👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
wellwellwell wrote:Jak moja corka duzo plakala to od babc slyszalam oczywiscie, ze pewnie mam za chude mleko i dziecko sie najada, dalabym kaszke to by ladnie spalo. 😅
Moja tesciowa rozmaczała dzieciom biszkopty i dawała z mlekiem w butelce 🤣
Aktualnie jak słyszę pytania jak się czujesz, czemu jeszcze nie urodziłas to mam ochotę kogoś udusić ale jak czytam Wasze opowieści porodowe to się zastanawiam czy da się jednak jeszcze jakoś z tego wymiksować 🫤🫣
Nadzieja32, Mel 456, Justa877, psaj91, edka85, Klekotka, kalinok lubią tę wiadomość
-
Anilorak88 wrote:Moja tesciowa rozmaczała dzieciom biszkopty i dawała z mlekiem w butelce 🤣
Aktualnie jak słyszę pytania jak się czujesz, czemu jeszcze nie urodziłas to mam ochotę kogoś udusić ale jak czytam Wasze opowieści porodowe to się zastanawiam czy da się jednak jeszcze jakoś z tego wymiksować 🫤🫣
Każdy poród jest inny i nieprzewidywalny, więc nie ma co zakładać, że u Ciebie będzie jakiś dramat. ✨Manifestuje wspaniałe i szybkie porody dla wszystkich pozostałych na tej grupie ✨
Nie wiem jak u reszty rodzących, ale np ja, mimo wszystko, nie wspominam porodu jako jakiejś wielkiej masakry.
Nie było tam miło i nie podobało mi się, bolało mnie i finalnie nie skończyło się tak, jak myślałam 😅 ale nie mam z tego jakiegoś urazu, nawet sądzę, że mogę sobie wyobrazić, że ten ból to nie było max co bym mogła odczuwać i że może boleć jeszcze bardziej - ale wolę tego szybko nie sprawdzać 😅 pierwsze kilka dni po porodzie, to byłabym gotowa podpisać jakąś umowę, że już nigdy nie będę rodzić dziecka, ale to chyba bardziej szalały mi hormony i grały tu emocje niż jakiś fizyczny ból i problemy.
Kasiek7, psaj91, Domisiek, Asia091, Anilorak88, Klekotka, kalinok, Fabregasowa, Kropka89, izzou97 lubią tę wiadomość
-
Anilorak88 wrote:Moja tesciowa rozmaczała dzieciom biszkopty i dawała z mlekiem w butelce 🤣
Aktualnie jak słyszę pytania jak się czujesz, czemu jeszcze nie urodziłas to mam ochotę kogoś udusić ale jak czytam Wasze opowieści porodowe to się zastanawiam czy da się jednak jeszcze jakoś z tego wymiksować 🫤🫣
Haha, ja wczoraj w trakcie operacji bardzo żałowałam, że nie da się już tego cofnąć
ale sama cesarska naprawdę była spoko, nawet znieczulanie bolało mniej niż szczepionka na grypę. Jak mój synek zaczął krzyczeć to było niesamowite uczucie.
Tylko chyba dziś nie prześpię wcale nocy.
Rana boli. Pionizację miałam 6 godzin po operacji i bolało jak cholera. Zemdlałam w łazience pod prysznicem. Ale teraz w nocy udało mi się przewrócić na bok, tylko chyba z emocji nie mogę spać. No i cały czas czuję obkurczanie się macicy.
Trochę się boję co będzie w dzień, bo podobno na drugi dzień jest najgorzej, ale mam też takie wrażenie, że trudności z tym bólem to jest w dużej mierze kwestia psychicznego nastawienia i muszę sobie przypominać, że to jest normalne, nie dzieje się nic złego i nic sobie nie rozerwę jak będę się ruszać.
A i z miłych rzeczy: udało nam się nakarmić z piersi jeszcze na sali operacyjnej.
