🩷🩵 MAJOWE MAMY 2026 🤰🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja odrazu powiedzialam ze nie chce zadnych wizytacji w szpitalu. Przyjechala tylko moja bratowa ( oprocz meza) bo mialam kryzys laktacyjny i ona mi bardzo pomogla ( ma 4 swoich). A pozniej to juz w domu racze spokoj. Fakt ze nie chcialam by ktos malucha calowal.
Tym razem niestety bedzie chyba gorzej bo termin porodu i komunia synka w zbyt bliskim terminie. I nie wiem jak to rozwiazac;( prawdopodobnie nie bede mogla byc na komunii i niestety raczej na obiedzue tez nie -
Cavarathiel wrote:Ssilvia
Dzisiaj z rana byłam na krzywej glukozowej i jestem w szoku jak dobrze to zniosłam! Najbardziej dokuczało mi to, że musiałam wstać wcześnie i byłam bardzo niewyspana 🙈 Glukoza smakowała jak słodki soczek i totalnie nic a nic mi po niej nie było, pare razy tylko mi się nią odbiło po godzinie gdzieś. Mam też wyniki i są super ❤️ W nagrodę zagryzłam drożdżówką 😂
Też dziś byłam na tej glukozie, samo wypicie nie najgorsze, była mocno cytrynową ale mi się zrobiło niedobrze już po 10min od wypicia, wytrzymałam 40min🤢nie wiem co teraz ale mam nadzieję, że mi lekarz nie każe jeszcze raz próbować🫣miał ktoś podobne doświadczenia?
Lila777 lubi tę wiadomość
-
Tak się zastanawiam, dlaczego mi dr kazał z tą glukozą zwlekać. Jestem wiekiem ciąży z tych tu bardziej zaawansowanych, a widzę, że większość z Was już ma zrobione to badanie😄 wg zaleceń mam zrobić po skończonym 26tc, hmm…👩 35
Diagnoza: niepłodność żeńska
❌ oba jajowody niedrożne
➡️ zabieg radiologiczny i lipiodol - udane udrożnienie
~~~~~~~~~~~~
👨 37
Diagnoza: niepłodność męska
❌ teratozoospermia (0%) i fragmentacja DNA (39%)
➡️ roczna dieta i suplementacja - poprawa parametrów
~~~~~~~~~~~~
08.2025 - ciąża naturalna😊 czekamy na córeczkę🩷

-
Dalia wrote:Też dziś byłam na tej glukozie, samo wypicie nie najgorsze, była mocno cytrynową ale mi się zrobiło niedobrze już po 10min od wypicia, wytrzymałam 40min🤢nie wiem co teraz ale mam nadzieję, że mi lekarz nie każe jeszcze raz próbować🫣miał ktoś podobne doświadczenia?
Zależy od lekarza, jeden każe powtarzać, innego zadowoli glukoza na czczo, inny poprosi o mierzenie cukrów glukometrem na czczo i po posiłkach.
Firest wrote:Tak się zastanawiam, dlaczego mi dr kazał z tą glukozą zwlekać. Jestem wiekiem ciąży z tych tu bardziej zaawansowanych, a widzę, że większość z Was już ma zrobione to badanie😄 wg zaleceń mam zrobić po skończonym 26tc, hmm…
Ja miałam zrobić na wizytę 27.01, czyli robiłabym równo w 26+0, ale z powodu tego szwu zmienił mi się harmonogram wizyt i musiałam zrobić w 25+0, ale to nie ma znaczenia. Ważne, żeby było po skończonym 24tc. Twoj doktor wybrał po prostu idealnie środek RAM czasowych dla badania.
