Mamunie LIPIEC 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Emma_ wrote:Właśnie na grupie mam kpi opisała swoją historię babeczka, która ściąga już trzy lata i chce nadal. 😁 Ja chyba jestem miękka, że mi tak źle po tych siedmiu miesiącach. To musi być baba ze stali. 😁
A ktoś to jeszcze pije? Czy ściąga tak bo lubi?Emma ja dalej pamiętam o naszym biznesie z mlekiem dla kulturystów
-
kinga27.30 wrote:Dziewczyny, jakie polecacie książeczki z dźwiękami albo jakimiś ruchomymi elementami dla naszych bąbli?
Polecam to:
I w koszyku na allegro mam też "księgę dźwięków " poleconą przez Czarną 🙂Czarna_kawa, kinga27.30, Sylka135 lubią tę wiadomość
Aleksander 07.07.19r👶
3000g 🔹️54cm🔹️
1400 gram, 45 cm, dzielna mała Wojowniczka 💖
-
Emma_ wrote:Właśnie na grupie mam kpi opisała swoją historię babeczka, która ściąga już trzy lata i chce nadal. 😁 Ja chyba jestem miękka, że mi tak źle po tych siedmiu miesiącach. To musi być baba ze stali. 😁
mikka86 lubi tę wiadomość
-
LidziA89 wrote:Wszystkim tym które czytają 365 dni proponuję zostać przy pierwszej ewentualnie drugiej części i nie czytać trzeciej!
Jestem w trakcie słuchania pierwszej..
Aleksander 07.07.19r👶
3000g 🔹️54cm🔹️
1400 gram, 45 cm, dzielna mała Wojowniczka 💖
-
Drobinka91 wrote:Czemu? 😱 tak kiepska? 😕
Jestem w trakcie słuchania pierwszej..
Pierwsza część dosłownie połknęłam z ciekawości czytając druga pobieżnie czytalam albo wogole pomijałam sceny sexu bo ileż można czytać o wielkim kutasie a trzecią część tak mnie wkurwila zwrotem akcji że chyba sobie odpuszczę i skończę w połowie. -
Nie podoba mi się ta torba ,jest za wielką. Co ja miałabym w niej nosić 🤔 i kto nosi trzy butelki dla dziecka 🤷 do takiej torby wkładam portfel,klucze ,telefon, chusteczki higieniczne, jednego pampka , książeczkę zdrowia jak jedziemy do lekarza , no i jak się zrobi cieplej pewnie jakieś picie dla małego i tyle 🤷url=https://www.suwaczek.pl/]
[/url]
-
LidziA89 wrote:Pierwsza część dosłownie połknęłam z ciekawości czytając druga pobieżnie czytalam albo wogole pomijałam sceny sexu bo ileż można czytać o wielkim kutasie a trzecią część tak mnie wkurwila zwrotem akcji że chyba sobie odpuszczę i skończę w połowie.
-
KasiaLukasia, chyba dziecko. Myślę, że w grę może wchodzić uzależnienie emocjonalne od karmienia własnym mlekiem - myślę, że ja mam coś podobnego. 😁 A o biznesie też pamiętam, ale nie wiem, czy zdążymy go rozkręcić zanim zamknę własną mleczarnię. 😁
JaSzczurek, ja tam nie chcę oceniać. Pewnie mocno się w to zaangażowała i zleciało. Mi też byłoby szkoda czasu, już teraz jest mi szkoda. I ciężko, wszystko podporządkowane jest temu - każde wyjście, każde spotkanie, czynności domowe, sen... Wszystko pod znakiem cycka. Na pewno ciężko jest to zakończyć i pewnie sama zrobię to nie bez żalu, choć z ulgą, ale przysięgam, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiego życia przez trzy lata.<a href="https://www.tickerfactory.com"><img src="https://www.tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;104/st/20250730/e//dt/6/k/5ffd/preg.png"></a> -
Emma_ wrote:Młoda przywaliła znowu głową w podłogę. Zrobiła spektakularny obrót na plecy i walnęła. Oczywiście wymierzyła tak, żeby trafić w lukę między matami, którą sama chwilę wcześniej zrobiła. Płakała parę sekund. Chwilę temu zasnęła. Myślicie, że powinnam ją teraz obserwować i nie pozwolić jej spać?
Mój też przywalił dziś w ten sam sposób.Zdziwił się i troszkę płakał.Tylko u mnie na podłodze wykładzina. -
Emma_ wrote:Właśnie na grupie mam kpi opisała swoją historię babeczka, która ściąga już trzy lata i chce nadal. 😁 Ja chyba jestem miękka, że mi tak źle po tych siedmiu miesiącach. To musi być baba ze stali. 😁
Ja bym się mogła poświęcić i odciągać jeszcze długo.Z doświadczenia wiem ,że będzie coraz trudniej.Dla starszego też odciągałam.Dziecko coraz bardziej ruchliwe i coraz trudniej upilnować.Zresztą ja żyje z poczuciem,że odciągając się zaniedbuje dzieci.Młodszego jakoś łatwiej mi przełknąć bo to mleko dla niego i jest mu potrzebne,,ale starszy...chciałabym mu więcej czasu poświęcać.Odciągam się 9 a czasem 11 razy na dobe.Ze względu na dzieci w okolicach roku będę wygaszać laktacje.Robie zapasy mrożonek. -
Jeden śpi, drugi jeszcze nie. Ledwo was doczytałam tyle naprodukowałyście!
Straszne te historie o zwierzątkach. Z jednej strony rozumiem procedury, a z drugiej jak to czytam to serce mi pęka 💔 W ogóle Mikka86 już pisałam, se dla mnie króliczek to nie jest jedzenie choćby najzdrowsze. Casjo czytając Twoje opowieści o kotce i klaczy miałam łzy w oczach. Bardzo mnie to rusza. U mnie w domu rodzinnym nie jeden raz mieliśmy 12 kotków, bo rodzice nie umieli się zdobyć na eksterminacje młodych🤷. A sarenki same wyszły👍 ale wolalam zareagować