🩷🩵 MAJOWE MAMY 2026 🤰🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja też jeszcze nie wiem, do tej pory dziecko nie chce pokazać 🙈AniaB93 wrote:Ja wczoraj zapomniałam napisać w końcu. Też miałam wizytę na NFZ , jedyne co usłyszałam , że jest ok bo na tym sprzęcie nawet nie zmierzyła i nie mam normalnego zdjęcia przypominającego bąbla. Mam wizytę prywatną w piątek, więc może więcej się dowiem. Ciekawe kiedy się dowiem kto się tam chowa 🤔
Czy któraś z Was też nie wie ? 🙂 -
Agat99 wrote:Mi na prenatalnych lekarka powiedziała, że na 90% dziewczynka i tego się trzymam 😀 ale wiadomo z tymi dziewczynkami różnie bywa na tak wczesnym etapie mogą się zmienić w chłopców, w drugą stronę pomyłki są mniej prawdopodobne 😜 połówkowe mam dopiero w styczniu więc liczę, że na kontroli na nfz przed świętami lekarz potwierdzi mi płeć, bo jednak chciałabym już na święta się pochwalić i wyjść z różowym balonikiem, a nie z takim na 90% różowym 😜
Gdy ja na prenatalnych usłyszałam że 90% to do lekarza tak samo skomentowałam jak napisałaś, że z dziewczynkami to nigdy do końca nie można być pewnym, że w drugą stronę jest łatwiej to lekarz się tylko uśmiechnął i powiedział, że wcale nie 🙂. I wczoraj potwierdził że faktycznie będzie dziewczynka więc trzymam kciuki żeby u Ciebie również się potwierdziło 🙂
Natt99, Agat99, A_nulka, Kasieńka lubią tę wiadomość
-
Oo to to! Zadyszka przy mówieniu. Ja się strasznie czasem zapowietrzam przy dłuższym monologu - już myślałam, że to jakieś nienormalne😳Bezimienna wrote:A temat zadyszki znam 🤣, to mój największy objaw na te chwile 🤣, właśnie najbardziej przy mówieniu.👩 35
Diagnoza: niepłodność żeńska
❌ oba jajowody niedrożne
➡️ zabieg radiologiczny i lipiodol - udane udrożnienie jajowodów
~~~~~~~~~~~~
👨 37
Diagnoza: niepłodność męska
❌ teratozoospermia (0%) i uszkodzone DNA chromatyny plemników (39%)
➡️ roczna dieta i suplementacja - poprawa parametrów
~~~~~~~~~~~~
08.2025 - ciąża naturalna😊 czekamy na córeczkę🩷

-
Ja jak Cavarathiel nic nie czuję, a niedługo wskoczymy obie w 19 tydzień. Też już tak czekam i czekam na jakiekolwiek znaki z brzuszka. Ja akurat na tylnej ścianie mam łożysko. Ostani podgląd USG miałam tydzień temu i mała się kręciła, ale zupełnie nic nie odczuwam.Cavarathiel wrote:Ja jestem jeszcze dalej i nie czuję zupełnie nic 😅 Więc nie martw się! U każdej to idzie inaczej, każdy organizm jest inny 😊 Masz łożysko na przedniej czy tylnej ścianie?👩 35
Diagnoza: niepłodność żeńska
❌ oba jajowody niedrożne
➡️ zabieg radiologiczny i lipiodol - udane udrożnienie jajowodów
~~~~~~~~~~~~
👨 37
Diagnoza: niepłodność męska
❌ teratozoospermia (0%) i uszkodzone DNA chromatyny plemników (39%)
➡️ roczna dieta i suplementacja - poprawa parametrów
~~~~~~~~~~~~
08.2025 - ciąża naturalna😊 czekamy na córeczkę🩷

-
Monika33, też zgadzam się z dziewczynami - dobrze Ci radzą. Skrajna zmiana Twojego nastawienia wobec męża może wywołać najpierw wielką burzę i problemy domowe, ale docelowo może pomóc w jego otrzeźwieniu. Z czasem spojrzy na temat z innej perspektywy bo poczuje się wykluczony, zatęskni za dobrobytem i za Tobą jako kobietą. Wtedy dopiero będziesz miała pole by wspólnie ustalić warunki partnerstwa, bo aktualnie on nie będzie respektował Twoich propozycji.
