Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
A ja się witam w 37 tygodniu 😄
Od wczoraj wróciły mi znowu bóle okresowe i brzuch jak kamień, całe szczęście, że dziś wizyta u prowadzącej to zobaczy jak to tam wygląda.
I mój mały sukces, wczoraj z mężem spakowaliśmy walizkę do szpitala. Zostało mi tylko dorzucić przekąski, wodę i ładowarkę do telefonu 🙂
Arga, Kasiastaraczka, Katt, Kłębuszek, _Hope, Dżozu, Sagi, Go0cha, Lusille, aqq, ZOSIA88 lubią tę wiadomość
-
Ja muszę się teraz spakować na dwie torby i szczerze trochę mi się nie chce 🫣 nie wiem co brać na taki zwykły pobyt 😅 wiem, że wyniki wszystkie mam zabrać ale rzeczy typowo po cc jeszcze nie muszę ale też to musi być gotowe w razie co.
No nic. Idę po leki do apteki i zaraz zaczynam prać i ogarniać co zdołam. Ogólnie coś czuję, że to będzie jazda bez trzymanki ten cały poród i miesiące do wakacji 😅🫣
Dżozu, Kokosq lubią tę wiadomość
-
Arga wrote:Witam. Ja już się schizuję przez tą wczorajszą wizytę i mam czarne myśli 🫣. Powiem szczerze, że już chciałabym aby było po wszystkim i abym to przeżyła z młodym. Jestem psychicznie zmęczona bardziej niż fizycznie. Naprawdę najlepszy scenariusz dla mnie to teraz jakby mi powiedzieli, że nie zrobią to cięcie szybko i tak naprawdę już mogą mi tą macicę wyciąć, przynajmniej wiedziałabym, że już nie trzeba będzie uważać bo już widzę, że kolejna ciąża to było by ryzyko i chyva będę do menopauzy się bać 🫣
No przestań. Usunięcie macicy to nie jest droga do antykoncepcji, ja jak na połówkowych zaczęli mi podejrzewać placenta accreta to zaczęłam więcej na ten temat czytać. Jednak fajnie jest nie mieć braków w narządach w miednicy jeśli się da bo to nie jest tak łatwo później wszystko w ryzach utrzymać, poza tym często trzeba przejść w menopauzę farmakologiczną. oczywiście mus to mus jak trzeba usunąć to się ratuje pacjentkę, ale to nie powinna być droga na skróty. Też jestem przerażona co to będzie. Najwazniejsze wyjść z sali sprawnym i ze zdrowym dzidziusiem.
Nie bój się, dobrze że lekarz jest czujny.
NIE CHCĘ STRASZYĆ, ale to co napiszę poniżej już na pewno nie będzie Twoim przypadkiem, bo Twój lekarz już wie, że może być ryzyko wrośnięcia i cały zespół będzie przygotowany. To jest super wiadomość!!!!
Mnóstwo lekarzy nie dostrzega tego w obrazie usg przez całą ciążę, dochodzi do normalnych porodów SN (to nie jest patologia tylko po wielu cięciach, mogą być inne przyczyny wrośniętego łożyska, pacjentki rodzą też SN), łożysko się nie odkleja na czas albo nie całkowicie, trzeba je wydobywać ręcznie, są krwotoki wewnętrzne zdiagnozowane za późno, operacje na gwałt ratujące życie. Albo cesarki bez podejrzenia wrośnięcia gdzie sale nie są przygotowane z wystarczającymi zasobami krwi do przetoczenia itp.
Masz ogromne szczęście, że lekarz jest ostrożny i czujny i wszystko skontroluje na czas! Wszystko będzie dobrze ❤️ teraz tylko na spokojnie musisz wytrzymać do połowy miesiąca, już niedaleko.