Przytulanie swojego dziecka naprawdę wynagradza wszystko i tych dobrych emocji z niczym nie da się porównać. 💙
Justa877, nnaciaa, TBK, edka85, Anilorak88, Klekotka, kalinok, Kropka89, AnaPyza, Rudka lubią tę wiadomość
-
Ja melduje się z dużym opóźnieniem ,że Gabrysia jest już z nami 🥹🩷 przyszła na świat we wtorek 4.11 o 20.18, 56 cm i 3380 gram małego człowieka 🥹🩷
Ostatecznie poród był wywoływany. W poniedziałek zostałam przyjęta na oddział z powodu wysokiego tętna małej na KTG i padła decyzja o indukcji. O 21 został założony balonik, który do rana zrobił rozwarcie na jakieś 3 cm , zostały przebite też wody i od 10.00 byłam pod oksytocyną. O 15.00 zostałam zabrana na salę porodową,gdzie przez pierwsze półtorej godziny spędziłam w wannie do momentu kiedy , skurcze były już na tyle silne ,że zostało podane ZZO. To był czas godzinnej ulgi i doprowadziło to do pełnego rozwarcia. Około 19.00 zaczęła się faza parcia a już przed samym końcem małej zaczęło spadać tętno i ostatecznie padła decyzja o konieczności nacięcia krocza a po chwili o 20.18 Gabrysia była już z nami.
Generalnie sam poród wspominam dość ciężko i fizycznie i psychicznie ciągle dochodzę do siebie ale ten mały człowiek motywuję i wynagradza ten wysiłek. 🥹🩷
anna.90, psaj91, Foxy96, Justa877, nnaciaa, Domisiek, TBK, wellwellwell, Nadzieja32, edka85, Anilorak88, Fluffy., Klekotka, Paulivvv, kalinok, Fabregasowa, Kropka89, AnaPyza, Rudka, Ilka96 lubią tę wiadomość
👩❤️👨👶 Starania od 03/2023
09.2024- pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności, diagnoza - Niepłodność idiopatyczna
5 cykli stymulowanych Lametta + Ovitrelle 💉❌
🍀🍀Start z IVF🍀🍀
10.01.2025 wizyta kwalifikacyjna do IVF MZ ✅
10.02.2025 punkcja ( pobrano 11 🥚, zaplodniono 6, mamy 1 blastke 3BB)
15.02.2025 transfer ❤️
22.02.2025 (7dpt) Beta 93,4 mlU/ml 🥹 progesteron 167,00 ng/ml
24.02.2025 (9dpt) Beta 313,00 mlU/ml 🥹
01.03.2025 (14dpt) Beta 2584,00 mlU/ml 🥹
08.03.2025. 5t + 6d🥰 , 2,9mm maluszka z bijącym ❤️🥹
🌸🩷 Już z nami -
A u nas po wczorajszym dniu balonik, wypadł przy 4 cm, rozwarcie doszło do 5 cm, czop śluzowy odchodził stopniowo i w nocy nic się nie rozkręciło więcej. Dzisiaj w planach przebicie wód. W nocy nawet udało się troszkę pospac. Teraz już emocje znowu biorą górę więc pomyślałam że się odezwę. Wszystkim rozpakowany gratuluję ❤️
Ps. Jedzenie w moim szpitalu całkiem ok.