Szczerze mówiąc, samej będzie Ci ciężko to wdrożyć - może pomyśl o wizytach u psychologa, który Cię nakieruje, pomoże działać i przede wszystkim zachować konsekwencję? Bo jedno kluczowe okazanie słabości w trakcie tego całego procesu może rozwalić cały plan. Przemyśl to. Psycholog to nie wydatek a inwestycja w tym przypadku.
Bardzo, bardzo trzymamy tu za Ciebie kciuki 🫶
Piwonia37, Monika33, Cavarathiel, Natt99, Lila777, Kasieńka lubią tę wiadomość
👩 35
Diagnoza: niepłodność żeńska
❌ oba jajowody niedrożne
➡️ zabieg radiologiczny i lipiodol - udane udrożnienie jajowodów
~~~~~~~~~~~~
👨 37
Diagnoza: niepłodność męska
❌ teratozoospermia (0%) i uszkodzone DNA chromatyny plemników (39%)
➡️ roczna dieta i suplementacja - poprawa parametrów
~~~~~~~~~~~~
08.2025 - ciąża naturalna😊 czekamy na córeczkę🩷

-
Monika, jeszcze tak pomyślałam (w nocy najlepiej się myśli), jeśli jego koronnym argumentem na wszystko jest to, że on pracuje zarobkowo, a Ty siedzisz w domu - to jest strategia na to!
Może trochę korporacyjnie zabrzmieć, ale co stoi na przeszkodzie, żebyś sobie spisywała swój workload😉😝Tj. Codzienne notowanie godzin roboczych poświęconych na dane czynności związane z obróbką domu i opieką nad dziećmi. Skategoryzuj te zadania i po miesiącu będziesz miała statystykę. Wymiar czasu Twojej pracy będzie prawdopodobnie wyższy niż ustawowy etat. Potrzebne to będzie dopiero na ten etap ‚negocjacji warunków partnerstwa’ z mężem, PO jego osłabieniu etapem Twojej bierności.
Zbierz:
- wyceny od lokalnie dostępnych opiekunek do dzieci i przelicz swoje godziny za średnią stawkę,
- wyceny pobliskich kateringów dziennych/barów mlecznych i uwzględnij średni miesięczny koszt obiadów,
- wyceny miejscowych pań sprzątających i też przelicz swoje godziny za średnią stawkę.
To ma dać panu tylko podgląd ile warta rynkowo jest tego typu praca miesięcznie w wymiarze jakim Ty to robisz bez pomocy męża.
Musisz wiedzieć, że aktualna sytuacja to jest rodzaj przemocy ekonomicznej - uzależnienie od siebie rodziny finansowo i używanie tego jako stały As w garści. Ty miej podobnego Asa, ale w rękawie i w odpowiednim momencie zawalcz tą samą bronią. Jeśli nie dojdzie do partnerskich ustaleń i poprawy sytuacji - informujesz, że Ty kilka miesięcy/rok po porodzie idziesz do pracy na etat (jakiejkolwiek), a na powyższe zadania w czasie Twojej nieobecności będziecie musieli zaangażować usługodawców, kosztorysy już zna. A te same obowiązki po pracy już musicie robić razem bo czołowy argument, że Ty siedzisz w domu się skończy.
