Mamunie LIPIEC 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Emma faceci tak mają.Mają dziwne fantazje.Pamiętam jak kiedyś się odciągałam a jemu zebrało się na amory.Chciał sprawdzić jak to będzie gdy ja się odciągam i czy wpłynie na ilość mleka.Niestety gdy odciągam nie mam ochoty na sex więc go pogoniłam.
Kiepska noc.Adaś spał więc ja też.Nie wstałam o 3 się odciągnąć.Obudziłam się o 5.45,a nocną sesje pp skończyłam o 24.Mam nadzieje nadrobić ilość mleka.Może się uda.kończe odciąganie odezwe się później. -
Niebieska Gwiazda wrote:Emma faceci tak mają.Mają dziwne fantazje.Pamiętam jak kiedyś się odciągałam a jemu zebrało się na amory.Chciał sprawdzić jak to będzie gdy ja się odciągam i czy wpłynie na ilość mleka.Niestety gdy odciągam nie mam ochoty na sex więc go pogoniłam.
Kiepska noc.Adaś spał więc ja też.Nie wstałam o 3 się odciągnąć.Obudziłam się o 5.45,a nocną sesje pp skończyłam o 24.Mam nadzieje nadrobić ilość mleka.Może się uda.kończe odciąganie odezwe się później.<a href="https://www.tickerfactory.com"><img src="https://www.tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;104/st/20250730/e//dt/6/k/5ffd/preg.png"></a> -
JaSzczurek, pytałaś o to, czy wszystko jest ciekawsze od jedzenia - tak. Już od dawna to obserwuję, ale ostatnio to już przechodzi wszelkie pojęcie. Teraz obudziła się głodna, ostatnio jadła o 5, więc głodna bardzo i ryk.
Fikając zjadła 50ml i niestety - pies, odkurzacz, słońce, wszystko takie ciekawe. Zazwyczaj karmię ją chodząc, wtedy się rozgląda i je spokojniej, na fotelu już się nie da, bo ona też próbuje siadać, a jak siada, to nie pije. No ale u nas to butelka, mogę tylko przypuszczać jaki to koszmar karmić piersią takiego wiercipiętę. 🙈<a href="https://www.tickerfactory.com"><img src="https://www.tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;104/st/20250730/e//dt/6/k/5ffd/preg.png"></a> -
33Sylwia wrote:Dobry wieczór, meldujemy się i my! Zero
Łoooo matko! Ale akcja. No to Sylwia, powiem Ci, że ja też bym wybuchła. Aż mnie nosi przed komputerem. Nie miej ŻADNYCH, ale to żadnych wyrzutów sumienia i przemyśleń. Zrobiłaś dobrze i bardzo taktownie. Nie wiem co było motorem ciotki, ale niestety, chociaż przykro mi to mówić jako kobiecie, przemijanie i starość jest dla nas bardzo trudna do zaakceptowania i zmierzenia się z nią z godnością. I te rady, chęć przeżycia życia na nowo, wychowywania dzieci, prowadzenia domu, to często żal, że zrobiło się coś inaczej, może gorzej. Nie da się cofąć taśmy.
A już na pewno te komentarze starych bab o gotowaniu po nocach, sprzątaniu calymi dniami, prasowaniu godzinami i służeniu jak najwierniejszy sługa najjaśniejszego Pana swojemu mężowi.
Moja nieteściowa zawsze wspomina mimochodem, jak to ona to tyle czasu straciła... Ciasto musiało być upieczone conajmniej trzy razy w tygodniu, obiad zawsze z dwóch dań. Wysprzątane na błysk, poprasowane. Goście co weekend. Mąż nic jej nie pomagał, ze wszystkim biedna, sama... No... Ale i co? To dlaczego tak robiła?
Ja tak nie robię, nie będę robić i żyjemy szczęśliwi. Chodzimy w czystych, niepomiętych ubraniach, jemy ciepły posiłek i nikt nie czuje się wykorzystywany. Ułatwiam sobie wszystko jak się da. Gotuję tylko szybkie, proste potrawy. Ubrania chłop rozwiesza po praniu tak, że są wyprostowane. Takich do prasowania w ogóle nie kupuję. Sprzątamy razem i nie przesadzamy z tym. Czas spędzam głownie na zajmowaniu się dzieckiem i zabawach, bo to jest moja praca. OPIEKA NAD DZIECKIEM. Nie opieka nad dorosłym chłopem. Obydwoje zdecydowaliśmy się na dziecko. Wiadomo było, że dziecko potrzebuje opieki któregoś z nas i ta osoba nie będzie w tym czasie pracować. To nie jest jakaś łaska, że mężczyzna zarabia pieniądze! To jest jego obowiązek, bo ja też w tym czasie nie leżę. Ja zajmuję się dzieckiem, również JEGO dzieckiem, on zajmuje się kasą. Potrafię zarobić dokładnie tyle samo pieniędzy. Możemy się zamienić. Ale nikt nie chce. Robię dużo dla Michała, bo on robi dużo dla mnie. Troszczymy się o siebie WZAJEMNIE.
Strasznie, ale to strasznie mnie wkurwia przekonanie - o zgrozo najcześciej samych kobiet - że ich właściwą rolą jest całodobowa obsługa wszystkich wokół. I że najważniejszą osobą w domu jest dorosły facet, bo to on przynosi kasę i trzeba mu dogadzać na każdym kroku, nawet kosztem własnego dziecka.Lullaby, Niebieska Gwiazda, AgaSY, Drobinka91 lubią tę wiadomość
-
Emma_ wrote:Jakie piosenki najbardziej lubią wasze dzieci? U nas króluje "Miała baba koguta". 😁
Całą bajkę grajkę Czerwony Kapturek (do ściągnięcia na Chomikuj). Śpiewam jej piosenki z tej bajki pół dnia
Ale też "Jadą, jadą misie", "Muzyczny alfabet", "Raz dobosz zuch...", "Hej ulani"Dużo śpiewamy.
-
O to to KasiaLukasia pięknie opisałaś dokładnie to co myślę na ten temat. Nic dodać nic ująć 👍 Moja mama to dzięki Bogu trochę uczy się ode mnie jak wprowadzać równowagę w życiu domowym. Całe życie non stop zajmowała się 4 dzieci, domem i firmą no i ojcem. I tak jak piszesz ciasto, obiadku zawsze na stole i szmata za dupą żeby czysto było. Aż zluzowała i bardzo popiera to że z mężem dzielimy się obowiązkami. I wreszcie robi coś dla siebie a nie tylko dla innych.
33Sylwia bardzo przykra sprawa z ciotką. Dziewczyny mają rację, że nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia. Można dyskutować o sposobach wychowania, zapytać po ludzku z troski ale na pewno nie takim tonem i nie takimi tekstami. Dla mnie to bardziej jej jakis żal za tym co było niż troska o Ciebie i Leonka. Bo wiesz kobiety całe życie poświęcają się innym i jeśli nic nie robią dla siebie to gdy Ci inni odchodzą pozostaje pustka i poczucie, że nie jest się już nikomu potrzebnym. Nie każdy sobie umie z tym poradzić. Co nie daje nikomu prawa do tego, żeby odreagowywać na innych.Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lutego 2020, 10:21
-
KasiaLukasia dobrze prawi, polać jej.
33Sylwia z moją wrodzoną złośliwością w takich sytuacjach, dodałabym ciotce jeszcze coś w stylu "no widzisz jak mnie wychowałaś? Jedna wielka porażka!" 😁
Poszła po bandzie, nie miej wyrzutów. Chociaż domyślam się, że jest Ci bardzo przykro 🤗
Emma a ja trochę inaczej powiem niż reszta odnośnie Twojego faceta. Po zachowaniu wnioskując, bardzo mu brakuje Twojej uwagi. Znam te zachowania z autopsji i wiem też, że możesz mówić jak do ściany, a i tak nie zrozumie. Także zrób dla niego coś miłego, jakiś fajny gest.. Wyjdź z inicjatywą łóżkową czy coś. Będzie wniebowziętyOczywiście doskonale rozumiem Twoje zmęczenie i nie kwestionuję tego, że Twój mąż jest emocjonalną ameba, ale tego się raczej nie zmieni 😜
Emma_ lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Emma faceci to niestety duże dzieci z potrzebami. A dwie potrzebujące Twojej atencji istoty to na zmęczona matkę może być za dużo. I jeszcze pies🤦😉 Rozumiem, bo po urodzeniu Mikołaja miałam podobnie. Mąż zazdrosny o relacje z dzieckiem. Ja warcząca na niego. I każde z nas zamknięte w świecie swoich domysłów z poczuciem niezrozumienia przez tą drugą stronę. Może banalne ale pomagają szczere rozmowy. Spróbuj że starym pogadać tak od serducha może i on się otworzy? Jak już wiadomo o co chodzi to prościej wspólnie jakiś plan naprawczy wdrożyć. No i udanych Walentynek kochana (żeby Emilka poszła spać, a wy czas tylko we dwoje❤️)
Co do moich cyców - dzięki że pytasz już znacznie lepiej😁 (ale przeskoki taktowny w temacie wybacz🤦😂). A my też śpiewamy dużo - pada deszczyk, pszczółka maja, stokrotka, była sobie żabka mała, panie Janie itp😊
Lady_Dior Ty Ty Ty, proszę mi się nie chować 😽 wspieramy Cię tu zawsze pamiętaj. Eh te cyce też nie wiem czemu tak mam🤷🙄Emma_, Lady_Dior lubią tę wiadomość
-
Drobinko Miloszowi pobrali krew z palca. 4 probówki, plakal tylko przy pierwszych 2, potem się uspokoil
.
Korzystam z urlopu męża i pojedziemy jeszcze zrobić Miłoszowi zdjęcie do dowodu. A potem do Grycana na walentynki 😁.
Potem Was nadrobię.Drobinka91 lubi tę wiadomość
Mama 2 chłopców i aniołka ❤️
12.07.2019r. M.
07.06.2017r. L.
26.07.2015r. (*) -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
No dobra, spróbuję go wcisnąć gdzieś w swój grafik. 😁 Dorosły chłop, a nie rozumie, że znacznie łatwiej byłoby poromansować, gdyby mnie wyręczył w czymś, skrócił jakoś wieczorną rutynę, żebym nie zasypiała w trzy sekundy po położeniu się do łóżka. A on potrafi na moją prośbę o umycie butelek powiedzieć "zapomnij". 🤦🏻♀️ No ale zrobię coś dla niego, niech mu będzie, bo jeszcze chwila i zacznie mnie ciągnąć za warkocze, a wtedy łapy mu utnę. 👹<a href="https://www.tickerfactory.com"><img src="https://www.tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;104/st/20250730/e//dt/6/k/5ffd/preg.png"></a>
-
Lullaby, to dobrze, że sytuacja opanowana. ❤️
Aga, ale zazdro! ❣️ Udanych walentynek.
Karola, opowiadaj!
Casjopea, jak tam wasze gówniane sprawy? 😁<a href="https://www.tickerfactory.com"><img src="https://www.tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;104/st/20250730/e//dt/6/k/5ffd/preg.png"></a> -
U nas też ostatnio na stopie mąż- żona, jakieś napięcia. Z tym że on jest osobą o raczej niższym zapotrzebowaniu seksualnym niż ja- od zawsze tak było. A ze teraz ja niezbyt mam siły na amory to łóżko nam stygnie. Raczej jemu, bo ja śpię większość nocy z córką. A i próbowałam to podejść parę dni temu i nic to cóż..
No ale ob wychodzi rano, wraca wieczorem i jest sam sobie winny bo nabrał tyle na głowę że teraz się nie wyrabia. W tym roku całkowicie przejmuje gospodarstwo i wie doskonale że mu w tym nie będę w stanie pomóc - już musi wszystko przygotowywać bo zima jest jak jest (już dawni i tym rozmawialiśmy). Na dodatek zabrał się za pomoc *czytaj robi wszystko sam* w mega generalnym remoncie domu rodzicow który wynajmują. Więc krótko mówiąc ja siedzę w domu a on wraca zjebany i warczący w każdej odzywce. Na co ja odburkuję bo doskonale zna moje zdanie na ten temat i nie da się z nim inaczej rozmawiać- nie umie aktualnie się hamować. I mamy relację rodzinną 👍
Dzisiaj pewnie też nie pamięta o walentynkach, ale zrobiłam mu tą bezę- niech ma. Zje pewnie w nocy jak wróci... to moze yroche humor mu sie poprawi 😉 trza przeczekać napięcie... wiosna zawsze jest u nas ciezka - latem nedzie lepiej 😉
My właśnie wróciłyśmy że spaceru, ładnie się wypogodzilo, fajnie jest. Jak sąsiad skończy rozpalić to moze uda mi się jeszcze kilka okien przemyc bo małą zasnęła w wózku 😁
2014.06. - start
2016.02.10 - 9tc Aniołek :*
JA: nied. tarczycy, hiperprolaktynemia, PAI-1 4G + Czynnik V R2 hetero, NK: 24%->8%, CD4/CD8: 2,90, AMH:3,5, ANA+, HSG - ok, Histeroskopia - usunięcie polipa, biopsja endo-ok, katiotypy-ok,
ON: fragmentacja 6%, HBA 78%
14.09.18 - 1x IUI (1 pęcherzyk)
11.10.18 - 2x IUI (3 pęcherzyki) - udało się! Mamy dwa MaluchyZostała z nami Jedna Kruszyna :* Drugi Aniołku, patrz na nas z góry [*]
19.06.19 - Julia 2600g 54cm - nasz wyczekany Skarb!