psaj91, Justa877, nnaciaa, TBK, Misiula, Foxy96, wellwellwell, edka85, Anilorak88, Klekotka, Fabregasowa, Nadzieja32, kalinok, Kropka89, Rudka, izzou97, Ilka96 lubią tę wiadomość
-
Asia tak kasza manna to u nas grysik
to przez to pewnie będziemy tu do grudnia 🤣 ja chyba też miałam plastikową ale jakoś się rozbiła z tym ciepłym grysikiem 😡
Asia091 lubi tę wiadomość
-
Hej Dziewczyny, mam chwilkę i spisałam Wam jeszcze jakieś złote myśli co się sprawdziło:
Na salę poporodową:
Opaska do spania na oczy
Duuuuzo podpasek poporodowych ze 3 opakowania , podkładów wystarczy 1 opakowanie w ogóle na calosc połogu. Potem w domu podpaski poszły out i jadę na zwykłych naturalna/facelle. Always nie oddychają
Rivanol mi pomógł na to żeby nie piekło przy oddawaniu moczu, na oddziale nikt mi nie dał, dopiero położna uratowała z uroseptem w domu
Coś do nawilżania brzucha - to co używałyście do tej pory bo trzeba kontynuować po porodzie
Przedłużka albo powerbank bo kontakty = abstrakcja
Może poduszka do karmienia - najwyżej można na niej spac
Może warto wziąć osłonki silikonowe na brodawki już do szpitala (np z canpoka lub medeli) - mi mały rozwalił już drugiej doby i koniecznie maść na brodawki. Ziaja mi pomaga, Maltan też jest ok. Teraz już tych osłonek nie trzeba ale w nawale to była masakra, brodawki nie są za bardzo przyzwyczajone
Weźcie sobie miseczkę na ciepłą wodę na zamaczanie płatków do mycia bobo i drugą większą na rzeczy do sterylizowania. Nawet najlepsze chusteczki nie umyją smółki rozwalonej po połowie tyłka. Do tej pory używamy raczej tylko wody do pupy i maść na odparzenia, te chusteczki nie wiadomo czym są nasączone. Chusteczki do przetarcia rączek czy innych rzeczy po ulaniu spoko, ale pupy dobrze to nie wymyje, polecam solidnie wymoczony płatek w ciepłej wodzie
Ręczniki koniecznie czarne i wszystko co się da to ciemne
Dla maluszka:
Gruszka do noska! Nikt mi nie powiedział że mu tyle wód płodowych będzie odchodzić i myślałam że się udusi (macierzyństwo pierwszy raz ryje mózg )
tulik albo śpiworek Bardzo pomaga dziecku jak jest mocno dotulone jak w brzuchu. Moj w tuliku nie chciał, za to ten spiworek z Yukki jedzie do teraz
Weźcie dużo pieluszek tetrowych do ulewania, a najlepiej takie kwadratowe ściereczki z maskotkami z pepco (można odciąć maskotki) bo się nie wywijają tak i dziecko się nie przydusi a są mięciutkie
W zależności od szacunkowej wagi urodzeniowej, weźcie sobie ubranka w dobrych rozmiarach. Mój się urodził 3150, 53 cm i rozmiar 56 był albo dobry albo za duży. Weźcie sobie najlepiej pajacyki na zamek, bo przekładanie body przez główkę takiego maleństwa w dniu porodu to jest hardcore level master. 🫠
Huggisy 0 są mniejsze niż pampersy 0 i mają więcej miękkiego materiału = mniej obcierają brzuszek i nóżki
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2025, 06:34
psaj91, Kasiek7, Domisiek, Asia091, Anilorak88, Klekotka, Kropka89, kalinok, Rudka lubią tę wiadomość
-
Gratulacje dla kolejnych rozpakowanych dziewczyn – Mel, Misiula! 😘
Natha, huggies są świetne 🙂↕️ Dostaliśmy jedną paczkę zerówek od babci Ali (nawet nie przypuszczałam, że będziemy używać takiego małego rozmiaru) i super się sprawdzają – są tak wycięte, żeby nie dotykać w ogóle pępka, mega wygoda.
Fabregasowa, pytałaś o karmienie piersią – ja po prostu non stop przystawiam młodą – prawa/lewa pierś na zmianę. Młoda w szpitalu dostała tylko raz mm (starsza położna strasznie się upierała, finalnie przez szybki przepływ w butelce Ala tak czy siak wszystko wyrzygała).
Prosiłam często położne, żeby mi ją poprawnie przystawiały. I jakoś poszło. Piję też dwa razy dziennie karmelowy Femaltiker, polecam z ciepłym mlekiem – jest pyszny! 🍫 Zwracajcie uwagę, czy dziecko nie ma zatkanego noska. Miałyśmy jeden gorszy dzień, Ala przez parę godzin nie za bardzo chciała jeść i krzyczała przy piersi, okazało się, że miała dużo wydzieliny w nosku. Woda morska i aspirator do noska w momencie rozwiązał problem.Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2025, 06:56
TBK, Asia091, Fabregasowa, Rudka lubią tę wiadomość
-
Misiula wrote:Ja melduje się z dużym opóźnieniem ,że Gabrysia jest już z nami 🥹🩷 przyszła na świat we wtorek 4.11 o 20.18, 56 cm i 3380 gram małego człowieka 🥹🩷
Ostatecznie poród był wywoływany. W poniedziałek zostałam przyjęta na oddział z powodu wysokiego tętna małej na KTG i padła decyzja o indukcji. O 21 został założony balonik, który do rana zrobił rozwarcie na jakieś 3 cm , zostały przebite też wody i od 10.00 byłam pod oksytocyną. O 15.00 zostałam zabrana na salę porodową,gdzie przez pierwsze półtorej godziny spędziłam w wannie do momentu kiedy , skurcze były już na tyle silne ,że zostało podane ZZO. To był czas godzinnej ulgi i doprowadziło to do pełnego rozwarcia. Około 19.00 zaczęła się faza parcia a już przed samym końcem małej zaczęło spadać tętno i ostatecznie padła decyzja o konieczności nacięcia krocza a po chwili o 20.18 Gabrysia była już z nami.
Generalnie sam poród wspominam dość ciężko i fizycznie i psychicznie ciągle dochodzę do siebie ale ten mały człowiek motywuję i wynagradza ten wysiłek. 🥹🩷
Gratulacje!👩🏻🦳 38 👨🏻🦰41
- starania od 06.2024
- z pomocą medyczną od 10.2024
⏸️ 23.02.2025
20.10.2025 🌹
2630 g 50 cm 16:30 -
Misiula wrote:Ja melduje się z dużym opóźnieniem ,że Gabrysia jest już z nami 🥹🩷 przyszła na świat we wtorek 4.11 o 20.18, 56 cm i 3380 gram małego człowieka 🥹🩷
Ostatecznie poród był wywoływany. W poniedziałek zostałam przyjęta na oddział z powodu wysokiego tętna małej na KTG i padła decyzja o indukcji. O 21 został założony balonik, który do rana zrobił rozwarcie na jakieś 3 cm , zostały przebite też wody i od 10.00 byłam pod oksytocyną. O 15.00 zostałam zabrana na salę porodową,gdzie przez pierwsze półtorej godziny spędziłam w wannie do momentu kiedy , skurcze były już na tyle silne ,że zostało podane ZZO. To był czas godzinnej ulgi i doprowadziło to do pełnego rozwarcia. Około 19.00 zaczęła się faza parcia a już przed samym końcem małej zaczęło spadać tętno i ostatecznie padła decyzja o konieczności nacięcia krocza a po chwili o 20.18 Gabrysia była już z nami.
Generalnie sam poród wspominam dość ciężko i fizycznie i psychicznie ciągle dochodzę do siebie ale ten mały człowiek motywuję i wynagradza ten wysiłek. 🥹🩷
Gratulacje ❤️ długo rozważaliśmy to imię. Kto wie, może następna nasza córka to będzie Gabrysia 🙂Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2025, 07:48
Misiula lubi tę wiadomość
-
Misiula Gratulacje 🥳
Natha super, dzięki za polecajki 🤞
My dzięki Wam będziemy upominać lekarzy i położne, że cos źle robią 😂
Czyli gruszkę i wodę morską ( A JAKĄ MACIE) aspiratorek muszę zakupić/wziąć do szpitala. U mnie niby dziecko odsysają po porodzie. Ale zapewne będę w amoku i zapomnę jak mam na imię 😁Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2025, 08:11
-
Weź sobie samą gruszkę, wody płodowe są rzadkie, na sali jest tak malo miejsca ze im mniej rzeczy tym lepiejAsia091 wrote:Misiula Gratulacje 🥳
Natha super, dzięki za polecajki 🤞
