🩷🩵 MAJOWE MAMY 2026 🤰🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
Hej dziewczyny, uśmiałam się ze snu którejś z was 😂
Ja dzisiaj czuję się dobrze i mam wrażenie, że te moje dolegliwości bólowe to była rozrastająca się macica, bo dzisiaj brzusio tak do góry wystrzelił i zrobiła się słodka piłeczka 🥰
Byłam dzisiaj na szkole rodzenia i tematem dzisiejszego spotkania była laktacja. Powiem wam, że nie miałam pojęcia jakie to skomplikowane i ile wyrabiania z tym 🙈 trochę mnie to stresuje.
Zbadałam ostatnio żelazo i ferrytyne i mi poleciało w dół. W moich suplach jest żelazo, ale podejrzewam że na wizycie u gina mogę dostać jeszcze coś dodatkowo.
Ssilvia, Kassialka lubią tę wiadomość
05.09. Pozytywny test 👶🏼
16.09. Pęcherzyk ciążowy
30.09. Zarodek 🥹❤️
06.10. 19mm crl
14.10. 2,25 cm crl
31.10. 5,7 cm crl - I prenatalne ❤️
12.11. 7,12 cm crl 🥰 II trymestr
15.12. Będę mamą dziewczynki 🥹👧🏼
30.12. - II prenatalne - 345 gram zdrowej córci 🩷
7.01. - 411 gram 🥰 -
Ssilvia wrote:dziewczyny a tak z ciekawosci - co wam lekarze mowia/ robia na tych co miesiecznych wizytach?
u mnie lekarz nie ma USG - tez niby mi mowi zeby przychodzic co miesiac ale nie widze sensu - bo tylko zaznacza w ksiazece ze wizyta sie odbyla i zeby przyjsc za miesiac. Nie robi nic - pyta czy wszystk ok i nastepny.. No niby mierza mi cisienie - ale ja sobie mierze co tydzien w domu i jest OK.
USG robie prywatnie gdzie indziej, badania krwi tez robie prywatnie i pokazuje na konsultacji - ale nie robie badania krwi co miesiac, tylko co trymestr. Teraz zrobilam i mam z glowy i dopiero w 3 trymestrze kolejne.
nie wyobrazam sobie po co mialbym chodzic teraz co 2 tyg do lekarza i tracic czas i stac w kolejkach z chorymi ludzmi ( publicznie )
No i tez chyba nie bede prywatnie placic usg co dwa tygodnie jak wszystko jest ok?
Tak jak u dziewczyn - badanie na fotelu, USG dopochwowe i przez brzuch sprawdzić dzidzie. A przed tym sprawdzanie wagi i ciśnienia. Analiza badań krwi i moczu (co miesiąc) + dodatkowe rzeczy jeśli trzeba. U mnie akurat przez cukrzycę musi to być kontrolowane, żeby widzieć czy dziecko nie ma odchyleń, bo niestety szczególnie na końcowce może wchodzić makrosomia płodu i inne problemy. No i dzięki sprawdzaniu szyjki myślę, że właśnie łatwiej wyłapać czy coś się nie zaczyna dziać. Zawsze pyta jak się czuję, czy jakieś dolegliwości nowe itp.
Tak samo endokrynologa i diabetologa mam co miesiąc, mimo że wyniki mam dobre ale to się może zmienić nagle 🤷♀️
W ciąży takiej zdrowej, bez chorób towarzyszących to myślę że ta wizyta co miesiąc jest jak najbardziej ok. Ale szczerze to się nawet cieszę, że miałam i mam co 2 tygodnie bo to mnie zawsze uspokaja, że mogę zobaczyć co u bombelka 😊 Chociaż trochę pieniędzy zostawiłam 😂
To mnie się dwa razy śnił poród już, raz SN, normalnie 10 minut i było po wszystkim 😂 a ostatnio cesarka ale nikt nie chciał mi powiedzieć jakie były wskazania 🤔 Także ciekawie 😆 Ja zaczynam szkołę rodzenia za dwa tygodnie właśnie i też jestem ciekawa co tam będzie 😉Natt99 wrote:Hej dziewczyny, uśmiałam się ze snu którejś z was 😂
Ja dzisiaj czuję się dobrze i mam wrażenie, że te moje dolegliwości bólowe to była rozrastająca się macica, bo dzisiaj brzusio tak do góry wystrzelił i zrobiła się słodka piłeczka 🥰
Byłam dzisiaj na szkole rodzenia i tematem dzisiejszego spotkania była laktacja. Powiem wam, że nie miałam pojęcia jakie to skomplikowane i ile wyrabiania z tym 🙈 trochę mnie to stresuje.
