MAJ 2027 💛 🐝
-
WIADOMOŚĆ
-
Joanah wrote:Madziu jestem z Tobą, z Wami, rozumiem...., przytulam z całych sił 😭😭😭😭😭😭 nie ma własciwych slow w tej sytuacji ale wsparcie i czasss jest niezastąpiony 🫂🫂🫂🫂🫂, nie jestes sama!
Ja mam 2 usg dzisiaj i nie powiem...nerwy są....
To trzymamy kciuki, daj znać po 🤞☺️
Joanah lubi tę wiadomość
-
Hej dziewczyny, mam termin na 17.05., nie udzielam się tu, się podczytuję i tulę wszystkie, Madzię najmocniej.
Przyszłam się trochę wyżalić. Z ciążą ok, a przynajmniej taką mam nadzieję, bo miałam wizytę prawie miesiąc temu a kolejna dopiero w środę, w międzyczasie chodzę na badania, w poniedziałek Sanco.
Ciążę przechodzę tak sobie, jestem strasznie zmęczona, zaczęły mi się nudności, nie jakoś mocno, ale odrzuca mnie od jedzenia. Wieczorami już padam, w weekendy rezygnuję z planów, wolę zostać w domu odpocząć niż gdzieś wychodzić.
W pracy jest ciężko. Mam pracę zdalną, ogólnie jest spokojna, ale ostatnio jest strasznie dużo rotacji nieobecności przez co jest masa zaległości, muszę pracować za kilka osób, a wszyscy wokoło chodzą na L4. Jeszcze zaczęły się pojawiać jakieś spotkania których wcześniej nie było odnośnie jakichś rewolucji procesowych, szczerze nie mam na to ochoty, kwestia czasu kiedy odejdę więc niech te rzeczy sobie już ogarniają z pozostałymi. Ja w ciągu 9 lat tej pracy byłam jeden dzień na L4 i już nie wyrabiam. Ostatnio zasłabłam, miałam niewyraźnie przed oczami. Wczoraj miałam wizytę online z internistą, bo chciałam wreszcie wziąć jakieś L4 odpocząć, ale dostałam jedynie skierowanie na wizytę stacjonarną na którą nie ma terminów... Więc wzięłam dzisiaj nż. Poproszę o jakieś L4 w środę na wizycie, serio mi tydzień wystarczy, ja jeszcze nie chcę mieć całkiem wolnego.
Ale najbardziej dobił mnie mąż... Mówię że mam już dosyć tej pracy, jest masa obowiązków, wszyscy naokoło kombinują żeby nie pracować a ja non stop tu jestem i jakoś to ciągnę za kilka osób, jestem już wypalona od roku, ciąża nie pomaga. A on ma mnie naskakuje że się migam od roboty i słusznie nie dostałam L4, mam jeszcze urlop to mam go wykorzystać a nie wymyślam. I że jak mu tak źle to mam zmienić pracę. Nie chcę, ogólnie jest ok, ale mam dosyć, no i jak mam to niby teraz zrobić, co to za rada...
Czy ja przesadzam? Przez te kłótnie z nim mam dodatkowe stresy jeszcze gorsze niż te z pracy, jeszcze gorsze, teraz leżę w łóżku i płaczę, boję się jaki to ma wpływ na dziecko.
Wiem że długo i prywata, ale musiałam się wyżalić
-
Klucha. wrote:Hej dziewczyny, mam termin na 17.05., nie udzielam się tu, się podczytuję i tulę wszystkie, Madzię najmocniej.
Przyszłam się trochę wyżalić. Z ciążą ok, a przynajmniej taką mam nadzieję, bo miałam wizytę prawie miesiąc temu a kolejna dopiero w środę, w międzyczasie chodzę na badania, w poniedziałek Sanco.
Ciążę przechodzę tak sobie, jestem strasznie zmęczona, zaczęły mi się nudności, nie jakoś mocno, ale odrzuca mnie od jedzenia. Wieczorami już padam, w weekendy rezygnuję z planów, wolę zostać w domu odpocząć niż gdzieś wychodzić.
W pracy jest ciężko. Mam pracę zdalną, ogólnie jest spokojna, ale ostatnio jest strasznie dużo rotacji nieobecności przez co jest masa zaległości, muszę pracować za kilka osób, a wszyscy wokoło chodzą na L4. Jeszcze zaczęły się pojawiać jakieś spotkania których wcześniej nie było odnośnie jakichś rewolucji procesowych, szczerze nie mam na to ochoty, kwestia czasu kiedy odejdę więc niech te rzeczy sobie już ogarniają z pozostałymi. Ja w ciągu 9 lat tej pracy byłam jeden dzień na L4 i już nie wyrabiam. Ostatnio zasłabłam, miałam niewyraźnie przed oczami. Wczoraj miałam wizytę online z internistą, bo chciałam wreszcie wziąć jakieś L4 odpocząć, ale dostałam jedynie skierowanie na wizytę stacjonarną na którą nie ma terminów... Więc wzięłam dzisiaj nż. Poproszę o jakieś L4 w środę na wizycie, serio mi tydzień wystarczy, ja jeszcze nie chcę mieć całkiem wolnego.
