Marcowe Mamusie 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
ja dalej chyba mam palce spuchniete choc nie bardzo to widze ale obraczka do polowy wchodzi...no i 6kg na plusie...mam nadzieje ze to zleci bo moje spodniczki i spodnie czekajaAnastacia33 wrote:Kass pamietam ze ty bardzo narzekalas na puchniecie w ciąży. ...zeszlo juz u ciebie wszystko? Bo ja jak patrze na swoje palce to masakra
-
U nas po wizycie u kardiologa wszystko super wiec odetchnelam.
pepek mimo ze juz 2 tygodnie od porodu minely dalej jest i nie wyglada zeby szybko chcial odpsasc:( mam nadzieje ze to nic zlego
Emartea, nick nieaktualny, kasss, nick nieaktualny, Emca, Krokodylica, MamaAdasia, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
Trzymamy;)
U mnie była teściowa - nie dość ze dziecko obudziła, musiała koniecznie byc przy przewijaniu- czy to na pewno dziewczynka, cały czas musiala stać na wózkiem, to mi jeszcze policzyła ile pelargoni potrzebuje. Kuzwa jak będę chciała to sobie kupie a na razie nie to jest dla mnie najważniejsze. Z tego wkurzenie oczywiście dziecko niespokojne- zamiast spac 15-18 to cały czas marudne bo jak tu spac jak matka zla. W koncu zasnęła- wyszłam na 45 min do sąsiadów. Jak wróciłam to okazało sie ze nawet do auta nie doszłam a juz mała nie spała- ale Tatuś dał rade
-
cześć dziewczyny proszę wpiszcie do mojego Antosia na naszej liście 52 cm bo wtedy po porodzie to nawet nie wiedziałam jak szybko wam pisałam. My jesteśmy już w domu cali i zdrowi .... a ktg po nocach mi się śni ... mam nadzieję, że nigdy już czegoś takiego nie doświadczę ...
anet525, SunSun, Krokodylica, nick nieaktualny lubią tę wiadomość


Aniołek [*] 6 tc 2018,
Julia [*] 14 tc 2018
MTHFR, PAI-1, Czynnik V (trombofilia): clexane, acard, prolutex, metyle : (B12 i kwas foliowy) , duphaston .
Endometrioza
-
Tak wszystko zeszło budziłam sie zalana potem i sikałam takim strumieniem ze masakra i ta woda tak wlasnie schodzi choc po porodzie było jeszcze gorzej lekarz kazal leżec z nogami u góry ale wiadomo jak to w szpitalu przy dziecku i odwiedzinach nie było czasuAnastacia33 wrote:Kass pamietam ze ty bardzo narzekalas na puchniecie w ciąży. ...zeszlo juz u ciebie wszystko? Bo ja jak patrze na swoje palce to masakra
u nas pepek odpadł w 4 dobie a dzis odpadł strupek i mala ma identyczny pępek jak mój;)
&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za Belle;)Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 marca 2015, 20:39
[/url]

-
Hejka mam wiadomość od Rubi:
Tak Sory za brak info. Cc 16:15 3700 i 58cm..byl nagly zwrot akcji ale teraz juz wszystko dobrze..jest cudownie
dziekuje za kciuki
Ewelaa, ines31, Emartea, nick nieaktualny, SunSun, Emca, nick nieaktualny, Krokodylica, Rybeńka, MamaAdasia, czekaja, nick nieaktualny, kasss, jasmin lubią tę wiadomość
-
Blanka sorki przez pomyłkę wcisnelam lubie w sensie twojego ostatniego zdania. Dobrze ze jesteście juz w domu.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 marca 2015, 22:49
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyloszcz cos nam umilkla? Moze tez juz jest po.
Moja mala spadla sporo z wagi... dzis 3570. Hmm ssie duzo cycusia ale narazie mam malo mleka. Czekam az mala swoim ciagiem pobudzi laktacje. Narazie sie denerwuje bo glodna a mleka malo. Z pierwsza corka mialam to samo w szpitalu. Dopiero w domu strumienie ruszyly. Wiec ze dwa razy dziennie musi dostac z buteleczki troszke. Tylko wtedy spi spokojnie... bo tak to wisi na cycu przysypia i budzi sie za 30 min z placzem. Wczoraj do 4.30 czuwala a ja z nia. Denerwowala sie i poplakiwala. Do tego ma glutki w nosie jeszcze po porodzie i trzeba czyscic bo kiepsko bylo jej oddychac. Wiec spalam gora 4 godziny od wczoraj. No ale coz taki urok. W domu pewnie sie wszystko unormuje. Wkoncu do dopiero pierwsza doba...
Jedno mnie dziwi czemu nikt nawet nie zaglada tu w szpitalu do tej rany krocza. Nie zebym miala jakies problemy z tym ale skoro bylo szycie to chyba powinni choc zajrzec co tam sie dzieje.
-
Gosiaczek pewnie polozna Ci zerknie w gacie i zdejmie szwy jak Cie odwiedzi w domu.
Rubi gratuluje! Czekamy na opis porodu bo cc niespodziewanie. Wczoraj o tej porze myslalas ze popuszczasz hehe a dzis juz z dzieciaczkiem
Nadia, 24.02.2015 godz. 15:25
3080 gram szczescia i 53cm radosci!! -
Rubi serdeczne gratulacje! Już teraz będzie dobrze. Podobno co złe się zapomina.
Dziewczyny czy słyszeliście o kolkach u 2 tygodniowego dziecka?
Juz kolejny wieczór z rzędu. Myślałam, że to z jedzenia, ale już wszystko co może być złe odstawiłam, a to dalej ja meczy. Od ok 19 do 22 codziennie, wije się, prezy i mimo zmęczenia nagle ocknie się i aż zaplacze. Dziś leżałam z nią to jak jej coś było to tak ściskając moja rękę i była niespokojna, że mi jej żal było. No i co chwilę na cycka chce, pociągnie 2 razy dla uspokojenia i zasypia, a za chwilę znów krzyk. Teraz nareszcie zasnęła.Natalka 03.2015
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Tygrysku moja też tak robi. Na szczęście nie zdarza się to często, ale też tak robiła w drugim tygodniu życia. Nie wiem, ale to chyba kolki.
Teraz się boję przyszłego tygodnia bo w piątek Emilka skończy miesiąc, a piąty tydzień to pierwszy skok rozwojowy. Czytałam, że dziecko jest wtedy non stop marudne. A w szóstym tygodniu są szczepienia i też pewnie nie będzie lepiej. Ech, chyba czeka nas cięższy okres. -
nick nieaktualny