Zbadałam ostatnio żelazo i ferrytyne i mi poleciało w dół. W moich suplach jest żelazo, ale podejrzewam że na wizycie u gina mogę dostać jeszcze coś dodatkowo.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 20:14
-
Ja mam wizyty co miesiac z uwagi tez na to ze mojej lekarz nie ma tu caly czas. Jest 2 tyg tu, a 2 tyg we wroclawiu. Mimo to poki co mi to nie przeszkadza. Gdyby sie cos dzialo to wiem ze moge na sor albo przyjechac do innej lekarki.
Fakt ze ja chodze prywatnie bo u mnie nie ma niestety zadnego lekarza na NFZ juz do ktorego bym poszla. Zostali sami emeryci ze srednią opinia. A lekarzowi chociaz minimalnie ale ufac trzeba
Na wizycie tak jak dziewczyny mowia sprawdza wyniki, robi usg, sprawdza szyjke i wgl czy tam wszystko ok. Zawsze mofe sie zapytac gdy cos mnie nie pokoi plus mam tez nr tel gdyby cos. Fakt ja jeszcze raz w miesiacu mam endokrynologa.
Dzis wielka czesc wyprawki odebrana. Wozek adamex stan naprawde fajny, zadbany czysciutki. Fotelik chyba pixel prawie nie uzywany( jutro jeszcze musze dokladnie rozpakowac), do tego dorzucil mi kolega wanienke, mate dla bobasa, jakis spiworek, chyba rozek otulacz i cos jeszcze tam jest. Zostaly w aucie narazie bo na zakupach bylismy i trzeba jutro do piwnicy wstawic. Wszystko wyprane, pachnace.
Do tego sie pytal czy chce lozeczko turystyczne bo oni w sumie kupili ale bylo jako ozdoba bo tez z nimi bobas spi xd przyszlo tez czesc ubranek z vinted. Komplety 3 to wgl jak nowe, reszta tez w dobrym stanie
Ssilvia lubi tę wiadomość
-
Ja chodzę prywatnie, teraz miałam wizyty co 4 tyg, ale będziemy skracać do 3, a potem do 2 tyg. Co wizytę najpierw mam ważenie i mierzenie ciśnienia u położnej. Potem w gabinecie u lekarza najpierw rozmawiamy jak się czuję. Potem badanie ginekologiczne - sprawdzanie śluzu, dna macicy, czy szyjka jest twarda i się nie otwiera i papierkiem czy wody nie wypływają. Następnie usg dopochwowe aby zmierzyć szyjkę. I dopiero potem usg przez brzuch, sprawdza dokładnie bobasa, robi pomiary, a na koniec jeszcze pokazuje w 3d i łapie jakieś fajne ujęcie na zdjęcie do kolekcji 😍 Na koniec lekarz mi daje zalecenia na następną wizytę, jakie badania zrobić na następną wizytę, przypomina o wybraniu położnej, szkoły rodzenia, szczepieniach, prenatalnych. I później jest jeszcze czas na moje pytania i wątpliwości. Ogólnie wizyta czasem trwa nawet 40 min 🙈Ssilvia wrote:dziewczyny a tak z ciekawosci - co wam lekarze mowia/ robia na tych co miesiecznych wizytach?
u mnie lekarz nie ma USG - tez niby mi mowi zeby przychodzic co miesiac ale nie widze sensu - bo tylko zaznacza w ksiazece ze wizyta sie odbyla i zeby przyjsc za miesiac. Nie robi nic - pyta czy wszystk ok i nastepny.. No niby mierza mi cisienie - ale ja sobie mierze co tydzien w domu i jest OK.