My dzięki Wam będziemy upominać lekarzy i położne, że cos źle robią 😂
Czyli gruszkę i wodę morską ( A JAKĄ MACIE) aspiratorek muszę zakupić/wziąć do szpitala. U mnie niby dziecko odsysają po porodzie. Ale zapewne będę w amoku i zapomnę jak mam na imię 😁
-
U mnie nocka tragiczna, nie spałam pół nocy. Do tego moje jelita przechodzą same siebie...ja całą ciążę mam biegunki, ale teraz to mnie goni do toalety masakrycznie, a przecież jem wszystko to samo co jadłam. Pocieszam się jedynie tym, że może to zwiastun porodu? Tak bardzo chciałabym, żeby zaczęło się samo, bez indukcji. Ale statystycznie mam na to jakieś 5-8% szans, bo to jednak jeszcze wczesny tydzień na samoistną akcję. O 3 nad ranem złapały mnie lęki, że to już w poniedziałek szpital i że jak ja dam radę to przetrwać 🫣 z drugiej strony myślę sobie że, przetrwałam zabieg na sercu bez narkozy i z dwukrotnym wkładaniem endoskopu do gardła, więc poród chyba też przeżyję?👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Misiula wrote:Ja melduje się z dużym opóźnieniem ,że Gabrysia jest już z nami 🥹🩷 przyszła na świat we wtorek 4.11 o 20.18, 56 cm i 3380 gram małego człowieka 🥹🩷
Ostatecznie poród był wywoływany. W poniedziałek zostałam przyjęta na oddział z powodu wysokiego tętna małej na KTG i padła decyzja o indukcji. O 21 został założony balonik, który do rana zrobił rozwarcie na jakieś 3 cm , zostały przebite też wody i od 10.00 byłam pod oksytocyną. O 15.00 zostałam zabrana na salę porodową,gdzie przez pierwsze półtorej godziny spędziłam w wannie do momentu kiedy , skurcze były już na tyle silne ,że zostało podane ZZO. To był czas godzinnej ulgi i doprowadziło to do pełnego rozwarcia. Około 19.00 zaczęła się faza parcia a już przed samym końcem małej zaczęło spadać tętno i ostatecznie padła decyzja o konieczności nacięcia krocza a po chwili o 20.18 Gabrysia była już z nami.
Generalnie sam poród wspominam dość ciężko i fizycznie i psychicznie ciągle dochodzę do siebie ale ten mały człowiek motywuję i wynagradza ten wysiłek. 🥹🩷
Gratulacje ❤️ -
Nadzieja, Kalinok mnie tez juz od jakiegoś czasu czysci i mam biegunki. Bole miesiaczkowe tez standard, zwlaszcza na wieczor po rozpychaniu sie mlodej. Czasami promieniuje na krzyz i uda, ale poki co raczej sie te bole wydaja lajtowe, wiec na nic nie licze. 😅
-
Ja mam wodę morską Sterimar. W szpitalu nie miałam nic, wydaje mi się, że codziennie podczas porannej toalety czyścili jej nosek.Asia091 wrote:Misiula Gratulacje 🥳
Natha super, dzięki za polecajki 🤞
My dzięki Wam będziemy upominać lekarzy i położne, że cos źle robią 😂
Czyli gruszkę i wodę morską ( A JAKĄ MACIE) aspiratorek muszę zakupić/wziąć do szpitala. U mnie niby dziecko odsysają po porodzie. Ale zapewne będę w amoku i zapomnę jak mam na imię 😁
Dziewczyny, dużo siły na tych końcówkach. Totalnie was rozumiem, ja tydzień temu w poniedziałek byłam wkurzona jak osa, mówiłam do wszystkich, że nigdy nie urodzę i się zaczęło w nocy… jedynym objawem (?) była senność i brak apetytu, ale wiązałam to ze słabą pogodą. -
Pauliv, Mel dzięki za dobre słowa. Chyba po prostu nie spodziewałam się, że przyjdzie mi tyyyylee czekać.
Misiula gratuluję 😍
Anna.90 kciuki za dzisiaj !!
Oo Nadzieja podziwiam, ja mam problem z patyczkiem laryngologicznym. Jego posmak powoduje u mnie odruch wymiotny a jak mam iść do laryngologa w ramach medycyny pracy to jestem w panice. Współczuję kiepskiego samopoczucia.
Foxy, Natha ☺️
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH










