękuję że opisałaś swoje porody i emocje ale czy można zrezygnować z porodu !? 😅
Mi się śniło że rodziłam i teraz tak: ubrana byłam w koszulę flanelową (taką co kiedyś nasze babcie chodziły długa do ziemi) i na początku nic się nie działo chodziłam sobie gadałam z innymi ciężarnymi(takie spotkano przy kawie) ale jak wstała w pewnym momencie to nagle hlussst i cała koszula w takiej mazi z krwią i takie uczucie że coś mam między nogami obcego i to się pcha w dół i wołam położne a one "że to tak ma być weź rzeczy i chodź "to ja swoje rzeczy zabieram i gdzieś mnie prowadzą korytarzem nagle trafiam do sali a tam pełno łóżek takich tych do CC i wszystkie albo rodzą albo mają już dzieci i jakiś facet na wózku też się pcha na moje łóżko i położna mówi "o nie ma miejsca musisz poczekać .." co za jakiś koszmar.
Niech mój syn się nie odwraca głową w dół tylko ja biorę cesarkę ! Ja tam to pie*****, nie rodzę 😶🌫️!
Kolejna noc z głowy, mąż jak zwykle zadowolony chrapie i śpi jak zabity a ty się męcz bo jak nie dupa Cię boli to nogi drętwieją albo cipka Ci coś trzaska, jak chcę się przekręcić z boku na bok to zaczynam sapać bo nie mam siły się turlnąć niby nogi pójdą tam gdzie trzeba ale brzuch zostaje .. dobijcie mnie! 😶
Idę szukać dziś cynamonki 🤭
Kasiek7, Klekotka lubią tę wiadomość
-
Ania 89 wrote:No to Ja uważam,że ból jest nie do zniesienia. Dwa razy rodziłam naturalnie byłam nacinana bez znieczulenia i szyta po porodzie bez znieczulenia i sam fakt że tego wcale nie czułam świadczy o tym jakie porody były. Bo urodzenie łożyska to w ogóle nie czuć. Ale gdybym osobiście miała powiedzieć jakie odczucia miałam dwa razy przy porodzie to jakby łamali wszystkie kości w środku i pękało wszystko w środku. Po porodzie też strasznie długo wracałam do normalności a cipka to ledwo między nogami się mieściła plus te szwy że nie wiadomo było jak usiąść 🙄 i oczywiście hemoroidy po każdym porodzie. Na pewno większość kobiet sobie lepiej radzi, może anatomicznie mają lepsze uwarunkowania do rodzenia. Ale u Nas w rodzinie każda traumatycznie wspomina poród . Nie bez powodu wolę iść pod 🔪. Ale Wam dziewczyny życzę z całego serca, żebyście były w tym gronie dziewczyn które mówią , że poród boli ale da się przeżyć ☺️ Mam nadzieję że mnie nie zlinczujecie za ten wpis 😬
Dlaczego zlinczujecie, to twoje odczucia i masz prawo uwazac jak uwazasz.
Prawda jest taka ze to jest zywiol, kazdy porod bedzie inny, kazda ma inny prog bolu.
Mam nadzieję, ze w twoim przypadku w takim razie dobrze zniesiesz CC i tym razem wspomnienia beda lepsze. 🤞
TBK, Rudka lubią tę wiadomość
-
A ja znowu panicznie sie boje CC i modle sie, zeby do niego nie doszlo. Boje sie tego, ze to operacja, ze jakies komplikacje sie pojawia. Wiadomo podczas SN tez moga byc komplikacje i cos pojsc nie tak, ale jakos to CC mnie bardziej traumatyzuje, to jest dla mnie cos nieznanego, nigdy nie mialam zadnej operacji.
Maddie_Ist, Kropka89 lubią tę wiadomość
-
Ja już bym oddała wszystko, żeby się zaczęło, a z drugiej strony jak wczoraj byliśmy na zakupach i mąż powiedział, że to może być ostatnie takie wyjście na zakupy we dwoje, to się popłakałam 😅😅 więc to nadal takie rozdwojenie jaźni, że z jednej strony czuję ekscytację, a z drugiej będę tęsknić za życiem we dwójkę z kotem 🐈😆
A teraz zjadłam większe śniadanie i teraz baaaardzo żałuję, nie mogę się doczekać braku ucisku na żołądek
kalinok, psaj91, Domisiek, Rudka lubią tę wiadomość
-
Ania, brzmi strasznie, ale z tego co czytałam, to wiele kobiet porównuje poród do łamania kości 🥶
U mnie 38. tydzień – według USG nawet 39 – i dupa.
Jedyne co, to zaczęła mnie kłuć mocniej szyjka, czuję jakiś dziwne napieranie na dole. Wkurzający jest ten brak kontroli i czekanie… 😃
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października 2025, 08:45
-
Mi się nawet nie chce wstawać z łóżka dzisiaj 😢 bolał mnie brzuch całą noc, najgorzej było jak musiałam wstać siku po 2h od zaśnięcia. O mało co pęcherza mi nie rozerwało, szłam do kibelka szurając nogami po panelach sikając pod siebie po troszku 🥴. Ja rozumiem jakbym trzymała siku 8h, ale po 2h? Dzisiaj jadę do mojego prowadzącego, nic mu nie zamierzam mówić, wszystko jest ideolo, bo jeszcze powie, że jestem psychiczna i na bank będę mieć depresję po porodzie 😅. Oby wystawił chociaż dobrze zwolnienie i receptę na clexane, niczego więcej nie oczekuje. Już i tak inna przychodnia przejęła nade mną dodatkową opiekę. Moja położna miała rację, trzeba było w tym 28 tyg. zmienić prowadzącego, w tej nowej przychodni nikt by mi problemów nie robił. Za lojalność dostaję po głowie na każdej wizycie. Do dziś nie mam wypłaty bo mi takich babolów narobił we wrześniowych zwolnieniach, a kadry i dział księgowości mimo poprawek MAJĄ CZAS 🫠 gdybym mogła to wysadziłabym wiele ludzi i miejsc w kosmos.👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Doskonale cię rozumiem 😁 To przekręcanie się na bok to masakra.Asia091 wrote:Niech mój syn się nie odwraca głową w dół tylko ja biorę cesarkę ! Ja tam to pie*****, nie rodzę 😶🌫️!
Kolejna noc z głowy, mąż jak zwykle zadowolony chrapie i śpi jak zabity a ty się męcz bo jak nie dupa Cię boli to nogi drętwieją albo cipka Ci coś trzaska, jak chcę się przekręcić z boku na bok to zaczynam sapać bo nie mam siły się turlnąć niby nogi pójdą tam gdzie trzeba ale brzuch zostaje .. dobijcie mnie! 😶 -
Ja po dwóch SN uważam że nie zniosłabym tego absolutnie bez znieczulenia i że to znieczulenie muszę mieć koniecznie podane w odpowiednim momencie. (Chociaż w głębi serca tak bym chciała być silniejsza i chociaż raz urodzić bez). Ale już się przyzwyczaiłam w sumie że mój próg bólu jest turbo niski. Przy większym bólu to od razu na wymioty, trzęsę się jak galareta itp.
Za to CC się boje panicznie i za żadne skarby nie chciałabym go mieć więc będę kręcić biodrami i robić wszystkie rzeczy żeby się maluch przewrócił główka w dół. Nigdy nie byłam operowana i chyba dlatego się tego panicznie boję.
Za to w szpitalu teraz jak byłam to większość pań z patologii to na planowane CC. I powiem Wam że oddział był pełen i na korytarzu nawet czekały pacjentki na kolejne przyjęcia.