USG robie prywatnie gdzie indziej, badania krwi tez robie prywatnie i pokazuje na konsultacji - ale nie robie badania krwi co miesiac, tylko co trymestr. Teraz zrobilam i mam z glowy i dopiero w 3 trymestrze kolejne.
nie wyobrazam sobie po co mialbym chodzic teraz co 2 tyg do lekarza i tracic czas i stac w kolejkach z chorymi ludzmi ( publicznie )
No i tez chyba nie bede prywatnie placic usg co dwa tygodnie jak wszystko jest ok?
I szczerze nie wyobrażam sobie inaczej. Jak słyszę że dziewczyny w ogóle nie mają usg dopochwowego żeby zmierzyć szyjkę to łapię się za głowę. Bo szyjka może się skrócić do niebezpiecznego poziomu bardzo szybko, więc taki pomiar raz na miesiąc to jest moim zdaniem minimum. Tak samo z infekcjami, nie wszystkie infekcje czujemy lub są widoczne dla nas. W ciąży śluz się zmienia i nie zawsze jesteśmy w stanie samodzielnie to ocenić. Lekarz ma do tego kompetencje. Wody mogą się sączyć a my możemy pomylić to ze śluzem.
I nie piszę teraz tego żeby ktoś poczuł niepokój. Ale o takich rzeczach po prostu warto wiedzieć żeby móc w porę zareagować.
Może jestem przewrażliwiona, ale tyle razy traciłam ciążę że wolę teraz kontrolować wszystko 10x za dużo niż raz za mało.
I pamiętajmy że ciąża jest fizjologiczna tylko do momentu w którym coś się nie wydarzy. A wydarzyć się może z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, a zanim my dostaniemy sygnały z ciała że coś się dzieje może być już za późno.
Acmvj lubi tę wiadomość
👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska 🥰
17.11 128g Synka 🩵
15.12 300g Chłopczyka 😍
27.12 426g 🥰
30.12 2 prenatalne - 460g ❤️
22.01 USG 🙏
03.03 3 prenatalne 🙏

-
Natt99 wrote:Hej dziewczyny, uśmiałam się ze snu którejś z was 😂
Ja dzisiaj czuję się dobrze i mam wrażenie, że te moje dolegliwości bólowe to była rozrastająca się macica, bo dzisiaj brzusio tak do góry wystrzelił i zrobiła się słodka piłeczka 🥰
Byłam dzisiaj na szkole rodzenia i tematem dzisiejszego spotkania była laktacja. Powiem wam, że nie miałam pojęcia jakie to skomplikowane i ile wyrabiania z tym 🙈 trochę mnie to stresuje.
Zbadałam ostatnio żelazo i ferrytyne i mi poleciało w dół. W moich suplach jest żelazo, ale podejrzewam że na wizycie u gina mogę dostać jeszcze coś dodatkowo.
Ja przed chwilą wyczytałam, że lanolina już nie jest zalecana. Ale przy ranach. A przy ranach to ja faktycznie nie stosowałam, jak mi młoda naderwała brodawkę jak miała jakoś 6 tygodni (mam bliznę do dziś), to miałam wdrożone leczenie przed doradczynię laktacyjną. Ale przydawała się z kolei jako ulga przy tych początkach kp, bo te brodawki wtedy takie wrażliwe, suche, obolałe. 😅
Także w sumie dobrze, ze na zajecia wlasnie z laktacji, problemów laktacyjnych, gadżetów przydatnych i nieprzydatnych pójdę, bo ta wiedza się ciągle aktualizuje. 😅 -
Dokładnie o tym mówię. Można nie mieć żadnych niepokojących objawów, a szyjka może się skracać. A jak się skróci poniżej jakiegoś poziomu to już nawet nie chcą szwu zakładać tylko jest leżenie w szpitalu do końca. Serio wizyty są mega istotne. Co 4 tyg to jest na prawdę maksimum.Acmvj wrote:Zmienia bardzo dużo. Jakbym miała wizyty co miesiąc i jedna miałabym w 22tc a kolejna w 26tc to przeoczylibyśmy moment, w którym szyjka zaczęła lecieć na łeb i na szyję. A w 26tc to już nie zawsze zakładają szew. Plus już mógłby się na przykład zrobić lejek i zabieg mógłby się skomplikować.