Ale najbardziej dobił mnie mąż... Mówię że mam już dosyć tej pracy, jest masa obowiązków, wszyscy naokoło kombinują żeby nie pracować a ja non stop tu jestem i jakoś to ciągnę za kilka osób, jestem już wypalona od roku, ciąża nie pomaga. A on ma mnie naskakuje że się migam od roboty i słusznie nie dostałam L4, mam jeszcze urlop to mam go wykorzystać a nie wymyślam. I że jak mu tak źle to mam zmienić pracę. Nie chcę, ogólnie jest ok, ale mam dosyć, no i jak mam to niby teraz zrobić, co to za rada...
Czy ja przesadzam? Przez te kłótnie z nim mam dodatkowe stresy jeszcze gorsze niż te z pracy, jeszcze gorsze, teraz leżę w łóżku i płaczę, boję się jaki to ma wpływ na dziecko.
Wiem że długo i prywata, ale musiałam się wyżalić
Cześć, miło że do nas dołączasz! ☺️
Najważniejsza teraz jesteś Ty i dziecko, pracą się nie przejmuj aż tak. Jeśli chcesz jeszcze popracować to okej ale nie ma co się stresować. Mężowi musisz też wytłumaczyć że naprawdę nie rozumie przez co teraz przechodzisz, a zmęczenie w ciąży jest na zupełnie innym poziomie niż zwykle. Kurczę, on Cię powinien wspierać a nie Ci jeszcze dokładać
Mój to najchętniej mnie by już wysłał na zwolnienie jakby mógł. W żadnym wypadku nie przesadzasz. Trzymaj się i odpoczywaj dużo ☺️
Klucha. lubi tę wiadomość
-
xmadziax wrote:Dziękuję bardzo dziewczyny za obronę mnie... nie mam ochoty i siły użerać się z nieznajomą mi osobą i jej przekazywaniem informacji.
Dokładnie tak, rozmawiałam z lekarzem i wiem, że przez weekend powinno się coś zacząć, a jesli nie to długo nie czekać i na oddział...
Powiem Wam, że byłam bardzo dzielna, na koniec zaczynało mnie mocniej zbierać na płacz, ale tym razem doszłam do samochodu o własnych nogach.
Tylko zastanawiam się co dalej, czy może jakieś badania genetyczne 🤔 To drugie poronienie, nie pod rząd, ale drugie. Może nie jestem w stanie donosić dziewczynki 🤔😥
Bardzo Ci współczuję. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że jeśli doszłoby do łyżeczkowania to możesz wysłać zarodek do badań genetycznych, żeby sprawdzić czy to wada genetyczna zarodka czy jednak szukać przyczyny gdzieś indziej. Na początku na pewno polecam zrobić badania nasienia, kariotypy i badania hormonalne. Tak jak piszą dziewczyny należy Ci się też skrócony urlop macierzyński (nie musisz organizować pochówku i ustalać płci dziecka). W moim przypadku było to dobrym posunięciem żeby psychicznie dojść do siebie.
A jeśli chodzi o płeć to już kilka razy słyszałam od różnych lekarzy że to raczej dziewczynki są "silniejsze" i że częściej dochodzi do poronień chłopców.
Trzymaj się ❤️ -
Magda nie wiem z jakiego miasta jesteś ale w Warszawie na Inflackiej przy szpitalu jest ośrodek niepowodzeń ciążowych skierowany do kobiet po poronieniach. Warto się tam wybrać. Oni zlecają Ci wykonanie badań na Nfz , które będą przydatne w diagnostyce. Mówię o tym bo ja całą diagnostykę robiłam prywatnie i wyszło sporo kasy. Jest też tip robienia badań w szpitalach komercyjnie, czasami jest zdecydowanie taniej niż w alabie i diagnostyce.
Niektore badanie np. Immunologiczne takie jak zespół antyfosfolipidowy robisz 3 miesiące po poronieniu. Jak wrócę z pracy to napiszę Ci jakie badania robiłam.
Ja po 2 poronieniu postawiłam też na suplementacje ustawioną przez prof Jerzak. Miało to na celu poprawę jakości moich komórek.
Warty też jest wątek nowy początek na poronieniach. Jest tam masa wsparcia i wiedzy w zakresie poronień. Dziewczyny są naprawdę bardzo wspierające i jest tam masa dziewczyn, które przeszły to co ty i np. już urodziły lub są w zaawasowanej ciąży. To jest bardzo budujące.
xmadziax, Choko, Yumi24 lubią tę wiadomość
👧90 🧑89
Starania styczeń 2024
💔5/6tydzień poronienie samoistne sierpień 2024
💔8tydzień indukcja+łyżeczkowanie czerwiec 2025
Histeroskopia polipa, hsg - drożne kwiecień 2025, masa badań i suplementów
13.09.26⏸️ czekam -
Tak i to co piszę Claudynek możesz przebadać zarodek pod kątem genetyki. Nam się nie udało bo było za dużo mojego materiału genetycznego. Test robiłam na test dna. Zwrócili mi część kasy. Płaciłam tylko za ustalenie płci.👧90 🧑89
Starania styczeń 2024
💔5/6tydzień poronienie samoistne sierpień 2024
💔8tydzień indukcja+łyżeczkowanie czerwiec 2025
Histeroskopia polipa, hsg - drożne kwiecień 2025, masa badań i suplementów
13.09.26⏸️ czekam -
Klucha. wrote:Hej dziewczyny, mam termin na 17.05., nie udzielam się tu, się podczytuję i tulę wszystkie, Madzię najmocniej.
Przyszłam się trochę wyżalić. Z ciążą ok, a przynajmniej taką mam nadzieję, bo miałam wizytę prawie miesiąc temu a kolejna dopiero w środę, w międzyczasie chodzę na badania, w poniedziałek Sanco.
Ciążę przechodzę tak sobie, jestem strasznie zmęczona, zaczęły mi się nudności, nie jakoś mocno, ale odrzuca mnie od jedzenia. Wieczorami już padam, w weekendy rezygnuję z planów, wolę zostać w domu odpocząć niż gdzieś wychodzić.
W pracy jest ciężko. Mam pracę zdalną, ogólnie jest spokojna, ale ostatnio jest strasznie dużo rotacji nieobecności przez co jest masa zaległości, muszę pracować za kilka osób, a wszyscy wokoło chodzą na L4. Jeszcze zaczęły się pojawiać jakieś spotkania których wcześniej nie było odnośnie jakichś rewolucji procesowych, szczerze nie mam na to ochoty, kwestia czasu kiedy odejdę więc niech te rzeczy sobie już ogarniają z pozostałymi. Ja w ciągu 9 lat tej pracy byłam jeden dzień na L4 i już nie wyrabiam. Ostatnio zasłabłam, miałam niewyraźnie przed oczami. Wczoraj miałam wizytę online z internistą, bo chciałam wreszcie wziąć jakieś L4 odpocząć, ale dostałam jedynie skierowanie na wizytę stacjonarną na którą nie ma terminów... Więc wzięłam dzisiaj nż. Poproszę o jakieś L4 w środę na wizycie, serio mi tydzień wystarczy, ja jeszcze nie chcę mieć całkiem wolnego.
Ale najbardziej dobił mnie mąż... Mówię że mam już dosyć tej pracy, jest masa obowiązków, wszyscy naokoło kombinują żeby nie pracować a ja non stop tu jestem i jakoś to ciągnę za kilka osób, jestem już wypalona od roku, ciąża nie pomaga. A on ma mnie naskakuje że się migam od roboty i słusznie nie dostałam L4, mam jeszcze urlop to mam go wykorzystać a nie wymyślam. I że jak mu tak źle to mam zmienić pracę. Nie chcę, ogólnie jest ok, ale mam dosyć, no i jak mam to niby teraz zrobić, co to za rada...
Czy ja przesadzam? Przez te kłótnie z nim mam dodatkowe stresy jeszcze gorsze niż te z pracy, jeszcze gorsze, teraz leżę w łóżku i płaczę, boję się jaki to ma wpływ na dziecko.
Wiem że długo i prywata, ale musiałam się wyżalić
Myślę, że tylko Ty sama wiesz, jak naprawdę czujesz się w swojej pracy i ile Cię to wszystko kosztuje. ❤️ I uważam, że chęć odpoczynku, szczególnie w ciąży, jest czymś zupełnie naturalnym. Nie musisz przecież doprowadzić się do skrajnego wyczerpania, żeby dać sobie prawo do zwolnienia tempa. 🥺
A co do męża… gdyby mój mi tak powiedział, to chyba od razu szykowałabym papiery rozwodowe. 😂 Oczywiście żartuję, ale rzeczywiście nie wykazał się zbyt dużą empatią. 😆 Przecież wypalenie zawodowe jest realnym problemem, a ciąża sama w sobie jest ogromnym wysiłkiem dla organizmu, nawet jeśli nie zawsze widać to na zewnątrz. Nie przejmuj się nim xd
Sama początkowo planowałam pracować jak najdłużej i wcale nie chciałam tak szybko iść na L4, ale przyszły takie mdłości i wymioty, że zwyczajnie nie dałabym rady normalnie funkcjonować, a co dopiero pracować. 🫣
Nie uważam więc, że przesadzasz. Masz prawo być zmęczona, mieć dość i potrzebować chwili odpoczynku. A to, że przez 9 lat praktycznie nie korzystałaś ze zwolnień, tylko pokazuje, jak długo dawałaś z siebie naprawdę dużo. ❤️ nikt nie ma prawa, żeby ocenić Cię jako złego pracownika, czy takiego, który miga się od pracy.
Klucha. lubi tę wiadomość
Ponad 2.5 roku starań 🤍
🙋🏻♀️ 30 | Endometrioza, adenomioza, PCOS, zrosty, niedrożności i inne pokemony
🙎🏼♂️ 28 | Czynnik męski - OAT, HBA 30%
I ICSI:
30 oocytów • 20 MII • 14 jajeczek zamrożonych
❄️ 4AA, ❄️ 4BB, ❄️4CB
31.08 • Transfer
04.09 • ⏸️🥹
08–15.09 • Beta: 95,8 → 1494,9 📈
29.09 • 9 mm jagódki 🫐 z 💓
9.10 • 1,7 cm misia Haribo 🧸
__
„ As you do not know how the body is formed in a mother's womb, so you cannot understand the work of God, the Maker of all things.” Biblie, Ecclesiastes 11:5
I am experiencing this miracle within me. God, the Maker of all things, is creating a new life. ❤️🔥