Firest lubi tę wiadomość
👩'94 :
-AMH 3,5
-adenomioza
-3x histeroskopia: leczenie stanu zapalnego endometrium, korekta blizny po cc, usuwanie mikropolipowatości
-brak własnych owulacji
2020- początek starań
2021- początek starań z pomocą medyczną
2023- nasz Aniołek żył jeden dzień 💔
2024- powrót do starań z pomocą medyczną 👩⚕️
03.2025- AIH ❌
04.2025- kwalifikacja do IVF:
Stymulacja: Rekovelle 12j+ Menopur 75j +Orgalutran-> 2x Zivafert+ 2x Gonapeptyl Daily
04.2025- Punkcja-> Pobrano 17 🥚-> 9 MII-> Zapłodnieniu poddano 6 komórek, wszystkie udało się zapłodnić - mamy 4 ❄️
05.2025- 3 histeroskopia-> znowu stan zapalny-> antybiotyki
16.06.2025, 14.07.2025- Diphereline-> 26.07.2025 start estrofemu
14.08.2025 FET 5BA
5DPT BETA : 31->7DPT BETA : 114->9DPT BETA : 232->11DPT BETA: 473
05.09.2025-> mamy mrugające serduszko ❤️

-
Mi powiedział że po skończonym 24. Idę w środę i już się trochę stresuję 😅Firest wrote:Tak się zastanawiam, dlaczego mi dr kazał z tą glukozą zwlekać. Jestem wiekiem ciąży z tych tu bardziej zaawansowanych, a widzę, że większość z Was już ma zrobione to badanie😄 wg zaleceń mam zrobić po skończonym 26tc, hmm…
Firest lubi tę wiadomość
👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska 🥰
17.11 128g Synka 🩵
15.12 300g Chłopczyka 😍
27.12 426g 🥰
30.12 2 prenatalne - 460g ❤️
22.01 800g 😍
03.02 980g ❤️
26.02 USG 🙏
03.03 3 prenatalne 🙏

-
O nie, oprócz męża, serio nie wobrażam sobie żadnych odwiedzin w szpitalu ani w połogu. Mam nadzieję, że u mnie w rodzinie nikt nie wpadnie na taki pomysł🤦♀️ Myślałam, że to oczywista sprawa, ale chyba najwyraźniej nie😄
Kto wie co będzie? jak człowiek zareaguje na tą nową sytuację? może mieć babybluesa albo coś innego. Chcę się najpierw oswoić z nową sytuacją i wrócić do stabilnej wersji siebie, a potem się socjalizować.
A pretekst rodziców czy rodzeństwa, że muszą zobaczyć dziecko albo ‚pomóc nam w tych trudnych chwilach’ to wg mnie narzucanie się i wchodzenie z butami w nasze życie. Dzieciątko jest nasze i wystawimy je na odwiedziny kiedy będziemy gotowi, a o pomoc poprosimy gdyby była taka potrzeba wg nas.
Może zabrzmiało antyspołecznie, ale taki mam raczej samodzielny charakter i cenię dystans😊
Ssilvia, Karpatka95, Lavariavel, Lila777 lubią tę wiadomość
👩 35
Diagnoza: niepłodność żeńska
❌ oba jajowody niedrożne
➡️ zabieg radiologiczny i lipiodol - udane udrożnienie
~~~~~~~~~~~~
👨 37
Diagnoza: niepłodność męska
❌ teratozoospermia (0%) i fragmentacja DNA (39%)
➡️ roczna dieta i suplementacja - poprawa parametrów
~~~~~~~~~~~~
08.2025 - ciąża naturalna😊 czekamy na córeczkę🩷

-
Ja też jeszcze nie mam zrobionej glukozy. Mam w środę wizytę i wtedy mam dostać skierowanie ☺️
Moja siostra zwymiotowała w trakcie tego badania i jej lekarz kazał całość powtarzać tylko po prostu leżała całe badanie na kozetce u pielęgniarek . Ja za każdym razem staram się siadać w najchłodniejszym miejscu przychodni żeby się właśnie słabo nie robiło ☺️🙋♀️29
PCOS
Długie cykle, owulacyjne
Hormony w normie
Jajowody drożne
🙋🏼♂️30
Badanie nasienia
06.2022 morfologia 0%
08.2022 morfologia 6%
02.2022 5tyg 💔
11.2022 5tyg 💔
11.2023 start invitro ❤️
Punkcja ➡️33🥚➡️❄️❄️❄️❄️
25.01.2024 transfer 4.1.2🤞
10.2024 Nasz wyczekany maluch 💙
08.2025 Naturalny cud ❤️


-
Moi rodzice mieszkają w domu na przeciwko, siostry i brtmat też blisko. Codziennie w sumie się widujemy. Do szpitala po pierwszym porodzie np. przyjechała siostra i pomogła mi się umyć jak nie było męża, bo jednak sama nie dałabym rady, a wolałam ją niż położną. 😁 Cieszę się, że mam ich blisko, bo wiem że mama obiad dostarczy czy zajmą się synkiem. 😁
Kupiliśmy fotelik - Avionaut pixel pro - trafił się za dobre pieniądze. 🙃
dracaena, Natt99 lubią tę wiadomość
-
Miałam dziś już schizę, bo zauważyłam na majtkach dosłownie kropkę czerwona jak po krwi. Ale była w miejscu nie gdzie ślad po śluzie, ale obok. Nie wiem skąd, może jakiś ślad po pryszczu czy coś. Ale młoda cały czas fika i w śluzie nic a nic.
-
Co do odwiedzin w szpitalu to też nie wyobrażam sobie pielgrzymek rodziny i znajomych ale jeśli bym musiała z jakiegoś powodu zostać tam dłużej to chętnie przygarnę jakieś jedzonko od mamy 😉 I w pologu też zamierzam z tego korzystać. Cieszy mnie ten majowy termin, bo jeśli ktoś będzie chciał poznać maluszka to można zaproponować wspólny spacer, a nie przychodzenie ciągle w odwiedzin do domu.
Ja mam jutro wizytę i dostanę skierowanie na krzywą, dziw w swoim labie pytałam i pani powiedziała, że smakowej nie można mieć ale ja lubię cukier więc nie zastawiam się źle 😜
A czy dalej wizyty kontrolne będziecie mieć co miesiąc? Bo widziałam że po 26 tyg już zalecają co 2-3 tyg I na to liczę u mojego prowadzącego
I zauważyłam wśród znajomych prawdziwy wysyp ciąż 😀 albo wcześniej nie zwracałam na to uwagi 😉
dracaena lubi tę wiadomość
-
Agat99 wrote:Co do odwiedzin w szpitalu to też nie wyobrażam sobie pielgrzymek rodziny i znajomych ale jeśli bym musiała z jakiegoś powodu zostać tam dłużej to chętnie przygarnę jakieś jedzonko od mamy 😉 I w pologu też zamierzam z tego korzystać. Cieszy mnie ten majowy termin, bo jeśli ktoś będzie chciał poznać maluszka to można zaproponować wspólny spacer, a nie przychodzenie ciągle w odwiedzin do domu.
Ja mam jutro wizytę i dostanę skierowanie na krzywą, dziw w swoim labie pytałam i pani powiedziała, że smakowej nie można mieć ale ja lubię cukier więc nie zastawiam się źle 😜
A czy dalej wizyty kontrolne będziecie mieć co miesiąc? Bo widziałam że po 26 tyg już zalecają co 2-3 tyg I na to liczę u mojego prowadzącego
I zauważyłam wśród znajomych prawdziwy wysyp ciąż 😀 albo wcześniej nie zwracałam na to uwagi 😉
Jedna osoba w odwiedziny jak przyjdzie do szpitala to moim zdaniem jest wystarczająco. Trzeba pamiętać, że zazwyczaj z kimś jesteśmy na sali. Może no. Karmić, wietrzyć ranę lub po prostu nabierać sił po porodzie.
Maleństwa też nie mają jeszcze odporności, więc pielgrzymki nie służą.