U mnie wizyta wygląda tak, że pokazuje wyniki badań, które miałam zrobić na daną wizytę. Później mam badanie ginekologiczne, gdzie sprawdzana jest macica, szyjka macicy, wydzielina, pH. Później mam USG dopochwowe, żeby zmierzyć szyjkę i na końcu przezbrzuszne, żeby sprawdzić, czy jest prawidłowy poziom wód płodowych, czy dziecko odpowiednio przybiera, teraz już też są sprawdzane przepływy. Potem omawiamy całą wizytę i mam wystawiane skierowanie na kolejne badania i zalecenia.
Moja kumpela prowadziła ciążę za granicą i tam wizyty są u położnej a usg 4x w całej ciąży. "Bo w fizjologicznej ciąży częstsze usg nie jest potrzebne" i owszem z tym się zgodzę. Ale skoro się nie bada to można łatwo przegapić moment w którym ciąża przestaje być fizjologiczna i pojawiają się komplikacje. Ten odsetek kobiet które mogłyby szczęśliwie donosić ciążę gdyby miały dodatkowe badania jest dla nich mało ważny. Okrutne, ale hajs się zgadza. Ja osobiście nie chciałabym być w tym odsetku 🙂 dlatego cieszę się że mieszkam w Polsce. I jeszcze taka anegdotka, jak ktoś mi mówi że prawdopodobieństwo czegoś jest 0,5% i żeby się nie martwić bo to bardzo mało. Już raz wygrałam ten los na loterii i miałam ciążę pozamaciczną, więc dla mnie to nie jest mało 🥺👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska 🥰
17.11 128g Synka 🩵
15.12 300g Chłopczyka 😍
27.12 426g 🥰
30.12 2 prenatalne - 460g ❤️
22.01 USG 🙏
03.03 3 prenatalne 🙏

-
Dla mnie to tam jakas podstawa zeby lekarz na wizycie przebadał całość, czyli badanie gin + szyjka + usg powiedzmy. I chyba prywatnie tak jest w sumie u większości lekarzy. 🙂 No ale nie czuje tez potrzeby wizyt czesciej niz co 4 tygodnie. Na koncu tez chyba zalecał ktg 1x w tyg. 😉
Wiecie, w każdej dziedzinie możemy byc w tym małym procencie niestety. Ja ledwie przeżyłam covid (hospitalizacja, nie oddychałam bez tlenu, udalo sie bez respiratora wyłącznie dlatego ze moj wówczas jeszcze narzeczony na czas zawołał karetkę, itd.), jak zachorowałam, a mając wtedy 28 lat byłam turbo przypadkiem w szpitalu, bo najmłodsza z ciężkim przebiegiem.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 20:51
-
No właśnie, jak to jest u Was dziewczyny przy tych dłuższych dystansach? Czy raczej za normę i standard uważacie, że wszyscy zainteresowani (o ile im zdrowie pozwala) sami odwiedzają Was tam gdzie mieszkacie by poznać maluszka; czy może oczekują, że to Wy do nich przyjedziecie do rodzinnego miasta pokazać nowego wnuka/siostrzeńca rodzinie?dracaena wrote:U mnie pierwsze 2 tygodnie nie mieliśmy odwiedzin, bo tak chciałam, ale po 2 tygodniach już luz, przyjechali teściowie w odwiedziny. Do szpitala nikt nie przyjeżdżał poza mężem, ale też po prostu nie mamy takiego nawyku w rodzinie no i mają za daleko żeby tak jechać na popołudniową wizytę w szpitalu (odwiedziny po 15 jakoś). 😉 Nie wyobrażam sobie zeby dziadkowie poznali wnuczkę po 6 tygodniach. 😅
Jednak z niemowlakiem wyprawa do innego miasta w PL to jest wyzwanie, więc pewnie dopiero lepiej wyruszać gdy skończy te 6-8tyg niż z noworodkiem robić trasy z tym całym majdanem na nocleg poza domem😉
👩 35
Diagnoza: niepłodność żeńska
❌ oba jajowody niedrożne
➡️ zabieg radiologiczny i lipiodol - udane udrożnienie
~~~~~~~~~~~~
👨 37
Diagnoza: niepłodność męska
❌ teratozoospermia (0%) i fragmentacja DNA (39%)
➡️ roczna dieta i suplementacja - poprawa parametrów
~~~~~~~~~~~~
08.2025 - ciąża naturalna😊 czekamy na córeczkę🩷

-
Tak jak dziewczyny pisały, sprawdzanie szyjki, mierzenie bobasa, poziom wód i przepływy. Na przez przepływy wylądowałam w szpitalu w pierwszej ciąży, na szczęście na sam koniec.Ssilvia wrote:dziewczyny a tak z ciekawosci - co wam lekarze mowia/ robia na tych co miesiecznych wizytach?
u mnie lekarz nie ma USG - tez niby mi mowi zeby przychodzic co miesiac ale nie widze sensu - bo tylko zaznacza w ksiazece ze wizyta sie odbyla i zeby przyjsc za miesiac. Nie robi nic - pyta czy wszystk ok i nastepny.. No niby mierza mi cisienie - ale ja sobie mierze co tydzien w domu i jest OK.
USG robie prywatnie gdzie indziej, badania krwi tez robie prywatnie i pokazuje na konsultacji - ale nie robie badania krwi co miesiac, tylko co trymestr. Teraz zrobilam i mam z glowy i dopiero w 3 trymestrze kolejne.
nie wyobrazam sobie po co mialbym chodzic teraz co 2 tyg do lekarza i tracic czas i stac w kolejkach z chorymi ludzmi ( publicznie )
No i tez chyba nie bede prywatnie placic usg co dwa tygodnie jak wszystko jest ok? -
Moi rodzice mieszkają 250 km od nas. Mama przyjedzie niedługo po porodzie. Ale tata choruje na serce i źle znosi długie trasy. My przyjedziemy do nich dopiero jak mąż będzie miał urlop w sierpniu więc tata dopiero wtedy zobaczy wnuka na żywo 😊Firest wrote:No właśnie, jak to jest u Was dziewczyny przy tych dłuższych dystansach? Czy raczej za normę i standard uważacie, że wszyscy zainteresowani (o ile im zdrowie pozwala) sami odwiedzają Was tam gdzie mieszkacie by poznać maluszka; czy może oczekują, że to Wy do nich przyjedziecie do rodzinnego miasta pokazać nowego wnuka/siostrzeńca rodzinie?
Jednak z niemowlakiem wyprawa do innego miasta w PL to jest wyzwanie, więc pewnie dopiero lepiej wyruszać gdy skończy te 6-8tyg niż z noworodkiem robić trasy z tym całym majdanem na nocleg poza domem😉👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska 🥰
17.11 128g Synka 🩵
15.12 300g Chłopczyka 😍
27.12 426g 🥰
30.12 2 prenatalne - 460g ❤️
22.01 USG 🙏
03.03 3 prenatalne 🙏

-
Karpatka95 wrote:Dokładnie o tym mówię. Można nie mieć żadnych niepokojących objawów, a szyjka może się skracać. A jak się skróci poniżej jakiegoś poziomu to już nawet nie chcą szwu zakładać tylko jest leżenie w szpitalu do końca. Serio wizyty są mega istotne. Co 4 tyg to jest na prawdę maksimum.
Moja kumpela prowadziła ciążę za granicą i tam wizyty są u położnej a usg 4x w całej ciąży. "Bo w fizjologicznej ciąży częstsze usg nie jest potrzebne" i owszem z tym się zgodzę. Ale skoro się nie bada to można łatwo przegapić moment w którym ciąża przestaje być fizjologiczna i pojawiają się komplikacje. Ten odsetek kobiet które mogłyby szczęśliwie donosić ciążę gdyby miały dodatkowe badania jest dla nich mało ważny. Okrutne, ale hajs się zgadza. Ja osobiście nie chciałabym być w tym odsetku 🙂 dlatego cieszę się że mieszkam w Polsce. I jeszcze taka anegdotka, jak ktoś mi mówi że prawdopodobieństwo czegoś jest 0,5% i żeby się nie martwić bo to bardzo mało. Już raz wygrałam ten los na loterii i miałam ciążę pozamaciczną, więc dla mnie to nie jest mało 🥺
Ciekawe myślę że to standard w Polsce lub w Europie jest taki wysoki. Ja publicznie w Brazylii mam tylko wizyty z położną raz w miesiącu na których nie bada nic. Jak chce USG muszę sobie zapłacić sama. Więc ograniczam się do tych „obowiązkowych „ w Polsce. Czyli prenatalnych. Może ze dwa USG na ciąże jest darmowe. Wiadomo jak bym powiedziała że coś mnie boli, skurcze, krwawienia czy coś to pewnie by mnie wysłali. Ale pytają, ja mówię że wszystko dobrze a oni żeby wrócić za miesiąc i tyle. Zobaczymy jak będzie bliżej porodu.
✨ 32 lata 🎀 | On 34 – wyniki OK 🦸♂️✨
🌿 Hashimoto
💛 czas starań - 12 miesiecy
💊 Leczenie & suplementy
• 🦋 Euthyrox (T4) 75 mcg
• 📉 Dostinex – prolaktyna z 23 ➝ 11 ng/mL w 1 miesiąc
• ☀️ Witamina D, 💉 B12 (z 250 ➝ w górę)
• 🧠 DHEA, NAC, ubichinol, melatonina – na owulację 🌸
• 💊 Acard 100 mg w II fazie + Encorton 5 mg
✅ Badania & wyniki
Profil antyfosfolipidowy – OK
Trombofilia – wykluczona (PAI hetero)
AMH – 2.9 🌟
Helicobacter & pasożyty – brak 🚫
MUCHA & cytologia – prawidłowe 🧫💖
Ferrytyna - 90 ng/mL
CA 125 - negatywny
🔄
Jajowody – drożne ✅
29.09.2025 - pierwsze USG 6 mm + ❤️
15.10 - drugie USG 2.23 ❤️
Czekamy na dziewczynkę 🥹

-
Firest wrote:No właśnie, jak to jest u Was dziewczyny przy tych dłuższych dystansach? Czy raczej za normę i standard uważacie, że wszyscy zainteresowani (o ile im zdrowie pozwala) sami odwiedzają Was tam gdzie mieszkacie by poznać maluszka; czy może oczekują, że to Wy do nich przyjedziecie do rodzinnego miasta pokazać nowego wnuka/siostrzeńca rodzinie?
Jednak z niemowlakiem wyprawa do innego miasta w PL to jest wyzwanie, więc pewnie dopiero lepiej wyruszać gdy skończy te 6-8tyg niż z noworodkiem robić trasy z tym całym majdanem na nocleg poza domem😉
Do malucha zapraszamy do nas na te pierwsze wizyty. 🙂 My pierwszą podróż do dziadków robiliśmy jakoś po właśnie niecałych 2 miesiącach, ale też dlatego, że my zawsze nocujemy, przy czym mamy tam zapewnioną infrastrukturę dla dziecia, tj. łóżeczko. 😅 Nad morze pojechaliśmy jak młoda miała 3 miesiące, właśnie z postojem u dziadków którzy w tym kierunku mieszkają (od nas 5h nad morze trasy, od nich 3h). Z drugim to bym mogła i samolotem lecieć, ale tez po pierwszym cyklu szczepien, i mysle ze po pierwszym kwartale. -
Ssilvia wrote:Ciekawe myślę że to standard w Polsce lub w Europie jest taki wysoki. Ja publicznie w Brazylii mam tylko wizyty z położną raz w miesiącu na których nie bada nic. Jak chce USG muszę sobie zapłacić sama. Więc ograniczam się do tych „obowiązkowych „ w Polsce. Czyli prenatalnych. Może ze dwa USG na ciąże jest darmowe. Wiadomo jak bym powiedziała że coś mnie boli, skurcze, krwawienia czy coś to pewnie by mnie wysłali. Ale pytają, ja mówię że wszystko dobrze a oni żeby wrócić za miesiąc i tyle. Zobaczymy jak będzie bliżej porodu.
Ja ciążę prowadzę prywatnie. Jedynie 1 i 2 prenatalne miałam na NFZ. No imponuj w szpitalu wraz z zakładaniem szwu.
Niestety na NFZ, przynajmniej u mnie nie jest tak super jak prywatnie, więc wolę to 450zl za wizytę zapłacić i spać spokojnie.👩'94 :
-AMH 3,5
-adenomioza
-3x histeroskopia: leczenie stanu zapalnego endometrium, korekta blizny po cc, usuwanie mikropolipowatości
-brak własnych owulacji
2020- początek starań
2021- początek starań z pomocą medyczną
2023- nasz Aniołek żył jeden dzień 💔
2024- powrót do starań z pomocą medyczną 👩⚕️
03.2025- AIH ❌
04.2025- kwalifikacja do IVF:
Stymulacja: Rekovelle 12j+ Menopur 75j +Orgalutran-> 2x Zivafert+ 2x Gonapeptyl Daily
04.2025- Punkcja-> Pobrano 17 🥚-> 9 MII-> Zapłodnieniu poddano 6 komórek, wszystkie udało się zapłodnić - mamy 4 ❄️
05.2025- 3 histeroskopia-> znowu stan zapalny-> antybiotyki
16.06.2025, 14.07.2025- Diphereline-> 26.07.2025 start estrofemu
14.08.2025 FET 5BA
5DPT BETA : 31->7DPT BETA : 114->9DPT BETA : 232->11DPT BETA: 473
05.09.2025-> mamy mrugające serduszko ❤️

-
Z tymi odwiedzinami to też mi się wydaje, że każdy powinien zrozumieć i jeśli zostanie zaproszony to przyjechać a nie się wpraszać.. ja też mam zamiar ogłosić żeby czekali aż dam im znać, a nie nagle mi do domu wparowali jak będę z gołymi cyckami czy raną leżeć 🙈
Mnie jutro rano też czeka krzywa cukrowa, mam nadzieję że wytrwam bez wymiotów 😁 słodkie uwielbiam ale 2h siedzenia bez żarcia to już będzie większy problem.. jak mam fizyczne zajęcie to radzę sobie bez jedzenia, ale jak siedzę np przed komputerem rano a nie zjem, to zaraz mi jest źle 🤢1 cykl na leku Clostilbegyt i od razu niespodzianka 🥹
⏸️ 23.08.25
1 kontrola 17.09 ✅ 0,87cm szczęścia i bijące ❤️
2 kontrola 06.10 ✅ Mini Człowieczek ma 3,58cm ❤️
Prenatalne 27.10 idealne USG , złe wyniki z krwi z PAPPY
12.11 wyniki z NIPT - niskie ryzyka ❤️ i dziewczynka na pokładzie 🩷
3 kontrola 14.11 ✅ i 11,5cm 🩷 szczęścia 😊
17.12 II prenatalne ( 475g ) 🩷 20+1

-