-
Hej, Dziewczyny

Udzielam się na wątku kwietniowym, ale postanowiłam napisać i u Was w nadziei, że mnie przyjmiecie
Wasz wątek też podczytuję, bo termin z OM mam na 27/28.04.26. Etapowo jestem jakoś pomiędzy dziewczynami z kwietnia i Wami.
Coś o mnie: to moja 2 ciąża. Biorę Euthyrox na wyrównanie TSH i mam bardzo duże ryzyko cukrzycy ciążowej. Z racji bardzo silnych mdłości i wymiotów, które jeszcze mnie nie opuściły nie mogłam wykonać póki co OGTT. Na samym początku miałam krwiaka i przez 2 tygodnie plamiłam. Na szczęście ciąża rozwija się prawidłowo. Wczoraj byliśmy z mężem na pierwszych badaniach prenatalnych, na USG wszystko wyszło prawidłowo (CRL=7cm, FHR 161/min). Tym razem oczekujemy na dziewczynkę o imieniu Łucja 🩷
Od czasu do czasu fajnie byłoby wziąć udział w Waszych dyskusjach, więc dalej będę zaglądać
Wizyty lekarskie mam umówione na 26 października i 23 listopada. J.ss, czy mogłabyś uwzględnić mnie w liście i harmonogramie?
J.ss, Lia., GórskaDziewczyna, PannaKota, Saimi, Oela91, MarTyna, Yumi24 lubią tę wiadomość
👩🏼33 🧔🏻♂️36
13.12.2024 3340 g 52 cm💙
starania o drugie 👶 od 04.2026
18.08.26 ⏸️
19.08.26 beta: 937 mIU/ml
21.08.26 beta: 1712 mIU/ml
5.09.26 pierwsza wizyta lekarska - jest ❤️
15.10.26 pierwsze badania prenatalne - USG ✅, na 99% dziewczynka 🌸
💊 Euthyrox, Duphaston, Prenasol, wit. D3, wit. C 1000, laktoferyna, cytrynian magnezu

-
Hej, zrobione. Jakby coś komuś nie pasowało bo się pomyliłam lub kogoś pominęłam to dajcie znać, poprawię lub dopisze

Klucha, powinnas wziasc l4 i nie patrzec na to, czy w firmie to sie spodoba, czy nie, sam fakt o tym ze zasłabłaś świadczy o tym, że jesteś zwyczajnie przemeczona. Co do męża - niestety przemilczę, bo ja z tych co za dużo mogłabym powiedzieć na temat takich osob, jak dla mnie nie ma usprawiedliwienia dla jego tekstów i zachowania, powinnaś być dla niego najważniejsza wraz z dzieckiem, a nie głupie przytyki że nie chce ci się pracowac. Olej to, tu spora grupka dziewczyn poszła na zwolnienie na samym początku ciąży (w tym ja) i nikt nie uważa tego za coś złego. Odpocznij dziewczyno i zadbaj o siebie
Lucy, hej, mój syn urodził się pod koniec kwietnia. Na pewno teraz też będę tak rodziła więc pomimo że mam termin na 5 maj to będę rodziła w kwietniu ze względu na cc
Klucha., GórskaDziewczyna, Lucy_26 lubią tę wiadomość
-
Dziękuję kochana, zerknę tu jeszcze do Was po tą listę. Niestety mieszkam daleko od Warszawy. Teraz jeszcze chcemy kupić dom, dzisiaj mamy oglądać. Za dużo się dzieje naraz i nie mogę pozbierać myśli odnośnie tych wszystkich badań i co najlepiej.Kata3333 wrote:Magda nie wiem z jakiego miasta jesteś ale w Warszawie na Inflackiej przy szpitalu jest ośrodek niepowodzeń ciążowych skierowany do kobiet po poronieniach. Warto się tam wybrać. Oni zlecają Ci wykonanie badań na Nfz , które będą przydatne w diagnostyce. Mówię o tym bo ja całą diagnostykę robiłam prywatnie i wyszło sporo kasy. Jest też tip robienia badań w szpitalach komercyjnie, czasami jest zdecydowanie taniej niż w alabie i diagnostyce.
Niektore badanie np. Immunologiczne takie jak zespół antyfosfolipidowy robisz 3 miesiące po poronieniu. Jak wrócę z pracy to napiszę Ci jakie badania robiłam.
Ja po 2 poronieniu postawiłam też na suplementacje ustawioną przez prof Jerzak. Miało to na celu poprawę jakości moich komórek.
Warty też jest wątek nowy początek na poronieniach. Jest tam masa wsparcia i wiedzy w zakresie poronień. Dziewczyny są naprawdę bardzo wspierające i jest tam masa dziewczyn, które przeszły to co ty i np. już urodziły lub są w zaawasowanej ciąży. To jest bardzo budujące.11.03.2024⏸️🩷🩵 8 CS
8+5💔
23.04 łyżeczkowanie (10+1) 🕊️
18.02.2025 witaj syneczku na świecie ❤️🩵🌈
11.09.2026 ⏸️
Beta: 69,3•Progesteron: 20,900
15.09.2026
Beta: 357•Progesteron: 25,700
1.10.2026 (6+6) pęcherzyk + pęcherzyk żółtkowy 🤞🏻
3.10.2026
Beta: 27601•Progesteron: 15,400
5.10.2026
Beta: 31400•Progesteron: 36,900
6.10.2026 zarodek 2,6mm bez akcji serca
13.10.2026
Beta: 42671•Progesteron: 33,500
15.10.2026 ⏳️
💊luteina


-
xmadziax wrote:Dziękuję kochana, zerknę tu jeszcze do Was po tą listę. Niestety mieszkam daleko od Warszawy. Teraz jeszcze chcemy kupić dom, dzisiaj mamy oglądać. Za dużo się dzieje naraz i nie mogę pozbierać myśli odnośnie tych wszystkich badań i co najlepiej.
Madzia, daj sobie trochę czasu zanim się weźmiesz za badania. Część i tak trzeba odczekać od poronienia, żeby nie były zafałszowane.
Jedyne to jeśli potrzebujesz oczywiście, to to badanie po poronieniu dzieciątka. Na kolejne przyjdzie czas. A ty teraz potrzebujesz dla siebie trochę czasu, dla swoich myśli i emocji. Jestem z Tobą.🩵
GórskaDziewczyna, Yumi24 lubią tę wiadomość
🧑🏻🦲 35 👩🏽 31 🐶 5
Starania od VII 2024
4 cs
⏸️ 10.10
💔 08.11 Nasza iskierka 🩵
2 cs
⏸️ 14.03
💔 02.05 Nasz kochany chłopiec 🩵
2 cs
⏸️ 22.08
💔 26.11 Nasz chłopczyk zgasł w 14 tc 🩵
👩🏻🦲 Morfologia 0% -> 2%
Fragmentacja DNA 8%
Kariotyp ✅️
👩🏽 Hashimoto -> Euthyrox 112
Kariotyp ✅️
Hormony wszelkiej maści ✅️
Morfologia ✅️
🟠 Mutacja c.3980A>G p.(His1327Arg) w układzie heterozygotycznym
🟠 Genotyp heterozygotyczny 4G/5G polimorfizmu w genie SERPINE1
💉Allo-mlr 0%
2 cs
⏸️ 22.08
🩺 14.09 - zarodek z uwidocznioną akcją serca 🩵
🩺 22.09 - 13 mm misia Haribo z FHR 165 🩵

-
Magda wiadomo daj sobie czas i na spokojnie wszystko poogarniasz. Ja po 2 poronieniu przez tydzień leżałam w łóżku i nie mogłam wstać. Tak mnie zmiotło z planszy. W końcu wzięłam się w garść i zaczęłam działać.👧90 🧑89
Starania styczeń 2024
💔5/6tydzień poronienie samoistne sierpień 2024
💔8tydzień indukcja+łyżeczkowanie czerwiec 2025
Histeroskopia polipa, hsg - drożne kwiecień 2025, masa badań i suplementów
13.09.26⏸️ czekam -
Madzia, daj sobie tyle czasu ile potrzebujesz. Z mojej strony dodam, że warto udac się do lekarza, ktory mądrze pokieruje i zleci odpowiednie badania. Ale duzo wiedzy jest wlasnie tu na forum, sama tez z tych podpowiedzi korzystalam po moich 3 stratach. Oprocz badan, o ktorych wspomnialy dziewczyny warto przyjrzec sie gospodarce cukrowej organizmu, zarowno u kobiety, jak i mezczyzny, to tez moze obnizac jakosc naszego materialu genetycznego.
Yumi24 lubi tę wiadomość
♀️ 93'
♂️ 90'
Starania od 02.2022
11.2022 💔 8tc. |03.2023 💔 6 tc. |07.2023 💔 6 tc.
11.2024 ⏸️ (naturalny cud w oczekiwaniu na wizytę kwalifikacyjną IVF)
💊 encorton, clexane, acard, cyclogest, luteina
👶 F. - 08.07.2025 r. 🩵

08.2026 starania na luzie o rodzeństwo podczas kp
21.08.26 ⏸️ bhcg 45-> 24.08.26 bhcg 194-> 28.08.26 bhcg 1288
04.09.26 wg usg 5+5 pęcherzyk z zarysem zarodka i uwidocznioną czynnością serca

-
J.ss wrote:
Lucy, hej, mój syn urodził się pod koniec kwietnia. Na pewno teraz też będę tak rodziła więc pomimo że mam termin na 5 maj to będę rodziła w kwietniu ze względu na cc
O, to możemy rodzić bardzo bliziutko siebie
U mnie też jest duże prawdopodobieństwo CC, ale w terminie lub nawet kilka dni po.
👩🏼33 🧔🏻♂️36
13.12.2024 3340 g 52 cm💙
starania o drugie 👶 od 04.2026
18.08.26 ⏸️
19.08.26 beta: 937 mIU/ml
21.08.26 beta: 1712 mIU/ml
5.09.26 pierwsza wizyta lekarska - jest ❤️
15.10.26 pierwsze badania prenatalne - USG ✅, na 99% dziewczynka 🌸
💊 Euthyrox, Duphaston, Prenasol, wit. D3, wit. C 1000, laktoferyna, cytrynian magnezu

-
Witaj Lucy😊 piękne imię, Łucja, też jest na naszej liscie imion dla dziewczynki🙂 ja termin na poczatek maja, ale ze wzgledu na cc bobas będzie kwietniowy.
J.s.s. mozesz mi wpisac wizyte u prowadzacej 10.11 📅
Z dobrych wiesci, doczekalam sie na wyniki tych badan dodatkowych na cmv i wszystko okej, wirusa nie wykryto😊
J.ss, PannaKota, sirengirl92, Strelicja, GórskaDziewczyna, Lucy_26, Saimi, amani_96, MarTyna, Kameleon, Yumi24 lubią tę wiadomość
♀️ 93'
♂️ 90'
Starania od 02.2022
11.2022 💔 8tc. |03.2023 💔 6 tc. |07.2023 💔 6 tc.
11.2024 ⏸️ (naturalny cud w oczekiwaniu na wizytę kwalifikacyjną IVF)
💊 encorton, clexane, acard, cyclogest, luteina
👶 F. - 08.07.2025 r. 🩵

08.2026 starania na luzie o rodzeństwo podczas kp
21.08.26 ⏸️ bhcg 45-> 24.08.26 bhcg 194-> 28.08.26 bhcg 1288
04.09.26 wg usg 5+5 pęcherzyk z zarysem zarodka i uwidocznioną czynnością serca

-
Lucy, jaka dawke euthyroxu bierzesz? Ja mam malutką 25. Wiem, ze bierze sie to na czczo, najlepiej godzine przed posilkiem. Ja nie biore o stalej porze. Biore jak sie przebudze, okolo 5-6. Zastanawiam sie czy tak jest okej. Czy powinnam pilnowac godziny przyjmowania🤔 dopiero od tygodnia biore ten lek, nigdy wczesniej go nie mialam.♀️ 93'
♂️ 90'
Starania od 02.2022
11.2022 💔 8tc. |03.2023 💔 6 tc. |07.2023 💔 6 tc.
11.2024 ⏸️ (naturalny cud w oczekiwaniu na wizytę kwalifikacyjną IVF)
💊 encorton, clexane, acard, cyclogest, luteina
👶 F. - 08.07.2025 r. 🩵

08.2026 starania na luzie o rodzeństwo podczas kp
21.08.26 ⏸️ bhcg 45-> 24.08.26 bhcg 194-> 28.08.26 bhcg 1288
04.09.26 wg usg 5+5 pęcherzyk z zarysem zarodka i uwidocznioną czynnością serca

-
Cześć dziewczyny, wreszcie mam czas coś napisać. Madziu kochana, najmocniej przytulam Cię w tym najtrudniejszym dla Ciebie czasie. Olala, ja wierzę że Ty nie chciałaś źle dla Madzi, widocznie jesteś taką osobą, która woli konkrety, a nie osładzanie rzeczywistości. Tylko problem jest w tym, że nigdy nie wiemy, jak czuje się osoba po drugiej stronie komputera. Madzia właśnie straciła najważniejszą osobę w swoim życiu i myślę, że jedyne czego potrzebowała, to po prostu wsparcia, wysłuchania i zrozumienia jej tragedii. Tym bardziej, że nie pytała nas o dobre rady, co ma teraz zrobić - zwyczajnie jeszcze nie jest na takim etapie, przecież dopiero co dowiedziała się strasznej informacji i najpierw musi ochłonąć i przede wszystkim poczuć się zrozumiana. To tak jak przy śmierci bliskiej osoby ktoś obcy miałby doradzać nam w sprawie pochówku itd. bez naszego pytania. No nie. Takie sprawy należą do najbliższej rodziny i specjalistów.
Dziewczyny, jestem dumna jakiego wsparcia udzieliłyście Madzi chyba już większość pomysłów padło, co warto zbadać. Moje poronienia były już dość dawno temu i niestety nie pamiętam tych wszystkich procedur, ale na pewno wysyłałam dzidziusia do Krosna na badania badanie genetyczne i immunohistochemiczne. Pamiętam, że pomogło mi też napisanie listu do maluszka, jak strasznie go kocham i jak bardzo cieszyliśmy się z mężem na jego przyjście. Dołączyłam też parę zdjęć z okresu ciąży, usg itd. Zapakowałam ładnie ten liścik i leży sobie jako pamiątka, że to maleństwo było na tym świecie chociaż przez chwilę i było dla nas ważne. Może i dla Ciebie okaże się to pomocne 🤍
xmadziax, GórskaDziewczyna, Yumi24 lubią tę wiadomość
⛈️ kir AA, MTHFR i PAI-1 hetero, wysoka homocysteina, zrosty - 3 histeroskopie
🎂 29
Starania od 2021
2022 - 3 IUI, 2 cb 💔
2023 - poronienie w 8 tc (córeczka) 💔
2024: 3 procedury ICSI, łącznie 72 komórki, z tego 5 blastek - 3 transfery nieudane
25.11.24: transfer blastki 3BB w czeskim Reprofit 🙏🏼
08.2025: 3940 g i 56 cm Cudu przyszło na świat 🌈

24.08.26: naturalne II podczas kp 🤱🏽, 25.08: beta 261
08.09: 3,4 mm 💗
21.09: 1,55 cm 🧸
09.10: 3,79 cm 🍓

-
Ja dzisiaj nie, dopiero w poniedziałek:) ale kciuki za MarTyna ❤️GórskaDziewczyna wrote:Z tego co widzę w kalendarzu to dzisiaj
MarTyna i Axana wizytują.
Trzymam mocno kciuki 🤞☺️ -
Olala_ wrote:Axana - nie znasz mojej historii.
Byłam karmiona nadziejami i o mało nie straciłam macicy, tak lepiej jest odstawić leki wcześniej niż czekać na cud gdzie wszytko wskazuje na wiadomy finał, a tak to 2 tyg wcześniej można zamknąć temat.
Lepiej mieć wybór i być świadomym jakie ma się możliwości ale i prawa.
Niestety też lekarze przyjmujący prywatnie maja kasę z tych nadzieje
Tak samo nadziej ze się samo zacznie, ok można czekać i 3 tygodnie tylko po co.
xmadziax - życzę CI ja najlepiej, oby szybko to źle doświadczanie było za Tobą a Ty na pewno doczekasz się kolejnej ciąży i zdrowego dziecka, czego życzę CI z całego serca.
Masz już dziecko wiec wiesz ze donosi jesteś w stanie, trzeba tylko tej odpowiedniej komórki i czasu.
Koniec ciąży na tak wczesnym etapie to najczęściej błąd genetyczny i też lepiej ze natura sama decyduje.
Moim celem nie było urażenie Cie.
Powodzenia!
Nie znam, a Ty nie znasz historii Madzi czy innych z nas. Nikt nie chce słuchać "rad" w tym tonie. Skąd wiesz, że Madzia nie jest świdoma. Na tym dyskusję zakończę bo dyskusja z Tobą w tym temacie nie ma sensu. Życzę Ci więcej empatii do innych. -
Klucha. wrote:Hej dziewczyny, mam termin na 17.05., nie udzielam się tu, się podczytuję i tulę wszystkie, Madzię najmocniej.
Przyszłam się trochę wyżalić. Z ciążą ok, a przynajmniej taką mam nadzieję, bo miałam wizytę prawie miesiąc temu a kolejna dopiero w środę, w międzyczasie chodzę na badania, w poniedziałek Sanco.
Ciążę przechodzę tak sobie, jestem strasznie zmęczona, zaczęły mi się nudności, nie jakoś mocno, ale odrzuca mnie od jedzenia. Wieczorami już padam, w weekendy rezygnuję z planów, wolę zostać w domu odpocząć niż gdzieś wychodzić.
W pracy jest ciężko. Mam pracę zdalną, ogólnie jest spokojna, ale ostatnio jest strasznie dużo rotacji nieobecności przez co jest masa zaległości, muszę pracować za kilka osób, a wszyscy wokoło chodzą na L4. Jeszcze zaczęły się pojawiać jakieś spotkania których wcześniej nie było odnośnie jakichś rewolucji procesowych, szczerze nie mam na to ochoty, kwestia czasu kiedy odejdę więc niech te rzeczy sobie już ogarniają z pozostałymi. Ja w ciągu 9 lat tej pracy byłam jeden dzień na L4 i już nie wyrabiam. Ostatnio zasłabłam, miałam niewyraźnie przed oczami. Wczoraj miałam wizytę online z internistą, bo chciałam wreszcie wziąć jakieś L4 odpocząć, ale dostałam jedynie skierowanie na wizytę stacjonarną na którą nie ma terminów... Więc wzięłam dzisiaj nż. Poproszę o jakieś L4 w środę na wizycie, serio mi tydzień wystarczy, ja jeszcze nie chcę mieć całkiem wolnego.
Ale najbardziej dobił mnie mąż... Mówię że mam już dosyć tej pracy, jest masa obowiązków, wszyscy naokoło kombinują żeby nie pracować a ja non stop tu jestem i jakoś to ciągnę za kilka osób, jestem już wypalona od roku, ciąża nie pomaga. A on ma mnie naskakuje że się migam od roboty i słusznie nie dostałam L4, mam jeszcze urlop to mam go wykorzystać a nie wymyślam. I że jak mu tak źle to mam zmienić pracę. Nie chcę, ogólnie jest ok, ale mam dosyć, no i jak mam to niby teraz zrobić, co to za rada...
Czy ja przesadzam? Przez te kłótnie z nim mam dodatkowe stresy jeszcze gorsze niż te z pracy, jeszcze gorsze, teraz leżę w łóżku i płaczę, boję się jaki to ma wpływ na dziecko.
Wiem że długo i prywata, ale musiałam się wyżalić
Hej, mam nadzieję, że dołączysz na dłużej! ❤️
Kochana, wierzę że jesteś ambitna i nie potrafisz tak po prostu lecieć na minimum, ale nie przejmuj się tak tą pracą. Najważniejsza jesteś teraz TY i maleństwo w Twoim brzuchu. A Twój spokój i wolna glowa są teraz niezwykle istotne. Dlaczego masz przejmować obowiązki innych osób, skoro to Ty teraz najbardziej potrzebujesz wsparcia i odciążenia? Rozumiem, że nie chcesz jeszcze odchodzić, skoro lubisz to co robisz i czujesz się tam spełniona. Może w takim razie powiesz pracodawcy o ciąży? Z tego co mi się wydaje od tego momentu obowiązuje Cię ochrona (także przed zwolnieniem), a on będzie wiedział, że nie powinien dokładać Ci teraz nowych obowiązków. To że nie ma kto tej pracy wykonać, bo inni pobrali zwolnienia to nie jest na pewno Twój problem.
A co do męża to chyba powinna czekać Was konkretna rozmowa..
Buziaki i nie daj sobie nic wmówić ❤️⛈️ kir AA, MTHFR i PAI-1 hetero, wysoka homocysteina, zrosty - 3 histeroskopie
🎂 29
Starania od 2021
2022 - 3 IUI, 2 cb 💔
2023 - poronienie w 8 tc (córeczka) 💔
2024: 3 procedury ICSI, łącznie 72 komórki, z tego 5 blastek - 3 transfery nieudane
25.11.24: transfer blastki 3BB w czeskim Reprofit 🙏🏼
08.2025: 3940 g i 56 cm Cudu przyszło na świat 🌈

24.08.26: naturalne II podczas kp 🤱🏽, 25.08: beta 261
08.09: 3,4 mm 💗
21.09: 1,55 cm 🧸
09.10: 3,79 cm 🍓