Oczywiście to metoda skrajna i raczej do niej z Twojej strony nie dojdzie (Twoje serce matki nie chce zostawiać małych dzieci<3), ale TYLKO Ty to wiesz, a przedstawisz to śmiertelnie poważnie (zbierz sobie nawet propozycje dowolnego zatrudnienia, żeby je również położyć na stół) - samo zagrożenie taką zmianą modelu życia może otworzyć niektórym oczy😊
A jak już tak zupełnie nic nie zadziała, to może zagryź zęby i przejdź do faktycznej realizacji tych pseudozamiarów, chociaż na chwilę? Po miesiącu/dwóch wrócisz i mąż z teściową innymi oczami na Ciebie spojrzą (tu już trochę zaleciało Komedią Małżeńską - wspaniały film☺️)
Karpatka95, Acmvj, Piwonia37, KurtynaMileczenia, Kassialka, IT_Girl, iiaawaak, Wiolami, Cavarathiel, Natt99, Lila777, Kasieńka lubią tę wiadomość
👩 35
Diagnoza: niepłodność żeńska
❌ oba jajowody niedrożne
➡️ zabieg radiologiczny i lipiodol - udane udrożnienie jajowodów
~~~~~~~~~~~~
👨 37
Diagnoza: niepłodność męska
❌ teratozoospermia (0%) i uszkodzone DNA chromatyny plemników (39%)
➡️ roczna dieta i suplementacja - poprawa parametrów
~~~~~~~~~~~~
08.2025 - ciąża naturalna😊 czekamy na córeczkę🩷

-
Firest, jak widzę te Twoje nocne posty to od razu mi się przypomina jak nie mogłam spać w pierwszym trymestrze🙈
Ja ruchy czuję tylko z rana jak leżę chwilkę po śniadaniu, czasem coś prze dzień czuć a najbardziej to się rusza wieczorem jak z mężem oglądamy jakiś serial. Jestemmoewba, że są to ruchy, ale tylko kilka razy były to typowe „kopniaki”. Myślę, że Młody po prostu jest tak ułożony, że go czuję. Trzeba też sobie zdawać sprawę z tego, że taki dzieciaczek to jednak prawie cały czas śpi w brzuchu.
Firest lubi tę wiadomość
👩'94 :
-AMH 3,5
-adenomioza
-3x histeroskopia: leczenie stanu zapalnego endometrium, korekta blizny po cc, usuwanie mikropolipowatości
-brak własnych owulacji
2020- początek starań
2021- początek starań z pomocą medyczną
2023- nasz Aniołek żył jeden dzień 💔
2024- powrót do starań z pomocą medyczną 👩⚕️
03.2025- AIH ❌
04.2025- kwalifikacja do IVF:
Stymulacja: Rekovelle 12j+ Menopur 75j +Orgalutran-> 2x Zivafert+ 2x Gonapeptyl Daily
04.2025- Punkcja-> Pobrano 17 🥚-> 9 MII-> Zapłodnieniu poddano 6 komórek, wszystkie udało się zapłodnić - mamy 4 ❄️
05.2025- 3 histeroskopia-> znowu stan zapalny-> antybiotyki
16.06.2025, 14.07.2025- Diphereline-> 26.07.2025 start estrofemu
14.08.2025 FET 5BA
5DPT BETA : 31->7DPT BETA : 114->9DPT BETA : 232->11DPT BETA: 473
05.09.2025-> mamy mrugające serduszko ❤️

-
Wiesz że to samo mi mama moja mówi że to moje życie ale ja wiedziałam jaki jest i było myśleć a teraz jest ciężko. On jak mu dzieci zostawię to żaden problem bo je da mamusi żeby siedziała. Jest mamusia bo gdyby jej obok nie było to by wyjścia nie miał. Wczoraj go prosiłam o zdjęcie firanek to gadania tyle było że teraz mi się sprzątać zachciewa bo on na kebaba wyjeżdżał z kolegami. Córka pl nocy wymiotuje. Miała w tamtym tygodniu jelitowke w środę i dziś znów. No jakiś drugi wirus u nich panuje. Jestem zmęczona powoli juzKurtynaMileczenia wrote:Przykro mi to czytać Monika
ale dziwię się, że wiedząc że taki był przy poprzednich dzieciach i nie ma żadnych refleksji czy chęci do zmian, że wszystko jest na Twojej głowie zdecydowałaś się z nim na kolejne dziecko 
Szkoda mi tylko Ciebie w tym wszystkim
KurtynaMileczenia lubi tę wiadomość
-
On uważa inaczej bo potrafi mówić do mnie: matka roku i to jest ironia oczywiście. Nie docenia mojej pracy i mnie i to widać akurat. Rok temu jak byłam w ciąży z tą młodsza to latałam za starsza na imprezie a ten świetnie się bawili z każdą dziewczyna na parkiecie aż jego kuzyna dziewczyna taak się patrzyła na mnie że aż mnie nosiło. Ja brzuch przed sobą i biegam za starsza a ten impreza w najlepsze. Bo było "nie musiałaś" mogła moja mama. No jak to usłyszałam to mi ręce opadły ale jak dziecko chore i chciałam pomoc teściowej to było" to jest nasze dziecko a nie mamy" pamiętam te słowa.Acmvj wrote:Ja to bym go spróbowała pokokosić jego własną bronią- czyli biernością. Zadbałabym tylko o dzieci. Żadnych śniadanek, obiadów itp. Nie mówiąc o „odholowywaniu” z imprez. Bez przesady, że zajmujesz się dziećmi, z kolejnym jesteś w ciąży i jeszcze będzie się migał od rehabilitacji np.
Jesteś mega silna, ale on moim zdaniem trochę wykorzystuje Twoją samodzielność. Pamiętaj, żeby przede wszystkim dbać o sobie i dzieci. Troska i opieka o drugiego człowieka powinny działać w dwie strony. -
O masakra to też przeszłaś z mężem. Współczuję ale jak miałaś tak żyć i się męczyć to dobrze zrobiłaś ♥️ja się boje ze ja odwagi nie mam bo ja raz odeszłam z córką do moich rodziców i wróciłam wieczorem bo usłyszałam że jak nie wrócę to wstępu do domu nie mam a moi rodzice że popełniłam błąd, było go przetrzymać kilka dni to by zrozumiał a ja szybko powrót i on wie że ja sobie gadam i nie będzie mnie szanował przez to. Tylko tutaj jest mamusia która zostanie z dziećmi a on nie. Jak leżałam w szpitalu to córka szła do przedszkola potem zostawała z dziadkami i potem tatuś na noc ją brał więc teściowej pasowało i tatusiowi też a mnie nerwy brały bo chciałam żeby też poświęcał jej czas bo ona za nim tęskni bardzo.Piwonia37 wrote:U mnie w poprzednim małżeństwie było to samo, nie raz usłyszałam, że jestem matką i dzieci to mój obowiązek. W dodatku był uzależniony od gier więc ciągle siedział albo w telefonie, albo przed laptopem albo na konsoli i tak na zmianę. Do tego liczne flirciki z "koleżankami" z gier i moimi koleżankami... Do obrzydzenia, a mnie widział dopiero jak dzieci pokladlam spać. Nie raz w kłótni powiedział, że jego inne zechcą ale mnie z trójka dzieci to nikt nie zechce. Po tych wielu latach starań, próśb i tłumaczeń bezskutecznych uczucie całkowicie we mnie wygasło i odeszłam. Wtedy to był lament, prośby, próby zatrzymania mnie, ale to już było za późno. Teraz ma nową partnerkę, dziecko i lata wokół niej jak wokół kwiatuszka. Czyli można. Dlatego Monika na swoim przykładzie Ci powiem, że nie wolno ciągle wybaczac, siedzieć cicho dla dobra dzieci bo ja tak wegetowalam wiele lat, nie buntuje Cię i nie każe Ci kończyć związku ale zmień swoje nastawienie, żeby poczuł, że nie jesteś dla niego ta samą osobą co jeszcze wczoraj. Może jak poczuje Twoją obojętność to zacznie sam się starać bo będzie mu brakowało dawnej Ciebie. I dzieci też mu zostawiaj chociaż na pół godziny, choćbyś miała pójść postać w miejscu 20m od domu. Niech poczuje co to jest mieć dzieci
-
Ja rodziłam na Polnej dwa razy 😁 teraz niestety będę rodzic w szpitalu w okolicach domu☹️Bezimienna wrote:Hej! Wracam po krótkiej przerwie, jeszcze trochę Was nadrobię ☺️.
U mnie ogółem ok, chyba czuje bobo i jego ruchy. Dziwne takie smyranie od środka, w podbrzuszu, właśnie ciężko to nazwać, że jest to od jelit, bo to jest tak subtelne, że łatwo to w ogóle pominąć 😅.
Co do szkoły rodzenia, ja nadal rozważam dwa szpitale w Poznaniu, ale chyba jednak Polna, ale bardzo bardzo chcę swoją położna na okres porodu przez cały czas. To jednak jest placówka, która ma pełny przemiał, ale są dobrzy specjaliści, gdyby, odpukać - poszłoby coś nie tak. Z własną położną nie boję się, że o mnie zapomną. Mam historię swojej siostry, która tam rodziła i no, średnie wspomnienia ma. Gdzie przy wszystkim byłam i musiałam na piguły tupnąć, nie chcieli żadnych informacji przekazać, a ja byłam u niej w odwiedzinach, bo siostra miała nagłą cesarkę, bo zlewali przez 4 dni jej skurcze parte, i się okazało, że dziecko ma nóżki w kanale rodnym (ciąża mnoga). Tam no, ciężko. 🫨 -
Monika33 wrote:O masakra to też przeszłaś z mężem. Współczuję ale jak miałaś tak żyć i się męczyć to dobrze zrobiłaś ♥️ja się boje ze ja odwagi nie mam bo ja raz odeszłam z córką do moich rodziców i wróciłam wieczorem bo usłyszałam że jak nie wrócę to wstępu do domu nie mam a moi rodzice że popełniłam błąd, było go przetrzymać kilka dni to by zrozumiał a ja szybko powrót i on wie że ja sobie gadam i nie będzie mnie szanował przez to. Tylko tutaj jest mamusia która zostanie z dziećmi a on nie. Jak leżałam w szpitalu to córka szła do przedszkola potem zostawała z dziadkami i potem tatuś na noc ją brał więc teściowej pasowało i tatusiowi też a mnie nerwy brały bo chciałam żeby też poświęcał jej czas bo ona za nim tęskni bardzo.
Monika! Szybko do psychologa, żebyś nabrała pewności siebie, bo jesteś w stanie ogarnąć więcej niż myślisz. Widać to po tym jak sobie radzisz ze wszystkim sama i to będąc w ciąży.
KurtynaMileczenia, Monika33, Natt99, Firest lubią tę wiadomość
👩'94 :
-AMH 3,5
-adenomioza
-3x histeroskopia: leczenie stanu zapalnego endometrium, korekta blizny po cc, usuwanie mikropolipowatości
-brak własnych owulacji
2020- początek starań
2021- początek starań z pomocą medyczną
2023- nasz Aniołek żył jeden dzień 💔
2024- powrót do starań z pomocą medyczną 👩⚕️
03.2025- AIH ❌
04.2025- kwalifikacja do IVF:
Stymulacja: Rekovelle 12j+ Menopur 75j +Orgalutran-> 2x Zivafert+ 2x Gonapeptyl Daily
04.2025- Punkcja-> Pobrano 17 🥚-> 9 MII-> Zapłodnieniu poddano 6 komórek, wszystkie udało się zapłodnić - mamy 4 ❄️
05.2025- 3 histeroskopia-> znowu stan zapalny-> antybiotyki
16.06.2025, 14.07.2025- Diphereline-> 26.07.2025 start estrofemu
14.08.2025 FET 5BA
5DPT BETA : 31->7DPT BETA : 114->9DPT BETA : 232->11DPT BETA: 473
05.09.2025-> mamy mrugające serduszko ❤️

-
Ale tutaj ładnie rozpisałas mi wszystko po kolei 🥰 bym musiała taki plan wdrożyć w życie ale pytanie czy ja mam siłę tak zawalczyć o siebie? Bo ja odpuszczam szybko bo nie chce mi się milion razy mówić to samo plus dla mnie to jak walka z wiatrakami. On nie rozumie o co mi chodzi, jak ja słyszę czasem co mówi to mnie coś trafia. Wczoraj sytuacja że prosze żeby wyniósł samochodzik córki do garażu a on że nie photo garaży tyle ma żeby gracic bublami. To niestety przy koledze wybuchnęłam. Teście mogą tam trzymać milion stołów i krzeseł bo co dwa lata zmiana mebli i nie mają co robić to do naszych garaży a dziecko nie może mieć rowerków i jezdzikow w garażu? No jakiś żart. Powiedziałam że sobie kupię garaż taki z blachy ale nikt tam nic nie wstawi bo wyrzucę od razu. To jest mój mąż. Mamusi złego słowa nie powie bo ona rządzi nadalFirest wrote:Monika, jeszcze tak pomyślałam (w nocy najlepiej się myśli), jeśli jego koronnym argumentem na wszystko jest to, że on pracuje zarobkowo, a Ty siedzisz w domu - to jest strategia na to!
Może trochę korporacyjnie zabrzmieć, ale co stoi na przeszkodzie, żebyś sobie spisywała swój workload😉😝Tj. Codzienne notowanie godzin roboczych poświęconych na dane czynności związane z obróbką domu i opieką nad dziećmi. Skategoryzuj te zadania i po miesiącu będziesz miała statystykę. Wymiar czasu Twojej pracy będzie prawdopodobnie wyższy niż ustawowy etat. Potrzebne to będzie dopiero na ten etap ‚negocjacji warunków partnerstwa’ z mężem, PO jego osłabieniu etapem Twojej bierności.
Zbierz:
- wyceny od lokalnie dostępnych opiekunek do dzieci i przelicz swoje godziny za średnią stawkę,
- wyceny pobliskich kateringów dziennych/barów mlecznych i uwzględnij średni miesięczny koszt obiadów,
- wyceny miejscowych pań sprzątających i też przelicz swoje godziny za średnią stawkę.
To ma dać panu tylko podgląd ile warta rynkowo jest tego typu praca miesięcznie w wymiarze jakim Ty to robisz bez pomocy męża.
Musisz wiedzieć, że aktualna sytuacja to jest rodzaj przemocy ekonomicznej - uzależnienie od siebie rodziny finansowo i używanie tego jako stały As w garści. Ty miej podobnego Asa, ale w rękawie i w odpowiednim momencie zawalcz tą samą bronią. Jeśli nie dojdzie do partnerskich ustaleń i poprawy sytuacji - informujesz, że Ty kilka miesięcy/rok po porodzie idziesz do pracy na etat (jakiejkolwiek), a na powyższe zadania w czasie Twojej nieobecności będziecie musieli zaangażować usługodawców, kosztorysy już zna. A te same obowiązki po pracy już musicie robić razem bo czołowy argument, że Ty siedzisz w domu się skończy.
Oczywiście to metoda skrajna i raczej do niej z Twojej strony nie dojdzie (Twoje serce matki nie chce zostawiać małych dzieci<3), ale TYLKO Ty to wiesz, a przedstawisz to śmiertelnie poważnie (zbierz sobie nawet propozycje dowolnego zatrudnienia, żeby je również położyć na stół) - samo zagrożenie taką zmianą modelu życia może otworzyć niektórym oczy😊
A jak już tak zupełnie nic nie zadziała, to może zagryź zęby i przejdź do faktycznej realizacji tych pseudozamiarów, chociaż na chwilę? Po miesiącu/dwóch wrócisz i mąż z teściową innymi oczami na Ciebie spojrzą (tu już trochę zaleciało Komedią Małżeńską - wspaniały film☺️) -
Właśnie tutaj masz rację, ja sama nie jestem konsekwentna i bardzo szybko odpuszczam bo mi szkoda małżeństwa ale co to za małżeństwo?🤔Firest wrote:Monika33, też zgadzam się z dziewczynami - dobrze Ci radzą. Skrajna zmiana Twojego nastawienia wobec męża może wywołać najpierw wielką burzę i problemy domowe, ale docelowo może pomóc w jego otrzeźwieniu. Z czasem spojrzy na temat z innej perspektywy bo poczuje się wykluczony, zatęskni za dobrobytem i za Tobą jako kobietą. Wtedy dopiero będziesz miała pole by wspólnie ustalić warunki partnerstwa, bo aktualnie on nie będzie respektował Twoich propozycji.
Szczerze mówiąc, samej będzie Ci ciężko to wdrożyć - może pomyśl o wizytach u psychologa, który Cię nakieruje, pomoże działać i przede wszystkim zachować konsekwencję? Bo jedno kluczowe okazanie słabości w trakcie tego całego procesu może rozwalić cały plan. Przemyśl to. Psycholog to nie wydatek a inwestycja w tym przypadku.
Bardzo, bardzo trzymamy tu za Ciebie kciuki 🫶
Firest lubi tę wiadomość
-
Monia masz dwa wyjścia - albo tkwić w tym i zostawić to tak, jak jest. Ale sama piszesz i widzisz to, że co to za małżeństwo, to jest pasożytnictwo i cwaniactwo z jego strony oczywiście…Monika33 wrote:Ale tutaj ładnie rozpisałas mi wszystko po kolei 🥰 bym musiała taki plan wdrożyć w życie ale pytanie czy ja mam siłę tak zawalczyć o siebie? Bo ja odpuszczam szybko bo nie chce mi się milion razy mówić to samo plus dla mnie to jak walka z wiatrakami. On nie rozumie o co mi chodzi, jak ja słyszę czasem co mówi to mnie coś trafia. Wczoraj sytuacja że prosze żeby wyniósł samochodzik córki do garażu a on że nie photo garaży tyle ma żeby gracic bublami. To niestety przy koledze wybuchnęłam. Teście mogą tam trzymać milion stołów i krzeseł bo co dwa lata zmiana mebli i nie mają co robić to do naszych garaży a dziecko nie może mieć rowerków i jezdzikow w garażu? No jakiś żart. Powiedziałam że sobie kupię garaż taki z blachy ale nikt tam nic nie wstawi bo wyrzucę od razu. To jest mój mąż. Mamusi złego słowa nie powie bo ona rządzi nadal
Albo druga opcja - wdrożyć ten pięknie napisany plan w życie i spróbować, a nóż cos się zmieni na lepsze - albo on się zmieni, albo ty dojrzejesz do tego, żeby zacząć nowe lepsze życie bez niego. Teraz to wygląda tak, że masz dodatkowe dziecko do opieki i zamartwiania się, mężczyzna powinien być współodpowiedzialny za dzieci, obowiązki domowe, troszczyć się o Ciebie. Więc z mojego punktu widzenia nawet będzie Ci lżej, jak nie będzie go w Twoim życiu na codzień - jeden problem mniej, skoro z nim i tak nie masz łatwiej
Cokolwiek postanowisz to dziewczyny bardzo dobrze piszą, żebyś się udała do psychologa, który pomoże Ci poukładać pewne rzeczy w głowie, żeby było Tobie łatwiej.
Mogę zapytać tak już poza konkursem ile macie lat i jak długo jesteście razem?
Monika33, Natt99, Firest lubią tę wiadomość
-
Monika poświęcanie siebie dla małżeństwa nie jest tego warte. Masz szansę na ułożenie sobie szczęśliwie życia z kim kto cię doceni i pokocha Twoje dzieci w przyszłości, jeśli dasz sobie szansę. Do Twojego męża niewiele dociera i nie dotrze dopóki nie zrobisz kroku w przód dla siebie. Za cholerę nie chciałabym mu usługiwać, nie jestem jego służącą. Masz kogoś bliskiego, do kogo mogłabyś się wprowadzić na parę dni z dziećmi? Wziąć walizki i spieprzyć od dziada daleko i odpocząć?
Cavarathiel, Natt99, Monika33, Firest lubią tę wiadomość
-
@Bezimienna ja byłam przed ciążą na polnej z powikłaniami po punkcji jajników . Miałam wodę w płucach i nie mogłam oddychać . Jak zgłosiłam że mam ogromne duszności to pielęgniarka mi powiedziała żebym sobie łóżko wyżej podniosła i okno otworzyła 😂kolejnego dnia wyszłam na własne żądanie. Nigdy więcej tam nie pójdę 😛za to rodziłam na św rodziny i byłam zadowolona z opieki . Byłam tam też trzy razy podczas ciąży i nie mogę narzekać
@Monika przykro mi ale ja nie wierzę że ktokolwiek dorosły jest w stanie się zmienić a szczególnie jeśli sam tego nie chce .To są bardzo rzadkie przypadki że jesteśmy w stanie na kogoś wpłynąć .