Arga lubi tę wiadomość
-
@alta marea, @Kokosq gratulacje donoszonych ciąż 🥳
Ja jestem totalnie zdołowana. Wiem że są gorsze sytuacje, ale i tak nie potrafię powstrzymać łez. Płaczę od wczoraj. A z tego płaczu chce mi się wymiotować. Czuję, że zawiodłam córeczkę 😭
alta marea lubi tę wiadomość
31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
🩺 18.03 - wizyta

-
Kłębuszek wrote:@alta marea, @Kokosq gratulacje donoszonych ciąż 🥳
Ja jestem totalnie zdołowana. Wiem że są gorsze sytuacje, ale i tak nie potrafię powstrzymać łez. Płaczę od wczoraj. A z tego płaczu chce mi się wymiotować. Czuję, że zawiodłam córeczkę 😭
Kłębuszku wiem,że osobie z boku łatwo mówić ale teraz musisz być silna właśnie dla córeczki bo stres i nerwy jej nie pomagają.
Wierzę,że wszystko się dobrze skończy w Waszym przypadku i na spokojnie przeczekasz do tego 39 tygodnia i urodzicie SN. I głowa do góry naturalne porody i to pierwsze tak szybko nie przychodzą zazwyczaj. U mnie pierwsza córeczka urodziła się w 40+2 przez indukcję, gdyby nie to to jeszcze by posiedziała bo szyjka była cały czas długa no ale miała już sporą wagę więc musiała wyjść.
Kłębuszek lubi tę wiadomość
-
Przytulam ❤️Kłębuszek wrote:@alta marea, @Kokosq gratulacje donoszonych ciąż 🥳
Ja jestem totalnie zdołowana. Wiem że są gorsze sytuacje, ale i tak nie potrafię powstrzymać łez. Płaczę od wczoraj. A z tego płaczu chce mi się wymiotować. Czuję, że zawiodłam córeczkę 😭
I jeszcze masz czas, żeby to wszystko poukładać i spróbować urodzić jak chcesz
Trzymam kciuki 😚
Kłębuszek lubi tę wiadomość
-
Katt wrote:Ja mam mieszane uczucia - z jednej strony vbac wydaje się być bardziej komfortowym scenariuszem - pierwszą bliznę mam super, wszystko jest w porządku wizualnie, po co to psuć. Jednak mam świadomość, że już raz się nie udało - znowu stosunkowo duże dziecko, duża głowa (już wypada na 40+6), a ja nie jestem jakaś wybitnie postawna. Zaczęłam czytać o niewspółmierności i innych problemach z tym związanych. Był taki czas że co wizyta w toalecie to miałam flashbacki z porodu i miałam takie, że jednak boje się przez to drugi raz przechodzić. I w tym wszystkim zapomniałam o najważniejszej kwestii - ma być bezpieczne. Mi na ostatnim USG lekarz powiedział "ja przy takich warunkach i historii bym swojej żony na vbac nie puścił, ale ostateczną decyzję zostawiam Pani i lekarzowi prowadzącemu". Tak więc patrząc na już teraz nasze bezpieczeństwo nie będę fikać i grzecznie pojadę na cesarkę, bo teraz to juz jest tylko formalność. Trzymam kciuki za to żeby i tym razem wszystko poszło gładko, bo dość szybko stanęłam na nogi i mam nadzieję że powtórkę.
Ja miałam pierwsze cc z tego powodu (głowa na 99 percentylu) i nie żałuję. Nie ma co rumakować
Katt, Arga lubią tę wiadomość
-
Kłębuszek wrote:@alta marea, @Kokosq gratulacje donoszonych ciąż 🥳
Ja jestem totalnie zdołowana. Wiem że są gorsze sytuacje, ale i tak nie potrafię powstrzymać łez. Płaczę od wczoraj. A z tego płaczu chce mi się wymiotować. Czuję, że zawiodłam córeczkę 😭
🫂
Kłębuszek lubi tę wiadomość
-
Kłębuszek wrote:@alta marea, @Kokosq gratulacje donoszonych ciąż 🥳
Ja jestem totalnie zdołowana. Wiem że są gorsze sytuacje, ale i tak nie potrafię powstrzymać łez. Płaczę od wczoraj. A z tego płaczu chce mi się wymiotować. Czuję, że zawiodłam córeczkę 😭
Jest ciężko, są emocje, są hormony, ale nie wolno Ci myśleć że zawiodłaś. Mocno przytulam i trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku 🫂 -
@Alta marea, @Kokosq gratuluję donoszonych ciąż 🥳🥳
@Kłębuszek, przytulam 🫂 i trzymam kciuki, żeby jednak udało się tak jak chciałaś.🤞🍀 Rozumiem, że wieści z wizyty bardzo Cię zmartwiły, ale absolutnie nie zawiodłaś córeczki nawet jeśli poród siłami natury nie będzie możliwy.
Ja też mam poważne problemy z oczami i właśnie przez te wady nie mogłam rodzić naturalnie.
Udało mi się umówić wizytę u ginekologa ze szpitala dopiero pod koniec przyszłego tygodnia o godzinie 21. 🫣 Zobaczymy co on powie i ile w te 9 dni przebierze na wadze Tomcio.🥹 Może wtedy poznam już datę cesarki.
Kokosq, aqq, Carla lubią tę wiadomość
-
Sagi wrote:Ja miałam pierwsze cc z tego powodu (głowa na 99 percentylu) i nie żałuję. Nie ma co rumakować

Tym bardziej że w domu jest już mały człowiek, dla którego ten poród oprócz nas głównych zainteresowanych musi przejść bezpiecznie, bo on będzie czekał na mamę i brata.
Z tych wszystkich emocji, aż ogarnęłam ubranka dla niego na lato i jesień tak żeby nikt nie musiał się martwić o organizację szafy 🙈 ale na pocieszenie powiem że przed pierwszym porodem też miałam takie, że wszystko opisałam gdzie co jest i robiłam rodzinie szkolenie z wyprawki dla maluszka -
Powiem szczerze, że ja za pierwszym razem też się zdołowałam bo mój prowadzący tak naprawdę poinformował mnie, że będzie cc na 10 dni przed a po latach okazało się, że tak naprawdę nie było takiej potrzeby ale ogólnie cc też jest dobre dla malucha. Jest za bardzo deminizowane, mam trójkę dzueci po cc i naprawdę nie odstają od tych sn więc zapomnisz nawet jeśli się nie uda sn bo to najważniejsze jest dziecko i twoje zdrowieKłębuszek wrote:@alta marea, @Kokosq gratulacje donoszonych ciąż 🥳
Ja jestem totalnie zdołowana. Wiem że są gorsze sytuacje, ale i tak nie potrafię powstrzymać łez. Płaczę od wczoraj. A z tego płaczu chce mi się wymiotować. Czuję, że zawiodłam córeczkę 😭 -
Arga spakuj sobie koszule do spania albo gacie i koszulki ja mialam tez leginsy i koszulki bo rano sie przebieralam normalnie nie lubie chodzic caly dzien w czyms co sie spi,bielizne, recznik napewno kosmetyki szampon itp wody i jakies jedzenie plus dokumenty

Kłebuszek tak naprawde kazdy poród sn moze zakonczyc sie cc nie ma co plakac i sie zamartwiac najwazniejsze jest zdrowie. Potem przyjdzie spadek hormonów inne problemy nie przespane noce.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:25
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026 -
Alta marea, Kokosq gratulacje donoszonych ciąż 💕
Arga trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze
Kłębuszek najważniejsze żebyście obie zdrowe były
Ja się muszę wam pożalić. Mały drugi wieczór z rzędu ma wzdęcia i płacze przez ok pół godz aż się nie odbije. Wczoraj dostałam złotą radę od rodziców daj mu smoczka… i obraża bonnieche tylko dziecko męczę . No tak bo smoczek to lekarstwo na wzdęty brzuszek a ja lubię się pastwić nad dzieckiem i lubię jak placze. Denerwuje mnie tanich podejście że wiedzą lepiej… do tego wszystkiego dostał katarku i kaszelek więc czeka nas wizyta u pediatry jutro (chyba że będzie gorączka to dziś ) w domu połowa chora ale mały chory bo ja go jednymi nie dwoma kocykami przykryłam
Antoś 20.02.2026 💕 -