Ja wizyty do tej pory miałam co 3 tygodnie (jedynie kontrola szyjki miała być po tygodniu). Teraz wkraczam w cykl wizyt co 2 tygodnie, ale to głównie ze względu na szew.👩'94 :
-AMH 3,5
-adenomioza
-3x histeroskopia: leczenie stanu zapalnego endometrium, korekta blizny po cc, usuwanie mikropolipowatości
-brak własnych owulacji
2020- początek starań
2021- początek starań z pomocą medyczną
2023- nasz Aniołek żył jeden dzień 💔
2024- powrót do starań z pomocą medyczną 👩⚕️
03.2025- AIH ❌
04.2025- kwalifikacja do IVF:
Stymulacja: Rekovelle 12j+ Menopur 75j +Orgalutran-> 2x Zivafert+ 2x Gonapeptyl Daily
04.2025- Punkcja-> Pobrano 17 🥚-> 9 MII-> Zapłodnieniu poddano 6 komórek, wszystkie udało się zapłodnić - mamy 4 ❄️
05.2025- 3 histeroskopia-> znowu stan zapalny-> antybiotyki
16.06.2025, 14.07.2025- Diphereline-> 26.07.2025 start estrofemu
14.08.2025 FET 5BA
5DPT BETA : 31->7DPT BETA : 114->9DPT BETA : 232->11DPT BETA: 473
05.09.2025-> mamy mrugające serduszko ❤️

-
U mnie pierwsze 2 tygodnie nie mieliśmy odwiedzin, bo tak chciałam, ale po 2 tygodniach już luz, przyjechali teściowie w odwiedziny. Do szpitala nikt nie przyjeżdżał poza mężem, ale też po prostu nie mamy takiego nawyku w rodzinie no i mają za daleko żeby tak jechać na popołudniową wizytę w szpitalu (odwiedziny po 15 jakoś). 😉 Nie wyobrażam sobie zeby dziadkowie poznali wnuczkę po 6 tygodniach. 😅
Ja kompletnie nie widzę sensu izolowania się z maluchem, uważam że obecnie brakuje właśnie świeżym mamom przyjaznych wiosek i trochę szkoda, że u nas dziadkowie mieszkają 120 km od nas i są uzależnieni od wymagającej opieki (niechodzącej) babci, co utrudnia przyjazdy.
Rodzina w pobliżu ma plusy i minusy oczywiście, ale nasze mamy, często mieszkające wielopokoleniowo albo w pobliżu swoich rodziców, etc. miały jednak wg mnie lżej pod tym kątem, że zawsze były w pobliżu dodatkowe ręce i oczy do opieki nad dziećmi albo to obiad zrobił w domu ktoś inny. No i łatwiej usłyszeć inną perspektywę niż to co samemu się wymyślić. Dzieciom też dobrze dla układu nerwowego robi, że każda osoba podnosi ciut inaczej, itp. 😊 A my wyizolowani w dużych miastach swoje wioski musimy budować. 🙂 Przerobiłam depresję poporodową i najbardziej poza wdrożeniem leczenia (terapia i leki) pomogły właśnie spotkania z innymi, znajomymi oraz mamami poznanymi w różnych miejscach. 🙂
Tak samo wiem, że dzieć będzie ze mną wszędzie - w pobliskim lesie, ale też w sklepach, galerii jak potrzebuję, na zajęciach ze starszą. 🙂Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 stycznia, 17:52
Natt99 lubi tę wiadomość
-
W szpitalu na pewno nie bedzie odwiedzin, rodzice mieszkają daleko, poza tym wykupujemy apartament zeby być z mężem razem 24h.
Po wyjściu tez chcieliśmy do miesiąca zostać sami, wcześniej poprosić mamę o przygotowanie nam jedzenia do słoików, mrożenia itd. Pozniej juz ok, zapraszamy 😉 spacerki postaramy sie wdrożyć jak najszybciej a ja juz pomału szukam zajec dla mam z niemowlakami 😉 -
Ja mam wizyty co 4 tyg, w marcu na początku i później po 3 tygodniach, a właśnie już później co 2 tygodnie.
Agat99 lubi tę wiadomość
-
Z wizytami to u mnie raczej do konca ciazy co 4 tygodnie. 🙂 Tak było w pierwszej ciazy, no jedynie ktg na koncu zalecił czesciej robić (i też w razie wu, bo jak się nic nie dzieje to w sumie nie trzeba), ale to moge u poloznej zrobic.
Test obciążenia glukozą bede robić bliżej wizyty w lutym, żeby się w razie wu nie musieć martwic wynikami. 😆 -
U mnie wizyty co 2 tygodnie od początku, także pewnie tak zostanie do końca.
A co do odwiedzin to nie wiem jak wyjdzie, w szpitalu raczej nie będę chciała, żeby mnie ktoś odwiedzał. Potem w domu to pewnie po dwóch tygodniach myślę, że rodzice i teściowie na jakąś krótką wizytę wpadną ale to też zależy jak się będę czuć. -
dziewczyny a tak z ciekawosci - co wam lekarze mowia/ robia na tych co miesiecznych wizytach?
u mnie lekarz nie ma USG - tez niby mi mowi zeby przychodzic co miesiac ale nie widze sensu - bo tylko zaznacza w ksiazece ze wizyta sie odbyla i zeby przyjsc za miesiac. Nie robi nic - pyta czy wszystk ok i nastepny.. No niby mierza mi cisienie - ale ja sobie mierze co tydzien w domu i jest OK.
USG robie prywatnie gdzie indziej, badania krwi tez robie prywatnie i pokazuje na konsultacji - ale nie robie badania krwi co miesiac, tylko co trymestr. Teraz zrobilam i mam z glowy i dopiero w 3 trymestrze kolejne.
nie wyobrazam sobie po co mialbym chodzic teraz co 2 tyg do lekarza i tracic czas i stac w kolejkach z chorymi ludzmi ( publicznie )
No i tez chyba nie bede prywatnie placic usg co dwa tygodnie jak wszystko jest ok?Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 stycznia, 19:39
✨ 32 lata 🎀 | On 34 – wyniki OK 🦸♂️✨
🌿 Hashimoto
💛 czas starań - 12 miesiecy
💊 Leczenie & suplementy
• 🦋 Euthyrox (T4) 75 mcg
• 📉 Dostinex – prolaktyna z 23 ➝ 11 ng/mL w 1 miesiąc
• ☀️ Witamina D, 💉 B12 (z 250 ➝ w górę)
• 🧠 DHEA, NAC, ubichinol, melatonina – na owulację 🌸
• 💊 Acard 100 mg w II fazie + Encorton 5 mg
✅ Badania & wyniki
Profil antyfosfolipidowy – OK
Trombofilia – wykluczona (PAI hetero)
AMH – 2.9 🌟
Helicobacter & pasożyty – brak 🚫
MUCHA & cytologia – prawidłowe 🧫💖
Ferrytyna - 90 ng/mL
CA 125 - negatywny
🔄
Jajowody – drożne ✅
29.09.2025 - pierwsze USG 6 mm + ❤️
15.10 - drugie USG 2.23 ❤️
Czekamy na dziewczynkę 🥹

-
Ssilvia wrote:dziewczyny a tak z ciekawosci - co wam lekarze mowia/ robia na tych co miesiecznych wizytach?
u mnie lekarz nie ma USG - tez niby mi mowi zeby przychodzic co miesiac ale nie widze sensu - bo tylko zaznacza w ksiazece ze wizyta sie odbyla i zeby przyjsc za miesiac. Nie robi nic - pyta czy wszystk ok i nastepny..
USG robie prywatnie gdzie indziej, badania krwi tez robie prywatnie i pokazuje na konsultacji - ale nie robie badania krwi co miesiac, tylko co trymestr. Teraz zrobilam i mam z glowy i dopiero w 3 trymestrze kolejne.
nie wyobrazam sobie po co mialbym chodzic teraz co 2 tyg do lekarza i tracic czas i czas w kolejkach z chorymi ludzmi ( publicznie )
No i tez chyba nie bede prywatnie placic usg co dwa tygodnie jak wszystko jest ok?
Chyba wszystko to co robisz prywatnie 😉 zawsze mam USG, sprawdzenie długości szyjki, omówienie wyników poprzednich badań krwi i skierowanie na kolejne badania.
U mnie kolejka do ginekologa na NFZ wygląda tak samo jak do prywatnego czyli max kilka minut oczekiwania, a na badania krwi wchodzi się bez kolejki 😉 teraz mam jeszcze kilka pytań, w gabinecie jest też położna i coś tam zawsze dopowie.
Wiem, że ilość wizyt teoretycznie nic nie zmienia w przebiegu ciąży ale mnie nieco uspokaja i chętnie oglądam sobie maluszka i z niecierpliwością odliczam do każdej następnej wizyty 😉 -
Agat99 wrote:Chyba wszystko to co robisz prywatnie 😉 zawsze mam USG, sprawdzenie długości szyjki, omówienie wyników poprzednich badań krwi i skierowanie na kolejne badania.
U mnie kolejka do ginekologa na NFZ wygląda tak samo jak do prywatnego czyli max kilka minut oczekiwania, a na badania krwi wchodzi się bez kolejki 😉 teraz mam jeszcze kilka pytań, w gabinecie jest też położna i coś tam zawsze dopowie.
Wiem, że ilość wizyt teoretycznie nic nie zmienia w przebiegu ciąży ale mnie nieco uspokaja i chętnie oglądam sobie maluszka i z niecierpliwością odliczam do każdej następnej wizyty 😉
Zmienia bardzo dużo. Jakbym miała wizyty co miesiąc i jedna miałabym w 22tc a kolejna w 26tc to przeoczylibyśmy moment, w którym szyjka zaczęła lecieć na łeb i na szyję. A w 26tc to już nie zawsze zakładają szew. Plus już mógłby się na przykład zrobić lejek i zabieg mógłby się skomplikować.
U mnie wizyta wygląda tak, że pokazuje wyniki badań, które miałam zrobić na daną wizytę. Później mam badanie ginekologiczne, gdzie sprawdzana jest macica, szyjka macicy, wydzielina, pH. Później mam USG dopochwowe, żeby zmierzyć szyjkę i na końcu przezbrzuszne, żeby sprawdzić, czy jest prawidłowy poziom wód płodowych, czy dziecko odpowiednio przybiera, teraz już też są sprawdzane przepływy. Potem omawiamy całą wizytę i mam wystawiane skierowanie na kolejne badania i zalecenia.
Agat99, Karpatka95, Kassialka lubią tę wiadomość
👩'94 :
-AMH 3,5
-adenomioza
-3x histeroskopia: leczenie stanu zapalnego endometrium, korekta blizny po cc, usuwanie mikropolipowatości
-brak własnych owulacji
2020- początek starań
2021- początek starań z pomocą medyczną
2023- nasz Aniołek żył jeden dzień 💔
2024- powrót do starań z pomocą medyczną 👩⚕️
03.2025- AIH ❌
04.2025- kwalifikacja do IVF:
Stymulacja: Rekovelle 12j+ Menopur 75j +Orgalutran-> 2x Zivafert+ 2x Gonapeptyl Daily
04.2025- Punkcja-> Pobrano 17 🥚-> 9 MII-> Zapłodnieniu poddano 6 komórek, wszystkie udało się zapłodnić - mamy 4 ❄️
05.2025- 3 histeroskopia-> znowu stan zapalny-> antybiotyki
16.06.2025, 14.07.2025- Diphereline-> 26.07.2025 start estrofemu
14.08.2025 FET 5BA
5DPT BETA : 31->7DPT BETA : 114->9DPT BETA : 232->11DPT BETA: 473
05.09.2025-> mamy mrugające serduszko ❤️

-
Ssilvia u mnie wizyta co 4 tyg (chodzę tylko prywatnie), na każdą robię morfologię i mocz (bo mogę, mam pakiet, moj lekarz twierdzi że moje wyniki to nudy 🤣 i mogę robić co 8 tyg jak dla niego, ale jak mam pakiet to w sumie git).
Zawsze pyta jak się czuję, czy mam jakieś dolegliwości, etc. Przed wizytą pani z recepcji mi mierzy ciśnienie i sprawdza wagę.
No i zawsze na fotel, badanie szyjki, wydzieliny i potem usg - dopochwowym mierzy szyjkę i przezbrzusznym kontroluje dziecia, ale teraz też tylko serducho i połapanie wymiarów do wagi. Wiem, że na późniejszym etapie (jakoś okolice 30tc, moze ciut wczesniej w sumie, nie jestem pewna) bedzie tez sprawdzał przepływy u malucha i chyba maciczne (ale glowy nie dam) i obserwował też gdzie tam pępowina sobie jest.
Też kompletnie nie wiem o czym mialabym z nim gadać co 2 tygodnie. 🙈 Ja nawet na co miesięcznej wizycie czasem nie wiem za co płacę. 🤣 W pierwszej nie mogłam się doczekać wizyt, w drugiej widzę sens w "w zdrowej ciąży wystarczą 3-4 wizyty na całą ciążę". 😅
Oczywiście co innego jak ktoś miał trudniejsze starania, historię poronień itp. Wtedy też lekarze zalecają częściej kontrolę.Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 stycznia, 19:54