Mnie tu trochę mniej bo najpierw synek się przeziębił a teraz mi Katar sprzedał 🥲
Monika33 lubi tę wiadomość
🙋♀️29
PCOS
Długie cykle, owulacyjne
Hormony w normie
Jajowody drożne
🙋🏼♂️30
Badanie nasienia
06.2022 morfologia 0%
08.2022 morfologia 6%
02.2022 5tyg 💔
11.2022 5tyg 💔
11.2023 start invitro ❤️
Punkcja ➡️33🥚➡️❄️❄️❄️❄️
25.01.2024 transfer 4.1.2🤞
10.2024 Nasz wyczekany maluch 💙
08.2025 Naturalny cud ❤️


-
Masz całkowitą rację, tylko teraz wszystko zależy ode mnie. Nikt za mnie tego nie zrobi i nie postanowi co dalej. Ja muszę wybrać czy dalej takie życie mi odpowiada bo ciągłe kłótnie o to nic nie wnoszą i trzeba pomyśleć słońcu o sobie i o dzieciach, dziękuję ❤️KurtynaMileczenia wrote:Monia masz dwa wyjścia - albo tkwić w tym i zostawić to tak, jak jest. Ale sama piszesz i widzisz to, że co to za małżeństwo, to jest pasożytnictwo i cwaniactwo z jego strony oczywiście…
Albo druga opcja - wdrożyć ten pięknie napisany plan w życie i spróbować, a nóż cos się zmieni na lepsze - albo on się zmieni, albo ty dojrzejesz do tego, żeby zacząć nowe lepsze życie bez niego. Teraz to wygląda tak, że masz dodatkowe dziecko do opieki i zamartwiania się, mężczyzna powinien być współodpowiedzialny za dzieci, obowiązki domowe, troszczyć się o Ciebie. Więc z mojego punktu widzenia nawet będzie Ci lżej, jak nie będzie go w Twoim życiu na codzień - jeden problem mniej, skoro z nim i tak nie masz łatwiej
Cokolwiek postanowisz to dziewczyny bardzo dobrze piszą, żebyś się udała do psychologa, który pomoże Ci poukładać pewne rzeczy w głowie, żeby było Tobie łatwiej.
Mogę zapytać tak już poza konkursem ile macie lat i jak długo jesteście razem?
Ja mam 34 lata a mąż 36. Małżeństwem jesteśmy 8 lat a razem 16 lat minęło nam.
KurtynaMileczenia, Firest lubią tę wiadomość
-
Tego się boje ze on się już nie zmieni ☹️Nicole123 wrote:@Bezimienna ja byłam przed ciążą na polnej z powikłaniami po punkcji jajników . Miałam wodę w płucach i nie mogłam oddychać . Jak zgłosiłam że mam ogromne duszności to pielęgniarka mi powiedziała żebym sobie łóżko wyżej podniosła i okno otworzyła 😂kolejnego dnia wyszłam na własne żądanie. Nigdy więcej tam nie pójdę 😛za to rodziłam na św rodziny i byłam zadowolona z opieki . Byłam tam też trzy razy podczas ciąży i nie mogę narzekać
@Monika przykro mi ale ja nie wierzę że ktokolwiek dorosły jest w stanie się zmienić a szczególnie jeśli sam tego nie chce .To są bardzo rzadkie przypadki że jesteśmy w stanie na kogoś wpłynąć .
Mnie tu trochę mniej bo najpierw synek się przeziębił a teraz mi Katar sprzedał 🥲
Zdrówka Ci życzę ❤️ moja tydzień temu miała jelitowke i dziś w nocy znuwu wymioty i biegunka, oszaleje chyba ☹️
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH






