👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
MAM PYTANIE, JAK NAMÓWIĆ MĘŻA NA SKAKANKI!?
Mój się broni nogami i rękami. Bo on nie będzie dziecka bił po głowie i nie przetłumaczysz mu że jego penis niedobrze do dziecka ale ten Nieeeeee.. ale mnie wkur.....Już nawet zaczynam podejrzewać że ma babe na boku. Ale już go uprzedziłam i poinformowałam że jak się dowiem że chodził na miasto to mu siusiaka obetnę tępym nosem i posolę solą 😁 i oczywiście sąd i widzenia raz na miesiąc i alimenty i inne atrakcje też mu zapewnię. Pod koniec ciąży jestem jakaś mocno przewrażliwiona 🫣
Zazdroszczę tych skakanek i innych wygibasów z mężami/ partnerami. Ja tylko spacer i ćwiczenia.
Zjadłam sobie rogala świętomarcińskiego wypiłam kawkę i teraz czekam aż gulasz się zrobi. I dzień zleci a ja dalej nie urodziłam 😁
Kasiek7 lubi tę wiadomość
-
Asia091 wrote:MAM PYTANIE, JAK NAMÓWIĆ MĘŻA NA SKAKANKI!?
Mój się broni nogami i rękami. Bo on nie będzie dziecka bił po głowie i nie przetłumaczysz mu że jego penis niedobrze do dziecka ale ten Nieeeeee.. ale mnie wkur.....Już nawet zaczynam podejrzewać że ma babe na boku. Ale już go uprzedziłam i poinformowałam że jak się dowiem że chodził na miasto to mu siusiaka obetnę tępym nosem i posolę solą 😁 i oczywiście sąd i widzenia raz na miesiąc i alimenty i inne atrakcje też mu zapewnię. Pod koniec ciąży jestem jakaś mocno przewrażliwiona 🫣
Zazdroszczę tych skakanek i innych wygibasów z mężami/ partnerami. Ja tylko spacer i ćwiczenia.
Zjadłam sobie rogala świętomarcińskiego wypiłam kawkę i teraz czekam aż gulasz się zrobi. I dzień zleci a ja dalej nie urodziłam 😁
Powiedz, ze po porodzie jeszcze dlugo dlugo nic nie bedzie, wiec lepiej zeby korzystal. 😛
-
Ja też podziwiam te, które mają siły i chęci na skakanki z mężami 🙈 tzn. Ja chęci może i mam, ale siły już średnio. No i czuję się wielka, gruba i ociężała i jakoś tak nie wiem czy bym umiała. Mój mąż też się trochę boi i niebardzo chce, ale ja go rozumiem, obie strony mają się czuć komfortowo. Tak więc będziemy praktycznie rok bez seksu 🙈👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Dziewczyny z tym potem to rzeczywiście coś musi być na rzeczy. I u mnie inny pot od około 3 dni 🫣
-
Ania 89 wrote:Dhalia gratulacje dla Was:) ☺️ Mam nadzieję że jutro będzie Nasz wielki dzień bo chce mieć to z głowy. A każdy dzień to większe ryzyko porodu naturalnego. Dziś jedziemy 260 km od domu tam gdzie będę miała CC na życzenie. Jutro mam mieć tam wizytę i oby od razu cięcie . Tam pionizacja następuje po 2 godzinach i dzieciaczka masz ze sobą. I dwie doby i do domku.
Najgorsze że nie jestem ani psychicznie ani fizycznie przygotowana. Mam nadzieję że ruszy instynkt. Chyba strach przed sytuacja w jakiej się znajduje przecmiewa radość z narodzin dzidziulka. Oby to się zmieniło. Żeby wszystko się ułożylo..
Trzymam kciuki, żeby poszło wszystko po Twojej myśli ❤️
-
Dziewczyny Asia i Nadzieja to może tu jest nasz problem bo mój to samo wczoraj powiedział mi ŻEBYM SIE OCKNĘŁA JESTEM W 9MSC CIAZY I CO JA CHCE SIE SEKSOWAĆ😟🤣 Boi się ma jakieś schizy że myśli o dziecku wtedy itd
powiedziałam mu podobnie jak Asia swojemu ostatnio że znajdę gdzieś na mieście hahaha ja już nie pamiętam co to jest 🤣 a ostatnio znów mam ochotę non stop 🙈ale jak słucham już jego gadania to mi się odechciewa i Asia też już miałam podobne myśli i temu też ta "koleżanka" z pracy na whatsupie tak dokur*** bo miałam już swoje w głowie xd
Nadzieja32, Asia091 lubią tę wiadomość
-
Aaa czyli tu jest u nas pies pogrzebany .. nie ma seksu nie ma porodu. Ja dzisiaj starego zgwałcę ! A jutro będę rodzić 🤣🤣🤣🤣
Kasiek7 lubi tę wiadomość
-
Asia...no tak, jak trzeba zrobić dziecko, to chłop zgłasza się pierwszy. A jak trzeba pomóc w porodzie, to zawija ogon 😛
I co? Nikt nie rodzi w święto niepodległości 😁 Ja bym sobie zarezerwowała numerek 33, ale zobaczymy jaki wyjdzie. U mnie też na razie cisza, ale dziś idę na wizytę do mojego doktorka, to zajrzy mi tam do piczy i może coś konkretnego powie.
Asia091 lubi tę wiadomość
-
Czy któraś z Was, która już urodziła powie mi ile jedzą Wasze dzieci?
Od jakiś 3 dni, moje wpadło w jakiś amok jedzeniowy. On ciągle chce jeść, ile by nie zjadł to za chwilę znowu jest głodny - robimy wszystko co się da, a dopiero atak wariacji kończy się, gdy poczuje w buzi butelkę z mlekiem.
Wczoraj skończył 2 tyg, położna nam mówiła że powinien zjadać takie 60-90ml, a on zjada te 90ml, tak że butelka jest sucha na wiór i robi dalszą awanturę, przy czym zachowuje się tak jakby nie jadł ze 3 dni. Nie wiem czy to będzie zdrowe, dawać mu jeszcze większą porcję dla takiego małego brzucha.
Widzę, że mój bobas bardzo wziął sobie do serca, wizję nadgonienia rówieśników wagą, ale chyba przesadza z tempem 😅 -
Edka, dzisiaj w święto lekarz przyjmuje? Wow😅 ja bardzo afirmowalam porod na 11/11 ale kurka raczej sie to nie wydarzy, mimo ze winda sie zepsuła w bloku i pochodziłam sobie na 3p😀
Moj sie zgodzil na seks 2 razy ale romantyzmu nie bylo w tym ani krzty, odbebnic swoje i tyle 🤣 boje sie ze chlop bedzie mieć traumę i po pologu i tak mnie nie tknie 🫣
Kasiek7, Asia091 lubią tę wiadomość
-
Weszłam najpierw na pierwszą stronę zobaczyć czy nie ma jakiegoś nowego dzidziusia a tu proszę @Mel już się tuli! Gratulacje kochana, witaj po drugiej stronie, dużo zdrówka dla Was 😍🥹👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Mój ma to samo, tylko jemu się zaczęło ulewać po każdym posiłku / wręcz wyglądało jak wymioty. Za mały żołądek ma. Położna poradziła smoczek, nie chcieliśmy mu dawać jak nie będzie trzeba ale wymiękliśmy. Tylko to nam daje żyćPaulivvv wrote:Czy któraś z Was, która już urodziła powie mi ile jedzą Wasze dzieci?
Od jakiś 3 dni, moje wpadło w jakiś amok jedzeniowy. On ciągle chce jeść, ile by nie zjadł to za chwilę znowu jest głodny - robimy wszystko co się da, a dopiero atak wariacji kończy się, gdy poczuje w buzi butelkę z mlekiem.
Wczoraj skończył 2 tyg, położna nam mówiła że powinien zjadać takie 60-90ml, a on zjada te 90ml, tak że butelka jest sucha na wiór i robi dalszą awanturę, przy czym zachowuje się tak jakby nie jadł ze 3 dni. Nie wiem czy to będzie zdrowe, dawać mu jeszcze większą porcję dla takiego małego brzucha.
Widzę, że mój bobas bardzo wziął sobie do serca, wizję nadgonienia rówieśników wagą, ale chyba przesadza z tempem 😅
a bałam się że się w nocy zakrztusi od tego ulewania
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2025, 15:46
-
Natha wrote:Mój ma to samo, tylko jemu się zaczęło ulewać po każdym posiłku / wręcz wyglądało jak wymioty. Za mały żołądek ma. Położna poradziła smoczek, nie chcieliśmy mu dawać jak nie będzie trzeba ale wymiękliśmy. Tylko to nam daje żyć
a bałam się że się w nocy zakrztusi od tego ulewania
Nasz nie ulewa jak narazie, od urodzenia chyba 2 razy mu się zdarzyło ulać, ale czasem je tak szybko i wydaje z siebie takie dźwięki, że odrazu myślę ze on się zaraz zakrztusi. No nie wiem, jest taki nakręcony na to jedzenie, że nie wiadomo jak go karmić…
Smoczek u nas nie pomaga właśnie, possa go chwilę i zaraz jest awantura większa, bo ze smoczka nie leciało mleko 😅 teraz też odkrył, że ma ręce i jak wpada w szał głodowy to oprócz rzucania się za butelką, pakuje obie ręce sobie do buzi - więc jest podwójna awantura, bo próbuje mu wyciągać te ręce, on nie chce ich dać, ja nie mam gdzie mu tej butelki tam wsadzić więc on krzyczy jeszcze bardziej żeby te butelkę dostać… i tak się bijemy tu całymi dniami. -
Staram się Was nadrobić bo nie ukrywam, że wszystko mnie ciekawi, ale lekko nie jest, przewijanie, karmienie co 2,5-3 h, odwiedziny rodziny, położnej środowiskowej, trochę tego jest. U mnie psychicznie dużo lepiej. Moja teściowa pomogła przystawić mi synka do cyca, ogólnie umie ssać, potrafi wyżłopać cyca na raz i zasnąć i beknąć przez sen, ale kurde sama nie umiem, musiałabym mieć asystenta do przystawiania. Mam mleczarnie a nie laktacje, odciągam, przystawiam i tak w koło macieju. Walczymy z żółtaczką więc mamy w zaleceniach mleko modyfikowane 3x dziennie (podobno mleko matki spowalnia wydalanie bilirubiny u dziecka, bo tak to mojego pokarmu już jest wystarczająco, ale w szpitalu i w pierwszej nocy w domu musiałam dawać MM bo nie miałam aż tyle swojego mleka). Podobno bilirubina odkłada się w jądrach podkorowych w mózgu i dziecko staje się senne i apatyczne i przez to np. nie chce ssać, on nawet ma problemy chwilami z butelką, a dajemy mu w butelce MAM (według mojej środowiskowej najlepsza i faktycznie ona jest trudna ale nie za trudna). Te buteleczki szpitalne z tymi smoczkami strasznie napowietrzają mi dziecko, dawałam mu z tego jeść po powrocie do domu i całą noc płakał i bekał, ulewał i gazował, oboje płakaliśmy ze zmęczenia no i żal nam go było, że tak się męczył. Dajemy mu do MM Sab simplex, a od dzisiaj jeszcze damy Delicol żeby chociaż ta dzisiejsza noc była w miarę przespana między karmieniami. Pierwsza noc to był koszmar, nie chcę wracać do niej nawet wspomnieniami, ale popełniliśmy wszystkie błędy jakie były możliwe. Położna środowiskowa na wczorajszej wizycie mega się nami zaopiekowała, skorygowała wszystkie nasze błędy i dała dużo rad i dzięki temu dzisiejsza noc była o wiele spokojniejsza. Ale widzimy, że mleko modyfikowane na noc to kiepski pomysł więc skoro mamy dawać 3x dziennie to postaramy się tego nie robić tuż przed spaniem, bardzo męczą go potem gazy, po moim mleku jest rewelacja. Mam super laktator od Lansinoh, nawet mi lepiej z nim niż z tym Medeli ze szpitala bo ma takie fajne gumki ma brzegu lejka i jest delikatny ale dobrze odciąga.
Nasze największe błędy: dziecko za mało jadło w ml przy czym słabo opróżniało pierś (położna mi skorygowała ilości tego odciągniętego pokarmu i MM na dobę), piło ze szpitalnego smoczka i się zapowietrzało, nie ogarnialiśmy zmiany pieluchy, nie smarowaliśmy dupki linomagiem więc jak w nocy pojawiła się kupa to od razu wrzask na całe osiedle, bo go piekło, a jak już smarujemy to choć ma w pieluszce pełno kupska to go nie podrażnia 😁. Młody ma wyprysk jakiś niemowlęcy, niby fizjologia, ale kąpiel w mące ziemniaczanej mega mu pomogła.
Powiem Wam, laktator to była najlepsza decyzja, dobrze że zamówiłam go przed porodem, ten od Lansinoh butelkowy na dwie piersi akumulatorowy. Mam jeszcze laktator od Neno (uno) ale on mi tak szarpał sutki, że myślałam, że zdechnę. Neno ma taki z dupy tryb odciągania, że ciągnie dosyć rzadko a strasznie boleśnie i głęboko. A ten z Lansinoh ciągnie często i płytko i pięknie leci a nie drapie mi sutków.
Piszę Wam to, bo może komuś przydadzą się nasze spostrzeżenia i może u którejś uda się uniknąć naszych błędów 😊
Kasiek7, Maddie_Ist, Asia091, Kropka89 lubią tę wiadomość
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Przyjmuje w święto, bo kasa musi się zgadzać 😁 Ja mieszkam w bloku bez windy,na 3 p, więc na codzien mam sporo wchodzenia po schodach.Fabregasowa wrote:Edka, dzisiaj w święto lekarz przyjmuje? Wow😅 ja bardzo afirmowalam porod na 11/11 ale kurka raczej sie to nie wydarzy, mimo ze winda sie zepsuła w bloku i pochodziłam sobie na 3p😀
-
Paulivvv wrote:Czy któraś z Was, która już urodziła powie mi ile jedzą Wasze dzieci?
Od jakiś 3 dni, moje wpadło w jakiś amok jedzeniowy. On ciągle chce jeść, ile by nie zjadł to za chwilę znowu jest głodny - robimy wszystko co się da, a dopiero atak wariacji kończy się, gdy poczuje w buzi butelkę z mlekiem.
Wczoraj skończył 2 tyg, położna nam mówiła że powinien zjadać takie 60-90ml, a on zjada te 90ml, tak że butelka jest sucha na wiór i robi dalszą awanturę, przy czym zachowuje się tak jakby nie jadł ze 3 dni. Nie wiem czy to będzie zdrowe, dawać mu jeszcze większą porcję dla takiego małego brzucha.
Widzę, że mój bobas bardzo wziął sobie do serca, wizję nadgonienia rówieśników wagą, ale chyba przesadza z tempem 😅
Mój z piersi je tyle że notorycznie ulewa. Z butelki odciągnięte zje 60ml i jeszcze z cycka musi pociągnąć. Najgorzej jak się zapętli, cycek uspokaja, żołądek przepełniony to płacze więc wola o cycek i tak w kółko. Tragedia. -
Zumi wrote:Staram się Was nadrobić bo nie ukrywam, że wszystko mnie ciekawi, ale lekko nie jest, przewijanie, karmienie co 2,5-3 h, odwiedziny rodziny, położnej środowiskowej, trochę tego jest. U mnie psychicznie dużo lepiej. Moja teściowa pomogła przystawić mi synka do cyca, ogólnie umie ssać, potrafi wyżłopać cyca na raz i zasnąć i beknąć przez sen, ale kurde sama nie umiem, musiałabym mieć asystenta do przystawiania. Mam mleczarnie a nie laktacje, odciągam, przystawiam i tak w koło macieju. Walczymy z żółtaczką więc mamy w zaleceniach mleko modyfikowane 3x dziennie (podobno mleko matki spowalnia wydalanie bilirubiny u dziecka, bo tak to mojego pokarmu już jest wystarczająco, ale w szpitalu i w pierwszej nocy w domu musiałam dawać MM bo nie miałam aż tyle swojego mleka). Podobno bilirubina odkłada się w jądrach podkorowych w mózgu i dziecko staje się senne i apatyczne i przez to np. nie chce ssać, on nawet ma problemy chwilami z butelką, a dajemy mu w butelce MAM (według mojej środowiskowej najlepsza i faktycznie ona jest trudna ale nie za trudna). Te buteleczki szpitalne z tymi smoczkami strasznie napowietrzają mi dziecko, dawałam mu z tego jeść po powrocie do domu i całą noc płakał i bekał, ulewał i gazował, oboje płakaliśmy ze zmęczenia no i żal nam go było, że tak się męczył. Dajemy mu do MM Sab simplex, a od dzisiaj jeszcze damy Delicol żeby chociaż ta dzisiejsza noc była w miarę przespana między karmieniami. Pierwsza noc to był koszmar, nie chcę wracać do niej nawet wspomnieniami, ale popełniliśmy wszystkie błędy jakie były możliwe. Położna środowiskowa na wczorajszej wizycie mega się nami zaopiekowała, skorygowała wszystkie nasze błędy i dała dużo rad i dzięki temu dzisiejsza noc była o wiele spokojniejsza. Ale widzimy, że mleko modyfikowane na noc to kiepski pomysł więc skoro mamy dawać 3x dziennie to postaramy się tego nie robić tuż przed spaniem, bardzo męczą go potem gazy, po moim mleku jest rewelacja. Mam super laktator od Lansinoh, nawet mi lepiej z nim niż z tym Medeli ze szpitala bo ma takie fajne gumki ma brzegu lejka i jest delikatny ale dobrze odciąga.
Nasze największe błędy: dziecko za mało jadło w ml przy czym słabo opróżniało pierś (położna mi skorygowała ilości tego odciągniętego pokarmu i MM na dobę), piło ze szpitalnego smoczka i się zapowietrzało, nie ogarnialiśmy zmiany pieluchy, nie smarowaliśmy dupki linomagiem więc jak w nocy pojawiła się kupa to od razu wrzask na całe osiedle, bo go piekło, a jak już smarujemy to choć ma w pieluszce pełno kupska to go nie podrażnia 😁. Młody ma wyprysk jakiś niemowlęcy, niby fizjologia, ale kąpiel w mące ziemniaczanej mega mu pomogła.
Powiem Wam, laktator to była najlepsza decyzja, dobrze że zamówiłam go przed porodem, ten od Lansinoh butelkowy na dwie piersi akumulatorowy. Mam jeszcze laktator od Neno (uno) ale on mi tak szarpał sutki, że myślałam, że zdechnę. Neno ma taki z dupy tryb odciągania, że ciągnie dosyć rzadko a strasznie boleśnie i głęboko. A ten z Lansinoh ciągnie często i płytko i pięknie leci a nie drapie mi sutków.
Piszę Wam to, bo może komuś przydadzą się nasze spostrzeżenia i może u którejś uda się uniknąć naszych błędów 😊
Rozumiem, ja ryczalam 2 dzień w szpitalu bo żółtaczka a mały nie chciał ssać i się poddałam i dalam modyfikowane ale ryczalam strasznie. Dzisiaj już jest ok ale czułam się kilka dni psychicznie rozjechana strasznie. Mimo że mój maz 3 tygodnie ma urlopu i naprawdę karmi mnie, dba o mnie w nocy. Jeden problem ze boi się krzywdę Robertowi zrobić i nosi go obiema rękoma i strasznie wolno przebiera a mały się drze przy przebieraniu.
Czy któraś ogarnęła przebieranie na spokojnie? Bardzo prosze i jakieś tipy 🙈 -
Widzę po waszych relacjach, że trzeba się przygotować na wieczne wycie 😂
Dziewczyny, które mają zwierzaki i już urodziły - jak futra reagują na zmiany w domu?Starania od 04/24
03/25 - II kreski 🥰 (Aromek)
5+6 tc - 0,25 cm i mamy ❤️
12+6 tc - I prenatalne ➡️ brak ryzyk, 70% dziewczynka 🩷
20+4 tc - połówkowe ➡️ wszystko idealnie, 388g 🩷
27+6 tc - 1145g 🫣🩷
30+3 tc - III prenatalne ➡️ wszystko super, 1600g 😱🩷
33+3 tc - 2240g 🫣 🩷
37+6 tc - 3120g 👀🩷
39+6 tc - 3820g 😱🩷
40+2 tc - ➡️ indukcja
40+5 tc [11/25] - witaj na świecie 🩷😍
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH












